mejson.e
26.03.07, 22:16
Na skrzyżowaniach zdarzają się dodatkowe, prawe pasy, służące do skrętu w
prawo albo do jazdy na wprost, za skrzyżowaniem zamieniające sie w rozbiegówki
zanikające dość szybko.
Nie piszę tu o pasach przeznaczonych WYŁĄCZNIE do skrętu w prawo, gdzie
rozbiegówka zaczyna się dopiero za skrzyżowaniem.
Sporo takich dodatkowych pasów jest np. na Puławskiej w okolicach Piaseczna.
Pasy te pewnie miały służyć do nieblokowanego skrętu w prawo albo jako
dodatkowy pas do startu na wprost i wjechania na sąsiedni pas.
I chyba dobrze się przyjęło, bo oprócz skręcających w prawo, pojawiały się na
nich samochody niecierpliwych, korzystających z okazji do startu z pole position.
Ponieważ zbyt dużo km ostatnio jeżdżę by niepotrzebnie przepalać, odpuściłem
sobie jakiś czas temu szybkie starty, więc Rozbiegaczy obserwowałem z boku.
Nic mi nie wadzili, bo wiedziałem, że szybko wystartują, wyprzedzą i zjadą na
mój pas sporo przede mną. Obstawiałem tylko ilu zdecyduje się na taki skok w
nadprzestrzeń - zdarzało się czasem więcej niż trzech...
Ostatnio jednak powróciłem do Rozbiegania, bo zmęczyły mnie poowooolniuutkie
starty poprzedników na "normalnych" pasach.
Okazało się, ze startując bez zagapienia, ale i bez pisków, jestem w stanie
bez problemu wyprzedzić większość startujących normalnie i zjechać w lewo bez
zajeżdżania nikomu drogi. Czasami zdarzają sie ambitni, który zobaczywszy mnie
na Rozbiegowym, z rykiem silnika ruszają starając się nie wpuścić mnie przed
siebie.
I po rakietowym ruszeniu, robią mi miejsce ... za sobą, więc bez problemu ów
pas zmieniałem. Obserwacja sąsiadów pomagała w wyborze taktyki -
ostro-do-przodu, czy łagodnie-za-plecy.
Czasami trzeba było przepuścić dwóch, ale z reguły żaden następny nie był w
stanie przeszkodzić mi w płynnej zmianie pasa.
Wszystko to pięknie działa, ale pod jednym warunkiem - jak jestem pierwszy na
starcie. Bo jeśli ustawię sie za kimś, to mogę trafić nie na twardego macho,
tylko na rzadką kupę, który ruszywszy ślamazarnie, w tempie sąsiadów, dojeżdża
do końca rozbiegówki, ... zatrzymuje się i włącza lewy migacz. (?!)
Dzisiaj tak mnie wystawił kierujący starym clio, że jak du.. wołowa,musiałem
przepuścić wszystkich ruszających i dojeżdżających.
Po diabła za Rozbieganie zabierają sie osoby bojaźliwe i niedoświadczone?
Może nie wiedział przed skrzyżowaniem, że pas się skończy?
Mimo wielkich znaków pionowych?
A jaki jest Wasz stosunek do Rozbiegaczy?
Tępicie ich, czy traktujecie jako coś zupełnie normalnego?
Powtarzam - startujących na dodatkowym pasie do jazdy na wprost i w prawo, nie
wyłącznie w prawo!
Pozdrawiam,
Mejson
--
Automobil
Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.