Dodaj do ulubionych

Niech ludzie stoją w korkach - nie oddamy nasze...

23.07.09, 08:11
Bytom Stolarzowice też ma swoich "Gmurków", ale o i.le wiem w końcu
po paru latach sprawę udało się zakończyć i mają w końcu tą A1
budować :)
Obserwuj wątek
    • zed.1 Niech ludzie stoją w korkach - nie oddamy nasze... 23.07.09, 08:13
      szkoda, ze nie napisaliscie o szczecinie, gdzie jedna rodzina z uporem blokuje
      budowe szybkiego tramwaju bo nie chce sie przeniesc.
      • dexterek011 Kłamiecie, kłamiecie... 23.07.09, 08:50
        Czemu nie pokażecie, jak wygląda skrzyżowanie, które jest 100 metrów dalej.
        Powstańców śląskich, Połczyńskiej i Dźwigowej. Nic się nie zmieniło, korki są
        takie same jakie były. Teraz może ociupinkę mniejsze, ale to ze względu na okres
        wakacyjny. Jedyna różnica to ta, że nie wjeżdża się na tory tramwajowe. Ale czas
        stania w korku wcale się nie zmniejszył. To jest tylko propaganda uprawiana
        przez GW, zeby podlizać się Bufetowej.
        • yavorius Re: Kłamiecie, kłamiecie... 23.07.09, 09:07
          Jedzie tramwaj szybciej?
          • dexterek011 Re: Kłamiecie, kłamiecie... 23.07.09, 09:08
            Hehehe...
            Dobre. Na to nie wpadłem.
            • yavorius Re: Kłamiecie, kłamiecie... 23.07.09, 09:28
              > Dobre. Na to nie wpadłem.

              Jakoś mnie to nie dziwi.
              • kretynofil Ale glupole z tych Gmurkow :) 23.07.09, 09:32
                Przeciez rozwiazanie bylo takie proste - dogadac sie z lokalnym proboszczem, p-dolnac kapliczke w spornym rogu dzialki, sciagnac pare dewot, zeby doznaly tam objawienia - i od razu kwota wykupu by wzrosla z 1,4mln do 14mln PLN. Nawet jesli klecha by wzial polowe (a, jak wiadomo, klesza opacznosc kosztuje i to slono), to by na tym sporo zarobili...

                Echhhh, a mowi sie ze Polacy maja leb do kombinowania...
                • Gość: mzb Dźwigowa - to problem całej okolicy IP: *.128.14.218.static.crowley.pl 23.07.09, 09:50
                  Ponieważ wiadomo, że tunelu łatwo nie da się poszerzyć, a Nowolazurowa jeszcze
                  długo nie powstanie, na Dźwigowej powinny powstać 3 pasy - 2 w kierunku Włoch i
                  jeden w kierunku Bemowa. Albo nawet 4, ale wtedy autobusy i ciężarówki jechałyby
                  środkiem jak kiedyś na moście Syreny.
                  • venettina Brawo Hanka! 23.07.09, 11:12
                    Hanka poradzila sobie z Gmurkami, KDT i z komisem samochodowym na
                    Pardze. Okazuje sie ze baba ;) jest silniejsza niz pozostali
                    prezydenci Warszawy.
                    Brawa za odwage i konsekwencje, ulatwila zycie setkom tysiecy
                    warszawiakow!
                    • baby1 Re: Brawo Hanka! 23.07.09, 12:46
                      A można sprawy rozwiązywać dużo prościej. Po pierwsze wprowadza się
                      podatek katastralny. Właściciel nieruchomości może nawet sam
                      deklarować wartość posesji. Ponieważ wielkość podatku jest
                      proporcjonalna do wartości posesji, więc właściciel nie będzie
                      przesadzał z jej wyceną. A cena wykupu ustala się prawnie na
                      maksimum 120% wyceny posesji, o ile wykupujący nie zakwestionuje tej
                      wyceny.
                  • Gość: Analityk Wywlaszczenie z mocy prawa?? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.07.09, 11:13
                    "Wywłaszczenie nieruchomości ma się odbywać z mocy prawa, a
                    właściciele nie będą stroną w sporze. "

                    Czyli nie bedzizemy mieli nic do powiedzienia w temacie naszej
                    wlasnosci?? Powrot do PRL kiedy obywatel nie mial prawa miec nic
                    wlasnego? Brawo.. najpierw Cie okradniemy a potem bedziemy
                    negocjowac odszkodowanie...
                    • s_mi Re: Wywlaszczenie z mocy prawa?? 23.07.09, 11:41
                      Gość portalu: Analityk napisał(a):

                      > "Wywłaszczenie nieruchomości ma się odbywać z mocy prawa, a
                      > właściciele nie będą stroną w sporze. "
                      >
                      > Czyli nie bedzizemy mieli nic do powiedzienia w temacie naszej
                      > wlasnosci?? Powrot do PRL kiedy obywatel nie mial prawa miec nic
                      > wlasnego? Brawo.. najpierw Cie okradniemy a potem bedziemy
                      > negocjowac odszkodowanie...

                      Cytowana wypowiedź mija się z prawdą. W uproszczeniu można powiedzieć, że
                      nabywanie nieruchomości pod inwestycje w oparciu o specustawę ma dwa etapy:
                      I. wydanie decyzji lokalizacyjnej lub ZRIDu, która określa jakie nieruchomości,
                      przeznaczone pod inwestycje, przechodzą na własność Skarbu Państwa lub JST z
                      mocy prawa, od decyzji tej oczywiście byłym właścicielom przysługuje prawo
                      odwołania się do organu II instancji, a później ewentualnie skarga do sądu
                      administracyjnego (także 2 instancje,
                      II. to ustalenie odszkodowania, także decyzją administracyjną od której
                      przysługuje odwołanie.

                      Proszę zwrócić uwagę, że właściwie wszyscy od których próbowano nabyć
                      nieruchomość nie negowali potrzeby realizacji inwestycji ale interesowało ich
                      jak najwyższe odszkodowanie. Dlatego moim zdaniem rozwiązanie istniejące w
                      specustawie wydaje mi się bardzo rozsądne.

                      Po I etapie można rozpoczynać inwestycję, a jak komuś mało kasy to niech się
                      sądzi i 30 lat.
                      • Gość: Lokis Re: Wywlaszczenie z mocy prawa?? IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.07.09, 12:58
                        Można i tak. Mylisz pewne pojęcia. Nie rozumiesz różnicy między "uzyskać jak
                        najwyższe odszkodowanie" od "godziwe odszkodowanie". Stwierdzeniem "niech się
                        sądzi i 30 lat" pokazuje jak można mieć umysł przeżarty przez komunizm. Powiedz
                        mi jeszcze, czy miałeś w swoim życiu cokolwiek własnego?
                    • Gość: araya Re: Wywlaszczenie z mocy "prawa"?? IP: 62.87.215.* 23.07.09, 11:52
                      Niech się cieszą, że nie jesteśmy Koreą Północną, bo jeszcze wylądowali by w
                      łagrze dożywotnio. Bolszewia.
                      A gdzie święte prawo własności?
                      • and_nowak Prawo własności nie jest święte 23.07.09, 12:07
                        Prawo własności nie jest święte, nigdy nie było i to nie tylko w Korei.
                        W każdym cywilizowanym kraju można wywłaszczyć teren pod inwestycje publiczne.
                        W innych krajach procedura wywłaszczeniowa zwykle trwa SZYBCIEJ I SPRAWNIEJ.
                        Zapewniam cię że w każdym kraju każdy wywłaszczany chciałby dostać WIĘCEJ.
                    • Gość: ghost Re: Wywlaszczenie z mocy prawa?? IP: 195.216.115.* 23.07.09, 12:05
                      Masz rację.
                      Marks, lenin się cieszą. Wbili do głów społeczeństwa że wartość
                      prywatna jest gorsza niż społeczna. Ona może sobie istnieć dopóki
                      państwu nie zacznie zawadzać. Rozpoczyna się nierówny pojedynek
                      pojedynczy właściciel i cła machina urzędnicza utrzymywana miedzy
                      innymi z jego podatków.
                      Władza powinna mieć rolę służebną do obywatela. W sporze z
                      obywatelem szukać kompromisu, a nie starać się go oszukać.
                      Zwłaszcza jeśli chodzi o wyceny nieruchomości. Dać cenę adekwatną
                      dla żądań wywłaszczanego. Oczywiście nikt nie może żądac sum
                      bajońskich, ale mysłe że zawsze mozna sie dogadać. Taki jest cel
                      negocjacji.
                      Niestety bolszewia czyli interes społeczny ponad własność prywatną
                      tkwi także głowach naszych urzędników. Obywatel dla nich jest zawsze
                      podejrzany. W urzędzie musimy zawsze się okazywać jakimiś
                      papierkami. Bez nich nic nie można załatwić.
                      Dziwię sie też niektórym wypowiedziom, które popierają takie
                      postępowanie. Widocznie albo niczego nie mieli i nie mają i nie
                      wiedzą co oznacza własność.
                      • Gość: Lokis Re: Wywlaszczenie z mocy prawa?? IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.07.09, 13:06
                        Poczucie prawa i własności mamy w przykładzie Drzymały.
                        • Gość: Lokis Re: Wywlaszczenie z mocy prawa?? IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.07.09, 13:07
                          Jest tu pewne podobieństwo.
                    • Gość: Lokis Re: Wywlaszczenie z mocy prawa?? IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.07.09, 12:50
                      Brawo, popieram. Przywołam WÓZ DRZYMAŁY i pruskie prawo na ziemiach Polski. Czy
                      zauważacie podobieństwo sytuacji?
                    • Gość: three-gun-max Re: Wywlaszczenie z mocy prawa?? IP: 82.177.11.* 23.07.09, 13:59
                      Poczytaj wypowiedzi na tym forum. Motłoch jest jak najbardziej za tym, żeby państwo mogło ukraść każdemu obywatelowi jego własność. Każdemu z wyjątkiem ich rzecz jasna.
                  • Gość: kamillo Re: Dźwigowa - to problem całej okolicy IP: 217.149.250.* 23.07.09, 14:10
                    Ta baba z Wrocławia jest najgorsza. Jak można blokować inwestycje ważne dla
                    kraju. Tacy ludzie widzą tylko czubek własnego nosa. Na złość bym zmienił
                    inwestycję, żeby tylko zbankrutowała i poszła siedzieć do więzienia, bo tylko
                    taka "nagroda" powinna ją spotkać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                • niestaly_czytelnik Kretynofil, ty antyklerykałem??? 23.07.09, 11:19
                  Czytam twoje komentarze dotyczące rynku nieruchomości i finansowego,
                  zgadzam się prawie zawsze i uważam, że masz wysoką wiedzę i
                  potencjał analityczny. A teraz taki zonk - ejakulacja
                  antyklerykalizmu.... Szkoda.

                  Powiesz, że twoja wrogość wobec Kościoła nie wpływa nijak na twoją
                  fachowość. Prawda. Ale człowiek jest tylko człowiekiem i jeżeli mnie
                  obraziłeś, to może to wpłynąć na postrzeganie ciebie w ogólności.

                  Z tego co piszesz, jesteś dobrze zarabiającym "freelancerem"
                  informatykiem, ale widzę że o życiu jeszcze mało wiesz. Bo gdybyś
                  miał częstszy kontakt z ludźmi - wiedziałbyś, że w fachowej,
                  biznesowej rozmowie nie poruszamy kwestii politycznych, rasowych,
                  religijnych, orientacji seks., etc. Bo może przy stole znaleźć się
                  świadek Jehowy, pedał, czy np. żyd. I wtedy możemy stracić
                  potencjalny kontrakt...






                  • kretynofil A co w tym dziwnego? 23.07.09, 11:51
                    Co dziwnego w tym, ze jestem antyklerykalem? We wszystkim co pisze i mysle tkwi
                    podstawowa zasada: propaganda, oglupianie i zwalnianie ludzi z myslenia jest
                    Zlem. Po prostu.

                    I dlatego nie widze powodu dla ktorego mialbym nie byc antyklerykalem, bo
                    wybacz, ale Komisja Majatkowa to najwiekszy i najgorszy przekret w historii
                    Polski. Nie chodzi o to, ze KK cos dostaje (czy raczej - bierze, kradnie,
                    zawlaszcza) - problem w tym, ze calosc postepowania jest de facto tajna, a od
                    decyzji nie ma odwolania. Wybacz, ale takie rzeczy w panstwie prawa mi sie w
                    glowie nie mieszcza...

                    Zreszta, jesli chcesz mnie nie lubic, to Ci pomoge: nie tylko jestem
                    antyklerykalem, ale i rasista (wole okreslenie "osoba swiadoma roznic
                    kulturowych" :P). Lubie trawke, pale i pije. I wyrazam sie na co dzien jak chlop
                    spod budki z piwem. I ch*j, nawet nie tancze :)

                    Jesli zas chcesz oceniac moje zdolnosci analityczne, to powiedz mi szczerze:
                    abstrahujac od zartobliwego tonu mojej wypowiedzi, czy nie mam racji? Nawet nie
                    musisz odwolywac sie do mniej lub bardziej skrzywionego spojrzenia na
                    rzeczywistosc - sam artykul wystarcza zeby wyciagnac wnioski na ktorych swoj
                    zart zbudowalem. Zacytuje:

                    "Tymczasem prezes dziwi się, dlaczego miasto w ogóle chce wkraczać aż za płot
                    drukarni, skoro i tak jest on cofnięty w stosunku do sąsiedniego - należącego do
                    kurii arcybiskupiej. A kościelnego ogrodzenia drogowcy nie zamierzają przesuwać."

                    Wiec wybacz, moje sympatie czy antypatie nie maja tu nic do rzeczy...

                    A co do tego co piszesz o pogladach - musisz odroznic forum od zycia codziennego
                    i zycie prywatne od zawodowego. Nie musisz mnie uczyc tego, ze z klientem nie
                    rozmawia sie o pewnych rzeczach otwarcie. Rzecz w tym, ze na tym forum ja raczej
                    nie dyskutuje ze swoimi klientami i tez nie chwale sie im swoimi kretynofilskimi
                    wyczynami :)
                • nocny-duch Dac im obok zajezdni tramwajowej 23.07.09, 11:19
                  nie będzie gorsza nieruchomość
                • Gość: lokis Re: Ale glupole z tych Gmurkow :) IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.07.09, 12:44
                  Jest to przykład rozumowania fiutem. Czy poza kołchoźnym życiem i jego
                  problemami znasz inne wartości? Gdzie ty się wychowałeś-cechuje cię kultura buszu?
                  • kretynofil Mmm, katolskie milosierdzie w pelnej krasie... 23.07.09, 14:38
                    Czy trzeba mowic cos jeszcze?

                    > Jest to przykład rozumowania fiutem.

                    Znaczy co? Chcesz powiedziec ze fiutem lepiej mozna zrozumiec dzialania KK w
                    Polsce? Wiesz, przedyskutuj to z proboszczem, bo jak dla mnie to oznacza to
                    tyle, ze zeby dogadac sie z katolem, trzeba znizyc sie do jego poziomu...

                    > Czy poza kołchoźnym życiem

                    Och. Ale mi dowaliles. Musze sie umowic na wizyte u terapeuty...

                    > i jego problemami znasz inne wartości?

                    Tak, znam inne wartosci - to taka nowa filozofia, pewnie u Ciebie w parafii
                    jeszcze o tym nie slyszeliscie, nazywa sie toto humanizm.

                    Poczytaj sobie, usmiejesz sie jakie brednie - na przyklad, ze dobro czlowieka
                    jest wiecej warte niz zachcianki jego proboszcza :)

                    > Gdzie ty się wychowałeś-cechuje cię kultura buszu?

                    Buszu? To znaczy taka, gdzie szaman za paciorki, dziewice, mlodych chlopcow i
                    dozywotnie utrzymanie wmawia bandzie oslow ze reprezentuje Wielkie Mzimu, ktore
                    im zrobi zle, jesli nie beda spelniac jego zachcianek?

                    A moze kulture tego buszu, do ktorego papieze wysylali zlodziei i mordercow po
                    zloto, niewolnikow i inne kosztownosci, zeby utrzymac swoich licznych
                    mlodocianych kochankow?

                    A moze tego buszu, w ktorym katolscy ksieza z luboscia obserwuja mnozenie sie
                    wirusa HIV i glodujace dzieci, zakazujac uzywania prezerwatyw?

                    Musisz, synek, sprecyzowac, bo nie wiem o jakiej kulturze buszu mowisz :)
              • Gość: zlotysrodek Re: Kłamiecie, kłamiecie... IP: 94.254.159.* 23.07.09, 15:38
                A czemu nie oferować jako odszkodowania wartośći ODTWORZENIOWEJ???
                Jak cie wywalą z 50 letniej podniszczonej chałupy - to gdzie masz z
                rodziną iść. Do kawalerki???
                Niech dają tyle, żeby starczyło na kupno nowej zagrody w równie
                atrakcyjnym miejscu. I po problemie, nikt nie jest dymany.
                Teraz jest tak, że ludzie z odszkodowaniem na lodzie zostają.
                Nie dziwne, że protestują.
                A my czekamy latami.
                • and_nowak Re: Kłamiecie, kłamiecie... 23.07.09, 17:22
                  Wysokość odszkodowania to jedna sprawa, a ośli upór to druga.
                  Trzecia - niemoc urzędników.

                  Zgadzam się, że wywłaszczany powinien dostać więcej niż wartość rynkowa - bo
                  robimy mu kłopot, bo ponosi "straty moralne" - np. musi się wynieść z ziemi
                  ojców. Owa "górka" - moim zdaniem - to powinna być jakaś marża, czyli procent od
                  wartości PLUS pewna stała z tabelki - koszty poszukiwania alternatywnej
                  posiadłości.
                  TYLKO BEZ PRZESADY! Wywłaszczanemu ze starej chałupy dać mieszkanie, ale nie pałac.
                  BTW: Cieszę się, że nie optujesz za "dać im tyle ile zażądają" ;-)

                  Druga sprawa - zdaje się, że Gmurkowie na całej aferze NICZEGO NIE ZYSKALI. Tak
                  więc ich opór był nieracjonalny, ośli.
                  Przez 22 lata pętali się po urzędach, opłacali prawników - i niczego nie zyskali.

                  Trzecia sprawa - to tak naprawdę przez urzędników mieliśmy to zwężenie. To oni
                  nie umieli sobie dać rady z Gmurkami, a tak naprawdę sklecić kwitów bez błędów.

        • kretynofil No co Ty, ruszac Dzwigowa? 23.07.09, 09:35
          Po co? Przeciez ona nikomu nie wadzi :)

          Zawsze, kiedy stalem tam w korku, zastanawialem sie jak to jest mozliwe ze taki potworek komunikacyjny jeszcze istnieje...

          Najzabawniejsze jest to, ze moja zona, ktora tamtedy jezdzila do pracy, pokonywala dystans 8km w mniej wiecej godzine - a proba dotarcia do pracy rowerem przypominala gre w rosyjska ruletke.
          • dexterek011 Re: No co Ty, ruszac Dzwigowa? 23.07.09, 09:57
            Czyli jednak się zgadzasz, że głównym problemem jest Dźwigowa, a nie posiadłość
            Gmurków.
            • kretynofil Oczywiscie ze tak... 23.07.09, 10:25
              Niemniej jednak uwazam ze dobrze, ze w koncu ten problem zostal rozwiazany - bo
              tak czy siak, bylo to zagrozenie dla ruchu.

              A co do Dzwigowej, to sprawa jest mocno skomplikowana - i jedyne co by moglo nam
              pomoc, to wypadek cysterny w tunelu, ktory by rozpizgnal ta cala konstrukcje i
              okoliczne buraczane interesy.

              Na to jednak nie ma co liczyc - bo jaki kraj, tacy terrorysci :)
              • dexterek011 Re: Oczywiscie ze tak... 23.07.09, 10:29
                Że problem został rozwiązany to dobrze, styl w jakim został rozwiązany napawa
                mnie strachem przed przyszłością w tym kraju. Chyba czas pomyśleć o emigracji.
                • kretynofil Ja juz jestem wyemigrowany... 23.07.09, 10:34
                  ...i rodzina Gmurkow sie do tego przyczynila - obserwacja korkow w tym punkcie
                  miasta zniechecila mnie do urzedniczego bezwladu w PL :)

                  To raz.

                  A dwa, jesli chcesz sie na ten temat wypowiadac, to pogadaj z ludzmi, ktorzy na
                  Bemowie mieszkaja od dziesiecioleci, oni Ci opowiedza dlaczego ta sprawa nie
                  doszla do skutku wczesniej i dlaczego wygladalo to jak wygladalo. Artykul
                  obszedl sie z ta rodzina bardzo delikatnie...

                  No i trzy: wszedzie na swiecie bedziesz mial tak, ze jesli Panstwo cos planuje,
                  to to zrobi. W przeciwnym razie nie powstaloby zadne lotnisko, zadna autostrada,
                  zadna normalna droga. Jesli wiec chcesz wyjezdzac z powodu urzedniczej wladzy,
                  to wyjedz do Niemiec. Tam drogi sa juz zbudowane, nie bedziesz musial ogladac
                  jak do tego doszlo. A czego oczy nie widza...
                  • mara571 mylisz sie jesli sadzisz, ze z budowa drog juz 23.07.09, 12:42
                    skonczono. Autostrady trzeba ciagle poszerzac, dobudowujac trzeci pas.
                    W ten sposob domy "zblizaja sie do zrodla halasu". Zaczyna sie boj o ekrany.
                    W wielkich aglomeracjach trwa rozbudowa komunikacji: ta czy inna chalupe trzeba
                    wyburzyc, jak tramwaj ma zejsc w srodmiesciu pod ziemie. Ale wrzaskow nie
                    slyczac. Jesli cos nalezy zbudowac na cele publiczne wywlaszczenie nastepuje
                    niejako z urzedu ( komuna sie klania)
                    i zainteresownai negocjuja tylko cene. Do sadu nikt nie idzie, bo nie ma po co.
                    Dostanie swoje pozniej, a w miedzyczasie moglby ta forse zainwestowac.
                    Nie wszystkie autostrady sa gotowe: tereny juz wykupione, teraz pozostaja tylko
                    biotopy, rzadkie zabki czy ptaki, ze do budowy autostrady nie dopuscic.
                    • kretynofil To w takim razie wycofuje sie z tego... 23.07.09, 14:58
                      ...co napisalem. Pierwotnie chcialem go wyslac do bangladeszu, ale i tam kiedys
                      zaczna budowac drogi :)

                      Coz, wyglada na to, ze ta "komuna" ktora mu tak przeszkadza, opanowala caly swiat :)
          • batory555 Re: No co Ty, ruszac Dzwigowa? 23.07.09, 14:24
            kretynofil napisał:

            > Najzabawniejsze jest to, ze moja zona, ktora tamtedy jezdzila do pracy, pokonyw
            > ala dystans 8km w mniej wiecej godzine - a proba dotarcia do pracy rowerem przy
            > pominala gre w rosyjska ruletke.

            Przesadzasz, jazda rowerem tamtędy nie jest żadną rosyjską ruletką - albo mam
            takie szczęście, że gram od circa 5 lat i żyję :) Ale że są korki, nierówno i
            nikomu nie chciało się choćby porządnie naprawić nawierzchni - to insza inszość.

            Pozdrawiam.
            • kretynofil Wiesz, jej tez sie to udalo przezyc... 23.07.09, 14:41
              ...ale kilka razy, wlasnie dzieki tej nawierzchni, zabraklo centymetrow do
              powaznego wypadku. Nic fajnego.

              No i gratuluje odwagi, bo ja nigdy bym sie nie odwazyl tam jezdzic codziennie :)
        • Gość: piotr Re: nie tylko prywata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 10:16
          W 1987 r Urząd Wojewódzki wydał nakaz postawienia
          ekranu dzwiękochłonnego przed pewnym
          przedsiębiorstwem państwowym .
          Do dzisiaj nie powstał ...
          A hałas jest jeszcze większy .
      • Gość: M. Re: Niech ludzie stoją w korkach - nie oddamy nas IP: *.tieto.com 23.07.09, 10:27
        Szkoda, że nie napisałeś, że budynek jest ZABYTKOWY!
    • grazynka41 Niech ludzie stoją w korkach - nie oddamy nasze... 23.07.09, 08:14
      Jednej rzeczy nie rozumiem, przecież rodzina Gmurków wykazała się
      ogromnym sprytem i dużym potencjałem zdolności w nękaniu miasta i
      lokalnej społeczności. A nie umieli tego potencjału wykorzystać do
      innch celów: z tymi zdolnościami sami mogli zarobić na 4 mieszkania
      dla członków rodziny.A tak siedzieli 20lat w brudzie , hałasie z
      etykietą pieniaczy. Bardzo polskie.
      • tadeusz542 pogieło Cię grażynko? 23.07.09, 08:28
        Gmurkowie nie żądali cudów tylko kasy na nowe mieszkania skoro mieli
        się wynieść - cztery mieszkania przekraczają nawet dzisiaj spokojnie
        wartość domu .
        Dlaczego mieli na to sami zarabiać skoro to miasto miało interes w
        pozyskaniu ich działki.
        Załóżmy ,że masz domek , działkę i nagle przychodzi miasto z
        propozycją adekwatną do wartości którą w to włożyłaś tyle ,że
        znacznie poniżej kwoty za która mogłabyś się przenieść gdzie indziej
        Co ! zamieszkasz w namiocie?
        • Gość: piotr Re: pogieło Cię grażynko? IP: *.torun.mm.pl 23.07.09, 09:03
          dokładnie. oferują śnieszne pieniądze i się dziwią że ludzie się buntują.
          • Gość: A+ Re: pogieło Cię grażynko? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 11:11
            ..a Kosciolowi oddaja bez mrugniecia okiem-nawet to co do nich nigdy nie
            nalezalo..ot sprawiedliwosc-Folwark Zwierzecy jak malowany..
        • isa1001 Re: pogieło Cię tadeusz? 23.07.09, 09:24
          tadeusz542 napisał:

          > Gmurkowie nie żądali cudów tylko kasy na nowe mieszkania skoro
          mieli
          > się wynieść - cztery mieszkania przekraczają nawet dzisiaj
          spokojnie
          > wartość domu .
          > Dlaczego mieli na to sami zarabiać skoro to miasto miało interes w
          > pozyskaniu ich działki.
          > Załóżmy ,że masz domek , działkę i nagle przychodzi miasto z
          > propozycją adekwatną do wartości którą w to włożyłaś tyle ,że
          > znacznie poniżej kwoty za która mogłabyś się przenieść gdzie
          indziej
          > Co ! zamieszkasz w namiocie?


          Chyba jesteś z Pcimia Dolnego i nie wiesz, o czym piszesz. Gmurkowie
          nigdzie się nie wynieśli. Przesunęli im płot i teraz mieszkają
          bliżej ulicy. O to była ta wojna.
          • Gość: lolek Re: pogieło Cię tadeusz? IP: *.zone11.bethere.co.uk 23.07.09, 14:29
            Bo ich wywlaszczono, wczesniej probowano sie z nimi dogadac. Co za typ, nie
            rozumie co czyta.
        • Gość: orient Re: pogieło Cię grażynko? IP: *.ichf.edu.pl 23.07.09, 09:32
          Misiu, gazeta całej prawdy nie napisała. W 1998 ich żądania sięgnęły kwoty 5 mln
          za tą ruderę. Za tą kwotę można było w tym czasie kupić pałac ze złotymi
          klamkami. Dopiero specustawa utemperowała trochę ich żądania. Wejdź teraz na
          ogłoszenia o sprzedaży domów w Warszawie i zobacz za ile mogą kupić podobny.
          Zapewniam, że za to co zaproponowało miasto kupisz podobny i jeszcze trochę w
          kieszeni zostanie.
      • Gość: Lokis Re: Niech ludzie stoją w korkach - nie oddamy nas IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.07.09, 13:28
        Grażynko
        Nie miej za złe posiadanego sprytu i odróżniaj go od przysługującego prawa.
        Gmyrkowie w odróżnieniu od Urzędu, wykazali się znajomością prawa nadanego przez
        Konstytucję RP.
    • yavorius Niech ludzie stoją w korkach - nie oddamy nasze... 23.07.09, 08:21
      W marcu 2009 roku na prośbę urzędników AMS usunął tablice
      reklamowe "ozdabiające" posesję rodziny Gmurków. To kolejny mały
      krok na drodze do poszerzenia ulicy. (...) Na działce rodziny
      Gmurków komercja mieszała się z polityką.


      AMS powiadacie... A czy to ASM to jakoś nie jest powiązane z Agorą?:)
      • dexterek011 Re: Niech ludzie stoją w korkach - nie oddamy nas 23.07.09, 08:54
        > AMS powiadacie... A czy to AMS to jakoś nie jest powiązane z Agorą?:)

        Zdecydowanie tak
        www.money.pl/gielda/wiadomosci/artykul/agora;kupila;ams,19,0,22291.html
    • sokolasty Niech ludzie stoją w korkach - nie oddamy nasze... 23.07.09, 08:27
      Szkoda, że nie napisaliście, że gmina za metr Gmurkom oferowała ca. 700 zł, a
      ta sama gmina w okolicy wystawiała ziemię za ca. 2300 za metr kwadrat.
      • Gość: kosti Re: Niech ludzie stoją w korkach - nie oddamy nas IP: *.1-79-r.retail.telecomitalia.it 23.07.09, 08:41
        W imie jakiego prawa mozna sila zabierac czjas wlasnosc?
        Myslalem ze wywlaszczanie odbywalo sie tylko za komuny
        • Gość: Sitael Re: Niech ludzie stoją w korkach - nie oddamy nas IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.07.09, 08:51
          niestety, "komuno wróć" stało się realne - mamy teraz specustawę, i wszyscy będą
          niebawem w niewygodnych miejscach wywłaszczani.
      • Gość: morda Re: Niech ludzie stoją w korkach - nie oddamy nas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.09, 08:56
        no wlasnie, to zwykla kradziez, wlasnosc prywatna powinna byc swieta
        i zaden interes publiczny nie powinien byl jej naruszac. przeciez
        jesli kazdy z nas bedzie chcial legalnie nabyc cos od innej osoby, to
        co? tez ma jej zaproponowac cene, ktora tej pierwszej zupelnie nie
        zadowala? postawcie sie wszyscy w sytuacji tych "gmurkow" przeciez
        takie miejsca nie maja dla nich tylko wartosci wymiernych, ale i
        niewymierne, ktorych nie da sie przeliczyc na pieniadze. trudno jesli
        miasto chcialo wykupic ten teren i mialo interes powinni przeliczyc,
        co bardziej sie oplaca, czy zaplacic gmurkom ich cene, czy budowac na
        okolo itd.
        • plosiak Re: Niech ludzie stoją w korkach - nie oddamy nas 23.07.09, 09:23
          Jacy niektórzy ludzie są durni. Czyli co - tysiące ludzi ma codziennie stać w
          korkach, bo jeden pieniacz mówi "liberum weto" ? Wywłaszczenie obowiązuje na
          całym świecie - bo nie można z wyprzedzeniem setek lat zaplanować układu miast,
          uwzględnić wynalazków i nowych technologii. Idąc twoim tokiem (nie)myślenia
          żadna droga by nie powstała, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto powie, że jego
          zdaniem działka jest warta połowę budżetu Polski.

          Niezależnie od powyższego powinno się dawno temu wprowadzić materialną
          odpowiedzialność urzędników za błędy. Jest skandalem na kosmiczną skalę, iż
          przez "proceduralne uchybienia" nie udało się przez ponad 20 lat wywłaszczyć
          pieniaczy. Czyli gmina miała rację, ale pani Zosia nie wysłała pisma do jakiejś
          strony, albo wydała decyzję kilka dni za wcześnie.

          Jest żenujące, że jedna rodzina potrafi przez szmat czasu obnażać indolencję
          urzędników, kolejnych władz itd.
          • Gość: morda Re: Niech ludzie stoją w korkach - nie oddamy nas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.09, 09:48
            na szczescie sam nigdy nie bylem w takiej sytuacji, i nikomu tego nie
            zycze, ale wyobrazmy sobie, ze wybudowales dom, pielegnowales ogrod
            itd. i nagle dostajesz decyzje - wypad z zagrody, jutro rozpoczynamy
            budowe drogi. ciekawy jestem twojej reakcji i spolecznego zrozumienia,
            szczegolnie jesli mialbys powiedzmy z 65-70 lat. niestety kazdy taki
            przypadek to indywidualna sprawa i wyzywanie kogos od pieniaczy,
            prywaciarzy itd. nic tu nie pomoze. dlaczego za bledy urzednicze maja
            odpowiadac indywidualni ludzie?
            • kretynofil Rzadko sie z Prosiakiem zgadzam, ale tu akurat... 23.07.09, 10:30
              ...ma racje.

              Moze ten konkretny przypadek jest o kant tylka potluc, bo posesja byla tam
              duuuuuzo wczesniej niz droga.

              Niemniej jednak sa inne przyklady - Trasa Mostu Polnocnego byla juz zaplanowana
              od dawna, a ludzie kupowali mieszkania w Przyladku Strachu i teraz chca protestowac.

              Kurna, zdecydowali sie na ten zakup, plan trasy byl dostepny - gowno mnie
              interesuje ile zaplacili za swoje klity, robili to znajac sytuacje. No, chyba ze
              nie sprawdzili, ale to juz ich wina. Ja sprawdzilem i dlatego umowy z Asbudem
              nie podpisalem...

              I tak, nie zgadzam sie na finansowanie z moich podatkow zmiany projektu TMP bo
              banda debili kupila mieszkania przy planowanej trasie...
              • rikol Re: Rzadko sie z Prosiakiem zgadzam, ale tu akura 23.07.09, 12:34
                Mnie raczej dziwi to, ze pozwolono na budowe w miejscu, gdzie juz zaplanowano
                droge. Czyzby deweloper lapoweczke komus wreczyl?
                • kretynofil To nie jest tak... 23.07.09, 14:56
                  To nie jest tak, ze droga ma przebiegac tam gdzie jest budynek, i ktos chce go
                  burzyc. Chodzi o to, ze droga bedzie przebiegac zaraz obok tego budynku i jego
                  mieszkancy przeciwko temu protestuja.

                  A ja, kiedy rozmawialem z Asbudem (naprawde mieli fajna oferte, podobala mi sie
                  dopoki nie sprawdzilem co bede mial za oknem), zajrzalem sobie tu:

                  siskom.waw.pl/mapy/tmp/tmp01-chomiczowka.zip

                  I tam doskonale widac bylo juz wtedy, ze bedzie to budynek szczegolnie narazony
                  na halas ze strony drogi. Ta mapa byla wtedy dostepna - wiec przeciwko czemu
                  chca protestowac ci ludzie?!
                  • dexterek011 Re: To nie jest tak... 23.07.09, 15:07
                    Nooo.... Asbud oferował Ci mieszkanie w bardzo dobrze skomunikowanej (w
                    przyszłości) części Warszawy, a tutaj wybrzydzają ;-)
                    A tak na poważnie,l to co to na tej mapce jest? Budynki szczególnie narażone.
                    Narażone na co?? I gdzie można znaleźć takie mapki z planowanymi inwestycjami??
                    Chciałbym wiedzieć gdzie szukać, w razie gdybym ja sam lub ktoś z mojej rodziny
                    chciał gdzieś kupić 30-metrowy apartament, albo penthouse (jak stanieją)?
                    • kretynofil Jak w Warszawie, to siskom.waw.pl 23.07.09, 16:32
                      A jesli tam nie ma, lub nie w warszawie, to urzad gminy - oni maja wszystkie
                      takie dokumenty do wgladu.
          • Gość: Skrzat Re: Niech ludzie stoją w korkach - nie oddamy nas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 12:57
            Na samym początku od razu stwierdzę, że uznaję wywłaszczenie za konieczne.
            Natomiast cały mój sprzeciw wzbudza wielkość odszkodowania. Moim zdaniem
            wielokrotnie jest ona zaniżana.
            A powinno być tak, że kwota odszkodowania to wartość rynkowa nieruchomości
            wyceniona przez niezależnego eksperta + ewentualny dodatek pozwalający zbudować
            taki sam dom wg aktualnych przepisów oraz kwota rekompensaty za utracone mienie
            /wartość sentymentalna, bliskość np. do szkół, do rodziny, itp./ Rodzi to
            konieczność traktowania każdej sprawy indywidualnie, ale także zasadę, że w
            wypadku domów powstałych przed współczesnym planem zagospodarowania kwota musi
            być o wiele wyższa niż wartość rynkowa.
            Wyobraź sobie, że budujesz sobie dom, latami go wykańczasz a teraz ktoś mówi że
            masz go opuścić. Wartość tego domu wg urzędników jest niska. Niby rynkowa, ale w
            okolicy nie ma domów o takim standarcie, więc musisz kupić droższy. Albo
            budujesz go kolejne 10 lat /upss masz już 60 na karku - a to pech/ a w tym
            czasie mieszkasz?????
            I tak dalej i tak dalej
            Co innego, gdy w momencie zakupu jest już inwestycja w planach, wtedy
            rzeczywiście inna rozmowa.
            A w wypadku sprawy opisanej w gazecie za mało danych, żeby stwierdzić czyja to
            wina: urzędników bo chcieli dać za mało czy zbyt wygórowane oczekiwania właścicieli.
          • Gość: Lokis Re: Niech ludzie stoją w korkach - nie oddamy nas IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.07.09, 14:02
            Widzę, że świta dziejowa świadomość. Niechaj "tysiące ludzi ma codziennie stać w
            korkach" i niechaj stoją a swoją złość wyładują nie na Gmurkach a
            niekompetentnych urzędnikach czy wreszcie prawie ustanowionym przez kanibala.
            Profesor Kołakowski spytał: Czy jeżeli w interesie większości podejmie się
            decyzję, że wyrżnąć mniejszość, to czy w imieniu prawa powinno się wyrżnąć tę
            mniejszość? Otóż nie, prawo powinno być jednakie dla wszystkich i bronić przede
            wszystkim tych słąbszych.
        • Gość: orient Re: Niech ludzie stoją w korkach - nie oddamy nas IP: *.ichf.edu.pl 23.07.09, 09:36
          Mordko ty moja, w USA to cię mogą wywłaszczyć na dowolny cel "społecznie
          użyteczny". Czyli np. supermarket. Jak ci się to podoba? Nie ma i nie było
          czegoś takiego jak "święta własność prywatna" i nigdy nie będzie.
          • Gość: morda Re: Niech ludzie stoją w korkach - nie oddamy nas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.09, 09:50
            od dawna wiadomo, ze stany to dziwny kraj i nawet nie probujmy go
            zrozumiec.
            • Gość: orient Re: Niech ludzie stoją w korkach - nie oddamy nas IP: *.ichf.edu.pl 23.07.09, 10:23
              Innych krajów też nie rozumiesz? Może wyprowadzisz się do Etiopii. Tam ponoć
              bezhołowie i każdy robi co chce. Tyle, że tam tyle z twojej własności co
              potrafisz kałasznikowem ogarnąć.
            • mara571 a hiszpanski rzad Aznara (ten poprzedni) 23.07.09, 12:59
              rozumiesz?.
              Oni przepchneli ustawe, ktora zezwalala inwestorom czyli developerom na
              zglaszanie wladzom dzialek, na ktorych chca budowac. I ani sie nie obejrzales, a
              juz z twojej 2000 mkw zostawalo ci 300, a wokol budowano szeregowce dla Anglikow.
            • Gość: to ja Re: Niech ludzie stoją w korkach - nie oddamy nas IP: *.bb.online.no 23.07.09, 15:57
              Podobnie jest tutaj, N, wywlaszczenie a potem ustalanie w sadzie wysokosci
              odszkodowania. Jesli jakies pytania to odpowiem.
              Pozdrawiam.
          • Gość: Lokis Re: Niech ludzie stoją w korkach - nie oddamy nas IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.07.09, 14:13
            A od kiedy to "supermarket" jest celem "społecznie użytecznym"? Taki supermarket
            to czyjś biznes i już. Dla mnie autorytet prawa w USA nie różni się niczym od
            tego w byłym ZSRR.
        • ilonka45 Re: Niech ludzie stoją w korkach - nie oddamy nas 23.07.09, 09:36
        • zdzisiek_2 Re: Niech ludzie stoją w korkach - nie oddamy nas 23.07.09, 12:46
          Gość portalu: morda napisał(a):

          > no wlasnie, to zwykla kradziez, wlasnosc prywatna powinna byc swieta

          Nigdy i w żadnym kraju własność nie jest "święta" i absolutna. Zawsze ma
          ograniczenia. Na swojej ziemi nie możesz wszystkiego - są ograniczenia co do
          tego co możesz zbudować, co robić (np. nie możesz składować trujących odpadów).
          Tak samo są też odpowiednie przepisy dotyczące przymusowych wywłaszczeń.
      • Gość: Lokis Re: Niech ludzie stoją w korkach - nie oddamy nas IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.07.09, 13:39
        I mamy odpowiedź i uzasadnienie oczekiwanej kwoty za nieruchomość. Jest to
        również przykład rodzaju praw przysługujących małemu i dużemu. Jest to komunada,
        czyli - komu nada, komu niet.
    • stary_handlarz Niech ludzie stoją w korkach - nie oddamy nasze... 23.07.09, 08:56
      Nie bardzo rozumiem zachwytów. 100 metrów dalej od domu Gmurków jest
      skrzyżowanie, które w godzinach szczytu przejeżdża się w ok. 30 min. Problem
      nadal tkwi w zakorkowanej Dźwigowej, a nie w tym kawałku gruntu...
      • dexterek011 Re: Niech ludzie stoją w korkach - nie oddamy nas 23.07.09, 08:59
        Dokładnie. W tym miejscy korki nadal są takie same. Nic się nie zmieniło. Kiedy
        skończy się okres wakacyjny, to kierowcy nadal będą kląć, próbując wjechać w
        Dźwigową.
        • Gość: Culwch Re: Niech ludzie stoją w korkach - nie oddamy nas IP: *.chello.pl 23.07.09, 09:02
          Nie wszyscy chcą akuratnie jechać w Dźwigową - spory ruch jest też w obie strony
          Połczyńskiej - na Poznań i do Centrum. I dzięki dodatkowemu pasowi ruchu różnicę
          widać znaczną - o 8 rano, by przejechać na Połczyńską (zwłaszcza w prawo, na
          Poznań) potrzeba 1 minuty, nie 10.
          • dexterek011 Re: Niech ludzie stoją w korkach - nie oddamy nas 23.07.09, 09:05
            Jak mówiłem, jest tylko takie złudzenie, bo są wakacje i okres urlopowy.
            Generalnie w chwili obecnej po całej warszawie jeździ się całkiem znośnie.
            Zobaczymy co się będzie działo od września.
            • kretynofil Zabawne w tym skrzyzowaniu jest to, ze bardziej... 23.07.09, 09:41
              ...sie oplaca skrecic w prawo w Polczynska, zawrocic na pierwszym skrzyzowaniu, przejechac przez stacje benzynowa i wcisnac na Dzwigowa, niz jechac prosto... Jezdzilem tam przez pol roku taksowka o 8:30 na lotnisko co tydzien w poniedzialek - i ta metoda byla optymalna :)

              Brawa dla osoby, ktora planuje tam ruch!
        • profesor.dr.hab * no ale jest okazja, zeby objechac Kaczora * 23.07.09, 09:03
          o urzedasach - pupilkach z protoplasty PO - UW cicho sza, wszystkiemu jest winny
          Kaczynski, ktory rzadzil az 2 lata ...

          poza tym korki, po wywlaszczeniu Gmurkow, sa takie same, wiec uprawiacie czysta
          propagande
        • Gość: carlo Dobre pytanie... IP: 83.14.143.* 23.07.09, 09:05
          ..1/ Ile lat można było nie poszerzać tej ulicy z drugiej strony (
          tam jest miejsce na kilka nowych pasów)
          2./ Kiedy Gmórkowie pozwą miasto o przeprowadzenie drogi obok ich
          okna - myślę , że sporo mogą wygrać

          żałosne są te komornicze nawyki bufetowej
          • yavorius Re: Dobre pytanie... 23.07.09, 09:08
            > 2./ Kiedy Gmórkowie pozwą miasto

            Kto?
    • bobcat0210 Niech ludzie stoją w korkach - nie oddamy nasze... 23.07.09, 09:01
      Powtarzam z uporem maniaka.

      Są kraje, gdzie tego typu sprawy w prosty sposób rozwiązano.
      Właściciel SAM wycenia wartość swojej nieruchomości i od tej kwoty
      nalicza mu się podatki. Decyzja właściciela jest ostateczna i żaden
      urzędnik nie jest władny tego zmienić. Chcesz płacić mniej i
      zaniżasz wartość? Twoja sprawa. Ale jeśli trzeba będzie oddać
      działkę pod ważną inwestycję (ulica, autostrada, linia kolejowa,
      lotnisko, ... itd itp) - to odkupujemy od Ciebie działkę po cenie,
      którą SAM ustaliłeś. Ewentualne pretensje (że "za mało") możesz
      kierować wyłącznie do samego siebie.

      Prawda jakie to proste? I skuteczne zarazem?
      • Gość: piotr Re: Niech ludzie stoją w korkach - nie oddamy nas IP: *.torun.mm.pl 23.07.09, 09:06
        śmieszne. płaciłeś kiedyś podatek od nieruchomości? toć to grosze są.
        • bobcat0210 Re: Niech ludzie stoją w korkach - nie oddamy nas 23.07.09, 09:08
          W krajach gdzie to działa - to NIE są grosze. To jest podatek od
          wartości nieruchomości. Kataster, czy jak to się tam nazywa w naszym
          języku prawniczym.
          • stolat3 Re: Niech ludzie stoją w korkach - nie oddamy nas 23.07.09, 09:15
            Spec ustawa drogowa jest najbardziej bandycką ustawą jakie uchwalane
            były i są w RP. Nawet "komuniści" bardziej szanowali własność
            niż "demokraci" III RP.
            • bobcat0210 Re: Niech ludzie stoją w korkach - nie oddamy nas 23.07.09, 09:35
              Najbardziej "demokratyczne" są prawa i zasady postępowania rodem z I
              Rzeczypospolitej Szlacheckiej:

              * szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie
              * liberum veto
              • Gość: wolny i chłop z rodziną jako składowa majątku pana. IP: *.pl 23.07.09, 10:18
                Oczywiście, z "świętym prawem własności".
              • Gość: Lokis Re: Niech ludzie stoją w korkach - nie oddamy nas IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.07.09, 14:26
                bobcat0210 - może cofnij się do średniowiecza i do palenia na stosie tych, co
                myślą inaczej, albo oczekują poszanowania prawa.
                • bobcat0210 Re: Niech ludzie stoją w korkach - nie oddamy nas 23.07.09, 14:41
                  Wrzeszczenie liberum veto i zrywanie sejmów to też było (ówczesne)
                  prawo. Niektórzy w czasach saskich za powód do dumy poczytywali
                  sobie że "Polska nierządem stoi". Do czego to doprowadziło w 1795
                  roku - wszyscy wiemy.
          • polsz Re: Niech ludzie stoją w korkach - nie oddamy nas 23.07.09, 11:02
            Kataster to akurat tylko rejestr informacji o nieruchomościach a podatek nazywa
            się podatkiem katastralnym
      • garnek_z_neolitu Glupota 23.07.09, 10:56
        Jesli za pierscionek zareczynowy zaplacilem np. 1000 zeta to nie znaczy ze jest
        on dla mnie czy dla mojej zony wart 1000 zlotych. Jesli powiedzmy, piersionek
        przy myciu rak wpadnie do zlewu to nie bedzie to rownoznaczne ze strata 1000
        zlotych poniewaz wlasnosc, oprocz ceny za jaka sie ja nabylo ma tez wartosc
        emocjonalna, ktorej nie da sie wycenic.

        System, ktory opisujesz jest glupawy. Co dla mnie moze byc bezcenne, dla innego
        moze nie byc warte funta klakow. Naliczanie podatku od wirtualnej wartosci jest,
        moim znaniem bezpodstawne.

        Inna sprawa ze cos moze nie miec dla mnie wiekszej wartosci, ale na rynku moge
        to sprzedac dwa, trzy razy drozej. Lub, wycenilem cos na 1,000 zlotych a za pare
        dni jest booom i nagle kosztuje to 3,000. Czy panstwo ma prawo wywlaszczac mnie
        po starych cenach czy po nowych?
        • dexterek011 Re: Glupota 23.07.09, 11:03
          W mojej ocenie Państwo powinno przy wywłaszczeniu wypłacać kwotę równą wartości
          odtworzeniowej nieruchomości. W tym przypadku, jak i w większości, chyba tak nie
          było. Cena jaką oferowało miasto pokrywała wartość działki, ale już nie wartość
          domu na tej działce.
      • Gość: leo systemowy sposob IP: 212.180.168.* 23.07.09, 11:22
        brawa dla tego pana!

        szkoda ze te osly urzedasy nie potrafia spojrtzec do sasiadow lepiej
        zorganizowanych. ale tak samo my sobie zbudujemy prawo jak i autostrady.

        czesi autostrady zbudowali w 5 lat. tylko nie budowali ich czeskie lecz
        francuskie i hiszpanskie firmy ktore wczesniej zbudowaly tysiace km autostrad w
        europie. no ale po co pompowac obcy kapital jak mozna w ogole drog nie miec i
        nie jezdzic i firmy transportowe dolowac cenami z kosmosu.

      • Gość: Lokis Re: Niech ludzie stoją w korkach - nie oddamy nas IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.07.09, 14:23
        bobcat0210 napisał: > Prawda jakie to proste? I skuteczne zarazem?

        Proste nie tak do końca. Żyjemy w czasach dużej dynamiki przemian gospodarczych
        i zmiany wartości różnych nieruchomości. To co wczoraj wyceniałem na 1 zł,
        dzisiaj może mieć wartość 1000 zł. Proste.
        • bobcat0210 Re: Niech ludzie stoją w korkach - nie oddamy nas 23.07.09, 14:44
          To w roku 2009 wycenisz na 1 zł i od tego zapłacisz podatek, a w
          roku następnym - wycenisz na 1000 zł i podatek zapłacisz od tej
          sumy. Proste.
    • dexterek011 Re: Niech ludzie stoją w korkach - nie oddamy nas 23.07.09, 09:11
      > Zarząd Dróg poinformował "Gazetę", że na zmianę projektu w celu
      > ocalenia ogrodzenia jest już za późno, a upór drukarni zmusza do
      > zaprzestania negocjacji i sięgnięcia po nową broń: tzw. specustawę

      Hmm.... Czyli najpierw się projektuje coś, z premedytacją naruszając prawo
      własności, a potem usiłuje się tę własność odebrać pod przymusem.
      • stolat3 Re: Niech ludzie stoją w korkach - nie oddamy nas 23.07.09, 09:18
        dexterek011 napisał:

        > > Zarząd Dróg poinformował "Gazetę", że na zmianę projektu w celu
        > > ocalenia ogrodzenia jest już za późno, a upór drukarni zmusza do
        > > zaprzestania negocjacji i sięgnięcia po nową broń: tzw.
        specustawę
        >
        > Hmm.... Czyli najpierw się projektuje coś, z premedytacją
        naruszając prawo
        > własności, a potem usiłuje się tę własność odebrać pod przymusem.

        Bo urzędasom łatwiej jest zapłacić wysokie odszkodowanie (płacimy my
        z podatków) niż ruszyć dupę w teren.
        • wuetend Re: konkrety - co proponujecie? 23.07.09, 09:42
          wszystko chowac pod tunelem, tak?

          dexterka juz kojarze, wystepowal rowniez w obronie "ciemiezonych"
          pracujacych w pocie czola handlarzy. Samoobronca bez dwoch zdan.
    • sonqo Kościół przesuwa słupki tylko do przodu :) 23.07.09, 09:21
      j.w.
    • tay_l Niech ludzie stoją w korkach - nie oddamy nasze... 23.07.09, 09:28
      Kiedy ta sama "społecznośc" stojaca w korkach zwietrzyłaby szanse na
      zupełnie prywatny i jednostkowy ineres zwiazany chociazby z działka
      na której jest miejska zieleń ( bo zagospadarowano ja niezgodnie z
      tytułem wywłaszczenia ) to w d... miałaby tzw społeczny interes. Po
      raz kolejny okazuje się, że punkt widzenia zalezy od punktu
      siedzenia.
    • anders76 Niech ludzie stoją w korkach - nie oddamy nasze... 23.07.09, 09:32
      "Chodzi o godziwe odszkodowanie albo nie gorszą nieruchomość - mówił
      niedawno pan Gmurek."
      I tutaj jest sedno problemu. To jest mieszkanie a nie wartosc umowna. W
      pierwszej kolejnosci zadosuczynienie powinno byc na drodze zamiany bez
      ponoszenia kosztow przez zainteresowanego. Dopiero gdy otrzyma rownowazny
      obiekt to wywlaszczenie silowe.
      • Gość: ppp Re: Niech ludzie stoją w korkach - nie oddamy nas IP: *.cdma.centertel.pl 23.07.09, 14:36
        ""Czy ktoś przed nami zastanowił się, ile był wart stracony czas, jak z powodu
        korków ucierpiała przyroda, ile kosztował stres dzieci, które bały się spóźnić
        do szkoły z powodu korków? - pyta profesor.""

        Nikt. W tym kraju podobnie jak w Chinach człowiek - jednostka się nie liczy , o
        przyrodzie nie wspominam , nie m a czegoś takiego w nmiemaniu urzędasów, ten
        kraj to dno.
    • frusto Jednostka niewazne, liczy się grupa 23.07.09, 09:43
      Stara dobra bolszewicka zasada.
      Czyli kupie sobie dzialke, wybuduje na niej dom, zasadze drzewa. Kazde drzewo
      będzie nosiło imię któregoś mojego drzewka. Będę 20 lat z miłością doglądał
      ogródka i marzył o tym, jak na emeryturze będe mieszkał w wypielęgnowanym domu i
      ogródku.

      Po czym przychodzi urzędas i wyrzuca mnie z mojego domu, bo ma tędy przejść
      super-hiper-droga. A jak się nie godzę, to jestem pasożyt, kretyn i męt społeczny.

      Ja pierniczę, ciężko czasami jest kochać mój kraj.
      • Gość: 3xm Re: Jednostka niewazne, liczy się grupa IP: *.cdma.centertel.pl 23.07.09, 09:46
        Bolszewicka? Od początków istnienia ludzkości interesy wspólnoty bywały
        ważniejsze od widzimisię jednostki.
        • dexterek011 Re: Jednostka niewazne, liczy się grupa 23.07.09, 10:01
          Eeee... tam. Pamiętam sytuacje, niedawno z resztą, gdzie się zmieniało plany
          budowy całych obwodnic, Bo np. miała przechodzić jakiemuś urzędnikowi koło domu.
          Albo nie daj borze, miała przejść przez jakieś łąki, ale okazywało się że tam
          sobie lata jakiś motylek.
          Jakoś w tych przypadkach, tzw. ważny interes społeczny nie miał żadnego znaczenia...
        • Gość: Lokis Re: Jednostka niewazne, liczy się grupa IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.07.09, 14:39
          Gość portalu: 3xm napisał(a):

          > Bolszewicka? Od początków istnienia ludzkości interesy wspólnoty bywały
          > ważniejsze od widzimisię jednostki.

          Masz bolszewickie spojrzenie na sprawę. Przywołam prof. Kołakowskiego raz
          jeszcze i to co on sądzi o interesie większości. Większość postanowiła wyrżnąć
          mniejszość i to już załatwia sprawę twoim zdaniem?
          • bobcat0210 Re: Jednostka niewazne, liczy się grupa 23.07.09, 14:47
            Własne ubóstwo argumentacyjne objawia się tym, że jak się nie ma nic
            do powiedzenia ad meritum - wtedy na pomoc zostają przywołani
            bolszewicy, tow. Stalin, tow. Bierut i cała inna ferajna podobnego
            autoramentu.
      • bobcat0210 Re: Jednostka niewazne, liczy się grupa 23.07.09, 09:50
        Jak się ma niewiele do powiedzenia ad meritum - to z "pomocą
        argumentacyjną" przychodzą bolszewicy, Stalin i kto tam jeszcze.
        Jeden z dyskutantów napisał powyżej, że w USA mogą Cię w każdej
        chwili wywłaszczyć pod supermarket. Pozatym tam jest nie do
        pomyślenia, że ludzie stoją latami w korkach za sprawą jednego
        warchoła. Tam jest społeczeństwo obywatelskie, kierowcy by się w mig
        umówili i zasypali pieniacza lawiną prywatnych pozwów sądowych: za
        stracony czas i benzynę, za to że przez opóźnienie coś tam stracili
        w biznesie itd itp.
        • Gość: morda Re: Jednostka niewazne, liczy się grupa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.09, 09:54
          po co pisac ciagle o stanach? czy tobie ten kraj sie podoba? wytlumacz
          mi w takim razie takie pozwy o poparzenie wylana kawa w" mc costam", z
          uwagi na brak ostrzezen na kubku o mozliwosci poparzenia itd. stany to
          kraj wielkich absurdow, nie do zrozumienia dla zwyklego europejczyka. a
          obywatelskim spoleczenstwem nie wycierajmy sobie gab, bo rownie dobrze
          ci biedni i pokrzywdzeni przez prywatne hieny ludzie mogli zamiast
          pozwow zrobic skladke i wykupic sporne tereny i podarowac je np.
          miastu. to byloby przykladne.
          • bobcat0210 Re: Jednostka niewazne, liczy się grupa 23.07.09, 10:20
            W USA oprócz oczywistych absurdów legislacyjnych (przytoczona przez
            Ciebie kawa, albo prawo zezwalające bić żonę wyłącznie po godz. 18-
            tej, bodajże w Oklahomie) jest również mnóstwo rozwiązań prawnych
            godnych naśladowania. Pierwszy z brzegu przykład jaki mi się nawinął
            pod rękę: ochrona praw konsumenta, którego nie można robić bezkarnie
            w bambuko (jak u nas) poprzez wprowadzającą w błąd informację
            (misleading information).
            A czy mi się tam podoba? Owszem. Są miejsca urzekające pięknem.
          • Gość: Lokis Re: Jednostka niewazne, liczy się grupa IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.07.09, 14:44
            Gość portalu: morda napisał(a):

            > po co pisac ciagle o stanach? czy tobie ten kraj sie podoba? wytlumacz
            > mi w takim razie takie pozwy o poparzenie wylana kawa w" mc costam", z
            > uwagi na brak ostrzezen na kubku o mozliwosci poparzenia itd. stany to
            > kraj wielkich absurdow, nie do zrozumienia dla zwyklego europejczyka. a
            > obywatelskim spoleczenstwem nie wycierajmy sobie gab, bo rownie dobrze
            > ci biedni i pokrzywdzeni przez prywatne hieny ludzie mogli zamiast
            > pozwow zrobic skladke i wykupic sporne tereny i podarowac je np.
            > miastu. to byloby przykladne.

            Morda - szacunek w najniższych pokłonach za rozumowanie i rozumienie.
        • Gość: fraszka Re: Jednostka niewazne, liczy się grupa IP: *.subscribers.sferia.net 23.07.09, 10:23
          To prawo dżungli, a szczególnie hien - kupą raźniej. Mówisz o
          interesie społecznym dopóki nie dotyczy twojej własności. O grupie
          też dopóki nie nastaje na twoją własność. To dyrdymały a nie żadne
          normy prawne lub moralne. Przyjdziemy we czterech do twojego domu i
          w interesie naszej grupy zabierzemy twojego kompa, wieże i co tam
          jeszcze będzie nam "niezbędne" do naszego ważnego interesu
          społecznego. I przegrasz koleś, bo my to grupa a ty jednostka.
          • Gość: Jan Re: Jednostka niewazne, liczy się grupa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.09, 11:30
            Nie kolego, to nie tak działa.
            Ludzie organizują się w gangi po to żeby być silniejszymi. Gangi organizują się
            w państewka, a państewka w narody. I właśnie naród jest taką najsilniejszą
            grupą, która ustala reguły. Jeśli ich nie przestrzegasz, to zostaniesz wyłączony
            z grupy i stracisz jej ochronę, zostaniesz wtrącony do więzienia albo po prostu
            zabity.

            Przewaga gangu nad jednostką jest niezaprzeczalna. Najsilniejszy gang może sobie
            ustalać reguły jakie chce, łącznie z zabieraniem wszystkim części dochodów
            (patrz podatki), przymusową niewolniczą pracą (służba wojskowa) i łącznie z
            odbieraniem ludziom ich prywatnej własności kiedy gangowi to pasuje. A jak nie
            chcesz się podporządkować, to znajdź sobie inny gang - bo bez gangu nie przeżyjesz.
        • Gość: Albin Siwak Re: Jednostka niewazne, liczy się grupa IP: 62.29.174.* 23.07.09, 10:50
          I wszyscy by przegrali, gwoli ścisłości.
        • Gość: Lokis Re: Jednostka niewazne, liczy się grupa IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.07.09, 14:41
          bobcat0210

          To wypad do USA.
          • bobcat0210 Re: Jednostka niewazne, liczy się grupa 23.07.09, 14:49
            A kim Ty (za pozwoleniem) jesteś, że uzurpujesz sobie prawo do
            decydowania gdzie kto ma przebywać???
      • Gość: mzb A ja jeszcze wcześniej sprawdzę plany :) IP: *.128.14.218.static.crowley.pl 23.07.09, 09:51
        Dopiero później kupię działkę i zbuduję dom.
        • Gość: fraszka Re: A ja jeszcze wcześniej sprawdzę plany :) IP: *.subscribers.sferia.net 23.07.09, 10:26
          Wiesz - plany są na 5 lat. Rada miasta może je dla "ważnego interesu
          społecznego" zmienić kiedy chce. Nie buduj domu, kup wóz Drzymały" -
          to pewniejsze lokum.
          • dexterek011 Wóz drzymały 23.07.09, 10:38
            Niegłupi pomysł. Sprawdziłem na Allegro i całkiem nieźle to wygląda. Zastanawiam
            się tylko jak z ogrzewaniem i podłączeniem mediów.
            moto.allegro.pl/item685455314_domek_holenderski_domki_holenderskie_okolice_wawy.html
            Można też jeszcze pomyśleć o domu na wodzie.
            domynawodzie.pl/
      • Gość: Grzesiek ja nie chce zeby samoloty lataly nad moja dzialka IP: 83.98.9.* 23.07.09, 12:52
        tez chyba mi sie nalezy odrobina prywatnosci?
      • Gość: kotek Czsy Liberum Veto IP: *.dyn.optonline.net 23.07.09, 14:38
        juz minely. Na szczescie
    • marych a co z Łopuszańską w Wawie? 23.07.09, 09:54
      tak samo zwęża się o 2 pasy tuz za Grójecką, bo ktoś nie potrafił wywłaszczyć
      kilku domów...
      • dexterek011 Re: a co z Łopuszańską w Wawie? 23.07.09, 10:05
        Uściślijmy, nie za Grójecką tylko za Aleja Krakowską. Już tłumaczę. No bo
        widzisz, tam stoi handel używanymi samochodami Volvo, należący do bardzo ważnego
        Pana. A jak wiesz, interes "bardzo ważnych panów" jest ważniejszy od interesu
        społecznego. Więc nikt tego nie ruszy.
        • marych Re: a co z Łopuszańską w Wawie? 23.07.09, 10:35
          no tak, za Krakowską:) zapomniałem, że od wiaduktu już leci aleja K.:)
          A apropos "ważnego pana" to może jakiś dziennikarz "Stołecznej" weźmie się za
          ten temat, zamiast zapełniać szpalty na siłę "ogórkowymi" informacjami?
        • palea Re: a co z Łopuszańską w Wawie? 23.07.09, 13:56
          oj chyba coś się mylisz, tam nie ma Volvo, jest Opel w Raszynie, ale
          to domki stoją metr od ulicy, a nie Opel który nie wadzi...
    • j-50 Rachuj, rachuj - i tak na ch. 23.07.09, 10:02
      Te gmury chcą kosztem społecznym zbudować sobie 4 domy. Ja myślę, że
      słowo "gmur" powinno być traktowane jako obelżywe.
      A swoją szosą przypominam sobier zdjęcie z dawnego numeru NG.
      Pokazane tam było zdjęcie lotnicze jakiegoś dużego miasta w USA
      (może Chicago). Tam budowano autostradę na estakadzie. No i jedna
      babcia za ch.-pana nie chciała sprzedać miastu swej działki z jakąś
      starą ruderą. Tam nawet prezio nie mógł tej babci przeskoczyć. Tak
      więc autostrada szła przez miasto prosto jak w mordę, a przy ruderze
      tej babci robiła takie wielkie ucho. Nie ma zatem co gmura ru....
      Zrobić ucho koło tej rudery i niech sobie tam mieszkają dalej.
      Chcieli mieć 4 domy - to będą mieli jedną ruderę.
    • freemarsjanin A mi jest szkoda rodziny Gmurkow. Czy ktos z was 23.07.09, 10:03
      tepe katolickie debile, postawil sie na ich miejscu?
      • Gość: żenada Ile milionów Gronkiewicz wydaje na premie ??? IP: *.chello.pl 23.07.09, 10:07
        No pytam się ile ?? Widocznie się nie należały skoro z tą sprawą nie potrafili
        zrobić porządku. Część z tych pieniędzy wystarczyło przeznaczy na wykup Gmurków.
        3,5 mln.....co to jest dla Warszawy ????
        Śmiech na sali...58mln na premie !!!!!!!!!!!!!

        www.dziennik.pl/polityka/article352679/Gronkiewicz_Waltz_stawia_sie_Schetynie.html
    • bbjot Znowu fałsz i kłamstwo 23.07.09, 10:05
      1. Dom Gmurków stoi na rogu SZCZOTKARSKIEJ a nie Sterniczej.
      2. Powodem korków jest sasiadujące z Gmurkami skrzyżowanie z
      Dźwigową gdzie 4 pasy przechodzą w jeden a nie sam dom Gmurków.

      3. Jezdnię 2 pasmową obok domu Gmurków można było przeprowadzić już
      20 lat temu bo na odzyskanym terenie jest tylko chodnik a nowo
      położona jezdnia nie zajęła ani centymetra z terenu należącego
      poprzednio do Gmurków.
      I po co komu był potrzebny ten cały chałas?
      • dexterek011 Re: Znowu fałsz i kłamstwo 23.07.09, 10:07
        No nie. Nie pisz takich rzeczy, bo Cię namierzą i naślą ochroniarzy z
        Zubrzyckiego, żeby nawrócić Cię na prawomyślność.
        • Gość: stalin is back a Gronkiewicz wypłaca 58mln zł premi IP: *.chello.pl 23.07.09, 10:10
          urzędnikom. Na to są pieniądze ??? A dla ludzi za ich majątek nie ma marnych
          kilku milionów ?
          • and_nowak A w Etiopii dzieci głodują 23.07.09, 14:24
            I to też nie ma nic do rzeczy.
    • allspice Niech ludzie stoją w korkach - nie oddamy nasze... 23.07.09, 10:16
      Tak,tak - każde miasto ma obronców swojego' murku'- Wrocław taż ma
      taką rodzinę - Krzywdów; porażająca jest nieudolność władz miasta
      w rozwiązaniu problemu...
    • j-50 Takich problemów jest w Polsce od ch.-pana 23.07.09, 10:19
      We Wrocku gościu postawił chałupę w obrębie rezerwy terenowej na
      obwodnicę. Chyba gdzieś za Gierka. Oczywizda załatwił to po
      znajomości lub za łapówę - bo inaczej nie można było. No i trzeba
      było chwieja wykupywać.
      Dzieci w szkołach uczą się o poświęceniu naszych powstańców. Uczy
      się ich na pamięć Krasickiego "Hymn do miłości ojczyzny": "Byle cię
      można wspomóc, byle wspierać, Nie żal żyć w nędzy, nie żal i
      umierać.". W rzeczywistości zaś chodzi wyłącznie o łupienie Ojczyzny.
      Gmury - jak to gmury. Tu klękną, tam tacnie rzucą... Pomodlą się "w
      intencji". A potem wystawią rachonek - jak ten niejaki Słowik, za
      swe "obalanie komuny". Nauczycielom zatem bałakam: skończcie
      wreszcie z bogoojczyźnieniem. Mówcie dziatwie szkolnej JAK JEST
      RZECZYWIŚCIE. A W RZECZYWISTOŚCI - TO MY SOM GMURY!
    • minsi w normalnym kraju... 23.07.09, 10:30
      W normalnym kraju, cała ziemia należy do króla/królowej, a nadania i akty
      własności określają jeno prawo do dysponowania ziemią (uprawy, zabudowy,
      sprzedaży).
      I gdy jest potrzebny teren pod inwestycję publiczną, urzędnik królewski
      zawiadamia powiernika (bo właścicielem de jure jest król) o tym jaka część
      gruntu zostanie zwrócona do korony, i jakiego z tego tytułu może się
      spodziewać odszkodowania.
      Proste, jasne i nieskomplikowane.
    • dyngos Niech ludzie stoją w korkach - nie oddamy nasze... 23.07.09, 10:33
      Rozwijać transport miejski, zakazać ruchu smochodów osobowych w
      centrum (z wyjątkami). Żele i garnitury niech swoje snobistyczne
      kompleksy biedy leczą, a nie uzewnętrzniają.
    • j-50 Niech mi tylko ktyoś spróbuje powiedzieć "gmur" 23.07.09, 10:35
      To go od razu zaje.ę!
    • goranm Specustawa to nie tylko wielkie magistrale 23.07.09, 11:09
      Spec ustawa to nie tylko wywlaszczanie pod wielkie magistrale.
      Mieszkam na uboczu w Puszczykowie koło Poznania i mam pecha, bo
      obok zwietrzył interes wice przewodniczący rady miasta i wykupił z
      kolegami 3 dzialki, gdzie bedą budować domy jednorodzinne na
      sprzedaż. Mógł przeprowadzić drogę dojazdową przez swój grunt, ale
      wybrał opcje specustawy przez fragment mojej działki. Wszytsko
      legalnie, on nie jest strona postępowania. Według poprzedniej
      wersji ustawy o postepowaniu nie muszą powiadamiać właściciela.
      Dostaje się juz gotową decyzję. Odwołanie do sądu nie skutkuje
      wstrzymaniem decyzji administracyjnej) Sprawę można wygrac przed
      sądem, ale mając juz asfalt zamiast ogrodu i żądac przywrócenia
      stanu poprzedniego z pieniedzy podatników. Czyli jak masz dojścia
      możesz zarobić legalnie według "szlachetnej" specustawy. Uważajcie,
      każdy może sie okazać na miejscu Gmurków (oni chociaż mieszkali w
      dobrym miejscu, gdzie jest duże zainteresowanie mediów.
    • abrahadabra Procedura wywłaszczenia jest jasna. Urzędasy knocą 23.07.09, 11:18
      Jasne, że to bardzo niepopularne wywłaszczać ludzi z ich własności.
      Ale nikt nie mówił, że rządzenie jest proste.
      Czasami trzeba podejmować niepopularne decyzje.
      Urzędasy chciałyby żeby zawsze była ugoda a tu nieraz nie idzie, trzeba
      odszkodowanie złożyć do depozytu sądowego i wio ze spychaczami.
      Od tego ratusz ma prawników, żeby się później ciągać z łachmaniarzami po sądach.

      • Gość: Aneta Re: Procedura wywłaszczenia jest jasna. Urzędasy IP: *.icpnet.pl 06.08.09, 13:36
        jeśli ktoś ma problem z wywłaszczeniem i odszkodowaniem polecam specjalistów z
        wieloletnim doświadczeniem na rynku nieruchomości
        aimproperty.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=71&Itemid=70&lang=pl
    • poszliwpisdu Piekne nazwy ulic widac na tej mapce 23.07.09, 11:20
      - swietej Jadwigi
      - swietego Krzysztofa
      - JP 2,0 (a jakze moglo go zabraknac)
      - swietego Kazimierza
      - swietego Augustyna
      - najswietrzej Maryi (oczywiscie zawsze dziewicy)

      I wy sie smiejecie z talibow i zydow?
      • and_nowak Boś durny i nie znasz historii 23.07.09, 12:04
        Durnyś i tyle. Nie znasz historii.

        Dawniej wszystkie ulice bez nazwy otrzymywały imiona świętych. To był taki
        default dla nowych ulic (odkąd w ogóle pojawiły się nazwy). Potem wiele z tych
        ulic miało zmieniane nazwy na jakiegoś marszałka, czy bitwy, itd.
        W niektórych przypadkach tak zostało i tyle.
        Wyjątkiem jest JP2.

    • switonemsi Niech ludzie stoją w korkach - nie oddamy nasze... 23.07.09, 11:23
      To zwykle gnojstwo, ze w majestacie prawa mozna zabrac komus dom. A co mnie
      inni obchodza? Widac panstwa nie obchodzi los pojedynczej rodziny. Czemu mam
      sie wyprowadzac na czyjes zadanie bez godziwego odszkodowania?!
      • Gość: dada Re: Niech ludzie stoją w korkach - nie oddamy nas IP: *.ip.netia.com.pl 23.07.09, 11:44
        Przeczytaj to co napisał Kretynofil 23.07.09 o 10:34.
        To wszystko tłumaczy, poza tym żyjemy w państwie, a wyobraź sobie że nie
        istnieje żadna władza i każdy robi co chce. Gdyby rzeczywistość rzeczywiście tak
        wyglądała ci wszyscy, którym ci Gmurkowie przeszkadzali po prostu by ich
        ukamieniowali. Więc zmniejszenie działki to najlepsze co mogło się stać. A..
        gdybyście wiedzieli ile kilometrów kamienic zburzono w Paryżu gdy przebijano
        aleje do Łuku Triumfalnego na Polach Elizejskich.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka