emes-nju
20.12.12, 11:51
LINK
"Aż 83 proc. całej utwardzonej sieci drogowej w Polsce stanowią drogi powiatowe i gminne. Utwardzonej, gdyż, w co wręcz trudno uwierzyć, jedna trzecia wszystkich naszych dróg to drogi o nawierzchni gruntowej. Jak wynika z przygotowanego jeszcze przez Ministerstwo Infrastruktury (w marcu 2011 r.) projektu "Strategii Rozwoju Transportu do 2020 roku" w latach 2000-2009 długość sieci dróg utwardzonych w Polsce wzrosła o 7,6 proc. podczas gdy PKB zwiększył się w tym czasie o 40,7 proc., a liczba pojazdów silnikowych o 56,1 proc. W rezultacie na 1 kilometr utwardzonej drogi przypada u nas 70 pojazdów przy 53 średnio w Unii Europejskiej.
Prawie połowa ruchu na wszystkich drogach publicznych w Polsce odbywa się na drogach zarządzanych przez gminy. Jednocześnie ponad 50 proc. z tych dróg wymaga remontu".
Czy jeszcze ktoś ma złudzenia, że kolejne fotopstryczki, dzienniczki użytkowania pojazdów itd. zapewnią Polakom poziom bezpieczeństwa drogowego chociaż zbliżony do średniej europejskiej?
Jeszcze raz dane - w latach 2000-2009 PKB wrosło o 40,7%, liczba samochodów o 56,1%, a długość sieci drogowej AŻ o 7,6%. Teraz długość sieci drogowej oczywiście się zwiększyła! Ale, o czym nie raz pisałem, głównie o niestanowiące nadal całości komunikacyjnej, drogi szybkiego ruchu. Drogi Krajowe i niższej kategorii leżą odłogiem. A po nich właśnie odbywa się nadal większość ruchu. Z braku alternatywy...