Dodaj do ulubionych

pasy bezpiecześtwa nie utrzymały fotelika

20.06.07, 09:55
witam!
Jechalismy niedawno z mężem i dziecmi samochodem(Mitsubishi Lancer Kombi)
pierwszy raz, i przy prawie każdym hamowaniu syn jadący fotelikiem Maxi-Cosi
Rod XP(wagowo15-36 bez własnych pasów) leciał do przodu razem z fotelikiem.
Zupełnie go pasy nie trzymały. Fakt jest jeden - ten fotelik jest od wagi 15
kg -u niego waga ok 13kg, ale wyrósł wzrostem z mniejszego.
W innym samochodzie- MItsubishi Carisma - fotelik trzymał się dobrze.
Córka zapięta w innym modelu fotelika z własnymi pasami(klasa wagowa 9-18)
miała sie dobrze.

Mam pytanie - czy ktoś o czymś takim słyszam lub tez czy ewentualnie można
podkręcić napięcie pasów z tyłu??

Prosze nie dawać rad - zmien fotelik- czy też wyśmiewać - bo fotelik jest
dobrej klasy tylko syn szczupły. A bezpiecześtwo dziecka jest dla mnie bardzo
ważne- tym bardziej że zbliżają sie wyjazdy wakacyjne.
Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: pasy bezpiecześtwa nie utrzymały fotelika 20.06.07, 10:24
      W ogole sie na tym temacie nie znam :-) Ale widzialem kilka razy jak znajomi montowali foteliki przy pomocy skomplikowanego przeplatania pasow. I nikt nigdy nie mial takiego problemu jak Ty (kilka razy zdarzylo mi sie jechac obok dziecka w foteliku). Albo cos jest nie tak z fotelikiem albo robicie jakis blad przypinajac go. Moze po przypieciu zostawiacie pas nie do konca sciagniety i zostaje luz?

      Nie da sie podkrecic napiecia pasow - to fabrycznie zamknieta skrzynka. Pas nie ma za zadanie mocno dociskac do fotela - ma zablokowac sie wtedy, gdy musi.
      • gosa12 Re: pasy bezpiecześtwa nie utrzymały fotelika 20.06.07, 10:29
        Tego fotelika już się tak nie przepina - to w innej klasie wagowej dziecka tak
        się robi- ten zapina się pasami razem z dzieckiem. Mam taki jak ten :
        www.poltradewaletko.pl/product.php?id=7&type=details
        • emes-nju Re: pasy bezpiecześtwa nie utrzymały fotelika 20.06.07, 10:43
          No to tylko dociagniecie pasa pop posadzeniu dziecka cos pomoze. I pilnowanie, zeby dziecko go sobie nie luzowalo! Jeden z tych, z ktorymi jezdzilem, mial taka akcje, ze dziecko bawilo sie rolujac pas, ktorym bylo przypiete. Zauwazyl to jak luz wynosil juz dobre pol metra slicznie zwiniete w ciasny rulonik.
          • gosa12 Re: pasy bezpiecześtwa nie utrzymały fotelika 20.06.07, 10:47
            Dzięki - moze faktycznie syn poluzował pasy - musimy bardziej zwrócić uwagę co
            robi z tyłu.
            Przy okazji- próbowaliśmy sami przyblokować pasy szarpiac je i nic - dalej
            wychodziły - jakby blokada nie działała- z przodu gdzie ja jechałam tez z
            naciaganiem nie było zbyt dobrze.
    • mejson.e Re: pasy bezpiecześtwa nie utrzymały fotelika 20.06.07, 10:52
      Dociągnij mocno pas w biodrach - dobrze ściśnięty praktycznie nie ma szans na
      samoczynne poluzowanie.
      I dobrze ustaw fotelik na poduszce siedzenia - czasami środek kanapy jest mocno
      wypukły.

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • sunia11 Re: pasy bezpiecześtwa nie utrzymały fotelika 20.06.07, 11:24
      może się mylę,ale chyba chodzi o niesprawne pasy samochodu ,od tego bym
      zaczęła,to pasy mają trzymać fotelik ,tak samo jak wszystkich pasażerów.pozdrawiam
    • edgar22 Podejrzewam, że wiem o co chodzi. 20.06.07, 12:03
      Nie wiem, czy ktokolwiek pamięta, że po przymocowaniu fotelika pasem
      bezpieczeństwa należ pas zablokować. Jeśli się tego nie zrobi, to przy hamowaniu
      po prostu może nie zadziałać bezwładnościowa blokada pasa. Podejrzewam, że u
      Ciebie tak było. Chyba, że rzeczywiście masz popsute pasy...
      U mnie robi się to w ten sposób, że rozwija się pas tak długo (znaczenie
      bardziej, niż to potrzebne do przypięcia), aż "zaskoczy" i będzie się zwijał z
      delikatnym "zgrzytem". Wtedy jest już zablokowany i można go tylko zwinąć -
      rozwinąć się nie da. Dopiero całkowite zwinięcie pasa do pozycji wyjściowej
      pozwala go znowu rozwijać. Ten zabieg jest obowiązkowy przy mocowaniu fotelika.
      Mam nadzieję, że rozumiecie, o co mi chodzi, bo w wyjaśnianiu nie jestem
      najlepszy. ;)
      • gosa12 Re: Podejrzewam, że wiem o co chodzi. 20.06.07, 12:11
        Dzięki za odpowiedzi.
        edgar22-spróbujemy twojej metody na blokadę pasów.
        Fakt jest faktem dopiero dwa razy dalej jechałam tym fotelikiem i tym
        samochodem - bo w poprzednim takich problemów nie miałam.
        Szwagier - który ciut lepiej się zna od nas - powiedział zę jest coś nie tak z
        pasami.
        Spróbujemy i zobaczymy
        Dzięki.
        • jaro_ss Re: Podejrzewam, że wiem o co chodzi. 20.06.07, 12:43
          Po prostu masa dziecka jest za mała, zwykle foteliki dla mniejszcych dzieci są
          wyposażone w taką klamerkę (najczęściej czerwona) do blokowania pasa, niestety
          nie ma takich klamerek w sprzedaży luzem, zresztą wtedy pas działałby tylko
          biodrowo....

          Rozsądek nakazuje, że dopóki nie osiągnie odpowiedniej wagi, należy przypinać
          go pasami fotelikowymi, i mieć fotelik z ową klamerką...

          Poza tym, zwykłe hamowanie, naset ostre, to jednak nie udzerzenie, wtedy
          przyspieszenia są o wiele większe i podejrzewam, że jednak wszystko by
          zadziałało.]

          osobiście przy kupnie fotelika sprawdza, czy będzie on "dobrze siedział" w
          misce tylnego fotela, móej fotelik, nawet nieprzypięty, pczy hamowaniu (a jak
          jadę sam, to czasem przyhamuje ojojoj) siedzi na swoim miejscu, choć w sumie
          bez pasażera jedzie luzem.

          To, że pasy działaja, to wmiem, bo mój siostrzeniec po tym jak własnoręcznie
          umocowałem fotelik w aucie kuzyna, uczestniczył w czołówce, a też miałem pewne
          obiekcje, bo akurat owej zapinki nie miałem. Nic mu się nie stało, wszystko
          zadziałało jak powinno.

          Podsumowując: dobre osadzenie i dopasowanie do fotela, dobre zapięcie i
          odpowiednie przyspieszenie (siła) powinny dopiero układ uruchomić. Jeśli
          dziecko jest lżejsze niż producent przewiduje - koniecznie trzeba mu dla
          bezpieczeństwa zapewnić fotelik przystosowany do jego masy....
        • Gość: maksiuni01 Re: Podejrzewam, że wiem o co chodzi. IP: 88.220.79.* 20.06.07, 12:46
          edgar22, dobrze gada :)
          Lecz nie we wszystkich samochodach taka blokada istnieje.
          W czterech samochodach ktorymi sie poruszam, we 2 takiej blokady nie ma. Clio i
          p206. Oba z roku 1999. Jednak nie powoduje to, ze fotelik mi lata. Absolutnie.
          Siedzi twardo, i ruszyc sie go nie da.
          Natomiast VW Golf i Toyota Avensis ma. Oba z roku 2003. Mysle, ze w Mitsu taka
          blokada tez powinna byc.
      • etom Re: Podejrzewam, że wiem o co chodzi. 21.06.07, 01:59
        edgar22 napisał:

        > Nie wiem, czy ktokolwiek pamięta, że po przymocowaniu fotelika pasem
        > bezpieczeństwa należ pas zablokować. Jeśli się tego nie zrobi, to przy hamowani
        > u
        > po prostu może nie zadziałać bezwładnościowa blokada pasa. Podejrzewam, że u
        > Ciebie tak było. Chyba, że rzeczywiście masz popsute pasy...
        > U mnie robi się to w ten sposób, że rozwija się pas tak długo (znaczenie
        > bardziej, niż to potrzebne do przypięcia), aż "zaskoczy" i będzie się zwijał z
        > delikatnym "zgrzytem".

        Dokladnie tak, ale widze ze sa rozne(?) sposoby :-))
        U mnie zeby zablokowac pas ( dla jasnosci, chodzi o zablokowanie mozliwosci jego
        dalszego wysuwania ) musze go najpierw wyciagnac do konca i wtedy dopiero
        popuscic do konkretnego ustawienia.Reszta tak samo.

        Mala masa dziecka powoduje ze przy hamowaniu (zalezy to od sily hamowania) moze
        nie zadzialac funkcja blokady bezwladnosciowej ,pas sie tylko wysuwa i dlatego
        trzeba go zablokowac.
        Mmocowanie za pomoca Isofix tez jest na sztywno.

        Jezeli pas nie ma takiej blokady ( najczesciej sa takie pasy tylko z tylu)to
        trzeba dokupic specjalna klamerke blokujaca.
        W instrukcji auta powinno byc info na ten temat.
        • etom Re: Podejrzewam, że wiem o co chodzi. 21.06.07, 02:24
          Jezeli to niezbyt jasno opisalem to zobacz tu:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14718&w=42486968&a=42582951
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=18878637&a=18881516
    • jane14 Re: pasy bezpiecześtwa nie utrzymały fotelika 20.06.07, 14:48
      Takie pełzanie pasa są wynikiem ich urody. Mechanizm pasów bezwładnościowych
      już taki jest, że blokują się po przekroczeniu pewnej siły granicznej a przy
      mniejszych swobodnie się wysuwa.
      Są na to w zasadzie dwa sposoby jeden już opisany, ale jak słusznie koledzy
      zauważyli nie wszystkie modele to mają, drugi to zablokowanie pasa po ustaleniu
      potrzebnej ci długości i uczynienie z bezwładnościowego pasa stałego. Służa
      temu takie klamerki zapinane na pas i blokujące ewentualność jego wysuwania bez
      rozpiecia tej klamerki. Takie klamerki są na wyposażeniu fotelików, ale pewnie
      można je kupić odrebnie.
      • gosa12 wielkie dzięki 21.06.07, 07:02
        ogólnie rozjaśniło mi się w głowie.
        Wyślę męża do salonu mitsubishi po klamerkę- lub pogrzebię w necie.
        Co do wagi - hmmmmm - syn wagę 15 kg osiągnie jak będzie miłą chyba 6lat ;-(( -
        teraz ma 3,5roku i waży 13kg w ubraniu - przy słusznym wzroście pasującym do
        fotelika . Sprawdzaliśmy w sklepie pzred kupieniem i pzrtymierzaliśmy fotelik z
        dzieckiem w samochodzie.
        W mniejszym foteliku (wagowo 9-18kg) jest juz za długi , a po drugie pzrejęła
        go młodsza córka.
        Przy najbliższej jeździe z dziećmi zastosuję wasze metody blokowania pasów.
        Jeszcze raz wielkie dzięki.
        • vtec_z Instrukcja 21.06.07, 16:14
          Sprawdź raz jeszcze w instrukcji fotelika czy wszystko robisz prawidłowo. Bywa,
          że po jakimś czasie używania zapominamy o jakichś drobiazgach, które potrafią
          być istotne.
          Może Ci się przyda strona Maxi-Cosi, na której na ruchomych rysunkach
          wytłumaczono co i jak i czego nie robić. Bardzo przydatne!
          instructions.maxi-cosi.com/index.html
          (wejść w car seats i potem w typ fotelika)
        • st1545 Re: wielkie dzięki 22.06.07, 11:16
          > Wyślę męża do salonu mitsubishi po klamerkę- lub pogrzebię w necie.
          Wyślij męża, ale razem z tym mitsubishi - do przeglądu; moim zdaniem szwagier ma
          rację i w tym aucie jest coś nie tak z pasami. Wcześniej proponuję posadzić
          dziecko z drugiej strony (zamienić foteliki miejscami) i sprawdzić.
          Wszystkie uwagi dotyczące klamerek spinających lub wbudowanej blokady pasów
          dotyczą zaś fotelików, w których są odrębne pasy (szelki) do przypinania
          dziecka. Wtedy blokuje się na stałe fotelik do siedzenia bez żadnego luzu, no
          ale fotelik nie musi oddychać.

          Działanie pasa bezwładnościowego w żaden sposób nie zależy od wagi dziecka, a
          jedynie od prędkości wysuwania się pasa (no, jeszcze od wstrząsów całego
          samochodu). Ta prędkość też nie zależy od masy dziecka, a tylko od siły
          hamowania (dokładnie: od chwilowego opóźnienia).

          > Przy najbliższej jeździe z dziećmi zastosuję wasze metody blokowania pasów.
          Zastosuj, ale _tylko_ dla fotelika młodszej córki.

          > teraz ma 3,5roku i waży 13kg w ubraniu - przy słusznym wzroście pasującym do
          > fotelika . Sprawdzaliśmy w sklepie pzred kupieniem
          Prawidłowo. Fotelik dobiera się do wielkości dziecka, waga to tylko jedna z miar
          tej wielkości.

          pozdrawiam, tomek
          • edgar22 Re: wielkie dzięki 22.06.07, 11:20
            st1545 napisał:
            > Wszystkie uwagi dotyczące klamerek spinających lub wbudowanej blokady pasów
            > dotyczą zaś fotelików, w których są odrębne pasy (szelki) do przypinania
            > dziecka. Wtedy blokuje się na stałe fotelik do siedzenia bez żadnego luzu, no
            > ale fotelik nie musi oddychać.

            Święta racja. Że też mi umknęło, o jaki fotelik chodzi...
            • brunnet Re: wielkie dzięki 22.06.07, 17:14
              Czytając wszystkie powyższe posty, przyznaję rację mojemu byłemu sąsiadowi
              policjantowi ( stary wyga z drogówki), kiedy lata temu radziłem się go w wyborze
              fotelika dla dziecka. Jego zdaniem ważny był autentyczny atest i pięciopunktowe
              zapięcie pasów, natomiast najważniejsze było zamocowanie fotelika do siedzenia.
              Polecił mi zdemontować pasy bezwładnościowe ( w miejscu gdzie był mocowany
              fotelik) i założyć zwykłe sztywne. Jego zdaniem tylko sztywne pasy gwarantują
              bezpieczne mocowanie fotelika, i tak właśnie zrobiłem. Znika problem wszystkich
              puszczających klamerek, bezpieczników, wagi dziecka itp, a fotelik jest jak
              przyspawany. Dodam, że jak dzieci podrosły i miały tzw siedziska, też były
              zapinane pasami sztywnymi, pewnie miały trochę mniej swobody, ale były
              bezpieczne. A robiliśmy długie trasy 700-800 km. Jako przykład: w jednym moim
              samochodzie pas bezwł. zablokował się (padł bezpiecznik)i nie dał się wyciągać,
              w drugim na odwrót po kilku latach w ogóle nie trzymał, a taki sztywny jest
              prosty jak konstrukcja cepa i jeżeli nie potnie się go nożem to nie puści. Tak
              więc polecam zamianę pasów, koszty groszowe, a jak dziecko podrośnie zamianę, a
              dla sceptyków: zawsze można spr. informację w drogówce.
    • wojtek33 Re: pasy bezpiecześtwa nie utrzymały fotelika 23.06.07, 07:28
      gosa12 napisała:

      > Prosze nie dawać rad - zmien fotelik- czy też wyśmiewać - bo fotelik jest
      > dobrej klasy tylko syn szczupły. A bezpiecześtwo dziecka jest dla mnie bardzo
      > ważne- tym bardziej że zbliżają sie wyjazdy wakacyjne.

      Może i jest dla Ciebie ważne, ale chyba do pewnej kwoty. Zgoda, że to dobry
      fotelik i będzie się nieźle sprawował ale za 5kg. Pospieszyłaś się z wymianą,
      mój młody waży 15 kg i spokojnie się mieści w czymś takim:
      www.maxicosi.pl/product.php?id=5&type=manual
      i jeszcze jakiś czas się będzie mieścił, póki głowa nie będzie za wysoko. Bardzo
      istotne jest, że można go trochę położyć, do tego pas blokuje się przy foteliku
      tak, że mimo jego poluzowania u góry, fotelik trzyma się siedzenia.
      A jeśli już musiał to być większy rozmiar, trzeba było rozważyć modele rodi Xp i
      XR, mają dodatkowe uchwyty do siedzenia lub zagłówka. Chociaż producent wyraźnie
      podaje, że pierwszym kryterium jest masa dziecka.

      PS. A masa nie ma nic do rzeczy przy pasach bezwładnościowych tylko wtedy, gdy
      pominiemy opór rozwijania pasa.
      • etom Re: pasy bezpiecześtwa nie utrzymały fotelika 23.06.07, 18:03
        wojtek33 napisał:

        > PS. A masa nie ma nic do rzeczy przy pasach bezwładnościowych tylko wtedy, gdy
        > pominiemy opór rozwijania pasa.

        i jeszcze gdy pominie sie opor tarcia fotelika o siedzisko - fotelik przeciez
        nie "wisi" w powietrzu
      • gosa12 RE 25.06.07, 09:06
        wojtek 33 napisał:
        > A jeśli już musiał to być większy rozmiar, trzeba było rozważyć modele rodi
        Xp
        > i
        > XR, mają dodatkowe uchwyty do siedzenia lub zagłówka.


        właśnie taki model mamy - =Maxi cosi rodi XP.

        Może i by jeszcze z pół roku pojeździł - ale to góra. Jak na swoją wagę jest
        wysoki - i ledwo się już mieścił w poprzednim (Wagowo 9-18kg.)Głowa mu
        wystawała.

        Spróbowałam blokowania pasów -metodą wyciągania do końca i powolnego
        puszczania - faktycznie jak pzryblokowało młodego to sie ruszyc nie mógł.

        Dzięki za wszystkie uwagi - mysle że na tym zakończymy dyskusję.
        Męża wyśle na sprawdzzenie pasów w Mits. Lancerze, w Carizmie wszystko jest ok.
        Gośka
        • edgar22 Tylko nie uduś dziecka! 25.06.07, 09:18
          > Spróbowałam blokowania pasów -metodą wyciągania do końca i powolnego
          > puszczania - faktycznie jak pzryblokowało młodego to sie ruszyc nie mógł.

          Uwagi o blokowaniu pasa - jakkolwiek słuszne - powstały z powodu niedoczytania
          Twojego pierwszego postu i odnosiły się do fotelika z własnymi pasami.
          Gdy zastosujesz ten sposób nie do fotelika lecz do dziecka, możesz je nieco
          przydusić. Pas z każdym wydechem będzie się zaciskał coraz bardziej...

          Radziłbym jednak sprawdzić w serwisie mechanizm blokady bezwładnościowej i nie
          blokować pasa na żywym dziecku (chyba że klamerką).
          • gosa12 Re: Tylko nie uduś dziecka! 26.06.07, 09:28
            hi hi - nawet bym nie próbowała, za bardzo go lubie - ale pasy działają - teraz
            tylko sprawdzić w serwisie blokady. A kalmerci nie mogę w necie znaleść:-(
            Dzięki edgar22
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka