Gość: iza
IP: *.torun.mm.pl
31.08.05, 21:29
Mój samochód bardzo dobrze "hamuje silnikiem" - prawdę mówiąc, mogę jechać bez
dodawania gazu na czwórce (o ile nie zrobi się pod górkę) dowolną ilość
czasu... No właśnie - czy to jest ciągle hamowanie silnikiem czy bynajmniej?
Widzę z daleka światła, zdejmuję nogę z gazu, a on tak jedzie i jedzie -
najpierw oczywiście zwalnia, aż dojdzie do jakiejś tam swojej prędkości, którą
z satysfakcją sobie utrzymuje (no i wtedy to już chyba pobiera paliwo?). Jakoś
nie widzę sensu wrzucania w takim momencie trójki i hamowania, żeby zredukować
obroty, i tak dalej.
Więc czy to się kwalifikuje jako hamowanie silnikiem???