Dodaj do ulubionych

Bedzie bezwzgledne pierwszenstwo dla pieszych?

04.01.14, 12:04
NIK przeprowadza kontrole w sprawie pijanych kierowcow. Czytam tez:
"Zwrócił uwagę na cały czas niedostateczną ochronę pieszych w Polsce. - W tych krajach europejskich, gdzie pieszy ma bezwzględne pierwszeństwo nad pojazdem, nie tylko gdy jest już na przejściu dla pieszych, ale nawet gdy się do niego zbliża, liczba wypadków już jest mniejsza - stwierdził. "

Czy bedzie wiec w koncu bezwzgledne pierwszenstwo dla pieszych na przejsciach w Polsce, tak jak jest w cywilizowanych krajach?

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15222186,Prezes_NIK_zapowiada_wyniki_gigantycznej_kontroli_.html#BoxWiadTxt
Obserwuj wątek
    • hannl oby 04.01.14, 12:15

      • edek40 Oby nie 04.01.14, 12:34
        Nie przy dzisiejszym poziomie swiadomosci tak kierowcow, pieszych jak i znakologow.
        • jureek Re: Oby nie 04.01.14, 12:55
          edek40 napisał:

          > Nie przy dzisiejszym poziomie swiadomosci tak kierowcow, pieszych jak i znakolo
          > gow.

          Uważasz, że przy istniejącej świadomości istniejące przepisy dają więcej bezpieczeństwa? Jest odwrotnie. To właśnie ten niski poziom świadomości w połączeniu z bardzo niejednoznacznymi i pozwalającymi na dowolne interpretacje przepisami tworzy mieszankę wybuchową. Za zmianą przepisów pójdzie też zmiana świadomości. Bez zmiany przepisów nie zmieni się nic.
          Jura
          • bimota Re: Oby nie 04.01.14, 13:12
            SWIADOMOSC PIESZYCH, ZE PRZEPISY URATUJA IM ZYCIE, NIE MA ZNACZENIA ?
            • jureek Re: Oby nie 04.01.14, 13:18
              bimota napisał:

              > SWIADOMOSC PIESZYCH, ZE PRZEPISY URATUJA IM ZYCIE, NIE MA ZNACZENIA ?

              A teraz takiej świadomości nie mają? Przecież właśnie o tym piszę, że to zderzenie świadomości, że mają pierwszeństwo, z przepisami, które im wcale tego pierwszeństwa nie dają, prowadzi do tylu ofiar.
              Jura
              • bimota Re: Oby nie 04.01.14, 13:54
                WIEC MOWIMY O ZMIANIE TEJ SWIADOMOSCI...
                • jureek Re: Oby nie 04.01.14, 14:20
                  bimota napisał:

                  > WIEC MOWIMY O ZMIANIE TEJ SWIADOMOSCI...

                  Uważasz, że łatwiej zmienić świadomość niż przepisy?
                  Ja takim idealistą nie jestem.
                  Jura
                  • bimota Re: Oby nie 04.01.14, 14:30
                    ROZNIE TO BYWA... ALE JAK KOMUS SIE MOWI, A TEN DALEJ SWOJE, TO CO MNIE TO OBCHODZI..
                  • misiu-1 Re: Oby nie 04.01.14, 21:48
                    Owszem. Najłatwiej zmienić przepisy. Dlatego w każdym lewicowym raju pojawiające się problemy usiłuje się załatwiać przepisami. Jak nie ma chleba, to zbiera się egzekutywa i postanawia wydać przepis, żeby chleb był, a winnych braku chleba - żeby surowo karać.
                    Oczywiście chleba od tego nie przybywa. Tak samo, wbrew wyobrażeniom lewicowych idiotów, bezpieczeństwa pieszych nie przybędzie od tego, że przyzna się im bezwzględne pierwszeństwo. Myślę, że będzie wręcz odwrotnie. Co najwyżej zmieni się nieco statystyka winnych. I tak, jak obecnie, winę za śmierć pieszego w wypadku ponosi w 60% przypadków sam pieszy, tak po zmianie w 100% będzie to wina kierowcy. Lewacy będą wtedy mieli swoich winnych do ukarania (bo lewakom tylko o to chodzi - żeby było kogo ukarać), ale losu pieszych to nie poprawi. Warto to sobie uświadomić.
                    • promega Re: Oby nie 04.01.14, 22:51
                      misiu-1 napisał:

                      W Kamieniu Pomorskim piesi zginęli na chodniku!
                      Babsztyl, co wpadł do przejścia podziemnego był już daleko poza drogą i tylko przypadkiem nikt nie zginął.

                      Coś te twoje tezy jakieś wschodnie, oderwane od rzeczywistości i badań naukowych.
                      • misiu-1 Re: Oby nie 05.01.14, 08:10
                        Idź lepiej do garów, białogłowo, a dyskusje na temat ruchu drogowego sobie odpuść. Od pieprzenia głupot mamy tu już dosyć specjalistów. Gdybyś miała choć odrobinę oleju w głowie, to byś się kapnęła, że od najbezwzględniejszego choćby pierwszeństwa pieszych na przejściach nijak nie poprawi się bezpieczeństwo na chodnikach.
                        • promega Re: Oby nie 05.01.14, 10:38
                          Chodniki to była dygresja.
                          Towarzystwo samochodowe się rozpasało do tego stopnia, że im już na pasach rozjeżdżania jest mało, a jeszcze jakby im tak rozluzować przepisy, to się nagle okaże, że nie tylko na przejściach regularnie są ludzie rozjeżdżani, ale i na chodnikach, co nie często, jednak kilka przypadków w tym śmiertelnych było, bo mistrz nie wie, że jak się cofa ciężarówką, to trzeba dziesięć razy bardziej uważać.
                          Doświadczenie naszych sąsiadów mówi jasno, że czym większe ograniczenia dla kierowców, tym mniej trupów.
                          • misiu-1 Re: Oby nie 05.01.14, 12:09
                            promega napisała:

                            > Towarzystwo samochodowe się rozpasało do tego stopnia, że im już na pasach rozjeżdżania
                            > jest mało

                            Od kiedy masz te objawy? Radziłbym odstawić to świństwo, którym się szprycujesz, albo przynajmniej zmienić dilera.
                            • promega Re: Oby nie 05.01.14, 16:02
                              Daj spokój, już nie musisz się wychwalać własnym poziomem intelektualnym.
          • edek40 Re: Oby nie 04.01.14, 13:16
            > Uważasz, że przy istniejącej świadomości istniejące przepisy dają więcej bezpie
            > czeństwa?

            Przy obecnej swiadomosci ww grup w tym pieszych, bezpiecznestwo zapewnia glownie slepy los.

            > Za zmianą przepisów pójdzie też zmiana świadomości.

            Na bank.

            Pamietam gdy wprowadzano zapis, dajacy pieszemu pierwszenstwo, gdy juz byl na przejsciu. Smiertelnych nieporozumien bylo bez liku. Nikt bowiem nie zadal sobie najmniejszego trudu wyjasnic na czym te przepisy polegaly i wielu pieszych uznalo, ze pierwszenstwo jest 100% bezwzgledne. Postawa zas wielu kierowcow nie zmienila sie ani troche. I nadal nie respektuja nawet obecnych, "nieeuropejskich" i antyludzkich, przepisow.

            Jak zatem wyobrazasz sobie rozszezenie praw pieszych, skoro tak pieszym brakuje czesto rozsadku i moga wlazic na przejscia nie baczac na burackie zachowania wielu kierowcow, jak i kierowcom, ktorym nawet obecnosc pieszego nie przeszkadza w kontynuowaniu jazdy.

            Otwarta pozostaje kwestia przejsc dla pieszych w samym srodku niczego, za to na szosach o wielkim natezeniu ruchu. Jesli znakolodzy pozostawia jeden znak po prawej, czasem oswietlenie, ale tylko samej jezdni, to.... Oczywiscie wszyscy kierowcy beda na widok tego jednego znaku hamowali, bo w ciemnosci moze czaic sie calkowicie niewidoczny pieszy. Po ilu probach slepych hamowan przecietny, nawet bardzo europejski kierowca zaniecha niebezpiecznych hamowan i uzna, ze po nocy piesi laza tak rzadko, ze nie warto ryzykowac najazdu. Bo zrobic oswietlenia "na guzik", chocby tylko blyskacza, informujacego, ze oto wreszcie jakis pieszy jest, na bank sie nie da.

            O wplywie spotow z Pasiecznym nawet nie chce mi sie pisac, bo mleko sie juz rozlalo.
            • jureek Re: Oby nie 04.01.14, 13:25
              edek40 napisał:

              > Pamietam gdy wprowadzano zapis, dajacy pieszemu pierwszenstwo, gdy juz byl na p
              > rzejsciu. Smiertelnych nieporozumien bylo bez liku. Nikt bowiem nie zadal sobi
              > e najmniejszego trudu wyjasnic na czym te przepisy polegaly i wielu pieszych uz
              > nalo, ze pierwszenstwo jest 100% bezwzgledne. Postawa zas wielu kierowcow nie z
              > mienila sie ani troche. I nadal nie respektuja nawet obecnych, "nieeuropejskich
              > " i antyludzkich, przepisow.

              No właśnie o tym piszę, bo przecież te niejednoznaczne i wprowadzające w błąd (wprowadzają w błąd, bo mówi się o pierwszeństwie, a faktycznie pierwszeństwa nie daje) przepisy obowiązują nadal i powodują zamieszanie. Powinien być jasny przekaz - tak jak na skrzyżowaniu z pierwszeństwem przejazdu.
              Jura
              • bimota Re: Oby nie 04.01.14, 13:58
                ALE JEDNOCZESNIE POWINNO SIE RADYKALNIE ZMNIEJSZYC ILOSC PRZEJSC !
                • promega Re: Oby nie 04.01.14, 21:56
                  > ALE JEDNOCZESNIE POWINNO SIE RADYKALNIE ZMNIEJSZYC ILOSC PRZEJSC !

                  Na lokalnych drogach w mieście?
                  • bimota Re: Oby nie 05.01.14, 12:07
                    WSZEDZIE
                    • promega Re: Oby nie 05.01.14, 16:19
                      Piesi są jak krowa, która idzie i ogólnie idzie. Krowy nie zatrzyma światło, przepisy, bo idzie, no chyba, że elektryczny pastuch.
                      Masz zamiar postawić na metr, albo półtora barierki przy drogach?
                      Czy dozwolona będzie wolna amerykanka, jak w UK, gdzie każdy łazi na własną odpowiedzialność.

                      No dobra, nawet masz rację, i ja też byłbym za takimi opcjami, ale moim nieszczęściem jest to, że jestem z Warszawy, a tam, co druga droga na dobrą sprawę jest tranzytowa ze względu na spore zaludnienie miasta i okolicznych wsi. Jakby tak dofinansować miasto i zrobić jakiś z tym ład, to owszem, ale jak widzę, co poniektórych zagranicznych miastach, to będzie boleć grube miliardy. Oczywiście inne miasta powinny dążyć, by nie było tranzytu przez środek i żadna krajowa nie powinna przechodzić przez miasto, a obwodnicę. Wojewódzkie z resztą też powinny zostać wyprowadzone poza skupiska ludzkie, ale jak, kiedy i za ile to zrobić?
                      Modernizacja dróg zajmie lata, a może nawet dziesięciolecia, bo nie wystarczy wylać asfaltu, ładnie pomalować, o nie to jest fikcja drogowa, a nie budowanie dróg. Tymczasem dużo ludzi ginie, więc ciężko jest cokolwiek wymyślić poza dekorowaniem zmianą przepisów i można sobie pogaworzyć zgadzam się, albo nie.
                      • bimota Re: Oby nie 05.01.14, 18:36
                        ZAKLAD, ZE NIC ONA NIE ZMIENI ? PRZYNAJMNIEJ NA LEPSZE...
                      • bimota Re: Oby nie 05.01.14, 18:38
                        A LIKWIDACJA PRZEJSC MOGLA BY ZMIENIC, BO ZAKLADAM, ZE POZA PRZEJSCIAMI LUDZIE BARDZIEJ UWAZAJA..
                        • jureek Re: Oby nie 05.01.14, 19:32
                          bimota napisał:

                          > A LIKWIDACJA PRZEJSC MOGLA BY ZMIENIC, BO ZAKLADAM, ZE POZA PRZEJSCIAMI LUDZIE
                          > BARDZIEJ UWAZAJA..

                          Zgadzam się. Myślę, że spokojnie trzy czwarte przejść można by zlikwidować (ale zostawić azyle dla ułatwienia przejścia), za to na pozostałych wprowadzić jasne reguły pierwszeństwa.
                          Jura
                          • promega Re: Oby nie 06.01.14, 08:03
                            jureek napisał:

                            Pisząc z punktu widzenia Warszawy nie odnoszę wrażenia, że tych przejść jest za dużo. Np. w Al. Jerozolimskich przejść jest stanowczo za mało, a w samym centrum miasta na tej ulicy najdłuższy fragment bez przejść ma ze czterysta metrów i są one podziemne, co dla kierowców znaczy, że w centrum tego miasta jest autostrada na której przez półtora kilometra nie ma pieszych. Oczywiście to fikcja, bo ludziska przebiegają przez barierki, drogę, linie tramwajową i giną, bo centrum miasta to chyba nie miejsce na wielopasmową autostradę? W jakiś bocznych uliczkach nie da się bez przejść, bo z miasta zrobiła się ogromna autostrada i samochód jedzie jeden za drugim. Gdzieś na jakiś oddalonych osiedlach można sobie odpuścić przejścia, ale tam znów w godzinach szczytu, gdzie całe miasta się zbierają do pracy, bezpieczne przejście przy sznurze samochodów jest niemożliwe.
                            Co jak i gdzie jest w Polsce się nie wypowiadam. W mniejszych miastach jest szerokie pole do popisu, ale też powinny powstawać strefy ograniczonego ruchu.
                            W okolicach Warszawy jest kilka przejść, których nie powinno być, bo są na wielopasmowych drogach o dużym natężeniu ruchu. Nie powinno być, bo w takim miejscu przejście bez świateł to głupota i narażanie ludzi na utratę zdrowia i życia. Zlikwidować się nie da, bo następne będzie oddalone o kilka kilometrów.
                            To wcale nie jest tak prosta dyskusja, jakby się wydawało, bo z jednej strony są racje miasteczka, gdzie jeden samochód jedzie rzadziej niż raz na minutę i można sobie pozwolić na likwidację przejść, a w drugim dużym mieście wszystkie auta jadą na zderzaku i pokonanie drogi bez przejścia jest fikcją, albo aktem zdesperowanego kaskadera.
                          • bimota Re: Oby nie 06.01.14, 10:20
                            > Zgadzam się.

                            ALE ZGADZASZ SIE TEZ, BY PRZEPIS ZMIENIC, A ONI TY PRZEJSC NIE ZLIKWIDUJA ! EFEKT BEDZIE TAKI JAK NAPSAL MICH - LUDZIE NADAL BEDA GINAC, TYLE ZE KIEROWCY WYLADUJA W MAMRZE...

                            JA SIE ZGADZAM, ZE PRZEPIS JEST BUBLEM, ALE BOJE SIE... BO WIADOMO JAK SIE KONCZY KAZDE ICH MAJSTROWANIE...
                        • promega Re: Oby nie 06.01.14, 07:36
                          bimota napisał:

                          Ale nie przy takiej ilości samochodów, gdzie ruch jest taki, że jedzie jeden na drugim, a przejścia i tak są tylko na skrzyżowaniach sterowanych światłami, oczywiście mam na myśli Warszawę.
              • edek40 Re: Oby nie 05.01.14, 11:08
                > No właśnie o tym piszę, bo przecież te niejednoznaczne i wprowadzające w błąd (
                > wprowadzają w błąd, bo mówi się o pierwszeństwie, a faktycznie pierwszeństwa ni
                > e daje) przepisy obowiązują nadal i powodują zamieszanie. Powinien być jasny pr
                > zekaz - tak jak na skrzyżowaniu z pierwszeństwem przejazdu.

                Jeszcze raz, przystepnie prosze. Opisywales sytuacje w Niemczech, gdzie pieszy zblizajacy sie do przejscia jest nakazem zatrzymania dla kierowcy. Czy pieszy ma pierwszenstwo 100% bezwzgledne? Czy moze zawinac sie przez ramie i wmaszerowac pod autobus?

                Zauwaz, jak litosciwie pominalem kwestie zblizania sie pieszych na calkowicie zaslonietych przejsciach, gdzie znakologowi wystarcza jeden znak po prawej, najlepiej za przystankiem autobusowym.
                • jureek Re: Oby nie 05.01.14, 13:16
                  edek40 napisał:

                  > Jeszcze raz, przystepnie prosze. Opisywales sytuacje w Niemczech, gdzie pieszy
                  > zblizajacy sie do przejscia jest nakazem zatrzymania dla kierowcy. Czy pieszy m
                  > a pierwszenstwo 100% bezwzgledne?

                  A Ty jadąc drogą z pierwszeństwem przejazdu też masz pierwszeństwo w 100% bezwzględne? Nie będziesz hamował, gdy będziesz widział, że jadący podporządkowaną nie zamierza Ci ustąpić przysługującego Ci pierwszeństwa? Nic nie jest w życiu stuprocentowe, chyba tylko to, że każdy z nas kiedyś umrze.
                  Jura
        • samspade Re: Oby nie 04.01.14, 13:33
          Ale NIK chyba zna poziom swiadomosci tych grup, skoro mowi ze te przepisy wplyna pozytywnie na bezpieczenstwo.
          • edek40 Re: Oby nie 05.01.14, 11:05
            > Ale NIK chyba zna poziom swiadomosci tych grup, skoro mowi ze te przepisy wplyn
            > a pozytywnie na bezpieczenstwo.

            NIK, co wlasnie zglebiam, zadowala sie przedstawianiem raportow. To zdaje sie rowniez rodzaj zaklinania rzeczywistosci, podobnie jak znak "naprawiajacy" wygieta droge czy zbyt sliski asfalt.
            • samspade Re: Oby nie 05.01.14, 13:48
              edek40 napisał:

              > NIK, co wlasnie zglebiam, zadowala sie przedstawianiem raportow.

              A raporty pisze zza biurka? Do tej pory powoływałeś się na NIK tyle razy. Teraz okazuje się że NIK nie zna realiów.
              • edek40 Re: Oby nie 06.01.14, 15:58
                > A raporty pisze zza biurka? Do tej pory powoływałeś się na NIK tyle razy. Teraz
                > okazuje się że NIK nie zna realiów.

                Jezeli boli mnie serce, o po dokladna diagnoze i terapie ide do lekarza.

                Jezeli NIK wykrywa nieprawidlowosci w srtosowaniu przepisow moze nie miec dosc wiedzy, aby wdrozyc leczenie.
                • samspade Re: Oby nie 06.01.14, 17:01
                  Do tej pory NIK miał olbrzymią wiedzę i był wyrocznią. Zalecałeś nawet czytanie raportu ze zrozumieniem. Teraz NIK nie zna specyfiki pracy znakologów.
                  Urocze.
        • aiwom2 Oby TAK 05.01.14, 17:43
          edek40 napisał:

          > Nie przy dzisiejszym poziomie swiadomosci tak kierowcow, pieszych jak i znakolo
          > gow.

          Świadomość nie ma z ta sprawa nic wspólnego, poza tym, ze będzie trzeba przyjąć do świadomości i wiadomości nowy przepis kiedy ten wejdzie w życie. Ja zresztą uważam, ze tego typu przepisy ruchu drogowego powinny być ustalane jednocześnie dla całej UE.
    • misiu-1 Re: Bedzie bezwzgledne pierwszenstwo dla pieszych 04.01.14, 12:23
      Ochrona pieszych w Polsce jest wystarczająca i tylko głupota i lekkomyślność niektórych z nich jest powodem problemów. I to Polska jest (ciągle jeszcze) cywilizowanym krajem, a nie takie barbarzyńskie kraje, jak np. Niemcy, których najważniejszym wkładem w europejską cywilizację są obozy śmierci i odpowiedzialność zbiorowa.
      Kluczem do poprawy bezpieczeństwa pieszych jest uświadomienie im, że samochód jest bliżej niż policja, prokuratura i sąd, a za śmierć na przejściu nie przysługuje większy zasiłek pogrzebowy.
      • hannl Re: Bedzie bezwzgledne pierwszenstwo dla pieszych 04.01.14, 12:31
        misiu-1 napisał:

        > Ochrona pieszych w Polsce jest wystarczająca i tylko głupota i lekkomyślność ni
        > ektórych z nich jest powodem problemów.

        Jedno i drugie ("głupota i lekkomyślność") dotyczy oczywiscie wylacznie pieszych

        > I to Polska jest (ciągle jeszcze) cywilizowanym krajem, a nie takie barbarzyńskie kraje, jak
        > np. Niemcy, których najważniejszym wkładem w europejską cywilizację są obozy śmierci i
        > odpowiedzialność zbiorowa.

        O jacie.

        > Kluczem do poprawy bezpieczeństwa pieszych jest uświadomienie im, że samochód j
        > est bliżej niż policja, prokuratura i sąd, a za śmierć na przejściu nie przysługuje większy
        > zasiłek pogrzebowy.

        krotko mowiac - prawo silniejszego bo ten, co ma tajojke jest silniejszy.
        Logika jeszcze bardziej cywilizowanych "braci" zza Buga.
      • jureek Re: Bedzie bezwzgledne pierwszenstwo dla pieszych 04.01.14, 12:58
        misiu-1 napisał:

        > Ochrona pieszych w Polsce jest wystarczająca

        Widocznie nie jest, skoro ich tylu ginie. Możesz sobie zaklinać rzeczywistość, ale fakty wyraźnie pokazują, przy jakich rozwiązaniach ginie mniej pieszych.
        Jura
        • hannl Re: Bedzie bezwzgledne pierwszenstwo dla pieszych 04.01.14, 13:05
          jureek napisał:

          > misiu-1 napisał:
          >
          > > Ochrona pieszych w Polsce jest wystarczająca
          >
          > Widocznie nie jest, skoro ich tylu ginie.

          Alez misiu zidentyfikowal przyczyne: "tylko głupota i lekkomyślność niektórych z nich jest powodem problemów"

          Podal tez "klucz do poprawy": Uswiadomienie pieszym, ze z silniejszymi od nich posiadaczami tajojek i tak nie maja szans.
          • jureek Re: Bedzie bezwzgledne pierwszenstwo dla pieszych 04.01.14, 13:17
            hannl napisał:

            > Podal tez "klucz do poprawy": Uswiadomienie pieszym, ze z silniejszymi o
            > d nich posiadaczami tajojek i tak nie maja szans.

            No więc piszę, że zaklina rzeczywistość. Teoretyk.
            Jura

          • aiwom2 Re: Bedzie bezwzgledne pierwszenstwo dla pieszych 04.01.14, 16:39
            hannl napisał:

            > jureek napisał:
            >
            > > misiu-1 napisał:
            > >
            > > > Ochrona pieszych w Polsce jest wystarczająca
            > >
            > > Widocznie nie jest, skoro ich tylu ginie.
            >
            > Alez misiu zidentyfikowal przyczyne: "tylko głupota i lekkomyślność niektórych
            > z nich jest powodem problemów"

            Zidentyfikował błędnie.
        • bimota Re: Bedzie bezwzgledne pierwszenstwo dla pieszych 04.01.14, 13:14
          SMIERC GLUPKOW JEST KORZYSTNA...
          • hannl Re: Bedzie bezwzgledne pierwszenstwo dla pieszych 04.01.14, 16:10
            bimota napisał:

            > SMIERC GLUPKOW JEST KORZYSTNA...

            Zycze ci (autentycznie), zeby los oszczedzil ci smierci kogos z najblizszych w wypadku albowiem robienie bledow jest czescia skladowa zycia kazdego czlowieka.
            • bimota Re: Bedzie bezwzgledne pierwszenstwo dla pieszych 04.01.14, 17:15
              COS TY TAKI GRZECZNY OSTATNIO... ? :)

              OK, ALE NIE MOZNA TEZ POPADAC W PARANOJE I ROZCZULAC SIE NAD KAZDYM GLUPKIEM... A NAWET JESLI, TO TRZEBA SIE Z TYM POGODZIC, A NIE UTRUDNIAC LUDZIOM ZYCIE...
          • aiwom2 Zwłaszcza jeśli tym głupkiem będzie twoje dziecko? 05.01.14, 00:03
            bimota napisał:

            > SMIERC GLUPKOW JEST KORZYSTNA...

            Zwłaszcza jeśli tym głupkiem będzie twoje dziecko?
            • bimota Re: Zwłaszcza jeśli tym głupkiem będzie twoje dzi 05.01.14, 12:08
              MOZLIWE...
            • misiu-1 Re: Zwłaszcza jeśli tym głupkiem będzie twoje dzi 05.01.14, 12:14
              aiwom2 napisała:

              > Zwłaszcza jeśli tym głupkiem będzie twoje dziecko?

              ...którego jeszcze nie macie, więc nie mówcie mi, że siedzi z tyłu (sprawdzić, czy nie ksiądz).

              Komuna niby się skończyła, ale głupków na swój wzór i podobieństwo pozostawiła jak mrówków.
        • misiu-1 Re: Bedzie bezwzgledne pierwszenstwo dla pieszych 04.01.14, 15:14
          jureek napisał:

          > Widocznie nie jest, skoro ich tylu ginie.

          Fałszywy wniosek. W ten sposób można by wymyślić, że w Polsce jest za mała ochrona potencjalnych samobójców, skoro ginie ich jeszcze więcej niż pieszych.

          > Możesz sobie zaklinać rzeczywistość, ale fakty wyraźnie pokazują, przy jakich rozwiązaniach
          > ginie mniej pieszych.

          Skuteczność danego rozwiązania nie jest żadnym argumentem na jego rzecz. Jeśli w jednym okupowanym przez Niemcy kraju za zamach na jednego niemieckiego funkcjonariusza rozstrzeliwują zamachowca, a w drugim - dziesięciu zakładników, to mniejsza liczba zamachów w tym drugim nie usprawiedliwia stosowania przez barbarzyńców odpowiedzialności zbiorowej. Nadążasz?
          • tbernard Re: Bedzie bezwzgledne pierwszenstwo dla pieszych 04.01.14, 18:41
            Czy w tej analogii okupacyjnej, Niemcy mordercy odpowiadają kierowcom mordercom? Jeśli tak, to historia pokazała, że tylko brutalne wzięcie za ryj morderców jest najskuteczniejszą metodą.
            • misiu-1 Re: Bedzie bezwzgledne pierwszenstwo dla pieszych 04.01.14, 21:15
              Jeśli masz problemy z logiką, to zapisz się na jakiś kurs, a nie świeć swoją głupotą na forum.
              • aiwom2 Re: Bedzie bezwzgledne pierwszenstwo dla pieszych 05.01.14, 00:37
                misiu-1 napisał:

                > Jeśli masz problemy z logiką, to zapisz się na jakiś kurs, a nie świeć swoją gł
                > upotą na forum.
                >

                On własnie pisze logicznie a ty mu ubliżasz. W czasie wojny Niemcy zabijali Polaków, obecnie kierowcy zabijają pieszych. I dalej będą zabijać jeśli sie im na to wciąż będzie pozwalać.
                • misiu-1 Re: Bedzie bezwzgledne pierwszenstwo dla pieszych 05.01.14, 08:16
                  aiwom2 napisała:

                  > On własnie pisze logicznie a ty mu ubliżasz.

                  Jego post jest przykładem oczywistego braku logiki. Bo odpowiednikiem Niemców w tej analogii jest oczywiście panujący dziś, socjalistyczny reżim.

                  > W czasie wojny Niemcy zabijali Polaków, obecnie kierowcy zabijają pieszych. I dalej będą
                  > zabijać jeśli sie im na to wciąż będzie pozwalać.

                  Umyśliłaś sobie głupotą przebić kolegę?
              • tbernard Re: Bedzie bezwzgledne pierwszenstwo dla pieszych 05.01.14, 01:37
                > Jeśli masz problemy z logiką, to zapisz się na jakiś kurs, a nie świeć swoją głupotą na forum.

                Dzięki za poradę. Odwdzięczę się podobną. Jak masz zamiar pierdzieć, to idź do kibla zamiast swymi wypiedami zasmradzać forum.
      • aiwom2 Ochrona pieszych w Polsce NIE jest wystarczająca 04.01.14, 16:36
        misiu-1 napisał:

        > Ochrona pieszych w Polsce jest wystarczająca

        Ochrona pieszych w Polsce NIE jest wystarczająca, dopóki samochód może w majestacie prawa z pełną dozwolona prędkością przejechać obok przejścia dla pieszych, na którym czekają ludzie, by przejść.
        • bimota Re: Ochrona pieszych w Polsce NIE jest wystarczaj 04.01.14, 17:18
          A UZASADNIENIE... ?
          • tbernard Re: Ochrona pieszych w Polsce NIE jest wystarczaj 04.01.14, 18:50
            Uzasadnienie jest banalne. Prawo dopuszcza a nawet zachęca kierowców do zastraszania pieszych. W razie czego, to wtargnięcie samobójcy.
            • bimota Re: Ochrona pieszych w Polsce NIE jest wystarczaj 04.01.14, 21:14
              CZYLI DO WJEZDZANIA NA CHODNIKI ? A CO TO MA WSPOLNEGO Z POWYZSZYM.. ?
              • aiwom2 Re: Ochrona pieszych w Polsce NIE jest wystarczaj 04.01.14, 22:51
                bimota napisał:

                > CZYLI DO WJEZDZANIA NA CHODNIKI ? A CO TO MA WSPOLNEGO Z POWYZSZYM.. ?

                A co ma wspolnego z powyzszym fakt, ze w Polsce ginie wiecej pieszych, niz w innych krajach w Europie? I jak chcesz temu przeciwdzialac? Czy nie chcesz przeciwdzialac?
                • bimota Re: Ochrona pieszych w Polsce NIE jest wystarczaj 05.01.14, 12:11
                  NAPISALEM JAK I ZE MALO MNIE TO OBCHODZI... WYSTARCZY CZYTAC...
        • misiu-1 Re: Ochrona pieszych w Polsce NIE jest wystarczaj 04.01.14, 21:30
          aiwom2 napisała:

          > Ochrona pieszych w Polsce NIE jest wystarczająca, dopóki samochód może w majestacie
          > prawa z pełną dozwolona prędkością przejechać obok przejścia dla pieszych, na którym
          > czekają ludzie, by przejść.

          Nie tylko samochód. Pociąg także. Jednak nie rodzi to wniosku, jakoby ochrona pieszych była niewystarczająca. Rolą prawa nie jest ochrona obywateli przed wszelkimi zagrożeniami, a jedynie określenie zasad regulujących powinności obywateli względem państwa i innych obywateli. Lewactwu wydaje się, że rolą państwa i prawa jest opieka nad każdym idiotą i drobiazgowe regulowanie wszystkich sytuacji, w których ten idiota mógłby być wystawiony na niebezpieczeństwo. Tymczasem już od Arystotelesa wiadomo, że dobre państwo to takie, w którym jest niewiele praw. Z doświadczeń współczesnych wynika ponadto, że jeśli ludzie są przez państwo i prawo traktowani jak idioci, to zaczynają się zachowywać jak idioci. Gdyby pieszy miał wbite do głowy, że na przejściu może liczyć tylko i wyłącznie na siebie, wypadków byłoby znacznie mniej. Moje wieloletnie doświadczenie, jako pieszego, mówi mi, że poza sytuacjami absolutnie wyjątkowymi, kiedy pieszy zostaje najechany poza jezdnią, wystarczy stosowanie się do jednej, prostej zasady (przechodź bez pomocy kierowcy), żeby całkowicie zlikwidować ryzyko wypadku. Niegroźny jest wtedy żaden pijany, naćpany, szalony czy zdekoncentrowany kierowca. I w tę stronę powinna zmierzać propaganda medialna. Ale w lewackim ustroju, w którym kierowca pełni rolę "wroga ludu", a pieszy jest proletariatem zastępczym, coś takiego jest niemożliwe. Dlatego piesi nadal będą ginąć.
          • tbernard Re: Ochrona pieszych w Polsce NIE jest wystarczaj 05.01.14, 01:54
            > iebie, wypadków byłoby znacznie mniej. Moje wieloletnie doświadczenie, jako pie
            > szego, mówi mi, że poza sytuacjami absolutnie wyjątkowymi, kiedy pieszy zostaje
            > najechany poza jezdnią, wystarczy stosowanie się do jednej, prostej zasady (pr
            > zechodź bez pomocy kierowcy), żeby całkowicie zlikwidować ryzyko wypadku.

            Czyli gdy jesteś w roli pieszego i kulturalny kierowca zatrzymuje się aby udzielić pierwszeństwa, to kto jest wtedy tym proletariatem a kto kapitalistą? Stoisz wtedy niewzruszony? No bo jakbyś skorzystał z uprzejmości, to lewakiem i proletariuszem byś się stał, a to była by ogromna plama na honorze.
            • misiu-1 Re: Ochrona pieszych w Polsce NIE jest wystarczaj 05.01.14, 08:20
              tbernard napisał:

              > Czyli gdy jesteś w roli pieszego i kulturalny kierowca zatrzymuje się aby udzielić
              > pierwszeństwa, to kto jest wtedy tym proletariatem a kto kapitalistą? Stoisz wtedy
              > niewzruszony? No bo jakbyś skorzystał z uprzejmości, to lewakiem i proletariuszem byś się
              > stał, a to była by ogromna plama na honorze.

              Ja cię chyba wpiszę na czarną listę, bo czytanie twoich farmazonów niepotrzebnie podnosi mi ciśnienie a nie ma ryzyka, że jakaś warta odnotowania argumentacja w ten sposób umknie.
              • bimota Re: Ochrona pieszych w Polsce NIE jest wystarczaj 05.01.14, 12:36
                MOZE WARTO BY BYLO PANOWAC TROCHE NAD SOBA...
              • tbernard Re: Ochrona pieszych w Polsce NIE jest wystarczaj 05.01.14, 21:42
                Ciekawa odpowiedź. A jak już wpiszesz na tą listę, to będziesz nadal czekał na tym przejściu udając, że uprzejmego kierowcy nie widzisz, czy pokażesz mu swoją czarną listę i pogrozisz mu, że też go do tej listy dopiszesz? Czy może zaczniesz publicznie wygłaszać nauki o lewakach, komuchach i Niemcach mordercach? Przyznaję, że na miejscu takiego kierowcy pewnie w końcu bym odjechał.
    • bimota Re: Bedzie bezwzgledne pierwszenstwo dla pieszych 04.01.14, 13:17
      ZASTANAWIAM SIE SKAD W NIKU TYLU EKSPERTOW OD WSZYSTKIEGO I, SKORO SA TAK DOBRZY, DLACZEGO OD RAZU NIE ZAJMA ODPOWIEDNICH STANOWISK, BY OD RAZU ROBIC DOBRZE...
    • oixio Słowo "bezwzgledne pierwszenstwo" - zabija ! 04.01.14, 14:17
      Jeśli ktoś używa takiego słowa to znaczy, że nie rozumie podstaw bezpieczeństwa ruchu drogowego.
      Nie rozumie też słowa pierwszeństwo .
      Nie zna aktualnych przepisów ruchu drogowego.
      Nie wie na czym polega bezpieczna organizacja ruchu drogowego na mitycznym zachodzie, gdzie przepisy ogólne odchodzą do lamusa.
      Gdzie likwiduje się przejścia, gdzie odbiera się pieszym pierwszeństwo, gdzie ruch jest organizowany na wielu poziomach, gdzie w większości stosuje się sygnalizację świetlną na jezdniach z prędkościami ponad 30 km/h.
      Proszę szukać przejść w przykładowych miastach w programach i analizie :
      Norymberga - brd

      Może dość głupiego gadania ?

      Może czas na poprawę rzeczywistą BRD a nie polityczną propogandę.

      • jureek Teraz zabija już samo słowo "pierwszeństwo" ... 04.01.14, 14:26
        ... jeżeli, tak jak teraz, jest to tylko puste słowo, bo według przepisów żadnego pierwszeństwa nie ma.
        Pisałem już, że wcale nie jest w Niemczech regułą, że na drogach z dopuszczalną prędkością na wszystkich przejściach są światła, pisałem już, ale oprócz obrażania nikt nie podjął merytorycznej dyskusji.
        Jura
        • bimota Re: Teraz zabija już samo słowo "pierwszeństwo" . 04.01.14, 14:32
          PODEJMOWALEM, ALE IGNOROWALES, JAK TO MASZ W ZWYCZAJU...
        • oixio Re: Teraz zabija już samo słowo "pierwszeństwo" . 04.01.14, 15:36
          jureek napisał:

          > ... jeżeli, tak jak teraz, jest to tylko puste słowo, bo według przepisów żadne
          > go pierwszeństwa nie ma.

          A to co:
          "Art. 13.
          1. Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3, korzystać z przejścia dla pieszych. Pieszy znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem. "

          > Pisałem już, że wcale nie jest w Niemczech regułą, że na drogach z dopuszczalną
          > prędkością na wszystkich przejściach są światła, pisałem już, ale oprócz obraż
          > ania nikt nie podjął merytorycznej dyskusji.
          > Jura

          Jeśli w półmilionowym mieście jest jedno przejście, jeśli już tak zrobiono przed 2008 rokiem, jeśli praktycznie wyeliminowano wypadki z pieszymi - to uważasz, że ta tendencja jest niewłaściwa ?
          Uważasz, że ten przykład nie jest warty naśladowania i popularyzacji ?

          W Polsce piesi nie żądają większych praw niż mają (przynajmniej o takich wystąpieniach nie wiem).
          To politycy chcą być wspaniałomyślni - to ich nic nie kosztuje - chcą dać śmierć.

          Do tej pory podchodziłem do przejścia, rozpoznając sytuację przechodziłem za przejeżdżającymi pojazdami.
          Teraz nie wiem jak podchodzić aby nie spowodować katastrofy komunikacyjnej !!!

          Komu zależy na wprowadzaniu chaosu ? zamiast dokładnego stosowania aktualnych przepisów i dopiero po zmianie infrastruktury w odpowiednim kierunku - dokonywać zmian ?

          • samspade Re: Teraz zabija już samo słowo "pierwszeństwo" . 04.01.14, 16:46
            oixio napisał:

            > jureek napisał:
            >
            > > ... jeżeli, tak jak teraz, jest to tylko puste słowo, bo według przepisów
            > żadne
            > > go pierwszeństwa nie ma.
            >
            > A to co:
            > "Art. 13.
            > 1. Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany zachować sz
            > czególną ostrożność oraz, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3, korzystać z przejścia dla
            > pieszych. Pieszy znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo przed poj
            > azdem
            . "

            Powinieneś podać też art 14.
            Art. 14. Zabrania się:
            1) wchodzenia na jezdnię:
            a) bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,

            W Polskich realiach oznacza to że nie można wejść.

            > Do tej pory podchodziłem do przejścia, rozpoznając sytuację przechodziłem za pr
            > zejeżdżającymi pojazdami.

            A co z pierwszeństwem, które jak twierdzisz jest?

            > Komu zależy na wprowadzaniu chaosu ? zamiast dokładnego stosowania aktualnych p
            > rzepisów i dopiero po zmianie infrastruktury w odpowiednim kierunku - dokonywać
            > zmian ?

            Chaos już jest.
            • oixio Re: Teraz zabija już samo słowo "pierwszeństwo" . 04.01.14, 19:47
              samspade napisał:
              > Powinieneś podać też art 14.
              > Art. 14. Zabrania się:
              > 1) wchodzenia na jezdnię:
              > a) bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,
              >
              > W Polskich realiach oznacza to że nie można wejść.
              >
              > A co z pierwszeństwem, które jak twierdzisz jest?


              Nie rozumiem po co mam wchodzić pod pojazd jeśli mogę to zrobić po przejechaniu pojazdu ze 100 % bezpieczeństwem?
              Po co mam wchodzić przed pojazd jeśli nie potrafię mieć pewności, że oto zbliża się morderca, pijany, zaćpany,bez prawa jazdy, ślepy, bez reakcji, .............
              Jego stan jest mi obojętny, gdy wchodzę po jego przejechaniu.

              Wchodząc na przejście (noga nad przejściem) mam uzyskać pierwszeństwo, czyli w naszych przepisach wszyscy zbliżający się, nawet różnymi pasami, nie mogą spowodować u mnie przyspieszenia kroku, zwolnienia kroku, zatrzymania się.

              W Polsce można stać obok przejścia oczekując na możliwość przejścia - nie ma potrzeby za każdym razem wstrzymywać tą postawą ruch na wielopasmowej trasie międzynarodowej !

              > > Komu zależy na wprowadzaniu chaosu ? zamiast dokładnego stosowania aktual
              > nych p
              > > rzepisów i dopiero po zmianie infrastruktury w odpowiednim kierunku - dok
              > onywać
              > > zmian ?
              >
              > Chaos już jest.

              Chaos zaczął się w momencie opowiadania o zachowaniach zachodnich.
              Zamiast zachęcać do dokładnego stosowania naszych przepisów, rozeznaniu ich organizacji ruchu, pilnym wprowadzaniu sygnalizacji w niebezpiecznych miejscach chce się robić dokładnie odwrotnie niż na zachodzie.

              Powiem wyraźnie:
              Przepis ogólny nie zapewnia bezpieczeństwa pieszemu na Zachodzie tylko odpowiednia organizacja ruchu, nie mówiąc o całej infrastrukturze komunikacyjnej.



              • jureek Re: Teraz zabija już samo słowo "pierwszeństwo" . 04.01.14, 20:03
                oixio napisał:

                > Chaos zaczął się w momencie opowiadania o zachowaniach zachodnich.

                No i mamy wytłumaczenie. Winne jest zniesienie cenzury i otwarcie granic. Gdyby nie to, ludzie nie dowiedzieliby się, że przejścia dla pieszych mogą naprawdę coś znaczyć, a nie tylko ozdobne paski na jezdni.

                > Zamiast zachęcać do dokładnego stosowania naszych przepisów, rozeznaniu ich org
                > anizacji ruchu, pilnym wprowadzaniu sygnalizacji w niebezpiecznych miejscach ch
                > ce się robić dokładnie odwrotnie niż na zachodzie.

                Nie siej kłamliwej propagandy, że na Zachodzie najpierw zainstalowano sygnalizację na wszystkich niebezpiecznych przejściach, a dopiero potem wprowadzono przepisy ustanawiające prawdziwe, a nie tylko malowane pierwszeństwo pieszego na przejściach.

                > Powiem wyraźnie:
                > Przepis ogólny nie zapewnia bezpieczeństwa pieszemu na Zachodzie tylko odpow
                > iednia organizacja ruchu, nie mówiąc o całej infrastrukturze komunikacyjnej.
                >


                Jedno i drugie jest ważne. I odpowiednie, jednoznaczne, nie wprowadzające w błąd przepisy, i odpowiednia infrastruktura.
                Jura
                • oixio Re: Teraz zabija już samo słowo "pierwszeństwo" . 04.01.14, 20:58
                  jureek napisał:

                  > oixio napisał:
                  >
                  > > Chaos zaczął się w momencie opowiadania o zachowaniach zachodnich.
                  >
                  > No i mamy wytłumaczenie. Winne jest zniesienie cenzury i otwarcie granic. Gdyby
                  > nie to, ludzie nie dowiedzieliby się, że przejścia dla pieszych mogą naprawdę
                  > coś znaczyć, a nie tylko ozdobne paski na jezdni.
                  >

                  Gdyby nie Internet dalej wierzyłbym temu co piszesz i temu co ze stosownego programu TV płynie.
                  A tu klapa - te ozdobne paski w Niemczech likwidują ! (już 8 lat temu już ich nie było !!!)

                  Niemcy, gdyby rozumieli jakie zmiany dla nas są szykowane i jaką mamy infrastrukturę, by się ze śmiechu nie utrzymali.

                  > Jedno i drugie jest ważne. I odpowiednie, jednoznaczne, nie wprowadzające w błą
                  > d przepisy, i odpowiednia infrastruktura.
                  > Jura

                  I tu się w pełni zgadzamy!


              • samspade Re: Teraz zabija już samo słowo "pierwszeństwo" . 04.01.14, 21:25
                oixio napisał:


                > Nie rozumiem po co mam wchodzić pod pojazd jeśli mogę to zrobić po przejechaniu
                > pojazdu ze 100 % bezpieczeństwem?
                > Po co mam wchodzić przed pojazd jeśli nie potrafię mieć pewności, że oto zbliża
                > się morderca, pijany, zaćpany,bez prawa jazdy, ślepy, bez reakcji, ...........
                > ..
                > Jego stan jest mi obojętny, gdy wchodzę po jego przejechaniu.

                Podobnie zachowujesz sie jadac droga z pierwszenstwem przejazdu?

                > Wchodząc na przejście (noga nad prz
                ejściem) mam uzyskać pierwszeństwo, czyli w
                > naszych przepisach wszyscy zbliżający się, nawet różnymi pasami, nie mogą spowo
                > dować u mnie przyspieszenia kroku, zwolnienia kroku, zatrzymania się.

                Nie jeest to skomplikowane.

                > W Polsce można stać obok przejścia oczekując na możliwość przejścia

                Jak na razie trzeba. Pieszy nie ma pierwszzenstwa.

                - nie ma po
                > trzeby za każdym razem wstrzymywać tą postawą ruch na wielopasmowej trasie mię
                > dzynarodowej !

                Od tego jest sygnalizacja swietlna.


                > Chaos zaczął się w momencie opowiadania o zachowaniach zachodnich.

                Bzdura. Ludzie sami widza ze te roziazania dzialaja. Wyjedz za granice i przekonaj sie sam.

                > Zamiast zachęcać do dokładnego stosowania naszych przepisów, rozeznaniu ich org
                > anizacji ruchu, pilnym wprowadzaniu sygnalizacji w niebezpiecznych miejscach ch
                > ce się robić dokładnie odwrotnie niż na zachodzie.

                Odwrotnie? Gdybym nie byl i nie widzial to moze bym uwierzyl ze na "zachodzie" najpierw zbudowano sygnalizacje a dopiero potem dano pieszym pierwsenstwo.

                > Powiem wyraźnie:
                > Przepis ogólny nie zapewnia bezpieczeństwa pieszemu na Zachodzie tylko odpow
                > iednia organizacja ruchu, nie mówiąc o całej infrastrukturze komunikacyjnej.
                >


                Co wiec powodowalo ze kierowcy zaatrzymywali sie przed przejsciem kiedy do niego sie zblizalem lub przy nim stalem?
          • bimota Re: Teraz zabija już samo słowo "pierwszeństwo" . 04.01.14, 17:22
            JAK WYELIMINOWANO WYPADKI ?? TO PIESI GINA TYLKO NA PRZEJSCIACH ??
          • jureek Re: Teraz zabija już samo słowo "pierwszeństwo" . 04.01.14, 18:56
            oixio napisał:

            > jureek napisał:
            >
            > > ... jeżeli, tak jak teraz, jest to tylko puste słowo, bo według przepisów
            > żadne
            > > go pierwszeństwa nie ma.
            >
            > A to co:
            > "Art. 13.
            > 1. Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany zachować sz
            > czególną ostrożność oraz, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3, korzystać z przejścia dla
            > pieszych. Pieszy znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo przed poj
            > azdem
            . "

            To jest właśnie wprowadzanie w błąd. Bo takie pierwszeństwo to jest musztarda po obiedzie, a nie żadne pierwszeństwo. Pierwszeństwo oznacza, że jako pierwszy mam prawo znaleźć się w jakimś miejscu (na skrzyżowaniu, na przejeździe itp.). Jeśli już w tym miejscu się znajduję, to nie ma sensu mówić o pierwszeństwie. Ten przepis mydli oczy użyciem słowa "pierwszeństwo", a tak naprawdę sankcjonuje nieudzielanie tego pierwszeństwa.

            > Jeśli w półmilionowym mieście jest jedno przejście, jeśli już tak zrobiono prze
            > d 2008 rokiem, jeśli praktycznie wyeliminowano wypadki z pieszymi - to uważasz,
            > że ta tendencja jest niewłaściwa ?
            > Uważasz, że ten przykład nie jest warty naśladowania i popularyzacji ?

            Kilka razy pisałem wyraźnie, że tendencja do instalowania świateł na przejściach jest właściwa, więc proszę nie imputuj, jakobym był przeciwny światłom na przejściach dla pieszych. Oprócz tego trzeba jednak jasno uregulować pierwszeństwo na tych przejściach, gdzie świateł jeszcze nie ma. Takich przejść także w Niemczech jest jeszcze bardzo wiele (zalinkowany artykuł o Norymberdze wprowadza w błąd, bo nawet jeśli tak jest w Norymberdze, to nie jest to stan reprezentatywny dla całych Niemiec), ale dzięki temu, że pierwszeństwo na nich jest jasno uregulowane, nie ginie na nich tyle pieszych, co u nas.

            > Do tej pory podchodziłem do przejścia, rozpoznając sytuację przechodziłem za pr
            > zejeżdżającymi pojazdami.
            > Teraz nie wiem jak podchodzić aby nie spowodować katastrofy komunikacyjnej !!!

            Katastrofa komunikacyjna? To ja żyjąc w kraju, gdzie obowiązuje bezwzględne pierwszeństwo pieszego na przejściu, codziennie musiałbym oglądać katastrofy komunikacyjne.

            > Komu zależy na wprowadzaniu chaosu ?

            Chaos jest teraz, kiedy miesza się w głowach jakimś pierwszeństwem, a praktycznie kierowca nie ma żadnych obowiązków w związku z przejściem dla pieszych. Wyobraź sobie, że jadący podporządkowaną musiałby przepuszczać jadącego główną dopiero wtedy, gdy ten jadący główną byłby już na skrzyżowaniu, a jakby dopiero dojeżdżał, to pierwszeństwa by nie miał. To dopiero byłby chaos.

            > zamiast dokładnego stosowania aktualnych p
            > rzepisów i dopiero po zmianie infrastruktury w odpowiednim kierunku - dokonywać
            > zmian ?

            Dajesz za przykład Niemcy. A tam jaka była kolejność? Najpierw zainstalowano na wszystkich przejściach światła, a dopiero potem wprowadzono przepis o bezwzględnym pierwszeństwie pieszego, czy odwrotnie?
            Jura
            • oixio Re: Teraz zabija już samo słowo "pierwszeństwo" . 04.01.14, 20:07
              jureek napisał:
              > To jest właśnie wprowadzanie w błąd. Bo takie pierwszeństwo to jest musztarda p
              > o obiedzie, a nie żadne pierwszeństwo. Pierwszeństwo oznacza, że jako pierwszy
              > mam prawo znaleźć się w jakimś miejscu (na skrzyżowaniu, na przejeździe itp.).
              > Jeśli już w tym miejscu się znajduję, to nie ma sensu mówić o pierwszeństwie. T
              > en przepis mydli oczy użyciem słowa "pierwszeństwo", a tak naprawdę sankcjonuje
              > nieudzielanie tego pierwszeństwa.
              >

              Nie znasz naszych przepisów.
              Ustąpienie pierwszeństwa pieszemu na przejściu to takie zachowanie, które nie spowoduje u pieszego będącego na i bezpośrednio na przejście wchodzącemu: zatrzymania się, przyśpieszenia kroku, zwolnienia kroku.

              > Oprócz tego trzeba jednak jasno uregulować pierwszeństwo
              > na tych przejściach, gdzie świateł jeszcze nie ma. Takich przejść także w Niem
              > czech jest jeszcze bardzo wiele (zalinkowany artykuł o Norymberdze wprowadza w
              > błąd, bo nawet jeśli tak jest w Norymberdze, to nie jest to stan reprezentatywn
              > y dla całych Niemiec), ale dzięki temu, że pierwszeństwo na nich jest jasno ure
              > gulowane, nie ginie na nich tyle pieszych, co u nas.
              >

              W Norymberdze znalazłem jedno przejście, W Monachium na razie nie spotkałem, w Frankfurcie nad Menem spotkałem jedno bez sygnalizacji na drodze, która posiada tylko jeden pas ruchu.
              Przestaję dalej szukać wobec ilości występujących bezpiecznych rozwiązań.

              Gdyby ten przepis ogólny był taki cudowny, jak uważasz, to po co zlikwidowali przejścia ?

              Spróbuj tam naruszyć nasze przepisy o zakazie wyprzedzania na przejściu i bezpośrednio przed przejściem, o omijaniu pojazdu, który ustępuje pierwszeństwa pieszemu na przejściu - tego się tam fizycznie nie da zrobić.

              To dzięki likwidacji przejść i likwidacji "pierwszeństwa" Oni uzyskali wspaniałe wyniki w BRD a nie odwrotnie.

              Spróbuj, może w tych miastach wyłączyć światło na skrzyżowaniach - i co ?
              Piesi dalej nie mają pierwszeństwa ani przy wchodzeniu a nawet na jezdni - bo to przecież nie jest przejście.
              Miejsce przechodzenia nie jest oznakowane "zebrą" ani znakiem pionowym z serii D-6.

              A mówisz o jakimś bezwzględnym !!! - nie rozumiem.

              • jureek Re: Teraz zabija już samo słowo "pierwszeństwo" . 04.01.14, 21:04
                Nie pieprz proszę głupot o likwidacji pierwszeństwa pieszych w Niemczech, jeśli nie chcesz mieć na sumieniu jakiegoś kierowcę, który tam pojedzie i napyta sobie kłopotów.
                Nic się w niemieckich przepisach nie zmieniło. Jako kierowca masz obowiązek umożliwić przejście przez pasy pieszemu, który zamierza z pasów skorzystać (czyli np. stoi przed pasami lub zmierza w ich kierunku). W przypadku jakiejkolwiek kolizji z pieszym na pasach winny z definicji jest kierowca. Musiałby udowodnić, że pieszy nagle wbiegł na przejście.
                Jura
                • oixio Re: Teraz zabija już samo słowo "pierwszeństwo" . 04.01.14, 22:19
                  jureek napisał:

                  > Nie pieprz proszę głupot o likwidacji pierwszeństwa pieszych w Niemczech, jeśli
                  > nie chcesz mieć na sumieniu jakiegoś kierowcę, który tam pojedzie i napyta sob
                  > ie kłopotów.
                  > Nic się w niemieckich przepisach nie zmieniło. Jako kierowca masz obowiązek umo
                  > żliwić przejście przez pasy pieszemu, który zamierza z pasów skorzystać (czyli
                  > np. stoi przed pasami lub zmierza w ich kierunku). W przypadku jakiejkolwiek ko
                  > lizji z pieszym na pasach winny z definicji jest kierowca. Musiałby udowodnić,
                  > że pieszy nagle wbiegł na przejście.

                  Moim zamiarem nie jest zmiana ich zachowań i przepisów.
                  Udowadniam, że zmieniając infrastrukturę Oni daleko już odeszli od tych przepisów ogólnych.
                  Pewno uznali, że ten przepis nie wystarczy na przejście przez dwa, trzy, cztery i więcej pasów ruchu bez sygnalizacji z ograniczeniem prędkości np 70 km/h.
                  Taka infrastruktura występuje w Polsce - jakbyś nie wiedział.

                  • samspade Re: Teraz zabija już samo słowo "pierwszeństwo" . 05.01.14, 14:01
                    A ty nie wiesz że u nas występują też przejścia przez drogi o dopuszczalnej 50. I tam pieszy nie ma pierwszeństwa. Tam jest chaos.
                    A postawa żeby nie wprowadzać zmian w przepisach ponieważ są przejścia niesterowane przez drogi o dużym natężeniu ruchu jest co najmniej dziwna. Te przejścia są już teraz niebezpieczne i powinny być zmienione.
                    • oixio Re: Teraz zabija już samo słowo "pierwszeństwo" . 05.01.14, 14:16
                      Cały czas chodzi mi o to, aby najpierw zmieniać infrastrukturę na styl zachodni a potem zmieniać przepisy na styl zachodni a nie odwrotnie.

                      Ile pieszych musi zginąć, ilu kierowców trzeba osadzić w więzieniu aby to zrozumieć, że przy prędkości 70 km/h i wyższej ustąpienie pierwszeństwa pieszemu na przejściu przez wiele pasów bez sygnalizacji jest nierealne. Chociażby widoczność zamiarów pieszego zza innych pojazdów zbliżających się do przejścia w porównaniu do widoczności czerwonego sygnalizatora.

                      Buntuję się przeciw wciskaniu nam ciemnoty, że to przepis ogólny zapewnia bezpieczeństwo !

                      > Te przejścia
                      > są już teraz niebezpieczne i powinny być zmienione.

                      O to chodzi !
                      • samspade Re: Teraz zabija już samo słowo "pierwszeństwo" . 05.01.14, 14:32
                        oixio napisał:

                        > Ile pieszych musi zginąć, ilu kierowców trzeba osadzić w więzieniu aby to zrozu
                        > mieć, że przy prędkości 70 km/h i wyższej ustąpienie pierwszeństwa pieszemu na
                        > przejściu przez wiele pasów bez sygnalizacji jest nierealne.

                        Nie wydaje mi się że będzie tych pieszych ginąć więcej. Pieszy nie jest samobójcą.

                        > Buntuję się przeciw wciskaniu nam ciemnoty, że to przepis ogólny zapewnia bezpi
                        > eczeństwo !

                        A kto tak twierdzi?

                        > > Te przejścia
                        > > są już teraz niebezpieczne i powinny być zmienione.
                        >
                        > O to chodzi !

                        Zmiana przepisów w tym nie przeszkadza. Zmiana przepisów pomoże na przejściach przez mniejsze ulice. Ostatnio przepuścił mnie 6-ty samochód. Przy obecnym stanie rzeczy przechodzenie przez przejścia jest bezcelowe. Lepiej chodzić poza nimi. Często krócej, stan faktyczny taki sam jak z przejściem(też trzzeba przepuścić samochody).
                        • bimota Re: Teraz zabija już samo słowo "pierwszeństwo" . 05.01.14, 15:16
                          DOPIERO 6... O JEJ.. TO STALES PEWNIE Z 10 S... BRODA W ZIEMIE PEWNIE WROSLA...
                      • jureek Re: Teraz zabija już samo słowo "pierwszeństwo" . 05.01.14, 14:37
                        oixio napisał:

                        > Cały czas chodzi mi o to, aby najpierw zmieniać infrastrukturę na styl zachodni
                        > a potem zmieniać przepisy na styl zachodni a nie odwrotnie.

                        Ale na zachodzie wcale tak nie było. Najpierw były przepisy, a ta powszechna sygnalizacja pojawia się dopiero od paru lat.
                        Jura
                        • bimota Re: Teraz zabija już samo słowo "pierwszeństwo" . 05.01.14, 15:15
                          BYLY PRZEJSCIA CO 20M ?
                          • jureek Re: Teraz zabija już samo słowo "pierwszeństwo" . 05.01.14, 19:18
                            bimota napisał:

                            > BYLY PRZEJSCIA CO 20M ?

                            Tu muszę się z Tobą zgodzić. Przejść jest u nas zbyt wiele i zbyt gęsto. W Niemczech przejść jest mniej, za to w dużo większym zakresie pozwala się pieszym przechodzić poza przejściami dla pieszych (buduje się nawet wysepki na środku bez przejścia dla pieszych, żeby takie przechodzenie ułatwić), tylko wtedy poza przejściem pieszy oczywiście nie ma pierwszeństwa.
                            Jura
                            • bimota Re: Teraz zabija już samo słowo "pierwszeństwo" . 06.01.14, 10:25
                              TEGO TEZ NIE MOGE POJAC... DLACZEGO ONI CZASEM MYSLA, A U NAS WSZYSTKO MUSI BYC POP...
                        • oixio Re: Teraz zabija już samo słowo "pierwszeństwo" . 05.01.14, 16:50
                          jureek napisał:

                          > oixio napisał:
                          >
                          > > Cały czas chodzi mi o to, aby najpierw zmieniać infrastrukturę na styl za
                          > chodni
                          > > a potem zmieniać przepisy na styl zachodni a nie odwrotnie.
                          >
                          > Ale na zachodzie wcale tak nie było. Najpierw były przepisy, a ta powszechna sy
                          > gnalizacja pojawia się dopiero od paru lat.
                          > Jura

                          Jeśli tak drastycznie zmienili organizację ruchu, to na pewno nie bez uzasadnienia.
                          Cieszą mnie ich wyniki - chciałbym aby u nas było tak jak jest teraz u nich - to wszystko.

                          • jureek Re: Teraz zabija już samo słowo "pierwszeństwo" . 05.01.14, 19:29
                            oixio napisał:

                            > Jeśli tak drastycznie zmienili organizację ruchu, to na pewno nie bez uzasadnie
                            > nia.

                            To nie była drastyczna zmiana. Zamienianie przejść bez sygnalizacji na przejścia z sygnalizacją (które już nie są przejściami w sensie kodeksowym) odbywa się stopniowo cały czas. W jednych miastach szybciej, w innych wolniej, zależy jak wygląda kasa miejska (napełniana tak jak i u nas między innymi wpływami z fotoradarów).

                            > Cieszą mnie ich wyniki - chciałbym aby u nas było tak jak jest teraz u nich - t
                            > o wszystko.

                            No to w tym jesteśmy zgodni.
                            Jura
        • aiwom2 Re: Teraz zabija już samo słowo "pierwszeństwo" . 04.01.14, 16:42
          jureek napisał:

          > ... jeżeli, tak jak teraz, jest to tylko puste słowo, bo według przepisów żadne
          > go pierwszeństwa nie ma.
          > Pisałem już, że wcale nie jest w Niemczech regułą, że na drogach z dopuszczalną
          > prędkością na wszystkich przejściach są światła, pisałem już, ale oprócz obraż
          > ania nikt nie podjął merytorycznej dyskusji.
          > Jura

          Zgoda, w Polsce pierwszeństwa pieszych po prostu nie ma. Nie znam realiów niemieckich, ale znam brytyjskie i skandynawskie, trochę tez francuskie, tam jest autentyczne pierwszeństwo pieszego na pasach.
          • szto_tawariszczi Re: Teraz zabija już samo słowo "pierwszeństwo" . 04.01.14, 21:34
            Eeee są chyba w Monachium przejścia dla pieszych
            przynajmniej były gdy jechał goglowóz:
            maps.google.com/?ll=48.0863,11.64264&spn=0.007224,0.016512&t=h&z=17
            • szto_tawariszczi Re: Teraz zabija już samo słowo "pierwszeństwo" . 04.01.14, 21:39
              Nie wychodzi, coś znowu zmienili w googlemaps :-(
            • oixio jest przejście! 04.01.14, 22:10
              Jest przejście w Monachium
              Jest na drodze dwujezdniowej, dwukierunkowej, po jednym pasie ruchu w każdą stronę, z szerokim azylem pośrodku, z ograniczeniem prędkości 30 km/h przed przejściem. Obok uliczki też z ograniczeniami 30.

              Tam należy stosować niemiecki kodeks drogowy - paragraf 26.
              • promega Re: jest przejście! 05.01.14, 00:02
                Ale tam prawie nie ma samochodów, a u nas w miastach przez lokalne dróżki ciągnie się ogromny tranzyt i jest tego bardzo dużo, przynajmniej tak jest w Warszawie.
            • bimota Re: Teraz zabija już samo słowo "pierwszeństwo" . 05.01.14, 12:31
              JA WIDZE JEDNO... ALE BRAWO, ZE UDALO CI SIE ZNALEZC, ZALATWILES NAS... :p
      • jureek Re: Słowo "bezwzgledne pierwszenstwo" - zabija ! 04.01.14, 22:25
        oixio napisał:

        > Nie wie na czym polega bezpieczna organizacja ruchu drogowego na mitycznym zach
        > odzie, gdzie przepisy ogólne odchodzą do lamusa.

        Przepisy ogólne wcale nie odchodzą do lamusa, one cały czas obowiązują.
        Jak tak piszesz o tym mitycznym zachodzie przypomniała mi się sytuacja z Nowego Roku. Jechaliśmy po południu do znajomych samochodem syna. Syn jednak nie siedział za kierownicą, bo był po imprezie sylwestrowej, prowadziłem ja. Ulice jak to po Sylwestrze dość puste, ruch niewielki, nie widać ani samochodów, ani pieszych. W pewnym momencie z tylnego siedzenia odzywa się drugi, młodszy syn, który niedawno zdał egzamin na prawo jazdy: "Tato! Gdybyś tak jechał jak teraz, to na pewno oblałbyś egzamin na prawko."
        Myślę sobie, o co mu chodzi? Czyżbym nie zauważył jakiegoś pieszego zmierzającego do przejścia, które właśnie minęliśmy (niesterowanego - wbrew Waszej propagandzie całkiem sporo jest jeszcze takich). Ale nie. Chodniki puste. Synowi chodziło o to, że przed przejściem dla pieszych nie zdjąłem nogi z pedału gazu i nie trzymałem jej w pogotowiu nad pedałem hamulca. Tak teraz uczy się w Niemczech na kursach kandydatów na kierowców! Sam zdawałem w Niemczech egzamin, ale było to już 20 lat temu. Wtedy instruktor nie zwracał uwagi na to trzymanie nogi nad hamulcem podczas zbliżania się do przejścia. Tak więc między bajki można włożyć te Wasze rewelacje, jakoby pieszym w Niemczech zabierano pierwszeństwo. Wręcz przeciwnie. Jeszcze bardziej zwraca się kierowcom uwagę na ustępowanie pierwszeństwa pieszym przed przejściami.
        Jura
        • oixio Re: Słowo "bezwzgledne pierwszenstwo" - zabija ! 05.01.14, 10:51
          jureek napisał:

          > oixio napisał:
          >
          > > Nie wie na czym polega bezpieczna organizacja ruchu drogowego na mityczny
          > m zach
          > > odzie, gdzie przepisy ogólne odchodzą do lamusa.
          >
          > Przepisy ogólne wcale nie odchodzą do lamusa, one cały czas obowiązują.

          Oczywiście, że tak. Źle to sformułowałem.
          Zmienia się infrastruktura i w związku z tym zmniejsza się ilość zastosowań przepisów ogólnych - tak będzie lepiej.

          Mam prośbę, ktokolwiek wie, jak nazywa się te miejsca przechodzenia pieszych i przejeżdżania rowerzystów oznakowane dwoma liniami przerywanymi w poprzek jezdni i sterowane sygnalizacją w Niemczech?
          Jaka jest procedura zachowania się przy nieczynnej sygnalizacji ?
          Czy są przypadki wyłączania sygnalizacji w godzinach nocnych ?
          • jureek Re: Słowo "bezwzgledne pierwszenstwo" - zabija ! 05.01.14, 19:25
            oixio napisał:

            > Oczywiście, że tak. Źle to sformułowałem.
            > Zmienia się infrastruktura i w związku z tym zmniejsza się ilość zastosowań prz
            > episów ogólnych - tak będzie lepiej.

            Z takim sformułowaniem mogę się zgodzić, bo rzeczywiście jest coraz więcej przejść z sygnalizacją. Nie mogę jednak się zgodzić z takim stawianiem sprawy, że najpierw zlikwidowano przejścia, a potem wprowadzono przepis o pierwszeństwie pieszego, bo było dokładnie odwrotnie. Norymberga jest też raczej wyjątkiem, niż regułą. Nawet Wikipedia przywołuje przykład rozwiązań w Norymberdze jako przegięcie w jedną stronę (wyjątkowo mało klasycznych przejść dla pieszych), a Polskę jako przegięcie w drugą stronę (przejścia bardzo gęsto, co jest jednym z powodów ich nierespektowania przez kierowców).

            > Mam prośbę, ktokolwiek wie, jak nazywa się te miejsca przechodzenia pieszych i
            > przejeżdżania rowerzystów oznakowane dwoma liniami przerywanymi w poprzek jezdn
            > i i sterowane sygnalizacją w Niemczech?

            To się nijak nie nazywa. Jeśli nie ma namalowanej zebry i nie ma niebieskiego znaku pionowego informującego kierowców o przejściu, to nie jest to przejście w sensie kodeksowym.

            > Jaka jest procedura zachowania się przy nieczynnej sygnalizacji ?

            Patrz wyżej. Tak, jakby to nie było przejście. Czyli pieszy może przechodzić, ale nie ma pierwszeństwa.

            > Czy są przypadki wyłączania sygnalizacji w godzinach nocnych ?

            Tak.
            • oixio Re: Słowo "bezwzgledne pierwszenstwo" - zabija ! 05.01.14, 23:32
              jureek napisał:
              > Nie mogę jednak się zgodzić z takim stawianiem sprawy, że najpierw
              > zlikwidowano przejścia, a potem wprowadzono przepis o pierwszeństwie pi
              > eszego, bo było dokładnie odwrotnie.

              Historycznie musiało być tak jak piszesz.
              W Polsce w roku 2014 nie ma potrzeby powtarzania tej drogi, gdy wiadomo jak wygląda rozwiązanie optymalne.

              Znalazłem przepisy:
              stvo_2013
              z których wynika, że w Niemczech występują:

              Markierungen oder auf Fußgängerüberwegen (Zeichen 293)
              Oznaczenia lub przejścia dla pieszych (znak 293)

              Markierungen für den Fußgängerverkehr
              Oznaczenia dla ruchu pieszego (przy sygnalizacji świetlnej).

              "§ 26 Fußgängerüberwege
              (1) An Fußgängerüberwegen haben Fahrzeuge mit Ausnahme von Schienenfahrzeugen den zu Fuß Gehenden sowie Fahrenden von Krankenfahrstühlen oder Rollstühlen, welche den Überweg erkennbar benutzen wollen, das Überqueren der Fahrbahn zu ermöglichen. Dann dürfen sie nur mit mäßiger Geschwindigkeit heranfahren; wenn nötig, müssen sie warten.
              (2) Stockt der Verkehr, dürfen Fahrzeuge nicht auf den Überweg fahren, wenn sie auf ihm warten müssten.
              (3) An Überwegen darf nicht überholt werden.
              (4) Führt die Markierung über einen Radweg oder einen anderen Straßenteil, gelten diese Vorschriften entsprechend."

              W 4-tym punkcie mówi się, że w tych innych miejscach przepisy podstawowe powinno się stosować odpowiednio - rozumiem, że podczas wyłączonej sygnalizacji.

              Zasadnicza różnica w przepisach sprowadza się do tego, że u nas pieszy może oczekiwać na możliwość przechodzenia stojąc przy przejściu (na chodniku, na krawężniku) a u nich w momencie zbliżania się pieszego do przejścia z wyraźnym zamiarem przechodzenia należy umożliwić przejście.

              W naszych przepisach mówi się o pierwszeństwie na przejściu i innych zachowaniach dokładnie - u nich tego nie znajduję.
              Nasza infrastruktura uniemożliwia w niektórych przypadkach zastosowanie naszych przepisów.
              W tej sytuacji próba wprowadzania dalej idących przepisów skazuje ludzi na zagładę.
              I z tym się nie zgadzam.

            • bimota Re: Słowo "bezwzgledne pierwszenstwo" - zabija ! 06.01.14, 10:31
              Nie mogę jednak się zgodzić z takim stawianiem sprawy, że n
              > ajpierw zlikwidowano przejścia, a potem wprowadzono przepis o pierwszeństwie pi
              > eszego, bo było dokładnie odwrotnie

              MOZE ZAUWAZYLI WTEDY PROBLEM... MY MOZEMY SKORZYSTAC Z TYCH DOSWIADCZENI I ZROBIC WLASNIE ODWROTNIE...

              > To się nijak nie nazywa.

              WIEC CO OZNACZEJA TE KRESKI PRZYPOMINAJACE NASZ PRZEJAZD ROWEROWY ?
        • bimota Re: Słowo "bezwzgledne pierwszenstwo" - zabija ! 05.01.14, 12:34
          TO WLASNIE PRZYKLAD TRAKTOWANIA LUDZI JAK IDIOTOW, O CZYM PISAL MICHU...
          • jureek Re: Słowo "bezwzgledne pierwszenstwo" - zabija ! 05.01.14, 13:12
            bimota napisał:

            > TO WLASNIE PRZYKLAD TRAKTOWANIA LUDZI JAK IDIOTOW, O CZYM PISAL MICHU...

            Chyba tylko dla takich "godnościowców" i narcyzów jak Misiu czy inni od Korwina. Dla normalnego człowieka jest to przykład wyrabiania pożytecznego odruchu. Migacz przy zmianie pasa i kierunku, zmiana biegu, reakcja na znak ustąpienia przejazdu, spojrzenie w lusterka i odwrócenie głowy przy zmianie pasa - to wszystko mają być odruchy, tu nie ma czasu na zastanawianie się.
            Jura
            • misiu-1 Re: Słowo "bezwzgledne pierwszenstwo" - zabija ! 05.01.14, 13:21
              Oczywiście. Dla lewaków jak jureek czy inni od Trockiego, człowiek ma się odzwyczajać od zbędnego myślenia, a w zamian wyrabiać w sobie odruchy bezwarunkowe i przyuczać do posłuszeństwa wobec choćby najgłupszych przepisów i maszyn. Wszak dla lewaków jesteśmy tylko bydlątkami. Niektórych nawet już się udało. Jak wskazuje przykład tego kierowcy autobusu, co to stał dwie godziny przed czerwonym światłem w Wólce Kosowskiej.
            • bimota Re: Słowo "bezwzgledne pierwszenstwo" - zabija ! 05.01.14, 15:21
              JA MAM ODRUCH WYROBIONY NA WIDOK PIESZEGO, A NIE NA WIDOK PUSTOSTANU. TAK SIE SKLADA, ZE WYLAZA NIE TYLKO TAM GDZIE ZNAKI... LUDZIE POTRAFIA TEZ REAGOWAC NIE TYLKO ODRUCHOWO...
              • aiwom2 to źle 05.01.14, 22:33
                bimota napisał:

                > JA MAM ODRUCH WYROBIONY NA WIDOK PIESZEGO, A NIE NA WIDOK PUSTOSTANU. TAK SIE S
                > KLADA, ZE WYLAZA NIE TYLKO TAM GDZIE ZNAKI... LUDZIE POTRAFIA TEZ REAGOWAC NIE
                > TYLKO ODRUCHOWO...

                To źle, bo powinieneś mieć wyrobiony odruch na widok przejścia dla pieszych i znaku "przejście dla pieszych", a nie tylko na widok pieszego. Znak drogowy to nie "pustostan". To skrzyżowanie trasy pojazdów z trasą pieszych. Na taki "pustostan" w każdej chwili może wbiec np. dziecko zza budynku czy czegoś, co ci może przesłaniać widoczność. Taki "pustostan" to miejsce, gdzie prawdopodobieństwo nagłego pojawienia się pieszego jest o wiele większe niż w innym miejscu drogi.
                • misiu-1 Re: to źle 05.01.14, 23:13
                  A dlaczego nie odwrócić sytuacji? Dlaczego to pieszy na widok jezdni nie może mieć oczu dookoła głowy, bo to miejsce, gdzie prawdopodobieństwo nagłego pojawienia się pojazdu jest większe niż w innym miejscu? Nawet głupiego psa można przyuczyć, żeby nie wbiegał na ulicę przed jadące samochody. To dlaczego, do jasnej cholery, nie można tego wymagać od pieszych? Mnie, jako pieszemu, taka propaganda zwyczajnie uwłacza. Jestem człowiekiem rozumnym i wypraszam sobie, aby lewacy traktowali mnie jak bezmyślne bydlę.
                • bimota Re: to źle 06.01.14, 10:34
                  NIE WIEM JAK TO MOZLIWE, ALE WYGLADA, ZE NIE ZROZUMIALAS TEGO, CZEGO NIE PRZECZYTALAS... :p

                  UZASADNILEM, DLACZEGO JEST TO ODRUCH DOBRY, A PUSTOSTANEM NAZWALEM OKOLICE BEZ PIESZYCH. MOZE TOBIE SIE NAGLE TELEPORTUJA, MI JAKOS NIE...
                  • tbernard Re: to źle 06.01.14, 12:43
                    Wszystko rozbija się o sposób rozumowania kierowcy. Bo wielu kierowców utożsamia nie widzę pieszego z dobrze widać, że żadnego pieszego nie ma. A to nie jest to samo. O ile rozróżniasz te sytuacje i w sytuacji, gdy nie widzisz pieszego, bo widoczność słaba, coś zasłania, to zwalniasz i na odwrót, gdy widoczność dobra i po prostu jest pusto w okolicy, to nie zwalniasz, to okej. Ale z czystej obserwacji sam powiedz ilu kierowców to rozróżnia.
                    • bimota Re: to źle 06.01.14, 12:52
                      TO POWINNI ZDAC PRAWKO ZAMIAST WYRABIAC ODRUCHY...
            • bimota Re: Słowo "bezwzgledne pierwszenstwo" - zabija ! 05.01.14, 15:26
              A JESLI NP. PRZED ZMIANA PASA NIE MASZ CZASU NA MYSLENIE, TO ZAPEWNE TEN MIGACZ DAJESZ ZA POZNO...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka