jawojtello
17.03.06, 20:18
Miałem oto takie dzisiaj zdarzenie.
Na czerwonym świetle stałem obok autobusu. Jak ruszyliśmy spod świateł temu
zarzuciło tył i przywalił nim w mój bok. Byłem pewien, że wina leży po jego
stronie i wezwaliśmy Policję. Nagle sobie przypomniałem, że nie mam dowodu
rejestracyjnego (bo mi skradziono portwel) tylko kartę wozu. Czułem
zbliżające się kłopoty i powiedziałem kierowcy, że muszę wyrywać bo stracę
pracę. Gadałem potem o tym zdarzeniu z taksówkarzem który to powiedział że w
świetle prawa winny był bym ja. Myślę że taksówkarz się jednak mylił. Ktoś
może pomóc rozwiązać mi ten dylemat?
Dzięki
Wojtek