Dodaj do ulubionych

(Roz)Biegacze

26.03.07, 22:16
Na skrzyżowaniach zdarzają się dodatkowe, prawe pasy, służące do skrętu w
prawo albo do jazdy na wprost, za skrzyżowaniem zamieniające sie w rozbiegówki
zanikające dość szybko.
Nie piszę tu o pasach przeznaczonych WYŁĄCZNIE do skrętu w prawo, gdzie
rozbiegówka zaczyna się dopiero za skrzyżowaniem.
Sporo takich dodatkowych pasów jest np. na Puławskiej w okolicach Piaseczna.

Pasy te pewnie miały służyć do nieblokowanego skrętu w prawo albo jako
dodatkowy pas do startu na wprost i wjechania na sąsiedni pas.

I chyba dobrze się przyjęło, bo oprócz skręcających w prawo, pojawiały się na
nich samochody niecierpliwych, korzystających z okazji do startu z pole position.

Ponieważ zbyt dużo km ostatnio jeżdżę by niepotrzebnie przepalać, odpuściłem
sobie jakiś czas temu szybkie starty, więc Rozbiegaczy obserwowałem z boku.
Nic mi nie wadzili, bo wiedziałem, że szybko wystartują, wyprzedzą i zjadą na
mój pas sporo przede mną. Obstawiałem tylko ilu zdecyduje się na taki skok w
nadprzestrzeń - zdarzało się czasem więcej niż trzech...

Ostatnio jednak powróciłem do Rozbiegania, bo zmęczyły mnie poowooolniuutkie
starty poprzedników na "normalnych" pasach.
Okazało się, ze startując bez zagapienia, ale i bez pisków, jestem w stanie
bez problemu wyprzedzić większość startujących normalnie i zjechać w lewo bez
zajeżdżania nikomu drogi. Czasami zdarzają sie ambitni, który zobaczywszy mnie
na Rozbiegowym, z rykiem silnika ruszają starając się nie wpuścić mnie przed
siebie.
I po rakietowym ruszeniu, robią mi miejsce ... za sobą, więc bez problemu ów
pas zmieniałem. Obserwacja sąsiadów pomagała w wyborze taktyki -
ostro-do-przodu, czy łagodnie-za-plecy.

Czasami trzeba było przepuścić dwóch, ale z reguły żaden następny nie był w
stanie przeszkodzić mi w płynnej zmianie pasa.

Wszystko to pięknie działa, ale pod jednym warunkiem - jak jestem pierwszy na
starcie. Bo jeśli ustawię sie za kimś, to mogę trafić nie na twardego macho,
tylko na rzadką kupę, który ruszywszy ślamazarnie, w tempie sąsiadów, dojeżdża
do końca rozbiegówki, ... zatrzymuje się i włącza lewy migacz. (?!)
Dzisiaj tak mnie wystawił kierujący starym clio, że jak du.. wołowa,musiałem
przepuścić wszystkich ruszających i dojeżdżających.

Po diabła za Rozbieganie zabierają sie osoby bojaźliwe i niedoświadczone?
Może nie wiedział przed skrzyżowaniem, że pas się skończy?
Mimo wielkich znaków pionowych?

A jaki jest Wasz stosunek do Rozbiegaczy?
Tępicie ich, czy traktujecie jako coś zupełnie normalnego?

Powtarzam - startujących na dodatkowym pasie do jazdy na wprost i w prawo, nie
wyłącznie w prawo!

Pozdrawiam,
Mejson
--
Automobil
Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
Obserwuj wątek
    • derduch Re: (Roz)Biegacze 26.03.07, 23:19
      Rozsądni ludzie potrafiący wykorzystać infrastrukturę do perfekcji.
      • meps3 Re: (Roz)Biegacze 27.03.07, 08:00
        A moim zdaniem jest to kolejna bezczelnośc tych którym wydaje się ,że są lepsi
        od całej reszty i zawsze spieszy im sie bardziej niż innym.Prawy pas do skrętu
        ma służyć do skrętu i tylko do tego.Jeśli stoisz na nim czekając na zielone to
        za tobą może stać kilka samochodów chcących skręcić w prawo a muszą stać i
        cekać razem z tobą ,to jest całkowite zaprzeczenie sensu takiego pasa.
        • edgar22 A przeczytałeś dokładnie, co Mejson napisał? 27.03.07, 08:07
          "Powtarzam - startujących na dodatkowym pasie do jazdy na wprost i w prawo, nie
          wyłącznie w prawo!"

          Tego już chyba nie doczytałeś, że nazywasz to bezczelnością.

          Jeśli pas służy do jazdy również na wprost, to nie widzę powodu, żeby z tego nie
          korzystać. Należy jednak zrobić to odpowiednio sprawnie, żeby nie utrudniać
          ruchu innym.
          • michalfront Re: A przeczytałeś dokładnie, co Mejson napisał? 27.03.07, 08:24
            hmm... to nie do końca jest tak...

            mimo iż zgodnie ze znakami pas moze służyć również do jazdy prosto to stając na
            takim pasie możesz zablokować kilka innych samochodów chcacych skręcić w prawo
            a dodatkowo utrudnić włączenie się do ruchu tym z poprzecznej...

            w sumie to na prawych skrajnych, za którymi potem jest rozbiegówka, powinien
            być nakaz skrętu w prawo, a rozbiegówka za skrzyżowaniem powinna służyć
            wyłącznie do płynnego włączenia się do ruchu

            chociaż oczywiscie wszystko zależy od sytuacji, czasem też korzystam z
            rozbiegaczy ale najpierw zawsze rzut oka w lusterko - jeśli ktoś jest przytomny
            to dużo wczesniej wrzuca kierunkoskaz i wtedy zjeżdżam na pas drugi od prawej
            zeby mógł skręcic (jeśli nic nie jedzie korzystam z Rozbiegówki)

            no i nigdy nie przyspieszam żeby "korzystających" przyblokować no chyba że
            startując łamiąc nakaz jazdy w prawo, wtedy przyznaję czasem mi się przytrafia :
            (
            • edgar22 Wszystko zależy od oznakowania 27.03.07, 08:32
              > w sumie to na prawych skrajnych, za którymi potem jest rozbiegówka, powinien
              > być nakaz skrętu w prawo, a rozbiegówka za skrzyżowaniem powinna służyć
              > wyłącznie do płynnego włączenia się do ruchu

              Możliwe, ale póki tego nakazu nie ma, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby
              jechać prosto.
            • mejson.e Zastrzeżenia 27.03.07, 09:05
              michalfront napisał:

              "mimo iż zgodnie ze znakami pas moze służyć również do jazdy prosto to stając na
              takim pasie możesz zablokować kilka innych samochodów chcacych skręcić w prawo
              a dodatkowo utrudnić włączenie się do ruchu tym z poprzecznej...
              (...)
              "czasem też korzystam z rozbiegaczy ale najpierw zawsze rzut oka w lusterko -
              jeśli ktoś jest przytomny to dużo wczesniej wrzuca kierunkoskaz i wtedy zjeżdżam
              na pas drugi od prawej zeby mógł skręcic (jeśli nic nie jedzie korzystam z
              Rozbiegówki)"

              Podpisuję się - robię tak samo.
              Wnerwia mnie, gdy ktoś włącza kierunkowskaz dopiero zatrzymując mi się na
              zderzaku, mimo, że mógł wcześniej zasygnalizować, gdy byłem jeszcze w ruchu.
              Czasami i wtedy potrafię przesunąć się w lewo i do przodu, ale czasami to nie
              wystarczy i trzeba czekać na zielone.
              Wystarczy, by wszyscy wcześniej sygnalizowali swoje zamiary i naprawdę można
              sobie ułatwić życie bez konieczności odgadywania zamiarów innych i marnowania
              miejsca (i czasu) na drodze.

              "no i nigdy nie przyspieszam żeby "korzystających" przyblokować no chyba że
              startując łamiąc nakaz jazdy w prawo, wtedy przyznaję czasem mi się przytrafia"

              Też mi "się przytrafia", choć to trochę głupie i niebezpieczne wychowywanie.

              Ale nikt nie jest doskonały...

              Pozdrawiam,
              Mejson
              --
              Automobil
              Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
            • emes-nju Re: A przeczytałeś dokładnie, co Mejson napisał? 27.03.07, 11:11
              michalfront napisał:

              > mimo iż zgodnie ze znakami pas moze służyć również do jazdy prosto to stając
              > na takim pasie możesz zablokować kilka innych samochodów chcacych skręcić w
              > prawo

              Akurat na Pulawskiej sa takie korki jadacych prosto, ze przyblokowanie jadacego w prawo na kawalek cyklu nie stanowi problemu dla nikogo. A zreszta organizator ruchu tak oznakowal i juz.
    • meps3 Re: (Roz)Biegacze 27.03.07, 08:32
      Witam
      Doczytałem już wcześniej i w dalszym ciągu podtrzymuję to co napisałem a
      zauważ ,że następny post zawiera w rozszerzonej wersji to co i ja
      napisałem.Moim zdaniem jest to zjawisko co najmniej uprzykrzające życie innym
      kieowcom i co najmniej niebezpieczne.
      • edgar22 No to z innej strony: 27.03.07, 08:37
        meps3, no to wyjaśnij mi, po co są te strzałki prosto na takim pasie?
        Moim zdaniem po to, żeby z tego korzystać.
        Jeśli zrobisz to z głową, to nikomu życia nie uprzykrzysz, nie mówiąc już o
        niebezpieczeństwie.
        • Gość: prawypas Re: Z tej samej strony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 08:56
          Tylko jak trafi się wolniejszy na takim pasie to nie narzekajcie, że was
          blokuje przy wykorzystaniu rozbiegówki. W końcu ciągle piszecie o złych
          nawykach jazdy lewym pasem i że w Polsce obowiązuje ruch prawostronny.
          • edgar22 Prawypasie, pomyliłeś chyba adresata. 27.03.07, 09:45
            Nie miewam problemów z lewopasmowcami ani z obrońcami swojego pasa.
            I nie pamiętam, żebym na to tu narzekał.
      • mejson.e Uprzykrzanie 27.03.07, 09:12
        meps3 napisał:

        "Moim zdaniem jest to zjawisko co najmniej uprzykrzające życie innym kieowcom i
        co najmniej niebezpieczne."

        Zgadzam się, że można tego użyć niebezpiecznie i uprzykrzając innym, ale ze
        wszystkim tak jest - zabić można nawet łyżką...

        Na ogół dość łatwo daje sie zakwalifikować Rozbiegacza - rozsądny czy egoista.

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • meps3 Re: (Roz)Biegacze 27.03.07, 08:59
      Widzisz , w wiekszości miejsc gdzie istnieje taka sytuacja jest tak ,że
      najpierw są dwa pasy a przed skrzyżowaniem powstaje prawy , za skrzyżowaniem
      masz natomiast rozbiegówkę.I takie rozwiązanie widze najczęściej.Moim zdaniem
      intencją tych którzy to zrobili było ułatwienie skrętu w prawo a nie ułatwienie
      jazdy na wprost.Jeżeli jest sytuacja gdzie przed i za skrzyżowaniem są po trzy
      pasy a prawy pas jest jednocześnie pasem do skrętu w prawo - co jest oczywiste -
      to nie ma o czym gadać bo do przodu możesz jechać po takim pasie po jakim
      chcesz.Natomiast cała dyskusja dotyczy sytuacji jaką opisałem wcześniej.I nie
      bardzo wyobrażam sobie żebyś widział takie skrzyżowanie gdzie na prawym
      dodatkowym pasie masz strzałki do skrętu a jednocześnie strzałkę do jazdy na
      wprost która wpuści cię na rozbiegówkę za skrzyżowaniem.Moje zdanie o
      inżynierach ruchu jest raczej kiepskie ale aż takimi idiotami nie są.
      • tiges_wiz Re: (Roz)Biegacze 27.03.07, 09:43
        marudzisz ...
        za zwyczaj jak jestem pierwszy, to za nim reszta ruszy, to jestem w polowie
        skrzyzowania, wiec komu to przeszkadza.. smiesznie sie robi, jak lewy sie konczy
        a nie prawy. wtedy niektorzy zaczynaja uprawiac radosna tworczosc ;)
      • mejson.e Intencje 27.03.07, 10:42
        meps3 napisał:

        "Widzisz , w wiekszości miejsc gdzie istnieje taka sytuacja jest tak ,że
        najpierw są dwa pasy a przed skrzyżowaniem powstaje prawy , za skrzyżowaniem
        masz natomiast rozbiegówkę.I takie rozwiązanie widze najczęściej.Moim zdaniem
        intencją tych którzy to zrobili było ułatwienie skrętu w prawo a nie ułatwienie
        jazdy na wprost."

        Pewnie tak, ale przy braku chętnych do skręcania w prawo, co stoi na
        przeszkodzie wykorzystać go do jazdy prosto?
        Inaczej byłoby to marnotrawstwo ;-)

        "I nie bardzo wyobrażam sobie żebyś widział takie skrzyżowanie gdzie na prawym
        dodatkowym pasie masz strzałki do skrętu a jednocześnie strzałkę do jazdy na
        wprost która wpuści cię na rozbiegówkę za skrzyżowaniem.Moje zdanie o
        inżynierach ruchu jest raczej kiepskie ale aż takimi idiotami nie są."

        Nie wiem, jak to świadczy o inżynierach ale pisałem właśnie o tego typu
        skrzyżowaniach - bez nadinterpretacji - dodatkowy pas do skrętu w prawo I JAZDY
        NA WPROST, o czym wyraźnie informuje oznakowanie poziome i pionowe, czyli
        strzałki na jezdni i niebieska tabliczka z wymalowanymi pasami kierunkami ruchu.

        Przejedź się w Warszawie Puławską od Wyścigów do Piaseczna, albo Grójecką/Al.
        Krakowską na Okęciu a spotkasz kilka takich skrzyżowań.

        Czy to źle?

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • meps3 Re: Intencje 27.03.07, 12:36
          Nie wiem, jak to świadczy o inżynierach ale pisałem właśnie o tego typu
          > skrzyżowaniach - bez nadinterpretacji - dodatkowy pas do skrętu w prawo I
          JAZDY
          > NA WPROST, o czym wyraźnie informuje oznakowanie poziome i pionowe, czyli
          > strzałki na jezdni i niebieska tabliczka z wymalowanymi pasami kierunkami
          ruchu
          > .

          Jeśli jest w Warszawie takie skrzyżowanie gdzie prawy pas ma opisane przez
          ciebie oznakowania / prawoskręt i jednocześnie jazda na wprost/ a za
          skrzyżówaniem jest rozbiegówka a nie czysty pas do jazdy to moje zdanie o tych
          którzy to wymyślili jest jeszcze gorsze niż przed chwilą.Moim zdaniem to jest
          jakaś pomyłka.A przed chwilą jadąc do pracy Wałem Miedzeszyńskim widziałem ,że
          Policjantom też się to nie podoba bo / co widziałem na własne oczy/ za taką
          jazdę zatrzymali pacjenta na skrzyżówaniu Wału ze Zwycięzców.Tam włąśnie tak
          jest prawy pas bez znaków a za skrzyżówaniem rozbiegówka no i gość pociągnął
          prawym pasem a oni go cap.No i kilka złotych do tyłu.
          Pozdr.
          • mejson.e Cap! 27.03.07, 13:28
            meps3 napisał:

            "Jeśli jest w Warszawie takie skrzyżowanie gdzie prawy pas ma opisane przez
            ciebie oznakowania / prawoskręt i jednocześnie jazda na wprost/ a za
            skrzyżówaniem jest rozbiegówka a nie czysty pas do jazdy to moje zdanie o tych
            którzy to wymyślili jest jeszcze gorsze niż przed chwilą.Moim zdaniem to jest
            jakaś pomyłka."

            Pewnie nie będą mogli zasnąć (ci co to wymyślili) po przeczytaniu Twojej opinii ;-).

            A naprawdę, przynajmniej w Warszawie, takich skrzyżowań jest sporo.

            "A przed chwilą jadąc do pracy Wałem Miedzeszyńskim widziałem ,że Policjantom
            też się to nie podoba bo / co widziałem na własne oczy/ za taką jazdę zatrzymali
            pacjenta na skrzyżówaniu Wału ze Zwycięzców.Tam włąśnie tak jest prawy pas bez
            znaków a za skrzyżówaniem rozbiegówka no i gość pociągnął prawym pasem a oni go
            cap.No i kilka złotych do tyłu."

            Nie znam tego skrzyżowania, ale to teren łowów emesa, więc pewnie coś napisze
            bliżej.
            Natomiast "cap" na pewno nie nastąpiło za jazdę na wprost po pasie bez
            wyznaczonych kierunków ruchu, bo prosto można jechać z KAżDEGO pasa, jeśli znaki
            nie wskazują inaczej.

            To "cap" mogło nastąpić za wyprzedzanie na prawoskręcie, albo ... zatoce
            autobusowej.

            Pozdrawiam,
            Mejson
            --
            Automobil
            Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
            • emes-nju Re: Cap! 27.03.07, 13:44
              mejson.e napisał:

              > "A przed chwilą jadąc do pracy Wałem Miedzeszyńskim widziałem ,że Policjantom
              > też się to nie podoba bo / co widziałem na własne oczy/ za taką jazdę
              > zatrzymali pacjenta na skrzyżówaniu Wału ze Zwycięzców.Tam włąśnie tak jest
              > prawy pas bez znaków a za skrzyżówaniem rozbiegówka no i gość pociągnął
              > prawym pasem a oni gocap.No i kilka złotych do tyłu."
              >
              > Nie znam tego skrzyżowania, ale to teren łowów emesa, więc pewnie coś napisze
              > bliżej.

              Strzalek nie ma, ale szczerze powiedziawszy nie wiem co o tym myslec - nie jestem ekspertem od KD, ale wydaje mi sie, ze jezeli strzalek nie ma, to mozna jechac prosto z prawego pasa, tym bardziej, ze nie jest to pas pojawiajacy sie tylko do skretu (ten pas wczesniej byl pasem do wlaczenia sie do ruchu z Trasy Lazienkowskiej). Prawy pas zanika jednak kilkaset m za skrzyzowaniem. Chyba bym sie z policjantami klocil... Tym bardziej, ze czasem tam tak jezdze :-)
              • Gość: t Re: Cap! IP: *.mimuw.edu.pl 27.03.07, 14:36
                i ten pas jest chyba jakoś tak śmiesznie szeroki, dwa rzędy samochodów chyba sie mieszczą
          • simr1979 Re: Intencje 27.03.07, 13:51
            meps3 napisał:



            > A przed chwilą jadąc do pracy Wałem Miedzeszyńskim widziałem ,że
            > Policjantom też się to nie podoba bo / co widziałem na własne oczy/ za taką
            > jazdę zatrzymali pacjenta na skrzyżówaniu Wału ze Zwycięzców.Tam włąśnie tak
            > jest prawy pas bez znaków a za skrzyżówaniem rozbiegówka no i gość pociągnął
            > prawym pasem a oni go cap.No i kilka złotych do tyłu.

            Jeśli kilka złotych, to może za komórkę przy uchu, bo na pewno nie za jazdę na
            wprost z nieznakowanego prawego pasa....bo ta jest dozwolona.
            Natomiast przypadek Puławskiej jest nietypowy . Jadąc do Piaseczna prawoskręty
            na światłach to wjazdy w osiedlowe mikrouliczki(światła sa głównie dla pieszych
            i kierowników sprawnych inaczej, bo bez nich by się nie wbili z boku w Puławską)
            - za wyjątkiem Baletowej, ale tam nie ma świateł,oraz Karczunkowskiej, w którą
            też mało kto skręca, choć to doskonały skrót do Magdalenki z ominięciem
            Piaseczna. Za czasów zielonych strzałek, to w te uliczki się po prostu przy
            czerwonym na wprost skręcało w prawo, 20 m dalej nawrotka i znów w prawo....;).
            W przeciwną stronę jest trochę gorzej - ruchliwy prawoskręt do McDonaldsa i
            skrzyżowanie z Płaskowickiej (do Geana/Reala), ale i tu gros prawoskrętów to
            osiedlówki.
            No więc reasumując ta Puławska to wg mnie jest wyjątek - w typowych warunkach
            uważam ustawianie się na prawym pasie do jazdy na wprost, nawet jeśli jest
            dozwolona, za blokowanie prawoskrętu. I nigdy tego nie robię...:)
    • emes-nju Re: (Roz)Biegacze 27.03.07, 11:17
      mejson.e napisał:

      > A jaki jest Wasz stosunek do Rozbiegaczy?
      > Tępicie ich, czy traktujecie jako coś zupełnie normalnego?

      Nikogo nie tepie. Nawet najbardziej slimaczacych sie oszczedzaczy paliwa. No, troche sklamalem - tepie chamow i wciskaczy, ale nie o tym w tym watku :-)

      Na kazdym skrzyzowaniu staram sie zajmowac pozycje jak najblizsza pole position, zeby nie zostac jak d... wolowa bo komus breloczek wpadl do oka i zapomnial wcisnac gaz. Jak zajme pole position, to zwykle, bez zadnych szalenstw, jestem 100 m za skrzyzowaniem jak nastepni dopiero z niego zjezdzaja. A na Pulawskiej zdecydowanie korzystam z opisanych przez Ciebie pasow, bo to sie szalenie oplaca - sporo swiatel jest tam ustawionych tak, ze jak nie ruszy sie dynamiczniej, to z cala pewnoscia na kolejnych sie stanie.

      pzdr
      • prych Re: (Roz)Biegacze 27.03.07, 22:47
        a mi się skojarzyło przy blokowaniu prawoskrętu takie zachowanie:
        zmieniam pas chcąc skręcić w prawo (pas jak w omawianej sytuacji pozwala również
        na jazdę na wprost), a tu jakiś kolo stoi i właśnie chce "rozbiegać" się z pole
        position. No to dojeżdżam do niego i czekam sobie cierpliwie (nie ukrywam, że
        mnie to przeważnie trochę irytuje), a on zjeżdża mi na środkowy. No to ja
        szczęśliwy skręcam sobie spokojnie dziękując kolesiowi, a on zostaje na
        środkowym, co pewnie trochę zirytowało kolesia z pierwszego miejsca na środkowym.
        I stąd moje pytanie: jak Wy uważacie, powinno się tak robić, czy czekać na
        zielone i sprawa sama się rozwiąże? Wydaje się, że wszystko dobrze, a spotkałem
        się z negatywnymi komentarzami do takiego zachowania, w stylu "co on robi" bądź
        zdenerwowanie pieszych o stanie na pasach.
        Wypowiedzcie się, bo ciekawi mnie Wasza opinia.

        prych
        • mejson.e Re: (Roz)Biegacze 27.03.07, 23:40
          prych napisał:

          "No to dojeżdżam do niego i czekam sobie cierpliwie (nie ukrywam, że mnie to
          przeważnie trochę irytuje), a on zjeżdża mi na środkowy. No to ja
          szczęśliwy skręcam sobie spokojnie dziękując kolesiowi, a on zostaje na
          środkowym, co pewnie trochę zirytowało kolesia z pierwszego miejsca na środkowym.
          I stąd moje pytanie: jak Wy uważacie, powinno się tak robić, czy czekać na
          zielone i sprawa sama się rozwiąże? Wydaje się, że wszystko dobrze, a spotkałem
          się z negatywnymi komentarzami do takiego zachowania, w stylu "co on robi" bądź
          zdenerwowanie pieszych o stanie na pasach.
          Wypowiedzcie się, bo ciekawi mnie Wasza opinia."

          Póki nikomu nie przeszkadza - szczególnie pieszym - to wg mnie OK, choć
          niezgodne z przepisami.
          Gość na środkowym nie będzie zły, bo nie podjechał mu cwaniak po trawniku, tylko
          sąsiad z pole position, starający się pomóc innemu.
          Jeśli jednak miałby przeszkadzać np. matce pchającej wózek po przejściu, to
          powinien darować sobie takie uprzejmości.
          Jeśli nie staruje z prawoskrętu, to ma prawo czekać na zielone na prawym pasie i
          nie musi podwijać ogona, gdy podjedzie ktoś skręcający w prawo,

          We wszystkim trzeba zachować zdrowy rozsądek, nie tylko ślepo trzymać się przepisów.

          Pozdrawiam,
          Mejson
          --
          Automobil
          Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • Gość: szczurwa Re: (Roz)Biegacze IP: *.aster.pl 28.03.07, 00:19
      Witaj w klubie, Moja taktyka jest identyczna. Oboje z Żoną nazywamy to jazdą
      na "AL-a". AL - AutoLider. A zjawisko peezdowatego ruszania spod świateł jest
      wszechobecne. Njwolniej ruszają ci z środkowego i, o zgrozo, lewego pasa. W
      Wawie doszło do takiej paranoi, że najszybszy jest prawy pas. Ciężarówki
      przyśpieszają szybciej niz drajwerzy w fabiedach i szrotwagenach, szczególnie
      tych o pięcioliterowych rejestracjach - trzy literki na początku "blachy", dwie
      na końcu.
      • mejson.e Re: (Roz)Biegacze 28.03.07, 00:22
        Gość portalu: szczurwa napisał(a):

        "Ciężarówki przyśpieszają szybciej niz drajwerzy w fabiedach i szrotwagenach,
        szczególnie tych o pięcioliterowych rejestracjach - trzy literki na początku
        "blachy", dwie na końcu."

        Nie generalizuj - właśnie opisałeś moją prywatną tablicę...

        Pozdrawiam,

        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • mejson.e "Długi tekst o niczym" ;-/ 28.03.07, 10:02
      Tutaj temat wywołał pewne zainteresowanie i przyniósł parę cennych komentarzy,
      ale na Auto-Moto piłka była krótka:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=59762966&a=59815028
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=59762966&a=59837211
      Ot, - taki "długi tekst o niczym".

      Co forum, to obyczaje - trzeba uważać, co i gdzie się pisze...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • Gość: foreks Re: (Roz)Biegacze IP: 62.29.169.* 28.03.07, 13:58
      zawsze startuje z takiego pasa /jesli znam skrzyzowanie/, gdy tylko jest wolny.
      i w sumie kazdy z lewej, kto ma wiecej niz 100KM probuje mnie zablokowac.
      czasami zdarzaja sie nawet ciekawe pojedynki ;)) a dojezdzajac do swiatel i
      widzac zmiane na zielone wyprzedzam pasy srodkowy i lewy konczacym sie pasem i
      najczesciej slysze trabienie. niby nikomu nie zajezdzam drogi, po ciaglej tez
      nie jade :/
      • tiges_wiz Re: (Roz)Biegacze 28.03.07, 14:07
        ja puszczam... blokuje tylko gostkow, ktorzy chca przeskoczyc skrzyzowanie pasem
        do skretu w lewo czy w prawo.
        • Gość: foreks Re: (Roz)Biegacze IP: 62.29.169.* 28.03.07, 14:48
          z "puszczaniem" to chyba powinno byc tak, ze jezeli wiesz, ze bedziesz szybszy
          na starcie, ergo nie zblokujesz/uprzykszysz jazdy innym uczestnikom, to stajesz
          na poruszanym pasie. w sensie nie staje sie na prawym pasie, gdy po lewej masz
          evo fq400 liczac, ze jegomosc wspanialomyslnie przepusci?
          • tiges_wiz Re: (Roz)Biegacze 28.03.07, 14:59
            ostatnio pani z Porsche 911 Turbo ruszyla leniwie spod swiatel ;) wiec to tak
            nie zawsze ;)
            • Gość: foreks Re: (Roz)Biegacze IP: 62.29.169.* 28.03.07, 15:23
              mam takie ulubione miejsce w warszawie, gdzie czasami ustawiam sie na takim
              pasie /dokladnie to aleje jerozolimskie do centrum przy wlocie kopinskiej.
              specyficzne rozwiazanie, bo z dwoch pasow przed krzyzowka robia sie trzy, by za
              krzyzowka ponownie zawezic sie do dwoch - raczej dla autobusow dogodny dojazd
              do zatoki/ , ktorego inni boja sie jak ognia, a ustawiam sie juz tak od
              miesiecy z przekonaniem, ze ktos mi kiedys pokaze ;)

              powiedzmy kilka tygodni temu noca leniwie dojechalem do swiatel, ustawilem sie
              po prawej, lecz zbudzil mnie ryk gazowanego silnika. piekny ryk, dodam.
              trafilem na m3 po srodku i z4 po lewej. chlopaki sie wozili po miescie :]
              ruszylem, 20km/h, czekam, oni rowniez. i tak cale skrzyzownie przjechalismy
              20km/h, liczac kto pierwszy :))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka