Dodaj do ulubionych

Zalew Zegrzyński wraca do normy

IP: 195.117.230.* 16.07.09, 06:55
Zauważalne jest totalne milczenie ekologów wobec tego zdarzenia! Nie
zrobili sobie nic z powodu tego zjawiska. Mają to w tyłkach i
jeszcze każą radzić sobie samemu z tym problemem. Na szczęście
włodarze umieli stawić czoła i zapraszali motowodniaków nad Zalew.
Obserwuj wątek
    • Gość: sirraf Zalew Zegrzyński wraca do normy IP: 62.29.174.* 16.07.09, 07:47
      Może mi ktos wyjasnic jak się ma spływające gnijące siano z
      pobliskich pól do wody i brak tlenu przez to? ? ? ?
      • admys Re: Zalew Zegrzyński wraca do normy 16.07.09, 08:26
        Siano to substancja organiczna pochodzenia roślinnego. Bakterie z grupy
        heterotrofów obecne w wodzie odżywiające się związkami organicznymi, rozkładają
        je. Zachodzą wtedy następujące procesy zużywające tlen rozpuszczony w wodzie:
        # rozkład substancji organicznych do CO2, H2O i NH3
        # nitryfikacja, czyli utlenienie NH3 za pomocą bakterii Nitrosomonas do
        azotynów, a następnie za pomocą bakterii Nitrobacter do azotanow.
        Przy braku natleniania wody następuje szybko deficyt tlenu i zjawisko
        "przyduchy". Ryby nie mają wtedy czym oddychać.
        Tak z grubsza to wygląda.
        • simon_r Z dopłat unijnych to wszystko... 16.07.09, 08:52
          Admys... opisałeś pięknie co się z sianem dzieje natomiast skąd się siano w
          rzece wzięło??...
          Otóż siano do rzeki trafia dlatego, że nasi genialni rolnicy CAŁKIEM ŚWIADOMIE
          je tam wrzucają. Byłem ostatnio na Nidą i na własne oczy widziałem co się tam
          dzieje. Nadnidziańskie łąki po skoszeniu są pięknie zagrabiane a większość siana
          ląduje na brzegu rzeki i gnije.

          DLACZEGO??... ano dlatego, że nasi rolnicy dostają dopłaty z UE do hektara!!...
          Ale żeby dopłatę dostać to ten hektar MUSI BYĆ UPRAWIANY!!.... być uprawiany to
          z kolei oznacza, że przynajmniej raz do roku trzeba tam coś skosić i zebrać. Aby
          spełnić wymogi do otrzymania dopłat chłopi koszą więc wszelkie możliwe ugory a
          zielsko stamtąd pochodzące wypieprzają do rzeki!!
          • Gość: World Re: Z dopłat unijnych to wszystko... IP: 195.117.230.* 16.07.09, 10:08
            simon_r napisał:

            > Admys... opisałeś pięknie co się z sianem dzieje natomiast skąd
            > się siano w rzece wzięło??...
            > Otóż siano do rzeki trafia dlatego, że nasi genialni rolnicy
            > CAŁKIEM ŚWIADOMIE je tam wrzucają. Byłem ostatnio na Nidą i na
            > własne oczy widziałem co się tam dzieje. Nadnidziańskie łąki po
            > skoszeniu są pięknie zagrabiane a większość siana
            > ląduje na brzegu rzeki i gnije.

            Przyznaj się co dokładnie widziałeś, bo mało kto Ci uwierzy, że ci
            niby-leniwi rolnicy skoszone siano z ugoru specjalnie przerzucają do
            rzek...

            > DLACZEGO??... ano dlatego, że nasi rolnicy dostają dopłaty z UE do
            > hektara!!... Ale żeby dopłatę dostać to ten hektar MUSI BYĆ
            > UPRAWIANY!!.... być uprawiany to z kolei oznacza, że przynajmniej
            > raz do roku trzeba tam coś skosić i zebrać. Aby
            > spełnić wymogi do otrzymania dopłat chłopi koszą więc wszelkie
            > możliwe ugory a zielsko stamtąd pochodzące wypieprzają do rzeki!!

            Wytłumacz tylko, po co rolnik miałby używać własnego wysiłku, ażeby
            skoszone na ugorze siano wylądowało w rzece?

            Obwinianie rolników taką spiskową teorią jest niedorzeczne...
            • simon_r Re: Z dopłat unijnych to wszystko... 16.07.09, 10:46
              To nie jest żadna spiskowa teoria tylko fakt... szkoda że zdjęć nie zrobiłem bo
              byś zobaczył na własne oczy niedowiarka jak to wygląda.
              A wygląda to tak, że na nadrzecznej skarpie leżą kupy skoszonego zielska i
              gniją. Jak woda się podwyższy to kupy te spłyną..

              > Wytłumacz tylko, po co rolnik miałby używać własnego wysiłku, ażeby
              > skoszone na ugorze siano wylądowało w rzece?
              >
              > Obwinianie rolników taką spiskową teorią jest niedorzeczne...

              Po co to chyba dość dokładnie wyłożyłem... aby dostać dopłatę do uprawianego
              areału.. areał ten musi być uprawiany.
              A siano rolnikom nie potrzebne bo mało który rolnik w obecnych czasach trzyma
              zwierzęta w gospodarstwie. Najłatwiej i najtaniej jest skosić trawę, wywalić do
              rzeki lub lasu i wziąć dopłatę.
              • Gość: ja Re: Z dopłat unijnych to wszystko... IP: 195.90.102.* 16.07.09, 17:32
                simon_r napisał:

                > To nie jest żadna spiskowa teoria tylko fakt... szkoda że zdjęć
                > nie zrobiłem bo byś zobaczył na własne oczy niedowiarka jak to
                > wygląda.

                Mnie też nie przekonujesz. Przydałyby się zdjęcia...

                > A wygląda to tak, że na nadrzecznej skarpie leżą kupy skoszonego
                > zielska i gniją. Jak woda się podwyższy to kupy te spłyną..

                Czyli rolnicy wrzucają do rzek, czy jednak nie?

                > Po co to chyba dość dokładnie wyłożyłem... aby dostać dopłatę do
                > uprawianego areału.. areał ten musi być uprawiany.
                > A siano rolnikom nie potrzebne bo mało który rolnik w obecnych
                > czasach trzyma zwierzęta w gospodarstwie. Najłatwiej i najtaniej
                > jest skosić trawę, wywalić do rzeki lub lasu i wziąć dopłatę.

                Koszenie traw to nie jest uprawa pól. Wcześniej pisałeś o ugorach... Zaczynasz
                się plątać w zeznaniach! Potwierdza spiskowanie teorii...
    • Gość: zyga03 Zalew Zegrzyński wraca do normy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.09, 08:15
      Ekolodzy będą milczeć o tym problemie bo nie jest to zdarzenie na którym mogą
      się lansować medialnie oraz przy prawdziwej klęsce ekologicznej musieliby
      wykazać się solidną wiedzą o uwarunkowaniach ekologicznych i środowiskowych.
      • konread Re: Zalew Zegrzyński wraca do normy 27.07.09, 19:37
        A co tutaj niby mieliby ekolodzy pomóc? Jakieś 3-4 lata temu, i to bez powodzi była podobna sytuacja nad rzeczką Rządza (między Rynią a Załubicami, która wpływa do zalewu, żadne teorie spiskowe się nie sprawdziły, gdyż przyducha była efektem wysokich temperatur co przyczyniło się do gnicia podwodnej roślinności.
        • Gość: ja Re: Zalew Zegrzyński wraca do normy IP: 195.90.102.* 27.07.09, 22:31
          konread napisał:

          > A co tutaj niby mieliby ekolodzy pomóc?

          Przede wszystkim powinni byli przeprosić wszystkich motorowodniaków za swoje
          chore ideologie i podziękować za akcję dotleniania zalewu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka