Gość: tomasek-byd. IP: 83.238.145.* 09.09.07, 20:54 Pojazdy do nauki jazdy.Jak je traktujecie,czy są to zawalidrogi,czy pojazdy o szczególnych uprawnieniach na drodze. Poadrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
iberia.pl Re: Pojazdy nauki jazdy 09.09.07, 21:07 na ogol zawalidrogi ale wiadomo, ze kazdy sie kiedys uczyl jezdzic.Mam tego pecha,ze mieszkam w najblizszej okolicy WORD-u wiec eLek jest u mnie zatrzesienie, nie dosc ze na drogach to jeszcze ucza sie parkowac pod moim blokiem :-). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Re: Pojazdy nauki jazdy IP: *.chello.pl 09.09.07, 21:17 Prawie jak normalny pojazd - czyli jak zajedzie mi drogę, to trąbię (z tym że nie na kierowcę, a na instruktora żeby się obudził). I tak to należy odbierać - pretensje zawsze mam do instruktora a nie kursanta. Poza tym, nie straszę L-ki zmianą pasa przed nią na zapałkę, gwałtownym hamowaniem, ogólnie trzymam się jak najdalej (żeby nie mogła mi zajechać). I nie irytuję się nieporadnym zachowaniem, gaszeniem silnika, wolną jazdą. Nigdy nie ustępuję L-ce pierwszeństwa gdy go nie L-ka nie ma (chyba, że chodzi o wpuszczenie do bardzo gęstego korka). Nie dlatego, żem cham, tylko dlatego, żeby nie zmylić kierowcy L-ki. Staram się też niepotrzebnie nie wyprzedzać, żeby nie stresować kursanta. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
no-comments Re: Pojazdy nauki jazdy 12.09.07, 19:53 Gość portalu: tomek napisał(a): > Prawie jak normalny pojazd - czyli jak zajedzie mi drogę, to trąbię (z tym że n > ie na kierowcę, a na instruktora żeby się obudził). I tak to należy odbierać - > pretensje zawsze mam do instruktora a nie kursanta. Szkoda tylko, że najczęściej tego trąbienia nie bierze do siebie instruktor (po prostu kwestia przyzwyczajenia), a właśnie kursant - ja bym wolała nie trąbić na eLkę, jeżeli sytuacja nie jest już krańcowo niebezpieczna, bo nigdy nie wiadomo, czy po takim trąbnięciu wystraszony kursant(ka) nie zrobi nagłego ruchu kierownicą, którego nawet instruktor nie przewidzi i klops na drodze. A winny pewnie będzie kierowca, który trąbił, że nie zachował szczególnej ostrożności w stosunku do pojazdu do nauki jazdy. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr2569 Re: Pojazdy nauki jazdy 10.09.07, 07:15 Z tego co ja się orientuję, to uprawnień pojazd z litera L specialnych nie posiada - oprócz tego, że trzeba zachować szczególną uwagę na zachowanie kierowcy tegoż pojazdu. Jak dla mnie większość to zawalidrogi - uczenie się ruszania oraz kręcenia kierownicą powinno odbywać się na małouczęszczanych drogach poza miastami. Gdy juz kursant nabedzie umiejętnośc puszczania sprzęgła oraz kręcenia kierownicą w odpowiednią strone - wtedy do miasta. Natomiast większość instruktorów preferuje nauczanie puszczania sprzęgła w mieście - w godzinach szczytu. Efektem są utrudnienia w ruchu. No cóż - wolny kraj i uczyć każdy może (trochę lepiej lub trochę gorzej - potem podchodzą 10 razy do egzaminów :D). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trener Nie czepiaj się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.07, 13:43 System egzaminowania jest samofinansujący się i wszystko co się dzieje wokół egzaminów jest podporządkowane celom biznesowym. Tak więc dwumiesięczne oczekiwanie na egzamin, drobiazgowość do bólu służy temu celowi. Ma to mało wspólnego z jakością szkolenia i umiejętnością kursanta na kursie. Niektóre dzieci w wieku 5 lat jeżdżą gocartami, a niektóre w wieku 20 lat pierwszy raz siadają za kierownicę. W stosunku do pojazdów L każdy kierujący winien zachować szczególną ostrożność. Dziękuję wszystkim za wyrozumiałość i cierpliwość. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl Re: Nie czepiaj się 10.09.07, 14:33 panie trener, jak to jest, ze czesto gesto Lka jedzie na wlaczonych swiatlach pozycyjnych zamiast mijania, albo ma jedno swiatlo zepsute....albo skreca w lewo a ustawia sie do prawej... itd., itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trener Re: Nie czepiaj się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.07, 14:58 Człowiek jest tylko człowiekiem. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl Re: Nie czepiaj się 10.09.07, 17:09 no tak to diametralnie zmienia postac rzeczy.... Odpowiedz Link Zgłoś
viking2 Re: Nie czepiaj się 16.09.07, 05:26 Gość portalu: trener napisał(a): > Człowiek jest tylko człowiekiem. > pozdr To dlaczego tak czesto mowia na niego "bydle"?...:):) Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek33 Re: Nie czepiaj się 10.09.07, 19:42 iberia.pl napisała: > panie trener, jak to jest, ze czesto gesto Lka jedzie na wlaczonych > swiatlach pozycyjnych zamiast mijania, albo ma jedno swiatlo > zepsute....albo skreca w lewo a ustawia sie do prawej... itd., itp. bo na tym właśnie polega cholerna L-ka. Tak jak nie bije się słabszych, nie pogania staruszki z laską itp. tak daje się pewien handikap L-kom. PS Czy tu wszyscy są cholernymi repami i nikt nie jeździ samochodem dla przyjemności? Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl Re: Nie czepiaj się 12.09.07, 20:26 wojtek33 napisał: > bo na tym właśnie polega cholerna L-ka. Tak jak nie bije się słabszych, nie pogania staruszki z laską itp. tak daje się pewien handikap L-kom. taaaa, jakos mnie nie przekonales, a efekty takiej nauki mam na drogach. > PS > Czy tu wszyscy są cholernymi repami nie wiem kto tu z piszacych jest PH...ale chyba niewielu. >i nikt nie jeździ samochodem dla przyjemności? owszem dla przyjemnosci jezdze autem w D. Odpowiedz Link Zgłoś
seydlitz Re: Nie czepiaj się 18.09.07, 11:02 Jak rozumię Ty po zdaniu prawka jeździłaś jak Alan Prost. Co do meritum L-ka to normalne autko tylko z nieprzewidywalnym kierowcą, staram się puścić do przodu, albo z dużym dystansem wyprzedzić.nie trąbię, bo i po co stresować, każdy musi się nauczyć jeździć inna sprawa, że nie każdy to zrobi (nawet mając prawko). Dla mnie rozwiązaniem problemu byłoby jeszcze prowadzenie pośredniego staopnia. To znaczy zdał prawko, ale przez dwa lata niech jeździze znaczkiem A (jak np. we Francji) Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl do seydlitz 18.09.07, 16:09 seydlitz napisała: > Jak rozumię Ty po zdaniu prawka jeździłaś jak Alan Prost. pudlo. a teraz jeszcze raz ze zrozumieniem poczytaj co pisalam powyzej. Odpowiedz Link Zgłoś
seydlitz Re: do seydlitz 21.09.07, 10:42 Faktycznie pudło, przepraszam. prostem nigdy nie bylaś i nie będziesz. Szkoda tylko że Jeździsz po Aglomeracji, teraz będę się trochę więcej bał przemieszczać. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl Re: do seydlitz 21.09.07, 21:35 seydlitz napisała: > prostem nigdy nie bylaś i nie będziesz. wystarczy, ze ty jestes Schumacherem to inni nie musza... > Szkoda tylko że Jeździsz po Aglomeracji , > teraz będę się trochę więcej bał przemieszczać. wiesz jakos inni forumowicze z GOPu nie maja takich obaw.....ale coz to juz twoj problem. Odpowiedz Link Zgłoś
user0001 Re: Pojazdy nauki jazdy 10.09.07, 09:11 Na pierwszej lekcji, gdy delikwent jeździ około 30km/h, doskonale nadaje się na tunel aerodynamiczny dla rowerzysty. Potem tylko wkurza się takich wyprzedzając ich rowerem na starcie ze skrzyżowania (muszą nie nieźle nagimnastykować aby po takiej akcji wyprzedzić mnie w ruchu miejskim). Ogólnie pisząc, eLki są zupełnie nieszkodliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gregor23 Re: Pojazdy nauki jazdy IP: *.adsl.inetia.pl 10.09.07, 19:32 Chciałbym przypomnieć wszystkim,że uczestnicy ruchu(kierujący pojazdem) w stosunku do pojazdu nauki jazdy i egzaminowania przejeżdżając obok(czyli w trakcie omijania,wymijania i wyprzedzania) i jadący za nim są obowiązani zachować szczególną ostrożność.ART.55 ust.3 UPRD Pozdrowienia i dużo wyrozumiałości..... Odpowiedz Link Zgłoś
ewosia Re: Pojazdy nauki jazdy 12.09.07, 18:45 no i właśnie dlatego nauka jazdy jest oznakowana. ponadto trąbi się na instruktora, nie na kursanta. mi się zdarzyło 2 razy zatrąbić na L - raz, gdy ruszała na wzniesieniu i stała przede mną i instruktor miał metodę: jak się nie przewrócisz... Olałam już fakt, że przeczekalim razem zmianę świateł. Ale zostawiłam ze 2 długości tego cholernego punto i staczał się tak dramatycznie, że jak przestałam widzieć jego tylną rejestrację, to zatrąbiłam i pańcio instruktor wreszcie pomógł. drugi raz - spieszę się do pracy, chcę skręcić w prawo - pierwsza L, miga, że będzie w prawo, za nią ja. zielona strzałka, nie rusza. ok, zielone światło nie rusza, trudno, czerwone światło, nie rusza, słusznie, zielona strzałka, nie rusza, trudno, zielone światło, nie rusza, patrzę na zegarek, czerwone, krew mnie zalewa, zielona strzałka - po klaksonie i patrz pan, magia, ruszyła bez kangurków nawet... Odpowiedz Link Zgłoś
etom Re: Pojazdy nauki jazdy 13.09.07, 05:25 Z sympatia i wyrozumialoscia. Wiem z kim mam do czynienia i czego mozna sie spodziewac wiec po co sie stresowac ? Jak czasem strace czas na jedna zmiane swiatel,czy musze wolno jechac za L-ka to korona mi z glowy nie spadnie.To tylko kilkadziesiat sekund. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: Pojazdy nauki jazdy IP: 213.134.181.* 15.09.07, 16:07 ja również;-) trąbienie nic nie da, ponadto używanie klaksonu jest zarezerwowane na pewne sytuacje, o których mowa w kodeksie, a nie do poganiania nerwy do konserwy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kokeeno Re: Pojazdy nauki jazdy IP: 80.54.202.* 16.09.07, 14:54 Jako pojazd "szczególnej troski". Jak muszę jechać za nim, to się nie denerwuję, że wolno jedzie, za to trzymam taką odległość, że nawet jeśli on "stanie dęba", to ja się zdążę zatrzymać. Zwykle łatwy do wyprzedzenia, bo nie przyspiesza jak stwierdzi, że jest wyprzedzany... Najważniejsze - nie denerwować kierowcy takiego pojazdu, bo może być nieprzewidywalny. Nie trąbię (chyba, że jedzie prosto na mnie i tego nie dostrzega). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ste3fa Re: Pojazdy nauki jazdy IP: *.rad.vectranet.pl 17.09.07, 15:31 podobnie jak przedmówca - cytuję: jako pojazd szczególnej troski a swoją drogą niech mi jakiś instruktor wytłumaczy dlaczego kursanta, który nie potrafi nawet ruszać, że o sprawnej zmianie biegów nie wspomnę wystawia na stres jakim jest jazda w korkach w godzinach szczytu. wyrabianie odporności na stres?? bo nauki jazdy to raczej nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ooo Re: Pojazdy nauki jazdy IP: 213.134.181.* 17.09.07, 20:37 żebyś wiedziała, że ja właśnie jeżdżąc w korkach świetnie wyrobiłam sobie operacje typu sprzęgło-gaz-hamulec ;-)))) wiesz, myślę, że wypuszczenie na głęboką wodę bardziej skutkuje niż utwierdzanie kursanta w tym , że jak nic nie potrafi, to lepiej niech unika wszystkiego z czym mógłby miec problemy - tak sie nigdy nie nauczy; doceniłam to gdy zdałam śpiewająco egzamin - właśnie moim stylem jazdy był zachwycony egzaminator nie zmienia faktu nic, że trzeba zachować szczególna ostrożność , bo taka elka może zachować się nieprzewidywalnie nie da się oddzielić L-ek od "normalnych" kierowców, a nawet jeśli by tak zrobiono, to kiedyś ten kursant będzie musiał wyruszyć na drogi dla "pełnoprawnych" użytkowników, dlatego lepiej jak robi to na kursie z instruktorem, a nie dopiero wypuszcza sie po egzaminie jak nie przejadą po trudnych drogach, nie zaznają codzienności, czyli korka, wciskania się itp. trudności - to się nie nauczą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ooo Re: Pojazdy nauki jazdy IP: 213.134.181.* 17.09.07, 20:39 przecież durny placyk manewrowy to takie nic, nie jeździmy przeciez tylko po parkingu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Instruktor Re: Pojazdy nauki jazdy IP: *.idc.net.pl 17.09.07, 22:27 Nawet łagodne wypowiedzi i to mnie cieszy. Każdy z nas się kiedyś uczył jeździć i pewnie niektórzy sobie przypominają, że jak wyjechali w ruch to nawet ruszanie nie wychodziło, mimo, że wcześniej, na placu czy pustej drodze szło jak z płatka. I niektórzy są teraz mistrzami kierownicy, no nie? Nie zmienia to faktu, że niektórzy źle szkolą,(może też się uczą). Powodzenia i cierpliwości. Z moich obserwacji wynika, że najczęściej L-ka denerwuje tym, że przestrzega ograniczeń prędkości. A komuś się spieszy. A może wystarczyło wyjechać wcześniej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ste3fa Re: Pojazdy nauki jazdy IP: *.rad.vectranet.pl 19.09.07, 14:39 a ja dziękuję mojemu instruktorowi za pierwsze chwile za kierownicą w miejscu bezpiecznym. na spokojnie nauczyłam się ruszać, cofać, hamować,zmieniać biegi itp. kolejnym krokiem była wprawka na ulicach z małym ruchem za to z dużą ilością skrzyżowań - i powtórka z tego co było (sprzęgło, gaz, hamulec, biegi) plus opanowanie kierownicy. dopiero potem na miasto. egzamin zdawałam w mieście odległym o 100km od mojego miejsca zamieszkania - trasę ezgaminu przejechałam tylko 2 razy. w czaie kursu jeżdziłam i po mieście i poza miastem. ezgamin zdany za pierwszym razem. dzięki tem dzisiaj nie boję się miasta i korków i nie boję się wyjechać na autostradę. wsiadam w samochód i jadę. masz rację nie można izolować L-ek od reszty kierowców. niech ćwiczą swoje umiejętności,niech oswajają się z ciasnotą na ulicach, tylko najpierw niech chociaż odrobinę opanują podstawowe umiejętności. nie chodzi o utwierdzenie w przekonaniu - nie umiesz to nie próbuj - właśnie próbuj, ćwicz ale najpierw cokolwiek się naucz Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.z.wiecznym.okresem [...] 20.09.07, 18:51 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
capri_and_mojito Re: Pojazdy nauki jazdy 22.09.07, 11:38 pojazdy jak każde inne...ot,co nie ruszają mnie jaokoś, jak się ktoś chce na nie wnerwiać - to proszę bardzo w nie-Lkach też jeżdżą popaprańcy Odpowiedz Link Zgłoś