Dodaj do ulubionych

Prarada Równości chce rozbić heteromatriks

12.06.09, 12:15
W Polsce bez zmian
Obserwuj wątek
    • menago1916 [...] 12.06.09, 12:27
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: swistak Re: Prarada Równości chce rozbić heteromatriks IP: *.subscribers.sferia.net 12.06.09, 14:17
        Posłuchajcie biednej ofiary paranoicznych urojeń. Tak wygląda "normals" - czyli
        przygłup w wersji typowej dla mieszkańca ciemnogrodu.
      • mirekp70 homoseksualizm to choroba 12.06.09, 14:24
        Orientacja homoseksualna nie jest taką sama odmiennością, jak inny
        kolor oczu czy włosów. Pociąg płciowy i przyjemność z tym związana
        istnieje dla przedłużenia gatunku, taka jest jego biologoiczna
        funkcja. Jesli pociąg ten jest skierowany do osoby tej samej płci,
        jest to zaburzenie funkcji organizmu.

        Nawet jesli jest to wrodzone i nieuleczalne, jest to tak
        sam "normalne" jak syndrom Downa, urodzenie sie z brakiem nogi czy
        wrodzoną wadą serca.

        Społeczeństwo poprzez prawo wspiera rodzinę, nie dlatego, żeby
        dwojga ludziom było miło, tylko dlatego, ze jest to naturalne
        środowisko przycodzenia na świat i wychowywania następonych członków
        społeczeństwa. Dlatego żadne przywileje należne małóeżenstwom
        związkom homoseksulanym sie po prostu nie należą
        • Gość: kaufland Re: homoseksualizm to choroba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.09, 14:29
          zgadzam się; żadnych praw dla homoseksualistów! szanuję takich ludzi,
          ale tego co robią i czego się domagają: NIE!!!
          • slon2002 pedrylstwo to zboczenie 12.06.09, 16:26
        • nick3 Seks nie służy tylko rozmnażaniu. 12.06.09, 15:50
          > Pociąg płciowy i przyjemność z tym związana
          > istnieje dla przedłużenia gatunku, taka jest jego biologoiczna
          > funkcja.

          To po prostu nieprawda.

          Tak jest u niższych zwierząt.

          Ale u wyższych - jego innych funkcji jest już tak wiele, że twoja
          opinia, tak powszechnie narzucana w moralistycznym społeczeństwie,
          jest po prostu wyrazem niewiedzy nt. biologii.



          (Ponadto człowiek ma to do siebie, że wiele z możliwości, w które
          wyposażyła go przyroda, wykorzystuje niezależnie od ich pierwotnych
          biologicznych funkcji.

          Tym się wyróżnia w świecie zwierząt.)
          • Gość: swan fakt; seks nie tylko prokreacji ma służyć ale IP: 89.174.254.* 14.06.09, 17:28
            przede wszystkim naszej przyjemności. Tak przy najmniej sądzę...
            Nie rozumiem natomiast czemu ma służyć manifestowanie sposobu w jaki
            uzyskujemy nasż satysfakcję seksualną? Kogo to miałoby niby
            obchodzić?
            • unhappy Re: fakt; seks nie tylko prokreacji ma służyć ale 14.06.09, 18:13
              Gość portalu: swan napisał(a):

              > przede wszystkim naszej przyjemności. Tak przy najmniej sądzę...
              > Nie rozumiem natomiast czemu ma służyć manifestowanie sposobu w jaki
              > uzyskujemy nasż satysfakcję seksualną? Kogo to miałoby niby
              > obchodzić?

              Co uznajesz za manifestację sposobu osiągania satysfakcji seksualnej?

              Czy wizyta w parku i kilka pocałunków z drugą osobą kwalifikuje się?

              Czy trzymanie się za rękę bądź obejmowanie się na spacerze kwalifikuje się?

              • swan_ganz Re: fakt; seks nie tylko prokreacji ma służyć ale 14.06.09, 22:59
                > Co uznajesz za manifestację sposobu osiągania satysfakcji
                seksualnej?


                jeśli ktoś cierpi na jakąś "marszofilię" to może i tak... :-)

                A tak poza tym; nie udawaj, że nie widzisz róznicy między tym co ja
                napisałem; "po co manifestować sposób w jaki osiągamy satysfakcję
                seksualną, od tego co ty niby - zrozumiałeś; "to manifestowanie to
                to samo co kopulacja?" (to swobodna interpretacja twojego postu:-))

                Rozumiem, że ludzie mogą i chcą manifestować swoje stany dot;
                radość, złość, przeszłości czy przyszłości ale nie rozumiem po co
                manifestować swój stosunek do stosunku płciowego... A kogo to
                obchodzi?

                > Czy wizyta w parku i kilka pocałunków z drugą osobą kwalifikuje
                się?

                tak. Jest to manifestacja tych ludzi dotycząca stanu ich wzajemnych
                emocji i jeśli kończy się na kilku pocałunkach to nie ma w tym nic
                złego... Gorzej by było gdyby zaczeli się publicznie rżnąć.... :-)
                Nie żeby mnie to jakoś specjalnie przeszkadzało ale wiesz; dzieci,
                praktykujący katolicy, homoseksualiści itd..



                • unhappy Re: fakt; seks nie tylko prokreacji ma służyć ale 14.06.09, 23:12
                  swan_ganz napisał:


                  > > Czy wizyta w parku i kilka pocałunków z drugą osobą kwalifikuje
                  > się?

                  > tak. Jest to manifestacja tych ludzi dotycząca stanu ich wzajemnych
                  > emocji i jeśli kończy się na kilku pocałunkach to nie ma w tym nic
                  > złego... Gorzej by było gdyby zaczeli się publicznie rżnąć.... :-)

                  Dogging chyba jednak jest nielegalny :)

                  Ale niejedną parę widziałem w parku w dynamicznych pozycjach niedwuznacznych :D

                  Na policję nie dzwoniłem. Ostatnio moja żona na pytanie syna co oni robią (żona
                  oglądała których z odcinków House'a w którym jakaś para, niedwuznacznie
                  zaspokajała swą chuć) odpowiedziała: biją się. No to na drugi raz syn podbiegnie
                  do takiej pary prosząc żeby się jednak nie bili.

                  > Nie żeby mnie to jakoś specjalnie przeszkadzało ale wiesz; dzieci,
                  > praktykujący katolicy, homoseksualiści itd..

                  Ubolewam, że przemoc jest mniejszym problemem niż naruszanie WC :D
            • Gość: Yga Re: fakt; seks nie tylko prokreacji ma służyć ale IP: *.acn.waw.pl 15.06.09, 12:06
              zwróć proszę uwagę, iż idąc w Paradzie z transparentem "żądamy
              ustawy o związkach partnerskich" nie mówię o tym z kim spałam, tylko
              domagam się równych praw. żyję w związku z kobietą 14 lat, a nie
              jestem traktowana przez państwo jak legalny związek. chcę być
              traktowana przez społeczeństwo jako legalna rodzina, będąc w takim
              związku nikogo nie krzywdzę i nie niszczę nikomu małżeństwa. czy to
              aż tak wiele?
              • Gość: f. Re: fakt; seks nie tylko prokreacji ma służyć ale IP: 62.172.234.* 16.06.09, 12:46
                jeżeli rodzinę definiujemy jako związek mężczyzny i kobiety, w jaki
                sposób chcesz przekonać "społeczeństwo", że mają Was traktować
                identycznie, a co więcej powinnyście otrzymać takie same ulgi
                podatkowe (możliwość wspólnego rozliczania ?)
                ten mechanizm został wprowadzony w określonym celu (brzydko
                mówiąć "prokreacyjnym"), to nie jest żaden "bonus", który się należy

                Poza tym problem np. szpitali to nie jest problem legalizacji
                związków, tylko raczej mechanizmu decydowania kto ma prawo o nas
                decydować.
                Wyobraźmy sobie sytuację, że np. ktoś w ogóle nie utrzymuje z
                jakichś względów kontaków z rodziną, a chce żeby 'w razie czego'
                osobą uprawnioną do odwiedzin/decyzji był najbliższy przyjaciel.
                Rozwiązanie leży w stworzeniu bazy, w której określasz kto ma prawo
                uzyskiwac informacje o Twoim stanie zdrowia.
                • unhappy Re: fakt; seks nie tylko prokreacji ma służyć ale 16.06.09, 22:31
                  Gość portalu: f. napisał(a):

                  > ten mechanizm został wprowadzony w określonym celu (brzydko
                  > mówiąć "prokreacyjnym"), to nie jest żaden "bonus", który się należy

                  Jakbyś nie wiedział to "bonus prokreacyjny" już jest i nazywa się ulga na dzieci :)

              • Gość: xxx Re: fakt; seks nie tylko prokreacji ma służyć ale IP: *.acn.waw.pl 28.09.09, 09:26
                > chcę być
                > traktowana przez społeczeństwo jako legalna rodzina, będąc w takim
                > związku nikogo nie krzywdzę i nie niszczę nikomu małżeństwa. czy to
                > aż tak wiele?

                Tak? To wyjdź za mąż i wszystkie powyższe problemy znikną.
        • Gość: Kappe Mühle Re: homoseksualizm to choroba IP: *.era.pl 12.06.09, 15:51
          Ach, jak dobrze, że znów odzywa się pani Anna Zawadzka.
          Pamiętam jak dramatycznie pytała w artykule
          Ile waży light?:
          W Śmietankowym Warmii tłuszczu co prawda 73%, ale nie podano, czy na 100 g,
          czy na całą kostkę, czyli na 200 g. Z Łaciatym to samo. Napis głosi: "minimum
          82% tłuszczu". Ale na ile? Nie podano. Masło Stołowe z Sokołowa Podlaskiego -
          73,5% tłuszczu. Znów nie wiemy, czy na 100, czy na kostkę. Zwyczajowo na
          opakowaniach podaje się ilość tłuszczu na 100 gramów, ale konsument ma prawo
          tego nie wiedzieć.


          Tak, takie "bystre inaczej" osoby robią doktoraty i starają się wpłynąć na
          stanowienie prawa.
          Tym, którzy nie odnajdą cytatu w linkowanym artykule, wyjaśniam: treść artykułu
          zmieniono po tym, jak obśmiano autorkę w komentarzach.

          Poprzedni mój komentarz został usunięty, więc tym razem nie zamieszczam już
          linku, bo wierzyć chcę, że to tylko z tego powodu to wycieranie gumką nastąpiło...
          • Gość: Kappe Mühle Re: homoseksualizm to choroba IP: *.era.pl 12.06.09, 15:55
            Szczerze przepraszam moderatorów forum - poprzedni mój komentarz nie został
            jednak usunięty. Po prostu się dziwnie podpiął w drzewku dyskusji, bo kliknąłem
            "Odpowiedz" nie w tym miejscu gdzie trzeba.
            :)
            • Gość: gość Re: homoseksualizm to choroba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.09, 17:03

              Jeżeli mamy zrównać związki dwóch osób tej samej płci z małżeństwem i tak samo
              je nazwać, to dlaczego tylko dwóch, a nie trzech lub dziesięciu?

              Dlaczego np. karać bigamię? Zapewne są szczęśliwe trójkąty, kwadraciki i
              wielokąty - bywają nawet legalne np. w krajach islamu, nawet poliandria (jedna
              kobieta i kilku mężów) zdarza się gdzieniegdzie...

              Dlaczego pedofil lub zoofil czy nekrofil - to przestępca, dewiant - a
              homoseksualista, biseksualista czy transseksualista to normalny człowiek, taki
              rudzielec wśród blondynków?... Co decyduje, bo trochę się gubię w tych
              konstelacjach? A może homoseksualista też nieco bardziej już odbiega od normy w
              kierunku patologii, niż fetyszysta bądź seksoholik lecz nie tak daleko jak
              pedofil?... A popularna dyskusja na temat źródeł homoseksualizmu jest tutaj
              ździebko bezprzedmiotowa?...

              Instytucja małżeństwa to instytucja prawno-obyczajowa i trzeba spełnić określone
              kryteria. Podstawowym celem małżeństwa jest spłodzenie i wychowanie dzieci -
              inaczej nie ma ono żadnego sensu, piszę to jako osoba bezwyznaniowa. W
              większości społeczeństw zapewne nieprzypadkowo wygrał i sprawdził się model
              monogamiczny, oczywiście heteroseksualny - mimo, że nie jesteśmy wcale
              monogamiczni z natury, i to akurat jest stwierdzone naukowo...

              Adopcja dzieci przez osoby tej samej płci godzi w prawa tychże dzieci do
              wychowania przez ojca i matkę, w związku typowym. Nie jest tez wcale stwierdzone
              naukowo, czy homoseksualizm jest tylko wrodzony, czy może być wypadkową
              czynników środowiskowych, w tym - wychowania (m.in. koncepcja surowego,
              wymagającego ojca). Naukowcy tej kwestii jak dotąd nie zdołali rozstrzygnąć,
              wbrew religijnej propagandzie środowisk LGBT.

              Tak samo muszę spełnić określone nie zawsze zależne ode mnie kryteria, gdy chcę
              zostać księdzem katolickim(muszę zachować celibat), policjantem (muszę np.
              przejść testy psychologiczne i SPRAWNOŚCIOWE - czy grubi powinni zacząć wołać o
              policyjnym wykluczeniu?), zawodowym kierowcą (daltoniści mają organizować
              parady?), czy opiekunem prawnym dziecka.

              Można co najwyżej rozważać (teoretycznie raczej...) nową instytucję "związku
              partnerskiego" dwóch osób tej samej płci, która przede wszystkim pozwoli na
              ustawowe dziedziczenie, ale nie wyobrażam sobie np. wspólnego opodatkowania (bo
              niby dlaczego państwo miałoby uprzywilejowywać takie związki - żeby się
              rozmontować??? nawet bezdzietne małżeństwa nie powinny mieć możliwości wspólnego
              opodatkowania - bo niby dlaczego: nie ponoszą ciężarów związanych z wychowaniem
              dzieci) oraz możliwości adopcji. Poza tym nie widzę powodu, by obejmować takie
              związki podobnymi rygorami, jak małżeństwa w razie rozwodu, bo też byłoby to
              śmieszne, itd...

              Generalnie można wszystko, co jest akceptowalne przez heteroseksualną większość,
              bez której nie byłoby ani hetero- i homoseksualistów w ciągu jednego pokolenia
              (no, chyba że jak w "Seksmisji" zaczniemy robić dzieci wyłącznie z probówki...),
              załatwić w takich związkach przez istniejące instytucje prawne: testamenty,
              pełnomocnictwa ogólne lub szczególne, umowy.

              I nic nie poradzę na to, że dwóch obejmujących się czule facetów wygląda
              śmiesznie, a czasem żałośnie (gdy mają brzuszki i łysiny) - zaś mężczyzna w
              rajtuzach i peruce w naszym kręgu kulturowym budził respekt zamiast politowania
              ostatni raz w XVIII wieku...

              Wrzaskliwych "misjonarzy" nowej wiary z Berlina, jeżdżących wszędzie z
              pielgrzymkami na parady, też za bardzo nie potrzebujemy...
          • Gość: gosc Re: homoseksualizm to choroba IP: *.catv.net.pl 12.06.09, 16:41
            Coś ci się pomerdało, moja droga Kappe Muhle. Anna Zawadzka dziennikarka i Anka "Zet" Zawadzka z tego artykułu to dwie różne osoby. Choć obie najwyraźniej mocno nawiedzone.
            • Gość: Kappe Mühle Re: homoseksualizm to choroba IP: *.acn.waw.pl 12.06.09, 17:23
              A, to w takim razie przepraszam obie panie, ale bardziej tę, która została
              posądzona przeze mnie o niewiedzę w kwestii liczenia procentów.
              :)
          • Gość: Anna Zawadzka Re: homoseksualizm to choroba IP: *.chello.pl 12.10.09, 19:26
            Anna Zawadzka, autorka artykułu, to inna Anna Zawadzka. "To nie ja
            byłam Ewą" ;)
            Wspomniana dziennikarka, Anna Zawadzka jest znakomitą mistrzynią
            słowa, tylko publikujew innym medium niż ja, Anna Zawadzka/Anka Zet,
            Kobieta w hełmie. ;)

            Serdecznie Państwa pozdrawiam!
        • japolak to choroba 13.06.09, 08:30
          A ja lubię oglądać wschody słońca, wędrówki po górach i żeglowanie.
          Wykracza to poza "średnią ogólnopolską", poza "normalność".
          Jka mam się leczyć???
        • Gość: lki Re: homoseksualizm to choroba IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.06.09, 23:45
          Nie zgadzam się. We wszechświecie normą jest wszystko, nawet skrajności.
          Najpiekniejsze jest pojmowanie rzeczy taka jaką ona jest. Czyli osi (wątku
          głównego) i reszty (wątków popbocznych).
          Np. Jak wejdziesz na czerwonym to rozjedzie cie samochód (watek glówny).
          Ale cuda sie zdarzaja, poślizgniesz się i samochód cie przepchnie ( watek
          poboczny) i co nie jest to zycie?
          Trzeba je brać takim jakie jest a nie wycinać kawałki większe i tłumaczyć, ze
          tak jest tylko dobrze.
        • Gość: normal Re: homoseksualizm to choroba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.09, 00:16
          bardzo dobrze powiedziane. najlepiej wysłać tych dewiantów na jakąś wyspę albo
          jeszcze lepiej w kosmos i ciekawe jak wtedy przezyją
    • Gość: lolek niedlugo dojdzie do tego ze ja normalny czlowiek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.09, 12:30
      bede musial manifestowac swoja normalnosc na ulicy:(
      • Gość: :) Re: niedlugo dojdzie do tego ze ja normalny czlow IP: *.chello.pl 12.06.09, 13:31
        tylko że Tobie nikt tego nie zabrania. :)
        • Gość: Ja Re: niedlugo dojdzie do tego ze ja normalny czlow IP: *.adsl.inetia.pl 12.06.09, 15:04
          Może dlatego, że nie manifestuje. Ma na tyle szacunku do innych, by ze swoich
          postaw seksualnych (prywatnych spraw) nie robić zamieszania w mieście.
          Pozdrawiam wszystkich Warszawiaków, którzy utkną w korkach.
          • Gość: kierowca Re: niedlugo dojdzie do tego ze ja normalny czlow IP: *.catv.net.pl 12.06.09, 16:45
            Z dziewczyną nie chodzisz za rękę? Nie rozmawiasz z kolegami na temat, gdzie wyskoczyliście na weekend? Nie chwalisz się zdjęciem dziewczyny/żony/dzieci? Większość osób heteroseksualnych nawet nie wie, że się obnosi ze swoją seksualnością, tak samo jak chłop nie wiedział, że mówi prozą.
            A o jakich korkach w sobotę mówisz? Wszyscy "normalsi" wyjechali na długi weekend. U nas w Wawce w soboty nie chodzi się do pracy. Chyba, że w branży usługowej.
      • Gość: Yga Re: niedlugo dojdzie do tego ze ja normalny czlow IP: *.acn.waw.pl 12.06.09, 13:41
        manifestujesz codziennie. idziesz ze swoją dziewczyną, dasz jej
        buziaka - nikt cię nie zaczepi. na mnie w wersji optymistycznej się
        obejrzy, a w najgorszym razie mnie wyzwie lub opluje. masz żonę -
        przedstawiasz ją znajomym, mówisz w urzędzie "żona odbierze te
        dokumenty". wyobraź sobie, że to mówi kobieta - urzędniczka robi
        oczy w pięćzłoty i leci na zaplecze opowiedzieć sensację
        koleżankom...
        • Gość: bolo Re: niedlugo dojdzie do tego ze ja normalny czlow IP: 217.116.101.* 12.06.09, 13:48
          > mówisz w urzędzie "żona odbierze te dokumenty".
          Bu ha ha ha ha
          • Gość: krrr Re: niedlugo dojdzie do tego ze ja normalny czlow IP: *.acn.waw.pl 12.06.09, 13:50
            Sam nigdy nie wiem czy w urzędzie śmiać się czy płakać... ale "żona odbierze te
            dokumenty" - faktycznie brzmi bajecznie :-D
        • Gość: Ja Re: niedlugo dojdzie do tego ze ja normalny czlow IP: *.adsl.inetia.pl 12.06.09, 15:07
          Mhm i te oczy ci tak przeszkadzają, ze uważasz, iż ludzie mają przez ciebie stać
          w korkach? Jakbyś szanowała innych to pewnie i inni by mieli do Ciebie więcej
          szacunku.
          • the_dzidka Re: niedlugo dojdzie do tego ze ja normalny czlow 12.06.09, 17:41
            W jakich korkach, zgłupiałeś? W sobotę po południu, w trakcie
            długiego weekendu?
        • swan_ganz Re: niedlugo dojdzie do tego ze ja normalny czlow 14.06.09, 23:09
          > manifestujesz codziennie.

          w jaki sposób manifestasja homików miałaby zmienić nastawienie ludzi
          do homoseksualistów? Jak manifestowanie ma się do społecznej
          akceptacji?
          Chyba, że chcielibyście doprowadzić do ustawowej
          penalizacji "głupich uśmieszków" i "robienia zdziwionych oczu" to
          wtedy rozumiem czemu miałaby słuzyć ta wasza manifestacja.....
      • Gość: Uschi Re: niedlugo dojdzie do tego ze ja normalny czlow IP: *.chello.pl 12.06.09, 13:59
        juz to robisz, dzieciaku. samym faktem, że na tej ulicy mówisz o swojej żonie
        czy dziewczynie. powinieneś mówić o niej w domu po kryjomu
      • Gość: Jerzyk Re: niedlugo dojdzie do tego ze ja normalny czlow IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.06.09, 16:40
        Nie musisz, zapewniam Cię.... Jako gej zwracam uwagę na rzeczy, których ty nie
        widzisz: na reklamy ociekające seksem, na chłopaka i dziewczynę całujących się w
        parku na ławce lub trzymających się za rękę na ulicy - to nic innego jak
        "obnoszenie się ze swoją seksualnością" ;-)
    • Gość: płyń z Wisłą! 'homofob' to dla mnie komplement IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.09, 12:35
      Oznacza osobę, która mimo nachalnego jazgotu mediów nie uległa lewactwu i nie dała sobie wmówić bzdur i wpędzić w kompleksy z powodu naturalnej reakcji obrzydzenia.
      Niech sobie żyją jak chcą skoro im to pasuje, ale nie dam sobie wmówić, że to jest normalne. Homoseksualizm to choroba z prostego powodu: choćby przeszło 100 parad i choćby homo wygrali 100 procesów sądowych, to taka para nie może w sposób naturalny mieć dziecka. Tylko tyle i aż tyle.
      • andyk44 Re: 'homofob' to dla mnie komplement 12.06.09, 12:38
        Warto obejrzec! video.google.com/videoplay?docid=-
        1293826645608734184&hl=pl»
        • kph Re: 'homofob' to dla mnie komplement 12.06.09, 19:37
          fajny dokument faktycznie. Najfajniejszy jest ten strach i przerażenie autorów:)
          Nasze dzieci nasi księża nasza biblia, o Jezusieńku Sodoma i Gomora.
          Szwecja umarła.
          Nie wiem tylko czemu Szwedzi twierdzą uparcie że należą do najszczęśliwszych
          ludzi na Ziemi (en.wikipedia.org/wiki/Satisfaction_with_Life_Index)?
          Biedni i pożałowania godni szczęśliwi ludzie. Ale po co komu szczęście? Przecież
          to łży-wartość.
      • ergo12 do płyń z Wisłą brudną 12.06.09, 13:04
        Nikt waszego bełkotu nie czyta
        • Gość: ANTY Re: do płyń z Wisłą brudną IP: 94.254.162.* 12.06.09, 13:29
          Ty czytasz, bo cały czas odpisujesz :)

        • Gość: Ja Re: do płyń z Wisłą brudną IP: *.adsl.inetia.pl 12.06.09, 15:22
          Pewnie dlatego zaczęliście blokować ulice bo wasze chore wymagania są olewane
          przez wszystkich normalnych ludzi.
      • Gość: lik Re: 'homofob' to dla mnie komplement IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.09, 14:26
        ja też jestem homofobem i jestem z tego dumny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • jedyny_wilk masz racje! precz z gejami, ksiedzami i siostrami! 12.06.09, 16:13
        masz swietna racje! homoseksualisci to okropni ludzie, bo nie maja
        dzieci! ksiedza katolycy i siostry zakonne tak! precz z nimi! nie ma
        dla nich mjesca w swietej Polsce!
        • Gość: :( Matrix to oni mają w głowach (pustych):( IP: *.chello.pl 24.06.09, 16:02
      • squirrel-ka Re: 'homofob' to dla mnie komplement 12.06.09, 17:28
        I co z tego???
        Ale ma prawo żyć, tak jak chce!!!
    • cytrynowe Prarada Równości chce rozbić heteromatriks 12.06.09, 12:52
      "Nie mogę odbierać korespondencji partnerki"

      Ależ małżonkowie też swojej korespondencji odbierać nie mogą :) Czasem da się panią na poczcie jakoś przekonać, ale rzadko. A listonosz z kolei zwykle daje korespondencję temu, kto jest w mieszkaniu i nie sprawdza w ogóle pokrewieństwa. Zawsze można też napisać upoważnienie.

      "Dziś, będąc w długoletnim związku, nie mogę dziedziczyć po mojej partnerce"

      Od tego są testamenty

      "formalnie jestem osobą obcą, co się wiąże z trzy razy wyższymi podatkami."

      Niższe podatki dla małżeństwa to wsparcie dla rodziny. Taki był motyw ich wprowadzenia, taki jest ich cel. Więc bez sensu dawać takie przywileje każdej parze.

      "Jej zniżki samochodowe nie przechodzą na mnie i nie mogę korzystać z jej książeczki ubezpieczeniowej, gdybym była bezrobotna."

      W tym wszystkim też jest filozofia wspierania rodziny. Rodziny, czyli potencjalnego miejsca urodzenia i wychowania nowych obywateli.


      Osobiście nie uważam, żeby małżeństwo musiało mieć zapewnione ze strony państwa jakiekolwiek przywileje; jeśli już ma to ok, ale nie zapomnijmy, że ich sensem jest wspieranie "podstawowej komórki społeczeństwa".


      "Po drugie, prawo do adopcji."

      Acha, dobrze, że mamy jasność, że o to też chodzi. Bo nieraz się słyszy, że chodzi tylko o odwiedziny w szpitalu i dziedziczenie, ale broń boże o dzieci. Tyle że każdy wie, że następuje potem eskalacja żądań, a to adopcja właśnie budzi największy sprzeciw społeczeństwa.


      "Po trzecie, ochrona przed mową nienawiści."

      Szczęśliwie poprawność polityczna, zanim dotarła do nas, zdążyła się już skompromitować na zachodzie.

      Jak patrzę na sytuację społeczną w oświeconej części świata, na ich problemy z imigrantami i mniejszościami, to cieszę się, że żyję w ciemnogrodzie.
      • Gość: krrr Re: Prarada Równości chce rozbić heteromatriks IP: *.acn.waw.pl 12.06.09, 13:22
        Podpisuje się w 100% pod powyższym....a żona na poczcie też nie może odebrać za
        mnie mojej korespondencji...
      • Gość: Yga Re: Prarada Równości chce rozbić heteromatriks IP: *.acn.waw.pl 12.06.09, 13:35
        czyli uważasz, że osoby homoseksualne mają takie same prawa w swoich
        nieformalnych związkach? mogę ci opowiedzieć, jak jest na co dzień,
        niestety codziennie mam problemy z wieloma sprawami, dlatego że nie
        mogę oficjalnie być w związku formalnym, który nam by pomógł a innym
        nie zaszkodził
        • menago1916 Re: Prarada Równości chce rozbić heteromatriks 12.06.09, 13:38
          > czyli uważasz, że osoby homoseksualne mają takie same prawa w swoich
          > nieformalnych związkach? mogę ci opowiedzieć, jak jest na co dzień,
          > niestety codziennie mam problemy z wieloma sprawami, dlatego że nie
          > mogę oficjalnie być w związku formalnym, który nam by pomógł a innym
          > nie zaszkodził

          Generalnie słabe jest to, że o jakichkolwiek prawach się mówi. Zboczeńcy nie
          powinni mieć żadnych praw. ŻADNYCH.
          • ergo12 a nie pisełem że w Polsce bez zmian! 12.06.09, 13:39
            To trawestacja tytułu pewnego dzieła,ale homofoby nieczytate
          • Gość: Yga Re: Prarada Równości chce rozbić heteromatriks IP: *.acn.waw.pl 12.06.09, 13:43
            smutne, że tak mówisz o mnie i o innych. to świadczy tylko o tobie.
            nie bój się, nie ukradnę ci żony... szkoda, bo Chrystus nie nauczał
            aby tak się odnosić do drugiego człowieka. prośmy o zrozumienie.
            • Gość: grazka58 Re: Prarada Równości chce rozbić heteromatriks IP: 195.242.183.* 12.06.09, 13:49
              Chrystus nazywa grzech grzechem, a homoseksualizm wg Pisma Świętego
              jest obrzydliwym grzechem.
              • Gość: Yga Re: Prarada Równości chce rozbić heteromatriks IP: *.acn.waw.pl 12.06.09, 16:02
                Chrystus NIGDY I NIGDZIE nie wypowiadał się o homoseksualizmie.
                zajrzyj dobrze do BIBLII
            • menago1916 Re: Prarada Równości chce rozbić heteromatriks 12.06.09, 13:58
              > smutne, że tak mówisz o mnie i o innych. to świadczy tylko o tobie.
              > nie bój się, nie ukradnę ci żony... szkoda, bo Chrystus nie nauczał
              > aby tak się odnosić do drugiego człowieka. prośmy o zrozumienie.

              Smutne jest to, że sprawdza się scenariusz znany z zachodu. Już nie chcecie
              TYLKO akceptacji, ale jak widać z wywiadu wyciągacie rękę po dzieci. Co będzie
              dalej?!
              • Gość: katolik Re: Prarada Równości chce rozbić heteromatriks IP: *.subscribers.sferia.net 12.06.09, 14:30
                Ty się Mango pilnuj i sciskaj posladki. Szczególnie bądź czujny jak przyjdzie
                ksiondz po kolęndzie!!!
          • Gość: swistak Re: Prarada Równości chce rozbić heteromatriks IP: *.subscribers.sferia.net 12.06.09, 14:23
            wyrastasz na jedynego zboka na tym forum
        • Gość: wuj Re: Prarada Równości chce rozbić heteromatriks IP: 80.50.233.* 12.06.09, 13:43
          Małżeństwo jest instytucją sformalizowaną i chronioną bo ma prowadzić do
          prokreacji. I to jest główny motyw.
          Związki ludzi tej samej płci do prokreacji nie prowadzą, więc nie zasługują na
          żadne przywileje.
          • Gość: Uschi proponuję zakazać zawierania małżeństw osobom bezp IP: *.chello.pl 12.06.09, 13:57
            według Twojej logiki byłoby to jak najbardziej na miejscu
            • Gość: Uschi Re: proponuję zakazać zawierania małżeństw osobom IP: *.chello.pl 12.06.09, 14:01
              osobom bezpłodnym
              tylko mi ucięło :)
              • mirekp70 bezpłodność jest chorobą 12.06.09, 14:40
                W ten sposób każde rozumowanie można doprowadzić do absurdu. Faktem
                jest jedno: osoby bezpłodne maja prawidłowo ukierunkowany pociag
                seksulny (do osoby odmiennej płci), jedynie sama bezpłodność jest
                chorobą. I ja próbuje sie na rózne sposoby leczyć.

                W przypadku orientacji homoseksulanej zaburzony pociąg do osoby tej
                samej płci, tylko z jakiegos powodu próbuje nam się wmawiac, ze to
                już chorobą nie jest
                • jedyny_wilk Re: bezpłodność jest chorobą 12.06.09, 16:22
                  masz racje! ale sie znasz na logike! homoseksualisci nie chca rodzic
                  dzieci, wiec sa chorzy. tak samo z ksiedzami katolickimi i siostrami
                  zakonnymi - wszyscy dewjanci, precz z Polski, gdzie jest mjesce
                  tylko dla zwierzat. Polska dla krolikow!
                  • mirekp70 Re: bezpłodność jest chorobą 14.06.09, 20:26
                    A czy ja cokolwiek powiedziałem o tym, że jak ktoś nie chce miec
                    dzieci, to jest chory?

                    Mój wywód logiczny wyglada tak:

                    1)Pociąg płciowy nie jest zalezny od naszej woli, jest instyktem
                    danym nam przez naturę, w procesie ewolucji

                    2)Instynkt ten służy prokreacji - część mechanizmu zapewniającego
                    przedłuzenie gatunku. Mniej więcej tak samo, jak łaknienie służy
                    temu, zebysmy nie umarli z głodu

                    3)Pociąg do osoby tej samej płci jest niezgodny z samym celem, dla
                    jakiego powstał. Czyli jest zaburzony.

                    Proszę powiedzieć, w którym punkcie popełniam błąd?

                    jedyny_wilk napisał:

                    > masz racje! ale sie znasz na logike! homoseksualisci nie chca
                    rodzic
                    > dzieci, wiec sa chorzy. tak samo z ksiedzami katolickimi i
                    siostrami
                    > zakonnymi - wszyscy dewjanci, precz z Polski, gdzie jest mjesce
                    > tylko dla zwierzat. Polska dla krolikow!
                    • unhappy Re: bezpłodność jest chorobą 14.06.09, 20:37
                      mirekp70 napisał:

                      > 3)Pociąg do osoby tej samej płci jest niezgodny z samym celem, dla
                      > jakiego powstał. Czyli jest zaburzony.

                      Niekoniecznie. Może być sposobem dla którego NATURA nie chce dopuścić do
                      rozpowszechnienia się pewnych genów. Jakich - zależy od środowiska.
        • cytrynowe Re: Prarada Równości chce rozbić heteromatriks 12.06.09, 13:58
          Gość portalu: Yga napisał(a):

          > czyli uważasz, że osoby homoseksualne mają takie same prawa w swoich
          > nieformalnych związkach?

          Nie, nie mają takich samych praw. Pytanie, czy powinny mieć wszystkie prawa zarezerwowane dla małżeństw? Drugie pytanie, czy nie można ich problemów rozwiązać inaczej?
          Na pytanie pierwsze odpowiadam: zdecydowanie nie. Może to moja ciemnota i zacofanie, ale jednak uważam rodzinę mama+tata+dzieci za coś dużo dużo ważniejszego niż po prostu związek dwóch ludzi.
          Na pytanie drugie odpowiadam: tak, można. Poza tym większość tych problemów dotyka też innych ludzi, których życie postawiło przed niecodzienną sytuacją nieprzewidzianą przez urzędnika. Co do poczty, to nie da się odebrać poczty ani męża ani mamy ani siostry. Więc to nie tylko Wasz problem. Jednocześnie z doświadczenia wiem, że upoważnienie od męża/mamy/siostry plus parę minut przekonywania pani w okienku działa :)
          Co do spadków, to problemy mają też normalne rodziny, często trudno jest egzekwować testament, zwłaszcza jak rodzina jest skłócona. Problemem jest, że w Polsce małą wagę przywiązuje się do oświadczeń woli i do umów, nie traktuje się tego jak świętości. I to ma złe skutki nie tylko w przypadku dziedziczenia po swoim partnerze.
          Podobnie z dowiadywaniem się o partnera w szpitalu. Po pierwsze, znam przypadki że i rodzina miała z tym problem, bo np była zbyt daleko spokrewniona. Po drugie, czy nie wystarczyłaby kartka w portfelu 'w razie czego, proszę powiadamiać o stanie mojego zdrowia osobę X Y'?


          > mogę ci opowiedzieć, jak jest na co dzień,
          > niestety codziennie mam problemy z wieloma sprawami, dlatego że nie
          > mogę oficjalnie być w związku formalnym, który nam by pomógł a innym
          > nie zaszkodził

          No niestety, adopcja dzieci to nie jest coś, co dotyczy tylko Was. Przywileje podatkowe też nie.

          Chodzi też o to, że problemy macie nie tylko Wy. Prawo nie jest w stanie obsłużyć wszystkich możliwych w życiu sytuacji. Pierwszy lepszy przykład, na studiach pamiętam góry dokumentów, które składało się, żeby dostać akademik albo stypendium socjalne. I średnie zarobki wyliczane na ich podstawie nigdy nie przedstawiały uczciwie prawdziwej sytuacji materialnej studenta. Ale nigdy nikt nie postulował, żeby inaczej traktować studentów, których rodzice mają długi albo studentów, których brat akurat miał skomplikowany i kosztowny zabieg. No nie da się po prostu wszystkim dogodzić. A słyszałam już postępowe postulaty, że czemu nie pozwalać na związki więcej niż dwuosobowe. Bo niby dlaczego dyskryminować kochających się ludzi tylko dlatego, że jest ich więcej niż 2.
          • Gość: Yga Re: Prarada Równości chce rozbić heteromatriks IP: *.acn.waw.pl 12.06.09, 16:00
            widzę, że się nie rozumiemy, nie chodzi mi o ODWIEDZANIE w szpitalu,
            tylko podjęcie decyzji co do np. operacji, gdy druga osoba jest
            nieprzytomna. a taką może podjąć tylko najbliższa rodzina w świetle
            prawa. dlaczego, jeśli żyję z kobieetą od 14 lat, nie mogę w świetle
            prawa stanowić najbliższej rodziny?? te problemy owszem dotykają
            również osoby heteroseksualne, ale te MOGĄ SIĘ POBRAĆ - a więc mają
            wybór. GEJE I LESBIJKI SĄ SKAZANI NA ŻYCIE W ZWIĄZKACH NIEFORMALNYCH.
            • Gość: krrr Re: Prarada Równości chce rozbić heteromatriks IP: *.acn.waw.pl 12.06.09, 16:19
              I bardzo dobrze że są skazani na związki nieformalne. Inaczej np mogliby
              adoptować dzieci, na co w żadnym razie nie mogę się godzić.

              A opisany problem oczywiście dotyka 100% społeczeństwa homoseksualistów i
              dlatego jest taki palący bo bez przerwy ktoś z nich umiera w szpitalu, bo
              zamiast rodziny lekarz podejmuje decyzje...straszne.
              Fakt, to może i jest pewna "niewygodność prawna" (która dotyczy wszystkich
              nieformalnych związków) ale mówisz o tym jakby to dotyczyło tylko biednych
              lesbijek... W ogóle prawo jest perfekcyjne tylko te biedne lesbijki tak
              niesprawiedliwie krzywdzi?
              A dla przykładu żona nosząca inne nazwisko niż ja też nie będzie mogła podjąć
              takiej decyzji dotyczącej męża - chyba że jakimś cudem będzie miała przy sobie
              akt małżeństwa i dar przekonywania....
            • cytrynowe Re: Prarada Równości chce rozbić heteromatriks 12.06.09, 16:34
              Gość portalu: Yga napisał(a):

              > widzę, że się nie rozumiemy, nie chodzi mi o ODWIEDZANIE w szpitalu,
              > tylko podjęcie decyzji co do np. operacji, gdy druga osoba jest
              > nieprzytomna. a taką może podjąć tylko najbliższa rodzina w świetle
              > prawa. dlaczego, jeśli żyję z kobieetą od 14 lat, nie mogę w świetle
              > prawa stanowić najbliższej rodziny?? te problemy owszem dotykają
              > również osoby heteroseksualne, ale te MOGĄ SIĘ POBRAĆ - a więc mają
              > wybór. GEJE I LESBIJKI SĄ SKAZANI NA ŻYCIE W ZWIĄZKACH NIEFORMALNYCH.

              Mnie nie chodzi o heteroseksualnych, którzy ewentualnie mają wybór, żeby się pobrać. Życie jest dużo barwniejsze i są sytuacje, kiedy X jest w bliskich stosunkach z Y, ale nie są ani parą ani rodziną. Albo są rodziną, ale daleką i w razie wypadku o leeczenu Y będą decydować jego rodzice, chociaż od 20 lat ich na oczy nie widział.
              Tyle że państwo nie jest od tego, żeby "obsługiwać" wszystkie dziwne sytuacje. Raczej powinno jak najmniej utrudniać ludziom działanie zgodne z ich wolą. Nie mam nic przeciwko, żeby X podejmował decyzje za Y, jeśli tylko Y wyrazi na to zgodę. I nie obchodzi mnie ich orientacja.
        • Gość: f. Re: Prarada Równości chce rozbić heteromatriks IP: 143.127.128.* 12.06.09, 13:59
          mają identyczne prawa jak osoby heteroseksualne w nieformalnych
          związkach.

          a nie rozumiem czemu nieformalny związek miałby np. dostać możliwość
          wspólnego rozliczania podatków
          • Gość: Uschi Re: Prarada Równości chce rozbić heteromatriks IP: *.chello.pl 12.06.09, 14:04
            ale jeśli para jednopłciowa - tak samo jak para heter - chce sobie być w wolnym
            związku i nie miec organiczeń ani praw, to wolna wola!
            ale to powinien być wybór.
            • Gość: f. Re: Prarada Równości chce rozbić heteromatriks IP: 143.127.128.* 12.06.09, 14:16
              Nie rozumiem ?

              Para homo nigdy nie będzie małżeństwem, więc nie potrzebuje żadnego
              wyboru.
              • rs_gazeta_forum Re: Prarada Równości chce rozbić heteromatriks 12.06.09, 17:07
                Gość portalu: f. napisał(a):
                > Nie rozumiem ?
                > Para homo nigdy nie będzie małżeństwem, więc nie potrzebuje żadnego
                > wyboru.

                Najpierw słusznie sugerujesz, że nic nie rozumiesz. Potem nie przejmując się
                tym, walisz twierdzeniem w ludzi stwierdzając przy okazji, że wiesz lepiej od
                nich czego potrzebują, a czego nie.
                Ja więc stwierdzam za ciebie, żeś za głupi(a) wyraźnie na samodzielne
                formułowanie twierdzeń. Oczywiście jako głupek nadajesz się do powtarzania tego,
                co zasłyszysz od innych, więc stań na baczność, weź pałę w dłoń i wyciągnij ją
                do góry.
                • Gość: f. Re: Prarada Równości chce rozbić heteromatriks IP: 143.127.128.* 12.06.09, 17:48
                  misiek, czytam twój tekst i nie zauważam ani jednego argumentu.

                  puknij się tym co masz na górze w ścianę, może coś się zapali
                  • rs_gazeta_forum Re: Prarada Równości chce rozbić heteromatriks 12.06.09, 17:58
                    Nie stukaj w klawiaturę, bo ci pała wypadnie...
        • dorsai68 Czemu tak ogólnie? 12.06.09, 14:36
          Z jakimi sprawami masz codziennie problemy?
          Może tak kilka wymienisz, dla przykładu? Nie czepiam się, chciałbym poznać te problemy, które heteroseksualnych nie spotykają, za to uniemożliwiają życie homoseksualistom.
          • Gość: Yga Re: Czemu tak ogólnie? IP: *.acn.waw.pl 12.06.09, 15:43
            prosze bardzo: partnerka leży w szpitalu, nieprzytomna, nie mogą
            podjąć decyzji co do jej dalszego losu - prawo ma tylko najbliższa
            rodzina (formalnie). mamy wspólne mieszkanie - po jej śmierci
            rodzina (mimo testamentu!) ma prawo do zachowku, nawet bardzo
            wysokiego, mogłaby to mieszkanie odziedziczyć. nawet jeśli ja je
            odziedziczę - zapłacę 3-krotnie wyższy podatek.
            żeby załatwić jakąś urzędowoą sprawę muszę chodzić z pełnomocnictwem
            notarialnym, w urzędach robią wielkie oczy - a po co to pani? co
            panią łączy z tą panią? te pytania padają często. itp. przykładów
            można mnożyć...
            • cytrynowe Re: Czemu tak ogólnie? 12.06.09, 16:18
              Gość portalu: Yga napisał(a):

              > prosze bardzo: partnerka leży w szpitalu, nieprzytomna, nie mogą
              > podjąć decyzji co do jej dalszego losu - prawo ma tylko najbliższa
              > rodzina (formalnie).

              To problem tego, że jeśli człowiek wyrazi życzenie, że o jego leczeniu ma decydować X Y, to lekarze tej deklaracji pewnie nie wezmą pod uwagę, bo tak to u nas jest. Z rodziną też jest problem, bo np kto konkretnie ma decydować i co, jeśli chory żyje lepiej z matką niż z ojcem, a lekarz słucha ojca.

              > mamy wspólne mieszkanie - po jej śmierci
              > rodzina (mimo testamentu!) ma prawo do zachowku, nawet bardzo
              > wysokiego, mogłaby to mieszkanie odziedziczyć. nawet jeśli ja je
              > odziedziczę - zapłacę 3-krotnie wyższy podatek.

              To też problem głupich konstrukcji w obecnym prawie i dotyka on dużo więcej osób niż homoseksualnych parterów. Właściwie jest tak, że testament niczego nie gwarantuje. I to jest złe bez względu na to, czy dotyczy Was, czy kogo innego.


              > żeby załatwić jakąś urzędowoą sprawę muszę chodzić z pełnomocnictwem
              > notarialnym,

              Ile z tych spraw mógłby załatwić mąż w imieniu żony? Bo nie znam sytuacji, żeby urzędowe sprawy dało się załatwiać za rodzinę ot tak, na dowód czy świadectwo ślubu
            • dorsai68 Re: Czemu tak ogólnie? 12.06.09, 17:39
              Gość portalu: Yga napisał(a):

              > prosze bardzo: partnerka leży w szpitalu, nieprzytomna, nie mogą
              > podjąć decyzji co do jej dalszego losu - prawo ma tylko najbliższa
              > rodzina (formalnie).

              To samo dot. tzw. nieformalnych związków heteroseksualnych.

              > mamy wspólne mieszkanie - po jej śmierci
              > rodzina (mimo testamentu!) ma prawo do zachowku, nawet bardzo
              > wysokiego, mogłaby to mieszkanie odziedziczyć. nawet jeśli ja je
              > odziedziczę - zapłacę 3-krotnie wyższy podatek.

              patrz jak wyżej.
              BTW - "mamy" czy ona jest jedyną właścicielką? Bo to wg prawa całkiem różne sytuacje.

              > żeby załatwić jakąś urzędowoą sprawę muszę chodzić z pełnomocnictwem
              > notarialnym, w urzędach robią wielkie oczy - a po co to pani? co
              > panią łączy z tą panią? te pytania padają często.

              To chyba oczywiste, że musisz mieć pełnomocnictwo notarialne by występować jako przedsyawiciel tej osoby? To dotyczyc wszystkich, nie tylko formalnych czy nieformalnych związków.

              Twoje przykłady dotyczą całego społeczeństwa, jeśli więc żądacie ich usunięcia, to nie o równouproawnieniu mowa, lecz uprzywilejowaniu.
    • observatoreromano nikt was tu nie chce, dlaczego nie wyjedziecie? 12.06.09, 12:54
      nie kumam, kalacie własne gniazdo, macie postawę roszczeniową wobec
      wszystkich, jak wam tak źle to wypad na przykład do Berlina
      • ergo12 Re: nikt was tu nie chce, dlaczego nie wyjedziecie 12.06.09, 13:01
        Menelu zastaliśmy tu aby was uczyć Europy!
        • Gość: ANTY [...] IP: 94.254.162.* 12.06.09, 13:17
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • ergo12 Wenn du idiot bist??? 12.06.09, 13:19
            An den ANTY!!!
            • Gość: ANTY Re: Wenn du idiot bist??? IP: 94.254.162.* 12.06.09, 13:22
              Co dziadzio pomagał wywozić Polaków i Żydów do obozów?
              Babcie ogolili na łyso po wojnie?

      • squirrel-ka Re: nikt was tu nie chce, dlaczego nie wyjedzieci 12.06.09, 17:06
        Największe problemy z akceptacją mają ci, którzy mają problemy z tożsamością
        płciową!!!
        Chciałbyś, ale boisz się?
        • Gość: antypedał Re: nikt was tu nie chce, dlaczego nie wyjedzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.09, 23:45
          bujaj się, na pedąła to ja mogę się wyrzygać...bleeeee jutro to
          zrobię
      • rs_gazeta_forum Re: nikt was tu nie chce, dlaczego nie wyjedzieci 12.06.09, 17:09
        observatoreromano napisał:
        > nikt was tu nie chce, dlaczego nie wyjedziecie

        Kretynów też nikt tu nie chce, a nie wyjeżdżasz :(.
    • Gość: spacemarine [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.09, 12:56
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • uzman Re: o ludziach jedzących kupy 12.06.09, 13:38
        Boskie po prostu! ;)
      • dickers Szacunek!!! Super tekst!!!! 12.06.09, 14:22
        oto cała prawda
      • Gość: luk Re: o ludziach jedzących kupy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.09, 14:24
        Brawo! podoba mi się ten kawałek... mogę go zachować?

      • Gość: krrr Re: o ludziach jedzących kupy IP: *.acn.waw.pl 12.06.09, 14:32

        Może już się
        ziszcza nawet ;-)
      • unhappy Re: o ludziach jedzących kupy 12.06.09, 14:40
        Gość portalu: spacemarine napisał(a):

        Już tą samą bzdurę napisałeś na innym forum. Wysil się trochę bo to co napisałeś
        kupy (nomen omen) się nie trzyma :D
      • Gość: Ola Re: o ludziach jedzących kupy IP: *.pools.arcor-ip.net 12.06.09, 19:06
        No wybacz, brakuje ci po prostu normalnej panny do lózka!
        Ja z mym facetem nie ograniczam sie do seksu w pozycji na misjonarza. O tak!
        Jestesmy obrzydliwi, bo robie mu laske (fuj, te bakterie! ;), on mi tez robi
        dobrze jezykiem, a czasem i on bierze mnie od tylu w obie dziurki.
        Tak, poslij obywateli majacy udany seks do psychiatryka, bo twoja seksualnosc
        ogranicza sie do napedu recznego....
        • Gość: normalnyruchacz bleeeeeeeeeeeeeeee IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.09, 23:48
          skoro wali cię w kakał to moja członka w gó...e, a potem ty to
          liżesz...rany boskie....chyba się zrzygam
      • myslacyszaryczlowiek1 Gość portalu: spacemarine napisał(a): 13.06.09, 19:48
        o ludziach jedzących kupy.
        Bardzo dobry tekst oddający sedno problemu. I zero argumentów ze strony homo poza tymi że nie ma stałego nicka.
        Nie możecie zrozumieć że wzbudzacie odrazę.
        • unhappy Re: Gość portalu: spacemarine napisał(a): 13.06.09, 20:22
          myslacyszaryczlowiek1 napisał:

          > o ludziach jedzących kupy.
          > Bardzo dobry tekst oddający sedno problemu. I zero argumentów ze strony homo p
          > oza tymi że nie ma stałego nicka.
          > Nie możecie zrozumieć że wzbudzacie odrazę.

          Koleś "kupolog" wkleja ten tekst w różne tematy. I nie ma on związku z problemem
          bo jest "argumentem" przeciwko DOWOLNEJ zmianie zmieniającej podejście do
          DOWOLNEJ grupy społecznej.
          • Gość: spacemarine Re: Gość portalu: spacemarine napisał(a): IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.09, 18:20
            > Koleś "kupolog" wkleja ten tekst w różne tematy.

            Konkretnie w dwa tematy, ktore sa d facto na ten sam temat-GW katuje nas serią
            artykułów o biednych homo, ktorych nikt nie lubi.

            I nie ma on związku z probleme
            > m
            > bo jest "argumentem" przeciwko DOWOLNEJ zmianie zmieniającej podejście do
            > DOWOLNEJ grupy społecznej.

            Nie do DOWOLNEJ, tylko do takiej ktora wzbudza u ZDROWYCH LUDZI (przez
            przeciwnikow zwanych faszystami) obrzydzenie.
            • unhappy Re: Gość portalu: spacemarine napisał(a): 14.06.09, 18:30
              Gość portalu: spacemarine napisał(a):

              > Nie do DOWOLNEJ, tylko do takiej ktora wzbudza u ZDROWYCH LUDZI (przez
              > przeciwnikow zwanych faszystami) obrzydzenie.

              Dziwne. U mnie homoseksualiści nie wzbudzają obrzydzenia. Nie jestem zdrowy czy
              może twoje kryteria stawiania diagnoz są do bani?
              • Gość: spacemarine Re: Gość portalu: spacemarine napisał(a): IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.09, 18:42
                > Dziwne. U mnie homoseksualiści nie wzbudzają obrzydzenia.

                Współczuje. A Ludzie Jedzący Kupy?

                Nie jestem zdrowy czy
                > może twoje kryteria stawiania diagnoz są do bani?

                MOIM ZDANIEM osoba u ktorej widok homoseksualnych zachowan nie wzbudza
                obrzydzenia nie jest w pelni w porzadku.
                • unhappy Re: Gość portalu: spacemarine napisał(a): 14.06.09, 18:45
                  Gość portalu: spacemarine napisał(a):

                  > > Dziwne. U mnie homoseksualiści nie wzbudzają obrzydzenia.
                  >
                  > Współczuje.

                  Dlaczego? Skoro nie odczuwam żadnego dyskomfortu to czego tu współczuć?

                  > A Ludzie Jedzący Kupy?

                  Raczej śmieszą jak sobie próbuję to wyobrazić. Ale jest bardzo prawdoopdobne, że
                  gdybym naprawdę ZOBACZYŁ jak ktoś się raczy odchodami to obrzydzenie bym poczuł.

                  A tak przy okazji czy uprawianie seksu z BARDZO GRUBYMI KOBIETAMI wzbudza twoje
                  obrzydzenie?

                  > Nie jestem zdrowy czy
                  > > może twoje kryteria stawiania diagnoz są do bani?
                  >
                  > MOIM ZDANIEM osoba u ktorej widok homoseksualnych zachowan nie wzbudza
                  > obrzydzenia nie jest w pelni w porzadku.

                  Dlaczego?
                  • Gość: spacemarine Re: Gość portalu: spacemarine napisał(a): IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.09, 19:11
                    > Dlaczego? Skoro nie odczuwam żadnego dyskomfortu to czego tu współczuć?

                    Musisz być dość gruboskórny.

                    > A tak przy okazji czy uprawianie seksu z BARDZO GRUBYMI KOBIETAMI wzbudza twoje
                    > obrzydzenie?

                    Nie wiem, nigdy sie nad tym nie zastanawiałem. Ale czy istnieja marsze ludzi
                    uprawiających seks z grubymi kobietami? Istnieja postulaty zmuszania sekshopów
                    do sprzedawania lateksu w gigantycznych rozmiarach?

                    > > MOIM ZDANIEM osoba u ktorej widok homoseksualnych zachowan nie wzbudza
                    > > obrzydzenia nie jest w pelni w porzadku.
                    >
                    > Dlaczego?

                    Bo dla mnie i dla znakomitej części społeczeństwa to widok ochydny. Tak jak z
                    sekcją zwłok: dla mnie oglądający to ludzie potocznie mówiąc nie są do końca
                    normalni. Jasne-są w pełni zdrowi psychicznie, ale mają inną wrażliwość, która
                    pozwala im na oglądanie tego bez odruchów wymiotnych. Większość ludzi tego nie
                    ma, dla większości to coś ochydnego (tak jak zachowania homoseksualne-oczywiście
                    nie porównuje ich do rozkrajania trupów, chodzi mi jedynie o odruchy i wrażenia
                    jakie wywołują u ludzi).
                    • unhappy Re: Gość portalu: spacemarine napisał(a): 14.06.09, 19:30
                      Gość portalu: spacemarine napisał(a):

                      > > Dlaczego? Skoro nie odczuwam żadnego dyskomfortu to czego tu współczuć?
                      >
                      > Musisz być dość gruboskórny.

                      A co ma jedno z drugim wspólnego? Jaki jest związek gruboskórności z odczuwaniem
                      obrzydzenia? Jak widzę gościa konsumującego smażone koniki polne to mi się
                      zbiera na wymioty. To taka selektywna gruboskórność panie lekarzu?

                      > > A tak przy okazji czy uprawianie seksu z BARDZO GRUBYMI KOBIETAMI wzbudza
                      > twoje
                      > > obrzydzenie?
                      >
                      > Nie wiem, nigdy sie nad tym nie zastanawiałem. Ale czy istnieja marsze ludzi
                      > uprawiających seks z grubymi kobietami? Istnieja postulaty zmuszania sekshopów
                      > do sprzedawania lateksu w gigantycznych rozmiarach?

                      Bo problem nie leży w obiekcie seksualnego pożądania. Problem leży w ludziach
                      którzy muszą podążać za wczesnoplemiennym wtykaniem swoich oczu i nosów pod
                      cudze kołdry.

                      > > > MOIM ZDANIEM osoba u ktorej widok homoseksualnych zachowan nie wzbu
                      > dza
                      > > > obrzydzenia nie jest w pelni w porzadku.
                      > >
                      > > Dlaczego?
                      >
                      > Bo dla mnie i dla znakomitej części społeczeństwa to widok ochydny.

                      A skąd wniosek, że dla znakomitej części społeczeństwa? I jaka to jest
                      "znakomita" część? Ile to będzie procent?

                      Ba - i czegóż miałoby to dowodzić? Że gościa rozsmakowanego w konikach polnych
                      trzeba LECZYĆ?

                      To kryterium obrzydzenia jest do d*py :)

                      > Tak jak z
                      > sekcją zwłok: dla mnie oglądający to ludzie potocznie mówiąc nie są do końca
                      > normalni. Jasne-są w pełni zdrowi psychicznie, ale mają inną wrażliwość, która
                      > pozwala im na oglądanie tego bez odruchów wymiotnych. Większość ludzi tego nie
                      > ma, dla większości to coś ochydnego (tak jak zachowania homoseksualne-oczywiści
                      > e
                      > nie porównuje ich do rozkrajania trupów, chodzi mi jedynie o odruchy i wrażenia
                      > jakie wywołują u ludzi).

                      Ta analogia (z krojeniem trupów) jest błędna. Pierwszy udział w sekcji jest
                      wstrząsem. Kolejne (może niekoniecznie druga czy trzecia) nie robią żadnego
                      wrażenia :)
      • Gość: spacemarine gdzie został złamany regulamin? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.09, 19:27
        Czy towarzysze admini-cenzorzy mogą pokazać (najlepiej zaznaczone czerwoną
        kredką) miejsca w ktorych złamano prawo lub regulamin?
    • Gość: ANTY Parada Równości chce rozbić heteromatriks IP: 94.254.162.* 12.06.09, 13:09
      Ta na jaaasne!Tyyyysiące...miliooooony!
      Było widac ostatnio.Góra 300 osób.

      NIE DLA DEWIANTÓW!
      • nick3 Re: Parada Równości chce rozbić heteromatriks 12.06.09, 13:14

        ok. 3000 ludzi było na Paradzie Równości, więc nie fatazjuj.


        Cywilizacja zwycięży. "Normalność" musi odejść.
        • Gość: ANTY Re: Parada Równości chce rozbić heteromatriks IP: 94.254.162.* 12.06.09, 13:23
          Cywilizacja?

          Historia zna już takie cywilizacje.Wszystkie padały.

          • nick3 Re: Parada Równości chce rozbić heteromatriks 12.06.09, 13:36

            Skąd to wiesz? Z "Quo Vadis?"?:)


            Radzę sięgnąć po solidniejsze źródło wiedzy o cywilizacjach.
            • Gość: krrr Re: Parada Równości chce rozbić heteromatriks IP: *.acn.waw.pl 12.06.09, 14:45
              Tak, bo starożytna Grecja obrastała w dostatek dzięki homoseksualistą i seksie z
              młodymi chłopcami... Kolejny genialny argument pseudointeligencji homoseksualnej.
              • nick3 "Geje doprowadzają cywilizacje do upadku":))) 12.06.09, 15:21

                Wyśmiewam bzdetny i pozbawiony elementarnej wiedzy o realiach
                argument, jakoby homoseksualizm przyczyniał się do upadku
                cywilizacji.

                W czasach Grecji klasycznej, kiedy homoseksualizm był otoczony
                chwałą, kultura ta rzeczywiście była u szczytu swoich sił.

                (Nie wiem, czy głównym miernikiem żywotności cywilizacji
                jest "obrastanie w dostatek":))) To bardzo dorobkiewiczowskie
                wyobrażenie o wielkości kultury:)

                Swoją drogą, Ateny w okresie klasycznym były bardzo bogate.


                Syndromy schyłkowe cywilizacji antycznej wystąpiły długo po tym, jak
                minęło apogeum helleńskiego kultu dla homoseksualizmu.



                Moralizujący historycy należący do antyhomoseksualnej kultury
                rzymskiej mogli jako przyczynę obserwowanego rozkładu państwa
                wymieniać "zepsucie obyczajów" (do którego zaliczali homoseksualizm -
                i w takim też charakterze funkcjonował on wśród dekadenckich elit
                Cesarstwa).

                Ale nie należy im wierzyć na słowo (było to wszak moralizowanie
                tłumaczące sobie świata zgodne z ówczesnymi wyobrażeniami).

                Takoż samo świętemu Pawłowi - który był co do poglądów moralnych
                nieodrodnym dzieckiem Rzymu.


                (O wiele zasadniejszy jest pogląd - np. klasyczne dzieło E. Gibbona -
                że do upadku Rzymu przyczyniło się rozprzesztrzenienie się
                chrześcijaństwa wśród ludności!)



                Jeśli wyjmiemy głowę z dzieł historyków rzymskich, pełnych
                kaznodziejskich przestróg dla Rzymu i spojrzymy na ludzkie
                cywilizacje bestronnym okiem, zobaczymy zupełnie co innego.



                Homoseksualizm w większości kultur - za wyjatkiem tych
                podzielających biblijno-koraniczną homofobię - jest tolerowany, a
                nawet stanowi istotną część życia.


                Patrząc na dzieje, wzrost znaczenia homoseksualizmu w cywilizacjach
                nijak nie da się powiązać z ich okresami schyłkowymi.

                Często właśnie towarzyszył okresom świetności (jak choćby w
                klasycznej Grecji).
                • Gość: krrr Re: "Geje doprowadzają cywilizacje do upadku":))) IP: *.acn.waw.pl 12.06.09, 15:28
                  Tak, piękny poemat o świętości Aten i dobrotliwym wpływie homoseksualizmu na te
                  ziemie w tych pięknych antycznych czasach.....
                  Zapomniałeś napisać jeszcze o rajskiej wyspie Λέσβος lesbos.

                  Paręnaście lat temu w Polsce też pisano poematy ku chwale komunizmu. Jutro będę
                  czytał poematy o homoseksualistach. Mam nadzieję pojutrze konstytucja będzie
                  zakazywać tego tak jak dziś szerzenia komunizmu...
                  • nick3 Re: "Geje doprowadzają cywilizacje do upadku":))) 12.06.09, 15:31

                    No i co ty napisałeś?


                    Od rechotu (ani nawet od marzeń o nakładaniu kagańca) rzeczywistość
                    się nie zmienia.
                  • kph Re: "Geje doprowadzają cywilizacje do upadku":))) 12.06.09, 19:53
                    konstytucja nie zakazuje szerzenia komunizmu
                    chyba że nie mówimy o konstytucji RP.
                    I też mam nadzieję że te poematy o homoseksualistach będą jutro.
                    • Gość: krrr Re: "Geje doprowadzają cywilizacje do upadku":))) IP: *.acn.waw.pl 13.06.09, 11:24
                      Ależ mówimy o konstytucji RP

                      Art. 13.

                      Zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących
                      się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu,
                      faszyzmu i komunizmu(...)
        • Gość: Ja Re: Parada Równości chce rozbić heteromatriks IP: *.adsl.inetia.pl 12.06.09, 15:19
          3000 ludzi terroryzuje 38 milionowy kraj. Mam wrażenie, że to się źle skończy.
          • nick3 Re: Parada Równości chce rozbić heteromatriks 12.06.09, 15:27

            Kogo "terroryzuje"? W jaki sposób?


            Czy domaganie się swoich praw mniejszości przez mniejszość (choćby
            nie wiedzieć jak małą) nazywa się "terroryzowaniem"?


            Może warto być trochę odpowiedzialnym za używane słowa.


            Terroryzowani to są w Polsce geje.

            A nawet - by nie ograniczać się do jednego tematu - Afrykańczycy.


            To jest terroryzowanie. (A nie to, co homofobom spodoba się nazwać
            tym słowem.)
            • Gość: Ja Re: Parada Równości chce rozbić heteromatriks IP: *.adsl.inetia.pl 12.06.09, 15:35
              > Czy domaganie się swoich praw mniejszości przez mniejszość (choćby
              > nie wiedzieć jak małą) nazywa się "terroryzowaniem"?

              No Niemcy też się domagali swoich praw, czyli ziem wschodnich. W końcu im się
              należały.

              To co zaściankowi, zionący nienawiścią heterofobi myślą, że im się należy to nie
              to samo co im się należy. A zmuszanie ludzi do stania w korkach im się nie
              należy. Chcecie sobie organizować parady to sobie organizujcie ale u siebie na
              podwórku.
              • nick3 Re: Parada Równości chce rozbić heteromatriks 12.06.09, 15:58
                > To co zaściankowi, zionący nienawiścią heterofobi myślą, że im się
                należy to ni
                > e
                > to samo co im się należy.


                Zapewne to nie jest to samo (muszę dodać, że ja
                takowych "zaściankowych, zionących nienawiścią heterofobów" nie
                spotkałem:).

                Ale stąd nie wynika, że nie istnieją prawa mniejszości i że
                mniejszości nie mają prawa o nie walczyć, nawet jeśli większość się
                o nie nie upomina.




                Widzę też argument putinowski:

                > zmuszanie ludzi do stania w korkach im się nie
                > należy.


                :-)))

                Demokracja na tym polega, że niekiedy musisz stać w korkach z powodu
                demonstracji ludzi, z którymi się nie zgadzasz. Jeśli tego nie
                akceptujesz, jedź do Putina.

      • kph Re: Parada Równości chce rozbić heteromatriks 12.06.09, 19:50
        sam sobie się sprzeciwiasz? nielogiczne
    • Gość: ANTY Re: o ludziach jedzących kupy IP: 94.254.162.* 12.06.09, 13:16
      Dla mnie(szczęśliwego homofoba) ,jedzenie kału nie różni sie zbytnio
      od walenia się w tyłek przez dwóch wujków.Rozumiesz to zdegenerowana
      lesbo?

      Pójdzie sie z wami na ugodę , to za 10 lat odezwą się zoofile.
      I tak w koło Macieju.Zrozum chora lesbo ,że Wy dewianci nigdy w tym
      kraju nie dostaniecie wolnej ręki.Wsiadaj w pociąg i szoruj do
      Berlina.Tam sie odnajdziesz.
      • ergo12 Re: o ludziach jedzących kupy 12.06.09, 13:18
        o czasu obywatelu brudnego kraju!
        • Gość: ANTY Re: o ludziach jedzących kupy IP: 94.254.162.* 12.06.09, 13:24
          Obywatelu brudnego kraju?!

          Hehe pięknie sie przedstawiłeś.Wszyscy uczestnicy marszu tak uważają
          o Polsce?To brawo!!!

          Pisz więcej! :)
          • ergo12 Re: o ludziach jedzących kupy 12.06.09, 13:26
            Do sprzatania ulic,i budowania autostrad!
            • Gość: ANTY Re: o ludziach jedzących kupy IP: 94.254.162.* 12.06.09, 13:28
              Naucz się pisać poprawnie po polsku.

              • Gość: :) Re: o ludziach jedzących kupy IP: *.chello.pl 12.06.09, 13:34
                Sam zapomniałeś o spacji w swoim poście nieco wyżej, więc się nie unoś. :)
      • Gość: Yga Re: o ludziach jedzących kupy IP: *.acn.waw.pl 12.06.09, 13:39
        aha, to geje są tylko od walenia w tyłek, już nic innego nie robią?
        nie pracują, nie śpią... a może zazdrościsz? a co robią lesbijki w
        takim razie?
        • Gość: Ja Re: o ludziach jedzących kupy IP: *.adsl.inetia.pl 12.06.09, 15:23
          a co robią lesbijki w
          > takim razie?

          Zapewne zamiast oryginału używają plastikowej podróbki.
          • Gość: Yga Re: o ludziach jedzących kupy IP: *.acn.waw.pl 15.06.09, 12:08
            a co to jest oryginał?? i czego??
        • Gość: q Re: o ludziach jedzących kupy IP: *.adsl.inetia.pl 12.06.09, 19:06
          Pewnie liżą pipska.
          • Gość: Yga Re: o ludziach jedzących kupy IP: *.acn.waw.pl 15.06.09, 12:08
            rozumiem, że ty tego nie robisz? a ładniej o tej czynności nie
            umiesz sie wypowiedzieć?
    • Gość: krrr Parada Równości chce rozbić heteromatriks IP: *.acn.waw.pl 12.06.09, 13:16
      A ja się z Was śmieje! Kochane niedojdy...tacy biedni...ucieleśniani...
      Naprawdę jesteście chorzy - ludzie zdrowi nie mają maniakalnej potrzeby
      organizowania parad okazujących jak fajnie jest być innym - czy Wy macie
      jakieś problemy z akceptacją swojej odmienności?
      • ergo12 Re: Parada Równości chce rozbić heteromatriks 12.06.09, 13:22
        Mamy maniakalną potrzebę w katolandzie przyponinanie zaczadzonym
        Obywatelom o swoich prawach!Jasne?
        • Gość: ANTY Re: Parada Równości chce rozbić heteromatriks IP: 94.254.162.* 12.06.09, 13:25
          To wersja oficjalna..

          Prawda jest zupełnie inna!
        • Gość: krrr Re: Parada Równości chce rozbić heteromatriks IP: *.acn.waw.pl 12.06.09, 13:29
          Znajdź sobie prace, życie, hobby...a nie, sorry, Ty jesteś über-katol. Ciekawe,
          wiek temu mieliśmy połączenie komunizmu z nacjonalizmem, dziś będzie dewiacjonizm?
        • dickers paraduj sobie w swojej chałupie 12.06.09, 14:25
          nic mi do tego ale z ulic won, dzieci i młodzież nie muszą ogladać
          tego plugastwa, kto na to pozwala?
    • Gość: Greg Parada Równości chce rozbić heteromatriks IP: *.adsl.inetia.pl 12.06.09, 13:22
      Przedewszystkim robicie ludziom wode z mozgu. Wam wcale nie chodzi o
      tolerancje. Wam chodzi o AKCEPTACJE.Prawie to samo,ale prawie robi
      wielka roznice.
      • kph Re: Parada Równości chce rozbić heteromatriks 12.06.09, 19:57
        O jaką akceptację?! Nam chodzi o RZĄD DUSZ i władzę nad Światem! I o zakazania
        obleśnych aktów heteroseksualnych. Tak jakby się człowiek niczym od zwierzęć nie
        różnił, obrzydlistwo:>
    • Gość: Yga Prarada Równości chce rozbić heteromatriks IP: *.acn.waw.pl 12.06.09, 13:32
      bardzo piękny wywiad!
      spotykamy się na Paradzie w sobotę na pl. Bankowym o 13.00!
      • menago1916 Re: Prarada Równości chce rozbić heteromatriks 12.06.09, 13:34
        > bardzo piękny wywiad!
        > spotykamy się na Paradzie w sobotę na pl. Bankowym o 13.00!

        Tyle możecie! :-))))
      • ergo12 Re: Prarada Równości chce rozbić heteromatriks 12.06.09, 13:34
        Igo będe oczywiście.Pozdro!
      • Gość: krrr Re: Prarada Równości chce rozbić heteromatriks IP: *.acn.waw.pl 12.06.09, 13:37
        Wasi znajomi "dobrzy pedofile" też będą z Wami tam walczyć o prawa do adopcji
        dzieci?
      • Gość: Poligamista Sprawdźmy, jak wygląda równość i tolerancja! IP: *.r.kbt.pl 12.06.09, 23:00
        Kochani, żeby sprawdzić, czy ta parada dotyczy naprawdę równości i
        tolerancji, proponuję następujący eksperyment - dołączenie się do
        niej z jakimś własnym "równościowym" hasłem, np. "Zalegalizować
        małżeństwa poligamiczne". Żeby się rozliczać z wieloma żonami -
        bardzo opłacalne. Albo "Prawo do nagości w miejscach publicznych".
        Beż żadnej tam zoo- czy pedofilii, bo to zbyt chamskie - ot, coś
        lżejszego, ale równie prowokacyjnego. W "Wiadomościach" i "Faktach"
        będziecie na pewno.
    • kadykianus Całym sercem z wami! 12.06.09, 13:36
      Gdyby nie sprawy zawodowe przyjechałbym do stolicy na Paradę. To wielka rzecz. Walka o prawa człowieka jest konieczna. Bez tego, nie ma nic. Tylko szajs i cierpienie.
      • nick3 Parada Równości W-wa 13.06.2009 12.06.09, 13:50

        www.paradarownosci.pl/

        To demonstracja dla każdego, kto ma dość społeczeństwa rządzącego
        się pogardą (nie tylko do gejów) i agresywnym moralizmem
        (pochodzenia religijnego). Moralizmem obłudnym, bo skupiającym się
        na piętnowaniu odmieńców i tych w słabszej pozycji (np. kobiet).


        Jeśli chcemy być społeczeństwem naprawdę otwartym na realnych ludzi
        (podobnym do społeczeństw Zachodu), Parady muszą osiągnąć swój cel.


        Wykorzystajmy ostatnie dni jak najlepiej, by przyszło na nie jak
        najwięcej uczestników.

        Liczebność waży!
      • r1111111 Re: Całym sercem z wami! 12.06.09, 17:48
        kadykianus napisał:
        > Gdyby nie sprawy zawodowe przyjechałbym do stolicy na Paradę. To
        wielka rzecz.
        > Walka o prawa człowieka jest konieczna. Bez tego, nie ma nic.
        Tylko szajs i cie
        > rpienie.

        Sz.P. widać okropnie się nacierpiał. Wyrazy współczucia. I
        przepraszam za tych, co Pana, nieszczęśniku, skrzywdzili.
        Biedactwo. Jak mogli, takie brzydkie ludzie.

        • kadykianus Re: Całym sercem z wami! 12.06.09, 19:49
          Brzydkie, zasadniczo tak. Geje to przystojniacy w końcu a hetero, nie aż tak ;)
    • Gość: gość dlaczego się boją? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.06.09, 13:50
      Ty faktycznie kompletnie nic nie rozumiesz, boją się Ci, którzy
      nicków wymagają. Np.czasem, żeby napisać swoją opinię trzeba się
      zalogować- ale po co? Czy to nie jest ograniczenie wolności słowa?.
      To jest zwykły strach, że niechcący wyjdzie na jaw jakaś niewygodna
      prawda. Boją się Ci, którzy maję coś na sumieniu. Żyjemy w
      demokracji- każdy może myśleć, mówić, odczuwać co chce. A ludzka
      pomysłowość nie zna granic i to jest w tej wolności najpiękniejsze.
      Osoby homoseksualne wciąż walczą, żeby tej wolności nie było. Nie
      rozumiem, dlaczego chcą zmusić innych do sympatii do siebie,
      dlaczego nie chcą żyć tak jak inni. Nie wszyscy muszą się lubić.
      Psychopaci- to, bardzo ciekawy gatunek, warto posłuchać co mają do
      powiedzenia, bo ich spojrzenie na świat, może czasem zskoczyć i
      pozwoli zobaczyć problem w innym świetle.
      • kph Re: dlaczego się boją? 12.06.09, 19:47
        Śmiać płakać się?
        Demokracja (pomijając fakt że to idea ustroju, a nie ustrój panujący w
        Najjaśniejszej) to nie jest taki ustrój gdzie wszystko wolno. Gdzie wszystko
        mówić wolno i wszystko robić można.
        W demokracji istnieje prawo.
        Prawo, umowa społeczna, która m.in. stara się bronić ludzkiej godności. Zbyt
        górnolotne? No np. nie mogę bezkarnie zwyzywać Twoich bliskich.
        Ludzie nie są idealni. Gdyby nie prawo i odpowiednie sankcje - żylibyśmy pewnie
        w życzliwym sobie społeczeństwie, gdzie każdy każdemu brat, nieprawdaż? Bo prawo
        nas tylko ogranicza.
        Wolność bez granic nie jest możliwa, chyba że tylko dla pojedynczych jednostek.
        Wolności jednostek na siebie nachodzą i tam się kończy jedna z nich, gdzie druga
        zaczyna. Prawo te granice powinno ustanawiać i chronić.
        Inna sprawa gdzie te granice prawo ustanawia.

        Gość portalu: gość napisał(a):

        > Ty faktycznie kompletnie nic nie rozumiesz, boją się Ci, którzy
        > nicków wymagają. Np.czasem, żeby napisać swoją opinię trzeba się
        > zalogować- ale po co? Czy to nie jest ograniczenie wolności słowa?.
        > To jest zwykły strach, że niechcący wyjdzie na jaw jakaś niewygodna
        > prawda. Boją się Ci, którzy maję coś na sumieniu. Żyjemy w
        > demokracji- każdy może myśleć, mówić, odczuwać co chce. A ludzka
        > pomysłowość nie zna granic i to jest w tej wolności najpiękniejsze.
        > Osoby homoseksualne wciąż walczą, żeby tej wolności nie było. Nie
        > rozumiem, dlaczego chcą zmusić innych do sympatii do siebie,
        > dlaczego nie chcą żyć tak jak inni. Nie wszyscy muszą się lubić.
        > Psychopaci- to, bardzo ciekawy gatunek, warto posłuchać co mają do
        > powiedzenia, bo ich spojrzenie na świat, może czasem zskoczyć i
        > pozwoli zobaczyć problem w innym świetle.
      • Gość: Jerzyk Re: dlaczego się boją? IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.06.09, 16:44
        NIE NIE NIE! Mylisz się, sądząc, iż chcę abyś mnie lubił / lubiła. Ja tylko nie
        chcę, aby mnie obrażano publicznie!
        • Gość: G. Re: Do Jerzyka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.06.09, 22:47
          JERZYKU, ŻYJ SOBIE SWOIM ŻYCIEM, NIE PRZEJMUJ SIĘ TYM CO ROBIĄ,
          MYŚLĄ LUB MÓWIĄ INNI. SĄ TACY, KTÓRZY OBRAŻAJĄ WSZYSTKICH W KOŁO, BO
          NIE POTRAFIĄ INACZEJ ŻYĆ, ALE ZARAZ IM PRZECHODZI I ZASTANWAIAJĄ SIĘ
          DLACZEGO, TAK A NIE INACZEJ ZACHOWALI SIĘ. NIE MUSISZ ZWRACAĆ UWAGI
          NA ZACHOWANIA INNYCH. RÓB SWOJE. WAŻNE JEST- CO TY MYŚLISZ O SOBIE ?-
          LUDZIE TWOJE ODCZUCIA PRZEJMUJĄ I ODBIERAJĄ CIEBIE PRZEZ PRYZMAT
          TWOICH MYŚLI. WIĘCEJ POCZUCIA WARTOŚCI, BO JESTEŚ WSPANIAŁYM
          CZŁOWIEKIEM.
          • Gość: Jerzyk Re: Do Jerzyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.09, 09:14
            Dzieki za wspaniale slowa. Postepuje wlasnie tak, jak piszesz. Ale czasem trafia
            mnie szlag i skacze cisnienie. Krew mnie zalala po wyskoku Korwina Mikkego na
            antenie TVN24. Pozdrawiam! :-)
    • Gość: Uschi heterycy! czego się boicie??? IP: *.chello.pl 12.06.09, 14:07
      może tego nie wiecie, ale legalizacja naszych związków nic Wam nie zabierze ani
      nie umniejszy. nikt nie stanie się gejem ani lesbijką tylko dlatego, ze będzie
      mógł zawrzeć związek.
      czemu Wy się tak nas strasznie boicie????? niesamowite...
      ROTFL
      • menago1916 Re: heterycy! czego się boicie??? 12.06.09, 14:15
        > może tego nie wiecie, ale legalizacja naszych związków nic Wam nie zabierze ani
        > nie umniejszy. nikt nie stanie się gejem ani lesbijką tylko dlatego, ze będzie
        > mógł zawrzeć związek.
        > czemu Wy się tak nas strasznie boicie????? niesamowite...
        > ROTFL

        Przypuśćmy, że legalizacja związków dewiacyjnych zostanie uchwalona. Jaką mam
        gwarancję, że moje dziecko nie będzie musiało oglądać dwóch panów śliniących się
        do siebie na ulicy? Jaką mam gwarancję, że do instytucji adopcyjnych nie zaczną
        zgłaszać się homoseksualiści?

        Mam dla was złotą radę: na zachodzie w wielu krajach pederaści cieszą się o
        wiele większymi swobodami, niż normalny człowiek byłby to sobie w stanie
        wyobrazić. Czemu nie wyemigrujecie? Będziecie żyli tak jak chcecie. Wszyscy będą
        szczęśliwi - i wy, i mieszkańcy kraju nad Wisłą.
        • Gość: Uschi Re: heterycy! czego się boicie??? IP: *.chello.pl 12.06.09, 14:18
          naprawdę boisz się, ze Twoje dziecko zostanie homo od patrzenia na
          homoseksualistów? masz wielką wiarę w moc naszego rażenia...
          już wiem, czemu się nas tak boisz :D

          a wyjeżdżać stąd nie zamierzam. nie tylko homofobi mogą być patriotami. pewnie
          też bys nie wyjechał, jakby nagle zakazano wychodzić na ulice brunetkom czy np.
          praworęcznym facetom, nie?
          • menago1916 Re: heterycy! czego się boicie??? 12.06.09, 14:21
            > naprawdę boisz się, ze Twoje dziecko zostanie homo od patrzenia na
            > homoseksualistów? masz wielką wiarę w moc naszego rażenia...
            > już wiem, czemu się nas tak boisz :D

            Widzę że nie zrozumiałeś. Chodzi o estetykę. W naszej kulturze dwóch mizdrzących
            się do siebie jest po prostu obrzydliwe.

            > a wyjeżdżać stąd nie zamierzam. nie tylko homofobi mogą być patriotami. pewnie
            > też bys nie wyjechał, jakby nagle zakazano wychodzić na ulice brunetkom czy np.
            > praworęcznym facetom, nie?

            W naszej kulturze nie było i nie będzie takiego zakazu, więc przykład z dupy.
            • Gość: Uschi Re: heterycy! czego się boicie??? IP: *.chello.pl 12.06.09, 14:27
              w naszej kulturze... jasne
              a nie pomyślałeś, że tylko w oczach niektórych? ;)
              poza tym nie dyskryminujmy pań - czy mizdrzące się panie są równiez obrzydliwe,
              czy tez może wywołują w Tobie potrzebę zaciągnięcia ich do łóżka?

              co do tego, jakiego zakazu na pewno w jakiej kulturze nie będzie, to ja bym nie
              była taka pewna. swego czasu na przykład nie wolno było mówić do kogoś per
              "pan", "pani" - zabawne, nie?

              a przykład podałam specjalnie absurdalny, żebyś ten absurd zobaczył.

              staram się zrozumieć ten Wasz paniczny lęk i za cholerę dalej nie mogę.

              a, i mam nadzieję, że Twoje dziecko przyjdzie kiedyś do Ciebie i powie: tato,
              jestem gejem/lesbijką/trans. najlepiej juz się zacznij na to przygotowywac, bo
              dzieciaki coraz mniej się boją być odważnie sobą, a nie żyć w zakłamaniu i na
              zewnątrz udawać homofobów :)

              do jutra! :)
              • menago1916 Re: heterycy! czego się boicie??? 12.06.09, 14:32
                > w naszej kulturze... jasne
                > a nie pomyślałeś, że tylko w oczach niektórych? ;)
                > poza tym nie dyskryminujmy pań - czy mizdrzące się panie są równiez obrzydliwe,
                > czy tez może wywołują w Tobie potrzebę zaciągnięcia ich do łóżka?

                Jest to równie nienaturalne, a więc obrzydliwe. Zdziwiona?

                > a, i mam nadzieję, że Twoje dziecko przyjdzie kiedyś do Ciebie i powie: tato,
                > jestem gejem/lesbijką/trans. najlepiej juz się zacznij na to przygotowywac, bo
                > dzieciaki coraz mniej się boją być odważnie sobą, a nie żyć w zakłamaniu i na
                > zewnątrz udawać homofobów :)

                Nie sądzę, mam normalną rodzinę. I moje dziecko wie, że pedał to nie jest taki
                sam człowiek jak inni. Więc spokojna twoja rozczochrana, baw się dobrze, to
                wasze 5 minut na 356 dni w roku!
                • Gość: Uschi Re: heterycy! czego się boicie??? IP: *.chello.pl 12.06.09, 14:42
                  to jeszcze a propos Twojego dziecka :) - nie zapominaj, że geje i lesbijki też
                  wychowali się w normalnych rodzinach. heteryckich, na dodatek :)
                  dziękuję za życzenia :)
                • Gość: Yga Re: heterycy! czego się boicie??? IP: *.acn.waw.pl 12.06.09, 15:46
                  normalna rodzina - gratuluję. każdy może tak powiedzieć. ja też mam
                  normalną rodzinę i co z tego? mam brata - hetero i rodziców hetero.
                  jesteśmy zwykłą, polską rodziną. w takich rodzinach jest najwiecej
                  gejów i lesbijek!
                  homoseksualizm nie bierze się z patologii, nie wiem dlaczego tak
                  myślicie.
                  • Gość: krrr Re: heterycy! czego się boicie??? IP: *.acn.waw.pl 12.06.09, 15:54
                    To że nie bierze się z patologii nie oznacza że nie jest patologią.
                  • myslacyszaryczlowiek1 Re: heterycy! czego się boicie??? 13.06.09, 20:06
                    > homoseksualizm nie bierze się z patologii, nie wiem dlaczego tak
                    > myślicie.
                    Ktoś cię homoseksualnie uwiódł. I o to wam chodzi, o akceptację, w celu łatwego zdobywania młodych ciał.
                    • unhappy Re: heterycy! czego się boicie??? 13.06.09, 20:23
                      myslacyszaryczlowiek1 napisał:

                      > > homoseksualizm nie bierze się z patologii, nie wiem dlaczego tak
                      > > myślicie.
                      > Ktoś cię homoseksualnie uwiódł. I o to wam chodzi, o akceptację, w celu łatweg
                      > o zdobywania młodych ciał.

                      Ty już wiesz o co IM chodzi. Nie musisz więc zastanawiać się nad zagadnieniem bo
                      wiesz. Pozazdrościć i pogratulować :)
            • Gość: Yga Re: heterycy! czego się boicie??? IP: *.acn.waw.pl 12.06.09, 15:57
              W naszej kulturze dwóch mizdrzącyc
              > h
              > się do siebie jest po prostu obrzydliwe.
              • Gość: krrr Re: heterycy! czego się boicie??? IP: *.acn.waw.pl 12.06.09, 16:04
                Zdecydowanie kultura. Stąd w niektórych krajach mężczyźni mogą chodzić ze sobą
                za rękę, tak jak kobiety w Polsce - z pewnością to nikomu nie przeszkadza bo
                nikomu się to nie kojarzy z homoseksualizmem.
        • squirrel-ka Re: heterycy! czego się boicie??? 12.06.09, 17:38
          Bo każdy ma prawo, żyć jak chce... Konstytucja europejska daje tą gwarancje...
          Niestety w Polsce, bycie INNYM... To tragedia. Jeżeli ktoś płaci podatki, w
          kraju w którym mieszka. Ma prawo do wyrażania swojej opinii... Mam nadzieję, że
          ta parada równości zwróci uwagę we właściwym kierunku. Nie lubię się tłumaczyć,
          że jestem POLKĄ, ale szanuję każdy światopogląd.
          W Polsce już nie mieszkam!!!
          I nie mam ochoty wracać!!!!!!!!!!!!!!
          • Gość: f. Re: heterycy! czego się boicie??? IP: 143.127.128.* 12.06.09, 17:52
            ale ci nikt tego nie zabrania!

            ja natomiast nie zgadzam się na fundowanie tobie i koleżance ulg z
            moich podatków.

            mam nadzieję, że się rozumiemy ?
        • kph Re: heterycy! czego się boicie??? 12.06.09, 20:05
          Mam dla Ciebie również złotą radę, na Bliskim Wschodzie i w Afryce są kraje w
          których twe biedne dziecko nie ujrzy tak obrzydliwych widoków nigdy w życiu,
          śmiało emigruj! Wszyscy będą szczęśliwi i ty i mieszkańcy kraju nad Wisłą.

          Związki dewiacyjne nie zostaną nigdy uchwalone, spokojna głowa geje i lesbijki
          są murem przeciw legalizowaniu dewiacji! Co innego związki partnerskie:>
          Inna sprawa, że już dziś Twoje biedne dziecko może obejrzec na ulicy (w wersji
          dla ubogich - w tiwi) dwóch śliniących się Panów. Już dziś mogą się zgłaszać i
          ubiegać o dziecko i już dziś mogą umówić się z 2 obleśnymi Lesbami na bliźniaki:)

          To nie tylko Twój kraj. Musimy się nauczyć żyć razem. Coś jak wilk i zając:
          Rebyata, davayte zhyt' druzhna!:) Możemy starać się siebie zabić bądź
          deportować. Albo zrozumieć. Potrwa dłużej ale mniejsze straty zawsze.
      • cytrynowe Re: heterycy! czego się boicie??? 12.06.09, 14:22
        Gość portalu: Uschi napisał(a):

        > może tego nie wiecie, ale legalizacja naszych związków nic Wam nie zabierze ani
        > nie umniejszy.

        Przywileje podatkowe owszem, zabierają i umniejszają. Do tego dochodzi adopcja. Przykro mi, ale o ile kilka lat temu jeszcze się słyszało, że absolutnie homoseksualiści adopcji nie chcą, to ich obecne postulaty plus doświadczenia zachodnich krajów pokazują, że owszem, prędzej czy później dojdziemy do adopcji.

        Dochodzi jeszcze problem eskalacji żądań i to od różnych grup. Skoro teraz "rodziną" chce zostać dwóch panów, to niedługo czemu nie trzech panów i dwie panie.
        • kph Re: heterycy! czego się boicie??? 12.06.09, 20:10
          i jaki podasz racjonalny argument zakazania związku 3 panów i 2 pań?
          Płodność - wynik pozytywny (badania nad takimi związkami wykazują nawet 3krotny
          wzrost płodności).
          Biblia - wynik pozytywny, Biblia nie mówi że 3+2 jest obrzydliwością.

          Problem chyba tylko w tym że do dziś grupa 3+2 jest mało liczna i dlatego swych
          praw się jeszcze nie domaga. Ale nic to, po gejach i lesbijkach na pewno
          wzrośnie i liczba 3+2 oraz 4+1.
          • cytrynowe Re: heterycy! czego się boicie??? 12.06.09, 21:09
            kph napisał:

            > i jaki podasz racjonalny argument zakazania związku 3 panów i 2 pań?
            > Płodność - wynik pozytywny (badania nad takimi związkami wykazują nawet 3krotny
            > wzrost płodności).

            A wiesz, rzeczywiście, to by był argument za :) Oczywiście legalizacja jednopłciowych związków dalej odpada.

            > Biblia - wynik pozytywny, Biblia nie mówi że 3+2 jest obrzydliwością.

            Mało mnie obchodzi, co mówi Biblia.


            > Problem chyba tylko w tym że do dziś grupa 3+2 jest mało liczna i dlatego swych
            > praw się jeszcze nie domaga. Ale nic to, po gejach i lesbijkach na pewno
            > wzrośnie i liczba 3+2 oraz 4+1.

            Ano właśnie, o to chodzi. Między innymi dlatego społeczeństwo mówi NIE żądaniom gejów i lesbijek. Żeby nie było żadnego "potem". Nb Wasza grupa też szczególnie liczna nie jest :) w gazetach ciągle te same twarze, na paradach nieszczególnie tłoczno i ratują Was tylko posiłki z zagranicy :)
            • kph Re: heterycy! czego się boicie??? 12.06.09, 23:15
              Cieszę się że zgadzasz się co do zalet związków 3+2:) Zawsze to jakiś punkt
              wyjścia do dyskusji.
              Licząc bardzo umiarkowanie 5/100 * 40mln = 2mln Polaków, chyba dość licznie. A
              że nie wszyscy chodzą na parady? A że nie wszyscy nie boją się żyć otwarcie i
              bez ściemy? A że nie wszyscy walczą aktywnie o swoje prawa? Nie wszystkich
              pokazują w tiwi? Cóż... sądząc po telewizji "Wasza" grupa też nie jest dość
              liczna, ciągle te same twarze: Donald, Doda i Dudek, tudzież Kaczka (choć on nie
              wiadomo czyj).
              Do tego ostatnio w Warszawie odnaleziono trzech nowych homoseksualistów!:) Razem
              jest nas już 11, z czego jeden się waha.
              Nadal będę popierał przedprzedmówcę że formalizacja związków partnerskich nie
              jest agresją na kogokolwiek. Nikt nie jest zmuszany do ich zawierania. To
              dodatkowa możliwość z której i Ty możesz skorzystać. Lub nie.
              • cytrynowe Re: heterycy! czego się boicie??? 12.06.09, 23:57
                > Licząc bardzo umiarkowanie 5/100 * 40mln = 2mln Polaków, chyba dość licznie.

                Ale mi nie chodzi o homoseksualistów, tylko o homoseksualistów, których reprezentujecie, którzy popierają Wasze postulaty. Skądinąd wiem, że bynajmniej nie jest to 100% populacji :)

                > Nadal będę popierał przedprzedmówcę że formalizacja związków partnerskich nie
                > jest agresją na kogokolwiek. Nikt nie jest zmuszany do ich zawierania. To
                > dodatkowa możliwość z której i Ty możesz skorzystać. Lub nie.

                Jasne, przecież ja nie mówię o agresji. Mówię o tym, że formalizacja związków nie jest czymś, co mnie kompletnie nie dotyczy, bo przecież ma być połączona z przywilejami podatkowymi albo co gorsza z możliwością adopcji. Zresztą, pisałam o tym wyżej i to jako odpowiedź na tekst, że "legalizacja naszych związków nic Wam nie zabierze ani nie umniejszy", więc po co powtarzasz to samo zamiast w końcu odnieść się do moich argumentów, że owszem, zabierze i umniejszy.
      • mirekp70 Re: heterycy! czego się boicie??? 12.06.09, 14:33
        Ja się niczego nie boję. Po prostu nie zgadzam się na niezgodne z
        logiką mieszanie pojęć, i wmawianie mi, że normalne i naturalne jest
        coś, co po prostu normalne i naturalne nie jest.

        A co do tego, ze legalizacja związków homoskesulanych nic nam nie
        zabierze - to też nie prawda. Jesli związkom takim miały by
        przysługiwać róznego rodzaju ulgi podatkowe przysługujące rodzinom,
        oznaczało by to, że ja miałbym z moich podatków do tego dopłacać

        Gość portalu: Uschi napisał(a):

        > może tego nie wiecie, ale legalizacja naszych związków nic Wam nie
        zabierze ani
        > nie umniejszy. nikt nie stanie się gejem ani lesbijką tylko
        dlatego, ze będzie
        > mógł zawrzeć związek.
        > czemu Wy się tak nas strasznie boicie????? niesamowite...
        > ROTFL
        • Gość: Yga Re: heterycy! czego się boicie??? IP: *.acn.waw.pl 12.06.09, 15:44
          a dlaczego ja w takim razie mam ze swoich podatków dopłacać do
          twoich ulg??
          • Gość: krrr Re: heterycy! czego się boicie??? IP: *.acn.waw.pl 12.06.09, 15:53
            Z tego samego powodu dla którego ja do nich dopłacam - i co z tego?
            • yganka Re: heterycy! czego się boicie??? 12.06.09, 20:50
              ale ty nie dopłacasz do moich ulg, bo ja nie mogę zarejestrować
              mojego związku partnerskiego! :) zresztą - co to za ulgi ma
              zalegalizowany w Polsce związek? bo ja o żadnych ulgach nic nie
              wiem...
              • cytrynowe Re: heterycy! czego się boicie??? 12.06.09, 21:25
                yganka napisała:

                > ale ty nie dopłacasz do moich ulg, bo ja nie mogę zarejestrować
                > mojego związku partnerskiego! :) zresztą - co to za ulgi ma
                > zalegalizowany w Polsce związek? bo ja o żadnych ulgach nic nie
                > wiem...

                krrr chodziło o to, że masz dopłacać do ulg małżeństwa z tych samych powodów, z których on dopłaca. Czyli dlatego, że to jest wspieranie rodziny itd itp.
                Oczywiście można się spierać, czy przywileje rzeczywiście są potrzebne. Ja osobiście, gdyby ich nie było, nie chodziłabym na manifestacje, że chcę ulg dla małżeństw. Ale jak już są, to pamiętajmy, jaki jest ich cel. Do tego celu nijak związki jednopłciowe nie pasują.

                Nie wiesz co za ulgi ma polskie małżeństwo? No to może warto się dowiedzieć, bo jedną z rzeczy, która w Waszych postulatach budzi oburzenie, jest to, że związki jednopłciowe otrzymałyby przywileje zarezerwowane dotąd dla małżeństw. Te przywileje wyrosły z określonej filozofii, służą określonym celom, a opierają się przede wszystkim na potencjalnej zdolności pary do posiadania i wychowywania dzieci. I nie jest uczciwe dawać parom, które tej zdolności z definicji nie mają, takich samych przywilejów.

                Do tego argumentu mało kto się odnosi, jeśli już, to nie słyszę zapewnień, że o przywileje nie chodzi, tylko raczej tłumaczenie, że one się jednopłciowym parom jednak z jakiś powodów należą.
            • mirekp70 Re: heterycy! czego się boicie??? 18.06.09, 16:39
              Ulgi podatkowe (np związane z posiadaniem dzieci) służą do
              promowania działan pożądanych z punbktu widzenia społeczeństwa.

              W przypadku tzw "ulgi na dzieci" (abstrahując od jej skuteczności,
              mam co do tego sam wątpliwości) chodzi o zwiększenie dzietności, co
              ma związek, między innymi z zapewnienm funkcjonowania systemu
              emerytalnego (mówiąc prosto - żeby miał kto na nasze emerytury
              pracować)

              Wspólne rozliczanie się prawdopodobnie służy posrednio temu samemu -
              wzmacinaniu rodziny jako srodowiska "generującego" przyszłych
              obywateli :-)

              Nie za bardzo więc widzę, czamu miałyby słuzyć ulgi podatkowe dla
              par homoseksulanych....

              • unhappy Re: heterycy! czego się boicie??? 18.06.09, 17:44
                > Nie za bardzo więc widzę, czamu miałyby słuzyć ulgi podatkowe dla
                > par homoseksulanych....

                Bo musiałbyś chcieć zobaczyć a to czasem bywa bardzo trudne.

                Po wprowadzeniu ulgi na dzieci nie można już twierdzić, że ulga wynikające ze
                wspólnego rozliczania się jest "ulgą prokreacyjną".

                Taką ulgą nie będą objęte pary homoseksualne (chyba, że wychowują dzieci).

                Twoje ewolucje pt. emerytury etc. są błądzeniem obok tematu, byle tylko nie
                zobaczyć.
                • mirekp70 Re: heterycy! czego się boicie??? 19.06.09, 07:23
                  Jeszcze raz - ulgi dla małżeństw, jak i wszystkie inne rozwiązania
                  prawne przysługujące małżenstwom służą wzmocnieniu instytucji, która
                  stanowi naturalne środowisko przychodzenia ns świat i wychowania
                  następnych członków społeczeństwa. Tak długo jak Polacy nie uznają,
                  że taka instytucją może być również para homoseksulana (poprzez np
                  adopcję dzieci - a na razie sie na to nie zanosi), to nie nalezy
                  oczekiwać takich przywilejów dla par homoseksualnych
                  • unhappy Re: heterycy! czego się boicie??? 19.06.09, 07:37
                    > Jeszcze raz - ulgi dla małżeństw, jak i wszystkie inne rozwiązania
                    > prawne przysługujące małżenstwom służą wzmocnieniu instytucji, która
                    > stanowi naturalne środowisko przychodzenia ns świat i wychowania
                    > następnych członków społeczeństwa.

                    A skąd to wiesz? Skąd wiesz, że nie są wyłącznie wsparciem związków? Gdyby to co
                    piszesz było prawdą nie byłaby potrzebna ulga na dzieci prawda. Innymi słowy -
                    "służą wzmocnieniu instytucji, która stanowi naturalne środowisko
                    przychodzenia ns świat i wychowania następnych członków społeczeństwa
                    "
                    zostało zdezaktualizowane przez wprowadzenie ulgi na dzieci.
                    • mirekp70 Re: heterycy! czego się boicie??? 22.06.09, 09:44
                      Zrób sobie badania opini publicznej, albo spytaj się ustawodawców,
                      dlaczego istnieją w Polsce wszelkie ulgi i uprawnienia, wspierające
                      instytucję małżeństwa. Jakos jestem przekonany, że odpowiedzi ze
                      słowem "dzieci" będą w ścisłej czołówce, jeśli nie na pierwszym
                      miejscu.
                      No ale jeśli za kazym razem oczekujesz naukowego dowodu w dyskusji
                      na forum, że białe jest białe, alebo że czlowiej nie jest
                      wielbłądem, to trudna sprawa...
                      unhappy napisał:
                      >
                      > A skąd to wiesz? Skąd wiesz, że nie są wyłącznie wsparciem
                      związków? Gdyby to c
                      > o
                      > piszesz było prawdą nie byłaby potrzebna ulga na dzieci prawda.
                      Innymi słowy -
                      > "służą wzmocnieniu instytucji, która stanowi naturalne
                      środowisko
                      > przychodzenia ns świat i wychowania następnych członków
                      społeczeństwa
                      "
                      > zostało zdezaktualizowane przez wprowadzenie ulgi na dzieci.
                      • unhappy Re: heterycy! czego się boicie??? 24.06.09, 10:27
                        > Zrób sobie badania opini publicznej, albo spytaj się ustawodawców,
                        > dlaczego istnieją w Polsce wszelkie ulgi i uprawnienia, wspierające
                        > instytucję małżeństwa. Jakos jestem przekonany, że odpowiedzi ze
                        > słowem "dzieci" będą w ścisłej czołówce, jeśli nie na pierwszym
                        > miejscu.

                        Ależ sam dopominałeś się logiki. A teraz badania opinii publicznej? :D

                        > No ale jeśli za kazym razem oczekujesz naukowego dowodu w dyskusji
                        > na forum, że białe jest białe, alebo że czlowiej nie jest
                        > wielbłądem, to trudna sprawa...

                        Wprowadzenie ulgi na dzieci kłóci się z poglądem jakoby możliwość wspólnego
                        rozliczania się (bardziej spowodowane prowadzeniem wspólnego gospodarstwa
                        domowego) miała cokolwiek wspólnego z prokreacją.

                        A dowody naukowe w sytuacji kiedy chcemy nimi uzasadnić dyskryminowanie
                        zdrowych, normalnych osób (to jest stan prawny na dzień dzisiejszy a tylko w
                        takim obszarze możemy się poruszać dyskutując o PRZEPISACH) jest NIEZBĘDNY.
                        • Gość: AW Re: heterycy! czego się boicie??? IP: *.acn.waw.pl 24.06.09, 20:18
                          > Wprowadzenie ulgi na dzieci kłóci się z poglądem jakoby możliwość
                          wspólnego
                          > rozliczania się (bardziej spowodowane prowadzeniem wspólnego
                          gospodarstwa
                          > domowego) miała cokolwiek wspólnego z prokreacją.

                          Dlaczego sie kłóci? Jest KONTYNUACJĄ tej polityki.
                          • unhappy Re: heterycy! czego się boicie??? 24.06.09, 21:07
                            Uzasadnisz?

                            Bo w takim razie PO CO możliwość wspólnego rozliczania związków skoro
                            wprowadzono ulgę na dzieci?

                            To właśnie doskonale rozróżnia pary mogące i nie mogące (nie chcące) mieć
                            dzieci. A warto pamiętać, że pary jednopłciowe w Polsce dzieci wychowują
                            (najczęściej własne). Prawo do ulgi na dziecko mają ale rozliczać się wspólnie
                            nie mogą.
                            • Gość: AW Re: heterycy! czego się boicie??? IP: *.acn.waw.pl 25.06.09, 20:40
                              > Bo w takim razie PO CO możliwość wspólnego rozliczania związków
                              skoro
                              > wprowadzono ulgę na dzieci?

                              Ja nie wiem PO CO. Domyslam sie, ze to elemnt polityki prorodzinnej.

                              Wspolne rozliczanie malzonkow bylo najpierw. Potem doszly jeszcze
                              ulgi na dzieci. Jesli zarabiam tyle, ze jestem w wyzszym progu
                              podatkowym, a moj malzonek w nizszym, rozliczajac sie wspolnie
                              oszczedzam X. Mam dzieci, wiec dodatkowo oszczedzam Y. Razem, dzieki
                              tym ulgom, place X+Y podatku mniej. Nie rozumiem po prostu, skad ten
                              wniosek, ze jedno jest niepotrzebne, skoro istnieje drugie.

                              Tak w ogole warto dodac, ze rowniez osoby samotnie wychowujace
                              dziecko moga sie z nim rozliczyc. A wiec zauwaz, ze para
                              jednoplciowa posiadajaca dziecko moze rowniez skorzystac z tej ulgi
                              (o ile rodzic dziecka uzyskuje dochody) - wazny jest dla Panstwa sam
                              fakt wychowywania dziecka, a nie to, ze jest to dziecko lesbijki.
                              • unhappy Re: heterycy! czego się boicie??? 26.06.09, 07:15
                                Gość portalu: AW napisał(a):

                                > > Bo w takim razie PO CO możliwość wspólnego rozliczania związków
                                > skoro
                                > > wprowadzono ulgę na dzieci?
                                >
                                > Ja nie wiem PO CO. Domyslam sie, ze to elemnt polityki prorodzinnej.

                                A ja się domyślam, że element wspierania par prowadzących wspólne gospodarstwo
                                domowe.

                                > Wspolne rozliczanie malzonkow bylo najpierw. Potem doszly jeszcze
                                > ulgi na dzieci. Jesli zarabiam tyle, ze jestem w wyzszym progu
                                > podatkowym, a moj malzonek w nizszym, rozliczajac sie wspolnie
                                > oszczedzam X. Mam dzieci, wiec dodatkowo oszczedzam Y. Razem, dzieki
                                > tym ulgom, place X+Y podatku mniej. Nie rozumiem po prostu, skad ten
                                > wniosek, ze jedno jest niepotrzebne, skoro istnieje drugie.

                                Obydwa są potrzebne - wspólne rozliczanie jako wsparcie związków jako takich a
                                ulga na dzieci jako wsparcie osób wychowujących dzieci. Nie mają ze sobą NIC
                                wspólnego bo nie trzeba być w związku, żeby móc korzystać z ulgi na dzieci.

                                > Tak w ogole warto dodac, ze rowniez osoby samotnie wychowujace
                                > dziecko moga sie z nim rozliczyc. A wiec zauwaz, ze para
                                > jednoplciowa posiadajaca dziecko moze rowniez skorzystac z tej ulgi
                                > (o ile rodzic dziecka uzyskuje dochody) - wazny jest dla Panstwa sam
                                > fakt wychowywania dziecka, a nie to, ze jest to dziecko lesbijki.

                                Otóż to - co dodatkowo podkreśla, że wspólne rozliczanie nie jest już elementem
                                wsparcia związków różnopłciowych.
        • Gość: diablo235 Re: heterycy! czego się boicie??? IP: *.215.67.13.dynamic.cablesurf.de 13.06.09, 17:22
          A czy my do was nie dopłacamy???
          • Gość: AW Re: heterycy! czego się boicie??? IP: *.acn.waw.pl 24.06.09, 20:19
            Nie. Poniewaz my rodzimy, wychowujemy i ksztalcimy dzieci, ktore
            beda utrzymywac Was na emeryturze.
            • unhappy Re: heterycy! czego się boicie??? 24.06.09, 21:09
              Gość portalu: AW napisał(a):

              > Nie. Poniewaz my rodzimy, wychowujemy i ksztalcimy dzieci, ktore
              > beda utrzymywac Was na emeryturze.

              Rodziny nie MY tylko kobiety zakładam więc, że jesteś kobietą. Dzieci są
              wychowywane także w parach jednopłciowych (procentowo jest to na razie znikomy
              odsetek ale takie są fakty). A na kształcenie zrzucają się wszyscy. Homo,
              hetero, źli, dobrzy, ładni, brzydcy, głupi, mądrzy etc.
              • Gość: AW Re: heterycy! czego się boicie??? IP: *.acn.waw.pl 25.06.09, 20:48
                "Rodzimy" - w sensie ponosimy koszty urodzenia. Rozne.

                "Ksztalcimy" - wszyscy sie zrzucaja? Mysle, ze ja i duzo rodzicow ze
                SWOICH podatkow spokojnie pokrywa ksztalcenie dzieci. To nie wina
                rodzicow, ze system podatkowy jest jaki jest.

                Dobrze, ze pary homoseksualne maja dzieci. Bedzie kto mial pracowac
                na nasze emerytury :-) Ale to jest naprawde margines - w sensie
                minimalne ilosci dzieci. I jak juz wspomnialam wyzej - mozna sie z
                takim dzieckiem rozliczyc wspolnie z podatku i przysluguje na nie
                ulga. Wiec juz MANIE dziecka Panstwo wspiera prawie na rowni, jak w
                malzenstwie. Nie wspiera tylko instytucji "malzenstwa homo" - bo tam
                mozliwosc pojawienia sie dziecka jest bardzo mala (stosunkowo, w
                porownaniu z malzenstwami hetero).
                • unhappy Re: heterycy! czego się boicie??? 26.06.09, 07:18
                  Gość portalu: AW napisał(a):

                  > "Rodzimy" - w sensie ponosimy koszty urodzenia. Rozne.
                  >
                  > "Ksztalcimy" - wszyscy sie zrzucaja? Mysle, ze ja i duzo rodzicow ze
                  > SWOICH podatkow spokojnie pokrywa ksztalcenie dzieci. To nie wina
                  > rodzicow, ze system podatkowy jest jaki jest.

                  Nie pokrywa ale dorzuca. Dużo mniejszą część jaka na wykształcenie idzie ogólnie.

                  > Dobrze, ze pary homoseksualne maja dzieci. Bedzie kto mial pracowac
                  > na nasze emerytury :-) Ale to jest naprawde margines - w sensie
                  > minimalne ilosci dzieci. I jak juz wspomnialam wyzej - mozna sie z
                  > takim dzieckiem rozliczyc wspolnie z podatku i przysluguje na nie
                  > ulga. Wiec juz MANIE dziecka Panstwo wspiera prawie na rowni, jak w
                  > malzenstwie. Nie wspiera tylko instytucji "malzenstwa homo" - bo tam
                  > mozliwosc pojawienia sie dziecka jest bardzo mala (stosunkowo, w
                  > porownaniu z malzenstwami hetero).

                  Państwo nie może wspierać bądź nie wspierać małżeństw jednopłciowych bo ich nie
                  ma i nigdy nie będzie (małe szanse, żeby pary jednopłciowe mogły zawierać
                  małżeństwa). Chodzi o rejestrację konkubinatów - zarówno jedno jak i dwupłciowych :)
    • Gość: jhjkh Jaka homofobia?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.09, 14:09
      Chyba mam prawo nie zgadzać się na oglądanie całujących się panów czy też chęć
      adopcji dzieci, a adopcja to już chory pomysł.
      • Gość: Uschi Re: Jaka homofobia?! IP: *.chello.pl 12.06.09, 14:15
        jak nie masz ochoty oglądać, to się nie patrz :)

        ale pewnie cos Cię podejrzanie ciągnie do patrzenia. hehe. ciekawe, co.
        • Gość: jhjkh Re: Jaka homofobia?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.09, 14:27
          A kto powiedział, że sie patrzę? Jakbyś skończył coś więcej niż zawodówkę to
          zapewne byś wiedział, że normalni ludzie nie chodzą i nie manifestują swoich
          preferencji seksualnych, po prostu coś z tobą nie tak jeśli odczuwasz taką
          potrzebę.
          • Gość: Uschi Re: Jaka homofobia?! IP: *.chello.pl 12.06.09, 14:30
            a za rączkę z dziewczyną nie chodzisz, heteryku?
            i co wtedy niby manifestujesz, jak nie orientację? przepraszam, poglądy
            polityczne? gusta kulinarne?
            do jutra, kochanieńki :)
            • Gość: AW Re: Jaka homofobia?! IP: *.acn.waw.pl 24.06.09, 20:21
              A Tobie nie wolno chodzic? Dziwne... Nie slyszalam o takim prawie.
    • Gość: aniaz Świat się zmienia i idzie w dobrym kierunku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.09, 14:15
      W sobotę będziemy szły w pierwszym rzędzie.

      Czas pokazać Polakom, że mniejszości seksualne nie są dla nich zagrożeniem, ale
      okazją do doświadczenia ludzkości w szerszej perspektywie. A gdy się lepiej
      przyjrzeć, to każdy jest tam gdzieś jakąś mniejszością.

      Kiedyś o prawa walczyły kobiety, później czarni, dzisiaj my, a jutro... wiele
      jeszcze jest grup, które są uciskane tylko za swoje przekonania lub wybory. Czas
      to zmienić!
      • menago1916 Re: Świat się zmienia i idzie w dobrym kierunku 12.06.09, 14:20
        > Kiedyś o prawa walczyły kobiety, później czarni, dzisiaj my, a jutro... wiele
        > jeszcze jest grup, które są uciskane tylko za swoje przekonania lub wybory. Cza
        > s
        > to zmienić!

        Świetnie, czyli kto następny? Pedofile czy miłośnicy pukania kozy? Ten post to
        dodatkowa zachęta, dlaczego mieszkańcy Warszawy pokażą wam w sobotę środkowy palec.
        • ergo12 menago1916 czas juz opuscic to forum 12.06.09, 14:29
          Proszę o to
        • Gość: aniaz Re: Świat się zmienia i idzie w dobrym kierunku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.09, 14:31
          Walczymy z dziewczynami o wolność wyboru dla wszystkich mniejszości. Tych, które
          są już powszechnie znane i tych, które przez zaściankowe społeczeństwo zupełnie
          nie są rozumiane. Czas skończyć z ciemnogrodem.
          • dickers znaczy zoofilia ma wyjść z cienia? 12.06.09, 14:38
            brawo!!! i co jeszcze????
            • Gość: aniaz Re: znaczy zoofilia ma wyjść z cienia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.09, 14:46
              W cywilizowanym świecie powstają już organizacje i stowarzyszenia broniące
              takich i innych niezrozumianych mniejszości.

              Walczymy o to, by w Polsce było podobnie. Na szczęście cieszymy się coraz
              większym poparciem mediów, a w szczególności np. Gazety, która zawsze była na
              froncie wnoszenia zrozumienia i tolerancji dla wszelkich przejawów kultury.
              • ergo12 Aniuz nie wysilaj sie 12.06.09, 14:49
                Prowokatorko.
                • Gość: aniaz Re: Aniuz nie wysilaj sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.09, 15:24
                  Dla Ciebie to jest prowokacja?

                  A dla mnie prowokacją jest to, że mnie od pier*#$lonych lezb na ulicy wyzywają,
                  jeśli się z partnerką za ręce chwycimy, albo co gorsza pocałujemy.

                  Widzę różne poglądy mamy.
      • Gość: jaś10lat Re: Świat się zmienia i idzie w dobrym kierunku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.09, 14:23
        Ty chyba masz jakiś problem z głową jeśli uważasz, że np. dla mnie mniejszość
        seksualna jest jakimkolwiek zagrożeniem. W nosie mam co robicie w domu, ale nie
        zgadzam się na publiczne przedstawianie swoich nie zawsze zdrowych odchyleń (np.
        adopcji dzieci).
      • mirekp70 homoseksualizm to nie zwyczajna odmienność 12.06.09, 14:28
        Orientacja homoseksualna nie jest taką sama odmiennością, jak inny
        kolor oczu czy włosów. Pociąg płciowy i przyjemność z tym związana
        istnieje dla przedłużenia gatunku. Taka jest jego biologiczna
        funkcja. Jesli pociąg ten jest skierowany do osoby tej samej płci,
        jest to zaburzenie tej funkcji organizmu.

        Nawet jesli jest to wrodzone i nieuleczalne, jest to tak
        sam "normalne" jak syndrom Downa, urodzenie sie z brakiem nogi czy
        wrodzoną wadą serca.

        Społeczeństwo poprzez prawo wspiera rodzinę nie dlatego, żeby
        dwojgu ludziom było miło, tylko dlatego, ze jest to naturalne
        środowisko przychodzenia na świat i wychowywania następnych członków
        społeczeństwa. Dlatego żadne przywileje przysługujące małżenstwom,
        związkom homoseksualnym sie po prostu nie należą

        • Gość: Yga Re: homoseksualizm to nie zwyczajna odmienność IP: *.acn.waw.pl 12.06.09, 15:49
          proponuję poedukować się trochę, homoseksualizm to nie choroba -
          żaden lekarz tego nie potwierdzi. a jeśli chcesz zobaczyć, czy
          homoseksualizm jest naturalny, idź do ZOO pooglądać małpy - ona na
          pewno nie uprawiają seksu tylko dla prokreacji - również uprawiają
          sex analny :)
          • mirekp70 Re: homoseksualizm to nie zwyczajna odmienność 14.06.09, 20:14
            nie chodzi o to, ze uprawia się seks wyłacznie dla prokreacji -
            chodzi o to że pociag płciowy skierowany do osbnika tej samej płci
            jest wbrew celowi, dla jakiego ten pociąg płciowy istnieje. To, że u
            zwierząt tez występuje taka dewiuacja jakoś mnie nie przekonuje -
            różnego rodzaje inne choroby tez występują.

            Co do lekarzy - pewnie zależy to od ich światopoglądu. Tak, wiem, że
            Światowa Organizacja drowia jakiś czas temu wykresliła
            homoseksulalizm z listy chorób. I to mnie dalekj nie przekonuje -
            nie interesują mnie tzw "autorytety" tylko argumenty.
            • unhappy Re: homoseksualizm to nie zwyczajna odmienność 14.06.09, 20:31
              > nie chodzi o to, ze uprawia się seks wyłacznie dla prokreacji -
              > chodzi o to że pociag płciowy skierowany do osbnika tej samej płci
              > jest wbrew celowi, dla jakiego ten pociąg płciowy istnieje.

              Piszesz o kryterium prokreacyjnym, którego nie spełnia dużo więcej ludzi niż owi
              źli homo.

              > I to mnie dalekj nie przekonuje -
              > nie interesują mnie tzw "autorytety" tylko argumenty.

              I zrobisz kolejny fakultet? MUSISZ oprzeć się na czyichś wnioskach. Póki co w/g
              obecnego stanu wiedzy medycznej, reprezentowanej przez BYĆ MOŻE zgniłe
              idelogicznie autorytey homoseksualizm nie jest chorobą. Pozostaje, jeśli jednak
              jest doprowadzić do uznania przez medycynę, że chorobą jednak jest.
              • mirekp70 Re: homoseksualizm to nie zwyczajna odmienność 15.06.09, 07:39
                Prosiłbym o nie "zagadywanie" kwestii i kluczenie dookoła.
                Nigdy nie powiedziałem, że wyznacznikiem zdrowia jest posiadanie
                dzieci.

                Chciałbym tylko usłyszeć odpowiedź na proste pytanie - jaka jest
                podstawowa funkcja pociągu płciowego? Czy nie mam racji przyjmując,
                że pociąg płciowy jest instynktem będącym częścią mechanizmu
                prokreacji? Tak jak łaknienie jest instynktem zapewniającym, że nie
                umrzemy z głodu, a instynkt samozachowawczy pomaga nam dbać o własne
                bezpieczeństwo? I czy zaburzeniua tych instynktów nie uznaje się za
                chorobę?

                Gdzie popełniam błąd logiczny?

                Proszę wybaczyć, ale odpowiedź że "współczesna medycyna uznała że
                homoseksualizm choroba nie jest" jakos mi nie wystarczy....

                Co do autorytetów - opieram się na nich, ale nie wtedy gdy głosz

                unhappy napisał:
                >
                > Piszesz o kryterium prokreacyjnym, którego nie spełnia dużo więcej
                ludzi niż owi
                > źli homo.
                >
                > > I to mnie dalekj nie przekonuje -
                > > nie interesują mnie tzw "autorytety" tylko argumenty.
                >
                > I zrobisz kolejny fakultet? MUSISZ oprzeć się na czyichś
                wnioskach. Póki co w/g
                > obecnego stanu wiedzy medycznej, reprezentowanej przez BYĆ MOŻE
                zgniłe
                > idelogicznie autorytey homoseksualizm nie jest chorobą. Pozostaje,
                jeśli jednak
                > jest doprowadzić do uznania przez medycynę, że chorobą jednak jest.
                • unhappy Re: homoseksualizm to nie zwyczajna odmienność 15.06.09, 08:23
                  mirekp70 napisał:

                  > Prosiłbym o nie "zagadywanie" kwestii i kluczenie dookoła.
                  > Nigdy nie powiedziałem, że wyznacznikiem zdrowia jest posiadanie
                  > dzieci.

                  Ale pisałeś o kryterium prokreacyjnym.

                  > Chciałbym tylko usłyszeć odpowiedź na proste pytanie - jaka jest
                  > podstawowa funkcja pociągu płciowego?

                  Zależy od orientacji seksualnej.

                  > Czy nie mam racji przyjmując,
                  > że pociąg płciowy jest instynktem będącym częścią mechanizmu
                  > prokreacji?

                  Odpowiedź j.w.

                  > Tak jak łaknienie jest instynktem zapewniającym, że nie
                  > umrzemy z głodu, a instynkt samozachowawczy pomaga nam dbać o własne
                  > bezpieczeństwo? I czy zaburzeniua tych instynktów nie uznaje się za
                  > chorobę?

                  > Gdzie popełniam błąd logiczny?

                  Chcesz jedną zasadę stosować do wszystkich.

                  > Proszę wybaczyć, ale odpowiedź że "współczesna medycyna uznała że
                  > homoseksualizm choroba nie jest" jakos mi nie wystarczy....

                  Pozostaje ci fakultet :)

                  > Co do autorytetów - opieram się na nich, ale nie wtedy gdy głosz

                  Domyślę się. Gdy głoszą coś co ci osobiście nie pasuje?
                  • mirekp70 Re: homoseksualizm to nie zwyczajna odmienność 17.06.09, 15:27
                    unhappy napisał:

                    > mirekp70 napisał:
                    Czyli że funkcja pociagu płciowego zależy od orientacji???? Co to ma
                    niby znaczyć?

                    Zawsze myslałem, że pociąg płciowy jest częścią mechanizmu
                    prokreacji - mowiąc wprost, słuzy do rozmnażania. Tak mnie na
                    biologii uczyli... A tzw orientacja, to po prostu określenie na to,
                    do kogo (do jakiej płci) ktos czuje ten pociąg.... Gdzieś Ci sie
                    chyba ta logoka zapętla...


                    >
                    > > Chciałbym tylko usłyszeć odpowiedź na proste pytanie - jaka
                    jest
                    > > podstawowa funkcja pociągu płciowego?
                    >
                    > Zależy od orientacji seksualnej.
                    >
                    > > Czy nie mam racji przyjmując,
                    > > że pociąg płciowy jest instynktem będącym częścią mechanizmu
                    > > prokreacji?

                    czyli co? czyli pociąg płciowy nie wystepuje w naturze w celu
                    zapewnienia przedłuzenia gatunków?



                    >
                    > > Tak jak łaknienie jest instynktem zapewniającym, że nie
                    > > umrzemy z głodu, a instynkt samozachowawczy pomaga nam dbać o
                    własne
                    > > bezpieczeństwo? I czy zaburzeniua tych instynktów nie uznaje się
                    za
                    > > chorobę?
                    >
                    > > Gdzie popełniam błąd logiczny?
                    >
                    > Chcesz jedną zasadę stosować do wszystkich.

                    Jaka jedna do jakich wszystkich? Po prostu
                    podaję do czego służą nam rózne kierujące nami instynkty, i nie za
                    bardzo rozumiem dlaczegpo inne kryteria "naturalności" i "zdrowia"
                    mam stosowąc do instynktów samozachowawczych, głodu itp, a inne do
                    instynktów słuzących przedłużenia gatunku?

                    > > Proszę wybaczyć, ale odpowiedź że "współczesna medycyna uznała
                    że
                    > > homoseksualizm choroba nie jest" jakos mi nie wystarczy....
                    >
                    > Pozostaje ci fakultet :)
                    >
                    > > Co do autorytetów - opieram się na nich, ale nie wtedy gdy głosz
                    >
                    > Domyślę się. Gdy głoszą coś co ci osobiście nie pasuje?

                    Po co masz sie domyslać? Wystarczy nie wycinać części zdania, które
                    napisałem - wyjątkowo nieuczciwe zagranie. Nie biore na wiare prawd
                    głoszonych przez "autorytety" gdy kłóca się z elementarna logiką i
                    zdrowym rozsądkiem.
                    • unhappy Re: homoseksualizm to nie zwyczajna odmienność 18.06.09, 08:51
                      mirekp70 napisał:

                      > unhappy napisał:
                      >
                      > > mirekp70 napisał:
                      > Czyli że funkcja pociagu płciowego zależy od orientacji???? Co to ma
                      > niby znaczyć?

                      Dokładnie to co napisałem.

                      > Zawsze myslałem, że pociąg płciowy jest częścią mechanizmu
                      > prokreacji - mowiąc wprost, słuzy do rozmnażania.

                      Spełnienie funkcji biologicznej seksualności ludzkiej nie jest niezbędne do
                      uznania, że dana osoba mieści się w normie seksualnej.

                      > Tak mnie na
                      > biologii uczyli...

                      A pisałem - fakultet. Lub chociażby poczytanie:

                      Np. tu (w miarę przystępnie):

                      http://www.ptt-terapia.pl/przeglad/01/Gapik_01.pdf

                      > A tzw orientacja, to po prostu określenie na to,
                      > do kogo (do jakiej płci) ktos czuje ten pociąg.... Gdzieś Ci sie
                      > chyba ta logoka zapętla...
                      >
                      >
                      > >
                      > > > Chciałbym tylko usłyszeć odpowiedź na proste pytanie - jaka
                      > jest
                      > > > podstawowa funkcja pociągu płciowego?
                      > >
                      > > Zależy od orientacji seksualnej.
                      > >
                      > > > Czy nie mam racji przyjmując,
                      > > > że pociąg płciowy jest instynktem będącym częścią mechanizmu
                      > > > prokreacji?

                      Nie zawsze.

                      > czyli co? czyli pociąg płciowy nie wystepuje w naturze w celu
                      > zapewnienia przedłuzenia gatunków?

                      Nie w każdym przypadku.

                      > > > Tak jak łaknienie jest instynktem zapewniającym, że nie
                      > > > umrzemy z głodu, a instynkt samozachowawczy pomaga nam dbać o
                      > własne
                      > > > bezpieczeństwo? I czy zaburzeniua tych instynktów nie uznaje się
                      > za
                      > > > chorobę?

                      Nie zawsze. Chcesz kogoś kto skoczył do rzeki ratując tonącego i narażając swoje
                      życie uznać za chorego?

                      > > > Gdzie popełniam błąd logiczny?
                      > >
                      > > Chcesz jedną zasadę stosować do wszystkich.
                      >
                      > Jaka jedna do jakich wszystkich? Po prostu
                      > podaję do czego służą nam rózne kierujące nami instynkty, i nie za
                      > bardzo rozumiem dlaczegpo inne kryteria "naturalności" i "zdrowia"
                      > mam stosowąc do instynktów samozachowawczych, głodu itp, a inne do
                      > instynktów słuzących przedłużenia gatunku?

                      Nie musisz. Możesz sobie myśleć co chcesz :)

                      >
                      > > > Proszę wybaczyć, ale odpowiedź że "współczesna medycyna uznała
                      > że
                      > > > homoseksualizm choroba nie jest" jakos mi nie wystarczy....
                      > >
                      > > Pozostaje ci fakultet :)
                      > >
                      > > > Co do autorytetów - opieram się na nich, ale nie wtedy gdy głosz
                      > >
                      > > Domyślę się. Gdy głoszą coś co ci osobiście nie pasuje?
                      >
                      > Po co masz sie domyslać? Wystarczy nie wycinać części zdania, które
                      > napisałem - wyjątkowo nieuczciwe zagranie.

                      No to musisz nauczyć się wysyłać posty w całości - nie będziesz nikogo musiał
                      oskarżać o nieuczciwe zagrania.

                      > Nie biore na wiare prawd
                      > głoszonych przez "autorytety" gdy kłóca się z elementarna logiką i
                      > zdrowym rozsądkiem.

                      Aha.
                      • mirekp70 Re: homoseksualizm to nie zwyczajna odmienność 18.06.09, 15:38
                        Dyskusja się zapętla, i niepotrzebnie komplikuje.
                        Wydaje mi się, ze róznicę zdań między nami mozna sytrescić w ten
                        sposób:

                        ja sądzę, że pociag płciowy jest podobny do innych naszych
                        instynktów, i istnieje dla swojej funkcji biologicznej - czyli celem
                        istnienia pociągu płciowego jest prokreacja (tak jak instynkt
                        samozachowawczy istnieje w celu powstrzymania nas od zachowań które
                        nam fizycznie szkodzą)

                        Ty zaś sądzisz, że cel istnienia pociągu płciowego jest zależny od
                        tego, w jakim kierunku jest skierowany. Czy dobrze zrozumiałem? A
                        możesz jaki jest wtedy jego cel? Po prostu przyjemność? Czyli
                        istnieje sam dla siebie?

                        Coś mi sie wydaje , że nauka, "drugi fakultet" itd nie ma tu nic do
                        tego. To nie kwestia faków które mmogą być zweryfikowane naukowo,
                        tylko subiektywnej opinii i wyznawanych wartości.



                        Tak w nawiasie porównanie homoseksualizmu do sytuacji gdy ktoś wbrew
                        z instynktowi samozachowawczemu ratuje kogoś z narażeniem własnego
                        zycia jest zupełnie nietrafione. Postępowanie wbrew instynktowi dla
                        wartości wyższych nie jest chorobliwe - chorobliwy jest zanik
                        zdrowego instynktu.
                        • unhappy Re: homoseksualizm to nie zwyczajna odmienność 18.06.09, 17:54
                          mirekp70 napisał:

                          > Dyskusja się zapętla, i niepotrzebnie komplikuje.
                          > Wydaje mi się, ze róznicę zdań między nami mozna sytrescić w ten
                          > sposób:
                          >
                          > ja sądzę, że pociag płciowy jest podobny do innych naszych
                          > instynktów, i istnieje dla swojej funkcji biologicznej - czyli celem
                          > istnienia pociągu płciowego jest prokreacja (tak jak instynkt
                          > samozachowawczy istnieje w celu powstrzymania nas od zachowań które
                          > nam fizycznie szkodzą)

                          Akurat ten instynkt od wieków jest poddawany bardzo silnej moderacji. Nie ma w
                          tym miejsca na opinie ludzi badających zagadnienie orientacji seksualnej. Tak
                          więc idzie to dwunurtowo :)

                          > Ty zaś sądzisz, że cel istnienia pociągu płciowego jest zależny od
                          > tego, w jakim kierunku jest skierowany. Czy dobrze zrozumiałem? A
                          > możesz jaki jest wtedy jego cel? Po prostu przyjemność? Czyli
                          > istnieje sam dla siebie?

                          Osiąganie rozkoszy jest jedną z funkcji zachowań seksualnych człowieka. Jej
                          występowanie jest kluczowe do uznania danych zachowań za normalne.

                          > Coś mi sie wydaje , że nauka, "drugi fakultet" itd nie ma tu nic do
                          > tego. To nie kwestia faków które mmogą być zweryfikowane naukowo,
                          > tylko subiektywnej opinii i wyznawanych wartości.

                          Zasadniczo tak ale do tej pory trwa dyskusja (naukowców a nie ideologicznych
                          zacietrzewieńców) czy homoseksualizm ma w 100% podłoże biologiczne.

                          > Tak w nawiasie porównanie homoseksualizmu do sytuacji gdy ktoś wbrew
                          > z instynktowi samozachowawczemu ratuje kogoś z narażeniem własnego
                          > zycia jest zupełnie nietrafione.

                          Ale to ty porównałeś instynkt samozachowawczy z popędem seksualnym. Pretensje
                          miej więc do siebie.

                          > Postępowanie wbrew instynktowi dla
                          > wartości wyższych nie jest chorobliwy chorobliwy jest zanik
                          > zdrowego instynktu.

                          I tak dalej w koło Macieju. Ja nie czuję potrzeby przekonywania cię do
                          czegokolwiek bo WIEM, że obecny stan wiedzy medycznej spokojnie pozwala
                          twierdzić, że homoseksualizm nie jest niczym co miałoby być leczone, co znalazło
                          swoje odzwierciedlenie w decyzji przyjęcia wniosków APA przez WHO. Problemem
                          jest to, co było wcześniej, czyli brak zgody środowisk ideologicznie przeciwnych
                          uznaniu wniosków APA. No musi upłynąć dużo lat.
            • Gość: Yga Re: homoseksualizm to nie zwyczajna odmienność IP: *.acn.waw.pl 15.06.09, 12:15
              > Co do lekarzy - pewnie zależy to od ich światopoglądu. Tak, wiem,
              że
              > Światowa Organizacja drowia jakiś czas temu wykresliła
              > homoseksulalizm z listy chorób. I to mnie dalekj nie przekonuje -
              > nie interesują mnie tzw "autorytety" tylko argumenty.
              • mirekp70 Re: homoseksualizm to nie zwyczajna odmienność 17.06.09, 15:29
                Zdaje się, że każdy lekarz ma jednak prawo opierać się na własnej
                wiedzy i logice, a nie przyjmowac jako dogmat ideologocznie
                wymuszone definicje... może, ale nie musi
                • unhappy Re: homoseksualizm to nie zwyczajna odmienność 18.06.09, 09:05
                  mirekp70 napisał:

                  > Zdaje się, że każdy lekarz ma jednak prawo opierać się na własnej
                  > wiedzy i logice, a nie przyjmowac jako dogmat ideologocznie
                  > wymuszone definicje... może, ale nie musi

                  Lekarz nie może leczyć czegoś co chorobą nie jest. Jeśli nie podoba ci się
                  "wymuszona ideologicznie definicja" to musisz poczekać aż stronie "przeciwnej"
                  uda się ideologicznie wymusić zmianę tej pierwszej.
                  • mirekp70 Re: homoseksualizm to nie zwyczajna odmienność 18.06.09, 15:42
                    Czyli ta definicja ma moc obowiązującego prawa? Prawdę mówiąc
                    przerażające, bo by c może masz razję. Faktycznie, tylko czekać,
                    gdy zakazane również będzie wygłaszanie poglądów takich jak moje....
                    • unhappy Re: homoseksualizm to nie zwyczajna odmienność 18.06.09, 17:58
                      mirekp70 napisał:

                      > Czyli ta definicja ma moc obowiązującego prawa? Prawdę mówiąc
                      > przerażające, bo by c może masz razję.

                      Nie ma w tym nic przerażającego o ile zdejmiesz ideologiczne klapki. Oczywiście
                      lekarz może "leczyć" homoseksualizm i nikt mu tego nie zabroni (to tak na
                      marginesie). Ale dziwnym trafem klinicyści nie mają z akceptacją wniosków APA
                      żadnych problemów.

                      > Faktycznie, tylko czekać,
                      > gdy zakazane również będzie wygłaszanie poglądów takich jak moje....

                      Zakazane może nie ale na pewno coraz bardziej passé :D

      • dickers i ok. jajca się szykują 12.06.09, 14:36
        bedzie srogo :)
        • ergo12 Re: i ok. jajca się szykują 12.06.09, 14:41
          Dlaczego tak sądzisz??
        • Gość: Yga Re: i ok. jajca się szykują IP: *.acn.waw.pl 15.06.09, 12:15
          jakoś nie widziałam tych twoich jajek :)
    • slon2002 Dlaczego zboczeniec chce być uprzywilejowany? 12.06.09, 14:30
      temat pracy doktorskiej.
      • Gość: Kappe Mühle Re: Dlaczego zboczeniec chce być uprzywilejowany IP: *.era.pl 12.06.09, 15:37
        Ach, pani Anna Zawadzka znów nadaje!
        Pamiętam jak pytała dramatycznie w artykule
        "Ile waży light?":
        W Śmietankowym Warmii tłuszczu co prawda 73%, ale nie podano, czy na 100 g,
        czy na całą kostkę, czyli na 200 g. Z Łaciatym to samo. Napis głosi: "minimum
        82% tłuszczu". Ale na ile? Nie podano. Masło Stołowe z Sokołowa Podlaskiego -
        73,5% tłuszczu. Znów nie wiemy, czy na 100, czy na kostkę.

        I, drodzy Państwo, takie osoby robią doktoraty i starają się wpływać na kształt
        prawa...
        Pusty śmiech i wzruszenie ramionami, bo cóż pozostaje?

        Młyn w Trudnej
        • Gość: Kappe Mühle Re: Dlaczego zboczeniec chce być uprzywilejowany IP: *.era.pl 12.06.09, 15:40
          Wyjaśnienie dla tych, którzy chcieliby zarzucić mi kłamstwo: treść artykułu,
          który podlinkowałem, została zmieniona po tym, jak wyśmiano autorkę w komentarzach.
      • kph Re: Dlaczego zboczeniec chce być uprzywilejowany 12.06.09, 20:14
        a chcesz?
    • Gość: wolanka Re: Prarada Równości chce rozbić heteromatriks IP: 193.19.72.* 12.06.09, 14:31
      po przeczytaniu artykułu i komentarzy przychodza mi do glowy dwie
      sprawy - po pierwsze jesli chcecie byc uwazani za normalnych (w
      sensie przecietnych/standardowych) to czemu na pradach nie idziecie
      ubrani jak normalni obywatele? Po co te przebieranki? Przeciez
      chodzi o to aby do heterykow dotarlo ze gej czy lesbijka to taki sam
      obywatel, nie wyrozniajacy sie, przecietny, ginacy w tlumie. A wy
      tym przebieraniem sami prowokujecie aby o was inaczej myslec.
      Po drugie od heterykow wymagacie tolerancji i zrozumienia. A gdzie
      jest tolerancja z waszej strony? Dlaczego waszym zdaniem ktos kto
      was nie popiera od razu jest zacofany i z ciemnogrodu? Czemunie
      rozumiecie ze ktos ma po prostu inne zdanie niz wy. Oczekujecie
      tolerancji to sami dawajcie taki przyklad.
      • Gość: Uschi Re: Prarada Równości chce rozbić heteromatriks IP: *.chello.pl 12.06.09, 14:41
        po pierwsze - czy widziałeś(aś) kiedyś Paradę na własne oczy, nie w telewizji?
        na kilka tysięcy uczestników jest zazwyczaj kilka(naście) drag queens i może
        kilku drag kingów. warto sprawdzić coś na własne oczy zanim się oceni :).
        zapraszam :).

        co do tolerancji - ależ ja nie mam nic przeciwko temu, żeby ktoś uważał mnie za
        wstrętną zboczoną lesbę i brzydził się podawać mi ręki. to tylko i wyłącznie
        wpłynie na moja ocenę takiego człowieka - ale każdy ma prawo do swoich poglądów.
        równiez do ich wyrażania - byle obywało się to bez mowy nienawiści. ja nie mówię
        "homofoby do gazu", więc niech nikt mnie do obozu pracy nie wysyła. i już.

        i, z całym szacunkiem, nie myl pełni praw z akceptacją i afirmacją. tak jak
        powiedziałam - jest mi ryba, czy ktoś mnie akceptuje. państwo ma obowiązek dać
        mi pełnię praw jako płacącej podatki obywatelce, która nie narusza żadnych
        przepisów, a jej orientacja nie jest ani chorobą (vide WHO), ani zagrożeniem dla
        niczyich interesów.

        proste, nie?
        • Gość: wolanka Re: Prarada Równości chce rozbić heteromatriks IP: 193.19.72.* 12.06.09, 15:13
          tak się składa że owszem, widziałam na własne oczy. Telewizora nie
          posiadam więc ciężko mi powiedzieć co tam pokazują. Piszę o tym co
          widziałam. I może rzeczywiście byli ludzie ubrani normalnie ale byli
          też przebrani i niestety ale to na nich skupia się wzrok i jak
          mniemam kamera. Poza tym chodzi mi o to że może zamiast wojować,
          tupać i krzyczeć lepiej zachowywać sie normalnie, a wtedy akceptacja
          przyjdzie sama z siebie.
          co do tolerancji - może i Ty nie mówisz "homofoby do gazu" ale inni
          niestety już tak. Paradoksem jest to że walczycie o tolerancję a
          sami tolerancyjni nie jesteście.
          Ciekawa jestem czy rzeczywiście jest Ci ryba czy ktoś Cie akceptuje
          czy nie. Rozumiem ze jest Ci wszystko jedno gdy ktos na Ciebie
          napluje albo dostaniesz z buta bo sie komus nie podoba ze idziesz za
          reke z dziewczyna? Chcesz pelni praw a nie rozumiesz ze droga do
          nich wiedzie od akcpetacji wlasnie. Jesli urzednik/prezydent itp nie
          zrozumie ze jestescie normalna czescia spoleczenstwa to nigdy
          takiego prawa nie dostaniecie. Proste, nie?
      • ergo12 Re: Prarada Równości chce rozbić heteromatriks 12.06.09, 14:44
        Byłem na większości parad warszawskich,i niezauwazyłem ludzi nie
        ubranych,wręcz odwrotnie byłi ubrani zbyt skromnie!
    • Gość: z.wyspy w polsce widzę bez zmian, :), ciemnota i ... IP: *.chello.pl 12.06.09, 14:31
      nie łudzcie się oszołomy i analfabeci. ludzie jeżdżą w świat,
      patrzą, myślą. ten zaklamany katolski skansen w środku europy już
      dlugo nie postoi. bauahahaha!
    • Gość: polonista Parada Równości chce rozbić heteromatriks IP: *.izacom.pl 12.06.09, 14:33
      A cóż to za dziwaczne imię "Yga"? Chyba "Iga" miało być?
      • ergo12 Do ,,polonisty,, 12.06.09, 14:37
        "Yga" może byś pseudonimem,przyszło Tobie to do głowy?
        • dickers Yga to chyba ta lesbijka, frontowiec 12.06.09, 14:41
          hetero raczej by nie spojrzał :)
          • ergo12 Re: Yga to chyba ta lesbijka, frontowiec 12.06.09, 14:46
            Nie rozumiem postu!
          • Gość: Yga Re: Yga to chyba ta lesbijka, frontowiec IP: *.acn.waw.pl 12.06.09, 15:39
            tak, ale mylisz się - faceci mnie jednak podrywają :)
            • Gość: pudzian Re: Yga to chyba ta lesbijka, frontowiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.09, 23:49
              to super, nie chciałaś znormalnieć i poczuć członka w pitce?
              • Gość: Yga Re: Yga to chyba ta lesbijka, frontowiec IP: *.chello.pl 13.06.09, 16:28
                jak widać to heterycy ciągle mówią o seksie. świadczy to tylko o
                tobie, jakich słów używasz. ja nie posługuję się wulgaryzmami.
    • Gość: inz Terrorysci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.09, 14:44
      Szczerze mówiąc jestem dumny z tego, że według lewicowych terrorystów jestem
      zacofany i mam klapki na oczach, czyli NIE LUBIĘ PEDAŁÓW.

      A najlepsze jest to, że tak naprawdę to normalni obywatele mają ograniczane
      prawa i wolność. Normalny człowiek który nie lubi pedałów, jest homofobem i
      takie osoby są piętnowane w naszej socjalistycznej Europie. A normalni
      obywatele, którzy popierają pedałów to intelektualiści, przedstawiciele
      najszlachetniejszych idei.

      Chyba każdy widzi, że coś jest tutaj nie tak. Jak w ameryce z rasizmem: biały
      nie może mówić dowcipów o murzynach, ale murzyn może robić co mu się podoba.

      Przesrane być inteligentnym, dobrze zarabiającym, białym mężczyzną mającym tego
      pecha w życiu, że nie należy do żadnej wojującej mniejszości.
      • ergo12 nie jesteś 12.06.09, 14:52
        Inteligentem a to widać po Twoim poscie!
        • Gość: krrr Re: nie jesteś IP: *.acn.waw.pl 12.06.09, 14:57
          Tak, bo to określenie zarezerwowane dla klasy europejskiej inteligencji którą tu
          reprezentujesz....boki zrywać :D
          • ergo12 Re: nie jesteś 12.06.09, 14:58
            a zrywaj sobie!
            • Gość: krrr Re: nie jesteś IP: *.acn.waw.pl 12.06.09, 15:01
              ...i po raz pierwszy dogadałem z gejem (bo jesteś tej orientacji,
              prawda?)...cudowne uczucie pokoju i równości mnie ogarnia. Prostak z
              warszawskiej wsi - katolicki degenerat dogadał się z prawdziwym europejczykiem WOW
        • Gość: inz Re: nie jesteś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.09, 15:09
          > Inteligentem a to widać po Twoim poscie!

          Tak, przyznaje Ci rację. Jakby mi ktoś powiedział, że jestem przedstawicielem
          intelektualistów, to bym się nawet obraził.

          Bo szczerze mówiąc "Europejskie Elity intelektualne" nie mają żadnego związku z
          racjonalnym, logicznym myśleniem. Jeżeli ktoś nie wierzy, może zajrzeć do
          dziejów Polski do 1989 roku. Komunizm miał być taki wspaniały, pełny równości, a
          jak było, każdy widział lub słyszał
          • kph Re: nie jesteś 12.06.09, 20:20
            Kiedy to w Polsce był komunizm?
            Czyżby udało się nam to co żadnemu innemu narodowi się nie udało?! Zbudować
            komunizm?:>
            W PRL jakoś geje i lesbijki przynajmniej CICHO siedzieli! Co nie?
      • yganka Re: Terrorysci 12.06.09, 20:56
        to smutne nie lubić z założenia jakiejś grupy osób. Chrystus
        szanował wszystkich ludzi. gdybym powiedziała że nie lubię
        leworęcznych dziwnie bym się poczuła. zastanów się, czy możesz z
        góry nielubić wszystkich gejów? a co, jeśli okaże się, iż twój syn,
        sąsiad, kumpel z pracy, kuzyn jest gejem???
        • Gość: inz Re: Terrorysci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.09, 21:13
          To nie jest smutne. To moja prywatna opinia do której jeszcze mam prawo. Tak
          samo jak nie lubię egoistów, choć wiem, że pewnego dnia może okazać się, że syn
          zostanie egoistą. Ot, takie zrządzenie losu.

          Ale zanim dorośnie, być może już będziemy żyć w czasach, kiedy to nie można
          przejechać przez ulicę bo blokuje ją egoista. Zresztą i tak nie będziemy mieć
          czym się po niej poruszać. Dzięki Paradom Kleptomanów już dawno reprezentant
          innej, niegdyś prześladowanej mniejszości bezwiednych złodziei, przywłaszczył
          sobie nasz samochód. Taki będzie los biednych, normalnych obywateli, którym los
          poskąpił jakichkolwiek chorób i wad.
          • Gość: Yga Re: Terrorysci IP: *.acn.waw.pl 15.06.09, 12:18
            trudno, masz do tego prawo. ja staram się nie oceniać ludzi, zanim
            ich nie poznam. dopiero wtedy mogę powiedzieć czy kogoś lubię czy
            nie, a nie z góry, z założenia. mam wrażenie, że mam w sobie więcej
            miłośći chrześcijańskiej niż inni pisujący tu katolicy :)
    • Gość: f. Re: Prarada Równości chce rozbić heteromatriks IP: 143.127.128.* 12.06.09, 14:47
      "rozbić heteromatriks"

      a kawałek dalej płacz nad 'mową nienawiści'

      jak to leciało z tą belką i drzagą ?
    • eruve.elen Prarada Równości chce rozbić heteromatriks 12.06.09, 14:50
      heteroMATRIKS? choć w sumie nie wiem, który człon tego absurdalnego tworu
      słownego napisać wielkimi literami...

      ktoś na główkę chyba upadł, wielokrotnie.
    • Gość: Ja Re: o ludziach jedzących kupy IP: *.adsl.inetia.pl 12.06.09, 15:14
      > Zauwaz że piszą ci bez stałych nicków,abo się boją

      Zapewne ugrupowań terrorystycznych Power Gay i Silny Pedał. Do czego to doszło
      żeby Polacy musieli się bać mniejszości i to jeszcze seksualnych.
      • Gość: Yga Re: o ludziach jedzących kupy IP: *.acn.waw.pl 12.06.09, 15:36
        doprawdy tak bardzo się nas boisz? naprawdę to takie straszne, że
        przez 2 godziny będziemy na ulicach Warszawy maszerować w
        manifestacji pokojowej? czego tu się bać? a gdy ktoś pobije geja za
        to że jest gejem, to gej nie ma się bać? bo w odwrotną stronę to
        jeszcze nie słyszałam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka