strach przed autostrada

IP: *.arcor-ip.net 01.05.04, 15:43
taka z prawdziwego zdarzenia, gdzie jezdzi sie ostro i bardzo przepisowo, do
tego obco-jezyczne informacje . Jestem z troche wczesniej urodzonych -
nauczona polskich drog i polskich obyczajow. Teraz zawodowo jestem za odra i
nysa i nie moge przemoc sie z wyjazdem na autostrade - chociaz po miescie i
miedzy miastami jezdze od ca 3 latek. Czy mial ktos z panstwa podobny problem
i jak sobie poradzic z ta fobia.
    • bwv1004 Re: strach przed autostrada 01.05.04, 19:23
      Ostro? na niemieckiej autostradzie? no co ty, pelna kultura. Beda Cie wpuszczac
      z pasow wlaczania (nie wszyscy, wiec nie licz na 100%), wiec i Ty wpuszczaj.
      Uwazaj zjezdzajac na lewy pas bo niektorzy jezdza nim 250 i mozesz zajechac
      droge. Z tego samego powodu, zanim wezmiesz sie za wyprzedzanie, upewnij sie,
      ze zdazysz wrocic na swoj pas zanim Niemiec jadacy 200 lewym pasem Cie dogoni.
      Oznakowania w Deutschland tez sa bardzo dobre. Dosc czesto przy remontach
      autostrad sa zwezenia do dwoch pasow, z ktorych prawy jest w miare normalnej
      szerokosci, a lewy ma tylko 2 metry. Jesli masz nie bardzo szerokie auto i
      odrobine zimnej krwi, to jest to swietna okazja, by wyprzedzic Niemcow, ktorzy
      swoimi wielkimi mercami zwykle boja sie jechac tym waskim lewym pasem. Uwazaj,
      jak bedziesz zjezdzac z autostrady po dlugiej jezdzie 130 czy 160. Mozg sie
      przyzwyczaja i troche tracisz wyczucie predkosci. Popatrz na predkosciomierz,
      zeby sie upewnic ze wjezdzasz w zjazd z rzeczywiscie bezpieczna predkoscia. Nie
      wyprzedzaj po prawej. Hamujac w razie korka lub w podobnej sytuacji wlacz
      swiatla awaryjne - w ten sposob ostrzegasz jadacych za Toba. Tak samo jesli
      sama zobaczysz przed Toba samochod mrugajacy swiatlami, nie traktuj tego jak
      polskie dziekuje, tylko przygotuj sie na hamowanie.
      • Gość: maria Re: strach przed autostrada IP: *.arcor-ip.net 03.05.04, 12:09
        dziekuje za te uwagi, troche pomogly i jeszcze troche ponudze. Wczoraj sie
        przemoglam ale wiadomo niedziela, maly ruch itd. Co mnie bardzo blokuje, to
        wlasnie wjazdy na autostrade. Nie mam pewnosci kiedy moge sobie na to
        bezpiecznie pozwolic - wiadomo na pasie wjazdowym nie mam takiej predkosci jak
        ci, ktorzy sa w ruchu - chociaz wiadomo, ze ten pas ruchu - dla mnie lewy dla
        nich skrajny prawy jest do "wolnej" jazdy. Czy jest poza wyczuciem jakis dobry
        i pewny sposob oceny - dla "teraz ja" Pozdr.
        • bwv1004 Re: strach przed autostrada 03.05.04, 19:52
          Masz szczescie, bo pasy wjazdowe w Niemczech są porządne, tzn. długie. Nie tak
          jak w PL pod Wrocławiem. Rozpędzasz się jak najbardziej (żeby osiągnąć
          prędkość zbliżoną do tej, którą jadą na autostradzie) z włączonym
          kierunkowskazem. Zwykle zrobią Ci miejsce. Tu niestety potrzeba wyczucia i
          doświadczenia. I trochę odwagi na początek :-).
          • Gość: olo Re: strach przed autostrada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.04, 21:51
            I taka sztuczka, lewe oko w lewe lusterko, prawe przed siebię i zjeżdżaj
            leciutko w lewo. Ale tylko wtedy, kiedy widzisz w lusterku wolny lewy pas. Być
            moż pan(i) się obudzi i odbije na lewy, żeby cię wpuścić. Ale to już II etap.
            Tymczasem ćwicz zalecenia bwv1004.
          • vatseq Re: strach przed autostrada 04.05.04, 11:26
            Primo: wjazdy w Niemczech nie wszędzie są długie - na starych autostradach
            wjazdy/zjazdy są gorsze niż pod Wrockiem. Wielokrotnie widziałem wydrapane na
            zielonym trójkącie pasy przez gwałtownie hamującego, który 'nie zmieścił' się w
            łuku :-)
            Secundo: nie liczyłbym zbytnio na kulturę jazdy Niemców. Moje (i nie tylko, bo
            również znajomych mieszkających na stałe w D = rejestracje niemieckie) są zgoła
            odmienne. Często można spotkać się z, delikatnie mówiąc, nieuprzejmością,
            mruganiem światłami (jak w Pl :-) ), używaniem klaksonu na właczającego się do
            ruchu, mimo, iż zmiana pasa przez nadjeżdżającego z tyłu nie byłaby problemem
            (lewy lub nawet środkowy i lewypas wolne).

            Tertio: dodaj do tego ciężarówki wyprzedzające się na dystansie 20 km, bo
            różnica ich prędkości wynosi 2km/h!!

            Reasumując: znacznie wyżej oceniam kulturę jazdy na autostradzie np. Francuzów i
            naszych rodaków niż Niemców. A przejechałem w Niemczech i Francji wiele tys.
            kilometrów.

            vatseq
            • jorn Vatseq, trochę przesadzasz... 14.05.04, 14:11
              ... ale, faktycznie, takie sytuacje się zdarzają i to częściej, niż po tych
              porządnych i kulturalnych Niemcach możnaby się było spodziewać. Jednak z moich
              obserwacji wynika, że w większości przypadków jest OK, a jak już któremuś jakoś
              pomogłem poprzez wuszczenie na pas, czy coś w tym rodzaju (jeżdżę na polskich
              numerach), to zwykle niemal widać, jak w gocia głowie następuje szybki proces
              obalenia stereotypu Polaka - troglodyty i później wszyscy, którzy to widzieli
              zachowują się wobec mnie z najwyższą uprzejmością.

              Pozdrawiam
              • vatseq Re: Vatseq, trochę przesadzasz... 17.05.04, 12:08
                jorn napisał:

                > ... ale, faktycznie, takie sytuacje się zdarzają i to częściej, niż po tych
                > porządnych i kulturalnych Niemcach możnaby się było spodziewać.

                No właśnie o to chodzi!!

                > Jednak z moich
                > obserwacji wynika, że w większości przypadków jest OK, a jak już któremuś jakoś
                >
                > pomogłem poprzez wuszczenie na pas, czy coś w tym rodzaju (jeżdżę na polskich
                > numerach), to zwykle niemal widać, jak w gocia głowie następuje szybki proces
                > obalenia stereotypu Polaka - troglodyty

                ... przy jednoczesnym obrazie Niemca-kulturtraegera!!! Oznacza to brak wyobraźni
                i szablonowe myślenie (nie tylko w ocenie ludzi, ale i sytuacji drogowych).

                vatseq
            • golfiarz63 Re: strach przed autostrada 17.05.04, 10:27
              vatseq napisał:

              > > Reasumując: znacznie wyżej oceniam kulturę jazdy na autostradzie np.
              Francuzów
              > i
              > naszych rodaków niż Niemców. A przejechałem w Niemczech i Francji wiele tys.
              > kilometrów.
              >
              > vatseq

              respektuje poglad, mam pewne zastrzezenie ...
              czy wedlug ciebie, kultura jazdy na autostradach jest inna od jazdy samochodem
              na innych drogach ?
              kulture sie ma albo sie jej nie ma, basta ............
              na drodze potrzebne jest zdyscyplinowanie i wyobraznia, moja ogolnikowa ocena:
              wlosi - kompletny brak zdyscyplinowania, z wyobraznia troche lepiej
              francuzi - sa zdyscyplinowani (nie w miastach) z wyobraznia bywa roznie
              niemcy - zdyscyplinowani (czasami przesadnie) i z wyobraznia
              polacy - brak tak jednego jak i drugiego ale z fantazja

              • vatseq Re: strach przed autostrada 17.05.04, 12:06
                golfiarz63 napisał:
                > wlosi - kompletny brak zdyscyplinowania, z wyobraznia troche lepiej

                zgadzam się w 100%

                > francuzi - sa zdyscyplinowani (nie w miastach) z wyobraznia bywa roznie

                No właśnie: w miastach brak dyscypliny a na autostradach jest - przeczysz sobie

                > niemcy - zdyscyplinowani (czasami przesadnie) i z wyobraznia

                Dyscyplina - tak, wyobraźnie - NIE!

                > polacy - brak tak jednego jak i drugiego ale z fantazja

                Niestety tak :-(, no może poza niewielkim, statystycznie nieznaczącym odsetkiem.

                vatseq

                • golfiarz63 Re: strach przed autostrada 17.05.04, 14:31
                  nie, nie przecze, podkreslam, ze to nie ma nic wspolnego z koltura
                  francuzi w miastach nie sa zdyscyplinowani, to fakt ale to tylko pozorne
                  jesli staniesz w poprzek miejsca parkingowego bo akurat tyle bylo miejsca, to
                  jest to niezgodne z przepisami, zgoda i mozna to nazwac jak sie chce ale tak
                  robia wszyscy nie majac do siebie za to pretensji
                  jesli francuz ma pecha i zarobi za to mandat to tez nie pomstuje policjanta,
                  tylko druczek mandatu wyrzuca do kosza
                  ruch samochodowy np. w Paryzu niewiele ma wspolnego z normalnym ruchem drogowym
                  i wymagana jest juz tylko kultura
                  tam nie pomoze zadna wyobraznia czy polska fantazja, nie pomoze policjant tam
                  trzeba miec kulture i oni ja maja
                  dlatego sobie nie zaprzeczam

                  • Gość: ktb Re: strach przed autostrada IP: 213.17.181.* 20.05.04, 19:11
                    Żeby wszyscy wiedzieli o czym mówimy w przypadku Francuzów, to wyobraźcie sobie
                    rondo na 8 pasów w jedną stronę (pl. Gwiazdy albo plac de Mejo - śmiesznie po
                    polsku ale niech tam) które nie są namalowane. Nie ma ani jednego paska, osiem
                    rzędów samochodów, wśród których są olbrzymie busy, wjeżdża i wyjeżdża w 10
                    ulic które są naokoło i oni jadą! Wcale się to strasznie nie korkuje. Nawet jak
                    nie chwalący się ja tam wjadę:) Nie pyskują, czasem trochę potrąbią ale u nas
                    by się bili, żeby przejechać wcześniej niż drugi.

                    Główny wątek dla mnie jest prosty: podstawą, której u nas nie uczy żaden
                    instruktor na kursie jest rozpędzić się na wjeździe dopasowując do prędkości
                    tych co jadą, i MIGAĆ KIERUNKOWSKAZEM! Ten z tyłu zawsze zahamuje bo wie, że
                    jak ktoś miga to prędzej czy później ma wjechać. I tylko w Polsce ten z tyłu
                    będzie trąbił i może zabić....
        • Gość: Joasia Re: strach przed autostrada IP: *.dip.t-dialin.net 20.06.04, 16:52
          > chociaz wiadomo, ze ten pas ruchu - dla mnie lewy dla
          > nich skrajny prawy jest do "wolnej" jazdy.

          W tygodniu - kiedy na autostradzie sa TIR-y - owszem rzadko da sie prawym pasem
          jechac szybciej niz 90 km/h
          kazdym pasem jezdzi sie tyle ile ruch na drodze i znaki ograniczajace szybkosc
          pozwalaja.
          • klemens1 Re: strach przed autostrada 20.06.04, 20:34
            > kazdym pasem jezdzi sie tyle ile ruch na drodze i znaki ograniczajace szybkosc
            > pozwalaja.

            Najwyraźniej opisujesz sytuację nie w Polsce.
Pełna wersja