nazimno 13.11.12, 13:30 www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/agent.xsp?symbol=SKLADZESP&Zesp=105 PS Co to bedzie, co to bedzie, co to bedzie... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bimota Re: Najbezpieczniejsze miejsce na Ziemi !!! 13.11.12, 13:42 To chyba wiecej ich niz nas... :P Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno W jednosci sila ! 13.11.12, 13:46 Ciekawe, ze tam nie ma nikogo z tej partii, co to ciagle o tej sprawiedliwosci nadaje. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Oni są w innym zespole... 13.11.12, 18:22 ...zajmującym się sprawami bezpieczeństwa w komunikacji (powietrznej), pirotechniką, metalurgią i brzozologią. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Najbezpieczniejsze miejsce na Ziemi !!! 13.11.12, 17:23 A jacy fachowcy. Socjologia, biologia, geologia... Ogranicza predkosc wszedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Najbezpieczniejsze miejsce na Ziemi !!! 13.11.12, 17:25 edek40 napisał: > A jacy fachowcy. Socjologia, biologia, geologia... > > Ogranicza predkosc wszedzie. I zaczniemy poruszać się z prędkościami geologicznymi? Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: Najbezpieczniejsze miejsce na Ziemi !!! 13.11.12, 17:39 edek40 napisał: > A jacy fachowcy. Socjologia, biologia, geologia... Dobrze, że mamy internet i chociaż dzięki temu można się dowiedzieć coś o nazwisku Bublewicz... Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Koligacje. 13.11.12, 17:43 Nawet, jesli jakiekolwiek koligacje istnieja, to nie maja one ZADNEGO znaczenia, a przynajmniej NIE POWINNY miec. Moga one bowiem byc pozytywne lub negatywne. Przyklad? Pewien syn pewnego redaktora. I co, bedziesz sie powolywac? Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: Koligacje. 13.11.12, 18:15 Akurat tutaj ta koligacja powoduje, że dziewczyna ma większe pojęcie o samochodach niż wszyscy mondrzy tego foruma razem wzięci. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Koligacje. 13.11.12, 19:24 > Akurat tutaj ta koligacja powoduje, że dziewczyna ma większe pojęcie o samochod > ach niż wszyscy mondrzy tego foruma razem wzięci. Ta teza moze byc nawet prawdziwa, choc mnie do niej zniecheca fakt, ze jej zainteresowania zawodowe poszly zupelnie w innym kierunku. Co ma pojecie o samochodach wspolnego z ruchem drogowym i zagadnieniami zwiazanymi z bezpiecznestwem. W Paragrafie 22 byl jegomosc, ktory nazywal sie Major. Dlatego zostal majorem. Nie mam pojecia dlaczego, ale mam wrazenie, ze mila pani Beata zostala przewodniczaco, bo nazywa sie Bublewicz... Odpowiedz Link Zgłoś
rysiekk111 całościowo, kompleksowo ! 13.11.12, 22:58 edek40 napisał: >Co ma pojecie o samochodach wspolnego z ruchem drogowym i zagadnieniami zwiazanymi z bezpiecznestwem. dla nielicznych umiejących spojrzeć całościowo i dalekosiężnie- zasadnicze jak widzę największy nawet mój wysiłek przeciwka im..Wam przez palce Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: całościowo, kompleksowo ! 14.11.12, 09:55 > dla nielicznych umiejących spojrzeć całościowo i dalekosiężnie- zasadnicze Odetchnalem z ulga. Pani Bublewicz zatem bedzie koncentrowala sie, jak fachowiec, na maksymalnym uplynnianiu ruchu, nawet kosztem zmniejszenia predkosci maksymalnej. To mogloby dac bardzo duzo, bo likwidacja szykan i miejsc korkujacych sie, omijanie obszarow zabudowanych itp, moze spowodowac, ze choc zmniejszy sie predkosc na ekspresowkach (bo o nich naturalnie mowa i to jako o sieci oplatajacej Polske), to srednie wzrosna, a zasadniczo spadnie spalanie (i smiertelnosc) Odpowiedz Link Zgłoś
rysiekk111 ale nie w sensie ze ONI umią 14.11.12, 10:20 edek40 napisał: R: dla nielicznych umiejących spojrzeć całościowo i dalekosiężnie- zasadnicz > e > > Odetchnalem z ulga. Pani Bublewicz zatem bedzie koncentrowala sie, jak Nie pisałem w sensie że oni umią spojrzeć bo wiadomo że nie umią ale przez skromność nie będę wyjaśniał dalej Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Otoz, jestes w bledzie. 14.11.12, 09:36 Wyciagsz wnioski na podstawie przeslanek, ktore moga byc abstrakcyjne. To, kto i jakie ma pojecie o czymkolwiek wylazi dopiero w jego zachowaniach, ktore staja sie faktami w realnym zyciu. A tychze - zupelnie NIE ZNASZ. Wiec najpierw tworzysz sobie pewne sztuczne hipotezy, ktore we wnioskowaniu uznajesz za udowodnione twierdzenia. Przyklad syna pewnego dziennikarza motoryzacyjnego CALKOWICIE zaprzecza Twojem tokowi rozumowania. Mam nadzieje, ze zrozumiales. Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: Otoz, jestes w bledzie. 14.11.12, 14:16 nazimno napisał: > Wyciagsz wnioski na podstawie przeslanek, ktore moga byc abstrakcyjne. > > To, kto i jakie ma pojecie o czymkolwiek wylazi dopiero w jego zachowaniach, > ktore staja sie faktami w realnym zyciu. > > A tychze - zupelnie NIE ZNASZ. Po śmierci ojca prowadziła salon samochodowy. Ale co do reszty zgoda - nie widziałem jej podczas jazdy. > > Wiec najpierw tworzysz sobie pewne sztuczne hipotezy, ktore we wnioskowaniu > uznajesz za udowodnione twierdzenia. > Patrz punkt 1. sztuczna hipoteza bazuje na niczym. > Przyklad syna pewnego dziennikarza motoryzacyjnego CALKOWICIE zaprzecza Twojem > tokowi rozumowania. > A co mierzyłeś się z nim na torze i wiesz, że lepiej jeździsz od niego? > Mam nadzieje, ze zrozumiales. Chłopaku, takie przytyki zostaw swoim dzieciom. Powinieneś się do tej pory nauczyć, że nie warto tak pisać. No chyba, że masz ograniczone zdolności pojmowania pewnych rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Krotko. 14.11.12, 15:25 Salon, dobre sobie... Gdy zas chodzi o sposob rozumowania. Co do "mierzenia sie na torze". Otoz to jest czysta konfabulacja, ktora tylko potwierdza moja wczescniejsza diagnoze na temat wnioskowania. Konfabulacja to takie urojenie polegajace na scenariuszu jazdy na torze z wzmiankowanym osobnikiem. To twoj mozg wytworzyl ten scenariusz. Natomiast wniosek, ze: "jezdze lepiej od niego" wyciagnales na podstawie urojonej abstrakcyjnej konfabulacji. Ja nie mam z tym nic wspolnego. Czyli NIC sie nie pomylilem. Uzalanie sie na "ograniczone zdolnosci pojmowania" skieruj do siebie samego (w zwiazku z tym, co powyzej napisanoa). I jestes wolny. Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: Krotko. 14.11.12, 21:43 nazimno napisał: > Salon, dobre sobie... Wiąże się z poniższym. > > Gdy zas chodzi o sposob rozumowania. > > Co do "mierzenia sie na torze". Otoz to jest czysta konfabulacja, ktora tylko > potwierdza moja wczescniejsza diagnoze na temat wnioskowania. > Ciągle nie przekonałeś mnie, że ktoś kto obcuje z samochodami od dziecka (już chyba nie muszę dodawać na jakich zasadach) nie ma o nich (i o ich prowadzeniu) pojęcia. > Konfabulacja to takie urojenie polegajace na scenariuszu jazdy na torze z wzmia > nkowanym osobnikiem. To twoj mozg wytworzyl ten scenariusz. Natomiast wniosek, > ze: > "jezdze lepiej od niego" wyciagnales na podstawie urojonej abstrakcyjnej konfab > ulacji. > Ja nie mam z tym nic wspolnego. > Zapytałem grzecznie dlaczego uważasz, że syn ten zaprzecza mojemu tokowi rozumowania, który powtórzyłem powyżej. > Czyli NIC sie nie pomylilem. > Uzalanie sie na "ograniczone zdolnosci pojmowania" skieruj do siebie samego > (w zwiazku z tym, co powyzej napisanoa). > To nie ja mam problem ze słowem czytanym. Ktoś kto ma problem ze słowem czytanym niewykluczone, że może mieć i takowy ze słowem przez siebie pisanym. Zatem damy tobie jeszcze jedną szansę. > I jestes wolny. Przypomniało mi się słynne forumowe 'zatrzymanie' i 'pojmanie'. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Rzniesz..., udajesz..., nie kapujesz...? 15.11.12, 09:31 Cytuje: "Zapytałem grzecznie dlaczego uważasz, że syn ten zaprzecza mojemu tokowi rozumowania, który powtórzyłem powyżej." Odpowiadam rownie grzecznie: Od dziecka to dziecie mialo "kontakt z samochodem", jako ze rodzic "tez mial kontakt" z samochodem(eufemizm), bedac zanym moderatorem motoryzacyjnym. I w ruchu miejskim, majac setki koni pod maska, syn, dorosly chlop,..... No wlasnie. Czyli, gdyby tylko na podstawie koligacji rodzinnych, mozna bylo wyciagac wnioski o jakichs nadzwyczajnych kwalifikacjach kogokolwiek, to ja bym ich nie wyciagal. Ani w sensie negatywnym ani w sensie pozytywnym. Wazne sa fakty a nie spekulacje. Bo te "nadzwyczajne" kwalifikacje moga sie okazac zupelnie czyms innym. Twoj problem polega na tym, ze poslugujesz sie tzw. kliszami, okreslanymi popularnie stereotypami. Wystarczy, ze ktos jest "kims", a kwalifikacje pojawiaja sie automatycznie. To ten wlasnie stereotyp. Otoz nie jest tak. Tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: Rzniesz..., udajesz..., nie kapujesz...? 15.11.12, 14:07 nazimno napisał: > Cytuje: "Zapytałem grzecznie dlaczego uważasz, że syn ten zaprzecza mojemu tok > owi rozumowania, który powtórzyłem powyżej." > > Odpowiadam rownie grzecznie: Od dziecka to dziecie mialo "kontakt z samochodem > ", > jako ze rodzic "tez mial kontakt" z samochodem(eufemizm), bedac zanym moderator > em > motoryzacyjnym. > > I w ruchu miejskim, majac setki koni pod maska, syn, dorosly chlop,..... Prawda, prawda. Pisałem w afekcie jak przeczytałem wpis edka, który szydził z mojego idola, że ten owinął się wokół drzewa. > > No wlasnie. > > Czyli, gdyby tylko na podstawie koligacji rodzinnych, mozna bylo wyciagac wnios > ki > o jakichs nadzwyczajnych kwalifikacjach kogokolwiek, to ja bym ich nie wyciagal > . > Ani w sensie negatywnym ani w sensie pozytywnym. > > Wazne sa fakty a nie spekulacje. > > Bo te "nadzwyczajne" kwalifikacje moga sie okazac zupelnie czyms innym. > To jest podbudowa i przesłanka. Lepszy start. Ale co do reszty zaczynamy pisać z sensem. Zgoda. > Twoj problem polega na tym, ze poslugujesz sie tzw. kliszami, okreslanymi > popularnie stereotypami. > Dlaczego przyjęło się, że stereotyp ma konotacje pejoratywne? Może warto sięgnąć do etymologii i dowiedzieć się co to właściwie znaczy. > Wystarczy, ze ktos jest "kims", a kwalifikacje pojawiaja sie automatycznie. > To ten wlasnie stereotyp. > Nie automatyczne kwalifikacje. nie nadinterpretuj. Środowisko i przesłanki do owych kwalifikacji. Ale suma summarum zgadzamy się co do większości. Peace. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Najbezpieczniejsze miejsce na Ziemi !!! 13.11.12, 17:48 > Dobrze, że mamy internet i chociaż dzięki temu można się dowiedzieć coś o nazwi > sku Bublewicz... Hmmmmm.... Ciekawe. A co z tego wynika? Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: Najbezpieczniejsze miejsce na Ziemi !!! 13.11.12, 18:17 To, że od małego (małej) widziała ona rzeczy, do których większość szybkich-ale-bezpiecznych (oraz innych krytykantów) nie zbliży się przez całe swoje życie. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Rozumiem Zasada (albo Fangio)... 13.11.12, 18:25 ...ale jakoś Bublewicz (albo Senna) to mi się wcale z bezpieczeństwem nie kojarzy. Możesz rozwinąć? Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: Rozumiem Zasada (albo Fangio)... 13.11.12, 21:09 Bluźnisz, chłopie. Jeżeli dla ciebie miarą klasy zawodnika jest to, jakie były konsekwencje błędu (które popełnia każdy) to nie mamy o czym mówić. Ci, którzy przeżyli mieli po prostu więcej szczęścia, a nie byli lepszymi kierowcami. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Rozumiem Zasada (albo Fangio)... 14.11.12, 08:52 > konsekwencje błędu (które popełnia każdy) Jak to kazdy? I miszczowie, ktorzy Cie otaczaja i popelniaja bledy (chocby edek, ktory jak glupek przyznal sie do lekkiego zahaczenie o wysepke z uwagi na niezrozumienie intencji traktorzysty oraz rozwijanie zabojczosci liczonej na okolo 70 k/h)? Ich jakos nie usprawiedliwiasz, choc to lepiej lub gorzej wyszkoleni amatorzy. A tu prosze, mistrz (nie miszcz) Bublewicz, ktory malowniczo owija sie wokol drzewa. Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: Rozumiem Zasada (albo Fangio)... 14.11.12, 21:50 Czy mi się wydaje czy Ty próbujesz porównywać się z Ś.P. Bublewiczem? Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Najbezpieczniejsze miejsce na Ziemi !!! 13.11.12, 19:20 > To, że od małego (małej) widziała ona rzeczy, do których większość szybkich-ale > -bezpiecznych (oraz innych krytykantów) nie zbliży się przez całe swoje życie. Co wspolnego ma jazda rajdowa z ruchem drogowym? Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: Najbezpieczniejsze miejsce na Ziemi !!! 13.11.12, 21:14 edek40 napisał: > > To, że od małego (małej) widziała ona rzeczy, do których większość szybki > ch-ale > > -bezpiecznych (oraz innych krytykantów) nie zbliży się przez całe swoje ż > ycie. > > Co wspolnego ma jazda rajdowa z ruchem drogowym? Nie jazda rajdowa, a sporty motorowe. To raz. Dwa, z ruchem drogowym ma o tyle wspólnego, że ten jest wypadkową zachowania auta na drodze. Wydaje mi się, że zawodnicy z licencją mają większe pojęcie o jeździe samochodem niż 'zawodowcy, panie ja to milion kilometrów przejechałem i bez wypadku'. Na koniec dodam tylko, że nie wiedzieć czemu dla mnie większym autorytetem w tych sprawach jest córka wychowana w rodzinie czołowego rajdowca niż ktos kto oblicza średnie czasy przejazdu po Polsce na podstawie wyjazdów wakacyjnych. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Najbezpieczniejsze miejsce na Ziemi !!! 14.11.12, 09:04 > Nie jazda rajdowa, a sporty motorowe. To raz. Dwa, z ruchem drogowym ma o tyle > wspólnego, że ten jest wypadkową zachowania auta na drodze. Chodzi oczywiscie o jazde na torze? Bo w zyciu malo ktory amator potrafi testowac mozliwosci auta, drogi zatem musza byc budowane pod jasnie oswieconych amatorow. A wyglada na to, ze budowane sa pod zawsze 100% skoncentrowanych co najmniej bardzo doswiadczonych kierowcow. Nie wybaczaja wiec bledow zwyklej glupoty (i tu zgadzamy sie, ze komus kto jedzie za szybko nalezy sie wszystko co najgorsze), nie wybaczaja rowniez calego spectrum zwyklych ludzkich slabosci, mogacych wynikac chocby z tego, ze na setkach kilometrow "testuja" mozliwosci koncentracji wielu kierowcow. > Wydaje mi się, że zawodnicy z licencją mają większe pojęcie o jeździe samochode > m niż 'zawodowcy, panie ja to milion kilometrów przejechałem i bez wypadku'. Juz jako dziecku ojciec tlumaczyl mi roznice pomiedzy prowadzeniem samochodu jako sztuka sama w sobie, a jazda uliczna. Jemu sie udalo. Rozrozniam. Tobie, jak widac, nie. > Na koniec dodam tylko, że nie wiedzieć czemu dla mnie większym autorytetem w ty > ch sprawach jest córka wychowana w rodzinie czołowego rajdowca niż ktos kto obl > icza średnie czasy przejazdu po Polsce na podstawie wyjazdów wakacyjnych. To akurat zrozumiale. Ty bowiem wyrastasz ponad zwyklych ludzi (w tym kierowcow - tych zwyklych, ktorym pewne, nawet zatwierdzone i zgodne, g..na na drodze przeszkadzaja i niepotrzebnie mecza). I powstaje pytanie kardynalne - czy drogi maja byc budowane dla miszczow liczacych srednie na wyjazdach wakacyjnych, czy moze dla corek znanych rajdowcow oraz miszczow torowych? Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Widzisz przeciez, ze agios nie zalapuje. 14.11.12, 09:32 To jest jak rozmowa ze Szkotem w narzeczu Suahili. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Naturalnie!!! 14.11.12, 09:42 I niezle sie bawie. Moze nawet dojdzie do tego, ze aby bezpiecznie pokonac wysepke nalezy kazdego kierowce wyszkolic (nie szkolic, z uwagi na niedokonany charakter slowa) z technik torowych, rajdowych oraz budowy auta, ze szczegolnym naciskiem na wykorzystanie maksymalnej mocy i momentu obrotowego w mozliwie najdluzszych odcinkach, oraz doglebnej znajomosci ukladu hamulcowego i zawieszenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: Naturalnie!!! 14.11.12, 10:23 Wystarczy, ze bedzie wiedzial, ze hamujac ze 120 km/h jego droga zatrzymania NIE bedzie krotsza od drogi zatrzymania ciezarowki hamujacej z 80 km/h. Swita cos? To juz byloby cos. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Naturalnie!!! 14.11.12, 10:30 > Wystarczy, ze bedzie wiedzial, ze hamujac ze 120 km/h jego droga zatrzymania [b > ]NIE [/b]bedzie krotsza od drogi zatrzymania ciezarowki hamujacej z 80 km/h. Sw > ita cos? I to wszystko dzieki corce znanego rajdowca, ktora zna sie doglebnie na rajdowym pokonywaniu zakretow? Hm... To ja wole takie zakrety, ktorych rajdowo nie musze pokonywac. Prosze rowniez o drogi, ktore nie beda mnie zaskakiwaly przy dowolnych predkosciach, w tym przy 120 km/h. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: Naturalnie!!! 14.11.12, 10:49 edek40 napisał: > I to wszystko dzieki corce znanego rajdowca, ktora zna sie doglebnie na rajdowym > pokonywaniu zakretow? Dla kogos, kto wie jak pokonywac rajdowo zakrety teoria o drodze zatrzymania to abecadlo. Gdyby sporej czesci "najlepszych kierowcow Europy" udalo sie przyswoic to abecadlo to byloby to juz niemale osiagniecie. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Naturalnie!!! 14.11.12, 11:03 > Gdyby sporej czesci "najlepszych kierowcow Europy" udalo sie przyswoic to abeca > dlo to byloby to juz niemale osiagniecie. W jakich okolicznosciach maja to zrobic? Czy w czasie nauki parkowania? Czy moze ogladajac pogadanke o tym, ze predkosc zabija? Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: Naturalnie!!! 14.11.12, 11:13 edek40 napisał: > W jakich okolicznosciach maja to zrobic? Czy w czasie nauki parkowania? Czy moz > e ogladajac pogadanke o tym, ze predkosc zabija? Nie wiem. W podstawowce? W przerwie obiadowej? Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Naturalnie!!! 14.11.12, 12:00 > Nie wiem. W podstawowce? W przerwie obiadowej? No to sie zgadzamy. Ja rowniez nie wiem. Mi na kursie o tym nie mowili. W TV raczej tez sie o tym nie mowi, bo kladzie sie nacisk na to, ze jezdzic nalezy tak, aby gwaltownie nie hamowac. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: Naturalnie!!! 14.11.12, 12:39 edek40 napisał: > No to sie zgadzamy. Ja rowniez nie wiem. Mi na kursie o tym nie mowili. W TV ra > czej tez sie o tym nie mowi, I dlatego, ze nikt ci tego nie powiedzial i tego niesz, wiesz, ze hamujac ze 120 km/h zatrzymasz sie na krotszej drodze niz ciezarowka zatrzymujaca sie z 80 km/h, choc w miejscu, w ktorym ciezarowka juz stoi ty ciagle poruszasz sie jeszcze z predkoscia rzedu 100 km/h (o ile mnie pamiec nie myli). Tak to juz jest z najlepszymi kierowcam Europy, nie wiedza wlasciwie nic ale wiedza wszystko najlepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Naturalnie!!! 14.11.12, 12:52 > Tak to juz jest z najlepszymi kierowcam Europy, nie wiedza wlasciwie nic ale wi > edza wszystko najlepiej. Znowu wchodzisz na swoje "slowianskie" fobie. Mnie nie pytales o to, a jednak Twoj szwajcarski komentarz biore do siebie. Wiem, ze czytales ksiazke z fizyki, wedlug ktorej masa nie ma znaczenia dla drogi hamowania (rozrozniam droge hamowania i zatrzymania, ale droga hamowania ma znaczny wplyw na droge zatrzymania). Nigdy jednak nie wyjasniles mi, laikoiw z Europy Wschodniej, dlaczego moje auto na pusto hamuje sprawniej niz pelne. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: Naturalnie!!! 14.11.12, 13:10 edek40 napisał: > Mnie nie pytales o to, a jednak Twoj szwajcarski komentarz biore do siebie. To akurat byl twoj brat blizniak. Jak was juz nie odrozniam. > Wiem, ze czytales ksiazke z fizyki, wedlug ktorej masa nie ma znaczenia dla drogi > hamowania Nie czytalem. To kilka ogolnie dostepnych danych i fizyka na poziomie podstawowki. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Naturalnie!!! 14.11.12, 13:31 > Nie czytalem. To kilka ogolnie dostepnych danych i fizyka na poziomie podstawowki. Mi z fizyki na poziomie szkolnym kojarzy sie np. takie wyrazenie "zderzenie z cialem idealnie niesprezystym", z informacja, ze w naturze nie ma takich. Jednak wyjasnij mi, ponawiam prosbe, dlaczego moj samochod obciazony hamuje na wyraznie dluzszym dystansie (szczegolnie wtedy, gdy zaladowalem do niego prawie tone zwiru)? A moze mi sie wydaje, ze po nacisnieciu hamulca mam wrazenie, ze uzywam nie klockow hamulcowych, a osinowego kijka? Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: Naturalnie!!! 14.11.12, 13:41 edek40 napisał: > Mi z fizyki na poziomie szkolnym kojarzy sie np. takie wyrazenie "zderzenie z c > ialem idealnie niesprezystym", z informacja, ze w naturze nie ma takich. Jest takie, to edek. > Jednak wyjasnij mi, ponawiam prosbe, dlaczego moj samochod obciazony hamuje na > wyraznie dluzszym dystansie (szczegolnie wtedy, gdy zaladowalem do niego prawie > tone zwiru)? A moze mi sie wydaje, ze po nacisnieciu hamulca mam wrazenie, ze > uzywam nie klockow hamulcowych, a osinowego kijka? Musisz miec bardzo kiepskie hamulce. Niezaleznie od tego, nawet przy znakomitych hamulcach droga hamowania ciezkich pojazdow moze byc dluzsza od drogi hamowania lzejszych pojazdow, zwlaszcza jesli maja zblizone hamulce. Teoria mowi, ze droga hamowania nie zalezy od masy. W praktyce hamulce wielu samochodow, zwlaszcza pod obciazeniem nie sa w stanie dac z siebie 100%. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Naturalnie!!! 14.11.12, 14:01 > Teoria mowi, ze droga hamowania nie zalezy od masy. W praktyce hamulce wielu sa > mochodow, zwlaszcza pod obciazeniem nie sa w stanie dac z siebie 100%. Do czegos dochodzimy. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Naturalnie!!! 14.11.12, 12:52 No masz... To po co oni robia te ograniczenia tylko dla ciezarowek ? Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: Naturalnie!!! 14.11.12, 13:16 bimota napisał: > No masz... To po co oni robia te ograniczenia tylko dla ciezarowek ? Bo wiele z nich ma dluzsza droge hamowania i duzo wieksza mase niz samochody osobowe. Niektorzy jednak z tego powodu - jak widac po przykladzie blizniaka edka - traca z tego powodu wszelkie poczucie w ocenie realnych wielkosci. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Naturalnie!!! 14.11.12, 13:23 > Bo wiele z nich ma dluzsza droge hamowania i duzo wieksza mase niz samochody os > obowe. A haaaa... No widzisz, nie zawsze wystarcza fizyka na poziomie podstawowki.. No ale co z ta masa... ? Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: Naturalnie!!! 14.11.12, 13:33 bimota napisał: > A haaaa... No widzisz, nie zawsze wystarcza fizyka na poziomie podstawowki.. Jaki poziom fizyki uwazasz za konieczny, zeby wiedziec, ze droga zatrzymania samochodu osobowego ze 120 kmh jest (znacznie) dluzsza od drogi zatrzymania ciezarowki z 80 km/h? > No ale co z ta masa... ? Chocby to, ze w przypadku ewentuanego crashu, jego energia jest bez porownania wyzsza niz w przypadku samochodu osobowego uderzajacego z taka sama predkoscia. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Naturalnie!!! 14.11.12, 14:09 > Jaki poziom fizyki uwazasz za konieczny, zeby wiedziec, ze droga zatrzymania sa > mochodu osobowego ze 120 kmh jest (znacznie) dluzsza od drogi zatrzymania cieza > rowki z 80 km/h? Wyzszy... Sam przed chwila pisales, ze niektore maja dluzsza droge... A do czego mi to potrzebne ? A.. to unas znaki sa ustawiane pod "crashe"... tez tak czasem jezdze ("najwyzej sie wp. do rowu")... :) Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: Naturalnie!!! 14.11.12, 14:43 bimota napisał: > Wyzszy... Sam przed chwila pisales, ze niektore maja dluzsza droge... I do tego potrzeba "wyzszego" poziomu fizyki? Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Naturalnie!!! 14.11.12, 14:14 hannl napisał: > Jaki poziom fizyki uwazasz za konieczny, zeby wiedziec, ze droga zatrzymania sa > mochodu osobowego ze 120 kmh jest (znacznie) dluzsza od drogi zatrzymania > ciezarowki z 80 km/h? Taki, w którym wyjaśnią już jak w praktyce uzyskać jednakowe opóźnienia w trakcie hamowania auta ważącego 1 t. i takiego ważącego ponad 40 t. Bo drogi hamowania auta o masie 1 t. i 40 t. będą identyczne tylko pod warunkiem uzyskania jednakowych opóźnień. W to nie wątpię. Nadal jednak nie wiem jak uzyskać jednakowe opóźnienia. Bo jestem polskim głuptaskiem, a w ty Śwajcarii już to wiedzą. Bo w podstawówce odkryli prosty wzór fizyczny i uznali, że jest ok. :P Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Naturalnie!!! 14.11.12, 14:18 Tyle, ze to niemozliwe. Chyba ze wymyslili opony-kameleony dopasowujace sie do podloza... Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: Naturalnie!!! 14.11.12, 14:44 emes-nju napisał: > Taki, w którym wyjaśnią już jak w praktyce uzyskać jednakowe opóźnienia w trakc > ie hamowania auta ważącego 1 t. i takiego ważącego ponad 40 t. > > Bo drogi hamowania auta o masie 1 t. i 40 t. będą identyczne tylko pod warunkie > m uzyskania jednakowych opóźnień. W to nie wątpię. Nadal jednak nie wiem jak uz > yskać jednakowe opóźnienia. Bo jestem polskim głuptaskiem, a w ty Śwajcarii już > to wiedzą. Bo w podstawówce odkryli prosty wzór fizyczny i uznali, że jest ok. > :P A kto pisze o takim samym opoznieniu? Gdybym wtedy przyjal takie samo opoznienie dla samochodu osobowego i ciezarowego to twoj przyklad wypadlby jeszcze tragiczniej. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Naturalnie!!! 14.11.12, 12:48 > Dla kogos, kto wie jak pokonywac rajdowo zakrety teoria o drodze zatrzymania to > abecadlo. A ty, rozumiem, rajdowiec... Bo ja bym w tym wypadku sie nad teoria nie zastanawial, a liczyl wylacznie na doswiadczenie... Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: Naturalnie!!! 14.11.12, 13:13 bimota napisał: > A ty, rozumiem, rajdowiec... Nie. Akurat starczylo na abecadlo. > Bo ja bym w tym wypadku sie nad teoria nie zastanawial, a liczyl wylacznie na doswiadczenie... Na to wlasnie "liczyl" blizniak edka wyglaszajac swoje przekonania o drogach zatrzymania jego i ciezarowki. Odpowiedz Link Zgłoś
rysiekk111 "niezaskakiwać przy 120" ? a co ,..,jeszcze !? 14.11.12, 11:50 edek40 napisał: . To ja wole takie zakrety, ktorych rajdowo nie mus > ze pokonywac. Tu pelna zgoda > Prosze rowniez o drogi, ktore nie beda mnie zaskakiwaly przy dowo lnych predkosciach, w tym przy 120 km/h. Veto ! Nie jest podstawową potrzebą ludu pracującego, by można było posunąć 120 i to w dodatku "bez bycia zaskoczonym" Człowiek Rozumny nie rozpędza się do prędkości przy której w danych okolicznościach nie ma pewności niebycia zaskoczonym Czyż nie nauczali policjanci o prędkości bezpiecznej ? Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: Naturalnie!!! 14.11.12, 14:26 edek40 napisał: > > Wystarczy, ze bedzie wiedzial, ze hamujac ze 120 km/h jego droga zatrzyma > nia [b > > ]NIE [/b]bedzie krotsza od drogi zatrzymania ciezarowki hamujacej z 80 k > m/h. Sw > > ita cos? > > I to wszystko dzieki corce znanego rajdowca, ktora zna sie doglebnie na rajdowy > m pokonywaniu zakretow? Hm... To ja wole takie zakrety, ktorych rajdowo nie mus > ze pokonywac. Prosze rowniez o drogi, ktore nie beda mnie zaskakiwaly przy dowo > lnych predkosciach, w tym przy 120 km/h. Zrozum, że mnie ciekawi po prostu w czym wy, którzy nie wiecie jaki jest profil drogi, albo nie potraficie przewidzieć, że wysepka nie ucieknie z toru jazdy kiedy wyprzedzamy ciągnik na podwójnej ciągłej, macie większe od niej kompetencje to stanowienia o i komentowania poczynań ludzi odpowiedzialnych za ruch drogowy. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Naturalnie!!! 14.11.12, 15:27 > iedy wyprzedzamy ciągnik na podwójnej ciągłej, Jezeli ciagnik jedzie pasem awaryjnym i z niego nie zjezdza to mamy do czynienia z wyprzedzaniem w obrebie ciaglej linii? Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: Naturalnie!!! 14.11.12, 21:48 1. Skoro nie zjeżdża z pasa awaryjnego to jak nagle znajduje się na pasie 'głównym' i torze jazdy innego samochodu? 2. Nie widziałem wysepki niepoprzedzonej linią podwójną ciągłą. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Naturalnie!!! 15.11.12, 07:31 > 1. Skoro nie zjeżdża z pasa awaryjnego to jak nagle znajduje się na pasie 'głów > nym' i torze jazdy innego samochodu? Pas mu sie skonczyl. Zatrzymal sie wiec, obejrzal i... ruszyl. Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: Naturalnie!!! 15.11.12, 09:18 Nie rozumiem (teraz daj swój jakże błyskotliwy komentarz) o co pytasz zatem. Temat był drążony wielokrotnie. Teraz napomknąłem jako jeden z przykładów umiejętności (też: przewidywania) na drodze. Widzę, że naruszyło ego. Nie warto. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Naturalnie!!! 15.11.12, 09:51 > Temat był drążony wielokrotnie. Teraz napomknąłem jako jeden z przykładów umiej > ętności (też: przewidywania) na drodze. I ten jeden, jak na razie, raz przewidzialem zle. Stad wlasnie biora sie wypadki i zdarzaja sie rowniez dobrym i przewidujacym. Mnozenie zwezen i innych szykan wplywa dodatnio na prawdopodobienstwo kraksy. Mam swiadomosc, ze na tym forum sa tacy, ktorzy uwazaja, ze nigdy nic zlego im sie nie przydarzy, bo sa o wiele lepsi od innych. Opisujac te przygode, mam nadzieje, myslacym ludziom uzmyslowilem, ze fakt zatrzymania sie "przeciwnika" oraz nawiazania kontaktu wzrokowego nie jest w zadnym razie przeslanka do kontynuacji jazdy. Noge z gazu bowiem maja zdejmowac tylko kierowcy samochodow. Reszta uzytkownikow drog nie jest napominana, wiec uzurpuje sobie inne prawa. To bardzo wazna informacja. Jesli oczywiscie czytajacy ja wie co z nia zrobic. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Naturalnie!!! 15.11.12, 11:04 Nie dosc, ze nie umiesz przewidywac, to nawet czytac w myslach... Tak to jest, jak sie nie cwiczy na torze... :P Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: Widzisz przeciez, ze agios nie zalapuje. 14.11.12, 14:24 nazimno napisał: > To jest jak rozmowa ze Szkotem w narzeczu Suahili. Żebyś ty jeszcze wiedział jakie było pytanie i odpowiedź. Ale niczego innego nie spodziewałem się po kimś kto nie ogarnia gramatyki języka polskiego na poziomie szkoły podstawowej. Na to co piszę wsparcie mam, a ty? Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Znowu urojenia. 15.11.12, 09:43 Niezaleznie od pytania - odpowiesz sobie badz urojeniami badz spekulacjami tak, aby ci to pasowalo do wyspekulowanej rowniez przez siebie samego abstrakcyjnej hipotezy. Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: Znowu urojenia. 15.11.12, 14:09 Tak jak piszesz robi każdy tu na forumie. Nie zaprzeczysz. Zwłaszcza tutaj. Rozmowa była o czym innym. Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: Najbezpieczniejsze miejsce na Ziemi !!! 14.11.12, 14:23 Piękny post, lecz jak często obok tematu. Zadałeś jedno pytanie: co ma wspólnego jazda rajdowa z ruchem drogowym. Odpowiedziałem o zachowaniu auta na drodze. Jak zwykle włączył się strumień świadomości. Zakładam, że odpowiedź nie była taka jaka powinna i dlatego ten strumień. Jakoś Niemiec mi zabrakło. I jeszcze ten zimny poniżej znowu coś imputuje. Zaraz tam zajrzę. > I powstaje pytanie kardynalne - czy drogi maja byc budowane dla miszczow lic > zacych srednie na wyjazdach wakacyjnych, czy moze dla corek znanych rajdowcow o > raz miszczow torowych? Już zostało ustalone na tym światłym forumie, że nie pod słabych (czyli ciężarówkę na mokrym). To teraz zmieniamy podejście? Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Najbezpieczniejsze miejsce na Ziemi !!! 13.11.12, 22:53 To, ze rajdowka sprawdzala, czy da sie ominac wysepke. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Najbezpieczniejsze miejsce na Ziemi !!! 15.11.12, 15:55 Wywiad z ekspertka: w421.wrzuta.pl/audio/6Fmq8r2AiSq/post.factum.2012.11.14_b.bublewicz Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Acha... 15.11.12, 16:08 Pani Bublewicz i Jaśnie Oświecona Komisja nie znają przepisów... Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Posluchalem calosci. 16.11.12, 10:15 Kobiety maja mily glos, gdy sobie tak rozmawiaja. Nie moglaby ta rozmowa byc np. o modzie, torebkach albo fasonach sweterkow? Musi byc koniecznie o PoRD? Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Posluchalem calosci. 16.11.12, 11:45 nazimno napisał: > Kobiety maja mily glos, gdy sobie tak rozmawiaja. > > Nie moglaby ta rozmowa byc np. o modzie, torebkach albo fasonach sweterkow? > > Musi byc koniecznie o PoRD? Musi. Ale, jak widać, stanowiący w Polsce prawo nie muszą go znać. Dawniej tylko miałem takie wrażenie. Teraz pewność :/ Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno To symptom typowy dla polityki. 16.11.12, 11:52 Ktos cos wie, ale nigdy do konca i nigdy dokladnie. Wyobrazasz sobie cos takiego w naukach scislych? Zostalby (taki ktos) wysmiany przy tablicy. Albo np. muzyk, ktory w filharmonii gra w orkiestrze nie majac sluchu muzycznego i poczucia rytmu. agios_pneumatos powinien sobie tego posluchac. Moze zmieni zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: To symptom typowy dla polityki. 16.11.12, 12:13 nazimno napisał: > Albo np. muzyk, ktory w filharmonii gra w orkiestrze nie majac sluchu > muzycznego i poczucia rytmu. Żeby analogia była pełniejsza, uznajmy, że ten muzyk słuch i poczucie rytmu, to pewnie i ma. Nie zna tylko nut :D > agios_pneumatos powinien sobie tego posluchac. > Moze zmieni zdanie. Nie zmieni. Trwanie w wizji świata pełnego rządzących nami specjalistów najwyższego sortu jest znacznie milsze niż uświadomienie sobie, że najprawdopodobniej co najmniej kilka osób z tego forum ma szerszą i kompletniejszą wiedzę nt. przepisów i BRD niż stanowiąca prawo pani poseł... Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Moze i nie znaja przepisow 16.11.12, 12:00 Ale maja dobre checi, a przewodniczaca wie jak zachowuje sie auto na rajdzie. Kiedys moj znajomy dziennikarz dostal za zadanie opisanie urokow Bali. I opisal. Naprawde znakomicie i tak przekonujaco, ze choc nie znosze upalow, zaczalem zbierac kase. Jedno tylko mnie niepokoilo: wedlug mojej wiedzy on na Bali nie byl. Zagadnalem go o to. A on na to, ze fakt bycia na miejscu zaciemnilby tylko calosciowe i obiektywne spojrzenie na temat. Roznice byly tylko dwie: 1. naczelny wydal polecenie sluzbowe, z ktorego albo by sie wywiazal, albo redakcja "wywiazalaby" sie z niego 2. temat byl o wiele prostszy, a tekst oparty na truizmach i pieknych fotkach, a czytelnictwo magazynu nie przekraczalo 100 000 osob Odpowiedz Link Zgłoś