Dodaj do ulubionych

Potracenie pieszego na pasach

07.01.13, 18:42
Witam. Moj tata niestety potracil na pasach pieszego, dodatkowo osoba ta weszla na zielonym, rozmawiala przez telefon i nie spojrzala, ze nadjezdza auto. A tata prawdopodobnie sie zagapil, zamyslil, nie wiem... Moze myslal, ze zdazy na zoltym - nie mam dla niego wytlumaczenia... Pieszemu nic sie stalo, byl na badaniach w szpitalu i po kilku godzinach wrocil do domu. Tata oczywiscie byl trzezwy. Napiszcie, prosze, co mu moze grozic...
Obserwuj wątek
    • lysy.liberal Re: Potracenie pieszego na pasach 07.01.13, 21:10
      Mandat i punkty według taryfy.
    • edek40 Re: Potracenie pieszego na pasach 08.01.13, 10:43
      > y. Napiszcie, prosze, co mu moze grozic...

      Mandat 500 zl i 10 pkt. Poszkodowany nie byl leczony powyzej 7 dni.

      Grozi mu rowniez to, co wiem z praktyki, ze stanie sie wyjatkowo przewrazliwiony na punkcie pieszych. Z korzyscia dla pieszych (w tym 100% idiotow); ze szkoda dla siebie.
    • 0rwell Re: Potracenie pieszego na pasach 09.01.13, 13:06
      Polska - tu nie trzeba uważać, tu się można zagapiać. Tu można walić na czerwonym, tu można walić w pieszego, jak przeżyje to wtedy jest szczęście, wielkie szczęście, całe szczęście - płacimy 200 zł mandatu i dalej korzystamy z zaszczytu płacenia akcyzy i udziału w wielkiej motoryzacji, samochód to przecież żaden luksus.
      • tasieks Re: Potracenie pieszego na pasach 09.01.13, 13:24
        a coś dzieje się z ubezpieczeniem?
        • 0rwell Re: Potracenie pieszego na pasach 09.01.13, 13:41
          A co się ma dziać? Karetka przewiezie potrąconego do szpitala, tam mu przykleją plaster - w komunie wszystkie te usługi funduje podatnik - i tak oto ubezpieczenie OC mrówki, pracowicie budującej wielki budżet, nie ucierpi, mrówka musi tankować.
      • bimota Re: Potracenie pieszego na pasach 09.01.13, 13:31
        NA SZCZESCIE JEST WIELU ORWELLOW NIEPOPELNIAJACYCH BLEDOW.
        • 0rwell Re: Potracenie pieszego na pasach 09.01.13, 13:38
          A tobie się chyba od paru tygodni capslock nie chce wyłączyć, ciekawe co na to admin. Nie moja wina że skasowałeś brykę i tylko rower ci został, ty chyba ciężko to znosisz (co nie znaczy że gardzę rowerzystami - wręcz przeciwnie, mam 3 rowery ale jeżdżę tylko jednym od czasu do czasu bo nie w smak mi obcowanie na rowerze z megalomańskimi, egzaltowanymi bandytami drogowymi - czy to świadomymi, czy będącymi niebezpiecznymi dla otoczenia oszołomami).
          • bimota Re: Potracenie pieszego na pasach 09.01.13, 14:01
            TO KONIECZNIE MUSISZ KUPIC JESZCZE Z 10... MASZ JESZCZE JAKIES EKSCYTUJACE WIESCI ?
      • edek40 Re: Potracenie pieszego na pasach 09.01.13, 13:35
        > Polska - tu nie trzeba uważać, tu się można zagapiać.

        Tak jak w innych krajach jest to kategorycznie zakazane. I tak jak w innych krajach zdarza sie.
      • emes-nju Re: Potracenie pieszego na pasach 09.01.13, 13:45
        0rwell napisał:

        > Polska - tu nie trzeba uważać, tu się można zagapiać.

        To w innych krajach nie notuje sie potrąceń pieszych? :P
        • 0rwell Re: Potracenie pieszego na pasach 09.01.13, 13:57
          edek40, emes-nju, czy w waszych "innych krajach" wjeżdżanie na czerwonym świetle na skrzyżowanie oraz potrącenie pieszego to tylko drobny incydent nagradzany mandatem? Bo w Polsce kto dostaje mandat za takie coś, ten się cieszy i w istocie jest to dla niego nagroda, a nie kara, wielu nie omieszka przy tym skomleć o pouczenie, bo skoro mandat, to można zamienić na pouczenie. Kara byłaby, gdyby pieszy miał złamany kręgosłup - wtedy nagrody nie będzie na pewno. A przecież popularna jest też gadka: mandat to tylko mandat, nie jestem przestępcą. Tylko dlaczego ma o tym decydować przypadek, a nie odpowiedzialność lub jej brak u kierowcy? Jak ktoś ma tendencje do zagapiania się w trakcie jazdy, na dodatek tam, gdzie powinien zachować szczególną ostrożność, ten niech nie jeździ. W przeciwnym razie na drodze będzie jatka w wykonaniu wielomilionowego stada coraz to bardziej nieodpowiedzialnych owiec za kółkiem.
          • emes-nju Re: Potracenie pieszego na pasach 09.01.13, 13:59
            Nie uzyskałem odpowiedzi na pytanie
            • 0rwell Re: Potracenie pieszego na pasach 09.01.13, 14:08
              emes-nju napisał:

              > Nie uzyskałem odpowiedzi na pytanie


              Może nie wiesz, ale to było pytanie retoryczne.

              pl.wikipedia.org/wiki/Pytanie_retoryczne
              Zapytam retorycznie:

              Czyż powinienem udzielać odpowiedzi na pytanie retoryczne?
              • emes-nju Re: Potracenie pieszego na pasach 09.01.13, 14:12
                0rwell napisał:

                > Czyż powinienem udzielać odpowiedzi na pytanie retoryczne?

                Skoro napisałeś coś, co jest ewidentna nieprawdą*, to nie byłoby całkiem pozbawione sensu, gdyś ustosunkował się do pytania

                --
                * "Polska - tu nie trzeba uważać, tu się można zagapiać".
                • 0rwell Re: Potracenie pieszego na pasach 09.01.13, 14:50
                  Ja nie piszę o tym co wolno a czego nie wolno na papierze, tylko jak jest w realu i jak jest w praktyce. Jaka jest ogólna świadomość na temat skutków nieuwagi na którą sobie pozwala Kowalski? Do ludzi dociera że samochód to nie zabawka dopiero jak kogoś rozjadą, bo jak raz przejadą na czerwonym, nie sprawia to, że kolejnym razem będą tego unikać, tylko raczej pozwolą sobie na to samo, no bo poprzednio nic się nie stało - taka jest logika owcy, która nie prowadzi samochodu, tylko on prowadzi ją.


                  No to jak to jest w tych "innych krajach"?
                  • emes-nju Re: Potracenie pieszego na pasach 09.01.13, 15:03
                    Nieuwaga to coś, co każdemu się zdarza NIEZALEŻNIE OD JEGO WOLI. Jaki zatem wpływ na coś takiego ma mieć świadomość konsekwencji?

                    Tylko nie pitol, że jak za nieuwagę będą publicznie, na oczach "zainteresowanego", zabijać jego dzieci, to nikomu już nigdy nie zdarzy się przypadek nieuwagi.
                    • 0rwell Re: Potracenie pieszego na pasach 09.01.13, 15:26
                      emes-nju napisał:

                      > Nieuwaga to coś, co każdemu się zdarza NIEZALEŻNIE OD JEGO WOLI. Jaki zatem wpł
                      > yw na coś takiego ma mieć świadomość konsekwencji?

                      To co, może jesteśmy niewolnikami nieuwagi?
                      To jakaś nowa teoria?
                      Czy chodzi ci tylko o pomroczność jasną?


                      > Tylko nie pitol, że jak za nieuwagę będą publicznie, na oczach "zainteresowaneg
                      > o", zabijać jego dzieci, to nikomu już nigdy nie zdarzy się przypadek nieuwagi.

                      Teoretycznie, znacznie większa cześć populacji, wiedząc że nie można już bezkarnie niszczyć cudzej własności, zdrowia i odbierać życia, będzie pojmowała, że z samochodem nie ma żartów. A kiedy ktoś jest jednocześnie na tyle mało inteligentny i nie jest w stanie obchodzić się z samochodem przywoicie bez pomocy z zewnątrz, że potrzebuje surowej kary która powstrzyma go od nieodpowiedzialnego działania, albo nawet tak surowa kara nie przemawia do jego rozsądku, to sorry Winnetou, nawet jeśli jakimś cudem nie zetknął się z informacją że bandytyzm drogowy jest surowo karany nie przestaje być bandytą drogowym i musi zostać ukarany. Liczby wypadków z winy kierowcy nie da się zmniejszyć do zera, niewielki procent, a może promil ukranych będą stanowili tacy właśnie ludzie, którzy przez taki niedoskonały system się przewinęli. Nie po to, żeby się na nich wyżyć, tylko głównie po to, żeby przestępczość była niska. A płaczące zony i dziatki bo tata poszedł siedzieć to nic w porównaniu z tym co przeżywają ofiary wypadków.

                      Teoretycznie, jak będą zabijać dzieci, to jest niezły przykład, bo wtedy obywatele o głupich genach, głupio wychowani nie przetrwają i problem będzie się zmniejszał.
                      • emes-nju Re: Potracenie pieszego na pasach 09.01.13, 15:38
                        Rozumiem. Polacy to patologiczni zabójcy, bo grozi za to tylko mandat. Wyjeżdżając więc z domu mogą spokojnie planować dzienny "pokot". Bo jesteśmy ŹLI! Na szczęście jesteśmy też najgorszymi kierowcami na świecie i tylko dzięki temu patologicznym zabójcom nie udało się jeszcze pozabijać się nawzajem.

                        Nie to, co mieszkańcy innych krajów, którzy boja się zabijać, bo grożą za to wysokie kary, a więc są dobrzy :P

                        Przekonałeś mnie :P

                        PS A jak patologiczna chęć do zabijania ma się do tego, że, zgodnie z opinią, w Polsce samochód jest wyznacznikiem statusu? No bo taki poobijany w wyniku kolejnych morderstwach samochód przestaje być szpanerski... No to jak to jest - patologiczni mordercy planujący zabójstwa przy pomocy samochodu czy szpanerzy czyszczący auto częściej niż np. myjący zęby? :P
          • bimota Re: Potracenie pieszego na pasach 09.01.13, 14:53
            RACJA... TYLKO PIESZY MA PRAWO NIE WIDZIEC JADACEGO NA NIEGO WIELKIEGO AUTA, BO JEST "NIECHRONIONYM UCZESTNIKIEM"... MYSLEC TEZ NIE MUSI...
    • qqbek Re: Potracenie pieszego na pasach 09.01.13, 15:02
      bea23779 napisała:

      > Witam. Moj tata niestety potracil na pasach pieszego,
      Niestety to można lewą nogą wstać. Żeby potrącić pieszego na pasach, trzeba więcej niż zwykłego "nieszczęścia", które może się przydażyć każdemu. Nieszczęśliwie to się można o kota/psa po wstaniu lewą nogą potknąć.

      > dodatkowo osoba ta weszla
      > na zielonym,
      Ojoj, to tatuś "nieszczęśliwie" wjechał na czerwonym? Hamulce mu zdeptany rano kot przegryzł?

      > rozmawiala przez telefon
      A co to ma do rzeczy?

      > i nie spojrzala, ze nadjezdza auto.
      A miał taki obowiązek, skoro miał zielone światło?

      > A ta
      > ta prawdopodobnie sie zagapil, zamyslil, nie wiem...
      Zagapić to się mogę na cycatą blondynkę jak się jakaś trafi. Ale światła nadal widzę... nawet wtedy.

      > Moze myslal, ze zdazy na z
      > oltym
      Fazy sygnalizacji dzielą w tym kraju odstępy tak długie, że trudno "myśleć".

      > - nie mam dla niego wytlumaczenia...
      Przecież już z 5 wątpliwej jakości "wytłumaczeń" podałaś powyżej.

      > Pieszemu nic sie stalo, byl na badan
      > iach w szpitalu i po kilku godzinach wrocil do domu.
      Jak miałem wypadek, też mnie tego samego dnia wypisali do domu, ale to jeszcze nie oznacza, że nic mi się nie stało - po prostu obrażenia nie wymagały leczenia w szpitalu. Sumienie uspokojone na komendzie przez pragnących sprawę mieć za sobą panów policjantów, niekoniecznie spokojnym być powinno.

      > Tata oczywiscie byl trzezw
      > y.
      Trzeźwość trzeźwością... 90% wypadków śmiertelnych w tym kraju powodują "trzeźwi jak świnie, za to "śpieszący się za bardzo", "nie zauważający", "roztargnieni".

      > Napiszcie, prosze, co mu moze grozic...
      Na całe nieszczęście wszystkich pozostałych użytkowników dróg publicznych tylko mandat (500 i 10 punktów jeżeli potraktują to jako nieustąpienie pieszemu na pasach, lub 250-500 i 6 punktów, jeśli uznają to za kolizję [choć to byłoby już świństwo, to znam takie przypadki]). Chory kraj. Za coś takiego powinno być zawieszenie prawa jazdy, sowita grzywna i skierowanie na obowiązkowe badania psychomotoryczne, celem stwierdzenia, czy tatuś w ogóle nadaje się do kierowania pojazdami.

      Aaa - jeżeli "nic się nie stało" oznacza, że jednak "coś się stało" pieszemu, to tatuś pożegna się z 10% swojej zniżki na OC na rok. Ale to tylko w wypadku, gdyby sam poszkodowany ubiegał się o odszkodowanie... nikt z Policji ani pogotowia nie ma obowiązku zgłosić takiego zdarzenia ubezpieczycielowi, a za interwencję policji, przyjazd karetki i diagnostykę poszkodowanego zapłacimy my wszyscy, a nie jego ubezpieczyciel (i to też jest chore).

      Jak mu ten bezczelny pieszy brykę uszkodził, to też będzie musiał koszt naprawy ponieść (sam lub z ubezpieczenia AC).
      • bimota Re: Potracenie pieszego na pasach 09.01.13, 15:28
        > A co to ma do rzeczy?

        ANO TO, ZE JAK "BABA" KLEPIE, TO SWIATA DOOKOLA NIE WIDZI, NO MOZE POZA ZIELONYM... ALE ZAKAZ, OCZYWISCIE, DOTYCZY WSZYSTKICH, POD WARUNKIEM ZE PROWADZA POJAZD...

        > > i nie spojrzala, ze nadjezdza auto.
        > A miał taki obowiązek, skoro miał zielone światło?

        ANO WLASNIE...

        > Na całe nieszczęście wszystkich pozostałych użytkowników dróg publicznych tylko
        > mandat (500 i 10 punktów jeżeli potraktują to jako nieustąpienie pieszemu na p
        > asach, lub 250-500 i 6 punktów, jeśli uznają to za kolizję [choć to byłoby już
        > świństwo, to znam takie przypadki])

        A WJAZD NA CZERWONYM ?

        za interwenc
        > ję policji, przyjazd karetki i diagnostykę poszkodowanego zapłacimy my wszyscy,
        > a nie jego ubezpieczyciel (i to też jest chore).

        CHORE JEST TEZ TO, ZE DO KAZDEGO GOWNA WZYWA SIE POLICJE, A CZESTO I STRAZ POZARNA (CONAJMNIEJ 2 WOZY)...
        • qqbek do k_rwy nędzy! 09.01.13, 15:42
          przestań w końcu na wszystkich wrzeszczeć!
          • nazimno Jemu sie popsul capslock na amen. 09.01.13, 15:46
            Nie chce mu sie kupic nowej klawiatury.
            Mnie to lata kolo .... obojetnie.
            • qqbek Re: Jemu sie popsul capslock na amen. 09.01.13, 16:25
              nazimno napisał:

              > Nie chce mu sie kupic nowej klawiatury.

              Kurcze - nowa klawiatura to tyle, co jedna z rat 36*0% na które zakupił zapewne swojego "wypaśnego netbooka"... mógłby się w końcu szarpnąć, bo jak nic w końcu zaproponuję, że kupię mu i wyślę pod wskazany adres ;)

              > Mnie to lata kolo .... obojetnie.
              A mnie jednak razi.
              Tym bardziej, że "zaczęło mu się" gdzieś w listopadzie jeszcze.
        • tomeck3145 CAPS RAGE 09.01.13, 16:29
          > CHORE JEST TEZ TO, ZE DO KAZDEGO GOWNA WZYWA SIE POLICJE, A CZESTO I STRAZ POZA
          > RNA (CONAJMNIEJ 2 WOZY)...

          Chore jest co najwyżej to, że koszty interwencji ponosi w tym przypadku budżet, a nie sprawca.
          • bimota Re: CAPS RAGE 09.01.13, 16:34
            I TE KOSZTY SA CHORE... W PRZYPADKU POLICJI TO PEWNIE SZACUJA ILE W TYM CZASIE MOGLA WYSTAWIC MANDATOW...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka