Dodaj do ulubionych

Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.06, 14:57
Prosze o uswiadomienie.
Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie na chodniku.
Po zaparkowaniu do dyspozycji pieszych pozostawało ponad 2 m chodnika.
Nie było zakazu zatrzymywania.
Mimo tego po powrocie do samochodu na kole mialem zalozona blokade.
Po wykonaniu telefonu na miejsce parkowania dotarli funkcjonariusze i
wyjasnili mi ze nalezy mi sie mandat za zaparkowanie dlatego ze pomidzy
chodnikiem a ulica znajduje sie pas zieleni a parkowac mozna tylko wtedy
kiedy chodnik styka sie z ulica.
Dodatkowo powinienem zapłacic za jazde po chodniku, ktora tez jest zabroniona
ale ze nie widzieli mojej jazdy to uznali ze jeden dandat 100 zl ich
usatysfakcjonuje.
Odmowilem zaplaty bo nie slyszalem o takich przepisach.
Prosze o pomoc w znalezieniu stosownego przepisu i ocene moich szans w
ewentualnym dalszym sporze z wymiarem sprawiedliwosci.
Obserwuj wątek
    • stefan4 Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie 10.12.06, 15:04
      aldeczek:
      > na miejsce parkowania dotarli funkcjonariusze i wyjasnili mi ze nalezy mi sie
      > mandat za zaparkowanie dlatego ze pomidzy chodnikiem a ulica znajduje sie pas
      > zieleni

      Wjechałeś na trawnik?

      - Stefan

      www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
      • Gość: aldeczek Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.06, 15:09
        na zielen nie wjechalem bo byla ogrodzona niskim plotkiem,
        na chodnik wjechalem w miejscu gdzie zieleni nie bylo
        • Gość: tom Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie IP: *.chello.pl 10.12.06, 15:18
          w sensie, wzdłuż chodnika jeździłeś?
          • Gość: aldeczek Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.06, 15:32
            zawsze, wjezdzajac czterema kolami na chodnik musimy po nim przejechac
            • Gość: `lg Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.06, 13:22
              no to bedzie mandat, a jak nie przyjales to szybka sprawa przed sadem, przyznasz
              sie do winy i moze nie podniosa ci mandatu :D
              • Gość: JA Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie IP: 213.25.91.* 15.12.06, 13:58
                > no to bedzie mandat, a jak nie przyjales to szybka sprawa przed sadem,

                Ano przed wspomnianym.

                > przyznas z sie do winy i moze nie podniosa ci mandatu :D

                Nie przyznawaj się. Gdyby fonkcjonariusze lub sąd mieli odmienne zdanie apeluj.
                Jeśli jesteś z Warszawy weź aparat fotograficzny i pojedź na ul. Flitrową, róg
                Raszyńskiej. Sfotografuj posterunek policji i samochody (w tym służbowe i
                prywatne, należące do policjantów) parkujące przed posterunkiem. Sytuacja jest
                identyczna jak ta, którą opisałeś, dojechać tam można tylko po chodniku. Źieleń
                odgradza chodnik od ulicy, do tego są jeszcze tory tramwajowe. Praktycznie cała
                ul. Filtrowa do Placu Narutowicza wygląda w ten sposób (chodzi o stronę
                północną). Do tego jest to strefa płatnego parkowania i stoją sobie parkometry.
                Trafiłeś na jakiś poczciwych oraczy, którym władza i miasto uderzyły do głowy.
                • jpmarat Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie 15.12.06, 15:02
                  oczywiście że może apelować i bardzo dobrze, zobaczy jak w praktyce to działa-
                  zawsze się przyda. Tylko trzeba pamiętać aby doliczyć koszty sądowe. Co jeszcze-
                  to nie będzie wygladać jak w Sędzi AM Wesołowskiej :), sąd może wydawać wyrok
                  nakazawy bez udziału stron; poza tym w takiej dupereli, jak 2 strażników powie
                  co wie, pokażą zdjęcia że samochód stoi jak byk, to sędzia nie będzie
                  analizował że to może spisek IV, V czy III RP i wyda wyrok.

                  A to jak parkują inni, choćby i prezydent ma tylko :
                  1)znaczenie ideologiczne dla poszanowania prawa w Polsce
                  2)można poinformowac o tym straż, a w braku reakcji pisać skargi, zażalenia.
                  • Gość: Znowu JA Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie IP: 213.25.91.* 15.12.06, 16:21
                    > oczywiście że może apelować i bardzo dobrze, zobaczy jak w praktyce to działa-
                    > zawsze się przyda. Tylko trzeba pamiętać aby doliczyć koszty sądowe.

                    Grosze.

                    > sąd może wydawać wyrok
                    > nakazawy bez udziału stron;

                    Ale musi powiadomić zainteresowanego i pouczyć o trybie odwoławczym.

                    > poza tym w takiej dupereli, jak 2 strażników powie
                    > co wie,

                    Dwóch strażników to mówi tylko w programie Sędzi Wesołowskiej. W praktyce na
                    takie rozprawy w ogóle nie przychodzą. Gdyby przychodzili musieliby przecież
                    zamieszkać w sądzie... Notatka i zdjęcie to zazwyczaj jedyny dowód. Ale często
                    wystarczający.

                    Nie chcę wywoływać wilka z lasu, ale na tej Filtrowej to było tak od wieków i
                    nikomu to nigdy nie przeszkadzało. Swoją drogą ciekawe jak zakwalifikować
                    czerpanie korzyści materialnych (przez Państwo, Gminę - chodzi o parkomaty) z
                    czynów, które łamią obowiązujące prawo. Będzie numer, jak to trafi do
                    Strasburga...
                    • jpmarat Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie 15.12.06, 16:45
                      co do tych groszowych kosztów: I instancja :50 lub 100zł; II instancja 50 zł:
                      mandat wynosił 100zł, a koszty po pełnej ścieżce wyniosą min. 100zł
                      hm,... groszowe koszty wynoszą tyle samo co mandat.
                      To może warto było zapłacić groszowy mandat. Chyba że chce się koniecznie coś
                      udowodnić, powiesz: dla zasady, a w praktyce jest to pieniactwo. Nie dlatego że
                      dochodzenie prawdy jest złe, ale w tym przyapdku wszystko jest oczywiste,
                      przerabiane wielokrotnie przez sądy.


                      co rozumiesz przez czerpanie korzyści z czynów niedozwolonych? że państwo
                      pobiera pieniądze, a "każda własność to kradzież "(Proudhon).
                      państwo nie może popełnić przestępstwa, natomiast osoba(funkcjonariusz) może i
                      podlega odpowiedzialności karnej i dyscyplianrnej.
                      Jeśli doznałeś szkody w skutek bezprawnego działania, należy ci się
                      odszkodowanie.

                      Pamiętajmy, akty prawa są ważne dopóki nie stwierdzi się ich nieważności.
                      • Gość: Znowu Ja Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie IP: 213.25.91.* 15.12.06, 17:12
                        > co do tych groszowych kosztów: I instancja :50 lub 100zł; II instancja 50 zł:
                        > mandat wynosił 100zł, a koszty po pełnej ścieżce wyniosą min. 100zł
                        > hm,... groszowe koszty wynoszą tyle samo co mandat.

                        Czyli grosze... Nie starczy nawet na pełny bak benzyny. Przecież gościu ma
                        samochód, to dla niego są to grosze.

                        > Chyba że chce się koniecznie coś
                        > udowodnić, powiesz: dla zasady, a w praktyce jest to pieniactwo.

                        No pewnie! Pieniactwo wpisało się nieodwołalnie w polską kulturę. Zobacz jaki
                        był przebieg walki o spadek po Kościuszce - przenieśliśmy nawet za ocean
                        elementy naszej kultury. Poczytaj Wańkowicza - goście dla zabawy ciągnęli
                        procesy przez kilkanaście lat, opłacali lewych świadków, wymyślali niestworzone
                        historie dla sądu i jeszcze stawiali zakłady, jak potoczy się sprawa. A ile
                        kasy poszło na same łapówki dla sędziów... No ale wtedy nie było telewizji,
                        kina, internetu a nudę trzeba było czymś zapchać.

                        > ale w tym przyapdku wszystko jest oczywiste,
                        > przerabiane wielokrotnie przez sądy.

                        Zgadza się! W 1975 roku grupa paryskich prostytutek pozwała rząd Francji. Nie
                        wolno było bowiem ciągnąć korzyści z nierządu, a ten ostatni właśnie
                        opodatkował ich dochody. Niestety, nie wiem jak to się wtedy skończyło. Co do
                        tej oczywistości - w polskich sądach nigdy nic nie było oczywiste. Kultura
                        prawna potrzebuje kilkuset lat na wypracowanie pewnych standardów. 16 lat to
                        nieco za mało.

                        > co rozumiesz przez czerpanie korzyści z czynów niedozwolonych?

                        Czerpanie korzyści z czynów niedozwolonych. Skoro nie wolno tam parkować to tym
                        bardziej nie wolno pobierać opłat parkingowych. Saint-Simon, Owen a nawet zięć
                        Marksa nie mają nic do tego. BTW, zaraz jak u nas nastał wtórny kapitalizm był
                        w jakiejś ustawie ciekawy zapis (cytuję z pamięci) "Opodatkowaniu nie podlegają
                        przychody zdobyte za pomocą przestępstwa". Myślałem, że się zleję ze śmiechu,
                        chciałem dla jajec zgłosić przychód w postaci zegarka zrabowanego jakiejś
                        staruszce. Ale urzędnicy mogli by się nie poznać na dowcipie, bo poczucie
                        humoru w narodzie ostro zmalało, no to się już nie wygłupiałem:)
        • stefan4 Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie 10.12.06, 15:50
          aldeczek:
          > pomidzy chodnikiem a ulica znajduje sie pas zieleni
          [...]
          > na zielen nie wjechalem bo byla ogrodzona niskim plotkiem,
          > na chodnik wjechalem w miejscu gdzie zieleni nie bylo

          Czy to znaczy, że tam akurat była przerwa w trawniku służąca pieszym do dojścia
          do jezdni?

          - Stefan

          www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
          • Gość: aldeczek Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.06, 17:25
            tam byl wjazd na posesje
            • gluby Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie 15.12.06, 15:17
              no to mandat bedzie. dlaczego? bo stwarzalesc warunki niebezpieczne i nie
              umozliwialesc wjazd na posecje
          • Gość: leo dostaniesz wezwanie do sądu grodzkiego IP: *.171.76.162.crowley.pl 14.12.06, 20:23
            który działa w stylu kafki, nie wie o co chodzi i go to specjalnie nie
            interesuje w 1 instancji dostajesz tą samą karę, jak się odwołasz zaczynają
            wnikać ale co z tego wynika ci nie powiem bo odpuściłem sobie na 1-szej
      • Gość: guest Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.06, 21:32
        Ja nie płacę notorycznie ... jak na razie cisza!

        ---------
        Najlepsze ceny, najlepsza obsługa.
        Sklep internetowy: www.ita24.pl
      • mike-great Ja tam zawsze mam przecinak do blokad kół ze sobą! 14.12.06, 21:57
        Ja tam zawsze mam przecinak do blokad kół ze sobą!
        • pani_rosomak Re: Ja tam zawsze mam przecinak do blokad kół ze 14.12.06, 23:32
          to uważaj kolego: mnie policja scigała potem za KRADZIEŻ BLOKADY :-)
          • mike-great Ja NIE zezwoliłem na blokadę auta-niech mi skoczą 15.12.06, 07:49
            Ja NIE zezwoliłem na blokadę auta-niech mi skoczą
            • Gość: pollub Re: Ja NIE zezwoliłem na blokadę auta-niech mi sk IP: *.it-net.pl 15.12.06, 08:48
              O matko jedyna jaki ty jestes głupi!!!!!!!
              • Gość: p Re: Ja NIE zezwoliłem na blokadę auta-niech mi sk IP: 195.245.204.* 15.12.06, 10:22
                1.
                Kolego: nie wyzywaj kogoś za odmienny pogląd,
                bo możesz nie mieć racji.
                Jak posiadasz wiedzę, to się nią podziel.


                2.
                PYTANIE:

                Czy ktoś z Państwa wie, co daje Policji/Straż miejskiej prawo do unieruchomienia
                pojazdu? Rozumiem, że może zajść konieczność odholowania pojazdu, wystawienia
                mandatu, ale blokowanie koła?

                Może założoną blokadę można po prostu usunąć i pozostawić na miejscu - gdzie
                ktoś ją niefortunnie zaczepił o własność prywatną kogoś innego? (nie wiem, czy
                nie będzie to niszczenie mienia - ale na pewno nie kradzież).

                Jaką mamy pewność, że nie przerodzi się to w dziurawienie koła, wybijanie
                przedniej szyby lub konfiskaty samochodu.

                p

                ps
                zupelnie sie na tym nie znam - nie mam nawet samochodu.
                • jpmarat Re: Ja NIE zezwoliłem na blokadę auta-niech mi sk 15.12.06, 11:32
                  znowu ogólna refleksja :) : organy władzy publicznej działają na podstawie
                  prawa (art.7 konst, art. 6 kpa), czyli każde działanie urzędnika, organu
                  administarcji czy innego podmiotu władzy musi mieć podstawę w prawie-
                  konst,ustawie, rozp, ew.ratyf umowie miedzynarodowej, prawie wspólnotowym).
                  Działania faktyczne mają mniej dokładnie określoną tę podstawę, akty admin.
                  dość dokładnie określoną.

                  ustawa o strażach gminnych- art.12ust.1pkt.6 "Strażnik wykonując zadania(...)
                  ma prawo do: 6)usuwania pojazdów i ich unieruchamiania przez blokowanie kół w
                  przypadkach, zakresie i trybie określonych w przepisach o ruchu drogowym."

                  a art.130a prawa o ruchu drogowym wylicza przypadki kto i kiedy może zablokować
                  pojazd czy go odholować na koszt właściciela.
                • mike-great Skąd straż wie że auto parkuje a nie zepsute??? 15.12.06, 13:19
                  Dokładnie - skąd straż wie że auto parkuje a nie jest zepsute??? Blokowanie kół pod byle pozorem, lun nakładanie na moją własność elementów niebezpiecznych dla funkcjonowania urządzenia też powinno być karane. Jest blokada - to ją zdejmuję. Mogę ją nawet zostawić obok. Ale numer jest jak zabieram - wtedy taki delikwent ze straży musi się nieźle tłumaczyć gdzie ją podział... He, he!
                  • jpmarat Re: Skąd straż wie że auto parkuje a nie zepsute? 15.12.06, 14:54
                    czy samochód parkuje czy jest zepsuty czy odpoczywa jest obiektem nieruchomym,
                    który powoduje lub może powodować utrudnienia, niebezpieczeństwo itp.

                    jasne, ograniczanie twojej wolności, sprawianie co dolegliwości w państwie
                    prawa jest zarezerwowane wyłącznie tylko dla władzy publicznej.
                    obawiam się że zdjęcie lub zabranie blokady spowoduje popełnienie wykroczenia
                    przez ciebie, natomiast zabranie bloakdy będzie przywłaszczeniem ( a czy to
                    będzie przestępstwo zależy ile kosztuje taka blokada).
                    • mike-great Nieruchomy bezpieczniejszy niż w ruchu... 15.12.06, 15:21
                      Nieruchomy bezpieczniejszy niż w ruchu...
                      A jakie to niebezpieczeństwa sprowadza nieruchomy pojazd zaparkowany na chodniku?
                      Jakie wykroczenie popełniam, kiedy odblokowuję MÓJ nieprawnie zablokowany samochód? (bo do momentu wyjaśnienia sprawy nie ma przesłanek by twierdzić, że ktoś złamał przepisy).
                      Poza tym bzdurne jest blokowanie auta zamiast karania mandatem, pouczeniem, czy nawet sprawą w sądzie grodzkim, albo i nawet Strasbourgu.

                      jpmarat napisał:

                      > czy samochód parkuje czy jest zepsuty czy odpoczywa jest obiektem nieruchomym,
                      > który powoduje lub może powodować utrudnienia, niebezpieczeństwo itp.
                      >
                      > jasne, ograniczanie twojej wolności, sprawianie co dolegliwości w państwie
                      > prawa jest zarezerwowane wyłącznie tylko dla władzy publicznej.
                      > obawiam się że zdjęcie lub zabranie blokady spowoduje popełnienie wykroczenia
                      > przez ciebie, natomiast zabranie bloakdy będzie przywłaszczeniem ( a czy to
                      > będzie przestępstwo zależy ile kosztuje taka blokada).
                      • jpmarat Re: Nieruchomy bezpieczniejszy niż w ruchu... 15.12.06, 15:39
                        przepisy są takie że pozwalają blokować pojazdy. Pewnie chodzi głównie o
                        funkcję prewencyjną- nie parkuj bo będziesz miał problemy- będziesz miał
                        nieprzydatny samochód przez pewien czas, będziesz musiał się pofatygować
                        gdzieś, będziesz musiał zapłacić.

                        Akty władzy korzystają z domniemania ważności (poza wyjątkowymi przypadkami
                        gdzie bezprawność jest oczywista). Dopóki nie stwierdzi się ich nieważności
                        obowiązują.
                        Sens takiego rozwiązania? bez tego wykonywanie władzy byłoby iluzoryczne, każde
                        rostrzygnięcie władzy byłoby kwestionowane, akty byłyby wprowadzane mało
                        skutecznie, powolnie.

                        widzę że często ludzie akcentują swoją własność (MÓJ, WŁASNY), bardzo dobrze że
                        ludzie mają poczucie, wrodzone, ochrony tego co swoje. Ale własność nie jest
                        prawem absulutnym, jest ograniczona - patrz art.140KC.

                        pojazd taki może sprawiać zagrożenie- blokować widoczność, utrudniać ruch
                        pieszych, niszczyć zieleń. Naprawdę myślisz że samochody strojące na chodnikach
                        to takie dobre rozwiązanie. Nie wku..ało cię nigdy prześlizgiwanie się między
                        samochodami. Poza tym taki samochód wjeżdzał kiedyś na ten chodnik, i wtedy
                        mógł najechać na pieszego.
                        (spójrzmy na to trochę z góry, abstahujmy od tego że jest mało miejsc
                        parkingowych, że nie ma gdzie parkować, bo to prawda. Jak się jest w mieście,
                        śpieszy się, szlag cię trafia że nie ma gdzie zaparkować, to większość
                        zaparkuje na tym chodniku, już nawet nie patrząć czy jest te 1,5m i
                        wystarczająco miejsca dla pieszych. ale myślałem że patrzymy tu na ten problem
                        bardziej obiektywnym okiem)

                        odblokowujac bezprawnie zablokowany samochód (np. przez twojego sąsiada) nie
                        poniesiesz żądnych konsekwencji, natomiast będziesz mogł dochodzić kosztów
                        usunięcia blokady od sąsiada.

                        Trudno mi wskazać dokładny przepis w przypadku odblokowania zgodnego z prawem
                        zablokowania, będzie to coś o przeszkadzaniu funkcjonariuszom w wykonywaniu
                        czynności służbowych czy coś takiego. Jestem zaś prawie pewien ze taki czyn
                        jest penalizowany- inaczej byłby bez sensu,

                        Pozdrawiam
              • mike-great Nie będę popierał burdelu administracyjnego! 15.12.06, 13:15
                Nie będę popierał burdelu administracyjnego!
      • Gość: pk Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie IP: 83.16.16.* 15.12.06, 12:15
        jako prawnik powiem szczerze ze rzeczywiscie mozna wykonac taki manewr
        parkowania tylko jesli chodnik jest wzdłuż pasa ruchu i nie ma miedzy nimi pas
        zieleni i musi pozostac 1,7-1,8m wolnego miesjca na chodniku. \nadmienie ze ten
        100zl mandat byłby lepszym rozwiazaniem, bo wjazd na chodnik moze zostac
        potraktowany jako narazenie życia lub zdrowia osob poruszajacych sie
        chodnikiem, gdyz po chodniku jjeździc nie można, a prawo niestety mamy jakie
        mamy, i niestety nie da sie go zmienic
      • mike-great To wszystko to była marna prowokacja. 15.12.06, 16:22
        To wszystko to była marna prowokacja.
        Dzięki za wszystkie posty.
        :-)
        • jpmarat Re: To wszystko to była marna prowokacja. 15.12.06, 16:33
          prowokacja to by była gdybyś zaprosił Lepepera do siebie, nagrał wszystko aby
          wyglądało że proponował ci pracę za sex.

          nazwałbym to raczej rzuceniem tematu, w sumie chyba dość ciekawego.
          Jest to dość częste, że ludzie rzucają się strażnikom, policjantom, straszą
          odwołaniami, ochroną swoich praw.

          rozumiem, że występowałeś pod kilkoma nickami i nakręcałeś dyskusję, wow! aleś
          ty przybiegły- super. Nabrałeś nas wszystkich. Jak my teraz wyglądamy-
          pisaliśmy szczerze, chcieliśmy poradzić, wymienić opinie, a ty siedziałeś przed
          komputerem i umierałes ze śmiechu.
          Już nigdy nie napiszę na forum,
          • mike-great Ty to chyba dużo czasu masz ??? 15.12.06, 16:43
            Ty to chyba dużo czasu masz ???

            jpmarat napisał:

            > prowokacja to by była gdybyś zaprosił Lepepera do siebie, nagrał wszystko aby
            > wyglądało że proponował ci pracę za sex.
            >
            > nazwałbym to raczej rzuceniem tematu, w sumie chyba dość ciekawego.
            > Jest to dość częste, że ludzie rzucają się strażnikom, policjantom, straszą
            > odwołaniami, ochroną swoich praw.
            >
            > rozumiem, że występowałeś pod kilkoma nickami i nakręcałeś dyskusję, wow! aleś
            > ty przybiegły- super. Nabrałeś nas wszystkich. Jak my teraz wyglądamy-
            > pisaliśmy szczerze, chcieliśmy poradzić, wymienić opinie, a ty siedziałeś przed
            >
            > komputerem i umierałes ze śmiechu.
            > Już nigdy nie napiszę na forum,
    • falsifier Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie 10.12.06, 15:18
      PoRD, art. 26, pkt 3:

      "Kierującemu pojazdem zabrania się:
      ...
      3) jazdy wzdłuż po chodniku lub przejściu dla pieszych."

      PoRD, art. 47, pkt 2:

      "Dopuszcza się, przy zachowaniu warunków określonych w ust. 1 pkt 2,
      (czyli "szerokość chodnika pozostawionego dla pieszych jest taka,
      że nie utrudni im ruchu i jest nie mniejsza niż 1,5 m;"), zatrzymanie
      lub postój na chodniku PRZY KRAWĘDZI JEZDNI całego samochodu osobowego,
      motocykla, motoroweru lub roweru. Inny pojazd o dopuszczalnej masie
      całkowitej nieprzekraczającej 2,5 t może być w całości umieszczony
      na chodniku tylko w miejscu wyznaczonym odpowiednimi znakami drogowymi."

      Czyli nie masz szans...
      • mejson.e Nie ma tego złego... 10.12.06, 19:00
        falsifier napisał:

        "Czyli nie masz szans..."

        Ano nie ma.

        "Odmowilem zaplaty bo nie slyszalem o takich przepisach."

        No jak nie słyszał, to dlaczego miałby płacić...? ;-)

        Na mandacie na pewno byłby podany naruszony przepis, a jak go nie przyjąłeś, to
        chociaż trzeba go było zanotować i w domu poszukać, a tak najadłeś się jeszcze
        wstydu na forum ;-)

        Chociaż będzie to z pożytkiem dla innych - nie damy się na to już złapać, bo o
        wielu przepisach można po prostu zapomnieć.

        Tak czy inaczej - dzięki! ;-)

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • misiu-1 Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie 10.12.06, 19:39
        Sytuacja mogłaby być ciekawym problemem dla Sądu Najwyższego, ponieważ dość
        jasny wydaje się cel zapisu dopuszczającego postój na chodniku przy krawędzi
        jezdni. Ustawodawcy chodziło najwyraźniej o bezpieczeństwo pieszych, które jest
        większe tak, niż gdyby samochód zaparkowany był po drugiej stronie chodnika i
        to piesi zmuszeni byliby chodzić przy krawędzi jezdni. W takim razie duch prawa
        przemawia za tym, aby takiego parkowania, jak w omawianym przypadku, nie
        traktować jak wykroczenia. Brak bowiem szkodliwości społecznej czynu,
        niezbędnej do wymierzenia kary. Takie jest moje skromne zdanie.
        • tiges_wiz Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie 10.12.06, 20:56
          no tak to juz mozna podwazyc wszystkie przepisy.
          wyprzedzanie na 3-go? niska szkodliwosc, bo nikt nie zginal wlasciwie.
          Jazda po chodniku to juz moim zdanie wystarczajacy powod ;)
          • misiu-1 Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie 10.12.06, 21:42
            tiges_wiz napisał:

            > no tak to juz mozna podwazyc wszystkie przepisy.
            > wyprzedzanie na 3-go? niska szkodliwosc, bo nikt nie zginal wlasciwie.

            Przesadzasz trochę, nie sądzisz?

            > Jazda po chodniku to juz moim zdanie wystarczajacy powod ;)

            Niewystarczający, ponieważ niedozwolona jest jazda _wzdłuż_ chodnika.
            Przejeżdżanie po chodniku jest jednak dozwolone, pod warunkiem jazdy powoli i
            ustąpienia pierwszeństwa pieszym. Wynika to art.26 p.4 KD.
            Przy czym, z racji dopuszczalności parkowania na chodniku, wjechania na chodnik
            i przejechania po nim paru metrów raczej nie traktuje się jako jazdy wzdłuż
            chodnika. Przecież gdyby potraktować ten przepis z matematyczną precyzją, w
            ogóle nie dałoby się zaparkować na chodniku w normalny sposób.

            • Gość: ToKu Wykładnia językowa wydaje się na tyle jasna, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.06, 18:17
              że nie ma potrzeby sięgania do innych jej rodzajów.

              Moim zdaniem skazanie przez grodzki jest tu jak amen w pacierzu.

              jakby tak łatwo było obejść przepis, ze względu na cel jaki przyświecał
              ustawodawcy, to połowa ludzi skazana z ustawy o przeciwdiałaniu narkomanii nie
              byłaby kryminalistami. Przejżyj zapisy z prac komisji i wystapien sejmowych, a
              dowiesz się, że jedynym celem wprowadzenia penalizacji posiadania niewielkich
              iloś ci na własny użytek byłą walka z dilerami. Potem zajrzyj do właściwego
              repertorium w wydziale karnym, przejrzyj kilka właściwych ze względu na
              zastosowany przepis akt i zobaczysz jaka jest praktyka i w kogo w rzeczywistości
              uderza ten przepis, mimo, że intencja ustawodawcy zdaje się być zgoła inna.
            • Gość: dreptaczy Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie IP: 62.233.214.* 14.12.06, 21:23
              Dopuszczone jest przejeżdżanie przez chodnik, np. z posesji na ulicę , lub na
              odwrót, natomiast nie dozwolona jest jazda po chodniku wzdłuż i parkowanie na
              nim, jeżeli nie poprzedzone to jest znakiem dopuszczającym parkowanie na
              chodniku i określającym sposób parkowania. Chodnik służy do chodzenia, podobnie
              jak d... do sr.... Są pewne prawdy oczywiste, które nawet kretyn bez kursu na
              prawo jazdy wie. Niestety kretynów lawinowo przybywa.
              • Gość: pi2 Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie IP: *.lot.pl 15.12.06, 09:39
                dreptaczy nic dodac nic ujac
              • bah Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie 15.12.06, 10:01
                Gość portalu: dreptaczy napisał(a):

                > Chodnik służy do chodzenia, podobnie
                > jak d... do sr.... Są pewne prawdy oczywiste, które nawet kretyn bez kursu na
                > prawo jazdy wie. Niestety kretynów lawinowo przybywa.

                Tylko ostatnie zdanie jest prawdziwe. :-(

                Prawo służy do regulowania współżycia społecznego
                a nie tworzenia sytuacji bezsensownych.

                Co ma zrobić kierowca gdy chonik ma 5 metrów szerokości
                krawężnik 30 cm wysokości i paraduje po nim raptem 20 osób na godzinę ?

                Ma szukać parkingu za miastem i pod dom podjechać taksówką.
                Problemem jest to, że miejsc parkingowych jest ZA MALO.

                I polowanie na kierowców i "akcje mandatowe" (tak akcje!)
                nie warto nawet komentować.

                Tworzenie sytuacji, ze ktoś jest karany nie za to,
                ze źle zrobił a że został wylosowany nie służy celom kary.

                Są miejsca gdzie parkuje się zwyczajowo
                i nikomu to specjalnie nie przeszkadza.
                Ale czasem znajdzie się pieniacz
                albo Straż M. się ma wykazać i narobi zdjęć.
                I wtedy "armia darmozjadów"
                "przerabia" takich jak inicjator wątku.

                To jest skandal żeby człowiek
                nie mógł zaparkować pod własnym domem.
                • stefan4 Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie 15.12.06, 10:42
                  bah:
                  > Problemem jest to, że miejsc parkingowych jest ZA MALO.

                  Zawsze będzie za mało, ile by ich nabudować. Bo samochodów jest za dużo.

                  bah:
                  > Tworzenie sytuacji, ze ktoś jest karany nie za to, ze źle zrobił a że został
                  > wylosowany nie służy celom kary.

                  To prawda. Jest wiele miejsc, gdzie kierowcy parkuja ,,zwyczajowo'' wbrew
                  przepisom a piesi z trudem się przeciskają między brykami. Policji oczywiście
                  to nie obchodzi, bo dowódcy policyjni nie chodzą piechotą.

                  bah:
                  > To jest skandal żeby człowiek nie mógł zaparkować pod własnym domem.

                  Jak ma własny dom i mu ktoś nie pozwala, to istotnie skandal. Jeśli to jest
                  wspólny dom wielu ludzi, to skandalem jest, że ten człowiek w ogóle wpada na
                  pomysł spalinowego smrodzenia pod czyimiś oknami.

                  - Stefan

                  www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
        • Gość: aldeczek Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.06, 21:46
          dzieki za dobre slowo.
          A myslisz ze moglbym cos ugrac na tej niezdefiniowanej odleglosci od KRAWEDZI
          JEZDNI juz na poziomie Sadu Grodzkiego???
          • tiges_wiz Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie 10.12.06, 23:23
            krawedz jest jak najbardziej zdefiniowana ....
            w slowniku jezyka polskiego ... ale zawsze mozesz sprobowac podwazyc slownik PWN ...
          • Gość: nes Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.06, 08:35
            Ja to sobie mysle, ze najwiecej ugrasz, jak sie przyznasz, wyrazisz skruche,
            przedstawisz trudna sytuacje materialna i poprosisz o lagodny wymiar kary.
            Zaoszczedzisz min. 100 zl. na nizszym mandacie. A sad bedzie zadowolony, bo
            wczesniej pojdzie na kawe po rozprawie. Gdy zaczniesz cos "ugrywac" analizujac
            niezdefiniowane odleglosci, to na Twoj koszt powolaja bieglego jezykoznawce.
            Slyszales cos o kosztach sadowych?
        • Gość: pieszy Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie IP: 62.233.214.* 14.12.06, 21:15
          Faktycznie Twoje zdanie jest skromne, nawet bardzo, więc zanim zaczniesz je
          wyrażać publicznie poczytaj Kodeks Drogowy. "Na chodniku czterema kołami można
          parkować tylko wtedy jak nie tylko szerokość chodnika dla pieszyć wynośi 1,5 m,
          ale jeżeli jest znak PARKING i określa sposób zaparkowania (równolegle, lub
          ukośnie). Coraz więcej jest debili poruszających się samochodami i nie
          znających przepisów ruchu. Jak, lub za ile zdobyli prawo jazdy?. Takie
          przypadki szczególnie restrykcyjnie powinny być traktowane, bo może się okazać,
          że taki "kierowca" może nawet nie wiedzieć, że przed skrzyżowaniem ze znakiem
          STOP jest obowiązek zatrzymania się.
    • Gość: sla Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie IP: 213.17.240.* 11.12.06, 13:38
      Kiedyś znalazłem za wycieraczką mandat za parkowanie w taki sam sposób (na
      chodniku oddzielonym pasem zieleni). Wykroczenie było opisane
      następująco: "parkowanie zdala od osi jezdni". Mandat wylądował w koszu, a ja
      do dzisiaj zachodzę w głowę o co chodziło strażnikowi. Może nie spodobały mu
      się warszawskie rejestracje w pięknym mieście Łodzi.
      • Gość: fragi Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie IP: 195.117.125.* 11.12.06, 21:38
        Nie ma sensu dyskutowanie o "słuszności" przepisów. Nie parkowałeś PRZY KRAWĘDZI
        JEZDNI jak nakazuje przepis, parkowałeś przy krawędzi pasa zieleni. Złamałeś
        przepis. Przy okazji ważna rzecz, należy pozostawić pieszym minimum 1,5 m ale
        nie utrudniać ruchu pieszym czyli w niektórych miejscach 1,5 metra może nie
        wystarczyć. Możesz zostawić i 3 metry ale jak policjant uzna że utrudniasz ruch
        pieszym moze być mandacik. Warto mieć tego świadomość.
        • gniewko_syn_ryba To jak panie fragi wytłumaczysz fakt, że 13.12.06, 16:14
          w wielu miejscach w Krakowie stoją znaki zakazu parkowania z tabliczką "Nie
          dotyczy chodnika", przy czy chodnik ma w tych miejcach... mniej niż 2 m (!!!) ???
          • stefan4 Re: To jak panie fragi wytłumaczysz fakt, że 13.12.06, 17:31
            gniewko_syn_ryba:
            > To jak panie fragi wytłumaczysz fakt, że w wielu miejscach w Krakowie stoją
            > znaki zakazu parkowania z tabliczką "Nie dotyczy chodnika", przy czy chodnik
            > ma w tych miejcach... mniej niż 2 m (!!!) ?

            Nie wiem, ale może tak, że ojcowie miasta nie chadzają piechotą?

            - Stefan

            www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
          • Gość: prawko_córka_żaba Re: To jak panie fragi wytłumaczysz fakt, że IP: 62.233.214.* 14.12.06, 21:29
            Udajesz głupa, czy faktycznie jesteś?. W tym przypadku wolno parkować tylko
            jednym bokiem pojazdu, aby zostawić pieszym wystarczająco miejsca na przejście.
            Jak jest to niemożliwe to mimo stojącego znaku nie należy parkować, bo
            zdenerwowany przechodzień przejdzie po masce Twojego samochodu i słusznie.
            PROSTE?.
            • zgryzliwy1 Re: To jak panie fragi wytłumaczysz fakt, że 15.12.06, 12:11
              Gość portalu: prawko_córka_żaba napisał(a):

              > Udajesz głupa, czy faktycznie jesteś?. W tym przypadku wolno parkować tylko
              > jednym bokiem pojazdu, aby zostawić pieszym wystarczająco miejsca na
              > przejście.

              przy 2 m chodniku ?
              to musisz miec zajeb.iscie szeroki auto - max. 0.5 m !
    • dziedzicznacytadelafinansjery Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie 13.12.06, 17:25
      Cóż - nie pozostaje mi nic innego, jak doradzić Panu następnym razem parkowanie
      zgodne z przepisami. Warto też, zamiast łamać przepisy, być może zaparkować
      kawałek dalej - i przejść się parę metrów. Nie wiem jak było w tej sytuacji, ale
      często bywa tak, że dane miejsce, gdzie obowiązuje zakaz zatrzymywania oblegane
      jest przez parkujące samochody, tymczasem 100 metrów dalej jest całe mnóstwo
      wiecznie wolnych miejsc parkingowych.
      • Gość: fragi Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie IP: *.zebyd.com.pl 13.12.06, 23:05
        Często jest też tak, że w promieniu 500m znalezienie miejsca do zaparkowania
        graniczy z cudem. Jeśli było tak to cóż ... miałeś pecha (albo obcą rejestrację :).
        • zbig72 Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie 14.12.06, 10:06
          z tego co zrozumiałem z powyższych postów sytuacja przestawiała się
          następująco - jezdnia, równoległy do jezdni chodnik i pomięzy nimi pas
          zieleni - autor wątku jechał jezdnią, skrecił w prawo we wjazd na posesję (czy
          inną uwtardzoną drogę) a następnie w prawo lub w lewo i stanął na chodniku
          zostawiając co najmniej 1,5 m pieszym

          ja bym spróbował powalczyć - jeśli autor nie podjechał tym chodnikiem sporego
          kawałka tylko zaparkował zaraz po wjeździe na chodnik to zawsze może twierdzić,
          że parkował bezpośrednio przy krawędzi - tylko nie przy krawędzi tej jezdni
          którą jechał najpierw, tylko przy krawedzi tego wjazdu na posesję, w który
          skręcił później :):):)
          • zbig72 Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie 14.12.06, 10:10
            cd.
            ratio legis tego przepisu jest dla mnie jasne - jeśli chodnik nie jest
            bezpośrednio przy jezdni to zeby się do niego dostać trzeba rozjechac trawnik
            itp. - przepis na temu zapobiegać

            jesli w danej sytuacji mozliwe było wjechanie na chodnik bez rozjeżdżania trawy
            (względnie przejechania przez inne "tereny" niedozwolone), za pomoca wjazdu na
            posesję, to nie widzę problemu

            ale wszystko tak naprawde zalezy od sędziego - jeśli będzie spieszącym się na
            kawę dogmatykiem to sprawa potrwa 5 min. i dostaniesz po kieszeni, jeśli bedzie
            chciało mu się chociaż trochę zastanowić i zanalizować konkretny stan faktyczny
            a nie tylko przepisy - to masz szanse...
            • Gość: Gdybacz Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie IP: 195.245.213.* 14.12.06, 18:10
              Na moją intuicję sprawa wygląda też tak, że jedynym dopuszczalnym manewrem dla
              samochodu na chodniku jest zaparkowanie, w dodatku przy krawędzi jezdni. Tu nie
              dość, że manewrów było więcej - bo i sama jazda - to parkowanie nie odbyło się
              przy krawędzi jezdni.
              Gdibi
    • cy.nick Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie 14.12.06, 20:09
      Jedno jest pewne, masz trochę czasu w plecy i sporo nerwów. Teoretycznie sąd może nie dać więcej niż była propozycja mandatu ale - z drugiej strony - ja na miejscu sędziego, za głupkowate negowanie strażnika, zastosowałbym współczynnik 2. Sąd jest do innych , poważniejszych spraw niż takie duperele (chociaż takich też).
      Będę zdziwiony, jak wyjdziesz z sądu z tarczą.
      (opieram sie jedynie na opisie zdarzenia jw.)
      • Gość: gość Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie IP: *.zaodrze.punkt.pl 14.12.06, 20:22
        Ty nie jesteś cy.nik tylko głu.pek
        > . Sąd jest do innych , poważniejszych spraw niż takie duperele (chociaż
        takich
        > też).-przeczytaj to jeszcze raz
        A teraz odnośnie ciebie:
        ja na mi
        > ejscu sędziego, za głupkowate negowanie strażnika, zastosowałbym współczynnik
        2
        Wiem jakim jesteś człowiekiem.Nie będę tego nazywał po imieniu.Sam pewnie
        jesteś takim strażnikiem albo kimś o takiej mentalności.Kiedyś poznasz na
        własnej skórze słuszności orzeczenia strażnika-wtedy się nie denerwuj, bo tenze
        będzie z urzędu miał rację.Żal mi ciebie i tego kraju-tacy jak ty tworzą jego
        atmosferę niestety.

    • jpmarat Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie 14.12.06, 20:36
      najpierw ogólna refleksja:
      prawo, a właściwie sądy nie powinny zajmować się sprawami błahymi, ponieważ ani
      sądy nie są skuteczne w tego typu sprawach, ani nie wpływa to na poczucie
      sprawiedliwości (orzeł nie łapie much). Ta sprawa jest drobna, powinna się
      zakończyć przyjęciem przez ciebie mandatu. Niestety często ze złości, niewiedzy
      czy głupoty "rzucamy" się na władzę i mówimy "ja wam jeszcze pokażę".

      tak złamałeś przepisy prawa o ruchu drogowym, czyli poprzez art. 97 KW
      popełniłeś wykroczenie. Postępowanie odbędzie się wg ustawy o postępowaniu w
      sprawach o wykroczenia, czyli twój strażnik wystąpi z wnioskiem do sądu
      grodzkiego o ukaranie.
      Jeżeli nie udowodnisz, że się mylił to zapłacisz mandat plus koszty sądowe, +
      trochę nerwów i straconego czasu.

      art.47ust.2 prawa o ruchu drogowym mówi o zatrzymywaniu (lub postoju) przy
      krawędzi jezdni. Chodzi tu oczywiście o bezpośrednią bliskość - nie widzę
      innego sposobu interpretacji tego zwrotu.
      Chodnik nie jest przeznaczony dla ruchu samochodów, a przykąłd który ktoś tu
      cytował (jazda po chodniku powoli i ostroznie) dt. sytuacji gdy przecinają się
      kierunki jazdy (m.in. pieszych i samochodów).

      wykroczenie musi być czynem szkodliwym społecznie w jakimkolwiek stopniu,
      choćby znikomym.
      wina może być chociażby nieumyślna, niedbalstwo lub lekkomyślność. W twoim
      wypadku będzie to pewnie lekkomyslność skoro nie zdawałeś sobie wogóle sprawy
      że tak nie wolno parkować.

      powodzenia
      • Gość: kaska Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie IP: *.chello.pl 14.12.06, 20:52
        Popieram wnioski kolegi bo wykładnia jest jasna i skoro straz załozyła blokade
        to nie wierzę że było to gdzies na boku. Może jak parkowałeś to był luz (np
        przystanek dla wysiadających) a po czasie ktoś się zdenerwował i wezwał straż.
        Ja trzy dni temu wzywałem straż miejska (tam mnie skierowła policja) aby
        przyjechała do sytuacji gdy skutecznie zostałem zablokowany przez ewidentnie
        żle zaparkowany samochód (było miejsce do normalnego zaparkowania ca 30 m
        dalej).Straż miejska odmówiła przyjazdu bo nie ma zagrożenia dla życia. Stąd
        uważam że jak cię zablokowali to pewnie mieli rację (czy przed tobą inni też
        stali i chcąc zaparkować pogonili pieszych z chodnika). Ja w sprawie pewnie
        złożę skargę z wnioskiem aby kierowcę skierowali na przeszkolenie + mandat.
        • Gość: ble Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie IP: 195.136.186.* 14.12.06, 22:43
          Gdy samochód przeszkadza to sie go odholowywuje. Blokadę zakłada się gdy samochód nie utrudnia ruchu pojazdom, czy pieszym.
          • Gość: Ja (znaczy Znowu J Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie IP: 213.25.91.* 15.12.06, 17:34
            > Gdy samochód przeszkadza to sie go odholowywuje.

            U nas jeszcze brak cywilizacyjnych standardów. Kiedyś zapłaciłem mandat za
            zaparkowanie motocyklem przed knajpą. Zakazu parkowania nie było, ale
            zablokowali drogę dojazdową, bo jakiś remont był, postawili zakaz wjazdu.
            Milicjant który mnie okradł rozumował tak: skoro nie ma dojazdu, to nie wolno
            parkować. O tym, że kilka kilometrów wcześniej pękł mi łańcuch i pchałem tego
            trupa chodnikiem to nawet słuchać nie chciał. Odmówić zapłaty nie można było,
            bo zabrałby motór (wojna Jaruzelska wtedy była, w Elblągu to się działo).
            Dzisiaj chyba bym się wybronił - nieco inne standardy już są, choć pewnie
            sędzia uwierzyła by raczej milicjantowi. W normalnym kraju policja pewnie by po
            prostu pomogła zreperować sprzęta.
      • Gość: s Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.06, 10:15
        a jeżeli zachowałeś kartkę o zablokowaniu pojazdu to po wyroku sądu jak
        będziesz miał cierpliwość oddaj straż do sądu i dołuż straty na jakie cie
        narażono i odzyskasz swoje z nawiązką
        • mike-great Blokując samochód straż naraża mnie na straty 15.12.06, 15:23
          Blokując samochód straż naraża mnie na straty (samochód służy do prowadzenia działalności, i każda godzina to strata, czas to pieniądz)

          Gość portalu: s napisał(a):

          > a jeżeli zachowałeś kartkę o zablokowaniu pojazdu to po wyroku sądu jak
          > będziesz miał cierpliwość oddaj straż do sądu i dołuż straty na jakie cie
          > narażono i odzyskasz swoje z nawiązką
          • jpmarat Re: Blokując samochód straż naraża mnie na straty 15.12.06, 15:43
            zgadza się, a te straty to część dolegliwości za złamanie prawa :)
          • Gość: zrob_se_dobrze ten to dopiero stracil !!!!!!! IP: *.c29.msk.pl 16.12.06, 01:22
            mike-great napisał:

            > Blokując samochód straż naraża mnie na straty (samochód służy do prowadzenia dz
            > iałalności, i każda godzina to strata, czas to pieniądz)

            qrna to tak samo jak tego morderce, co go wsadzili na 25 lat
            mial dobrze platna prace - a tu same straty :-)
    • Gość: sąd grodzki sąd grodzki IP: 83.151.32.* 14.12.06, 20:57
      sąd grodzki
    • Gość: bimota Mnie caly czas frapuje jedna rzecz.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.06, 21:02
      Gdzie jest precyzyjna definicja chodnika ? Jestes pewien, ze stales na chodniku
      a nie np na poboczu, albo jeszcze czyms innym (np jezdni rownoleglej) ? Po czym
      poznac, ze ten akurat kawalek ziemi jest przeznaczony dla pieszych skoro nie ma
      zadnego znaku o tym mowiacego ?
      • jpmarat Re: Mnie caly czas frapuje jedna rzecz.... 14.12.06, 21:29
        definicja chodnika jest w art.2 pkt.9 ustawy prawo o ruchu drogowym.

        na marginesie- istnieją takie pojęcia w języku prawnym, które mają takie same
        znaczenie jak w języku potocznym, ewentualne ich dookreślenie odbywa się przez
        orzecznictwo.
        I znowu- zdrowy rozsądek- zawsze konieczny- zwł przy duperelach.
        • bimota Re: Mnie caly czas frapuje jedna rzecz.... 14.12.06, 21:55
          "chodnik - część drogi przeznaczoną do ruchu pieszych" - TO MA BYC DEFINICJA ??
          Przeczytales dokladnie moj post ?
          To moze wytlumaczysz mi jak odroznic chodnik od pobocza...
          • Gość: ble Re: Mnie caly czas frapuje jedna rzecz.... IP: 195.136.186.* 14.12.06, 22:45
            bimota, poczytaj ze zrozumieniem.
      • mariuszekc Re: Mnie caly czas frapuje jedna rzecz.... 15.12.06, 14:19
        To co moze w calej Polsce trzeba postawic znaki wskazujace chodniki dla
        pieszych??? Bimota czy idiota ???
        • Gość: bimota Re: Mnie caly czas frapuje jedna rzecz.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.06, 17:27
          Wszyscy tacy madrzy, ale jakos odpowiedzi na pyt. nie uzyskalem... Niech nawet
          znaki postawia, albo namaluja... przepisy powinny byc precyzyjne. A jesli twoj
          intelekt sluzy do takich rzeczy jak obrazanie ludzi to juz wole byc takim
          "idiota" jak ja niz "intelektualista" na twoim poziomie.
    • Gość: elmacop Sąd grodzki - mandat plus koszty 80zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.06, 21:17
      Z doświadczenia jak takie sprawy załatwia się w Szczecinie.

      Zostaniesz wezwany na komisariat w celu sporządzenia wniosku do sądu grodzkiego.
      Spytają się czy przyznajesz się do winy, złożysz jakieś wyjaśnienia, itp. Co
      odpowiesz nie będzie miało znaczenia.

      Odbędzie się rozprawa w sądzie grodzkim. Może dostaniesz zawiadomienie, może
      nie. Twoja obecność nie jest obowiązkowa.

      Sąd grodzki wlepi Tobie karę prawdopodobnie w wysokości zaproponowanej przez
      policję (czyli chyba te 100zł). Dodatkowo zapłacisz koszty postępowania 50zł
      plus opłata sądowa 30zł.

    • Gość: Miastowy Re:Po trawniku sie nie jezdzi,jezeli to byl trawni IP: 212.125.240.* 14.12.06, 21:20
      k a nie zaniedbany przez sluzby zieleni miejskiej stary chodnik zarosniety
      chwastami,(bo takich jest wszedzie pelno i slowo trawnik to przesada)
      A za odmowe mandatu jest Sad Grodzki,tylko tyle.
      • irini Re:Po trawniku sie nie jezdzi,jezeli to byl trawn 14.12.06, 22:08
        A nie mogłeś ładnie poprosić, żeby ci darowali i obiecać, że się to więcej nie
        powtórzy?
    • Gość: Adamola Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.06, 22:08
      Nie masz większych problemów? Uruchom całą machinę prawniczą, bo ci wlepili
      mandolinę za parkowanie... Kłóć się i pieniacz, odwołuj się i skarż. Typowy
      pieniacz:(
    • Gość: DJ80 200 stówki dostaniesz kolego jak nic. IP: *.acn.waw.pl 14.12.06, 22:08
      Aby Ci się na przyszłość odechciało Wysokiemu Sądowi d**ę zawracać. W władzą w IV RP nie wygrasz.
    • Gość: ant Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie IP: *.adsl.inetia.pl 14.12.06, 22:10
      powiedz że wpchnąłeś tam samochód bo miał usterkę i zgasł...
      :))
    • Gość: gan A w tym wypadku kto złamał przepis? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.06, 23:23
      Pieszy czy kierowca?
      sucha-beskidzka.pl/ratusz/_img/sm/23_11_06_4.jpg
      • Gość: gan albo ci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.06, 23:26
        :-)
        sucha-beskidzka.pl/ratusz/_img/sm/miejskas1.jpg
        sucha-beskidzka.pl/ratusz/_img/sm/miejskas2.jpg
        "Brak wyobraźni i nieznajomość podstawowych przepisów w ruchu drogowym powoduje
        to, że takie widoki to nie rzadkość. Kierowcy obu pojazdów tłumaczyli, że nie
        było tam znaku zakazu zatrzymywania"
    • Gość: taaak Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.06, 23:49
      Po przeczytaniu postow, wszystkich, zastanawia mnie jedno. Dlaczego my Polacy
      robimy zawsze wszystko, nawet nie mając racji, by nie ponieść odpowiedzialności
      za wykroczenie, czy przestępstwo.

      Ewidentnie naruszyłeś i złamałeś przepisy, więc zapłać i nie pier... bzdur.
      Nie tłumacz się, że nie wiedziałeś, ponieważ w takim przypadku powinni zatrzymać
      tobie prawo jazdy i skierować na ponowny egzamin. Poza tym, nieznajomość
      przepisów nie zwalnia od odpowiedzialności karnej. Tak jest w większości
      cywilizowanych państw. Niestety, Polsce jeszcze daleko do statusu cywilizowanego
      państwa.
      Opowiadacz, który chwalił się, że nie płaci mieszka chyba na ścianie wschodniej,
      bo u mnie w Wielkopolsce, kolega, który nie zapłacił mandatu, po 3 tygodniach
      miał komornika na poborach w firmie, który należność ściągnął przez US.
      Za głupie 100 zl zapłacił 130 i parę z kosztami, z kasą leciał do US, a w firmie
      zdegradowano go za nieuczciwość, narażenie jej dobrego imienia na szwank, bez
      prawa do awansu i podwyżki przez 3 lata.
      Firma japońsko brytyjska ze standardami niezrozumiałymi dla większości Polaków.
      • aston_martin Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie 15.12.06, 00:14
        Tak się właśnie żyje w Niemczech... Pozdrawiam Ścianę Wschodnią:)
      • mike-great Bo w PL prawo jest popierniczone 15.12.06, 15:25
        Bo w PL prawo jest popierniczone.
        Jeszcze tego nie wiesz?

        • jpmarat Re: Bo w PL prawo jest popierniczone 15.12.06, 15:42
          wszędzie prawo jest popierniczone,takie życie.
          Władza dlatego ma rację że jest władzą, jak mawiał A. Hitler :)

          a jeżeli mieć do kogoś za to pretensje to bezpośrednio do prawodawców (posłów,
          senatorów, częściowo Prezydenta i radnych), a pośrednio do nas samych.
          Taki strażnik czy inny urzędnik jest tylko najdalej wysunietym elementem
          władzy, i to on skupia naszą frustrację, bo jest blisko, jest realny ( a nie
          jakaś ustawa), i bo często jest wredny jak cholera :)
      • Gość: bimota Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.06, 17:47
        Sam piszesz bzdury nie znajac faktow... Moze stal w miejscu gdzie nikomu nie
        przeszkadzal a nasi dzielni straznicy jak zwykle takich wlasnie ludzi sie
        czepiaja. Za to ma byc zdegradowany ?? Nie wiem czy jest ktos kto zna wszystki
        eprzepisy ze szczegolami. Policiant powinien miec kodeks w radiowozi i w razie
        watpliwosci pokazywac jak brzmi dany przepis. sady miala by zdecydowanie mniej
        roboty. Widocznie jednak maja jej za malo...
    • amajk Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie 15.12.06, 09:43
      Witajcie, Przyznaję, żę niechętnie płacę mandaty, ale przeważa we mnie pogląd o
      pożytku z norm i kodeksów etc otaz sposobów dla skutecznego skłaniania do ich
      stosowania. Odnośnia podobnych sytuacji to sugeruję, żeby podczas przesłuchania
      przy sporządzaniu wniosku do sądu wylać swoją żółć na papier jednak skromnie
      nikogo ni obrażając i zaraz po tym zażądać wręczenia mandatu. Skromnie
      podziękować i pożegnać (oby na wieki) całe to towarzystwo "ścigaczy". Takie
      postępowanie przynosi zarówno ulgę na duszy, jak i też nie przysparza
      obciążenia kieszeni dosatkowymi kosztami.
      Aha, no i jeszcze obiecać SOBIE(!) poprawę :-)
      Pozdrawiam ciepło oraz życzę wiele radości podczas świąt i na Nowy Rok.
      Amajk
    • bun01 Zwyczajnie po chamsku zaparkowałeś na chodniku. 15.12.06, 10:39
      A nieznajmomośc prawa szkodzi. W tym wypadku nie tylko Tobie, ale i innym,
      którym "odebrałeś" chodnik. Sam jestem kierowcą, który nieraz musi szukac
      miejsca do parkowania, ale na chodniku nie parkuję i uważam za kretynów tych
      którzy tak robią. Przepraszam, jeżeli czujesz się dotknięty, ale takie są
      fakty - chodnik jest dla pieszych. Pozdrawiam.
    • karolek9910 Straż Miejska łapie radarem 15.12.06, 10:44
      Dykutujecie Państwo nad parkowaniem.
      Chciałbym podsunąć nowy wątek o uprawnieniach i zakresie kompwtencji naszrj
      kochanej Straży Miejskiej.
      Niedawni w reportażu telewizyjnym szłyszałem o precedensie prawnym.
      Pewiem obywatel R.P.(bodajże w lipcu br.) został manierzony radarem na drodze
      miedzynarodowej, która jest na terenie gminy tejże Strazy Miejskiej.
      Pocztą otrzymał zdjęcie samochodu z nr. rejestr. oraz wskazania predkości(jego
      i dozwolonej)i wniosek o samoukaeanie za przekrodzenie predkości.

      Wyrok sądu był taki, że straż może mierzyć prędkość radarem, ale nie posiada
      prawa karania kierowców za to wykroczenie.

      Czy ktoś z państwa posiada wiedę i informacje jak to naprawdę jest.
      Na jakiej podstawie działa i jaki zakres kompetencji ma ta Straż Miejska.

      Czy to nadgorliwość, a może sposób na dofinansowanie budżetu gminy.

      karolek9910
      • jpmarat Re: Straż Miejska łapie radarem 15.12.06, 11:16
        więc tak: postępowanie mandatowe na mocy art.95 par.1 prowadzi policja i inne
        organy gdy przepis szczególny tak stanowi. Taka ustawą jest ustawa o strażach
        gminnych, która w art.12 ust.1 pkt.4 przyznaje strażnikom prawo nakładania
        grzywien.

        Jeśli chodzi o prawo pomiaru to podstawą jest art.12ust1.pkt.10 uzupełniony o
        rozp. RM do tej ustawy.

        dziwi mnie to podany przez ciebie wyrok sądu, masz może jakieś namiary gdzie to
        się ukazało? reportaże telewizyjne mają to do siebie, że dziennikarze mylą
        pojęcia, przeinczają fakty (czasami).
        jeżeli nawet był taki wyrok sądu grodzkiego to nie można mówić o
        żadnym "precedensie prawnym". Przypadkowe rostrzygnięcie, jednostkowe przez sąd
        o niskim autorytecie nie może nawet imperio rationis wpływać na inne
        rostrzygnięcia prawne.

        • karolek9910 Re: Straż Miejska łapie radarem 15.12.06, 11:55
          Dzięki za podjecie tematu.
          Był to króciutki reportażyk przy wiadomościach, chyba Telewizji Regionalnej
          Białystok.
          Kończył się wypowiedzią Naczelnika Straży, który oczywiście nie zgadzał się z
          wyrokiem i zapowiadał rychłe rozjaśnienie przepisów dotyczących praw i zakresu
          kompetencji Straży Miejskiej.
          Będę próbował znaleźć więcej o reportażu i o sprawie.
          Zdobyte informacje zamieszczę na tymże forum.

          Pozdrawiam.
          Karolek9910
      • zgryzliwy1 google sie klania 15.12.06, 12:21
        huby.seo.pl/07_bezpieczenstwo/72_s_miejska.htm
        www.wici.info/modules.php?name=News&file=article&sid=926
        www.strazmiejska.krakow.pl/index.php?site=akty&id=21&PHPSESSID=38085f5735b10b666222965a88f47810
        • Gość: Piotr K Radar a Straż Miejska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.06, 12:59
          Całe zamieszanie wynikło z tego, że dwa polskie sądy, których decydenci sami za
          bardzo prawa nie znają ( a powinni) zakwestionowały prawo straży do kierowania
          wniosków o ukaranie za fotoradar. Kierowały sie one watpliwościami Rzecznika
          Praw Obywatelskich, który zakwestionował prawo ministra SWiA do nadania
          uprawnień strażnikom do karania za przekroczenie prędkości przy użyciu
          fotoradaru w drodze rozporządzenia a nie nowelizacji ustawy Prawo o ruchu
          drogowym.Sąd w Koszalinie ponadto błędnie oparł odmowę wszczęcia postepowania
          dowodząc, że strażnik może ukarać mandatem za fotoradar, a nie może jedynie
          skierować wniosku do sadu - co jest bzdurą sprzeczną z art.99 Kodeksu
          postępowania w sprawach o wykroczenia, który mówi, ze w przypadku odmowy
          przyjecia mandatu funkcjonariusz ma o b o w i ą z e k skierować wniosek do
          sadu.
          Sąd zgodnie z przepisami Konstytucji RP (art. 188) oraz ustawy o Trybunale
          Konstytucyjnym nie jest uprawniony do oceny zgodności aktu prawnego niższego
          rzędu (rozporządzenie) z aktami wyższego rzędu (ustawa).Do takich ocen
          upoważniony jest tylko Trybunał Konstytucyjny. Sąd powinien orzekać w ramach
          obowiązującego prawa lub jeśli ma watpliwości wystąpić o wykładnie do Trybunału
          Konstytucyjnego.
          Reasumując sąd powinien wszcząć postępowanie i skazać kierowcę lub wszcz.. je i
          zawiesić orzekanie do uzyskania wykładni Trybunału Konstytucyjnego. Dzięki Bogu
          polskie prawo nie jest prawem precedensowym i błędy popełnione przez dwa sądy
          nie maja przełożenia na pozostałe.
          • jpmarat Re: Radar a Straż Miejska 15.12.06, 14:42
            sędziowie podlegają tylko konstytucji i ustawom (art.178ust1 konst). Jest to
            aspekt materialny niezawisłości sędziowskiej, który oznacza, że sędziowie mają
            prawo sami badać zgodność aktów podustawowych z konstytucją, ustawami czy
            aktami równoważnymi. Jeżli sędzia uważa że dane rozp jest sprzeczne z konst to
            odmawia jego stosowania.

            natomiast czy dany rozp jest zgodne z konst. to ciekawe pytanie. upoważnienie
            ustawowe powinno spełniać warunki z art 92 konst, co np. w przyapdku podawania
            wytycznych dotyczących aktu jest dość rzadkie.
            pewnie RPO twierdził że rozp samo reguluje prawa i obowiązki obywateli. Trzeba
            by przyjrzeć się dokładnie tym przepisom.
            Ale zgadza się- inny sąd może orzec zupełnie inaczej.

            Pozdrawiam
          • Gość: zrob_se_dobrze prawnik jak z koziej p...torba IP: *.c29.msk.pl 16.12.06, 01:37
            Gość portalu: Piotr K napisał(a):

            > Sąd zgodnie z przepisami Konstytucji RP (art. 188) oraz ustawy o Trybunale
            > Konstytucyjnym nie jest uprawniony do oceny zgodności aktu prawnego niższego
            > rzędu (rozporządzenie) z aktami wyższego rzędu (ustawa).Do takich ocen
            > upoważniony jest tylko Trybunał Konstytucyjny. Sąd powinien orzekać w ramach
            > obowiązującego prawa lub jeśli ma watpliwości wystąpić o wykładnie do
            > Trybunału Konstytucyjnego.
            > Reasumując sąd powinien wszcząć postępowanie i skazać kierowcę lub wszcz.. je
            > i zawiesić orzekanie do uzyskania wykładni Trybunału Konstytucyjnego.

            reasumujac ...piszesz wasc pierd.oly - TK orzeka TYLKO o zgodnosci badz
            niezgodnosci ustaw z konstytucja
            sady nie maja mozliwosci kierowac do TK watpliwosci co do niezgodnosci
            rozporzedzen/aktow prawnych nizszego rzedu z ustawami
    • Gość: Piotr Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.06, 12:28
      Parkowanie na chodniku jest dozwolone samochodem osobowym o masie całkowitej do
      2,5 T pod warunkiem, że:
      -pozostaje 1,5 metra przejścia dla pieszych.
      - pojazd parkuje bezpośrednio przy krawedzi jezdni.
      Parkowanie na chodniku w inny niz opisany sposób jest zabronione, gdyż jest
      związane z jazdą po chodniku wzdłuż - co również jest wykroczeniem (w przypadku
      samochodu mandat 250 zł i 1 pkt karny).
      Nie pytaj się ludzi - tylko weź kodeks drogowy do ręki i ćwicz!
      Teraz grzywna w sadzie Cię nie minie + koszty sądowe + wpis do rejestru
      skazanych.
      >Nieznajomość prawa szkodzi<
    • Gość: keri Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie IP: 87.105.154.* 15.12.06, 14:08
      Nie wiem jak Twoja sprawa się potoczy,ale bardzo mozliwe,że Sąd wydawyrok
      nakazowy na posiedzeniu,wtedy nie wola się stron. Otrzymasz wtedy wyrok pocztą
      do domu.Będziesz mógł od tego wnieść sprzeciw i wtedy odbędzie sie rozprawa.
      Tak może być,ale nie musi, zależy czy sędzia uzna,że okoliczności Twojej winy
      nie budzą wątpliwości. Co do wyroku,to z doświadczenia wiem,że niestety jeśli
      przeciwko Twoim słowom są słowa 2 policjantów, to Sądy NIESTETY stosują
      arytmetyke, i przegrasz 2 do 1.Powodzenia
    • Gość: cheles Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.06, 14:40
      Odmówiłeś przyjęcia mandatu. Twoja wola. Teraz strażnicy skierują sprawę do
      sądu grodzkiego. Takie jest prawo. Sąd grodzki nie musi wyzwać Cię na rozprawę.
      Dowiesz się o wyroku jak do ciebie przyjdzie i zapłacenia kosztów i mandatów.
      Oczywiście możesz się odwołać - każdy ma do tego prawo. Tylko czy jest sens
      uprzykrzać sobie życie.

      pozdrawiam


      cheles
    • Gość: JAREK1947 Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.06, 16:00
      Naruszyłeś przepi art.47 pkt.2 Kodeksu drogowegoi należało przyjąć mandat.
      Na chodniku można parkować całym pojazdem bezpośrednio przy jezdni. W innych
      przypadkach musi być znak, który dopuszcza takie parkowanie i wyraźnie je
      określa. Teraz Sad Grodzki wymierzy Ci karę. Możesz się odwołąć od takiego
      wyroku do drugiej instancji i jeżeli takiego odwołania nie wniesie oskarzyciel
      to II instancja może co najwyżej utrzymać wyrok w mocy. Jeżeli odwołanie złoży
      również oskarzyciel, II instancja ma pełną swobodę orzekania łącznie z
      podniesieniem kary.
      Wniosek jest taki - siadając za kierownicę trzeba znać przepisy, a jak się ich
      nie zna to trzeba przyjać mandat i zapłacić - jest to mądrzejsze i tańsze.
      Nauka kosztuje. Kodeks drogowy powinien być ciągłą lekturą każdego kierowcy -
      to tylko kilkanaście zł - pozdrawiam.
    • garbusmoneta Re: Odmowilem przyjecia mandatu za zaparkowanie 15.12.06, 17:11
      w dyby na miesiac a nastepnie lamanie kolem. doigrales sie koles.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka