Dodaj do ulubionych

Czy boicie się obecnie jeżdzić samochodem?

18.12.13, 08:24
Ostatnio w Internecie głośno jest o agresywnym kierowcy BMW z Katowic. Pojawiają sie też filmiki o innych, podobnych zachowaniach. Jednocześnie w mediach i na forach pojawiły sie informacje o osobach, które z filmowania "wykroczeń drogowych" zrobiły sobie hobby. Skoro kamery wideo, telefony komórkowe i kamerki samochodowe sa teraz ogólnodostępne cenowo no to czemu nie pobawic sie w filmowanie i uprzejme donoszenie. A to że ktos komus niechcący zajechal drogę, zatrąbił, rozmawial przez komórkę czy jadl kanapkę prowadząc samochód i to bez zapiętych pasów. No i jeszcze sprawa tzw. planów mandatowych, ktore mają ratowac chude budżety miast i gmin w kryzysie. Jaki z tego wniosek? Jak wyjedziemy na drogi to możemy albo dostac w twarz od nerwowego kierowcy z czarnego BMW, albo zostać sfilmowani przez jakiegoś nadgorliwca albo otrzymac mandat za przyslowiowe byle co.
Serdecznie zapraszam do dyskusji.
Obserwuj wątek
    • edek40 Re: Czy boicie się obecnie jeżdzić samochodem? 18.12.13, 08:34
      > Serdecznie zapraszam do dyskusji.

      A co tu dyskutowac?

      Policja nie wywiazuje sie ze swoich obowiazkow w tak spektakularny sposob, ze jedni czuja sie bezkarni, a ci ktorym pozostaly resztki swiadomosci probuja sie bronic, rejestrujac to, nad czym jakoby piecze ma policja.
    • rapid130 Krótka piłka 18.12.13, 11:06
      Jeździsz dobrze?
      To nie musisz się obawiać ani filmujących, ani agresorów.
      Nie będą mieć powodów, żeby Cię niepokoić.

      Jeżeli jednak masz obawy, że padniesz ofiarą filmowca lub agresora, to znaczy, że warto wrócić do nauki.

      Prowadzenie samochodu jest jak nauka języka chińskiego.
      Jednego i drugiego uczysz się całe życie.
      • bimota Re: Krótka piłka 18.12.13, 11:16
        BARDZO DOBRZE... :p

        WIEC ZDARZA MI SIE NP. NAJECHAC NA CIAGLA, A TO JUZ W NIEKTORYCH BUDZI AGRESJE...
      • samspade za krótka ta piłka 18.12.13, 11:17
        ofiarą agresora można paść jadąc dobrze.
        • truskava Re: za krótka ta piłka 18.12.13, 11:28
          samspade napisał:

          > ofiarą agresora można paść jadąc dobrze.

          Ale wydaje sie, że prawdopodobieństwo jest o conajmniej rząd wielkości niższe w porównaniu z szansą na bycie ofiarą agresora jadąc niedobrze.
        • edek40 Re: za krótka ta piłka 18.12.13, 11:31
          > ofiarą agresora można paść jadąc dobrze.

          W szczegolnosci wtedy, gdy jedzie sie dobrze, po niedobrze oznakowanej drodze. Znaczy takiej, gdzie ograniczenie predkosci usprawiedliwione jest glownie czestymi patrolami policji. Niektorym puszczaja nerwy. Szczzegolnie gdy wczesniej jechali po zwyklej szosie 40 km/h za dobrze jadacym rozlatujacym sie zukiem.
          • jureek Re: za krótka ta piłka 18.12.13, 12:21
            edek40 napisał:

            > > ofiarą agresora można paść jadąc dobrze.
            >
            > W szczegolnosci wtedy, gdy jedzie sie dobrze, po niedobrze oznakowanej drodze.

            Padłem ofiarą agresora jadąc dobrze po dobrze oznakowanej autostradzie.
            Jura
            • nazimno To nie agresor. To byl wariat. 18.12.13, 12:26
              So odpowiednie instancje do "przechowywania" takich osobnikow.
            • edek40 Re: za krótka ta piłka 18.12.13, 13:27
              > Padłem ofiarą agresora jadąc dobrze po dobrze oznakowanej autostradzie.

              Zawiadomiles policje?
              • jureek Re: za krótka ta piłka 18.12.13, 13:35
                edek40 napisał:

                > > Padłem ofiarą agresora jadąc dobrze po dobrze oznakowanej autostradzie.
                >
                > Zawiadomiles policje?

                Tak. Dla niektórych będę teraz kapusiem.
                Jura
                • edek40 Re: za krótka ta piłka 18.12.13, 13:47
                  > Tak. Dla niektórych będę teraz kapusiem.

                  Nie dla mnie.

                  Mnie kiedys kolo Sochaczewa straszyl pewien idiota. Zadzwonilem na policje. Olali mnie od gory do dolu. Zanim przeszli do informacji o tym, ze nie maja wolnych radiowozow, zaczeli od tego, ze moja relacja nie jest dowodem. To oczywiscie nie jest prawda, ale jak zmienia to moja sytuacje? Mam sie pieklic, skarzyc policje, skladac zawiadomienia?

                  Jeden z radiowozow widzialem - suszyl na D 50 krzyzujacej sie z dwojka. No byl zajety, nie?
                • nazimno Bledne rozumowanie, albo uraz. 18.12.13, 13:51
                  Kapusiem jest sie wtedy, gdy doniesienie jest skutkiem checi osiagniecia osobistych korzysci
                  (moze byc np. zaspokojenie wlasnej dumy) przy "okazji" (watpliwej zreszta) interwencji osoby za porzadek odpowiedzialnej, ktora kapusiowi sie narazila, interweniujac zgodnie
                  z zasadami interweniowania.


                  Jezeli zostales formalnie ZAATAKOWANY (niezaleznie od stopnia agresywnosci)
                  w sposob czynny, to nie jestes zadnym kapusiem, gdy dzwonisz na policje.
                  Od tego oni wlasnie sa.


                  • mantatom Re: Bledne rozumowanie, albo uraz. 19.12.13, 08:00
                    > Kapusiem jest sie wtedy, gdy doniesienie jest skutkiem checi osiagniecia osobi
                    > stych korzysci
                    > (moze byc np. zaspokojenie wlasnej dumy) przy "okazji" (watpliwej zreszta) inte
                    > rwencji osoby za porzadek odpowiedzialnej, ktora kapusiowi sie narazila, interw
                    > eniujac zgodnie
                    > z zasadami interweniowania.

                    OK, a co powiesz o tym osobniku? tiny.pl/qchx1

                    > Jezeli zostales formalnie ZAATAKOWANY (niezaleznie od stopnia agresywnosci)
                    > w sposob czynny, to nie jestes zadnym kapusiem, gdy dzwonisz na policje.

                    Czyli nawet gdy ktoś ci pokaże środkowy palec, puknie sie w głowę albo zatrąbi?

                    • nazimno To zalezy od progu czulosci. 19.12.13, 10:26
                      To jest tzw. "treshold level" wrazliwosci (prog przekroczenia).
                      Kazdy ma inny.

                      Poniewaz czesto ma sie do czynienia z idiotami trzeba sobie te wartosc ocenic
                      i wlasciwie zareagowac. Czesta rozmowa lub interakcja z idiota nie ma zadnego sensu,
                      poniewaz nie jest on w stanie pojac, o co w ogole chodzi.
                      Z tego punktu widzenia idiotow sie z reguly ignoruje.

                      Jesli twoj treshold lezy w czulej strefie, kup sobie bron i strzelaj.
                      Mnie to jest obojetne.

          • samspade Re: za krótka ta piłka 18.12.13, 12:50
            Raz wysiadł do mnie agresor na dobrze oznakowanej drodze.
            Raz trafiłem na osobnika, który zajechał mi drogę i mocno wyhamował a potem jechał 30 i nie dał się wyprzedzić zajeżdżając drogę. Również na dobrze oznakowanej.
            I na ekspresówce miszcz poganiał mnie długimi i klaksonem bo chyba za wolno wyprzedzałem ciężarówki. Potem pokazał mi że co mnie sądzi i pozdrowił środkowym palcem. Oczywiście ekspresówka jest dobrze oznakowana.
            • edek40 Re: za krótka ta piłka 18.12.13, 13:51
              > Raz wysiadł do mnie agresor na dobrze oznakowanej drodze.
              > Raz trafiłem na osobnika, który zajechał mi drogę i mocno wyhamował a potem jec
              > hał 30 i nie dał się wyprzedzić zajeżdżając drogę. Również na dobrze oznakowane
              > j.
              > I na ekspresówce miszcz poganiał mnie długimi i klaksonem bo chyba za wolno wyp
              > rzedzałem ciężarówki. Potem pokazał mi że co mnie sądzi i pozdrowił środkowym p
              > alcem. Oczywiście ekspresówka jest dobrze oznakowana.

              Dobrze, juz dobrze. Sami zli ludzie w Polsce. Ale spoko. Polacy kupuja kamery, wiec wobec bezsilnosci policji, biora sprawy w swoje rece. Tylko czy takimi drogami ma chodzic panstwo prawa? Policja czai sie w krzakach, ale bandytow na drogach nie widzi? Nawet "tylko" takich, ktorzy jezdza po prostu brutalnie czy arogancko?
              • samspade Re: za krótka ta piłka 18.12.13, 13:55
                edek40 napisał:

                > Dobrze, juz dobrze. Sami zli ludzie w Polsce.

                Nie uważam tak ale dla spokoju się z Tobą zgodze.

                >Ale spoko. Polacy kupuja kamery,
                > wiec wobec bezsilnosci policji, biora sprawy w swoje rece. Tylko czy takimi dro
                > gami ma chodzic panstwo prawa? Policja czai sie w krzakach, ale bandytow na dro
                > gach nie widzi? Nawet "tylko" takich, ktorzy jezdza po prostu brutalnie czy aro
                > gancko?

                1. Nie ma takiej ilości policji żeby wyłapać wszystkich.
                2. Łapanie jest brutalnym działaniem mającym załatać dziurę budżetową.
                • edek40 Re: za krótka ta piłka 18.12.13, 13:58
                  > 1. Nie ma takiej ilości policji żeby wyłapać wszystkich.

                  Zgadza sie. Zatem skupili sie na suszeniu...

                  > 2. Łapanie jest brutalnym działaniem mającym załatać dziurę budżetową.

                  Lapanie na dluuugiej prostej tak. Lapanie za szczegolnie szkodliwe wykroczenia nie.
                  • samspade Re: za krótka ta piłka 18.12.13, 15:00
                    Czysto jest kiedy mało osób brudzi a nie dużo osób sprząta. Wyświechtany slogan. Pasujący tutaj. Bez zmiany mentalności nawet największa ilość policji nie pomoże.
                    I policja za rzadko łapie na długich prostych. Szczególnie w TZ.
                    • edek40 Re: za krótka ta piłka 18.12.13, 15:30
                      > Bez zmiany mentalności nawet największa ilość policji nie pomoże.

                      Na zmiane mentalnosci ma wplyw rowniez policja. Na razie jej dzialania utwierdzaja tych "mentalnych" w bezkarnosci.

                      > I policja za rzadko łapie na długich prostych. Szczególnie w TZ.

                      Mam diametralnie inne spostrzezenia.
                      • samspade Re: za krótka ta piłka 18.12.13, 18:21
                        edek40 napisał:

                        > > I policja za rzadko łapie na długich prostych. Szczególnie w TZ.
                        >
                        > Mam diametralnie inne spostrzezenia.

                        To dobrze ze lapia w takich miejscach. Szczegolnie ze mogli by stanac w zabudowanym lesie czy lace. Tak pilnuja przejsc, skrzyzowan okolic przystankow itp.
                        • truskava Re: za krótka ta piłka 18.12.13, 19:40
                          samspade napisał:

                          > To dobrze ze lapia w takich miejscach. Szczegolnie ze mogli by stanac w zabudowanym lesie
                          > czy lace. Tak pilnuja przejsc, skrzyzowan okolic przystankow itp.

                          ROTFL :DDDD
                        • edek40 Re: za krótka ta piłka 19.12.13, 09:02
                          > To dobrze ze lapia w takich miejscach. Szczegolnie ze mogli by stanac w zabudo
                          > wanym lesie czy lace. Tak pilnuja przejsc, skrzyzowan okolic przystankow itp.

                          Ty zartujesz, nie?
                          • samspade Re: za krótka ta piłka 19.12.13, 10:05
                            Na prawde w TZ sa przejscia, skrzyzowania. Jest tez zabudowa jak sama nazwa wskazuje, zdarzaja sie szkoly, sklepy. Ogolnie wzmozony ruch pieszych. Serio
                            • edek40 Re: za krótka ta piłka 19.12.13, 10:20
                              > Na prawde w TZ sa przejscia, skrzyzowania. Jest tez zabudowa jak sama nazwa wsk
                              > azuje, zdarzaja sie szkoly, sklepy. Ogolnie wzmozony ruch pieszych. Serio

                              A policja pracuje TU. Ofiarnie, bo z uwagi na bezpieczenstwo samolotow i pociagow dali tu 50 km/h. A glupi kierowcy tego nie rozumieja i piekla sie na ofiarnych policjantow...
          • rapid130 Re: za krótka ta piłka 19.12.13, 10:30
            edek40 napisał:

            > W szczegolnosci wtedy, gdy jedzie sie dobrze, po niedobrze oznakowanej drodze.

            Jadąc 50 km/h przez obszar zabudowany sadem i kukurydzą można doprowadzić tubylców do szewskiej pasji. Prowadząc "strajk włoski", możesz odczuć, że innym się to nie podoba.

            Nie dość, że czujesz się jak idiota, jadąc zgodnie z kretyńskim ograniczeniem, to jeszcze inni pokazują ci swoją agresję. :X
            • rapid130 Ideologia filmu 19.12.13, 10:37
              rapid130 napisał:

              Obszar zabudowany sadem i kukurydzą.

              To jest zestawienie takich samych ograniczeń prędkości.
              Trzy pary. Jedno ograniczenie z kategorii "śruba dokręcona do bólu", drugie bezdyskusyjne.
              Pary są dobrane z dróg tych samych kategorii.
      • emes-nju Re: Krótka piłka 18.12.13, 14:02
        rapid130 napisał:

        > Jeździsz dobrze?
        > To nie musisz się obawiać (...) agresorów.

        Pod warunkiem, że całkowicie zaniecha się jakichkolwiek reakcji na otoczenie.

        Niedawno na zielonym świetle jako drugi wjechałem na rondo. Jadąca przede mną pani w służbowym aucie (z Ostrołęki) przestraszyła się torowiska tramwajowego i stanęła w odległości jakichś 5 m od niego. Trąbnąłem. Nic. Ponowiłem swój agresywny atak. Nic. Na widok zmieniających się świateł zacząłem trąbić non stop (stojący za mną też). Nic. W końcu, ewidentnie na czerwonym świetle, pani ośmieliła się ruszyć zmuszając jadący akurat tramwaj do hamowania. Dojechałem do torowiska i stanąłem - przejazd przez rondo dla przeciwnego kierunku nadal był jednak zablokowany. Pani zatrzymała się za torowiskiem. Zapaliło się zielone. Pani stała. Ruszyłem jednak i trąbnąłem. Nic. Pani w końcu ruszyła się, rozpoczęła zakręt w lewo, a następnie zatrzymała się blokując i nasz i poprzeczny kierunek ruchu, żeby wysiąść i w słowach (bluzgach), od których uszy więdły rozpocząć... naukę jazdy. Znaczy mnie uczyła, że jak ktoś zablokuje skrzyżowanie, to nie dla zabawy, a dlatego, że takie są warunki ruchu. (Przybliżona treść nauki, której domyśliłem się po przetłumaczeniu z bluzgów na nasze).

        Pani zapomniała chyba, że na jej służbowym aucie była naklejka z numerem telefonu do jej szefa. Co prawda szef zezwolił dzwonić tylko jak pani jechałaby za szybko, ale jednak zadzwoniłem. Bo stanie też może być takie nie do końca. A bluzganie na innych jeszcze bardziej :P
    • tiges_wiz Re: Czy boicie się obecnie jeżdzić samochodem? 18.12.13, 12:05
      nie, nie boje się
    • bimota Re: Czy boicie się obecnie jeżdzić samochodem? 18.12.13, 13:19
      PRZESIADZ SIE NA ROWER... ;)
      • nazimno namawianie do samobojstwa jest karalne 18.12.13, 13:23
    • nazimno A z jakim gazem? 18.12.13, 14:13
    • qqbek Boimy się? 18.12.13, 15:12
      Jasne, że się boimy.
      Całe życie, jak siadam za kierownicę, boję się jełopa który "popełnia właśnie drobne wykroczenie zamiast myśleć". Często też takich spotykam i niestety wtedy myśleć za takiego muszę ja i inni, bardziej przytomni użytkownicy dróg.
      Przez 18 lat udawało mi się takich unikać, z jednym drobnym wyjątkiem (dziewczynki, która nie zauważyła czerwonego światła i z dużą prędkością wbiła mi się w bagażnik).

      Czasami mam ochotę jednemu czy drugiemu nogi z dupy powyrywać (względnie wyrwać telefonik z dłoni i zgrabnie rozdeptać go na ziemi), póki co zawsze wystarczyło mi kilka soczystych słów skierowanych bardziej do siebie, niż do palanta.

      Czy mam ochotę bawić się w "filmowca-donosiciela"?
      Nie, ponieważ:
      1. nie lubię mieć nic na desce rozdzielczej,
      2. nie jeżdżę już tyle co kiedyś (może 20-25 tysięcy km rocznie przejeżdżam teraz, czyli mało) więc i materiału byłoby za mało,
      3. nie mam czasu, by się "z koniem kopać" (tzn. zawiadamiać władze o każdym kretynie, którego spotkam),
      4. nie przyniesie mi to dodatkowych dochodów (gdybym jeździł 100.000km rocznie, to może i byłoby z tego dość materiału, żeby osobny kanał na YT otworzyć i jakieś drobne profity z tego czerpać).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka