Dodaj do ulubionych

Autostrada - kilka przemyśleń.

19.06.07, 20:48
Zaliczyłem ostatnio kilka kursów sztandarową drogą w Polsce, jedyną
autostradą, która prowadzi skądś dokądś i postanowiłem podzielić się
refleksjami.

1. Tempolimit 180. Uważam, że do takiej wartości powinno zostać ograniczenie
prędkości. Przynajmniej na odcinkach trzypasmowych. A już na pewno na
wszystkich powinno być 160. Może również na trzypasmowych, przez kilka lat,
dopóki polscy kierowcy powszechnie nie oswoją się z takim cudem jak
autostrada. 130 jest jakby z sufitu, długotrwała jazda z taką prędkością jest
zresztą męcząca. Warto od czasu do czasu pogonić gablotę szybciej, człowiek
wybudza się z letargu. Drogi i samochody są do takich prędkości przygotowane,
jedyny problem to kwestia zajeżdżania drogi przez wyprzedzających np. TIRa -
ale to kwestia treningu i w miarę rozwoju infrastruktury kierowcy będą
jeździć sprawniej.

2. Jak Cię puszcam, to rura a nie marudzisz na tym lewym pasie. Przykład:
wyprzedzam kolumnę jadącą jakieś 130 dając 160. Z tyłu na 5 metrów podjeżdża
e32 i napieprza światłami. Dociągam do 170, na prawym trochę luzu, więc
zjeżdżam, ale zaraz będę znów musiał wrócić na lewy. Tymczasem koleś zamiast
dać w palnik trzyma prędkość i za chwilę znów jest za mną.
Jak się nie potrafi zebrać, to po cholerę podjeżdża na styk i szpanuje, że
żarówki ma sprawne. Autostrada działa, gdy współpracujemy - wszystko fajnie
się zazębia.

3. Gdy jadę lewym pasem i widzę, że ktoś wyprzedza/prawdopodobnie będzie
wyprzedzał to zdejmuję nogę z gazu i spokojnie go dochodzę, czekam aż skończy
manewr i luzik. Zwłaszcza, jak jadę dużo ponad limit nie mam pretensji, że
ktoś wypdzedza 140 autobus jadący 110. Tymczasem niektórzy, w tym mój ostatni
kierowca, napieprzają do oporu, jakby mieli wyłączne prawo do lewego pasa.
Weźcie ludki wyluzujcie - jak wyżej: autostarda jest super, można szybko i
sprawnie jeździć, jeśli się wspieramy i szanujemy, a nie gdy ze sobą walczymy.

4. Gdy zabierasz się do wyprzedzania spojrzyj do lusterka dwukrotnie w
odstępie kilku sekund - jednokrotne spojrzenie nie wystarcza, by ocenić
prędkość pojazdów za nami. Powód ten sam co wyżej: dbajmy o płynność ruchu.

5. Kwestię środkowopasmowców omówiliśmy już w innym wątku :)

Generalnie muszę powiedzieć, że jedzie się fajnie. Większość kierowców patrzy
do tyłu, czasami tylko ktoś zaśpi na lewym, albo wyjedzie nań zajeżdżając
drogę. Gdy ruch nie jest bardzo duży można śmiało trzymać prawie cały czas
160 i jechać płynnie, bezstresowo.
Większa prędkość wymaga większej uwagi i tolerancji (częsciej ktoś "zajedzie
drogę" sto metrów przed nami), ale w końcu to znacznie ponad obowiązujące,
jak na razie, limity. W miarę rozwoju infrastruktury będzie już tylko
lepiej :)
Obserwuj wątek
    • Gość: t Re: Autostrada - kilka przemyśleń. IP: *.chello.pl 19.06.07, 20:58
      swoboda_t napisał:
      ad1

      To zależy jakim samochodem. Tymi nowymi dużymi autami 130 to na pewno usypia. Ale polonezem, czy jakimkolwiek małym autkiem już niekoniecznie. Poza tym są jeszcze 2 problemy:
      - energia pojazdu jadącego 180 jest dwa razy większa, niż 130 - mówimy o skutkach ewentualnych pojazdów, które może spododować powód drugi:
      - niektóre pojazdy będą jeździły ~90 kmh (cięzarówki, 126p), inne około 110-120 (starsze pokajady). Różnica 70-90 kmh jest nie do zaakceptowania.

      Ale zgadzam się. Bryką nówka sztuka, jazda 130 po równej drodze bez zakrętów usypia.

      ad 2
      tru.

      ad 3.
      również tru. Ale nie każdy kierowca jest takim dżentelmenem jak ty.

      ad 4.
      również tru. Ale właśnie - stąd się głównie biorą wypadki, a ograniczenie prędkości ma je minimalizować...

      ad 5.
      na pal, na pohybel im...

    • emes-nju Re: Autostrada - kilka przemyśleń. 19.06.07, 20:59
      Ad 1. Wedlug mnie 180 km/h, to za duzo. 150-160 jest do przyjecia. Zreszta najbardziej podoba mi sie wariant niemiecki - na wybranych odcinkach brak limitu, ale szybciej niz 130 km/h jedziesz na wlasne ryzyko. Jak bedziesz mial kuku, to np. ubezpieczenie moze sie wypiac.

      Ad 2. Wiesz... Zeby realnie przyspieszac przy predkosciach powyzej 160 km/h trzeba miec cos wiecej pod maska :-)

      Ad 3. Predzej czy pozniej wiekszosc lewopasowych scigantow zrozumie, ze lepiej plynnie niz szarpliwie. A mniejszosc nadal bedzie powodowac dym na drogach. To nie jest polska specjalnosc - z nielogicznymi popedzankami spotykalem sie na roznych autostradach.

      Ad 4. A najlepiej patrzec na tyle czesto, zeby miec w glowie sytuacje za soba.
      • swoboda_t Re: Autostrada - kilka przemyśleń. 19.06.07, 21:05
        Te 160 jest jak najbardziej sensownym rozwiązaniem. Mówię to włąśnie w oparciu
        o ostatnie obserwacje - przy 160 nie ma problemu znacznej różnicy prędkości w
        zestawieniu np. z Tirem i nawet w razie, gdy ktoś jadący 100-120 zajeżdża drogę
        można spokojnie i łągodnie zareagować. 180 na odcinkach trzypasmowych to też
        nie problem, bo środkowym jadą zwykle ok. 140 km/h. Oczywiście przy założeniu,
        ze ruch na to pozwala - tu byłoby zastosowanie dla czujników natężenia ruchu.
        No, ale się nie upieram - niech będzie 160 wszędzie (Włosi jakiś czas temu to
        dyskutowali, ale chyba ekolodzy zrobili swoje :D).

        "Ad 4. A najlepiej patrzec na tyle czesto, zeby miec w glowie sytuacje za
        soba." Ehh, to już w ogóle marzenie. Ja tak robię, nie tylko na a-banie, może
        kiedyś stanie się to powszechne :)
    • mejson.e Re: Autostrada - kilka przemyśleń. 20.06.07, 00:06
      swoboda_t napisał:

      "2. Jak Cię puszcam, to rura a nie marudzisz na tym lewym pasie.
      (...)
      Autostrada działa, gdy współpracujemy - wszystko fajnie się zazębia.

      3. Gdy jadę lewym pasem i widzę, że ktoś wyprzedza/prawdopodobnie będzie
      wyprzedzał to zdejmuję nogę z gazu i spokojnie go dochodzę, czekam aż skończy
      manewr i luzik.
      (...)
      Weźcie ludki wyluzujcie - jak wyżej: autostarda jest super, można szybko i
      sprawnie jeździć, jeśli się wspieramy i szanujemy, a nie gdy ze sobą walczymy.

      4. Gdy zabierasz się do wyprzedzania spojrzyj do lusterka dwukrotnie w
      odstępie kilku sekund - jednokrotne spojrzenie nie wystarcza, by ocenić
      prędkość pojazdów za nami. Powód ten sam co wyżej: dbajmy o płynność ruchu."

      Wężykiem, wężykiem Jasiu.

      Zgadzam się prawie we wszystkim.
      Prawie.
      Ani 160 ani 180 nie jest na razie możliwe do ogarnięcia dla rozumu
      niedoświadczonych w jeździe po autostradach Polaków.

      Jak się nauczą współpracować - patrz wyżej - to zgoda - 140, może 150.

      Nie te drogi, nie to doświadczenie, nie te samochody, nie ta policja.
      Nawet przy 90% rozsądnych, 10% potrafi zrobić niebezpieczną zadymę.
      Przy obecnych proporcjach bezmyślnych egoistów do rozsądnych dopuszczenie
      160-180 to masakra.

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • emes-nju Re: Autostrada - kilka przemyśleń. 20.06.07, 00:14
        mejson.e napisał:

        > Nawet przy 90% rozsądnych, 10% potrafi zrobić niebezpieczną zadymę.

        Ale to 10% robi te zadyme w ogole nie zwracajac uwagi na ograniczenia...

        Ze wszystkimi przepisami tak jest - po przekroczeniu pewnej granicy zamiast pomagac i chronic staja sie uciazliwe dla normalnych, a nienormalni i tak maja je w d...
        • mejson.e Re: Autostrada - kilka przemyśleń. 20.06.07, 00:27
          emes-nju napisał:

          "Ale to 10% robi te zadyme w ogole nie zwracajac uwagi na ograniczenia..."

          A jeśli byłoby dopuszczalne 160-180 to robiłoby zadymę tyle samo co teraz?

          Podejrzewam, że część przepisolubnych pojechałaby szybciej mimo, że ani
          doświadczenie, ani warunki na drodze nie pozwalałyby na to.

          Już wolę te 10% (q.match - skąd ja wziąłem akurat 10%?), które robi to
          świadomie, ryzykując ale będąc czujnymi miast 30% zamyślonych kapciarzy,
          bujających w obłokach, którzy sądzą, ze jadą bezpiecznie bo przepisowo - wszak
          waadza (!?) im na to pozwoliła...

          Trzeba być świadomym własnych ograniczeń.

          Pozdrawiam,
          Mejson
          --
          Automobil
          Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
          • jaro_ss Re: Autostrada - kilka przemyśleń. 20.06.07, 06:28
            Jaka masakra, a ile ja jadę, 150 - 180, i spoko.

            W najgorszym razie można jakiegoś pacana wyprzedzić z prawej strony (niestety
            aż dwu się ostatnio zdarzyło)...
          • Gość: prawdziwy tebe Re: Autostrada - kilka przemyśleń. IP: *.aster.pl 20.06.07, 08:37

            > Już wolę te 10% (q.match - skąd ja wziąłem akurat 10%?), które robi to
            > świadomie, ryzykując ale będąc czujnymi miast 30% zamyślonych kapciarzy,
            > bujających w obłokach, którzy sądzą, ze jadą bezpiecznie bo przepisowo - wszak
            > waadza (!?) im na to pozwoliła...

            mejson, ty naprawde bolszewik jestes...
            jak bolszewicy wierzysz, ze wiesz lepiej od innych co dla nich dobre...
            • mejson.e Re: Autostrada - kilka przemyśleń. 20.06.07, 10:47
              Gość portalu: prawdziwy tebe napisał(a):

              "mejson, ty naprawde bolszewik jestes...
              jak bolszewicy wierzysz, ze wiesz lepiej od innych co dla nich dobre..."

              Jasne! Nic przecież się nie zmieniło...

              Pozdrawiam,
              Mejson
              --
              Automobil
              Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
          • emes-nju Re: Autostrada - kilka przemyśleń. 20.06.07, 10:07
            mejson.e napisał:

            > emes-nju napisał:
            >
            > "Ale to 10% robi te zadyme w ogole nie zwracajac uwagi na ograniczenia..."
            >
            > A jeśli byłoby dopuszczalne 160-180 to robiłoby zadymę tyle samo co teraz?

            Nie sadze. Zeby jechac szybko trzeba miec silnik. Wiekszosc aut z naszych drog realnie (nie mowie o chwilowych predkosciach) wymieka powyzej 140 km/h.

            > Podejrzewam, że część przepisolubnych pojechałaby szybciej mimo, że ani
            > doświadczenie, ani warunki na drodze nie pozwalałyby na to.

            Przepisolubni zyja w tym kraju prawie wylacznie w rzeczywistosci wirtualnej - tak przynajmniej wynika z konfrontacji interentowych deklaracji "ja zawsze przestrzegam" z drogowa (smutna) rzeczywistoscia :-/

            Poza tym kiedys trzeba zdobyc doswiadczenie. W Polsce rzecz nie do pomyslenia, ale w Austrii radiowoz popedzal jadacy ponad 130 km/h gesty ruch, zeby rozladowac naplywajacy z kierunku Wiednia korek wieczorny. Autostrada jechala ponad 150 km/h - w Polsce balbym sie tak jechac, bo bardzo nie lubie sluchac chlopcow z nieoznakowanych samochodow... Zdobylem swoje doswiadczenie ;-)

            > Już wolę te 10% (q.match - skąd ja wziąłem akurat 10%?), które robi to
            > świadomie, ryzykując ale będąc czujnymi miast 30% zamyślonych kapciarzy,

            I tak i nie. Wedlug mnie lepiej, zeby wszyscy jechali zgodnie ze swoimi mozliwosciami i najlepiej w miare rowno. Jezeli jeden popyla 180 km/h, a kapciarz, bujajac w oblokach swiadomosci ograniczenia do 130 km/h, nagle (jak to kapciarz...) zmieni pas... Chyba lepiej, zeby ten kapciaz jechal tyle, ile umie, ale wiedzial, ze na tej drodze moga pojawic sie szybsi. I tak sie pojawiaja!

            Co do ograniczen na innych niz autostrady, nie widze mozliwosci ich podniesienia. Ale w odniesieniu do autostrad, mialoby to chyba sens. Nie do 180 km/h - zupelnie wystarczy do "tylko" 150 km/h na wybranych odcinkach. Jak dla mnie nic tak nie dmoralizuje jak nadmiar ograniczen - na autostradzie chocby dlatego, ze na nierownym, ciagle remontowanym, dwupasmowym i pagurkowatym odcinku Krakow-Katowice mozna jechac tyle samo co na nowiutkiej trzypasmowce na nizinie. Alboi gdzies jest za szybko, albo gdzies za wolno...

            pzdr
            • mejson.e Re: Autostrada - kilka przemyśleń. 20.06.07, 10:46
              emes-nju napisał:

              "Zeby jechac szybko trzeba miec silnik. Wiekszosc aut z naszych drog realnie
              (nie mowie o chwilowych predkosciach) wymieka powyzej 140 km/h."

              Jakie auto nie pojedzie 150?
              Maluchów i skód 105 już coraz mniej, a każdy inny te 150 osiągnie (nawet panda).

              Piszę tu tylko o silniku, wiadomo, że hamulce i zawieszenie często za tym nie
              nadążają.

              "Wedlug mnie lepiej, zeby wszyscy jechali zgodnie ze swoimi mozliwosciami i
              najlepiej w miare rowno. Jezeli jeden popyla 180 km/h, a kapciarz, bujajac w
              oblokach swiadomosci ograniczenia do 130 km/h, nagle (jak to kapciarz...) zmieni
              pas... Chyba lepiej, zeby ten kapciaz jechal tyle, ile umie, ale wiedzial, ze na
              tej drodze moga pojawic sie szybsi. I tak sie pojawiaja!
              (...)
              Co do ograniczen na innych niz autostrady, nie widze mozliwosci ich
              podniesienia. Ale w odniesieniu do autostrad, mialoby to chyba sens. Nie do 180
              km/h - zupelnie wystarczy do "tylko" 150 km/h na wybranych odcinkach. Jak dla
              mnie nic tak nie dmoralizuje jak nadmiar ograniczen - na autostradzie chocby
              dlatego, ze na nierownym, ciagle remontowanym, dwupasmowym i pagurkowatym
              odcinku Krakow-Katowice mozna jechac tyle samo co na nowiutkiej trzypasmowce na
              nizinie. Albo gdzies jest za szybko, albo gdzies za wolno..."

              Trudno się nie zgodzić :-/

              Pozdrawiam,
              Mejson
              --
              Automobil
              Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
              • emes-nju Re: Autostrada - kilka przemyśleń. 20.06.07, 10:51
                mejson.e napisał:

                > emes-nju napisał:
                >
                > "Zeby jechac szybko trzeba miec silnik. Wiekszosc aut z naszych drog realnie
                > (nie mowie o chwilowych predkosciach) wymieka powyzej 140 km/h."
                >
                > Jakie auto nie pojedzie 150?
                > Maluchów i skód 105 już coraz mniej, a każdy inny te 150 osiągnie (nawet
                > panda)

                Chwilowo, to pojade i 220 km/h. A na trasie trudno mi dluzej wytrzymac jazde szybsza niz 150 km/h.

                Panda, i owszem, pojedzie 150 km/h, ale po kilkuset km takiej jazdy pasazerowie wysiada ogluszeni :-) Nie wiem jak znioslby to samochod...
    • Gość: szaleniec Ja bym się cieszył, że droga jest prosta ;) IP: *.bredband.comhem.se 20.06.07, 09:18
      Twoje przemyślenia są jak najbardziej na miejscu. Taka prędkość jest ok ale pod
      warunkiem, że mamy prostą drogę. Nie wszędzie na zachodzie są takie ładne proste
      autostrady, często są to zwykłe dwupasmówki, kręte jak jasna cholera, 160 nie
      pojedziesz ;(

      130-140 jest optymalne, 160-180 to już za dużo ze względu na zwiększone zużycie
      paliwa.
      ad 2. wyrówna się, kierowcy się nauczą po jakimś czasie,
      ad 3. normalka, takiego zachowania normalne myślenie, jeśli ktoś robi inaczej to
      znaczy, że jest pozbawiony 3/4 objętości mózgu,
      ad 4. prawda,

      Nieskrępowany ruch bez wyprzedzania to wciąż nowość na polskich drogach.
    • Gość: kaqkaba Re: Autostrada - kilka przemyśleń. IP: 194.150.166.* 20.06.07, 09:49
      Jedyna droga po której lubię jeździć.
      Ad.1
      Za dużo. Jak się podwyższy standard samochodów może i można by nieco podnieść.
      Ad.2
      To się tyczy wszystkich dróg dwupasmowych. I jak się wleczemy w rządku
      kilkunastu- kilkudziesięciu amochodów to jedzmy tym rządkiem a nie poganiajmy
      się. Ostatnio miałem tak, że koleś dojechał do tyłu, przepuciłem go i jechałem
      przez pare kilometrów 50-100 mertów za nim- aż do codziennego korka na remoncie.
      Ad.3
      Też. Tak w ogóle to hamulca na A-4 KAce-Gliwice używam 1 raz przy wychamowaniu
      do zjazdu
      Ad. 4
      Racja. Ale na razie autostrad jak na lekarstwo, a przyzwoitych to już w ogóle
      nędza, więc się naród jeszcze nie nauczył
    • Gość: na zimno Autostrada w Niemczech - kilka zdan na marginesie. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.06.07, 15:44
      Pamietajcie o braku ograniczen na wielu niemieckich autostradach.
      Zdarzaja sie kierowcy porsche i innych bolidow jadacy 250 km/h.

      Co do ograniczen.
      Zwykle spotykane ograniczenia to:

      60 i 80 w rejonach przebudowy
      100 np na eksponowanych mostach (wiatr)
      120 w rejonach, gdzie jest wiele odgalezien
      100 z mala tabliczka ( czarne na bialym, symbol wody, "Bei Nässe" ) obowiazuje
      przy mokrej nawierzchni

      Wszedzie tam z duzym prawdopodobienstwem napotkac mozecie radary policyjne.

      Pamietajcie o lewym lusterku wstecznym, MARTWEJ STREFIE, krotkim odwroceniu
      przez lewe ramie (martwa strefa), zanim zacczniecie zmieniac pas do
      wyprzedzania.

      Wyprzedzanie z prawej nie jest dozwolone. Nigdy tego nie robcie.
      • Gość: na zimno I jeszcze cos waznego. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.06.07, 15:48
        ZACHOWAC ODSTEPY. Pisalismy juz tutaj na forum, latwo znalezc.

        Zblizajac sie do konca korka natychmiast rozpoczynamy hamowanie wlaczajac
        swiatla awaryjne. To jest bardzo wazne dla innych jadacych za Wami.
        Tez juz to bylo poruszane.


      • emes-nju Re: Autostrada w Niemczech - kilka zdan na margin 21.06.07, 10:17
        Gość portalu: na zimno napisał(a):

        > Zwykle spotykane ograniczenia to:
        >
        > 60 i 80 w rejonach przebudowy
        > 100 np na eksponowanych mostach (wiatr)
        > 120 w rejonach, gdzie jest wiele odgalezien
        > 100 z mala tabliczka ( czarne na bialym, symbol wody, "Bei Nässe" )
        > obowiazuje przy mokrej nawierzchni

        To niemieckich autostradach nie ma ograniczen do 40 km/h z powodu remontu barier i wylaczenia z ruchu 30 cm prawego pasa? I oni jeszcze zyja!?
        • Gość: na zimno Sa takie ograniczenia, bardzo rzadko jednak. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.06.07, 10:54
          Prace zabezpieczajace na autostradzie wykonywane sa tak, aby zapewnic
          maksymalna plynnosc ruchu, bo o to przeciez chodzi w tym przypadku.

          40 mozna spotkac w szczegolnym przypadku, gdy warunki w danym punkcie
          to wyraznie uzasadniaja. Specjalista od oznakowania odpowiada za swoja robote.
          Reszta tak jak napisalem.

          Pamietajcie teraz o zachowywaniu odstepow przy duzych szybkosciach.
          Po ostatnim wypadku autobusowym, w ktorym zginelo 13 osob, policja
          zapowiedziala, ze bedzie ostro traktowac wszystkich, a szczegolnie
          kierowcow ciezarowek. Kamery poszly w ruch.

          A tu jak komisarz cos w TV mowi to tez to robi.

          Nie tak jak kiedys w naszym polskim dowcipie:

          "Jak partia mowi, ze zaopatrzenie sklepow sie poprawi, to ... mowi."
          • emes-nju A my mamy "tanie panstwo"... 21.06.07, 11:11
            ... i drogowcy dostali z rozdzielnika wylacznie znaki ograniczenia do 40 km/h :-P Na wspolnym slupku jest znak uwaga roboty drogowe i ograniczenie. W ramach taniego panstwa nie ma tez znaku odwolania. Bo, wiesz, strasznie duzo sie teraz w Polsce remontow robi i znaki drogo kosztuja. A juz analiza zagrozen wykonana przez specjaliste jest w ogole wykluczona - ruch zwalnia sie do predkosci rowerzysty i jest bezpiecznie bez specjalisty.

            Kiedy w Polsce bedzie normalnie...?
            • Gość: na zimno Nie uwzgledniasz polskiej "delty+" IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.06.07, 11:53
              Polska "delta+" jest rowna ok. 50.

              Tzn, przy ograniczeniu 40 wszyscy jada 90.
              I dlatego takie znaki stawiaja.

              Cyfry, liczby, liczby, cyfry,.... miesza sie ludziom.
              • emes-nju Re: Nie uwzgledniasz polskiej "delty+" 21.06.07, 12:15
                Gość portalu: na zimno napisał(a):

                > Polska "delta+" jest rowna ok. 50.
                >
                > Tzn, przy ograniczeniu 40 wszyscy jada 90.
                > I dlatego takie znaki stawiaja.

                I dlatego, ze wszyscy o tym wiedza, jada 90 km/h. I tak w kolo Macieju... Niedlugo dojdziemy do tego, ze jak waaaadza zechce spowolnic ruch do 30 km/h bedzie stawiac zakaz ruchu :-/
                • Gość: na zimno Powinni ustawic znak "-20" IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.06.07, 12:26
                  I bedzie dzialac.
                  • Gość: kaqkaba Re: Powinni ustawic znak "-20" IP: 194.150.166.* 21.06.07, 12:50
                    Broń boże. Zawsze znajdzie się jeden jadący zgodnie z przepisami i zacznie na
                    wstecznym jechać :P
                    • Gość: na zimno Nie wykluczone, nie wykluczone. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.06.07, 12:59
                      Rozne rzeczy sie widzialo...

                      Np ostatnio, kiedy wracalem z Polski do Niemiec, na A4 na wysokosci
                      zajazdu "Pod Kogutem" ( za Legnica w strone Olszyny) busik z budowlancami
                      cofal, bo sie chlopcom "odmienilo", albo poczuli schabowego z kapusta
                      i ziemniaczkami.

              • jureek Re: to problem jajka i kury 21.06.07, 13:11
                Czy dlatego ustawia się takie ograniczenia na wyrost, bo wiadomo, że kierowcy
                tak jeżdżą?
                Czy dlatego kierowcy tak jeżdżą, bo wiedzą, że ograniczenia są na wyrost?
                Co było pierwsze?
                Jura
                • Gość: na zimno Pierwszy od wymyslania ograniczen byl ...(suspens) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.06.07, 13:40
                  Pan Bog, ktory zakazal jesc zdrowe przeciez jablka, pewnie dlatego, ze w raju
                  roslo tylko jedno drzewo, z ktorego jablka nadawaly sie do konsumpcji
                  i nie chcial nasz Bog milosierny, aby mu je ktos podzeral.

                  Niestety potem jego besposrednimi nastepcami zostali urzednicy.
                  I tak trwa to do dzisiaj.

                  A Ci, ktorzy poszli za przykladem Archaniola Gabriela(to ten z mieczem w Raju),
                  nazywani sa dzisiaj POLICJANTAMI (zamiast miecza u boku maja tylko palki,
                  ale to nie ma nic do rzeczy).

                  Ech, historia moglaby sie potoczyc zupelnie inaczej, zwlaszcza, ze ta Ewa
                  miala nad wyraz piekne, niebieskie ... oczy, co kilku znanym artystom
                  udalo sie namalowac (zwiedzac prosze muzea).

                  • Gość: na zimno A tutaj na goracym uczynku, lamanie ograniczen IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.06.07, 13:49
                    Wcale sie nie dziwie, ze sie dobry Pan Bog zdenerwowal.
                    Z kolei po przejsciu pierwszej zlosci np. ja bym jej odpuscil...

                    pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Tizian_091.jpg
                    • simr1979 Zimnego któraś... 21.06.07, 14:03
                      ..wreszcie chyba rozprawiczyła, bo zaczyna do sensu pisać...:)
                      • Gość: na zimno To bylo jeszcze w XX wieku, chlopcze drogi. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.06.07, 14:28
                        A Ty, biedactwo ciagle jeszcze na to czekasz...
                        Pamietaj, nadzieja jaka matka jest, taka jest, ale jest.

                        Dziekuj za to Najwyzszemu.
                        • simr1979 Re: To bylo jeszcze w XX wieku, chlopcze drogi. 21.06.07, 14:34
                          I własnie dlatego muszę tu od czasu do czasu wpadać - zimny albo stef zawsze mi
                          zaaplikują kurację odmładzającą... :DDD
                          • Gość: na zimno Potrzebujesz, (chlopcze) jakichs rad praktycznych, IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.06.07, 14:41
                            czy tez zaufasz naturze?

                            Nadzieja i ufnosc naturze sa podstawa zbawienia, zapamietaj to sobie.
                            Najwyzszy wiedzial, co robil, gdy wyposazyl nas w instynkt.
                            (kierowcy oczywiscie, a co myslales juz o czyms innym, co...?)

                            Ach te mlokosy. Za kierownica tez sa narwani i wszystko robia zbyt szybko.
                            Dlatego policjanci zostali wyposazeni w radary.
                            A moglo byc inaczej.


    • klemens1 Re: Autostrada - kilka przemyśleń. 21.06.07, 08:43
      > 1. Tempolimit 180.

      Jednak 150 wystarczy. To już nie usypia a dojedziesz 3 minuty później do celu
      niż gdybyś się starał jechać 180.
      Poza tym 150 licznikowe i realne to nie to samo.

      > 2. Przykład:
      > wyprzedzam kolumnę jadącą jakieś 130 dając 160. Z tyłu na 5 metrów podjeżdża
      > e32 i napieprza światłami. Dociągam do 170, na prawym trochę luzu, więc
      > zjeżdżam, ale zaraz będę znów musiał wrócić na lewy. Tymczasem koleś zamiast
      > dać w palnik trzyma prędkość i za chwilę znów jest za mną.

      Dlatego ja nie puszczam takich, jeżeli mam mało miejsca z prawej. A jak facecik
      zachowuje się brzydko (np. używa sygnałów świetlnych), to zwalniam, zjeżdżam z
      TIRa którego wcześniej wyprzedzałem i go przepuszczam.

      > 3. Gdy jadę lewym pasem i widzę, że ktoś wyprzedza/prawdopodobnie będzie
      > wyprzedzał to zdejmuję nogę z gazu i spokojnie go dochodzę, czekam aż skończy
      > manewr i luzik.

      Tu mi zaimponowałeś. Mało kto pojmuje, że sposób który stosujesz jest po prostu
      szybszy. Jak dojeżdżasz do kogoś jadącego wolniej i zwalniasz zawczasu, to nie
      musisz zwalniać aż do jego prędkości, bo zanim dojedziesz tamten zdąży zjechać.
      Większości się jednak nie spieszy i wolą wyhamowywać.
      • swoboda_t Re: Autostrada - kilka przemyśleń. 21.06.07, 14:02
        Hmm, jednak będę się upierał, ze 160 to wsłaściwa wartość na autostradzie -
        specjalnie zwracałem uwagę na licznik, na zachowanie innych kierowców, czas
        mojej i ich reakcji itp. i wyszło mi, że to jest optymalny limit. Na "trójkach"
        dałbym 180, ale rozumiem, że dla wielu nie jest to do zaakceptowania, toteż nie
        będę się upierał. Faktem jest zresztą, że trzypasmówki u nas są głównie w
        okolicach miast i na nieszczęsnej Świętej Annie, a w tych miejscach nie ma co
        przesadzać.

        Dalej: podniósłbym limity na innych drogach :D

        Jednojezdniowa droga ekspresowa (nie ma ich wiele, ale jednak) - 120km/h.
        Uzasadnienie - łagodne łuki, dobra widoczność, szerokie pasy i pobocza, zwykle
        bezkolizyjność. Tak jedzie większość, w miarę warunków rzecz jasna.

        Dwujezdniowa droga ekspresowa (obwodnica 3city, wschodnia GOP, B-B - Cieszyn
        itp.) - 140km/h. Obecny limit 110 jest śmieszny.

        Dwujezdniowa droga krajowa (gierkówki, wiślanki itp.) poza rejonem skrzyżowań
        120, przy skrzyżowaniach 100 (zamiast obecnych 70, które większość i tak olewa)
        +fotoradar.

        I takie ograniczenia niech policja egzekwuje - większość kierowców nie będzie
        miała problemu z dostosowaniem się do nich, ruch to upłynni, a na prawdziwych
        piratów grzejących wszędzie ile wlezie niech czekają patrole czy fotoradary.
        Póki co każdy czasem jest piratem, bo stara się jechać płynnie i normalnie.
        Dodatkowym efektem z urealnienia limitów będzie wzrost poszanowania prawa - gdy
        nie jest ono głupie, antyobywatelskie, oderwane od realiów, staje się naszym
        sprzymierzeńcem. Oczywiście trzebaby też polikwidować/urealnić wiele
        ograniczeń, głównie w wioskach na DK. I dopiero urealnione ograniczenia surowo
        egzekwować.
        • jureek Re: Autostrada - kilka przemyśleń. 21.06.07, 14:24
          swoboda_t napisał:

          > Hmm, jednak będę się upierał, ze 160 to wsłaściwa wartość na autostradzie -

          A tak się narzeka, że drogie paliwo.
          Jura
          • Gość: swoboda_t Re: Autostrada - kilka przemyśleń. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 16:48
            Ja tam narzekam tylko troszkę, bo mam Lethal Power Gas ;)
        • klemens1 Re: Autostrada - kilka przemyśleń. 22.06.07, 10:23
          > Dodatkowym efektem z urealnienia limitów będzie wzrost poszanowania prawa -
          > gdy nie jest ono głupie, antyobywatelskie, oderwane od realiów, staje się
          > naszym sprzymierzeńcem. Oczywiście trzebaby też polikwidować/urealnić wiele
          > ograniczeń, głównie w wioskach na DK.

          To co piszesz jest słuszne, ale politycznie niepoprawne. Przecież ideologia
          mówi wyraźnie, że prędkość to zło. Zwiększenie dopuszczalnej prędkości na pewno
          spowoduje wzrost wypadków, jedyne wyjście to - ograniczać, ograniczać i jeszcze
          raz ograniczać. A kierowcy co na to? Olewać, olewać i jeszcze raz olewać. I
          jest OK.
        • Gość: true Re: Autostrada - kilka przemyśleń. IP: *.bredband.comhem.se 24.06.07, 10:39
          "Hmm, jednak będę się upierał, ze 160 to wsłaściwa wartość na autostradzie - "

          Nie będę Cię wyzywał ale widać, że za często po autostradach nie jeździsz.
          Pojeździsz i zmienisz zdanie gdy będziesz próbował postawić auto w miejscu przed
          samochodem na awaryjnych, najpierw wjedziesz w dupę, a zaraz potem tobie ktoś
          tobie wjedzie w dupę i tak od czasu do czasu powstaje karambol.
          • swoboda_t Re: Autostrada - kilka przemyśleń. 24.06.07, 16:13
            Karambole zwykle powstają przy mniejszych prędkościach - gdy jest mgła, jakiś
            zator. Jak już wspomniałem sam kiedyś nieomal taki spowodowałem jadąc sporo
            poniżej dozwolonej prędkości. Poza tym, jeśli wjedziesz komuś w dupę, to nie
            zachowałeś odstępu i tyle - takie kolizje zdarzają się najczęściej w mieście,
            gdzie obowiązuje ledwie 50km/h. Zmniejszmy limit w mieście do 20km/h, to bedzie
            ich mniej.
      • Gość: na zimno Dom wariatow, nie ma co, na tych naszych drogach IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.06.07, 11:35
        Wprawdzie nie ma prawdziwych drog w (PL), jednak jezdza po nich prawdziwi
        wariaci.

        Piszesz:

        > wyprzedzam kolumnę jadącą jakieś 130 dając 160. Z tyłu na 5 metrów podjeżdża
        > e32 i napieprza światłami

        To sie tutaj nazywa "Drängler" i ZAPOWIEDZIANO OSTRA WALKE Z TYM ZJAWISKIEM.

        www.wdr.de/themen/verkehr/strasse02/draengler_gaestebuch/gaestebuch.jhtml
        I choc tutaj sa prawdziwe drogi, to prawdziwych wariatow "poucza" sie
        finansowo bardzo skutecznie, co mozesz sobie przeczytac w linku.

        Juz sie mocno uspokoilo.
    • 1realista Re: Autostrada - kilka przemyśleń. 21.06.07, 18:45
      A ja jestem calkowicie przeciw. przyczyn jest kilka:
      1) wzgledy ekologiczne ;-))) - spalanie i generowany hałas
      2) zastosowane rozwiązania - drogi projektuje sie pod pewne predkosci. O ile na prostej to nawet po lodzie mozna ciac ze 200 to juz na lukach może okazać sie że prędkosci rzedu 160 mogą przy mokrej nawierzchni powodować wyrzucanie auta z drogi choc 130 nie spowoduje takiej reakcji. Same rozwiązania dwóch pasów dopuszczaja roznicę prędkosci rzędu połowy wartosci szybszego pasa. Jesli na prawym jedzie auto z predkoscia powiedzmy 80 ( bo z przyczepą) i chce go wyprzedzić autobus jadący 100 to jesli lewym pasem jedzie pojazd jadacy 130 manewr ten bedzie bezpieczny dla wszystkich. Przy większych prędkosciach jadącego lewym pasem niekoniecznie. Powstaje wtedy problem prawidłowej oceny predkosci pojazdu jadacego lewym pasem i wlasciwej oceny przestrzeni wystarczającej do manewru. Bo jednak przy większych prędkosciach ta przestrzeń ma kluczowe znaczenie ze względu na energię pojazdu - drogi potrzebnej na jej wytracenie - prawidlowej oceny prędkosci pojazdu z tylu. Oceny - przypominam - w lusterku czesto znieksztalcajacym obraz. Przy trzech pasach przy wymuszeniu pewnej prędkosci minimalnej na srodkowym pasie jest to wykonalne.
      3) sama konstrukcja auta. Ja jadę z max prędkoscia o 30 nizszą niz predkosc max pojazdu. Bo sama masa, dynamika, resorowanie, poziom halasu, zdolnosc hamowania jest optymalizowana włąsnie do takich predkosci. Te 30 km jest pewną rezerwą ktorą mozna krotkotrwale naruszyc w sytuacjach awaryjnych.


      Osobne kwestia jest sama kultura jazdy i dyscyplina wsrod kierowców. Bo nieprawidlowe reakcje jak nie trzymanie wlasciwego odstępu ( poganianie swiatłami) oraz nagminne nieprzestrzeganie limitow istniejących prędkosci. Sa to czynniki wypadkotwórcze. Jeśli piszesz ze potrzebujesz jechac 160 bo przy 130 usypiasz to tak naprawde nie powinieneś prowadzic auta z prędkoscia nawet 130 ponieważ nie jestes zdolny do prawidłowej reakcji.We wspólczesnych autach izolacja od warunkow pozwalajacych ocenę prędkosći typu hałas ( jesteśmy izolowni przez wytłumienie kabiny), dragania i reakcje pojazu ( lepsze zwieszenie to eliminuje) ocena wzrokowa - oko posiada określone wady i powoduje zludzenia optyczne( optyczny brak maski w przestrzeni pracy wzroku kierowcy powoduje zludzenie optyczne polegajace na zanizeniu odczuwanej predkowsci). Pamietajmy że wyzsze prędkosci to krotsza "przestrzeń" do manewru. Mozemy to poprawić stosując wysokowydajne uklady hamulcowe ale tylko w powiazaniu z przyczepnym układem podłoże-opona; no i wytrenowany kierowca. Pije tu oczywiscie do formuly 1. Mimo tych wszystkich warunkow kierowcy sa tak samo skoncentrowani jadąc z prędkoscia ponad 300 i jadac z predkoscia poniżej 100.Czy sa tacy kiepscy czy moze inne względy decyduja o ich koncentracji?
      • 1realista Re: Autostrada - kilka przemyśleń. 21.06.07, 18:51
        jeszcze dorzuce ze poruszanie sie z duzymi prędkosciami zaczyna przypominac gre przed monitorem a nie prawdziwą jazdę. Przed monitorem jesli na chwile spojrzymy w bok lub do tyłu skutki bedą praktycznie zadne. Podobnie zresztą jak na zamknietym torze. Przy przecietnym kierowcy ( z jego reakcjami, chorobami, dekoncentracja) moga byc smiertelne przy zbyt duzej prędkosci.
      • emes-nju Re: Autostrada - kilka przemyśleń. 21.06.07, 19:22
        W tym, co piszesz jest bardzo duzo racji. Ale wez pod uwage rowniez rzeczywistosc. A ta nie jest za rozowa. Zdecydowana wiekszosc kierowcow nie przestrzega 130 km/h na autostradzie. I to nie tylko w Polsce - w zasadzie wszedzie gdzie jezdzilem predkosc 130 km/h byla dolna granica predkosci :-) Wiekszosc jechala 140-150 km/h. I to takze na spokojniejszych alpejskich odcinkach. Byc moze dzieki temu wlasnie na mniej spokojnych kierowcy karnie zwalniali :-)

        Wspolczesne auta bez problemu znosza takie predkosci wiec element bezpieczenstwa bym odpuscil. Pozostaje ekologia. No coz... I tak wiekszosc jezdzi szybciej niz 130 km/h... Podniesienie limitu spowoduje tylko tyle, ze przestana popelniac wykroczenie na taka skale, bo samochodow mogacych stale grzac 180 i wiecej km/h jest malo - dla wiekszosci komfortowa predkoscia jest wlasnie 140-150 km/h. W czasie takiej jazdy zaladowanym po dach Focusem 1.6 srednie spalanie wynosilo ok. 7,5 l/100 km. Przy 130 km/h bylo o jakies 0,2-0,3 l nizsze. Czy jest o co kopie kruszyc?
      • swoboda_t Re: Autostrada - kilka przemyśleń. 21.06.07, 20:30
        Prędkość projektowa dla autostrad i dróg ekspresowych wynosi 120km/h i nie jest
        związana z dopuszczalną prędkością maksymalną. To parametr określający
        minimalne szerokości pasów, promienie łuków, pochylenie jezdni itp. ale nie ma
        związku z dopuszczalnymi prędkościami. To pierwsze primo. Drugie primo: moje
        refleksje są poparte obserwacjami, które poczyniłem. Przy 160km/h nie ma
        większego problemu z oceną prędkości, różnica na poszczególnych pasach jest
        mała. Nie ma problemu z dostrzeganiem zagrożeń itp. Miałem zresztą sytuację,
        gdy tir wyjechał tuż pod ML-a jadącego przede mną (ca. 150km/h) - ani ja, ani
        koleś w mercu nie mieliśmy problemu z korektą prędkości. Jechałeś Ty kiedyś
        160km/h?? Sądząc po demonizowaniu tej wartości nie sądzę :) Dalej: usypianie
        przy długotrwałej monotonnej jeździe autostrtadowej nie jest li tylko moją
        przypadłością. Ludzie na ten temat doktoraty robią. To m.in. z tego powodu przy
        autostradach umieszcza się obiekty małej architektury, z tego powodu jest
        wyznaczona maksymalna dopuszczalna długość odcinka prostego. Krótkotrwałe
        przegonienie auta, wyprzedzenie kolumny, kilka manewrów na każdego kierowcę
        wpływa orzeźwiająco. Niby oczywiste, ale jak widać trzeba to tłumaczyć.
        Najwięcej wypadków na autostradach zdarza się nie przy prędkościach rzędu 160,
        ale 80-100 i mniej. Parę lat temu niemal spowodowałem karambol wlokąc się na
        remontowanym odcinku "bezpieczne" 100km/h przez kilkadziesiąt kilometrów.
        Podniesienie limitu jest jego urealnieniem, usankcjonowaniem faktycznego stanu
        rzeczy, który ma miejsce nie tylko na polskich autostardach. Zresztą w DE na
        odcinkach bez limitu większość i tak jedzie ok. 160, nieliczni 180. Bo to
        naturalne prędkości autostradowe.
        • 1realista Re: Autostrada - kilka przemyśleń. 22.06.07, 23:23
          Jesli nie masz kłopotu z ocena prędkosci nadjeżdzajacego pojazdu z tyłu nie oznacza że wszyscy go nie maja. Nie oszukujmy sie bo jak ktoś nam wyskoczy to manewr zwolnienia ze 130 do 70 jest trudniejszy niż zahamowanie z 100 do 0. No a co wtedy? Doświadczony da radę a niedoswiadczony w "bezpiecznym" aucie?
          Piszać o przegonieniu nie wykluczasz że moze takie znużenie kogoś dopaśc kto jedzie wlasnie 160 czy wtedy dajmy mu możliwosc pogonienia do 210? Kierowca który czuje znużenie powinien stanać na najbliższym parkingu a nie jechać.

          Nie zapominaj że niemcy maja jednk dużo wyższy poziom szkolenia i poziom kultury motoryzacyjnej. Ale zanim sie tego nauczyli zapłacili swoją iloscia ofiar w wypadkach te 30 lat temu. dopiero kompleksowy program poprawy bezpieczeństwa ucywilizował ruch. Przy naszym swobodnym podejsciu do ograniczeń podniesienie prędkosci jest po prostu niebezpieczne. Kierwocy zazwyczaj przeceniaja swe umiejętnosci i to wychodzi w sytuacjach krytycznych. I stad nasycenie wypadkami.Bo głupie najazdy we mgle czy podczas deszczu to świadcza o znużeniu bo jadą przepisowo czy po prostu niedostosowaniu stylu jazdy do warunków?
          Zresztą te 160 na izolowanej autostradzie nie jest az tak niebezpieczne. Problem polega na tym że u nas każda wielopasmówka to autostrada. No to sru te 130. A tak nie jest.
          • oktob Re: Autostrada - kilka przemyśleń. 24.06.07, 12:09
            Pamiętam jak kilka lat temu uradowany możliwością podróży po krajowej
            autostradzie mknąłem szybciutko przekraczając na pustawych odcinkach dozwolone
            130 km/h. Doświadczenie pokazało, że jadąc z prędkością powyżej zalecanej /
            dozwolonej / rozsądnej 130 km/h bardzo często dogania się tych wolniejszych,
            którzy właśnie wtedy, gdy się do nich dojeżdża, zaczynają się wyprzedzać. Jest
            się wtedy ździebko rozdrażnionym, bo człowiek może jechać jak błyskawica, a tu
            taki TIR, polonez itd. go spowalnia. Skandal ! :-) Co te zawalidrogi robią na
            mojej autostradzie ?! Podróż po autostradzie z prędkością ok. 130 km/h może być
            płynna, spokojna i bezpieczna - jest to chyba rzeczywiście prędkość optymalna.
            To, że jest krytykowana świadczy moim zdaniem o tym, że zbyt wielu wydaje się,
            iż ich umiejętności są wysokie, a możliwości samochodu ogromne. A tak nie jest.
            Co do umiejętności, to warto wykazywać zawsze więcej pokory, a w możliwości
            samochodu nie wierzyć bezgranicznie. Sytuacje na drodze nie zawsze są
            przewidywalne na 100%.
            Ograniczenia na drogach dwupasmowych do 70 km/h przy dojeżdżaniu do skrzyżowań
            są słuszne. Kierowcy z dróg podporządkowanych muszą mieć choć cień szansy na
            włączenie się do ruchu. Inna sprawa, że na takiej drodze jak Warszawa -
            Katowice wogóle nie powinno być skrzyżowań kolizyjnych, a ruch lokalny powiniem
            być zorganizowany po równoległych drogach lokalnych.
            • jureek Re: Autostrada - kilka przemyśleń. 24.06.07, 12:27
              oktob napisał:

              > Podróż po autostradzie z prędkością ok. 130 km/h może być
              > płynna, spokojna i bezpieczna

              Przecież to dla naszych orłów nuda straszna - płynnie, spokojnie i bezpiecznie
              dojechać docelu. Jak nasz orzeł adrenalinki nie czuje, to zaraz oczy mu się kleją.
              Jura
              • swoboda_t Re: Autostrada - kilka przemyśleń. 24.06.07, 16:17
                Jechałeś kiedyś 5 czy 10 godzin autostradą z jednostajną prędkością?? Bo chyba
                nie bardzo wiesz o czym mówisz. Na takiej gierkówce jeszcze coś się dzieje,
                jakieś światła, skrzyżowania. Na austostradzie nie dzieje się nic. Do czasu...
                Święto..i tu są niektórzy strasznie - niby wiadomo to nie od dziś, ale
                warto to powtórzyć :D
                • jureek Re: Autostrada - kilka przemyśleń. 24.06.07, 16:44
                  swoboda_t napisał:

                  > Jechałeś kiedyś 5 czy 10 godzin autostradą z jednostajną prędkością?? Bo chyba
                  > nie bardzo wiesz o czym mówisz.

                  Średnio raz w miesiącu jadę autostradą około 8 godzin (800 km) raczej nie
                  przekraczając 130 kmh, ze względu na zużycie paliwa, więc wiem, o czym piszę.
                  Gdy czuję znużenie, robię przerwę, ale zdarzało mi się już przejechać tę trasę
                  nawet bez przerwy na sikanie.
                  Jura
                  • swoboda_t Re: Autostrada - kilka przemyśleń. 24.06.07, 16:59
                    Nie chodzi o fizyczne zmęczenie, tylko "otępienie" - gorsze przyjmowanie
                    bodźców, wydłużenie czasu reakcji. Monotonia jednostajnej jazdy autostardą to
                    nie mój wymysł, tylko problem znany na świecie od dziesiątek lat. Zresztą -
                    jeśli komuś pasuje, nie ma przymusu jechać szybciej. Ale jeśli ktoś chce jechać
                    bardziej dynamicznie (nie mylić z pędzeniem na złamanie karku lub piraceniem)
                    nie powinno się tego zabraniać - w rozsądnych granicach. I wspomniane wyżej 160
                    to jak najbardziej rozsądna granica.
            • swoboda_t Re: Autostrada - kilka przemyśleń. 24.06.07, 16:35
              Pisałem o tym wyżej - jeśli drażnią Cię wyprzedzający, to masz problem i
              powinieneś się jakoś wyluzować. Mnie nie drażnią, choćbym nawet musiał użyć
              hamulca, ale to chyba kwestia osobowości - ja tam jestem bardzo wyluzowany
              synek :) Zresztą jadąc 130 też często napotykasz wyprzedzające się tiry i
              musisz zwolnić - ustalmy więc limit na 100km/h, wtedy nie będzie takich
              problemów, wszsycy będą jechać jednakowo. Ma to sens??
              dalej: jazda 160km/h też może być płynna i bezpieczna - tylko żeby to wiedzieć,
              najpierw trzeba spróbować. No i być na luzie :)
              "Sytuacje na drodze nie zawsze są przewidywalne na 100%" - nie są i nigdy nie
              będą. Czy wobec tego wprowadzić zakaz jazdy samochodem, albo wszędzie limit np.
              20km/h? Autostrada to bodaj najbezpieczniejszy sposób poruszania się samochodem
              (pomijamy wożenie go koleją :P) - przy odpowiednim zgraniu prawdopodobieństwo
              wystąpienia kolizji jest znikome. I powodem raczej nie jest prędkość 160km/h,
              tylko nietrzymanie odstępów, gwałtowne manewry itp. Złe zachowania na drodze
              należy tępić poprzez edukację i kary - od tego jest Policja, ale woli
              koncentrować się na mierzeniu prędkości "piratom" jadącym 160km/h pustawą
              autostradą.

              > Ograniczenia na drogach dwupasmowych do 70 km/h przy dojeżdżaniu do
              skrzyżowań
              > są słuszne.

              W praktyce raczej rzadko. Są miejsca, gdzie drogi przecinają się za zakrętem,
              wzniesieniem itp. - wtedy powiedzmy, że tak jest. Polskim standardem jest
              stawianie ich przed każdym skrzyżowaniem i przejściem dla pieszych, choćby
              widoczność sięgała kilkuset metrów. Ścisłe trzymanie się tych znaków powoduje
              zamieszanie i niebezpiecznie sytuacje za nami, bo ruch zamiast odbywać się
              płynnie 100km/h (i wtedy niech Policja łapie jadących znacznie szybciej) jest
              szarpany. Ja jeżdżę tak, żeby było dobrze - staram się nie utrudniać życia
              innym, jestem życzliwy, bardzo rzadko powoduję niebezpieczne sytuacje (jak
              niedoszły karambol na remontowanej autostardzie), zero agresji. Przy tym
              nagminnie łamię ograniczenia prędkości w tym wspommniane 70-tki. Czy jestem
              piratem przekonanym o super możliwościach siebie i samochodu?? A moze po prostu
              wiele znaków jest od czapy??
          • swoboda_t Re: Autostrada - kilka przemyśleń. 24.06.07, 16:09
            Może w takim razie ustalmy limit na 100km/h - wtedy w ogóle nie będzie problemu
            z wyjeżdżaniem, bo wszyscy będą jechać stówę - ciężarówki, autobusy,
            cinquecento i BMW. Albo jeszcze mniej - wszak wolniej zanczy bezpieczniej.
            Prawda?? No cóż, ja mam inne podejscie do swobód obywatelskich i roli państwa -
            to ja mam myśleć i być odpowiedzialnym, państwo ma tą odpowiedzialność
            egzekwować. Wypadki na autostartdach, rzadko, ale jednak zdarzsają się na całym
            świecie, a nie tylko w Polsce. Zwykle zresztą właśnie przy małych prędkościach,
            we mgle, gdy powstaje zator itp. - wyobraźni nie da się zadekretować, i limit
            110, 130 czy 160 nie ma znaczenia, gdy ktoś jedzie dozwolone 90 w gęstej mgle
            czy śnieżycy.
            • 1realista Re: Autostrada - kilka przemyśleń. 24.06.07, 20:18
              >Albo jeszcze mniej - wszak wolniej zanczy bezpieczniej.
              Nie przesadzaj. Ryzyko związane jest z róznicą prędkosci, sama prędkoscia a wlasciwie czasem reakcji i dystansem w tym czasie przebytym no i oczywiście infrastukturą, przeszkoleniem kierowców itp. Nie zapominaj że na drodze dopuszczone sa pojazdy o roznej mobilnosci i kierowcy o róznym doświadczeniu. I to powoduje ze ustala sie pewne optimum po przekroczeniu ktorego statystycznie wzrasta ryzyko.Dlatego mamy rzeź na drogach. Nagminnie lamie sie pewne elementarne zasady.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka