klemens1 16.09.14, 15:05 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16651647,Holandia__Karambol_na_150_samochodow__Dwie_osoby_zginely.html#BoxWiadMT Gdzie nie spojrzeć, to ci Polacy (oczywiście z Mazowsza) muszą się trafić. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tbernard Re: Popisy NKE w Holandii 16.09.14, 15:15 A skąd wiadomo, że jacyś Polacy w tym zdarzeniu uczestniczyli? Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Popisy NKE w Holandii 16.09.14, 15:31 to pokłosie stwierdzenia że tylko polacy zachowują się bezmyślnie na drodze. a właściwie fantazji o takim stwierdzeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: Popisy NKE w Holandii 16.09.14, 16:41 forum.gazeta.pl/forum/w,20,154332132,154354382,Re_Poki_jeszcze_zyja_tak_.html Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Re: Popisy NKE w Holandii 16.09.14, 16:42 Oryginal z mapka: www.volkskrant.nl/vk/nl/2686/Binnenland/article/detail/3748770/2014/09/16/Ravage-na-kettingbotsingen-Zeeland-twee-doden.dhtml Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: Popisy NKE w Holandii 17.09.14, 06:55 Link ci się pomylił. Oto prawidłowy: www.mojaniderlandia.pl/polacy_w_holandii/jechal_torami_bo_nie_mogl_znalezc_zjazdu_na_autostrade.html Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: On tylko udawal Greka. 17.09.14, 08:14 To znajdź mi sytuację gdzie coś takiego zrobiłby Grek. Może być po nazistowsku. Albo grecku. :P Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno To byla gra slow, inteligencie... 17.09.14, 08:29 A teraz rzeczywistosc, cytuje: The most important thing to know is that following the rules is seen as a weakness of character by many Greek men who drive with the patience and consideration of a 13 year old drug addict in need of a fix. A wiecej tutaj: www.athensguide.com/driving/greek-driving-rules.htm PS Po angielsku bylo. To tak dla wyjasnienia, zebys sie nie musial nikogo pytac, co to za jezyk Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: To byla gra slow, inteligencie... 17.09.14, 09:43 No paczpan. Grecy są beznadziejnymi kierowcami. A jednak o niebo lepszymi niż NKE. Trochę to nielogiczne, prawda? I jeszcze jedno: w przeciwieństwie do Polski jazda Grekow jest fantazyjna i finezyjne. Przy całym swym olewactwie nie ma tam tego co w PL - głupoty i autentycznej chęci zabicia współużytkownika drogi. Ale powyżywaj się dalej. Wszak startując z pułapu plemienia NKE i brzytwy chwytać się będziesz. Bo już i Rosjanie są lepszymi kierowcami niż Polacy. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno "Etnograf"-amator ...farba, ktora spryskano 17.09.14, 10:49 Twoja mentalnosc jest mocno toksyczna substancja i powoduje stopniowy zanik szarych komorek. PS A na czym owa "fantazja & finezja" mialaby polegac? Rusofilia tez cie dopadla... to straszne... A tu jest dowod na te Twoja teze o rosyjskich NKA (Azji) Poszukaj, bo jest tego od cholery... Google: [ horror drivers on the road - car crash compilation, RUSSIA ] Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: To byla gra slow, inteligencie... 18.09.14, 11:39 agios_pneumatos napisał: > jazda Grekow jest fantazyjna i finezyjne Tak. To prawda. Jechałem kiedyś z Levkas. Zanim nie wyjechałem na autostradę, parę razy musiałem się zatrzymać, żeby wytrząsnąć ze zbroi gastryczne efekty greckiej fantazji i finezji :P Napisał to NKE nie rozumiejący greckiej fantazji i finezji :P Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: Popisy NKE w Holandii 17.09.14, 13:13 agios_pneumatos napisał: > Link ci się pomylił. Nie pomylił mi się. Tylko mazowieccy NKE mogli coś takiego wykonać podczas mgły. Zaprzeczysz? Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: Popisy NKE w Holandii 17.09.14, 15:36 Jadący po torach kierowca to NKE. Zaprzeczysz? Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Jedno pytanie 17.09.14, 15:46 Dla wyjasnienia. NKE to nie Polscy kierowcy a ogolnie wywijajcy numery bez wzgledu na narodowosc? Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: Jedno pytanie 17.09.14, 15:51 To pytanie nie powinno być skierowane do mnie. To nie ja wyszedłem z tezą, że Polacy to najwspanialsi kierowcy w Europie, bo waaaadza robi im na złość na każdym kroku, a i tak sobie dają radę. i dlatego są najlepsi. To już masz odpowiedź kogo zapytać o źródło akronimu. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Jedno pytanie 17.09.14, 15:56 Ale jest to odpowiedz na moje pytanie o to czy ktos twierdzil ze tylko polscy kierowcy zachowuja sie bezmyslnie. Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: Jedno pytanie 17.09.14, 16:03 samspade napisał: > Ale jest to odpowiedz na moje pytanie o to czy ktos twierdzil ze tylko polscy k > ierowcy zachowuja sie bezmyslnie. Za ktosia, ani za wszytskich odpowiedzieć nie jestem w stanie. Jeśli mnie zapytasz, to odpowiem, że uważam Polaków za najgorszych kierowców na tym kontynencie. Jeszcze Amerykę Płn dodam do spektrum, bo w miarę pojeździłem tam. Innych krajów z innych kontynentów nie podepnę, bo wyjazdy turystyczne się nie liczą. Bezmyślny to był np. Słowak, który swoją skodą próbował dotrzymać mi kroku na serpentynach. Zatem nie tylko Polacy. Ale w przekroju tego co widziałem w innych krajach to Polacy są najgorszymi kierowcami, zwłaszcza a kontekście wiary w swe umiejętności. No i oczywiście oskarżania innych, przede wszystkim waaaaadzy, za swą bezmyślność. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 To jeszcze ja z pytankiem 17.09.14, 16:07 > krajach to Polacy są najgorszymi kierowcami, zwłaszcza a kontekście wiary w sw > e umiejętności. Masz jakas koncepcje co do powodow? Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: To jeszcze ja z pytankiem 17.09.14, 16:13 edek40 napisał: > > krajach to Polacy są najgorszymi kierowcami, zwłaszcza a kontekście wiary > w sw > > e umiejętności. > > Masz jakas koncepcje co do powodow? Całe moje jestestwo na tym forum jest spowodowane jednym: próbą dowiedzenia się skąd wiara ta własnie pochodzi. Fair point. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: To jeszcze ja z pytankiem 17.09.14, 16:17 > Całe moje jestestwo na tym forum jest spowodowane jednym: próbą dowiedzenia się > skąd wiara ta własnie pochodzi. Moim zdaniem nie. MOim zdaniem deprecjonujac wszystkich dookola podnosisz sobie samoocene. Jednakze, jesli tak uwazasz, powinienes miec choc zaczatek pomyslu co do powodu takiego, a nie innego, geograficznego, uwarunkowania. Do wyjasnienia pozostaje oczywiscie kwestia geografii historycznej na Twoje oceny. Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: To jeszcze ja z pytankiem 18.09.14, 07:21 edek40 napisał: > > Całe moje jestestwo na tym forum jest spowodowane jednym: próbą dowiedzen > ia się > > skąd wiara ta własnie pochodzi. > > Moim zdaniem nie. MOim zdaniem deprecjonujac wszystkich dookola podnosisz sobie > samoocene. > Nie deprecjonuję, a podważam. I podważam pierrrrd.olenie o wszechwinie waaadzy. Dziwnym trafem ludzi, ktorzy tak nie pierrr.dolą szanuję. Tym samym może rzeczywiście się wydawać, że deprecjonuję 'wszystkich'. > Jednakze, jesli tak uwazasz, powinienes miec choc zaczatek pomyslu co do powodu > takiego, a nie innego, geograficznego, uwarunkowania. Do wyjasnienia po > zostaje oczywiscie kwestia geografii historycznej na Twoje oceny. No proszę. A jeszcze niedawno twierdziłeś, że polscy kierowcy nie różnią się od niemieckich. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: To jeszcze ja z pytankiem 18.09.14, 09:57 > I podważam pierrrrd.olenie o wszechwinie waaadzy. Czy istnieja panstwa, ktore w roznoraki sposob "modeluja" zachowania obywateli? Wezmy na przyklad kwestie szkodliwosci palenia papierosow. Skad i po co te informacje na produktach? Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: To jeszcze ja z pytankiem 19.09.14, 05:49 W porównaniu z resztą Europy polska waaaadza daje kierowcom wręcz nieograniczoną wolność. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: To jeszcze ja z pytankiem 19.09.14, 09:30 > W porównaniu z resztą Europy polska waaaadza daje kierowcom wręcz nieograniczon > ą wolność. Ale za to przemowienia ma plomienne. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Jedno pytanie 17.09.14, 16:46 Nie do konca jestem przekonany czy to wiara we wlasne umiejetnosci. W trudnych warunkach jest mniej wypadkow. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Jedno pytanie 18.09.14, 10:00 > Nie do konca jestem przekonany czy to wiara we wlasne umiejetnosci. To raczej nieuswiadomienie zagrozen i wyparcie. Nie jestem psychologiem, ale zdaje sie tak mniej wiecej to sie dzieje. Owszem, zapytany wie, ze ryzyko istnieje, ze moze zginac itp. Jednka w okreslonych sytuacjach "zapomina". Odpowiedz Link Zgłoś
hannl (Chyba) mea culpa. 17.09.14, 17:05 samspade napisał: > Dla wyjasnienia. NKE to nie Polscy kierowcy a ogolnie wywijajcy numery bez wzgl > edu na narodowosc? Wyglada na to, ze to ja jestem autorem tego nieszczesnego skrotu (NKE), ktorego uzylem pierwszy raz ponad dwa lata temu. Jak sama nazwa wskazuje, NKE to ci "nejlepsi". A ze tych "najlepszych" nie wiedzacych np. "jaka szybkosc jest bezpieczna", uwazajacych, ze "opanowanie autostrad" to zadanie na kilka pokolen, wzglednie, ze po drogach polskich trzeba tak zap.. jak po niemieckich autostradach jest niemalo w RP.... wniosek nasuwa sie sam. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: (Chyba) mea culpa. 17.09.14, 19:13 Jak to jest ze w innych krajach udalo sie zneutralizowac NKE? Jak zrobiono ze menszczyzni w innych krajach maja inne misje? Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: (Chyba) mea culpa. 18.09.14, 07:18 Poczytaj polskie komentarze na temat szwedzkiej wizji zero. Komentarze NKE, nie naszych forumowych ekspertów. Wizja zero jest faszystowskim zamordyzmem dla pedałów. W Polsce nie przejdzie. To jest właśnie odpowiedź. W tamtym kraju waaaadza cokolwiek by nie zrobiła, ludnośc się dostosuje wiedząc, że celem jest dobro wspólne. W Polsce? Zobacz tylko na to forum. Przy czym jeszcze jedna rzecz. Tamta waaaadza nie ma monopolu na mądrośc, zaś polska waaadza z definicji jest gupia. Jak to się przedstawia na pewnym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: (Chyba) mea culpa. 18.09.14, 08:27 To nie jest odpowiedz na moje pytanie. A gdyby rzeczywiscie tak bylo ze ktos przejmuje sie komentarzami w sieci oznaczalo by wladza jest bardzo slaba. NKE to nie polski wymysl. W innych krajach udalo sie to ukrocic. U nas wladza jest uspiona i zadowolona spadkiem ilosci ofiar. Tymczasem po jej dzialaniach widac ze nie ma pomyslu, jak zmniejszyc ilosc ofiar. U nas wladza nie potrafi napisac jasnego prawa odnosnie fotoradarow. Bezpieczenstwo pieszych zapewnia kazac chodzic im w odblaskach. Nasza wladza nie przyjmuje do wiadomosci ze za kierownicami i na chodnikach sa ludzie. Ludzie popelniajacy bledy. To nie tylko NKE popelniaja bledy. Ludzie popelniaja bledy. Kazdy z nas. Odpowiednia organizacja ruchu, oznakowanie duza czesc tych bledow mogla by zneutralizowac. Kazdy z nas moglby zrobic rachunek sumienia i wyliczyc bledy na drodze, ktorych mozna bylo uniknac. Ja mam na koncie 2 wyprzedzania na skrzyzowaniu i ominiecie/wyprzedzenie na przejsciu. Na NKE sa odpowiednie sluzby. Tyle ze ich dzialanie pozostawia wiele do zyczenia. Reasumujac. To ze garstka frustratow bedzie anonimowo w sieci pisac o faszystowskich wynalazkach dla pedalow jest nieistotne. Tyle ze nasza wladza nawet nie probuje wprowadzac w zycie takich rozwiazan. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: (Chyba) mea culpa. 18.09.14, 11:18 Nie umiem tak pieknie opisywac. Szacun. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: (Chyba) mea culpa. 18.09.14, 11:48 Nie wiem czy pieknie. Napisalem to co widze, co mysle. Staram sie jezdzic spokojnie przepisowo, zwracam baczna uwage na otoczenie ale wpadlem w pulapki. Mialem szczescie ze bez konsekwenscji. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: (Chyba) mea culpa. 18.09.14, 11:57 > Nie wiem czy pieknie. Napisalem to co widze, co mysle. Mysle podobnie, ale wobec tego, ze nie potrafie tego tak wyrazic, zawsze wchodzisz ze mna w spor. > Napisalem to co widze, co mysle. Staram sie jezdzic spoko > jnie przepisowo, zwracam baczna uwage na otoczenie ale wpadlem w pulapki. Ja rowniez. A moja frustracja i zmeczenie za kolkiem to efekt byc moze nawet zbyt wielkiego przykladania uwagi do prowadzenia, a czasem rowniez prob zrozumienia co becwal od znakow chcial mi zakomunikowac czy irytacji na widoczny brak dbalosci i czy wrecz nieznajomosci przepisow. Jednak uwazam, ze nasze drogi tego wymagaja, albo zabijaja. > Mialem szczescie ze bez konsekwenscji. U mnie 200 zl i 6 punktow za zmniejszenie predkosci do przepisowej, co zaowocowalo tym, ze nie zauwazylem znakow za lukiem, bo zaslonil mi je bandyta, ktory nie zwolnil i wskoczyl przede mnie. Oraz 600 zl na lozysko, gdy bezpieczna wysepka, bezpiecznie, zlikwidowala pas awaryjny, ktorym poruszal sie ciagnik. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: (Chyba) mea culpa. 18.09.14, 11:01 > Poczytaj polskie komentarze na temat szwedzkiej wizji zero. Komentarze NKE, nie > naszych forumowych ekspertów. Wizja zero jest faszystowskim zamordyzmem dla pe > dałów. W Polsce nie przejdzie. Oczywiscie, ze nie. Szwedzka wizja zero naklada bowiem obowiazki nie tylko na kierowcow. Powiedzialbym nawet, ze na nich naklada tylko obowiazek jazdy tak, jak napisano. A to, zeby jak napisano bylo bezpiecznie jest juz troska waaaaadzy. A to kosztuje. I pieniadze i myslenie i koordynacje. Czyli wszystko to, czym brzydzi sie nasza waaaaadza. > To jest właśnie odpowiedź. W tamtym kraju waaaadza cokolwiek by nie zrobiła, lu > dnośc się dostosuje wiedząc, że celem jest dobro wspólne. Bo dobro wspolne wpajane im jest od zarania dziejow. > Tamta waaaadza nie ma monopolu na mądrośc, Kazda waaadza ma monopol na madrosc. Nie wszystkie jednak sa sklonne brac za to odpowiedzialnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: (Chyba) mea culpa. 18.09.14, 11:31 samspade napisał: > Jak to jest ze w innych krajach udalo sie zneutralizowac NKE? "Zneutralizowac" matolow nie udalo sie jeszcze nigdzie nikomu. Chodzi o natezenie ich wystepowania i skale tego matolstwa. > Jak zrobiono ze menszczyzni w innych krajach maja inne misje? Co znaczy "zrobiono"? Kto niby mial to "zrobic", jakichs wszechmocny Batka? "Zrobione" zawsze bedzie tylko to, co "zrobia" lub nie "zrobia" poszczegolne jednostki. # Jeden widzac znak "poczatek OZ" zwalnia zawsze do przepisowej, inny nie zwalnia "nigdy", poniewaz uwaza, ze jest "zbyt inteligentny". Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: (Chyba) mea culpa. 18.09.14, 11:35 > "Zneutralizowac" matolow nie udalo sie jeszcze nigdzie nikomu. > Chodzi o natezenie ich wystepowania i skale tego matolstwa. Czyli jednak czynnik ewidentnie zwiazany z aktualnymi granicami panstwowymi. Nawet nie narodowymi, czy genetycznymi. Masz jakas koncepcje? > Co znaczy "zrobiono"? Kto niby mial to "zrobic", jakichs wszechmocny Batka? > "Zrobione" zawsze bedzie tylko to, co "zrobia" lub nie "zrobia" poszczegolne je > dnostki. # > Jeden widzac znak "poczatek OZ" zwalnia zawsze do przepisowej, inny nie zwalnia > "nigdy", poniewaz uwaza, ze jest "zbyt inteligentny". Wiadomo, ze wszedzie dzialo sie to samo. Ot, w latach 70 w Niemczech smiertelnosc byla wyzsza niz w Polsce, a potem, tak samo z siebie, uleglo poprawie. I nikt, zaden Batka, nie maczal w tym palcow. Po prostu samo sie tak zrobilo. Ale tylko do granicy, bo ta jest nieprzekraczalna dla czegos. Fluidow, feromonow, promieniowania.... Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: (Chyba) mea culpa. 18.09.14, 11:41 Jak wiec zrobiono ze skala matolstwa jest w innych krajach mniejsza? Jak zmniejszono ilosc tych "inteligentnych"? Bo w to ze nie bylo takich nie uwierze. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: (Chyba) mea culpa. 18.09.14, 11:45 > Bo w to ze nie bylo takich nie uwierze. Kiedys stalem jachtem w Visby na Gotlandii. Rano, kolo 7.00 obudzil nas ryk silnikow i pisk opon. Tamtejsi wariaci, na calkiem nie malym placu portowym, "wyzywali sie". Naprawde bardzo intensywnie i bardzo niezgodnie z przepisami, w tym predkoscia dopuszczalna. Az do przyjazdu Polis, ktora ich przegonila. Grzecznie i kulturalnie. I bez mandatu. Bo to inteligentni ludzie byli, wiec nie trzeba bylo ich batem i radarem. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: (Chyba) mea culpa. 18.09.14, 11:48 samspade napisał: > Jak wiec zrobiono ze skala matolstwa jest w innych krajach mniejsza? Jak zmniej > szono ilosc tych "inteligentnych"? Ty znowu z tym twoim "zrobiono", znowu jakis dobry Batka, ktory przyjdzie, zlych wezmie za morde a dobrym da podwyzke i bony na mieso. Moim zdaniem chodzi tu (z zastrzezeniem) o roznice poziomow cywilizacyjnych. Poziomu cywilizacji sie nie "robi" z zewnatrz albo z gory. Ten poziom dana spolecznosc musi wypracowac SAMA, rowniez przez wymiane pogladow, jak chocby na tym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: (Chyba) mea culpa. 18.09.14, 11:59 Czyli co nic nie da sie zrobic? Trzeba czekac? Egzekwowanie przepisow nic nie da? Bedziemy czekac az ci "inteligentni" zrozumieja ze wcale nie sa tacy bystrzy. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: (Chyba) mea culpa. 18.09.14, 12:15 samspade napisał: > Czyli co nic nie da sie zrobic? Da sie. Kazdy musi wlasnie robic to, co do niego nalezy a nie olewac zaslaniajac sie niedbaloscia/tumiwisizmem/chamstwem/glupota INNYCH: > Egzekwowanie przepisow nic nie da? To tylko JEDNA z wielu stron tego systemu. > Bedziemy czekac az ci "inteligentni" zrozumieja ze wcale nie sa tacy bystrzy. Wystrzelac ich nie mozna. Jedyne, co (jako jednostka) mozna (chyba) robic to samemu zachowywac sie na codzien tak, jak nalezy. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: (Chyba) mea culpa. 18.09.14, 12:19 > Wystrzelac ich nie mozna. Jedyne, co (jako jednostka) mozna (chyba) robic to sa > memu zachowywac sie na codzien tak, jak nalezy. I tak w toku ewolucji spoleczesntwa lepsze od Polakow same, samiutkie, osiagnely to, co maja. Waaaaaadza absolutnie nic z tym wspolnego nie ma. Oni rzadzili. I to bylo ich zadanie. A zadaniem reszty obywateli bylo robic dobrze tak, aby waaaaaadza mogla robic to, co do niej nalezy, czyli rzadzic... Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: (Chyba) mea culpa. 18.09.14, 12:29 edek40 napisał: > I tak w toku ewolucji spoleczesntwa lepsze od Polakow same, samiutkie, osiagnely > to, co maja. Nu kak ty. W teczkach z Moskwy ich przywiezli i parjadek im zrobili. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: (Chyba) mea culpa. 18.09.14, 12:33 > Nu kak ty. W teczkach z Moskwy ich przywiezli i parjadek im zrobili. Jedyne co potrafisz, to podwazac czyjes wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: (Chyba) mea culpa. 18.09.14, 12:22 Ale ja jako jednostka mam prawo oczekiwac i chciec zeby za tych "inteligentnych" wziely sie odpowiednie instytucje. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: (Chyba) mea culpa. 18.09.14, 12:28 samspade napisał: > Ale ja jako jednostka mam prawo oczekiwac i chciec zeby za tych "inteligentnych > " wziely sie odpowiednie instytucje. Ano prawo masz. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: (Chyba) mea culpa. 18.09.14, 12:55 Wlasnie. Ma prawo oczekiwac ze wreszcie sie wezma. A do tego czasu przestan narzekac na naszych kierowcow. Wroc przestan narzejac na naszych NKE. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Czyli jak grochem o sciane. 18.09.14, 13:18 samspade napisał: > Wlasnie. Ma prawo oczekiwac ze wreszcie sie wezma. > A do tego czasu przestan narzekac na naszych kierowcow. Wroc przestan > narzejac na naszych NKE . Czyli jak grochem o sciane. Ja pisze o tym, ze kazdy powinien przede wszystkim zaczac od siebie a NKE "wnioskuje" z tego co on "ma prawo"(!!!) "OCZEKIWAC" OD INNYCH i "do tego czasu" na forum praktycznie tylko dla kierowcow(!) trzeba "przestac narzekac" na tych wlasnie kierowcow! Czyli "zaczynanie od siebie" polega na : - wskazywaniu na to, co POWINNI INNI - zabranianiu krytyki przedstwicieli wlasnej grupy. I to by bylo na tyle w kwestii pytania, "kto to wszystko ma zmienic". Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Czyli jak grochem o sciane. 18.09.14, 13:29 > Czyli jak grochem o sciane. Ja pisze o tym, ze kazdy powinien przede > wszystkim zaczac od siebie I tak bylo na zachodzie. Wszyscy, sami z siebie, zaczeli od siebie i wystarczylo. A w Polsce nie. Bo, georaficznie (w geografii pojaltanskiej naturalnie) jestesmy inni. Innych, mozna rzec obiektywnych, roznic brak. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: Czyli jak grochem o sciane. 18.09.14, 14:53 edek40 napisał: > > Czyli jak grochem o sciane. Ja pisze o tym, ze kazdy powinien htt> p://f> > orum.gazeta.pl/forum/w,510,154364836,154474554,Re_Chyba_mea_culpa_.html > > I tak bylo na zachodzie. Wszyscy, sami z siebie, zaczeli od siebie i wystarczylo. Jak wiesz cos o jakims dobrym Batce, ktory zasiadl na tronie po czym jednych rozstrzelal a drugim zwiekszyl przydzialy na wedline to opowiedz. > A w Polsce nie. Bo, georaficznie (w geografii pojaltanskiej naturalnie) jestesmy inni. Ale nozem i widelcem jesc potrafisz? Co za jeden, i przede wszystkim SKAD i jak dlugo musial tluc cie po mordzie, zebys to w koncu "opanowal"? Bo "wicie rozumicie" "geograficznie" sa tez "inni", ktorzy tego zadania "na pokolenia" jeszcze nie "opanowali" i tez sie pytaja, czy ci z guberni warszawskiej (przynajmniej niektorzy) tak "sami z siebie" "od siebie" zaczeli i czy to "wystarczylo"? Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Czyli jak grochem o sciane. 18.09.14, 14:59 > Jak wiesz cos o jakims dobrym Batce, ktory zasiadl na tronie po czym jednych ro > zstrzelal a drugim zwiekszyl przydzialy na wedline to opowiedz. A odpowiedziec skad moze brac sie GEOGRAFICZNA roznica miedzy kierowcami nie umiesz? > Ale nozem i widelcem jesc potrafisz? Czy umiejetnosc (oraz sposob jej pozyskania) ma jakikolwiek wplyw na dobro spoleczne, jakim jest bezpieczenstwo pozostalych obywateli? Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: Czyli jak grochem o sciane. 18.09.14, 15:11 edek40 napisał: > A odpowiedziec skad moze brac sie GEOGRAFICZNA roznica miedzy kierowcami nie umiesz? Nie umiem bo nawet nie wiem czym jest "GEOGRAFICZNA roznica miedzy kierowcami". > > Ale nozem i widelcem jesc potrafisz? > > Czy umiejetnosc (oraz sposob jej pozyskania) ma jakikolwiek wplyw na dobro spol > eczne, jakim jest bezpieczenstwo pozostalych obywateli? Pytanie bylo o to, jakim cudem (byc moze?) "opanowales" lub "pozyskales" "sam z siebie" pewna umiejetnosc (najwidoczniej) ale nie masz bladego pojecia jak "sam z siebie" masz "opanowac" inna, rownie prosta umiejetnosc. Co powiedzialbys komus, kto nie "opanowal" jeszcze noza i widelca i jest pelen podziwu, ze ty "sam z siebie"... czy moze jednak ktos latami tlukl cie po pysku i "tresowal"? Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Czyli jak grochem o sciane. 18.09.14, 15:14 > Nie umiem bo nawet nie wiem Rozumiem... > Pytanie bylo o to, jakim cudem (byc moze?) "opanowales" lub "pozyskales" Dlaczego zakladasz, ze ja opanowalem czy pozyskalem? Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: Czyli jak grochem o sciane. 18.09.14, 15:45 edek40 napisał: > > Nie umiem bo nawet nie wiem > > Rozumiem... To wlasnie jest klasyczne wyrwanie z kontekstu a wiec klasyczny falsz w twoim wykonaniu. W mojej wypowiedzi odnioslem sie do tego, czego nie wiem w TWOJEJ wypowiedzi. Ty to obciales, zeby wyszlo, ze po prostu czegos nie wiem. To definitywnie "dolna szuflada" > > Pytanie bylo o to, jakim cudem (byc moze?) "opanowales" lub "pozyskales" > > Dlaczego zakladasz, ze ja opanowalem czy pozyskalem? W takim razie najmocniej przepraszem, ze omylkowo zalozylem, ze opanowales umiejetnosc jedzenia nozem i widelcem. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Czyli jak grochem o sciane. 18.09.14, 15:48 > To wlasnie jest klasyczne wyrwanie z kontekstu a wiec klasyczny falsz w twoim w > ykonaniu. Ucze sie od mistrza. Tym razem, sam przyznaj, wyszlo mi prawie tak dobrze, jak Tobie. > W takim razie najmocniej przepraszem, ze omylkowo zalozylem, ze opanowales umie > jetnosc jedzenia nozem i widelcem. Mozesz mi powiedziec jaki wplyw na bezpieczenstwo obywateli poza moim domem ma fakt ze korzystam lub nie ze sztuccy oraz myje lub nie rece po wyjsciu z kibla? Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: Czyli jak grochem o sciane. 18.09.14, 15:57 edek40 napisał: > Tym razem, sam przyznaj, wyszlo mi prawie tak dobrze, jak Tobie. Chetnie przyznam, jak pokazesz, gdzie rownie prymitywnie jak ty sfalszowalem czyjac wypowiedz poprzez urwanie kontekstu. > > W takim razie najmocniej przepraszem, ze omylkowo zalozylem, ze opanowale > s umie > > jetnosc jedzenia nozem i widelcem. > > Mozesz mi powiedziec jaki wplyw na bezpieczenstwo obywateli poza moim domem ma > fakt ze korzystam lub nie ze sztuccy oraz myje lub nie rece po wyjsciu z kibla? "Wplyw" jakiejs umiejetnosci na cokolwiek nie ma nic a nic do kwestii "opanowania" lub nie "opanowania" umiejetnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Czyli jak grochem o sciane. 18.09.14, 16:01 > Chetnie przyznam, jak pokazesz, gdzie rownie prymitywnie jak ty sfalszowalem cz > yjac wypowiedz poprzez urwanie kontekstu. A.... Czyli musze jeszcze sie troszke poduczyc, aby robic to rownie inteligentnie, jak Ty. Dzieki za lekcje. > "Wplyw" jakiejs umiejetnosci na cokolwiek nie ma nic a nic do kwestii "opanowan > ia" lub nie "opanowania" umiejetnosci. Znaczy sie dla ladu spolecznego nie ma roznicy czy jezdze niebezpiecznie autem, czy wycieram sobie zadek palcem i wycieram o sciane wlasnego kibla? Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: Czyli jak grochem o sciane. 18.09.14, 16:05 edek40 napisał: > > Chetnie przyznam, jak pokazesz, gdzie rownie prymitywnie jak ty sfalszowa > lem cz > > yjac wypowiedz poprzez urwanie kontekstu. > > A.... > > Czyli musze jeszcze sie troszke poduczyc, aby robic to rownie inteligentnie, ja > k Ty. Dzieki za lekcje. Czyli ZNOW ZERO konkretow w kwestii poaznego zarzutu pod moim adresem. What a surprise :) > > "Wplyw" jakiejs umiejetnosci na cokolwiek nie ma nic a nic do kwestii "op > anowan > > ia" lub nie "opanowania" umiejetnosci. > > Znaczy sie dla ladu spolecznego nie ma roznicy czy jezdze niebezpiecznie autem, > czy wycieram sobie zadek palcem i wycieram o sciane wlasnego kibla? Moge tylko powtorzyc to, co napisalem powyzej. Jesli tego nie jestes w stanie "objac" to dotarles znow do kolejnego "martwego punktu". Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Czyli jak grochem o sciane. 18.09.14, 16:07 > Czyli ZNOW ZERO konkretow w kwestii poaznego zarzutu pod moim adresem. No, moze poza tym, ze skloniles mnie do przyznania, ze w manipulowaniu jeszcze nie osiagnalem Twojego poziomu. > Moge tylko powtorzyc to, co napisalem powyzej. Powtarzaj. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: Czyli jak grochem o sciane. 18.09.14, 16:12 edek40 napisał: > > Czyli ZNOW ZERO konkretow w kwestii poaznego zarzutu pod moim adresem. > > No, moze poza tym, ze skloniles mnie do przyznania, ze w manipulowaniu jeszcze > nie osiagnalem Twojego poziomu. I to "przyznanie" nie ma zadnego pokrycia w faktach. Mozesz za jednym zamachem "przyznac", ze byles na ksiezycu i widziales dionozaury. Jedno i drugie mialoby takie samo pokrycie w faktach czyli ZEROWE :) > Powtarzaj. Czemu nie: "opanowanie" jakiejs umiejetnosci i "wplyw" tej umiejetnosci na cokolwiek to dwie zupelnie rozne kwestie. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Czyli jak grochem o sciane. 18.09.14, 16:16 > Czemu nie: "opanowanie" jakiejs umiejetnosci i "wplyw" tej umiejetnosci na coko > lwiek to dwie zupelnie rozne kwestie. Ponizej napisalem, ze sie zgadzam. Dodalem tez, ze NIEOPANOWANIE jakiejs czynnosci moze miec wplyw na innych. Rowniez wtedy, gdy uwazam, ze opanowalem te czynnosc znakomicie. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: Czyli jak grochem o sciane. 18.09.14, 18:35 edek40 napisał: > > Czemu nie: "opanowanie" jakiejs umiejetnosci i "wplyw" tej umiejetnosci n > a coko > > lwiek to dwie zupelnie rozne kwestie. > > Ponizej napisalem, ze sie zgadzam. I nie wiesz, ze pytanie w zupelnie innej kwestii nie jest odpowiedzia na postawione pytanie? Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: Czyli jak grochem o sciane. 18.09.14, 16:22 hannl napisał: > Chetnie przyznam, jak pokazesz, gdzie rownie prymitywnie jak ty sfalszowalem cz > yjac wypowiedz poprzez urwanie kontekstu. Ot - żeby daleko nie szukać - w swojej sygnaturce. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: Czyli jak grochem o sciane. 18.09.14, 18:37 klemens1 napisał: > hannl napisał: > > > Chetnie przyznam, jak pokazesz, gdzie rownie prymitywnie jak ty sfalszowa > lem cz > > yjac wypowiedz poprzez urwanie kontekstu. > > Ot - żeby daleko nie szukać - w swojej sygnaturce. "Ot" i jaka czesc zdania zostala tam konkretnie urwana? Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Piszesz glupoty. Delikatnie mowiac. 18.09.14, 15:27 Zaczynanie od siebie zaczalem od siebie. Nie wyprzedzam na pale, na ciaglych, na skrzyzowaniach, na przejsciach. Na drodze zdecydowanie nie zaliczam sie do tych jezdzacych szybciej. Czesto w OZ robi sieza mna sznurek samochodow. Czesto staje przed przejsciami zeby przepuscic pieszych(mimo ze nie musze). Nie wsiadam za kierownice po alkohlu. Nie cwaniakuje jezdzac prosto z pada do skretu w lewo itp. Nie parkuje w miejscach niedozwolonych. Staram sie trzymac dystans co najmniej 2 sekund odsamochodu mnie poprzedzajacego. Zaplacilem w zyciu jeden mandat za brak dokumentow. Pozwolisz zatem ze bede oczekiwal od sluzb nie od innych. Bede oczekiwal zeby zaczely robic porzadek na ulicach. A nie czekaly na postep cywilizacyjny. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: Piszesz glupoty. Delikatnie mowiac. 18.09.14, 15:47 samspade napisał: > Zaczynanie od siebie zaczalem od siebie. > Nie wyprzedzam na pale, na ciaglych, na skrzyzowaniach, na przejsciach. > I w ogole jestem super. Co nie zmienia NICZEGO w tym, ze moja wypowiedz na forum dla kierowcow o "zaczynaniu od siebie" (przez kierowcow) skomentowales zwyczajowa papka propagandowa, ze "winni som inni" a ty masz "prawo". Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Piszesz glupoty. Delikatnie mowiac. 18.09.14, 15:48 > Co nie zmienia NICZEGO w tym, ze moja wypowiedz na forum dla kierowcow o "zaczy > naniu od siebie" Zalozmy, ze zaczelismy i co dalej? Jaki masz plan? Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: Piszesz glupoty. Delikatnie mowiac. 18.09.14, 15:59 edek40 napisał: > > Co nie zmienia NICZEGO w tym, ze moja wypowiedz na forum dla kierowcow o > "zaczy > > naniu od siebie" > > Zalozmy, ze zaczelismy i co dalej? Jaki masz plan? Nie, nie "zaczelisMY". W przeciwienstwie do ciebie nie uwazam sie za "zbyt inteligentnego" ktory z racji tego przekonania olewa znaki ograniczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Piszesz glupoty. Delikatnie mowiac. 18.09.14, 16:02 > W przeciwienstwie do ciebie nie uwazam sie za "zbyt inteligentnego" ktory z rac > ji tego przekonania olewa znaki ograniczenia. OK. Ja nie zaczalem. Co zrobic ze mna? Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: Piszesz glupoty. Delikatnie mowiac. 18.09.14, 16:08 edek40 napisał: > Co zrobic ze mna? Na poczatek naucz sie jesc nozem i widelcem i sprobuj "objac" to, ze "opanowanie" jakiejs umiejetnosci i "wplyw" tej umiejetnosci na cokolwiek to dwie zupelnie rozne kwestie. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Piszesz glupoty. Delikatnie mowiac. 18.09.14, 16:15 > Na poczatek naucz sie jesc nozem i widelcem i sprobuj "objac" to, ze "opanowani > e" jakiejs umiejetnosci i "wplyw" tej umiejetnosci na cokolwiek to dwie zupelni > e rozne kwestie. Nie moge sie nie zgodzic. Opanowanie jakiejs czynnosci i jej wplyw to dwie rozne rzeczy. Schody zaczynaja sie wtedy, gdy czegos nie opanuje, albo jeszcze gorzej, bede uwazal, ze jestem mistrzem, choc w istocie jestem miernota, a moje dzialanie MA wplyw na innych. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: Piszesz glupoty. Delikatnie mowiac. 18.09.14, 18:37 edek40 napisał: > > Na poczatek naucz sie jesc nozem i widelcem i sprobuj "objac" to, ze "opa > nowani > > e" jakiejs umiejetnosci i "wplyw" tej umiejetnosci na cokolwiek to dwie z > upelni > > e rozne kwestie. > > Nie moge sie nie zgodzic. Opanowanie jakiejs czynnosci i jej wplyw to dwie rozne > rzeczy. Dlaczego zatem zamiast odpowiedziec na pytanie, pytasz o zupelnie inna rzecz? Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Piszesz glupoty. Delikatnie mowiac. 19.09.14, 09:35 > Dlaczego zatem zamiast odpowiedziec na pytanie, pytasz o zupelnie inna rzecz? Jakie pytanie? Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: Piszesz glupoty. Delikatnie mowiac. 19.09.14, 09:45 edek40 napisał: > > Dlaczego zatem zamiast odpowiedziec na pytanie, pytasz o zupelnie inna rz > ecz? > > Jakie pytanie? forum.gazeta.pl/forum/w,510,154364836,154482258,Re_Czyli_jak_grochem_o_sciane_.html Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Piszesz glupoty. Delikatnie mowiac. 19.09.14, 09:50 Acha. Czyli poronujesz umiejetnosc trzymania noza i widelca do umiejetnosci, ze wszystkimi aspektami, bezpiecznego prowadzenia samochodu? I, jak sie wydaje, uwazasz, ze i tej i tej sztuki mozna, a nawet nalezy uczyc sie metoda prob i bledow? Informuje Cie zatem, ze nigdzie na swiecie, zadna waaaaaaadza nie godzi sie na eksperymentalna nauke jazdy. Oczywiscie w deklaracjach. W wykonaniu, a o tym mowa, roznice sa ogromne. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: Piszesz glupoty. Delikatnie mowiac. 19.09.14, 10:03 edek40 napisał: > Acha. Czyli poronujesz umiejetnosc trzymania noza i widelca do umiejetnosci, ze > wszystkimi aspektami, bezpiecznego prowadzenia samochodu? I znow zamiast odpowiedzi (znow inne) pytanie. Nie. To, o co mi chodzi wylozylem wyraznie w pytaniu, na ktore znow nie odpowiedziales. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Piszesz glupoty. Delikatnie mowiac. 19.09.14, 10:07 > Nie. To, o co mi chodzi wylozylem wyraznie w pytaniu, na ktore znow nie odpowie > dziales. Zadawaj jedno na raz. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Dwie sprawy 18.09.14, 16:20 Po pierwsze. Nie uzylem stwierdzenia " I w ogole jestem super.". Tak wiec nie MANIPULUJ. Po drugie. Gdzie napisalem ze "winni som inni"? Bo nie przypominam sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: Dwie sprawy 18.09.14, 18:45 samspade napisał: > Po pierwsze. Nie uzylem stwierdzenia " I w ogole jestem super." To ja w ten sposob - bedac pod wrazeniem - skrocilem twoje wywody. Jesli nie jestes super to przepraszam. > Po drugie. Gdzie napisalem ze "winni som inni"? Bo nie przypominam sobie. "Odpowiednie instytucje", wobec ktorych "masz prawo" "oczekiwac i chciec zeby za tych "inteligentnych" "sie wziely" to nie INNI? Jesli owi INNI do tej pory za tych "inteligentnych" sie nie "wzieli", jak tego "chcesz i oczekujesz" to czyz nie sa "winni"? Nie miej pretensje, ze ludzie wyciagaja wnioski z tego, co piszesz. "Winni som inni" nie napisales ale to kwintesencja postawy, jaka reprezentujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Dwie sprawy 18.09.14, 19:23 hannl napisał: > samspade napisał: > > > Po pierwsze. Nie uzylem stwierdzenia " I w ogole jestem super." > > To ja w ten sposob - bedac pod wrazeniem - skrocilem twoje wywody. Nie uwazam ze jestem super. Zdaje sobie sprawe z tego ze popelniam bledy. Zdaje sobie sprawe z moich brakow umiejetnosci > > Po drugie. Gdzie napisalem ze "winni som inni"? Bo nie przypominam sobie. > > "Odpowiednie instytucje", wobec ktorych "masz prawo" "oczekiwac i chciec zeby z > a tych "inteligentnych" "sie wziely" to nie INNI? Wyrwales pojedyncze wyrazy z kilku roznych wypowiedzi i piszesz ze twierdze ze winni sa inni. Pokaz kompletna wypowiedz gdzie tak twierdze. Pokaz kompletne wypowiedzi z ktorych wyrwales te wyrazy > Nie miej pretensje, ze ludzie wyciagaja wnioski z tego, co piszesz. O wyciaganie wnioskow nie moge miec i nie mam pretensji. O bezpodstawne przypisywanie mi jakis twierdzen czy postawy moge i mam > "Winni som inni" nie napisales ale to kwintesencja postawy, jaka reprezentujesz Postawy, ktora sobie uroiles. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: Dwie sprawy 18.09.14, 21:49 samspade napisał: > Wyrwales pojedyncze wyrazy z kilku roznych wypowiedzi To zadne "wyrywanie" tylko CYTOWANIE TWOICH wypowiedzi zgodnie z ich trescia i wyciaganie logicznych wnioskow. 1. Czy nie pisales o "odpowiednich instytucjach" i o tym, ze "masz prawo" "oczekiwac i chciec zeby za tych "inteligentnych" owe instytucje "sie wziely"? Pisales tuz powyzej. Kazdy moze sie przekonac. 2. Czyzby te "odpowiednie instytucje" znajdowaly sie w twojej? Oczywiscie NIE, nie masz na nie zadnego wzglednie bardzo znikomy wplyw. Dlatego w przeciwienstwie do twojej osoby, na ktora masz wplyw sa to "INNI". 3. Czy te "instytucje" (owi INNI) wywiazuja sie ze swoich zobowiazan, tak jak tego "oczekujesz"? Raczej nie. Sa zatem "winne", ze za tych "inteligentnych" sie jeszcze nie "wzieto". Co w powyzszym nie odpowiada temu, co napisales? > i piszesz ze twierdze ze winni sa inni. Bo taki jest oczywisty i jak najbardziej logiczny wniosek z tego, co przedstawilem powyzej! Ty "oczekujesz" od "odpowiednich instytucji" (INNYCH!), zeby sie "wziely" ale one sie nie biora jak tego "oczekujesz" czyli sa "WINNE", ze sie nie wziely. Przeciez to jest jak 2 + 2. Co sie tu nie zgadza? > Pokaz kompletna wypowiedz gdzie tak twierdze. Pokaz kompletne w > ypowiedzi z ktorych wyrwales te wyrazy Wszystko pokazalem powyzej. Jesli cos jest przedstawione falszywie lub ktorys wniosek jest nielogiczny to wskaz to i uzasadnij dlaczego. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Dwie sprawy 18.09.14, 23:52 Ubzdurales sobie ze nie wymagam od siebie ale wymagam od innych. Nie widze nic zlego w wymaganiu od instytucji, publicznych imstytucji zeby wywiazywaly sie ze swoich zadan. Nie widze nic zlego w oczekiwaniu zeby te instytucje pracowaly dobrze. Choc bys nie wiem ile wyrwal moich slow z innych wypowiedzi nic to nie zmieni. Najpierw zarzuciles mi ze twierdze ze winni som inni. Do tej pory nie przedstawiles cytatu. Tworzysz jakies dziwaczne komstrukcje oparte na slowach wyrwanych z kontekstu. I masz czelnosc na tej podstawie przypisywac mi jakies poglady. Poglady ktore urodzily sie w twojej wyobrazni. A najlepsze jest to ze ty tez jestes NKE. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: Dwie sprawy 19.09.14, 09:42 samspade napisał: > Ubzdurales sobie ze nie wymagam od siebie ale wymagam od innych. To ty sobie ubzdurales jakobym twierdzil, ze "nie wymagasz od siebie". > Choc bys nie wiem ile wyrwal moich slow z innych wypowiedzi nic to nie zmieni. Powyzej CYTOWALEM punkt po punkcie twoje wypowiedzi i wnioski, jakie z nich wyciagnalem. "Nic" sie "nie zmienilo" w tym, ze nadal paplasz o jakims "wyrywaniu" ale tego co rzekomo "wyrwalem" i jak zmienilem SENS twoich wypowiedzi powiedziec nadal nie potrafisz. > Najpierw zarzuciles mi ze twierdze ze winni som inni. Powtarzam po raz kolejny: To oczywisty wniosek z twoich wypowiedzi, ktore powtarzasz nawet teraz: "Oczekujesz" zeby "instytucje pracowaly dobrze" - Czy te "instytucje" leza w twojej gestii? Nie, to sa INNI, nie ty. Czy te insttytucje "pracuja dobrze"? NIE - dlatego sa WINNE, ze nie pracuja tak, jak tego "oczekujesz". Co w powyzszych cytatach i rozumowaniu sie NIE ZGADZA? Piszesz 2 + 2 i masz pretensje do ludzi, ktorzy stwierdzaja, ze to 4. > Do tej pory nie przedstawiles cytatu. Do tej pory (i pewnie nigdy) nie mozesz zrozumiesz albo przyznac, ze to calkowicie logiczny wniosek z tego, co napisales. > Tworzysz jakies dziwaczne komstrukcje oparte na slowach wyrwanych z kontekstu. To WSKAZ w koncu CO i z jakiego KONTEKSTU "wyrwalem" zamiast paplac w kolko pobozne zyczenia nie majace zadnego pokrycia w faktach. "pamiętaj: gdy się poddasz, będziesz nikim, lepiej rób z siebie idiotę." (klemens1) "Ulica też zajmuje jakiś obszar i (...) może to być obszar zabudowany" (klemens1) Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Dwie sprawy 19.09.14, 09:45 > Powyzej CYTOWALEM punkt po punkcie twoje wypowiedzi i wnioski, jakie z nich wyc > iagnalem. Zaczynam pojmowac. Ty nie wyrywasz z kontekstu. Ty "wyciagasz wnioski", z reguly od czapy, a potem zaczynaja one zyc swoim zyciem, a autorstwo przypinasz przedmowcy. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: Dwie sprawy 19.09.14, 09:49 edek40 napisał: > Zaczynam pojmowac. Nie, nawet nie "zaczynasz". > Ty nie wyrywasz z kontekstu. Ty "wyciagasz wnioski", z reguly od czapy, "Wyciagnac" wnioski mozna tylko z czegos - i jak napisalem wyciagam je z przytoczonych wypowiedzi. Jesli sa "od czapy" to nie bdziesz pewnie mial najmniejszych problemow ze wskazaniem, ktore sa "od czapy" i wyjasnieniem dlaczego. No wiec? Znow jak zwykle "kicha"? Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Dwie sprawy 19.09.14, 09:52 > "Wyciagnac" wnioski mozna tylko z czegos - i jak napisalem wyciagam je z przyto > czonych wypowiedzi. Rozumiem, pojmuje, chwytam. > Jesli sa "od czapy" to nie bdziesz pewnie mial najmniejszych problemow ze wskaz > aniem, ktore sa "od czapy" i wyjasnieniem dlaczego. I tu wlasnie jest problem. Za cholere nie potrafie dyskutowac z takimi bzdetami. Uwierz mi, probuje. Ale nie potrafie. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl "I tu wlasnie jest problem" 19.09.14, 09:58 edek40 napisał: > I tu wlasnie jest problem. > > Za cholere nie potrafie dyskutowac z takimi bzdetami. Uwierz mi, probuje. Ale nie potrafie. Tja, czyli jak zwykle "kicha". Wielki raban o to, ze w kilku prostych wypowiedziach cos "wyrwane", "od czapy", "zmanipulowane"... CO KONKRETNIE? "Probuje" "dyskutowac" "ale nie potrafi". Jak za komuny z "wrogami ludu". Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Dwie sprawy 19.09.14, 13:39 hannl napisał: > To ty sobie ubzdurales jakobym twierdzil, ze "nie wymagasz od siebie". "Czyli "zaczynanie od siebie" polega na : - wskazywaniu na to, co POWINNI INNI " > Powtarzam po raz kolejny: To oczywisty wniosek z twoich wypowiedzi, ktore powta > rzasz nawet teraz: > "Oczekujesz" zeby "instytucje pracowaly dobrze" - Czy te "instytucje" leza w tw > ojej gestii? Nie, to sa INNI, nie ty. > Czy te insttytucje "pracuja dobrze"? NIE - dlatego sa WINNE, ze nie pracuja tak > , jak tego "oczekujesz". A czego sa winne? Wedlug ciebie oczywiscie bo ja nie rozstrzygam o winie. Stwierdzam jedynie fakt. I caly twoj wniosek poszedl sie zajaczkowac. Wysnuwasz zbyt daleko idace wnioski. Zeby je obronic uzywaz pojedynczych slow wyrwanych ze zdan. A prawda jest taka ze wymagam od siebie. Wymagam odpowiednich zachowan od mojego dziecka. Od instytucji, sluzb itp. moge jedynie oczekiwac, moge miec nadzieje ze beda dzialac lepiej czy dobrze. Zreszta napisales ze mam prawo oczekiwac dzialan od sluzb. Tak wiec z laski swojej wypchaj sie z twoim "winni som inni". Ani tak nie napisalem(co zreszta przyznales) ani tak nie uwazam. Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: Popisy NKE w Holandii 18.09.14, 11:15 agios_pneumatos napisał: > Jadący po torach kierowca to NKE. Zaprzeczysz? Ja pierwszy zadałem pytanie. Temat torów nie jest tematem tego wątku. Więc nie wymiguj się przynajmniej jak twój kolega-niedorozwój i odpowiedz na pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś