Dodaj do ulubionych

Po siekierkowskim... na rowerze.

04.02.03, 14:41
Odkąd zaczęly sie opady śniegu i droga dla rowerów stała się nie przejezdna
całą trasę Siekierkowska pokonuję jezdnią. Jak do tej pory ani razu nie
usłyszałem klaksonu a kierowcy grzecznie mnie omijają szerokim łukiem.
Analizując powyższe fakty dochodzę do wniosku, że złe warunki atmosferyczne
wpływają pozytywnie na tolerancję wobec słabszych użytkowników dróg.
Obserwuj wątek
    • mlekota Re: Po siekierkowskim... na rowerze. 06.02.03, 23:32
      Może masz światła z tyłu i z przodu? Ta rzadka, niestety,
      cecha znanych mi kierowców (w tym mnie) nastraja bardzo
      pozytywnie do rowerzysty.

      Pozdrawiam
      • Gość: MAD MAX Re: Po siekierkowskim... na rowerze. IP: *.astercity.net 07.02.03, 09:11
        mlekota napisał:

        > Może masz światła z tyłu i z przodu?

        Mam: z tyłu 3 diodowe pulsujace, z przodu rowniez 3: jedno diodowe-biale i 2
        zarówkowe-halogenowe. Ponadto na nogach i rekach 30 cm pasy odblaskowe. Mysle
        ze to wystarczy aby byc widzianym w kazdych warunkach atmosferycznych.
        • Gość: thomas Re: Po siekierkowskim... na rowerze. IP: *.nowa-deba.sdi.tpnet.pl 09.02.03, 10:12
          No, wiec jestes jednym z niewielu myslacym rowerzysta.
          Pozdrawiam
          • Gość: MAD MAX Re: Po siekierkowskim... na rowerze. IP: *.astercity.net 10.02.03, 14:29
            Gość portalu: thomas napisał(a):

            > No, wiec jestes jednym z niewielu myslacym rowerzysta.

            Albo raczej jednym z niewielu odwaznych rowerzystow. Tak lepiej brzmi!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka