Dodaj do ulubionych

I znowu bespjeczna usemka

07.09.10, 19:08
LINK

Pasa do skretu w lewo nie ma i zapewne nie bedzie. Ciekawe kiedy stanie fotoradar, ktory jak wiadomo jest pacaneum na wszystko - nawet na nawalonych lotewskich kierowcow TIRow :-P
Obserwuj wątek
    • mejson.e Re: I znowu bespjeczna usemka 07.09.10, 22:04
      Horror!

      Przyznam się, że ruchliwe drogi jedno jezdniowe mnie ostatnio przerażają.
      Coraz głębiej w bok odjeżdżam...
      • wolfgang87 Re: I znowu bespjeczna usemka 07.09.10, 22:41
        Nu...smiechu chichu, ale horror....
        To przypomina smierc pewnych osób czekających na światlach - przed jakimś TIRem - w które wpakował się TIR. Miazga...Eh....
      • emes-nju Re: I znowu bespjeczna usemka 08.09.10, 11:10
        mejson.e napisał:

        > Przyznam się, że ruchliwe drogi jedno jezdniowe mnie ostatnio przerażają.
        > Coraz głębiej w bok odjeżdżam...

        Zupelnie tak jak ja i coraz wieksza liczba moich znajomych. Czyli juz niedlugo boczne drogi, w pewnym sensie zgodnie z zalozeniami (drastycznie zmniejszajace przepustowosci i komfort jazdy szykanowanie ruchu na drogach glownych), stana sie ruchliwymi tranzytowkami...
      • edek40 Re: I znowu bespjeczna usemka 08.09.10, 12:15
        > Przyznam się, że ruchliwe drogi jedno jezdniowe mnie ostatnio przerażają.
        > Coraz głębiej w bok odjeżdżam...

        No tak. Niemniej taki scenariusz, jaki nakreslono w tym artykule moze sie, niestety, przytrafic na kazdej drodze. Istotnie bardzo wielu kierowcow nie przestrzega wymienionych punktow. Z reguly wszystkich na raz, aby ten z tylu nie mial za latwo.

        Nie tak dawno temu zabieralem sie na wlasnie takiej lokalnej szosie do wyprzedzania. Ze sporej odleglosci zaczalem sie rozpedzac. Gosc nie przekraczal 60 km/h, a mozna bylo jechac 90 km/h. Gdy wlaczylem kierunek gosc zaczal gwaltownie hamowac. Hm, bylem jednak ciut za blisko, bo rozpedzalem sie za nim. Najgorsze jest to, ze za cholere nie wiedzialem co zamierza. Drozki, w ktora, jak sie okazalo, planowal zjechac wciaz nie bylo widac. Nie byla rowniez oznakowana jako skrzyzowanie. Nacisnalem na hamulec. Na szczescie. Gdybym bowiem kontynuowal wyprzedzanie (gosc wciaz nie sygnalizowal zamiaru skretu!!!) doszloby do kolizji. A kontynuowanie wyprzedzania w tym wypadku wydawalo sie najrozsadniejszym wyjciem. Szosty zmysl podpowiedzial mi, ze lokales bedzie jednak wykonywal jakis manewr.

        Nie musze dodawac, ze kierunek zostal wlaczony wraz z ruchem kierownica?
    • emes-nju Bardzo trzezwy komentarz 08.09.10, 10:56
      LINK
      • kozak-na-koniu Re: Bardzo trzezwy komentarz 08.09.10, 11:23
        Po pierwsze przed skrętem ZAWSZE należy odpowiednio wcześniej zasygnalizować swój zamiar. Pamiętajmy, że skręcając w lewo, na jednopasmowej drodze zatrzymujemy przecież cały ruch, w przypadku dróg o dwóch pasach, lewy jest z reguły szybszy, więc kierowcy jadący za nami powinni mieć odpowiednio dużo czasu na reakcję.

        ...Tu będzie najtrudniej. Polska klasyka, od pokoleń: hamowanie - zwolnienie do prędkości minimalnej lub stop - skręt, zwykle z równoczesnym włączeniem kierunkowskazu lub tuż przed. Przytłaczający odsetek kierowców oczywiście nie widzi w takim zachowaniu nic zdrożnego - bo przecież oni powoli i ostrożnie...:(
        • mejson.e Re: Bardzo trzezwy komentarz 08.09.10, 21:38
          kozak-na-koniu napisał:

          > Po pierwsze przed skrętem ZAWSZE należy odpowiednio wcześniej zasygnalizować
          > swój zamiar. Pamiętajmy, że skręcając w lewo, na jednopasmowej drodze zatrzymu
          > jemy przecież cały ruch, w przypadku dróg o dwóch pasach, lewy jest z reguły sz
          > ybszy, więc kierowcy jadący za nami powinni mieć odpowiednio dużo czasu na reak
          > cję.

          >
          > ...Tu będzie najtrudniej. Polska klasyka, od pokoleń: hamowanie - zwolnienie do
          > prędkości minimalnej lub stop - skręt, zwykle z równoczesnym włączeniem kierun
          > kowskazu lub tuż przed. Przytłaczający odsetek kierowców oczywiście nie widzi w
          > takim zachowaniu nic zdrożnego - bo przecież oni powoli i ostrożnie...:(

          Sprawa niby oczywista, bo przecież naczelną zasadą powinna być czytelność zamiarów, a często jeździmy "na Niemca" - z przyczajki i zaskoczenia.

          Temat czytelnego hamowania jest faktycznie stary.
          • mejson.e Jeszcze jeden stary przykład 08.09.10, 21:42
            Parzące dźwigienki kierunkowskazów.
    • edek40 Re: I znowu bespjeczna usemka 08.09.10, 11:43
      Bardzo dobrze napisane. Ani slowa o nadmiernej predkosci, co jest wrecz szokujace. Jaka szkoda, ze w sumie te zdania maja zasieg nieomal zerowy w porownaniu z kampaniami informujaca o tym, jak zabojcza jest predkosc...
    • wolfgang87 Re: I znowu bespjeczna usemka 21.09.10, 13:30
      Znowu ósemka.

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8405614,Kolejny_tragiczny_wypadek_kolo_Olesnicy__Zgineli_ojciec.html
      Gdyby to była jezdnia jednokierunkowa, nie byłoby prawdopodobnie aż tak tragicznie. Błąd niemieszczenia się na swoim pasie nie kosztowałby raczej aż tak dużo.
      • edek40 Re: I znowu bespjeczna usemka 21.09.10, 13:36
        > Gdyby to była jezdnia jednokierunkowa, nie byłoby prawdopodobnie aż tak tragicz
        > nie. Błąd niemieszczenia się na swoim pasie nie kosztowałby raczej aż tak dużo.

        Ciekawe co bylo powodem? Z cala pewnosc nadmierna predkosc niedostosowana do:

        1. zlapania gumy

        2. najechania na slupki

        3. bujniecia w dziurze/koleinach

        4. zasniecia/zaslabniecia

        Tak wiec pitolenie o drogach jednokierunkowych jest bez sensu. Wysterczy zachowywac i dostosowywac. Wlasnie dla takich kierowcow bjespieczna usemka jest dostosowana. A reszta nie ma prawa zaszczycac tego lez padolu.
        • jureek Re: I znowu bespjeczna usemka 21.09.10, 13:42
          Znasz kogoś na tym forum, kto uważa, że bez sensu jest budowanie porządnych dróg? Nie wiem więc do kogo kierujesz ten złośliwy wywód?
          Jura
          • edek40 Re: I znowu bespjeczna usemka 21.09.10, 13:46
            > Znasz kogoś na tym forum, kto uważa, że bez sensu jest budowanie porządnych dró
            > g? Nie wiem więc do kogo kierujesz ten złośliwy wywód?

            Niestety nie ma juz na forum exxxxxxxxpertow z GDAKI. A wielka szkoda.
            • wolfgang87 Re: I znowu bespjeczna usemka 21.09.10, 13:50
              I co by to zmieniło. Tanim kosztem to można tylko liny stalowe rozpiąć między pasami. Albo budować betonowe przegrody.

              Takie narzekanie na ósemki to tylko puste narzekanie. Na te lata zaniedbań. Przecież o ile teraz w miarę raźno się buduje, o tyle przez ostatnie 20 lat raczej było fatalnie.
              • edek40 Re: I znowu bespjeczna usemka 21.09.10, 13:59
                > I co by to zmieniło. Tanim kosztem to można tylko liny stalowe rozpiąć między p
                > asami. Albo budować betonowe przegrody.

                A wiesz co, to ja juz chyba wole odpowiednio uksztaltowane przegrody z betonu. W szczegolnie niebezpiecznych miejscach moga spelnic nieco pozyteczniejsza role niz choletne slupki, ktore po sforsowaniu wprawdzie wystrasza spiacego, na przyklad, kierowce na smierc, ale nie odbija na jego pas.

                Ale generalnie wybieram porzadne drogi.
        • wolfgang87 Re: I znowu bespjeczna usemka 21.09.10, 13:43
          No cóż. A kierowca beemy raczej odstępu nie zachował. Ale to akurat chyba z tego wszystkiego najmniej groźne było.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka