Dodaj do ulubionych

Telefon Alarmowy 112

17.12.10, 08:46
Jak sie okazuje szereg osob na forum "Bezpieczenstwo" jest przekonanych, ze telefon alarmowy 112 sluzy do dzwonienia na pogawedki o "roznych roznosciach".

Moze warto byloby zapoznac sie z paroma informacjami na ten temat bo ma to powazny zwiazek z bezpieczenstwem.

Numer 112 współdziała z system lokalizacji, a po pracach udoskonalenia systemu lokalizacji (platforma lokalizacyjno-informacyjna) w 2010 r. ma powstać system Centrów Powiadamiania Ratunkowego. Zachowane zostaną telefony alarmowe służb - 997, 998 i 999 - m.in. po to, by nie obciążać nadmiernie numeru 112, który ma służyć do celów ratowniczych, a nie do zgłaszania np. kradzieży.

Numer 112 należy wybierać przede wszystkim wtedy, kiedy potrzebne jest przybycie przynajmniej dwóch służb.
Jeżeli zdarzenie wymaga przybycia tylko jednej służby, należy dzwonić pod jej numer alarmowy. Te numery to:
(...)
# 997 – policja
# 998 – straż pożarna
# 999 – pogotowie ratunkowe


Blokowanie numeru alarmowego "roznymi roznosciami" moze utrudnic lub uniemozliwioc pomoc ludziom rzeczywiscie potrzebujacym pomocy.
Obserwuj wątek
    • edek40 Re: Telefon Alarmowy 112 17.12.10, 09:40
      A teraz wez gleboki oddech, oprzytomniej, a nastepnie poczytaj troszke w zrodlach, ktore mozesz znalezc w necie. To co piszesz, to pobozne zyczenia. Fakty sa takie, ze 112 w Polsce laczy z policja. I juz. Na tych samych laczach, co 997. To taka elektroniczna sztuczka, ktora mozesz sobie przecwiczyc na komorce. Nazywa sie przekazywanie polaczen. Mozesz ustawic przekazanie polaczenia, gdy masz wylaczony telefon na przyklad. W Polsce zas, poki co, polaczenie jest przekazywane z uwagi na brak abonenta...
      • hannni Re: Telefon Alarmowy 112 17.12.10, 09:58
        edek40 napisał:

        > To co piszesz, to pobozne zyczenia. Fakty sa takie, ze 112 w Polsce laczy z policja.
        > I juz. Na tych samych laczach, co 997.

        No to moze wez tabletki, i popros kogos inteligentniejszego, zeby ci wytlumaczyl, znaczenie tekstu, ktory zacytowalem.
        "w 2010 r. ma powstać system Centrów Powiadamiania Ratunkowego. Zachowane zostaną telefony alarmowe służb - 997, 998 i 999 - m.in. po to, by nie obciążać nadmiernie numeru 112, który ma służyć do celów ratowniczych, a nie do zgłaszania np. kradzieży."

        To co tacy jak ty uwazaja cos za "pobozne zyczenia" to jeszcze nie powod, zeby robic burdel nie tylko na drogach ale nawet na zlaczach telefonow alarmowych.


        • kozak-na-koniu Re: Telefon Alarmowy 112 17.12.10, 10:02
          hannnnnia napisała:

          > "w 2010 r. ma powstać system Centrów Powiadamiania Ratunkowego. Zachowane zosta
          > ną telefony alarmowe służb - 997, 998 i 999 - m.in. po to, by nie obciążać n
          > admiernie numeru 112, który ma służyć do celów ratowniczych,
          a nie do zgłas
          > zania np. kradzieży."

          Kiedy i przez kogo dany tekst został napisany? Gdzie i kiedy został zamieszczony? Czy hania rozumie, czym różni się teoria od praktyki?:D
        • edek40 Re: Telefon Alarmowy 112 17.12.10, 10:05
          > No to moze wez tabletki, i popros kogos inteligentniejszego, zeby ci wytlumaczy
          > l, znaczenie tekstu, ktory zacytowalem.

          Powolutku. O mnie sie nie martw. Sprobuj zrozumiec zdanie, ktore zacytowales. Przypomne kawalek i tak kawalek po kawalku bede tlumaczyl.

          "> "w 2010 r. ma powstać system "

          Czy jesli ktos napisze "ma powstac system" oznacza to, ze powstal? Ale tak naprawde skup sie.

          Bo na przyklad juz w 1997 roku miala powstac wygodna siec drog ekspresowych i autostrad. Tak obiecywal towarzysz Miller, a to nie byle kto. Jesli tak rozumiesz zdania to zaczynam rozumiec, dlaczego nie pojmujesz roznic w sieci drogowej Polski i Szwajcarii. Tobie miala powstac jawi sie jako powstala :)))))
          • hannni Re: Telefon Alarmowy 112 17.12.10, 10:13
            edek40 napisał:

            > Powolutku. O mnie sie nie martw.

            O ciebie sie nie martwie. Martwie sie o ludzi, ktorzy niejednokrotnie potrzebuja natychmiast pomocy po wypadku ale niestety, niestety nie moga sie dodzwonic na numery alarmowe bo pewne tluki blokuja te numery gledzac o "roznych roznosciach" - tylko dlatego bo nie rozumieja elementarnie prostych tekstow i uwazaja, ze te telefony sa wlasnie po to, zeby gledzic o "roznych roznosciach".


            • qqbek Re: Telefon Alarmowy 112 17.12.10, 12:48
              hannni napisał:

              > edek40 napisał:
              >
              > > Powolutku. O mnie sie nie martw.
              >
              > O ciebie sie nie martwie. Martwie sie o ludzi, ktorzy niejednokrotnie potrzebuj
              > a natychmiast pomocy po wypadku ale niestety, niestety nie moga sie dodzwonic n
              > a numery alarmowe bo pewne tluki blokuja te numery gledzac o "roznych roznoscia
              > ch" - tylko dlatego bo nie rozumieja elementarnie prostych tekstow i uwazaja, z
              > e te telefony sa wlasnie po to, zeby gledzic o "roznych roznosciach".

              Haniu.
              Przyjedź do Polski, wykręć "112"... usłyszysz w słuchawce: "Komenda Miejska/Powiatowa Policji w ...., aktualnie wszystkie linie są zajęte, proszę czekać na połączenie".
              Tyle na temat istnienia w Polsce tego, co miało istnieć już dawno.
              • hannni Re: Telefon Alarmowy 112 17.12.10, 13:17
                qgupek napisał:

                > wykręć "112"... usłyszysz w słuchawce: "Komenda Miejska/Powiatowa Policji w ...., aktualnie
                > wszystkie linie są zajęte, proszę czekać na połączenie".

                I pewnie ciagle jeszcze nie mozesz pojac, czemu wykrecajac 112 "wszystkie linie są zajęte"?
                • edek40 Re: Telefon Alarmowy 112 17.12.10, 13:22
                  > I pewnie ciagle jeszcze nie mozesz pojac, czemu wykrecajac 112 "wszystkie linie
                  > są zajęte"?

                  To tak banalne, jak banalny jest brak autostrad w Polsce. Za malo linii, bo nie ma pieniedzy. Tak jest od zawsze i wprowadzenie numeru wirtualnego 112 nic nie zmienilo.
                  • hannni Re: Telefon Alarmowy 112 17.12.10, 13:25
                    edek40 napisał:

                    > Za malo linii, bo nie ma pieniedzy.

                    i do tego za duzo doop wolowych.

                    • edek40 Re: Telefon Alarmowy 112 17.12.10, 13:27
                      > i do tego za duzo doop wolowych.

                      Tak samo jest z naszymi drogami. Jest ich dokladnie w sam raz, tylko kupa dooop wolowych chce jezdzic gdzie sie podoba, a nie tam gdzie oczekiwali tego exxxxxperci w 1945 roku.
                      • hannni Re: Telefon Alarmowy 112 17.12.10, 14:01
                        edek40 napisał:

                        > Tak samo jest z naszymi drogami.

                        Nie tak samo, drogi sa do jezdzenia dla kazdego a telefony alarmowe sa tylko do zglaszania wypadkow, w ktorych konieczna jest natychmiastowa pomoc/interwencja.
                        • edek40 Re: Telefon Alarmowy 112 17.12.10, 15:01
                          > Nie tak samo, drogi sa do jezdzenia dla kazdego a telefony alarmowe sa tylko do
                          > zglaszania wypadkow, w ktorych konieczna jest natychmiastowa pomoc/interwencja

                          Nieprawda. Nasze drogi sa tak urzadzone, ze jesli kazda doooopa wyjedzie, to karetka nie dojedzie. Przypomnij sobie film mejsona z Pulaw. Sa rowniez miejsca, gdzie kazda dooopa wyjezdza na droge i korkuje ja w obu kierunkach tak skutecznie, ze nawet nie trzeba budowac megawysepki, aby karetka nie mogla przejechac.

                          Po glebszym zastanowieniu juz wiem dlaczego mamy tak malo linii w telefonach alarmowych. Nie ma sensu wiecej, bo drog na dojazd z pomoca jest za malo w stosunku do ilosci doooop, ktore sie na nie pchaja. Szczwany plan. Skoro nie ma drog, po cholere inwestowac w lacza?
                          • hannni Re: Telefon Alarmowy 112 17.12.10, 16:32
                            edek40 napisał:

                            > Nieprawda. Nasze drogi sa tak urzadzone, ze jesli kazda doooopa wyjedzie, to ka
                            > retka nie dojedzie.

                            Co w takim razie ma byc nieprawdziwego w tym, co napisalem? Nie pisalem nic o tym, czy drogi beda pelne czy nie tylko, ze wyjechac wolno kazdemu bo od tego sa drogi.
                            Telefony alarmowe sa zas tylko przewidziane na sytuacje alarmowe.


                            • edek40 Re: Telefon Alarmowy 112 17.12.10, 16:47
                              > Telefony alarmowe sa zas tylko przewidziane na sytuacje alarmowe.

                              A.... To wszystko w porzadku. Sprawdzalem. Podejrzenie popelnienia przestepstwa jest sytuacja alarmowa. Moge nawet zadzwonic wtedy, gdy zobacze kogos z kalaszem w centrum Warszawy, choc jeszcze nikogo nie zastrzelil. Z reszta nie dzwonilbym na telefon alarmowy tylko na policje. Znaczy na 112 lub 997.
                              • hannni Re: Telefon Alarmowy 112 17.12.10, 17:05
                                edek40 napisał:

                                > > Telefony alarmowe sa zas tylko przewidziane na sytuacje alarmowe.
                                >
                                > A.... To wszystko w porzadku. Sprawdzalem.

                                ...dlatego qglupek pisze o rzeciazanych zlaczach.

                                > Podejrzenie popelnienia przestepstwa jest sytuacja alarmowa.

                                Ale tylko dla doop wolowych, widzacych w radarze narzedzie zbrodni, ktora zostanie popelniana juz za moment. Przez takie doopy wolowe ludzie znajdujacy sie rzeczywiscie w sytuacjach alarmowych (gdzie sekundy decyduja o zyciu) nie moga sie dodzwonic bo zlacza sa zajete - przez doopy wolowe.

                                • edek40 Re: Telefon Alarmowy 112 17.12.10, 17:08
                                  > Ale tylko dla doop wolowych, widzacych w radarze narzedzie zbrodni, ktora zosta
                                  > nie popelniana juz za moment.

                                  A gdyby to nie byl fotoradar tylko bomba? Jak mozna to rozpoznac, gdy przyczepiony do niego jest ulubiony przez terrorytow arabskich, niezawodny pojazd toyota w wieku "srednim"?
                                  • hannni Re: Telefon Alarmowy 112 17.12.10, 17:12
                                    edek40 napisał:

                                    > A gdyby to nie byl fotoradar tylko bomba?

                                    Czyli znow sobie cos "wyobrazales"? W portki robisz na widok wysepki bo sobie wyobrazasz, ze jakies nieistniejace kontenery spadna ci na leb a jak zobaczysz radar to sobie wyobrazasz ze to bomba i dzwonisz na 112.? Moze powines zaczac sie leczyc?
                                    • edek40 Re: Telefon Alarmowy 112 17.12.10, 17:15
                                      > Czyli znow sobie cos "wyobrazales"? W portki robisz na widok wysepki bo sobie w
                                      > yobrazasz, ze jakies nieistniejace kontenery spadna ci na leb a jak zobaczysz r
                                      > adar to sobie wyobrazasz ze to bomba i dzwonisz na 112.? Moze powines zaczac si
                                      > e leczyc?

                                      Nie ma potrzeby. U mne wszystko OK.
                                      • hannni Re: Telefon Alarmowy 112 17.12.10, 17:29
                                        edek40 napisał:

                                        > U mne wszystko OK.

                                        Poza tym, ze robisz w portki na widok wysepki i bierzesz radar za bombe, wszystko OK.
                                        • edek40 Re: Telefon Alarmowy 112 18.12.10, 10:28
                                          > Poza tym, ze robisz w portki na widok wysepki

                                          No przeciez nie kazdej. Tylko tej, na ktorej kontener rozstaje sie z samochodem.

                                          > bierzesz radar za bombe,

                                          Skad w ogole wiesz, ze to byl radar? Ja tego nie wiem, bo w czasie jazdy nie mialem czasu na obserwacje. Rownie dobrze mogl byc to szary karton po skarpetkach. Albo szary karton po skarpetkach z bomba w srodku.
                                          • hannni Re: Telefon Alarmowy 112 19.12.10, 12:33
                                            edek40 napisał:

                                            > No przeciez nie kazdej. Tylko tej, na ktorej kontener rozstaje sie z samochodem

                                            Sam przyznales, ze wtedy zadnego kontenera tam nie bylo a ty narobiles w portki bo sobie wyobraziles to, o czym prasa doniosla dopiero miesiac pozniej.


                                            > > bierzesz radar za bombe,
                                            >
                                            > Skad w ogole wiesz, ze to byl radar? Ja tego nie wiem,

                                            Masz racje, zobaczyles cos, co wygladalo jak radar ale moglo tez byc bomba i dlatego zrobiles donos dzwoniac na telefon alarmowy.
                                            Zadzwon pod 112 zanim siadziesz na desce klozetowa. To tez moze byc bomba.
                • qqbek Re: Telefon Alarmowy 112 17.12.10, 14:38
                  hannni napisał:

                  > I pewnie ciagle jeszcze nie mozesz pojac, czemu wykrecajac 112 "wszystkie linie
                  > są zajęte"?

                  Tak "doopo wołowa" (cytat za tobą) ostatnio wykręcałem ten numer w listopadzie, za Niemcami (Niemce- taka wieś między Lublinem a Lubartowem) po tym, jak byłem świadkiem wypadku drogowego na skrzyżowaniu DK19 z jedną z dróg wojewódzkich.
                  Minęło ponad 10 minut, zanim się dodzwoniłem. Całe szczęście tylko jedna osoba była lekko ranna, gdyby były ciężko ranne osoby, to pogotowie przyjechałoby po zwłoki już z taką sprawnością systemu.

                  Zawsze znajdą się idioci, którzy z telefonu alarmowego zrobią sobie gorącą linię... tak jest nie tylko w Polsce, ale w każdym innym kraju. Inna sprawa, że zintegrowany system ratownictwa w tym kraju miał działać już 5 lat temu. Nie działa po dziś dzień.
                  • hannni Re: Telefon Alarmowy 112 17.12.10, 16:35
                    qqbek napisał:

                    > Minęło ponad 10 minut, zanim się dodzwoniłem.

                    Po poscie edka, wiesz czemu tak moglo byc.

                    > Zawsze znajdą się idioci, którzy z telefonu alarmowego zrobią sobie gorącą linię...

                    To wlasnie tlumacze juz od wczoraj edkowi i jego bratu-blizniakowi, zupelnie bezskutecznie.


                    > tak jest nie tylko w Polsce, ale w każdym innym kraju.

                    Zgadza sie. Ostatnio czytalem newsa o kobiecie w Anglii (edek ma tam moze krewnych), ktora zadzwonila na telefon alarmowy policji bo zniknal jej balwan z ogrodu.
            • edek40 Re: Telefon Alarmowy 112 17.12.10, 13:10
              > O ciebie sie nie martwie.

              To dobrze. Wreszcie dotarlo, ze nie dzwonilem na numer alarmowy tylko na policje.
              • hannni Re: Telefon Alarmowy 112 17.12.10, 13:21
                edek40 napisał:

                > Wreszcie dotarlo, ze nie dzwonilem na numer alarmowy tylko na policje.

                Ale kiedy dotrze do ciebie, ze i 112 i 997 to wlasnie numery alarmowe? - Nader czesto zajete przez doopy wolowe wydzwaniajace, zeby zobaczyc "co bedzie" albo zeby pogledzic o "roznych roznosciach".
                • edek40 Re: Telefon Alarmowy 112 17.12.10, 13:26
                  > Ale kiedy dotrze do ciebie, ze i 112 i 997 to wlasnie numery alarmowe? -
                  > Nader czesto zajete przez doopy wolowe wydzwaniajace, zeby zobaczyc "co bedzie
                  > " albo zeby pogledzic o "roznych roznosciach".

                  Numer alarmowy to teoretycznie 112. 997 jest na policje. Nieuzasadnione dzwonienie moze byc scigane. Jak czytasz, wciaz jeszcze jestem na wolnosci.

                  A jakis miesiac temu zadzwonilem na 112, aby poinformowac o awarii swiatel. Zrobilem blad. Powinienem byl poczekac az dojdzie do jakiejs jatki i wtedy zadzwonic na numer alarmowy. A ja, jak prostak, poprosilem o przyslanie radiowozu, choc jeszcze nikt nie zginal. I przez to na pewno ktos umarl. To straszne.
                  • hannni Re: Telefon Alarmowy 112 17.12.10, 14:05
                    edek40 napisał:

                    > Numer alarmowy to teoretycznie 112.

                    Nie "teoretycznie" tylko to rzeczywiscie numer alarmowy.

                    > 997 jest na policje.

                    To rowniez telefon alarmowy.

                    > I przez to na pewno ktos umarl. To straszne.

                    Niewykluczone, zajete zlacza telefonow alarmowych to przeciez normalka z powodu doop wolowych nie potrafiacych korzystac z ksiazki telefonicznej.
                    • edek40 Re: Telefon Alarmowy 112 17.12.10, 15:09
                      > Nie "teoretycznie" tylko to rzeczywiscie numer alarmowy.

                      Na policje

                      > To rowniez telefon alarmowy.

                      Na policje

                      > Niewykluczone, zajete zlacza telefonow alarmowych to przeciez normalka z powodu
                      > doop wolowych nie potrafiacych korzystac z ksiazki telefonicznej.

                      A takie np. Polskie Kolej Panstwowe borykaja sie z nadmiarem podroznych, jakby kazda dooopa wolowa nie mogla sobie auta kupic, albo uchlac sie u sasaida. Same trudnosci sa u nas. A to lacz za malo, jak na ilosc dooop, a to drog za malo, a to kolei za malo...
                      • hannni Re: Telefon Alarmowy 112 17.12.10, 16:38
                        edek40 napisał:

                        > > Nie "teoretycznie" tylko to rzeczywiscie numer alarmowy.
                        >
                        > Na policje

                        Gdzie niegdzie pewnie jeszcze tak ale generalnie alarmowy

                        > > To rowniez telefon alarmowy.
                        >
                        > Na policje

                        alarmowy


                        > A takie np. Polskie Kolej Panstwowe borykaja sie z nadmiarem podroznych, jakby
                        > kazda dooopa wolowa nie mogla sobie auta kupic.

                        Czyzby gdzies ktos napisal, ze koleja moga jezdzic tylko ludzie nie posiadajacy auta?
                        • edek40 Re: Telefon Alarmowy 112 17.12.10, 16:49
                          > Gdzie niegdzie pewnie jeszcze tak ale generalnie alarmowy

                          Nie wiem gdzie. U mnie na wsi (15 km od granic Warszawy) moge sobie dzwonic nawet w sprawie cieczki suczki sasiada. Z nikim sie bowiem nie polacze.

                          > Czyzby gdzies ktos napisal, ze koleja moga jezdzic tylko ludzie nie posiadajacy
                          > auta?

                          Ale by sie dzialo, jakby zaczeli korzystac rowniez ci, ktorzy maja...
                          • hannni Re: Telefon Alarmowy 112 17.12.10, 17:06
                            edek40 napisał:

                            > Nie wiem gdzie.

                            Bo ty edziu generalnie niewiele wiesz, nawet jesli ci sie podsunie pod nos informacje, ze 112 i 997 to numery alarmowe. Ty juz tak masz.

                            • edek40 Re: Telefon Alarmowy 112 17.12.10, 17:09
                              > Bo ty edziu generalnie niewiele wiesz,

                              Niewiele to ja wiem o Szwajcarii, wiec sie nie madrze. Ty niewiele wiesz o Polsce, ale sie madrzysz.
                              • hannni Re: Telefon Alarmowy 112 17.12.10, 17:14
                                edek40 napisał:

                                > Niewiele to ja wiem o Szwajcarii,

                                Problem w tym, ze nie tylko. Ty niewiele wiesz o drodze hamowania, o wysepkach o znakach, o telefonach alarmowych a nawet o radarach, ktore bierzesz za bomby.
                                • edek40 Re: Telefon Alarmowy 112 17.12.10, 17:16
                                  > Problem w tym, ze nie tylko. Ty niewiele wiesz o drodze hamowania, o wysepkach
                                  > o znakach, o telefonach alarmowych a nawet o radarach, ktore bierzesz za bomby.

                                  Ty zas wiesz wszysko o polskich drogach, wysepkach, znakach czy bombach w fotoradarach, ogladajac je ze Szwajcarii. Dzieki temu wiesz, ze w 2010 roku mialy dzialac centra powiadamiania ratunkowego.
                                  • hannni Re: Telefon Alarmowy 112 17.12.10, 17:22
                                    edek40 napisał:

                                    > Ty zas wiesz wszysko o polskich drogach, wysepkach, znakach czy bombach w fotor
                                    > adarach,

                                    Jesli mi piszesz, ze na widok wysepki robisz "w portki" bo sobie wyobrazasz jakis kontenener, ktory pol roku pozniej spadl komus na glowe, to wiem to - od ciebie.
                                    Tak samo od ciebie wiem o radarze, ktory wziales za bombe albo o tym, ze wyjazd 80 metrow przed samochod jadacy 110 uwazasz za calkowicie bezpieczny. Wszystko to wiem od ciebie edek.
                                    • edek40 Re: Telefon Alarmowy 112 18.12.10, 10:29
                                      > Tak samo od ciebie wiem o radarze, ktory wziales za bombe albo o tym, ze wyjazd
                                      > 80 metrow przed samochod jadacy 110 uwazasz za calkowicie bezpieczny.

                                      Jest rownie bezpieczny, jak wyjazd bez patrzenia pod jadacego 50 km/h, ale choc kontrolowany.
      • bimota Re: Telefon Alarmowy 112 17.12.10, 12:55
        To sie zmienilo ? Kiedys laczylo ze straza...
    • bimota Re: Telefon Alarmowy 112 17.12.10, 15:05
      Chwila. Edek tweirdzi, ze sie zglosila komenda policji. Jak dzwonie na 997 tez sie zglosi komenda. Jak na nr na komende tez komenda. Wiec co za roznica ? Dzwonil by zglosic podejrzenia zlamania prawa. Gdzie sie dzwoni w takich sprawach ?
      • edek40 Re: Telefon Alarmowy 112 17.12.10, 15:10
        > Chwila. Edek tweirdzi, ze sie zglosila komenda policji. Jak dzwonie na 997 tez
        > sie zglosi komenda. Jak na nr na komende tez komenda. Wiec co za roznica ? Dzwo
        > nil by zglosic podejrzenia zlamania prawa. Gdzie sie dzwoni w takich sprawach ?

        Wszedzie tylko nie na komende :))))
      • emes-nju Re: Telefon Alarmowy 112 17.12.10, 15:13
        bimota napisał:

        > Dzwonil by zglosic podejrzenia zlamania prawa. Gdzie sie dzwoni w takich sprawach ?

        Spoko. Nasz cechujacy sie wysoka kultura wychowanek przodujacej cywilizacji zaraz Cie uswiadomi.

        Poda np. numer w Niemczech :-P
      • hannni Re: Telefon Alarmowy 112 17.12.10, 16:44
        bimota napisał:

        > Chwila. Edek tweirdzi, ze sie zglosila komenda policji.

        Bo zadzwonil na numer alarmowy.

        > Jak dzwonie na 997 tez sie zglosi komenda.

        Bo to tez numer alarmowy.

        > Jak na nr na komende tez komenda. Wiec co za roznica ?

        A taka, ze poza twoja pipidowka sa miejscowosci, gdzie funkcjonuje (lub ma funkcjonowac) to najwidoczniej inaczej - kazdy numer traktowany jest inaczej.

        > Dzwonil by zglosic podejrzenia zlamania prawa.

        Ale to nie byl nagly przypadek wymagajacy natychmiastowej interwencji , gdzie zagrozone byloby zycie ludzkie. Jeszcze raz: telefony alarmowe służb - 997, 998 i 999 - m.in. po to, by nie obciążać nadmiernie numeru 112, który ma służyć do celów ratowniczych, a nie do zgłaszania np. kradzieży.


        • edek40 Re: Telefon Alarmowy 112 17.12.10, 16:53
          > Ale to nie byl nagly przypadek wymagajacy natychmiastowej interwencji ,
          > gdzie zagrozone byloby zycie ludzkie.

          Znaczy sie, jak ktos grzecznie poprosi mnie o klucze od domu, a nastepnie grzecznie wyniesie wszystko, lacznie z ksiazka telefoniczna, to nie moge dzwonic na telefon alarmowy, bo moje zycie nie bylo zagrozone? A na pamiec na komende nie znam. Nie zadzwonie wiec na moja komende przez 997 (bo 112 nie dziala). Poprosze wlamywacza, aby choc ksiazke telefoniczna zostawil, to znajde sobie numer komendy, na ktora nie moge zadzwonic przez 997, bo moje zycie nie jest zagrozone.
          • hannni Re: Telefon Alarmowy 112 17.12.10, 17:07
            edek40 napisał:

            > Znaczy sie, jak ktos grzecznie poprosi mnie o klucze od domu, a nastepnie grzec
            > znie wyniesie wszystko, lacznie z ksiazka telefoniczna, to nie moge dzwonic na
            > telefon alarmowy, bo moje zycie nie bylo zagrozone?

            Masz fajne zadanie na weekend. Poglowkuj, popytaj znajomych i daj w poniedzialek znac, do jakich doszliscie razem wnioskow.

            • edek40 Re: Telefon Alarmowy 112 17.12.10, 17:09
              > Masz fajne zadanie na weekend. Poglowkuj, popytaj znajomych i daj w poniedziale
              > k znac, do jakich doszliscie razem wnioskow.

              Znaczy czy bylo zagrozenie zycia czy nie?
              • hannni Re: Telefon Alarmowy 112 17.12.10, 17:10
                edek40 napisał:

                > Znaczy czy bylo zagrozenie zycia czy nie?

                Masz caly weekend na rozstrzygniecie tego dylematu.
                czy moze znow oczekujesz, ze ktos cos ci "kaze"?
        • qqbek Jest Haniu jeden drobny problem... 17.12.10, 16:58
          112 jak działa, tak działa, ale mniej-więcej działa (i w większości wypadków kieruje rozmowę nie do jakiegoś centrum powiadamiania ratunkowego, jak miało to być, lecz do najbliższej jednostki policji).
          Ktokolwiek próbował dodzwonić się z komórki pod 997 lub 999 wie, że szybciej będzie wykręcić 112. 997 z komórki połączy Ciebie z najbliższą komendą... dysponującą wolnym łączem telefonicznym. Co Policji z Garwolina (autentyk) do sytuacji (pobicie pod klubem), którą chciał zgłosić jeden z moich znajomych z Puław?
          • hannni ..tym problemem sa qglupki 17.12.10, 17:09
            qqbek napisał:

            > 112 jak działa, tak działa, ale mniej-więcej działa

            Dzaialby lepiej, gdyby nie tabuny doop wolowych blokujacych zlacza.

            > (i w większości wypadków ki
            > eruje rozmowę nie do jakiegoś centrum powiadamiania ratunkowego, jak miało to b
            > yć, lecz do najbliższej jednostki policji).
            > Ktokolwiek próbował dodzwonić się z komórki pod 997 lub 999 wie, że szybciej bę
            > dzie wykręcić 112. 997 z komórki połączy Ciebie z najbliższą komendą... dysp
            > onującą wolnym łączem telefonicznym
            . Co Policji z Garwolina (autentyk) do s
            > ytuacji (pobicie pod klubem), którą chciał zgłosić jeden z moich znajomych z Pu
            > ław?

            Czyli to, ze cos nie funkcnuje optymalnie to powod, zeby blokowac duperelami i tak juz totalnie przeciazanie zlacza telefonow alarmowych?
            • edek40 Re: ..tym problemem sa qglupki 17.12.10, 17:14
              > Dzaialby lepiej, gdyby nie tabuny doop wolowych blokujacych zlacza.

              Ciekawa teza. Gdyby mniej ludzi dzwonilo, to juz bylby wspolny telefon powiadamiania ratunkowego. Udowodnij to jakos.

              > Czyli to, ze cos nie funkcnuje optymalnie

              Cudowny eufemizm!!!!! Jak cos jest spier....one, albo po prostu czegos nie ma, to po prostu nie funkcjonuje optymalnie. Znakomite!!! Bede mial o czym debatowac z sasiadami. Co naokolo nich nie funkcjonuje optymalnie. Sasiad na przyklad zajezdzil samochod i chwilowo korzysta z komunikacji. Moze wiec smialo powiedziec, ze jego samochod nie funkcjonuje optymalnie, co na pewno poprawi mu nastroj.
              • hannni Re: ..tym problemem sa qglupki 17.12.10, 17:28
                edek40 napisał:

                > > Dzaialby lepiej, gdyby nie tabuny doop wolowych blokujacych zlacza.
                >
                > Ciekawa teza. Gdyby mniej ludzi dzwonilo, to juz bylby wspolny telefon powiadam
                > iania ratunkowego. Udowodnij to jakos.

                Nie jestes zbyt bystry edek i tym razem tez nie zalapales: Gdyby mniej doop wolowych blokowalo zlacza telefonow alarmowych, to ludzie rzeczywiscie potrzebujacy pomocy mieliby wieksze szanse sie dozwonic, zamast tracis cenny czas nie mogac sie dodzwonic.

                Juz zlapales czy jeszcze za trudne?

                > > Czyli to, ze cos nie funkcnuje optymalnie
                >
                > Cudowny eufemizm!!!!! Jak cos jest spier....one, albo po prostu czegos nie ma,

                Chwileczke... co jest spier..one i czego nie ma? Z tego, co mi wiadomo telefony alarmowe istnieja i skoro mozna sie do nich dodzwonic, to chyba znaczy, ze sa? Czy moze dodzwoniles sie z twoim newse o radarze pod numer telefonu, ktory nie istnieje?

                Znow cos sobie "wyobrazasz" i bierzesz to za rzeczywistosc?


                > to po prostu nie funkcjonuje optymalnie. Znakomite!!!

                Owszem, skoro sie dodzwoniiles, to znaczy, ze funkcjonuje. Skoro qqbek nie moze sie czasami dodzwonic to znaczy, ze nie funkcjonuje to optymalnie.
                Wez pare odedechow i popros kogos, zeby ci to wytlumaczyl, skoro sam nie jestes w stanie pojac.

                • edek40 Re: ..tym problemem sa qglupki 18.12.10, 10:36
                  > Nie jestes zbyt bystry edek i tym razem tez nie zalapales: Gdyby mniej doop wol
                  > owych blokowalo zlacza telefonow alarmowych, to ludzie rzeczywiscie potrzebujac
                  > y pomocy mieliby wieksze szanse sie dozwonic, zamast tracis cenny czas nie moga
                  > c sie dodzwonic.

                  Nie rozumiesz, ale pomoge :) Dzwonilem na policje. Jak ktos jest chory powinien dzwonic na pogotowie. Tam nie dzwonilem, wiec nikogo nie zamordowalem.

                  > Chwileczke... co jest spier..one i czego nie ma? Z tego, co mi wiadomo telefony
                  > alarmowe istnieja i skoro mozna sie do nich dodzwonic, to chyba znaczy, ze sa?

                  Slyszalem, choc nie uwierzylbym, ze w zakladach dla gwaltownych maja takie telefony, co nawet jakis drut maja. I jakos tam dzwonia. I wielu gwaltownym pomaga, jak zadzwonia do "premiera" na skarge. Ja zas zbyt gwaltowny nie jestem i jesli dzwonie na policje, to dzwonie na policje. Jesli 112 nie laczy mnie z centrum ratunkowym, znaczy ze albo drut jest zle wetkniety, albo centrum w ogole nie ma. Sam fakt wystukania 112 i polaczenia z policja to robienie wariata z hannnni, ktora wierzy ze dodzwonilem sie do centrum ratunkowego, bo mu tak powiedzieli. Znaczy, ze w 2010 roku bedzie, choc nie ma. Czesto daja ci telefon, abys mogl zadzwonic do Obamy na skarge na nieludzkie warunki wojny w Afganistanie? Trudno sie dodzwonic? A glos Obamy nie przypomina troszke glosu Hansa z izolatki?

                  > Owszem, skoro sie dodzwoniiles, to znaczy, ze funkcjonuje.

                  Jesli w sluchawce uslyszalbym "nie ma takiego numeru" oznaczaloby, ze sie gdzies dodzwonilem. Ale jak dla mnie to jeszcze nie to...
                  • hannni Re: ..tym problemem sa qglupki 19.12.10, 12:42
                    edek40 napisał:

                    > Nie rozumiesz, ale pomoge :) Dzwonilem na policje. Jak ktos jest chory powinien
                    > dzwonic na pogotowie. Tam nie dzwonilem, wiec nikogo nie zamordowalem.

                    To ty ciagle nie rozumiesz, ze 112 to telefon alarmowy, pod ktory dzwonia ludzie, jesli potrzebuja natychmiast pomocy pogotowia i policji. Jak wiadomo czesto nie mozna sie pod ten numer dodzwonic bo doopy wolowe go blokuja donosami na radary i inne urojone bomby.

                    > Slyszalem, choc nie uwierzylbym, ze w zakladach dla gwaltownych maja takie tele
                    > fony, co nawet jakis drut maja. I jakos tam dzwonia.

                    Tobie by sie taki telefon przydal.

                    > Ja zas zbyt gwaltowny nie jestem i jesl i dzwonie na policje, to dzwonie na policje. Jesli
                    > 112 nie laczy mnie z centrum ratunkowym, znaczy ze albo drut jest zle wetkniety, albo
                    > centrum w ogole nie ma.

                    Jest jeszcze trzecia mozliwosc - Jesli dzwonisz pod 112, blokujesz dostep do tego numeru tym, ktorzy potrzebuja natychmiast pomocy policji i pogotowia - niezaleznie od tego, z kim ten numer laczy.

                    > Sam fakt wystukania 112 i polaczenia z policja to robienie wariata z hannnni
                    > , ktora wierzy ze dodzwonilem sie do centrum ratunkowego, bo mu tak powiedzieli

                    Sam fakt wystukania 112 przez edzia-debila to robienie w butelke ludzi, potrzebujacych rzeczywiscie pomocy, ktorzy wybieraja ten numer bo potrzebuja natychmiast pomocy pogotowia i policji. Niestety zlacze bywa czesto zajete z powodu edziow-debili widzacych bomby w radarach.


                    > > Owszem, skoro sie dodzwoniiles, to znaczy, ze funkcjonuje.
                    >
                    > Jesli w sluchawce uslyszalbym "nie ma takiego numeru" oznaczaloby, ze sie gdzie
                    > s dodzwonilem.

                    Ale glos w sluchawce uslyszales, czyli sie dodzwoniles, czyli numer funkcjonuje. Z powodu tabunow debili wydzwaniajacych z byle czym nie funkcjonuje jednak optymalnie.
        • bimota Re: Telefon Alarmowy 112 17.12.10, 22:01
          > A taka, ze poza twoja pipidowka sa miejscowosci, gdzie funkcjonuje

          Ktore ?

          lub ma funk
          > cjonowac

          No wlasnie... Jak bedzie to bedzie podstawa by wyzywac Edka.

          > Ale to nie byl nagly przypadek wymagajacy natychmiastowej interwencji ,
          > gdzie zagrozone byloby zycie ludzkie

          W wiki nic nie pisza o zyciu...

          telefony alarmowe służb - 99
          > 7, 998 i 999 - m.in. po to, by nie obciążać nadmiernie numeru 112, który ma słu
          > żyć do celów ratowniczych, a nie do zgłaszania np. kradzieży.

          A to chyba z wiki... Ratowac mozna nie tylko zycie.
    • hannni do qqbka 17.12.10, 17:20
      Pewnie jakas krewna Edka przebywajaca obecnie w Anglii:

      www.postchronicle.com/cgi-bin/artman/exec/view.cgi?archive=235&num=336320
      • qqbek Przypomniałaś.... 17.12.10, 17:31
        sobie Haniu mój nick?

        Bo póki co, robię za qgłupka u Ciebie.

        Nawet wypocin angielskiej zouzy nie chce mi się słuchać (wybacz).
        Po prostu uważam, że jeżeli kraj jakiś nadął się na tyle, by stworzyć ujednolicony system powiadamiania ratunkowego, to musi też brać pod uwagę bzdetne telefony kierowane do straży pożarnej (sierściuch wlazł za wróblem na drzewo i zleźć się boi), do pogotowia (dziecko ma 39 stopni temperatury a nie stać nas na taksówkę) czy do policji (ten kutas, sąsiad znów pali marihuanę na klatce schodowej).

        Twierdzenie, że system jest niewydajny, bo ludzie dzwonią z pierdułami, jest po prostu śmieszne. Z resztą (niestety) zmuszony byłem skorzystać ze 112 także w Anglii kiedyś i nie czekałem nawet 10 sekund na zgłoszenie się konsultanta z centrum alarmowego. W Polsce czekałem ostatnio 10 minut.

        Drobna różnica... cywilizacyjna.

        Ciesz się swoim miejscem zamieszkania Haniu... nalezie tam jeszcze trochę Polaków i będzie jak u nas, w Polszy.
        • hannni Czyli jednak. 17.12.10, 17:46
          Sprobowalem wziac cie powaznie ale jak widac byl to blad.
          • qqbek Haniu... 17.12.10, 18:32
            hannni napisał:

            > Sprobowalem wziac cie powaznie ale jak widac byl to blad.

            ...ja również poważnie odpowiedziałem. Niestety to właśnie Twoja odpowiedź sugeruje, że popełniłem błąd.

            W każdym kraju jest telefon alarmowy (lub kilka), w każdym kraju na telefon ten dzwonią tak ludzie naprawdę potrzebujący pomocy, jak i ludzie mający większy problem z sobą niźli ze zdrowiem/życiem. W wielu spośród tych krajów telefonem tym administrują odpowiednie służby. Życzeniem naszych władz było dostosowanie się do takich standardów. Niestety, jak to często w Polsce bywa "chcieliśmy dobrze, a wyszło jak zawsze".

            To, że gardłujesz za oszczędzeniem sobie dzwonienia na "112" w przypadkach nie wymagających interwencji więcej niż jednej ze służb oznacza dla mnie tylko tyle, że absolutnie nie znasz realiów naszej kochanej Polszy, w której to właśnie "112" bywa jedynym dostępnym numerem nawet, gdy kot wlezie Tobie na drzewo i nie potrafi sam z niego zleźć.
            Wieszanie psów na osobach dzwoniących na "112" ze sprawami mniejszej wagi, jest po prostu zamiataniem problemu pod dywan, hipokryzją śmiem rzec.
            • romanticca Re: Haniu... 18.12.10, 18:26
              Dzwonienie z byle czym na numery alarmowe można spokojnie porównać z dzwonieniem na pogotowie ze sraczką. Niby nic się nie stanie, ale karetka, która do tej sraczki pojechała nie pojedzie do wypadku, który zdarzy się w tym czasie (i tak bywa mogę przytoczyć przykłady z życia wzięte). Mnóstwo ludzi będzie sobie z pierdołami wydzwaniać (od których są inne numery) na 112 a w tym czasie ktoś będzie chciał zgłosić wypadek i się nie dodzwoni.
              Np. Możesz zgłosić upierdliwego sąsiada dzielnicowemu, naruszenie ciszy nocnej na 997 ale trzeba być niespełna rozumu, by do tego celu użyć numeru 112 - MIMO, że być może też łączy z policją (nie wiem, nie korzystałam). Nie do Ciebie należą rozważania z kim łączy. Masz określone do czego jaki numer służy i tak należy ich używać.
              Na 112 zgłaszasz wypadek z ofiarami (a nie małą stłuczkę!), pożar, napad, którego jesteś świadkiem (a nie kradzież, którą odkryłeś po powrocie np. z pracy) itp. To chyba proste, naprawdę nie wiem o czym tu dyskutować.
              • hannni 112, zartownisie i doopy wolowe w Poznaniu 19.12.10, 13:34
                W Poznaniu funkcjonuje i to od dawna:

                wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,61085,3213706.html
              • hannni to rzeczywiscie proste ale nie dla qdpek. 20.12.10, 18:30
                romanticca napisała:

                > Na 112 zgłaszasz wypadek z ofiarami (a nie małą stłuczkę!), pożar, napad, które
                > go jesteś świadkiem (a nie kradzież, którą odkryłeś po powrocie np. z pracy) it
                > p. To chyba proste, naprawdę nie wiem o czym tu dyskutować.

                Proste ale zbyt skomplikowane dla qdupek uwazajacych, ze skoro gdzie indziej tez dzwonia na numer alarmowy to w Polsce "muozna" i na tych, ktorzy dzwonia na 112 zeby pogadac o d.. qdpki nie "wuolno" "wieszac psow" bo to... niepatriotyczne i w ogole "hipokryzja".

                Tak wiec, jako prawdziwi patrioci qdpki dzwonia z "roznymi roznosciami" na 112 i nie moga pojac, ze "zlacza zajete".
                • qqbek Haniu... 20.12.10, 18:33
                  proszę o cytat z moich wypowiedzi, z którego wynikałoby, że należy dzwonić na "112" w sytuacji nie zagrażającej życiu.

                  Proszę Haniu, znajdź choć jeden... albo stul, proszę, pysk.
                  • hannni voila qdpko. 20.12.10, 18:45
                    qdpka napisała:

                    > proszę o cytat z moich wypowiedzi, z którego wynikałoby, że należy dzwonić na "
                    > 112" w sytuacji nie zagrażającej życiu.

                    "112" bywa jedynym dostępnym numerem nawet, gdy kot wlezie Tobie na drzewo i nie potrafi sam z niego zleźć.
                    Wieszanie psów na osobach dzwoniących na "112" ze sprawami mniejszej wagi, jest po prostu zamiataniem problemu pod dywan, hipokryzją śmiem rzec"

                    Z wypowiedzi tej jednoznacznie wynika, powyzsze. To, ze tego nie rozumiesz qdpko jest bardziej niz zrozumiale. Musialabys w koncu pojac wzajemna zaleznosc wiecej niz jednego zdania :)

                    Wracaj qdpko na swoje rozowe forum.
                    • qqbek Re: voila qdpko. 20.12.10, 19:28
                      Raz jeszcze Haniu... gdzie tu kufa widzisz moje rekomendacje do dzwonienia na "112" z byle głupotą?
                      Bo cytujesz jedynie stwierdzenie, że wiele osób używa "112" w sposób niewłaściwy.
                      Czytać Hani ze zrozumieniem nie nauczyli w podstawówce?

                      jak już "voila" to poproszę o cytat, o który w pierwszym miejscu prosiłem.

                      Dupa z Ciebie wołowa, zapewnie pryszczaty nastolatek z kompleksami... ale skoro mieszkasz w Szwajcarii, nie powinieneś mieć tyle problemów z czytaniem ze zrozumieniem, ile dostarcza czytanie polskim nastolatkom AD 2010. Mam przynajmniej taką nadzieję Haniu... być może płonną.
                      • hannni Re: voila qdpko. 20.12.10, 21:33
                        qdpka napisała:

                        > gdzie tu kufa widzisz moje rekomendacje do dzwonienia na " 112" z byle głupotą?

                        Tam, gdzie raz juz ci wskazalem ostrzegajac, ze i tak jestes za tepa, zeby to zrozumiec. No i sie sprawdzilo.

                        Jesli w watku, ktorego tematem jest wlasciwe korzystanie z numeru 112 pewna qdpka oburza sie twierdzac, ze "112" bywa jedynym dostępnym numerem nawet, gdy kot wlezie na drzewo" broniac jeszcze zaciekle czki qdpek wydzwaniajacych pod 112 to nie jest to nic innego jak wlasnie usprawiedliwianie takich zachowan.

                        Ale jak wiemy, jest to dla ciebie zbyt skomplikowane. Nie przejmuj sie qdpko.

                        > Bo cytujesz jedynie stwierdzenie, że wiele osób używa "112" w sposób niewłaściwy.

                        "W sposob niewlasciwy"? To poprosze w takim razie o cytat, gdzie napisales o uzywaniu "112"
                        "w sposob niewlasciwy".


    • samspade Re: Telefon Alarmowy 112 20.12.10, 22:57
      Skąd twierdzenie że numer 112 należy używać przede wszystkim kiedy potrzebne jest przybycie przynajmniej dwóch służb? Skąd stwierdzenie że na numer 112 nie należy zgłaszać np. kradzieży?
      • hannni Re: Telefon Alarmowy 112 21.12.10, 10:55
        samspade napisał:

        > Skąd twierdzenie że numer 112 należy używać przede wszystkim kiedy potrzebne je
        > st przybycie przynajmniej dwóch służb?

        Z szeregu artykulow opisujacych dzialanie tego numeru:
        uslugi-telekomunikacyjne.falszywi.eu/112_numer_alarmowy.php
        pl.wikipedia.org/wiki/112_%28numer_alarmowy%29,
        www.straz.pl/home/uwaga-112
        www.kwpsp.olsztyn.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=50&Itemid=115
        > Skąd stwierdzenie że na numer 112 nie należy zgłaszać np. kradzieży?

        Tak opisane jest to na szeregu stron informujacych o tym numerze:
        uslugi-telekomunikacyjne.falszywi.eu/112_numer_alarmowy.php
        www.strazporeba3.ecom.net.pl/archiwum.html
        www.federacja-konsumentow.org.pl/story.php?story=663
        pl.wikipedia.org/wiki/112_%28numer_alarmowy%29,
        www.migrapolis.pl/ofiara/541-co-robic-gdy-padniemy-ofiara-pobicia-lub-kradziezy.html
        www.szkolnictwo.pl/szukaj,112_%28numer_alarmowy%29
        Inne strony zalecaja dzwonienie na nr. 112 rowniez w przypadku kradziezy (zagrozenie mienia).

        • samspade Re: Telefon Alarmowy 112 21.12.10, 12:05
          Strona 112.gov.pl :

          Kiedy dzwonić na "112"
          Numer ten służy wyłącznie do powiadamiania w nagłych sytuacjach zagrożenia zdrowia, życia lub mienia, np.:

          * pożary,
          * wypadki drogowe,
          * kradzieże,
          * włamania,
          * w przypadku użycia przemocy,
          * nagłe omdlenia i utrata świadomości,
          * poważne uszkodzenie ciała i silne krwawienie,
          * przypadki porażenia prądem,
          * rozpoznania osoby poszukiwanej przez Policję,
          * inna nagła sytuacja zagrażająca zdrowiu lub życiu.
          • edek40 Re: Telefon Alarmowy 112 21.12.10, 12:19
            > Strona 112.gov.pl :

            No, to choc strona dziala...
          • hannni Re: Telefon Alarmowy 112 21.12.10, 12:48
            Strona 112.gov.pl (czyli prosta informacja "dla kazdego")

            Kiedy nie dzwonić na "112"
            Nie należy dzwonić na numer „112” kiedy zaistniała sytuacja nie jest niebezpieczna i nie stwarza zagrożenia dla zdrowia, życia lub mienia.

            Pamiętaj! Dzwoniąc na numer alarmowy „112” bez potrzeby i uzasadnienia, blokujesz linię telefoniczną osobie, która właśnie w tej chwili może potrzebować natychmiastowej pomocy, a nie może połączyć się z operatorem w CPR. Zastanów się – TY też możesz kiedyś potrzebować pomocy!

            Strona Komendy Wojewodzkiej Panstwowej Strazy Pozarnej w Warszawie:

            "Numer 112 to numer alarmowy do wykorzystania wtedy, gdy nie umiemy zidentyfikować zagrożenia w wymiarze 3 aktualnych numerów ratunkowych, zaczynających się od "9" lub kiedy wymagana jest interwencja wszystkich służb równocześnie".


            Strona Komendy Wojewodzkiej Panstwowej Strazy Pozarnej w Olsztynie:

            "Pod numer 112 należy dzwonić jedynie w sytuacji, gdy nie jesteśmy w stanie dokładnie zidentyfikować rodzaju zagrożenia, gdy nie jesteśmy zdecydowani, którą służbę ratowniczą mamy zaalarmować"
            • samspade Re: Telefon Alarmowy 112 21.12.10, 15:54
              > Kiedy nie dzwonić na "112"
              > Nie należy dzwonić na numer „112” kiedy zaistniała sytuacja nie jes
              > t niebezpieczna i nie stwarza zagrożenia dla zdrowia, życia lub mienia.

              Wydaje mi się że kradzież jest zagrożeniem dla mienia.
              • hannni Re: Telefon Alarmowy 112 21.12.10, 16:25
                samspade napisał:

                > Wydaje mi się że kradzież jest zagrożeniem dla mienia.

                Ale nie kazda kradziez jest naglym zagrozeniem mienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka