mantatom
18.12.13, 08:24
Ostatnio w Internecie głośno jest o agresywnym kierowcy BMW z Katowic. Pojawiają sie też filmiki o innych, podobnych zachowaniach. Jednocześnie w mediach i na forach pojawiły sie informacje o osobach, które z filmowania "wykroczeń drogowych" zrobiły sobie hobby. Skoro kamery wideo, telefony komórkowe i kamerki samochodowe sa teraz ogólnodostępne cenowo no to czemu nie pobawic sie w filmowanie i uprzejme donoszenie. A to że ktos komus niechcący zajechal drogę, zatrąbił, rozmawial przez komórkę czy jadl kanapkę prowadząc samochód i to bez zapiętych pasów. No i jeszcze sprawa tzw. planów mandatowych, ktore mają ratowac chude budżety miast i gmin w kryzysie. Jaki z tego wniosek? Jak wyjedziemy na drogi to możemy albo dostac w twarz od nerwowego kierowcy z czarnego BMW, albo zostać sfilmowani przez jakiegoś nadgorliwca albo otrzymac mandat za przyslowiowe byle co.
Serdecznie zapraszam do dyskusji.