O co chodzi z tymi pasami?

21.09.05, 21:33
Z obowiązkiem zapinania pasów to jest duże przegięcie pały.
Niby w trosce o nasze życie!
Rozumiem mandat za niezapięty pas u dziecka przewożonego pod opieka kierowcy
lub dziecko nie w foteliku. To jest święty obowiązek dbać o cudze życie osób
oddanych opiece kierowcy.
Lecz mandat dla kierowcy lub dorosłego pasażera?
On jest dzieckiem i policjant ma mu mówić aby zapiął pasy bo to szkodliwe?
Bardziej szkodliwym jest korzystanie z McDonalds i jakoś tam nikt nie bierze
klientów na bok waląc im mandaty.
W trosce o obywatela życie wzywam do opamiętania się i niekorzystania z
McDonalds. na razie obywatel otrzymuje mandat 100zl. Przy nastepnym spotkaniu
po zjedzeniu fast food będzie mandat i 12 przysiadów!
Ta sama troska o życie tych ludzi!
Jediesz niezapięty? W razie wypadku - ponosisz odpowiedzialność za brak
odpowiedzialności i płacisz za leczenie i rehabilitację - cała
odpowiedzialność spada na ciebie.
Do tergo trzeba zmuszać czy wystarczy, że każdy sam za siebie - po dorosłemu i
odpowiedzialnie zacznie brać życie w swoje ręce?
O co chodzi z tymi pasami?
    • pietnacha40 Re: O co chodzi z tymi pasami? 21.09.05, 22:23
      Mnie jeszcze dziwią mandaty za przechodzenie przez ulicę nie po pasach i na
      czerwonym świetle.Jeśli droga jest pusta,nie stwarzam zagrożenia,to po co mam
      lecieć ileś metrów w obie strony,żeby przejść przez drogę?A czerwone światło
      powinno mnie poinformować,że samochody mają pierwszeństwo,więc mam uważać,ale
      jak droga pusta,to po co mam stać?Jak byłam w Paryżu,to sama na chodniku
      zostałam i czekałam jak ta głupia na zielone :D
      • vatseq Re: O co chodzi z tymi pasami? 22.09.05, 08:11
        W Paryżu tak jest - w środku dnia na St. Germain przechodzi się na czerwonym.
        Pytanie: jak rozpoznać Niemca w Paryżu? Po tym, że o 3:00 nad ranem zceka na
        zielone światło na bocznej uliczce.

        vatseq
    • vatseq Re: O co chodzi z tymi pasami? 22.09.05, 08:09
      porannakawa napisała:

      > Jediesz niezapięty? W razie wypadku - ponosisz odpowiedzialność za brak
      > odpowiedzialności i płacisz za leczenie i rehabilitację - cała
      > odpowiedzialność spada na ciebie.

      Raczej na nas wszystkich - korzystasz ze szpitala opłacanego również z moich
      podatków!!!

      vatseq
      • swan_ganz Specjalnie tłumaczenie dla Vatseq-a 22.09.05, 09:41
        Widzę, że nie zrozumiałeś słowa pisanego więc jeszcze raz - powoli;

        Porannakawa napisała;
        "Jediesz niezapięty? W razie wypadku - ponosisz odpowiedzialność za brak
        odpowiedzialności i płacisz za leczenie i rehabilitację - cała
        odpowiedzialność spada na ciebie.
        Do tergo trzeba zmuszać czy wystarczy, że każdy sam za siebie - po dorosłemu i
        odpowiedzialnie zacznie brać życie w swoje ręce?"

        To oznacza - Bystrzaku Vatseq, że jak NIEZAPNIESZ PASÓW to płacisz za swoje
        leczenie bo taką podjąłeś "dorosłą" decyzję w swoim dorosłym życiu.
        Miałeś PASY ZAPIĘTE? - masz prawo do leczenia z wykorzystaniem środków
        publicznych...

        Clear Bystrzaku ??
        • vatseq Re: Specjalnie tłumaczenie dla Vatseq-a 30.09.05, 09:27
          Proszę bez inwektyw (jeśli rozumiesz to słowo?)!

          Problem w tym, że obecne prawo nie ceduje kosztów leczenia na kierowcę, jeśli
          nia zapiął pasów! Oznacza to, że jeśli nie zapiął pasów, to Ty również będziesz
          ponosił koszty leczenia, rehabilitacji, protez etc...

          Najpierw zmień prawo w tym względzie, potem jeźdź sobie bez pasów.

          vatseq
    • wiecznie_zdziwiona Właśnie dla takich są przepisy 22.09.05, 08:43
      Wszyscy jesteśmy dorośli jak mamy prawko.
      1.
      Ale właściwie co z tym prawem jazdy ? Jak rodzicie się zgodzą to dziecko
      powinno jeździć bez prawka - przecież to rodzice ponoszą odpowiedzialność, nie?
      2.
      A co z tymi światłami dla samochodów ? Przecież jak jest zielone, nic nie
      jedzie i nie ma pieszych to można przejechać , nie ? Jestem dorosła i jak kogoś
      zabiję, albo mnie ktoś zabije to tylko ja ponoszę konsekwencje...

      3.
      No i po co te światła w samochodzie? Przecież jestem dorosła i jak oceniłam, że
      w nocy wszystko widzę to moja sprawa - ja ponoszę konsekwencję....
      4.
      No co z tymi kierunkowskazami ? Jestem dorosła i moge jechać gdzie chcę a jak
      mi ktoś przydzwoni to mój problem.

      Jest taki dowcip, którego nie mogę tu zacytować z powodu netykiety. Kończy się
      on mniej więcej tak : "Mój kot, mogę go je...ać kiedy chcę!!!"



      Właśnie dla takich ludzi powstało prawo ( w tym przepisy ruchu drogowego)

      Pozdrawiam cieplutko z rana :):)

      P.S a dlaczego trzeba zapinac dziecko w fotelik - to moje dziecko, jak je
      zabiję to sobie zrobię drugie....
    • emes-nju Re: O co chodzi z tymi pasami? 22.09.05, 09:57
      porannakawa napisała:

      > Jediesz niezapięty? W razie wypadku - ponosisz odpowiedzialność za brak
      > odpowiedzialności i płacisz za leczenie i rehabilitację - cała
      > odpowiedzialność spada na ciebie.


      Jak juz faktycznie tak bedzie, przyznam Ci racje. Dopoki rowniez ja place za leczenie tych, ktorym pasy przeszkadzaja, bede sie klocil. Nie widze powodu do lozenia np. na rente inwalidzka dla goscia, ktory zostal sparalizowany bo skrecil kark w wyniku uderzenia poduszki powietrznej, w czasie drobnej kolizji.
    • pietnacha40 Re: O co chodzi z tymi pasami? 22.09.05, 20:08
      No cóż,przyjmuję w całej rozciągłości argumenty.Pasy zapinam zawsze,ale na
      czerwonym w niedzielne przedpołudnie będę przechodziła :)
      • Gość: fragi Re: O co chodzi z tymi pasami? IP: *.petrus.pl 29.09.05, 18:59
        A ja od dziś, jak nie ma pieszych, albo zdążę przejechać przed nosem pieszego to
        przejeżdżam na czerwonym. Po cholerę mam czekać jak idiota na zielone ?
    • Gość: Dudek Re: O co chodzi z tymi pasami? IP: *.acn.waw.pl 29.09.05, 16:11
      Ja ci wytłumaczę czemu masz zapinać pasy. Chodzi o to, że jak ja będę jechał
      przed samochodem który bardzo gwałtownie zahamuje a ty będziesz jechał z kolei
      za nim, to bez pasów możesz przelecieć przez własną szybę, hamujący samochów i
      zbić mi moją tylną szybę albo co gorsze porysować mi lakier na rufie. Kapujesz ?
    • entry kolejna prowokacja? czy brak wyobraźni? 29.09.05, 17:27
      1) jeśli ktoś nie rozumie, to mogę mu podesłać foty z rzezi pod Opolem. Po
      czołówce z laguną przeżył kierowca mercedesa, ,mimo, że wbił się w kierownicę,
      a poduszka wyglądała jak czerwony kaptur, a nie przeżyła pasażerka z przedniego
      fotela, którą wprasował w deskę i szybę razem z fotelem pasażer jadący z tyłu
      (a wydawałoby się, że miejsca ma więcej niż kierowca) tylko dlatego, że nie
      zapiął pasów... a było to tylko dziecko, na oko 10 lat. A więc nie zapinasz
      pasów z tyłu - jesteś potencjalnym mordercą tych z przodu. Po uderzeniu
      wyleciał przez tylną szybę i co ciekawe przeżył
      2) Siedzący z przodu też mogą latać, ,np. po dachowaniu, skutecznie raniąc
      wszystkich zapiętych
      • vatseq Re: kolejna prowokacja? czy brak wyobraźni? 30.09.05, 09:33
        Do niektórych takie argumenty nie trafiają (patrz: swan_ganz). I czasem sobie
        myślę, że może niech jeżdżą bez pasów - rośnie szansa, że w sposób naturalny
        wyeliminują się z ruchu drogowego i życia w ogóle. Problem, że mogą zrobić komuś
        krzywdę również :-(

        vatseq
    • sebekbiker Re: O co chodzi z tymi pasami? 30.09.05, 17:15
      Ja prawdę mówiąc też nie wiem dlaczego wymaga zapinania się pasów
      bezpieczeństwa! Choć mnie to wali bo ja zawsze zapinam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja