Dodaj do ulubionych

To nie bajka!

14.09.05, 20:42
Na koniec styczna tego roku zaplanowalam sobie przeprowadzke. Jako finał -
przewóz kanapy. Kanapa miała przyjechać bagażówką, którą osobiście zamówiłam
na 9:00 godzinę. Dzwonek do drzwi! Są panowie, wychodzę przed blok żeby im
pokazać gdzie mają jechać itd... wielka biała bagażówka stoi pod samiutkimi
drzwiami, ale nic to. Tam i tam, pojechaliśmy razem, kanape przywieźli, ale
stanęli z drugiej strony bloku, dalej od drzwi (powinno to zbudzić moją
czujność, ale nie zbudziło!). Kanape wnieśli, kase wzieli i pojechali. W
aucie, które od wczoraj stało zaparkowane pod blokiem miałam jakieś
drobiazgi. Schodze.... patrze.... a mój zderzak w kawałkach! Klękam. Zbieram.
Booziuuu! Cooo too? Biegnie Pani X z kiosku. "Ja widziałam kto to zrobił!
Taka biała bagażówka o 9:00 rano! Jakąś kanapę wieźli!"
I co pewnie myślicie, że zderzak naprawiony? Guzik! Mimo świadków (znalazło
sie 3, którzy na piśmie potwierdzili co widzieli), mimo zgłoszenia na
policji, mimo posiadania nazwiska, telefonu właściciela auta, mimo dzwonienia
kilkadziesiąt już razy na komendę.. Nic. Cisza. Kierowcy tej bagażówki
wyparli się: "Tak już było jak przyjechaliśmy". I jak tu czyuć się
bezpiecznym? Jeśli ktoś miał podobną sytuację i jakoś mu się udało to prosze
o odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • okrutny_mariuszek Re: To nie bajka! 14.09.05, 21:22
      a co tu policja - zgłoś do ubezpieczalni - jak masz świadków to nie masz
      problema
      • Gość: olo Re: To nie bajka! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.05, 21:37
        Wyślij do właściciela samochodu "wezwanie przedsądowe". Jest to rodzaj ultimatum
        przed sprawą z powództwa cywilnego. którą powinnaś wytoczyć w Sądzie Grodzkim.
        Zapewnij sobie świadków. Koszty zapewne nie będą duże(3-5 % ??) ale przykłąd
        spory. Wezwanie ma z reguły działanie dyscyplinujące. Powodzenia i na pohybel
        skur...nom.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka