Dodaj do ulubionych

parkowanie prostopadle przodem

19.06.06, 11:16
Pomozcie! Jak to zrobic bezpiecznie? Oczywiscie jak nie ma duzo miejsca.
Szczegolnie mam obawy przy wyjezdzie - boje sie zahaczyc o sasiedni woz. Jak
wyczuc ze mozna juz zaczac skrecac a przod nie bedzie zachodzil tak bardzo ze
uderzy w auto obok. Z reguly parkuje prostopadle tylem ale nie zawsze jest to
mozliwe np przy supermarkecie -nie ma potem dostepu do bagaznika samochodu.

Obserwuj wątek
    • jane14 Re: parkowanie prostopadle przodem 19.06.06, 12:53
      W zasadzie można przyjać zasade że jeśli wjechałeś to i wyjedziesz.
      Osobiście wcale nie jestem przekonany czy tyłem jest lepiej parkować.
      No może o tyle że lepiej obserwujesz droge na którą wyjeźdzasz.
      Natomiast w praktyce ustaw "kolizyjne" lusterko tak by widzieć swój bok i bok
      auta obok a z przodu masz dobrą widocznośc (+poprawka na to co nie widać) na
      swój naroznik i małymi kroczkami na pół sprzegła ...
      W sumie to jest klucz do sukcesu. Umiejetność delikatnego i precyzyjnego
      prowadzenia auta. Bez pośpiechu, tu punkty sa za centymetry nie za sekundy.
      • skandy5 Re: parkowanie prostopadle przodem 19.06.06, 14:41
        No coz ja wole parkowac tylem widac kwestia updoban. Tak naprawde to chodzi mi
        o:

        a z przodu masz dobrą widocznośc (+poprawka na to co nie widać) na
        > swój naroznik i małymi kroczkami na pół sprzegła ...

        No wlasnie. Z przodu nie ma dobrej widocznosci - widzi sie jedynie dolny
        koniec szyby. Wlasciwie to nie ma zadnej widocznosci przodu wspolczesnego
        samochodu osobowego. A dobra widocznosc przodu auta to byla w Fiacie 125p.
        Chodzi wiec o wyczucie rozmiarow samochodu i o sposob nauczenia sie oceniania
        odleglosci od auta obok.
        Nie mam problemow z parkowaniem tylem, robienia tzw. koperty, nauczylem sie
        oceniac odleglosc od samochodu z tylu tylko to jedno...
        • Gość: fragi Będzie słychać ! IP: 80.54.250.* 19.06.06, 21:50
          Wjeżdżaj śmiało, będzie słychać ! Albo zamontuj sobie na narożnikach przedniego
          zderzaka chorągiewki takie jak mają delegacje dyplomatów :)
          A tak poważnie to trzeba trochę wyobraźni i treningu a nie pisania na forach.
          Więcej za kierownicą mniej przed monitorem.
          • skandy5 Re: Będzie słychać ! 19.06.06, 22:38
            Alez ty dowcipny. No i madry. W swoim pojeciu naturalnie.
            Chodzilo mi o pewne zasady jak np ze przy wyjezdzie ze stanowiska parkingowego
            prostopadlego nalezy zaczac skrecac kola gdy drzwi twojego samochodu mijaja
            przod auta obok itp Jesli masz tu cos do powiedzenia to napisz. Jesli nie to
            d... nie zawracaj

            Ps A moze po prostu zapomniales codziennej dawki lekow???
            • o-l-o Re: Będzie słychać ! 19.06.06, 23:26
              Fragi, znów muszę ci przyznać rację. Więcej za kółkiem i po kłopocie. Zasady, o
              których piszesz, skandy5, mogą dotyczyć jedynie wjazdu prostopadłego tyłem i
              też nie mogą dotyczyć wszystkich aut. Przyjmuje się, że skręt kół rozpoczynamy
              w chwili gdy nasze tylne koło jest na wysokości lewego boku zaparkowanego auta.
              No ale jak dupa dłuższa to dupa. Co do wyjazdu już powiedzieli inni. Na czuja i
              doświadczenie. I nigdy zgodnie z zsasadą "jak wjechałeś tak wyjedziesz". Co
              będzie jeśli obok zaparkuje podobne auto ale o 25 cm bliżej? Tak, że skandy5,
              nie zawracaj sobie dupy forum tylko ćwicz i nie wstydź się wjeżdżać i wyjeżdżać
              po kilka razy z tego samego miejsca. Za jakiś czas będziesz się śmiać z
              zadanego tutaj pytania. Powodzenia.
              • skandy5 Re: Będzie słychać ! 20.06.06, 10:05
                No coz jest to jakas odpowiedz w przeciwienstwie do roznych forumowych medrkow
                Jednak.
                Cwiczyc to ja cwicze ale robie to na "zywym organizmie samochodu swojego i
                cudzego" wiec musze to robic hmmm z pewnym nadmiernym zapasem bezpieczenstwa

                Ot co.
        • jane14 Re: parkowanie prostopadle przodem 19.06.06, 22:40
          Nie bardzo cię rozumiem.
          Akurat F125p miał bardzo duży tzw zwis co powodowało że przedni naroznik
          zataczał spory łuk. Ale to inna sprawa.
          Dlaczego widzisz tylko kraj szyby? Siedzisz za nisko? Ustaw fotel. Zdarza mi
          sie jeździć róznymi autami ale nie kojarzę takiego z widokiem tylko szyby. Ten
          ostatni kawałek którego nie widać to raptem kilka/kilkanaście cm no i to
          wielkoś stała można się przyzwyczaić.
          Co ci przeszkadza brak widoku/wyczucia narożnika jeśli wyjeżdzasz przodem? Tu
          akurat bardziej trzeba się martwić o tył i to ten wewnetrzy w stosunku do
          skrętu. I do tego są lusterka. Rozumiem ze zapewne problem tkwi w przestawieniu
          się ze słupków na auta. Rożnicy nie ma żadnej, tylko inaczej ustawione lusterka
          no i "słupki" też stoją różnie.
          • skandy5 Re: parkowanie prostopadle przodem 20.06.06, 10:00
            Ale w fiacie bylo ten naroznik widac

            Zapewniam ze w autach o nadwoziu jednobrylowym jest tak jak pisze i to mimo
            wysokiej pozycji za kierownica

            Caly czas mowie o wyjezdzie po zaparkowaniu przodem i wyjezdzie TYLEM


            • jane14 Re: parkowanie prostopadle przodem 20.06.06, 11:17
              Nie jest to złośliwość ale może rzeczywiście jeśli masz z tym problem gdzieś
              dyskretnie poćwicz z taka chorągiewką na narożniku. Pozwoli ona ocenić ci gdzie
              masz ten koniec. Po paru próbach juz ci nie bedzie potrzebna.
              No niestety nikt ci nie da odpowiedzi na pytanie kiedy zacząć skrecać, bo to
              zależy od promienia skrętu i odległości od auta sąsiada, właśnie tego tzw zwisu
              przodu itd. Jedno jest pewne, śmiało do tyłu bedzie dopiero jak miniesz swoim
              rogiem jego róg.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka