tiges_wiz
02.08.10, 13:25
skrzyzowanie równorzędne.
w lewej strony jedzie rowerzysta. wjeżdżam na skrzyżowanie, średnio szybko
jakby po prawej stronie na przejściu chcieli przejść a ten mi dziarsko celuje
w drzwi (jechał po jezdni normalnie nie po chodniku) :>
otóż pan uznał, ze ma pierwszeństwo, ponieważ jak wjeżdżał na skrzyżowanie, to
ja miałem do niego jakieś półtora metra i on był pierwszy :> i się bardzo
pieklił :>