Dodaj do ulubionych

Chamstwo na drodze i dzieci....

25.06.11, 19:04
To przykre, że jeżdżąc, tak często narażeni jesteśmy na chamstwo i agresję innych kierowców. Jadąc dziś z dziećmi zmuszona byłam do gwałtownego hamowania, bo kierowca opla jadący (z większą, niż dozwolona prędkość) pasem, który się kończył wjechał gwałtownie przede mnie, nie używając kierunkowskazu. Zatrąbiłam na niego, a on w ramach "zemsty" zareagował kilkakrotnie chamskim gestem, to samo zrobiła jadąca z nim pasażerka, siedząca z tyłu. Oboje widzieli, że w samochodzie są dzieci, jednak nie było to dla nich wystarczającym powodem aby się powstrzymać. Kobieta jechała na tylnym siedzeniu, prawdopodobnie sami przewozili dziecko. Dziwi mnie taka bezmyślna agresja i chamstwo w obecności małych dzieci.



Obserwuj wątek
    • edek40 Re: Chamstwo na drodze i dzieci.... 25.06.11, 19:20
      > kierowca opla jadący (z większą, niż dozwolona prędkość)

      Czy to jest az takie istotne w sprawie, ktora poruszasz?

      > cko. Dziwi mnie taka bezmyślna agresja i chamstwo w obecności małych dzieci.

      Co maja do tego dzieci? Mnie po prostu i dziwi i wkurza bezmyslna agresja i chamstwo na drogach. A dzieckiem juz nie jestem.

      A tak ogolnie napisze to co zawsze - dopoki w Polsce "poprawianie bezpiecznestwa" polegac bedzie na fotoradarowych i krzakowych pomiarach, dopoty nie licz na radykalna poprawe zachowan niektorych kierowcow. Wszak radiowozu, ktory wlepilby mandat za niesygnalizowanie zmiany pasa raczej nie uswiadczysz. Chamy i cwaniaki (o piratach nie wspominajac) doskonale to wiedza i zwalniaja tam gdzie trzeba...
    • bimota Re: Chamstwo na drodze i dzieci.... 25.06.11, 19:34
      Jak cie zmusil do hamowania skoro wjechal przed ciebie z nadmierna, a ty zapewne jechalas z dozwolona... ? Skoro pas sie konczyl to bez kierunkowskazu nie mozna sie bylo domyslic, ze bedzie go zmienial ? Za to ty "kulturalnie" zatrabilas, aczkolwiek wbrew prawu...
      • analny_wybawca Re: Chamstwo na drodze i dzieci.... 25.06.11, 20:24
        Pani się przestraszyła po prostu bo jechała Z DZIEĆMI i do pustej głowy jej nie przyszło że gość jadący kończącym się pasem wjedzie właśnie przed nią. Dodatkowo (co ważne!!) jechał z nadmierną prędkością. Moja nieposiadająca prawa jazdy mama też każdego kto jedzie szybciej ode mnie zaraz od piratów wyzywa, tak jak i mnie jadącego 80km/h na 2 biegu (za to 100km/h na 6 jest już zupełnie ok)
    • 0rwell Re: Chamstwo na drodze i dzieci.... 26.06.11, 12:12
      Dzieci to już przeżytek. Załóż sobie z przodu i z tyłu kamerę, tak jak ja. Obydwie moje kamery są srebrne i doskonale widoczne. Można tez użyć atrapy albo uszkodzonej kamery - za złotówkę na allegro. Dobra ściema nie jest zła. Zobaczysz co będzie. Warunek jest jeden - muszą być dobrze widoczne zza szyby przedniej i tylnej. Efekt murowany. Nie będzie obraźliwych gestów. Jak ktoś mi siada na zderzaku, to po chwili oddala się na jako-taką bezpieczną odległość. Boją się wyprzedzać. Nie przekraczają prędkości. Nikt mi nie zajeżdża drogi. Nikt nie hamuje celowo przed samym nosem. Na kanale 17. panika. Zupełnie jakbym był eskortowany przez radiowozy. Dochodzi do tego, że gdy za kimś jadę, ten zjeżdża na bok i się zatrzymuje w obawie, że mógłby popełnić fałszywy ruch.

      Poprostu: wszędzie, gdzie się pojawię - inny świat.
      • 0rwell (Na kanale 19) /bt. 26.06.11, 12:14

        • staszek585 Re: (Na kanale 19) /bt. 26.06.11, 13:45
          Orwell, niezły pomysł ! Muszę wypróbować :-)

          PS:
          Swoją drogą, jeżeli ktoś jedzie znacznie szybciej niż inny to przy zmianie pasa ruchu nie jest w stanie zajechać mu drogi, nie ?
          Natomiast szkoda, że chamstwo na drodze jest równie powszechne jak nieużywanie kierunkowskazów.
          • 0rwell Re: (Na kanale 19) /bt. 26.06.11, 19:58
            staszek585 napisał:

            > Orwell, niezły pomysł ! Muszę wypróbować :-)


            Wypróbuj. Podzielimy się doświadczeniami.
          • tbernard Re: (Na kanale 19) /bt. 27.06.11, 11:49
            > PS:
            > Swoją drogą, jeżeli ktoś jedzie znacznie szybciej niż inny to przy zmianie
            > pasa ruchu nie jest w stanie zajechać mu drogi, nie ?

            Nie do końca. Można wyprzedzić a potem po hamulcach dać aby wstrzelić się w lukę między tego wyprzedzonego a tym który jechał przed. Przykładowo ktoś czeka na sytuację czystą na wyprzedzanie: czyli nic nie jedzie z przeciwka, nie ma łuków i wierzchołków ograniczających widoczność. A z tyłu ktoś wyprzedza kierując się inną filozofią: teraz nie widzę nic z przeciwka dostatecznie blisko, a w razie czego będę się wciskał. Nic tu nie ma do rzeczy, że przed chwilą jechał szybciej skoro komuś przed maską wjeżdżając wali w hamulec.
            • bimota Re: (Na kanale 19) /bt. 27.06.11, 17:18
              To najwyzej wyrownuje przedkosc...
              • tbernard Re: (Na kanale 19) /bt. 28.06.11, 10:38
                I zmusza do gwałtownego odbudowania odstępu bezpieczeństwa, innymi słowy zajeżdża drogę.
                • bimota Re: (Na kanale 19) /bt. 28.06.11, 11:45
                  Ja bez problemu "odbudowuje" plynnie w takich sytuacjach...
                  • tbernard Re: (Na kanale 19) /bt. 28.06.11, 12:53
                    Jako ten zajeżdżający? Bo jeśli z tego punktu widzenia, to faktycznie trudno problem dostrzec.
                    Jeśli jako ten grzeczny, to oby zawsze zdarzały Ci się sytuacje, że da się to "odbudować" płynnie i dożyć później starości w błogim przekonaniu, że tak da się zawsze.
                    • bimota Re: (Na kanale 19) /bt. 28.06.11, 23:18
                      Oh.. ale mnie wystraszyles.. ;)
        • nianiajania Re: (Na kanale 19) /bt. 03.07.11, 18:59
          Dobre:) 0rwell dzięki za radę, pozdrawiam
    • madzioreck Re: Chamstwo na drodze i dzieci.... 26.06.11, 17:55
      nianiajania napisała:

      > To przykre, że jeżdżąc, tak często narażeni jesteśmy na chamstwo i agresję inny
      > ch kierowców.

      Tak, zgadzam się.

      > Jadąc dziś z dziećmi zmuszona byłam do gwałtownego hamowania,

      A gdybyś jechała bez dzieci, to byś nie hamowała, tak? :)

      bo
      > kierowca opla jadący (z większą, niż dozwolona prędkość) pasem, który się końc
      > zył wjechał gwałtownie przede mnie

      Jeśli on przekroczył prędkość, a Ty musiałaś gwałtownie hamować, to ile sama zasuwałaś? :)
      No chyba, że wciąż kluczowe są te dzieci :)
    • hazzard Re: Chamstwo na drodze i dzieci.... 27.06.11, 11:50
      Miałam raz podobną sytuację, że koleś po chamsku mi zajechał z zanikającego pasa - przemknął dosłownie o włos, zmuszając mnie do odbicia w lewo - ale przynajmniej przeprosił. Fakt, mogłam przewidzieć, że jeżeli ktoś jedzie ostro zanikającym pasem, to zamierza się wciąć, i teraz po prostu bardziej uważam.
      • edek40 Re: Chamstwo na drodze i dzieci.... 27.06.11, 17:49
        > niej przeprosił. Fakt, mogłam przewidzieć, że jeżeli ktoś jedzie ostro zanikają
        > cym pasem, to zamierza się wciąć, i teraz po prostu bardziej uważam.

        To sluszna postawa.

        Kiedys w malej miejscowosci we Francji postawiono na niebezpiecznym skrzyzowaniu dwa pomniki z rozbitych samochodow. Na jednym napisano, ze upamietnia tych, ktorzy nie mieli pierwszenstwa, na drugim zas tych, ktorzy zgineli choc mieli pierwszenstwo...
        • qqbek Edek... 27.06.11, 18:02
          edek40 napisał:

          > Kiedys w malej miejscowosci we Francji postawiono na niebezpiecznym skrzyzowani
          > u dwa pomniki z rozbitych samochodow. Na jednym napisano, ze upamietnia tych, k
          > torzy nie mieli pierwszenstwa, na drugim zas tych, ktorzy zgineli choc mieli pi
          > erwszenstwo...

          ...statystycznie rzecz biorąc, to na co drugim pomniku ofiary wypadku drogowego można by spokojnie umieścić inskrypcję "miałem pierwszeństwo".
          Ja wczoraj dziwną akcję przeżyłem... jechałem "17" i gdzieś pod Kurowem przyczepiła mi się do zadka E46 kombi... tak dojechaliśmy do Lublina (choćby chciał, to wyprzedzić nie miał za bardzo szans- do Lublina jechaliśmy sznurem, "foreginerzy" wracali do Wawy w korku)... al. Warszawska-> wyszedł przede mnie, wymusił i zjechał, Al. Racławickie - zjechał na lewy, a potem, przy Długosza wymusił na jakiejś Skodzinie... i pomimo tego wszystkiego spokojnie stanąłem za nim przy Lipowej... ja, po skręcie, wziąłem sobie lewy, on prawy pas... no i zmienił zdanie... kufa fiks, pluje sobie w rękaw... bo mam prawy błotnik do klepania i nie skorzystałem... miast tego powiesiłem swoje lepsze pół (przy nadziei), matkę, siostrę i psa na pasach... pierdzielony instynkt... tak bym w gnoja walił, bo zasłużył.
          • edek40 Re: Edek... 27.06.11, 18:14
            > ...statystycznie rzecz biorąc, to na co drugim pomniku ofiary wypadku drogowego
            > można by spokojnie umieścić inskrypcję "miałem pierwszeństwo".

            O tym wlasnie pisze. Ino ta swiadomosc dociera szalenie powoli do tych, ktorzy maja pierwszenstwo. Jesli ktos wychodzi na wyprzedzanie pod kogos, kto ma pierwszenstwo, rzeczywiscie moze nie byc czasu na ucieczke/reakcje. A co powiedziec o matole, ktory zza krzaczkow (widocznie tak juz musi byc na skrzyzowaniach - vide watek Rapida)) wyjezdza z prawej i z pierwszenstwem prosciutko pod edka? Ten akurat byl madry, bo wyjechal pod edka, ktory:

            1. jesli wie, ze w danym miejscu jest skrzyzowanie, to zwraca uwage czy nie jest rownorzedne

            2. w tym konkretnie miejscu edek wiedzial, ze jest skrzyzowanie, choc widac je dopiero wtedy, gdy jest za pozno na manewr nawet gdy jedzie sie 50 km/h

            A przeciez skoro skrzyzowania w ogole nie widac, znaczy ze ten matol nie mogl widziec ani mnie, ani nikogo. Skad wiec wiedzial, ze pierwszestwo dostanie? Jesli zas jezdzi w metodzie, "to nie moja wina, placi ubezpiecznie", skad ma pewnosc, ze odszkodowania nie otrzyma jakis jego bliski?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka