Dodaj do ulubionych

do kierowców TIR-ów

28.12.05, 07:31
Może jakiś przeczyta i weźmie to pod uwagę. Wczoraj miałem okazje przejechać
kilka setek km po naszych drogach. Lekki mrozik, drogi czarne, nawet
nienajgorzej, choć ruch niemały. Jedyna zagrożenie to pieprzone TIR-y ze
spadającymi kawałkami tafli lodu z plandek. Przecież to stwarza potworne
zagrożenie na drodze. Sam hamowałem jak wariat bo leciały mi kawałki mniej
więcej metrowej powierzchni na szybę. Dobrze że nic z tyłu nie jechało. Tak
na marginesie to walił TIR PEKAESU. Więcej rozwagi panowie. !!!
Obserwuj wątek
    • Gość: roki Re: do kierowców TIR-ów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.05, 09:14
      A szczególnie na małych rondach pochylonych in minus sprzątają sobie te lody -
      siła odśrodkowa oczyszcza plandekę z lodów i śmieci !!!
      pozdr
      • Gość: olo Re: do kierowców TIR-ów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.05, 09:23
        Apel do kierowców TIR-w ? To tak jakbyś apelował do glinianego garnka, żeby
        uważał bo się rozbije przez nieuwagę. Przecież to nie na jego auto spada ten
        lód.Zachowania kierowców wielkich ciężarówek z roku na rok są gorsze. Nie wnikam
        w przyczyny, odnotowuję fakt. Z drugiej strony co może usprawiedliwić
        lekomyślność i brak szacunku dla słabszych na drodze?
        • Gość: pijaczyna Re: do kierowców TIR-ów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.05, 09:54
          Masz rację Olo. Nic ich nieusprawiedliwia.
          Z tym, ze o Ciebie sie nie matwię - jeśli coś takiego się Tobie przydaży to
          zatrzymasz sobie tego TIR-a i ...... :P ( tak to robią zawodowcy :-) )
          • Gość: olo Re: do kierowców TIR-ów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.05, 12:30
            pan instruktor radził, żeby korzystać z aplikacji Worda, jeśli się nie umie
            ortografii. Potem już prosto Ctrl+C; Ctrl+V
            • Gość: olo Pijaczyno, pominąłeś wątek... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.05, 18:14
              ...czyżby był niewygodny? Instruktor mówił, że to się może zdarzyć.
              • Gość: pijaczyna wiem Olo. Przyznaję się - pominąłem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 10:01
                w pierwszej chwili myślałem, że mi się w oczach dwoi i troi bo "Olo" jest
                wszędzie!! (wiesz, Olo - to taka przypadłość pijaczyn)
                Ale nie! Patrząc trzeźwym, ryjem wrażenie pozostało - Olo w każdym wątku się
                wypowiada i na każdy temat. Na wszystkim się zna. Słowem - omnibus prawdziwy.
                Żona i teściowa na pewno muszą być z Ciebie dumne :-).

                Przyznaję się więc, że nie wypowiedziałem się w każdym wątku na tym forum ale
                jeśli wskażesz mi ten na którym Ci szczególnie zależy to się poprawię :-)
                • Gość: olo Re: wiem Olo. Przyznaję się - pominąłem. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.05, 12:03
                  Ani jednego błędu, brawo, zacząłeś używać słownika?
          • Gość: olo Re: do kierowców TIR-ów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.05, 14:25
            A zawodowcy uczą się nieustannie pijaczyno (bez żadnych tego tam na końcu)
            www.emotikony.pl/buziki.html
    • callafior Re: do kierowców TIR-ów 28.12.05, 15:35
      Ja stosuję zawsze 3x taką odległość od tira niż np. autokaru. Zwalniam, uciekam
      na bok, bo tirowcy to 90% debile na drodze.
      • Gość: olo Re: do kierowców TIR-ów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.05, 18:42
        Te 90 % to przesada, niemniej mam możliwość obserwowania niemalcodziennego
        kierowców wielkich ciężarówek. Nikt mi nie powie, że 25 letni człowiek, minąwszy
        kółko z 15-tką w środku, rozpędziwszy swą kochankę do 60 km/h i następnie
        nacisnąwszy hamulec do dechy zasługuje na miano rozważnego. A takich widzę
        dziennie najmniej dwóch. Wystarczy dwóch? Mnie wystarczy.
        • driver.2 Re: do kierowców TIR-ów 28.12.05, 19:44
          Macie racje nie jedną szybę wymieniałem w autobusie zimą po jeździe za tzw TIR-
          em nawet jednego udało się zatrzymać,grzecznie podał numer polisy a
          wytłumaczenie miał takie że szef nie daje na myjnie,a druga sprawa że mało jest
          myjnii które myją też górę pojazdu znam to z własnego doświadczenia.
    • Gość: Piort Re: do kierowców TIR-ów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 09:00
      A może weźmiesz pod uwagę i to, że kierowcy TIR-ów to ciężko pracujący ludzie,
      którzy dostarczają nam towary niezależnie od warunków na drogach, że stoją w
      korkach i że dla nich ruszenie i zatrzymanie to o wiele wiecej roboty niż dla
      kierowcy osobowego samochodziku, który wiezie wyłącznie swój tyłek. Bądź
      pewien, że gdyby była taka możliwość, to przewoźnicy chętnie by wsadzili swoje
      TIR-y na platformy kolejowe (jak n.p. w Szwajcarii), a sami wypoczywali w
      przedziałach. Sam jeżdżę osobowym, ale mam wielki szacunek dla tych ciężko
      pracujących ludzi i staram się im ułatwić życie przy każdej okazji. Za to wielu
      bezmyśnych czy złośliwych kierowców osobówek uważa, że TIR ma takie same
      możliwości manewrowe, przyspieszania i hamowania, jak nie przymierzając TICO.
      Ciekawe czy ty zatrzymujesz się co kilkadziesiąt kilometrów aby zmieśc śnieg z
      dachu?
      • Gość: kolowr tak, ja się zatrzymuję co jakiś czas i odśnieżam a IP: *.kom / *.os1.kn.pl 29.12.05, 21:27
        jak stanę na światła, czy gdzieś na stację zjeżdżam w trasie i zamiatam śnieg z
        dachu i przynajmniej ze swiateł z przodu i tyłu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        a dach też, bo nie chcę robić za sobą zasłony dymnej ze sniegu! ale kierowczyki
        na to nie wpadają, ze robią zasłonę, bo przecież nasi kierowcy nie spoglądają w
        lusterka.....

        czasem też jak jest czas np na przejeździe, to robię to też innym autkom za mną,
        szczotka do zamiatania (normalna do podłogi, 30 cm, za 2 pln w kazdym markecie)
        zmiata śnieg w try miga co ranek!

        aż mnie trzęsie jak widzę gościówy zwłaszcza, co se przednią szybkę z lekka
        omiotą, a o całej reszcie auta zapominając i w drogę! az mi sie brzydkie słowa w
        kierunku takich cisną.....
    • Gość: olo Re: do kierowców TIR-ów IP: 193.41.113.* 29.12.05, 13:17
      tak ogolnie to "pie..ne TIR-y z popie..nymi kierowcami TIR-ow" na
      tory ... malutka górka, troszke sniegu a on biedaczek nie moze wjechac na
      nia ...meczy sie ... a z nim 3 kilometrowy korek... idiota bez
      wyobrazni...ech...szkoda gadac
      • Gość: Piort Re: do kierowców TIR-ów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 18:28
        Gdybyś choć raz musiał, w niesprzyjających warunkach, dowieźć ładunek na czas,
        to byś odnosił się z większym szacunkiem do cięzkiej pracy kierowców TIR-ów. To
        są kierowcy o dużo wyższych kwalifikacjach niż przeciętny wozidupek, są
        regularnie poddawani badanim lekarskim i wszelakim kontrolom. Gdybyś musiał
        odstać 2 doby na jednej granicy, potem wlec się przez wioski i miasteczka 30-
        40 km/h, bo tak sobie zażyczyła "ludność" w postaci miejscowego komendanta
        posterunku policji, stawać na przejazdach kolejowych których szyny rozebrano
        kilka lat temu, zatrzymywać się kilkadziesiąt razy i wlec w korkach przez
        większe miasta, gdybyś widział nieporadność i złośliwość ogromnej większości
        kierowców na wąskiej szosie, którzy wyprzedzają cię tylko po to, żeby tuż przed
        twoją maską zahamować i ostro skręcić w boczną uliczke, gdybyś musiał z własnej
        kieszeni płacić wymuszane mandaty za wmówione ci wykroczenia, to byś inaczej na
        nich patrzył. Gdy wracam z Niemiec do Warszawy, to nieraz za Koninem wieszam
        się za TIR-em i widzę dziesiątki wariatów wyprzedzających na siłę, a potem
        ostro hamujących, choć TIR jedzie z maksymalną dopuszczalną prędkością. Tylko
        że rozpędzenie spowrotem TIR-a to nie depnięcie gazu, a zmiana conajmniej
        trzech biegów. Ostre hamowanie, które w osobówce można zrobic bez większego
        ryzyka prawie wszęzdie, dla TIR-a jest często końcem jazdy, bo naczepa
        zachowuje się nieco inaczej niż samochód osobowy, szczególnie w koleinach.
        Szerokim samochodem nie możesz tak lawirowac i byle rowerzysta zmusza cię do
        zatrzymania. A z drugiej strony z kabiny TIR-a widać lepiej i dalej, co pozwala
        na inne prowadzenie, niż gdy się patrzy metr nad jezdnią, stąd tak stosunkowo
        mało wypadków powodują ich kierowcy. Wiecej szacunku dla cudzej cięzkiej
        pracy.
        • o-l-o Re: do kierowców TIR-ów 29.12.05, 18:45
          Jestem pełen szacunku dla ludzkiej pracy, ale nie dla ludzkiej głupoty i braku
          wyobraźni. Wszystkie utrudnienia na trasie, dotyczą również kierowców mknących
          w autach osobowych i rónież będących w pracy. Być może kierowców polskich
          ciężarówek powinna cechować większa odporność psychiczna. Jeszcze raz zapytam
          jak zapytałem w poprzednim poście. Czy 25 letni kierowca tzw TIRa ma większe
          doświadczenie od przeciętnego "wozidupka" ? Śmiem wątpić. Bycie dobrym kierowcą
          to nie tylko zdany pozytywnnie egzamin, ale i cały bagaż doświadczeń związanych
          z prowadzeniem wszelkiej maści pojazdów. na końcu tych najcięższych. I niestety
          kierowcy są coraz młodsi. A co do wieszania się TIRom na ogonie. Powiem to samo,
          wolę jechać 70 km i miarowo podczepiony pod TIRa niż balansować od 40 do 100 za
          innym kierowcą. Szkoda tylko, że tak sielanka zwykle nie trwa długo. Wolne
          miejsce kusi...
          olo
          • Gość: pijaczyna aleś mu "wyjechał" :D. Cofam więc słowa o Twojej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 18:53
            rzekomej impotencji. Jednak czasem miewasz erekcję
            :-)
            • o-l-o Re: aleś mu "wyjechał" :D. Cofam więc słowa o Two 29.12.05, 20:33
              Zacznij cytować PIJACZYNO bo już ci się tak w głowie pie.., że i mnie
              poczucie humoru odeszło.
        • Gość: pijaczyna Re: do kierowców TIR-ów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 18:51
          no właśnie.... Za Koninem się wieszasz za innym TIR-em, za Tobą kolejny się
          wiesza, dojeżdzą do was jeszcze kolejnych dwóch "miszczów" kierownicy i sobie
          jedziecie 70-80km/h. A ja bym chciał np. jechać 120km/h. I co? I muszę
          ryzykować nie jednokrotnie wymuszając rozerwanie takiego konwoju. W ciemno
          możesz sobie Piotrze założyć, że wolałbym wyprzedzić was zg. z literą prawa
          czy zasadami kultury ale spróbuj to zrobić (w polskich warunkach drogowych) za
          jednym "zamachem".... W praktyce - takich długich, pustych przerw w ruchu
          jadących z przeciwka w tym kraju nie ma a nawet jeśli takowa się trafi to ten
          który jedzie spokojnie za Tobą od 30 minut nagle też postanawia wyprzedzić. I
          robi to w typowo polski sposób - wyjeżdżamy za ciężarówki i zastanawiamy się co
          dalej.... aha..trzeba gazu dodać... i się spróbować rozpędzić. Jak już taki
          driver się w tym wszystkim połapie to właśnie trzeba się chować z powrotem bo
          jakiś Twój kolega jedzie w drugą stronę.
          A ja zostaję "pod prąd" wystawione przez barana który próbował... Zawsze bawi
          mnie reakcja innych kierowców z "konwoju" - starają się jeszcze bardziej
          ścieśnić szereg by sobie zobaczyć "na żywo" jakiś wypadek :-). Wydaje mi się,
          że większość kierowców naprawdę myśli, że mając do wyboru "czołówkę" i
          zepchnięcie ich z drogi - wybiorę to pierwsze.
          Optymiści :D

          Reasumując Drogi Piotrze - nie wieszaj się za Koninem tylko zostaw ze 100
          metrów luzu. Wszystkim nam będzie sympatyczniej.
        • o-l-o Re: do kierowców TIR-ów 29.12.05, 20:38
          o-l-o napisał:
          Szkoda tylko, że tak sielanka zwykle nie trwa długo. Wolne
          > miejsce kusi...
          Już wiem kogo kusi...durniów którzy nie potrafią jechać w konwoju, dostosować
          się do warunków na drodze. Kurde, ileż to razy spotkałem takiego palanta,
          wyprzedzającego na podwójnej, omijającego wysepkę z lewej, z którym później
          wymieniłem uśmiech na krzyżówce do wioski. Takiego "pijaczynę" na przykład....
          • Gość: pijaczyna Re: do kierowców TIR-ów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 12:45
            > Szkoda tylko, że tak sielanka zwykle nie trwa długo. Wolne
            > > miejsce kusi...
            > Już wiem kogo kusi...durniów którzy nie potrafią jechać w konwoju, dostosować
            > się do warunków na drodze.

            A dlaczego - ćwoku jeden - uważasz, że nie potrafię dostosować się do warunków
            bo to, ze nie umiem jechać siedemdziesiątką za TIR-em to prawda. Nie umiem, nie
            potrafię, nie chcę....

            Czy to, ze dla Ciebie jest już niebezpieczna szybkość ma oznaczać że i dla mnie
            też? Bo Ty tak myślisz?
            Nie lubisz jak Cię ktoś wyprzedza czy co? Bo mi jest wszystko jedno czy to ja
            wyprzedzam czy też mnie wyprzedzają byle by ten ktoś nie stwarzał dla mnnie
            zagrożenia. Chce ktoś jechać szybciej? Bóg z nim - ze swojej strony ułatwię mu
            manewr wyprzedzania zjeżdżając na bok lub tworząc przed sobą miejsce gdzie
            mógłby sobie spokojnie wjechać. Wyprzedzi mnie bezkonfliktowo i sobie pojedzie
            w swoją stronę - tak ja ja - w swoją. Każdy swoim tempem.
            Bo ja w przeciwieństwie do Ciebie - Olo - jestem cywilizowanym użytkownikiem
            dróg a nie jakimś pieprzonym azjatą zatwardziałym w gniewie i obronie swojego
            miejsca w konwoju. Wcale się nie czuję szczególnie sponiewierany faktem, że są
            tacy co jadą szybciej niż ja. Widocznie taką mają potrzebę lub tak lubią - i
            goowno mi do tego.

            Ty Olo nie tylko masz kłopoty z erekcją ale i ze zrozumieniem słowa
            pisanego....
            • o-l-o Re: do kierowców TIR-ów 30.12.05, 13:34
              IGNOR, durniu.

              olo
      • Gość: C+E Re: do kierowców TIR-ów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 23:56
        chłopie - pomyśl zanim coś napiszesz. A myślisz że skąd w "biedronce" koło
        ciebie bierze się ten towar? Helikopterami dowożą?
        • Gość: C+E Re: do kierowców TIR-ów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 00:04
          mój post dotyczy tej "genialnej" wypowiedzi:
          "tak ogolnie to "pie..ne TIR-y z popie..nymi kierowcami TIR-ow" na
          tory ... malutka górka, troszke sniegu a on biedaczek nie moze wjechac na
          nia ...meczy sie ... a z nim 3 kilometrowy korek... idiota bez
          wyobrazni...ech...szkoda gadac"
          • Gość: olo Re: do kierowców TIR-ów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 10:20
            z glodu to sie jeszcze nikt nie zesrał ...
    • meps3 Re: do kierowców TIR-ów 29.12.05, 20:43
      Witam
      Wprawdzie nie jestem kierowcą tira ,ale zdaję sobie sprawe z tego jak ciężko ci
      ludzie muszą pracować.Jestem pewny o ich znacznie większych kwalifikacjach niż
      przeciętnego kierowcy.Z większości wypowiedzi jakie przeczytałem sączy się jad
      i rozgoryczenie .Rozumiem ,że wszyscy autorzy pomykają małymi ,szybkimi autami
      i zupełnie nic nie rozumieją ze specyfiki pracy i prowadzenia ciągnika,który ma
      na siodle 20 -30 ton.Jestem jednak pewny ,że zawsze robicie co tylko
      można ,żeby wyprzedzić takiego ''gada'' nawet jeśli trzeba mu zajechać drogę .A
      jak myślicie dlaczego ci kierowcy zawsze zostawiają większe odstępy? czy
      zdajecie sobie sprawę z tego jak podczas hamowania zachowuje sie te 30 ton za
      plecami! no!?.Ale oczywiście w taką lukę obowiązkowo musi wjechać jakiś
      mistrzunio.Czy wiecie jaka jest technika jazdy takim autem ,jak wyglądają
      manewry przy zakręcie,jak oni muszą kombinowac żeby nie zawadzić jakiejś
      osobówki ,które wykonują nieobliczalne manewry aby tylko ograć takiego tira?
      Tyle tytułem zachowania obiektywizmu.
      A pytanie mam takie , jak technicznie sobie wyobrażacie zgarnięcie lodu ,czy
      śniegu z dachu takiej naczepy? Ona nie zawsze jest brezentowa , często jest to
      dach blaszany lub inny,ale twardy.Teoretycznie można wejść na taki dach ,ale
      jak ,teoretycznie można zrobić to z drabiny ,ale jest to zazwyczaj wysokość
      kilku metrów.
      Ja bym się tego nie podjął.Podobnie jak nie podjęło się oczyszczenia dachów
      swoich osobówek WIELU super kierowców na warszawskich ulicach po
      przedwczorajszych opadach .Wiecie co się za nimi działo.A dach mają na
      wysokości podniesionej ręki.
      POzdrawiam


      • o-l-o Re: do kierowców TIR-ów 29.12.05, 20:54
        meps3 napisał:
        często jest to
        > dach blaszany lub inny,ale twardy.Teoretycznie można wejść na taki dach ,ale
        > jak ,teoretycznie można zrobić to z drabiny ,ale jest to zazwyczaj wysokość
        > kilku metrów.
        A co mnie obchodzi twój problem skoro to TY, kierowca ciągnika z naczepą
        NISZCZYSZ MOJĄ WŁASNOŚĆ. Więcej odpowiedzialnej policji i kierowcy wszelkiej
        maści nipozamiatanych pojazdów mają pozamiatane. Tylko kto zatrzyma
        niepozamiatanego tzw. TIRa????? he he
      • Gość: opona balonowa TIR za TIRem, a za tym TIRem jeszcze jeden ... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.05, 21:22
        Dzisiaj wracałem z Krakowa do Wrocławia. Na A4 obserwowałem kierowców TIRów,
        wyprzedzających inne TIRy na podjazdach !!!

        Droga w południe była czarna, mokra, pogoda piękna.

        Dochodziło do tego, iż taki bardzo niezwykle wyjątkowo inteligentny kierowca
        zawodowy potrafił wyprzedzać innego takiego samego bardzo niezwykle wyjątkowo
        inteligentnego kierowcę zawodowego na dystansie przekraczającym ok 3 km
        (patrzyłem celowo na licznik), blokując lewy pas. Po to tylko, aby przesunąć
        się do przodu o jednego TIRa.

        Pomyślałem sobie o nim:
        - no to się "naTIRałes" chłopie !

        No i jaki był dumny ze swego sukcesu, bo wiedział, że mnie przyblokował.

        Potem, ten blokujący, zapewne w geście przyjacielskiego pozdrowienia, pokazał
        mi, że u lewj ręki ma wyjątkowo długi i zasługujący na podziw palec środkowy.
        Niestety nieobcięte, czarne paznokcie popsuły ten międzynarodowy gest
        solidarności, ale i tak wzruszyło mnie to do łez.

        W końcu pozostawiłem ich za sobą. Jechali z podobną prędkościa, z niedużym
        odstępem.

        To po cholerę było wykonywać to wyprzedzanie ?
        Teraz już wiem - koleś lubi chwalić się palcem.

        Ale mógłby przynajmniej obciąć paznokcie.




        • o-l-o Re: TIR za TIRem, a za tym TIRem jeszcze jeden 29.12.05, 21:36
          zastanawiam się zawsze dlaczego ci kierowcy za granicą potrafią jechać w
          konwoju równo 80 km/h a u nas, tak jak piszesz wyjedzie ci sku..syn przed maską
          i zablokuje lewy pas na dobre kilka minut. Jest jakieś inne słowo na określenie
          kierowcy takowego wehikułu niż debil, panowie obrońcy?..Jakieś usprawiedliwionko???
          • Gość: opona balonowa Re: TIR za TIRem, a za tym TIRem jeszcze jeden IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.05, 22:11
            Używanie słów "wieloznacznych" nic nie zmieni. Całe to forum pęka w szwach
            od opisów podobnych wyczynów osobników będących kierowcami zawodowymi.

            Powszechność zachowań charakterystycznych dla kompletnych tępaków umysłowych
            jest jednak zastanawiająca. Jeżeli tylu z nich uzyskało prawo jazdy ZAWODOWE,
            to ja bym radził instytucjom odpowiedzialnym za edukację i egzaminowanie,
            aby się w końcu zreformowały.

            Jest jednak prawdopodobne, że w instytucjach tych "siedzą" panie
            i panowie o podobnych cechach osobniczych jak ci, którzy od nich
            uprawnienia uzyskali. Więc to jest groch o ścianę.



    • Gość: Piort Re: do opony balonowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 08:41
      Piszesz o wyprzedzaniu się TIR-ów jak o zbrodni, bo na kilka minut musiałeś
      zwolnić. Jeżdżę często samochodem campingowym o właściwościach dynamicznych
      zbliżonych do załadowanego TIR-a i znam te sytuacje. Taki TIR po płaskim może
      równo gonić, ale byle dłuższa pochyłość zmusza go do redukcji i bardzo
      spowalnia jazdę, a taki sam samochód z mniejszym ładunkiem najłatwiej może go
      wyprzedzić własnie na tej pochyłości. Znasz zapewne te widoki z niemieckich i
      nie tylko autostrad. I mnie się zdarza jechać długo za TIR-em, co nie jest zbyt
      przyjemne gdy pomiędzy nas wskakuja "sportowcy", ale oczywiście staram się go
      wyprzedzić przed górką, na której on drastycznie zwolni i nie martwię się
      zbytnio "sportowcami", którzy mogą wyprzedzać TIR-y pod górkę, z górki i na
      płaskim. Te problemy z naszym ruchem drogowym przypominają mi problemy z
      zaopatrzeniem za komuny. Było za mało towarów i nikt rozsądny nie wierzył,
      że "przejściowe trudnosci" są przez spekulantów, jak głosiła oficjana
      propaganda. Z ruchem drogowym jest podobnie. Ilosć i tonaż samochodów wzrosła
      niepomiernie, miliardy zapłacone na drogi przez wszystkich obywateli zostały
      sprzeniewierzone, a winą za brak autostrad, za zły stan istniejących dróg i
      wynikające z niego utrudnienia, obarcza się kierowców. A to za ciepło, a to
      weekend, a to za śnieżnie, a to za wolny, a to za cięzki i powołuje się
      inspekcje czepiające się byle nieistotnego szczegółu, żeby tylko zedrzeć
      haracz. A kto spyta: Skoro Chorwaci w kilka lat potrafili zbudować blisko 500-
      kilometrową autostradę przez góry z 5-cio kilometrowymi tunelami, a nas przez
      20 lat zaledwie parę kiometrów, to kto za to odpowiada? Może gdyby tak jeden z
      drugim odpowiedział za zmarnotrawienie miliardów, to następny by się wziął do
      roboty.
      • Gość: olo Re: do opony balonowej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.05, 10:32
        Piotrek dlaczego cały czas piszesz o trudnościach obiektywnych a my,
        przynajmniej ja, staram się pisać o nienormalnych zachowaniach kierowców TIRów.
        Nikt normalny nie napisze, że głupotą jest wyprzedzanie TIRa jadącego 45km/h na
        godz przez inną, równie ciężką maszyne, jadącą 70km/h. Ale ileż razy spotykamy
        obrazki, że szofer bierze się za wyprzedzanie przy prędkości 90 km/h i jedzie
        równo, bok w bok zatykając drogę przez kilka kilometrów. Musisz być oazą
        spokoju, jeśli taka sytuacja na drodze nie podnosi ci ciśnienia.
        Napisałeś w swoim poście
        >Znasz zapewne te widoki z niemieckich i...<
        Powiem Ci jakie ja znam widoki z niemieckich, austriackich i rzadziej włoskich
        autostrad. Jadący sprawnie prawym pasem konwój ciężarówek i nagle wyskakuje
        jedna i zabiera się za wyprzedzanie. Robimy zakłady jakie ma literki na
        rejestracji. Najczęściej, z racji ilości, trafiamy na PL potem lecą całe
        demoludy a na południu zaś nie odstajemy od Włochów. Więc co? Myślę, że
        zachowania na drodze to kwestia kultury i temperamentu. O poprawę tego
        pierwszego można zawsze powalczyć. Z temperamentem gorzej, ale...
        olo
        nie tylko autostrad.
        • o-l-o Re: do opony balonowej 30.12.05, 10:36
          Powtórzam tekst po zalogowaniu, jako że trafił tu zły obyczaj z AUTO MOTO
          publikowania postów pod nieswoimi nickami.

          Piotrek dlaczego cały czas piszesz o trudnościach obiektywnych a my,
          przynajmniej ja, staram się pisać o nienormalnych zachowaniach kierowców TIRów.
          Nikt normalny nie napisze, że głupotą jest wyprzedzanie TIRa jadącego 45km/h na
          godz przez inną, równie ciężką maszyne, jadącą 70km/h. Ale ileż razy spotykamy
          obrazki, że szofer bierze się za wyprzedzanie przy prędkości 90 km/h i jedzie
          równo, bok w bok zatykając drogę przez kilka kilometrów. Musisz być oazą
          spokoju, jeśli taka sytuacja na drodze nie podnosi ci ciśnienia.
          Napisałeś w swoim poście
          >Znasz zapewne te widoki z niemieckich i...<
          Powiem Ci jakie ja znam widoki z niemieckich, austriackich i rzadziej włoskich
          nie tylko autostrad. Jadący sprawnie prawym pasem konwój ciężarówek i nagle
          wyskakuje jedna i zabiera się za wyprzedzanie. Robimy zakłady jakie ma literki
          na rejestracji. Najczęściej, z racji ilości, trafiamy na PL potem lecą całe
          demoludy.A na południu zaś nie odstajemy od Włochów. Więc co? Myślę, że
          zachowania na drodze to kwestia kultury i temperamentu. O poprawę tego
          pierwszego można zawsze powalczyć. Z temperamentem gorzej, ale...
          olo
          • Gość: pijaczyna weż Ty się wreszcie to jakiejś uczciwej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 11:15
            roboty a nie - koorwa - cały dzień w necie, co?
      • Gość: opona balonowa Od opony balonowej IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.05, 18:23
        Rozumując w twoim stylu, zachowanie kierowców możnaby rownie dobrze
        wytłumaczyć pojawieniem się zorzy polarnej nad Nordkapem.

        Nie , drogi kolego, nie, mnie chodzi tylko obserwacje całkowicie pozbawionych
        logiki zachowań, świadczących o braku inteligencji ( kwalifikacji też) - i
        tyle.

        Opisywany kierowca zawodowy mógł ten manewr wykonać na innym odcinku drogi,
        nie robiac z siebie matoła. Bo takich mądrzejszych też obserwuję, ale ponieważ
        zachowują się normalnie - nie piszę o nich.

        Nie wnikam w to, czy ci krytykowani kierowcy mieli trudne dzieciństwo albo
        czy mieli pod górkę do szkoły.

        Jeżdżą tak jak to widać gołym okiem. I nie ja jeden to opisuję.
        Kropka. A kto zmarnotrawił miliardy - może Ty napiszesz,
        chętnie przeczytam.





        do szkoły.


    • mejson.e Trzeba uważać... 30.12.05, 15:32
      piodu napisał:

      "zagrożenie to pieprzone TIR-y ze spadającymi kawałkami tafli lodu z plandek.
      Przecież to stwarza potworne zagrożenie na drodze. Sam hamowałem jak wariat bo
      leciały mi kawałki mniej więcej metrowej powierzchni na szybę. Dobrze że nic z
      tyłu nie jechało."

      Przy najlepszych chęciach nie można oczyścić wszystkiego - takie zmrożone
      kawałki na naczepach to niestety problem, z którym trzeba się liczyć.

      Są niedbaluchy posród tirowców ale nie potępiałbym w czambuł całego ich
      środowiska bo w większości to bardzo doświadczeni kierowcy pomykający na
      dziurawych wąskich drogach z kilkudziesięcioma tonami na pace.

      Po prostu trzeba uważać - zostawiać im miejsce na hamowanie, nie zajeżdżać
      drogi, umożliwić czasami skręt w lewo z ... prawego pasa bo wymiary nie
      pozwalają na zrobienie tego po bożemu - z lewego.

      Więcej wyrozumiałości i wyobraźni by się nie dać zaskakiwać i nie utrudniać
      sobie nawzajem jazdy.

      Jednego jestem pewien - żaden z tirowców nie wyjechał na drogę tylko po to, by
      zrobić mi na złość...

      "Więcej rozwagi panowie. !!!"

      Otóż to, jak mawiał Orzeszko.

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • Gość: Piort do olo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 16:58
      Przypuszczam, że nie umiesz się wczuć w innego kierowcę. To co pisałem o
      wyprzedzaniu się TIR-ów dotyczy właśnie podobnych przypadków. Tylko że
      większość TIR-owców ma CB i porozumiewa się co do wyprzedzania, a często
      zmieniają prowadzącego, bo wielogodzinna jazda za wielką paką staje sie
      monotonna. Przy prędkosci 90 km/h te kilometry wyprzedzania to 2-3 minuty,
      przez które nie możesz ich wyprzedzić, ale taki TIR jadąc o 10 km/h szybciej
      zyskuje ponad godzinę na tysiąckilometrowej trasie.
      A denerwowanie się z powodu zachowania innych uczestników ruchu świadczy o
      twoim niewielkim doswiadczeniu. Ja zakładam najgłupsze i najzłośliwsze
      zachowanie każdego współuczestnika ruchu drogowego i często mile się
      rozczarowuję. Czego i tobie życzę.
      • Gość: Luk Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.05, 22:40
        Gdyby wyprzedzany zmniejszył prędkość choć troche to wyprzedzanie trwałoby
        sekundy a nie minuty i wszystkim by sie życie ułatwiło. Osobiście bałbym sie
        wyprzedzać tirem 2-3 minuty bo zaraz potem jakiś cham by wjechal przede mnie i
        dał po hamulcach i... moze by słusznie zrobił.
        Prośba: myślimy także o innych uczetnikach ruchu.
    • Gość: hofi Re: do kierowców TIR-ów IP: *.marton.net.pl / *.marton.net.pl 03.01.06, 00:49
      WITAM JEZDZE W FIRMIE HOFFMANN piekne tiry VOLVO i biale beczki z
      napisami na boku HOFFMANN my jezdzimy z kultura ma ktos do nas jakies
      pretensje chyba nie kwestia firmy raczej
    • Gość: czasowo_austriak Re: do kierowców TIR-ów IP: *.visp.energis.pl 04.01.06, 23:15
      W Austrii taki TIRowiec nakryty przez policję straciłby prawo jazdy na dłuższy
      czas . I problem w Austrii nie istnieje!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka