Gość: Arek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
03.11.06, 17:31
Często się pisze w prasie, że kobiety prowadzą samochody bardziej
bezpieczniej, a zaobserwowałem coś zupełnie przeciwnego. Kobiety, szczególnie
te młode, jeżdzą bardzo chamsko. Ostatnio miałem dwie sytuacje korzystając z
pogody i jeźdzac na rowerze:
- sytuacja nr 1 - przechodzę przez przejście prowadząc rower, po rozgladnięciu
się wchodzę na jezdnię, bezpieczna odległość aut z prawej i lewej. Jak byłem
już na środku jezdni, przed oczama przejeźdza mi z lewej strony siksa.
Wykonała po prostu manewr wyprzedzania pieszego na pasach! Przednim kołem
roweru otarłem się o błotnik. Krok i byłbym na masce. Oczywiście uciekła, a ja
w ferworze nie zapisałem numeru. Ludzie po drugiej stronie pasów patrzyli sie
osłupieni!
- sytuacja nr 2 - jadę sobie ulicą dwukierunkową przy prawej krawędzi, nie
krwawężnika, tylko zaparkowanych samochodów. Nagle hamowanie - siksa z
przeciwnego pasa jedzie na czołówke i parkuje po mojej prawej wzdłóż
samochodów. Zawracam i pytam się i pytam: Jak jeździsz? Taraz będzie
najlepsze. Ona: "Przecież włączyłam kierunkowskaz!!" i jeszcze się kłuciła że
ona ma racje!! Gdyby to facet powiedział to w mordę miaby jak znalazł.