24.02.11, 21:41
Właśnie sobie to obejrzałem na tvn warszawa: www.tvnwarszawa.pl/stolica,news,-quot-oznakowanie-nie-nadazylo-za-praktyka-quot-,78194.html

Fascynujące jest jak w całym procesie od projektu poprzez wykonawstwo aż do odbioru nikt nic z tym nie zrobił.
Obserwuj wątek
    • analny_wybawca Re: Perełka 24.02.11, 21:59
      Rewelacja - projekt zatwierdzony, sprawdzany 2 miesiące i takie gó.... Ale oczywiście jak będzie bum to policja stwierdzi że 1 kierowca nie dostosował do warunków, ew. nie zachował szczególnej ostrożności i tyle, zniżki OC lecą, mandat się wystawi, jest git. A inrzynier (inaczej tego nie napiszę, bo na inż. nie zasługuje) tzw ruchu nie jest odpowiedzialny totalnie za nic, może sadzić takie kwiatki i lać na wszystko ciepłym moczem, ludzie mogą się walić czołowo a jak papiery są git to nie ponosi za to żadnej odpowiedzialności
    • rekrut1 Re: Perełka 24.02.11, 22:00
      Projekt organizacji ruchu zatwierdził miejski inżynier(P.inż. Galas?) :))))
      Jedno zdanie i wszystko jasne.
      Pozdr.
    • klemens1 Re: Perełka 25.02.11, 09:27
      Za to gdy oznaczają pole tablicą "obszar zabudowany" to na pewno jest to przemyślane, pomierzone i uzasadnione. Przecież oznakowanie ustalają fachowcy korzystając ze ścisłych procedur, z których jednoznacznie wynika gdzie powinno być jakie ograniczenie i ciągłe linie.
      Przykład KENu i Wąwozowej jednoznacznie to udowadnia.
    • emes-nju To prawda. Perelka. 25.02.11, 10:11
      Perelka rzucona przed wieprze.

      Wieprze to oczywiscie my, kierowcy. I inni czepialscy. Przeciez skoro insz.* galas nad tym pracowal, to znaczy, ze jest optymalnie i najlepiej jak mozna. I do tego zatwierdzone, z pieczatka z orzelkiem.

      A my nie doceniamy i nie umiemy...

      --
      * insz. - insztalator. Insztalator wszelkich "udogodnien" dla warszawskich i, co gorsza, przyjezdnych kierowcow.
    • rapid130 Re: Perełka 25.02.11, 17:02
      Poczytałbym jeszcze komentarze pod relacją, bo wygląda że TVN zrobiło z igły widły.
      • tomek854 Re: Perełka 26.02.11, 15:31
        Pewnie że zrobiło.

        Dla mnie to oczywiste: wjezdżając z prawego pasa na skrzyżowanie zjezdżamy z niego prawym.

        Wjeżdżając lewym - zjeżdżamy lewym.

        Problem jest w tym, że pasy są niejako przesunięte względem siebie i lewy jest przedłużeniem pasa dla skręcających w lewo...

        Ale jak ktoś jeździ to powinien wiedzieć, że nie wszystkie drogi są od linijki.

        Jeżdżę po całej europie i taki sposób wydzielania skrętów w lewo jest standardem. Często są przerywane linie "naprowadzające" na właściwy pas, ale często też nie ma.

        Ale jak zwykle problem z tego jest tylko u nas...
        • puszysta_gimnazjalistka Re: Perełka 01.03.11, 12:45
          Jechałem tam wczoraj i to wcale nie jest oczywiste, po pierwsze skrzyżowanie jest dość wąskie, więc o te 3 metry w lewo trzeba się przemieścić na jakiś 10-15 metrach, po drugie krawężnik po drugiej stronie skrzyżowanie jest prostopadle do ruchu a nie pod kątem, a to sprawia, że droga się nagle kończy a nie powoli zanika dając czas na manewr. Znam wiele miejsc w których pasy zmieniają swoje położenie, ale to na KEN to w porównaniu z nimi prawdziwa pułapka.
    • bimota Re: Perełka 25.02.11, 23:46
      No skoro wszyscy "zle" jada to chyba jest cos nie tak... Albo pasy na skrzyzowaniu, albo zmiana organizacji...

      Fascynujace, ze po stwierdzeniu ewidentnego problemu zagrazajacemu zyciu nadal nic nie zrobili, tylko czekaja na zatwierdzanie... Banda kolejnych gamoni tylko trabi jeszcze...
      • emes-nju Re: Perełka 26.02.11, 10:05
        JUZ O TYM PISALEM
      • tomek854 Re: Perełka 26.02.11, 15:36
        ...albo myślenie polskich kierowców.

        Jadę prosto, bo mi wolno, MÓJ pas i tak dalej. Końskie klapki, pedał w podłogę

        A wystarczyłoby trochę popatrzeć dookoła. Przed skrzyżowaniem trzy pasy w tym jeden w lewo. Za skrzyżowaniem dwa pasy.

        Ten koło mnie też jedzie prosto, z prawego pasa. Nawet jeżeli nie jest to wyraźnie napisane, to przecież bezpiecznie mogę odbić na lewy pas żeby i on spokojnie przejechał.

        Patrzenie wzajemnie na siebie i współpraca - to jest największy problem.
        • klemens1 Re: Perełka 26.02.11, 16:58
          > Ten koło mnie też jedzie prosto, z prawego pasa. Nawet jeżeli nie jest to wyraź
          > nie napisane, to przecież bezpiecznie mogę odbić na lewy pas żeby i on spokojni
          > e przejechał.

          Na skrzyżowaniu powinny te pasy być wyznaczone. Kierowca przed skrzyżowaniem nie musi analizować ile jest pasów do jakich skrętów - wystarczy że wie że ustawił się na właściwym.
          • tomek854 Re: Perełka 26.02.11, 17:17
            No właśnie.

            Dla mnie by to było oczywiste: jeżeli stoję na lewym z dwóch do jazdy prosto, to za skrzyżowaniem też ląduję na lewym.

            Ale ja pewnie za dużo po Europie jeżdżę ;-)
            • klemens1 Re: Perełka 26.02.11, 22:15
              > Dla mnie by to było oczywiste: jeżeli stoję na lewym z dwóch do jazdy prosto, t
              > o za skrzyżowaniem też ląduję na lewym.

              To oczywiste, ale czy każdy analizuje na którym pasie od lewej się znajduje? A gdyby pasów do jazdy na wprost było pięć i wszystkie zmieniałyby przebieg na skrzyżowaniu?
              Poza tym nasi znakolodzy wymyślają różne durnoty, jak np. [url="maps.google.pl/maps?f=q&source=s...262267,21.015368&spn=0.000811,0.002032&t=k&z=20"]to[/url]

              Tu jadący lewym pasem ląduje bynajmniej nie na lewym po rozjazdach wymyślonych przez insz. G.
              • klemens1 Re: Perełka 26.02.11, 22:17
                Prawidłowy link:

                tiny.pl/hdxxm
        • edek40 Re: Perełka 01.03.11, 13:12
          > ...albo myślenie polskich kierowców.

          Tomek, nawet gdyby chodzilo o domniemana durnote polskich kierowcow, to tym bardziej znakolog powinien brac pod uwage takie rzeczy. On bowiem nie robi drog dla siebie, speca nad specami tylko dla "przypadkowego spoleczenstwa", jak to kiedys ktos trafnie ujal.
    • rapid130 Re: Perełka 27.02.11, 12:29
      Namalowanie przerywanych linii prowadzących przez skrzyżowanie powinno rozwiązać problem.
      Powinno być również stosowane na innych połamańcach.
      Sporo jest takich skrzyżowań. I to połamanych w obie strony, tzn. że np. pas do jazdy prosto prowadzi na czołówkę ze skręcającymi w lewo z naprzeciwka.

      Jedno takie pokonuję regularnie - Rynkowa i Rzemieślnicza w Wysogotowie.

      Na focie z Googla doskonale widać, jak biały samochodzik jadący z dołu do góry (z południa na północ) "wyprostował" sobie tor jazdy, częściowo korzystając z przeciwległego pasa do skrętu w lewo skrętu.
      • emes-nju Re: Perełka 01.03.11, 13:04
        rapid130 napisał:

        > Namalowanie przerywanych linii prowadzących przez skrzyżowanie powinno
        > rozwiązać problem.

        Od tego powinno sie zaczac.
    • emes-nju Przeciez bylo dobrze! 13.03.11, 10:07
      PO CO COKOLWIEK ZMIENIALI? :-P
      • edek40 Bylo, bylo!!! 13.03.11, 10:30
        Nic nie rozumiesz. Dobrze jest wtedy, gdy projekt jest zgodny z przepisami i zatwierdzony (czyli przed i po zmianie). A to, ze bezrozumni kierowcy nie radza sobie, to juz nie jest problem drogowcow. Oni swoje zrobili. Teraz 20 mln kierowcow musi sie douczyc...
      • klemens1 Re: Przeciez bylo dobrze! 13.03.11, 10:44
        Najlepsze jest te "kilkanaście minut" na zatwierdzenie. Widać od razu że insz. ze spółką tworzą mistycyzm wokół tych planów - że niby kilka miesięcy trzeba żeby to przeanalizować.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka