Dodaj do ulubionych

Autostrada i wyprzedzanie

13.03.08, 20:38
A konkretnie takie coś - lecę lewym pasę wyprzedzam kilka aut na prawym, a
nagle jedno z nich włącza parę metrów przede mną kierunkowskaz. I z automatu
noga idzie mi na hamulec, bo kto wie - wyjedzie czy nie. W większości
przypadków nie, ale... Ja sam staram się włączać kierunek jak już jadący lewym
pasem mnie minie (chyba, że widzę, że sobie spokojnie przejadę). Więc może
zwróćcie na to uwagę. Bo jak ktoś jedzie jeszcze z tyłu to może się zdziwić.
Chyba, że to ja jakiś przewrażliwiony, ale parę razy zajechano mi tak drogę.
Obserwuj wątek
    • edek40 Re: Autostrada i wyprzedzanie 13.03.08, 21:11
      Dawno temu w Niemczech byla akcja propagandowa nazwana: Jedz wyraznie. Chodzilo o to, aby zachowania kierowcow byly na tyle jasne, aby nie budzily watpliwosci innych kierowcow. Wedlug mnie to, co Tobie sie przydarzylo to najzwyklejsze chamstwo, albo bezmyslnosc. Albo jedno i drugie.
      • Gość: na zimno Napisalem podobnie w radach dla mlodych kiereowcow IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.03.08, 10:00

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=76859325&a=76882450
    • tbernard Re: Autostrada i wyprzedzanie 14.03.08, 09:10
      > nagle jedno z nich włącza parę metrów przede mną kierunkowskaz. I z automatu
      > noga idzie mi na hamulec,

      Zauważyłem, że hamulca to najczęściej na autostradzie używają ci co grzeją grubo
      ponad przepisową prędkość. Mi najczęściej wystarczy noga z gazu (chociaż święty
      też nie jestem). Oczywiście jak trzeba to też hamulec wciskam ale są to raczej
      wyjątkowe sytuacje. Ostatnio zauważyłem, że kierowcy dają dodatkowy sygnał w
      postaci świateł awaryjnych, że hamują na poważnie a nie tylko podhamowują. W
      sumie ma to sens ze względu na dużą liczbę hamulcowych którzy nie potrafią
      obserwując sytuację parę sekund wcześniej odjąć nieco gazu. Przez to same
      światła stop mówią niewiele i powstała potrzeba wspomagania się światłami
      awaryjnymi.

      To tylko taka dygresja odnośnie nadużywania hamulca, zwłaszcza na autostradzie.
      W przypadku który opisujesz, to faktycznie nieco gość się pośpieszył z tym
      kierunkowskazem i powinien zasygnalizować zamiar jak już będziesz obok niego w
      fazie kończącej wyprzedzanie. Tym niemniej często się zdarza cała kolumna
      wyprzedzających jadących zderzak w zderzak niemal jak w ciasnym korku i
      blokująca kogoś na prawym pasie za zawalidrogą kto chciałby jechać "normalnie"
      (czyli mniej więcej w okolicy maksymalnej przepisowej). Czy nie jechałeś aby za
      kimś na lewym pasie przy samym zderzaku?
      • Gość: rekrut1 Re: Autostrada i wyprzedzanie IP: *.chello.pl 14.03.08, 09:48
        Nie wiem jak wygląda opisywany "kawałek" autostrady i jaki jest tam
        ruch niemniej coś dziwnego opisujesz.
        -Po pierwsze jadąc spokojnie czyli ~100-ki odległości nie powinny
        być zderzaka w zderzak(i z reguły nie są).
        -Po drugie zdecydowanie zabronione jest używanie świateł awaryjnych
        podczas ruchu pojazdu(nigdy takiego dziwnego zachowania nie
        widziałem)i używanie ich do zasygnalizowania hamowania jest
        karygodne. Natomiast celowe jest włączanie tych świateł gdy stajemy
        jako ostatni w korku w terenie niezabudowanym.
        -Po trzecie sam fakt włączenia kierunkowskazu do niczego nie uprawnia
        a jedynie "uwidacznia" zamiary kierującego który powinien zachować...
        -Po czwarte używanie hamulca nie jest (i nie powinno być) wstydem,
        propagowanie takiej postawy jest wyjątkowo denne i szkodliwe.
        A tak ogólnie cały tok rozumowania w tym poście bardziej wskazuje
        na "zaściankowość" niż doświadczonego kierowcę. Może trochę dziwnie
        się wyrażam ale nie chciałbym nikogo urazić a jedynie przedstawić
        swoje poglądy ponieważ trochę się zbulwersowałem. Takie myślenie na
        drodze a już na pewno na autostradzie prędzej czy później doprowadzi
        do wypadku.
        Pozdr.
        Pazdzioch
        • simon921 Re: Autostrada i wyprzedzanie 14.03.08, 09:57
          > -Po trzecie sam fakt włączenia kierunkowskazu do niczego nie
          uprawnia
          > a jedynie "uwidacznia" zamiary kierującego który powinien
          zachować...

          Niestety w Polsce najczęściej włączenie kierunku = rozpoczałem już
          zmianę pasa - mam w tym przypadku złe doświadczenia i gwałtowne
          hamowania. Jakoś np. dla kierowców ciężarówek nie stanowi problemu
          włączenie kierunku jak już przejeżdżam koło nich, a nie jak jeszcze
          są z przodu (zakładam, że mijam jakąś kolumnę lewym pasem).
        • Gość: na zimno Jezeli dojezdzasz do konca korka na autostradzie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.03.08, 09:57

          w Niemczech, (np. wypadek) to jednoczesnie hamujesz i wlaczasz
          swiatla awaryjne. To jest ostrzezenie dla innych o korku.
          Robisz tak ZAWSZE dla unikniecia masowego karambolu.

          T0 a propOs Twojego akapitu:
          """
          Po drugie zdecydowanie zabronione jest używanie świateł awaryjnych
          > podczas ruchu pojazdu(nigdy takiego dziwnego zachowania nie
          > widziałem)i używanie ich do zasygnalizowania hamowania jest
          > karygodne.
          """
          • Gość: rekrut1 Re: Jezeli dojezdzasz do konca korka na autostrad IP: *.chello.pl 14.03.08, 10:14
            Jak piszę swoje wypociny staram się unikać rzeczy oczywistych.
            Pozdr.
            Pazdzioch
            • Gość: rekrut1 Re: Jezeli dojezdzasz do konca korka na autostrad IP: *.chello.pl 14.03.08, 10:25
              Może niejasno napisałem. Mój "elaborat" dotyczył wypowiedzi tbernard.
              Pozdr.
              Pazdzioch
            • Gość: na zimno Poczatkujacy o tym nie wiedza.pzdr. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.03.08, 10:26
        • tbernard Re: Autostrada i wyprzedzanie 14.03.08, 10:40
          Trochę przekręcasz moją myśl, więc może w niektórych miejscach doprecyzuję:
          > -Po pierwsze jadąc spokojnie czyli ~100-ki odległości nie powinny
          > być zderzaka w zderzak(i z reguły nie są).
          zderzak w zderzak to skrót myślowy oznaczający bardzo małe odstępy (nieraz rzędu
          jednej osobówki, czyli zupełny brak luki gdy ktoś chciałby pas zmienić) a nie
          zderzak przyklejony gumą do żucia do zderzaka i nie wmawiaj, że takie coś się
          nie zdarza, bo zdarza się bardzo często

          > -Po drugie zdecydowanie zabronione jest używanie świateł awaryjnych
          > podczas ruchu pojazdu(nigdy takiego dziwnego zachowania nie
          > widziałem)i używanie ich do zasygnalizowania hamowania jest
          > karygodne.
          A kto mówi o normalnym ruchu i słabym hamowaniu (gdzie praktycznie silnikiem
          można gdy się używa odrobinę myślenia). Ostre hamowanie na autostradzie, to w
          zasadzie można uznać za sytuację awaryjną. Właśnie nadużywanie hamulca na tyle
          znieczuliło reakcję na same światła stopu, że to zasygnalizowanie awaryjnymi ma
          wtedy sens.

          > -Po trzecie sam fakt włączenia kierunkowskazu do niczego nie uprawnia
          > a jedynie "uwidacznia" zamiary kierującego który powinien zachować...
          Oczywiste i nie rozumiem dlaczego używasz tego tak jakbym miał w tym przypadku
          zdanie odmienne.

          > -Po czwarte używanie hamulca nie jest (i nie powinno być) wstydem,
          > propagowanie takiej postawy jest wyjątkowo denne i szkodliwe.
          Używanie go gdy jest to konieczne żadnym wstydem nie jest.

          > A tak ogólnie cały tok rozumowania w tym poście bardziej wskazuje
          > na "zaściankowość" niż doświadczonego kierowcę. Może trochę dziwnie
          > się wyrażam ale nie chciałbym nikogo urazić a jedynie przedstawić
          > swoje poglądy ponieważ trochę się zbulwersowałem. Takie myślenie na
          > drodze a już na pewno na autostradzie prędzej czy później doprowadzi
          > do wypadku.

          Może i jestem zaściankowy. Ale moim zdaniem prędzej dojdzie do wypadku na
          autostradzie, gdy hamulce będą używane wtedy gdy odjęcie gazu parę sekund
          wcześniej by wystarczyło, za to podczas mocnego hamowania także ten sam sygnał
          wyślemy tym z tyłu, bo "zdecydowanie zabronione jest używanie świateł awaryjnych
          podczas ruchu pojazdu".
        • Gość: miecio Re: Autostrada i wyprzedzanie IP: *.chello.pl 14.03.08, 11:01
          "-Po drugie zdecydowanie zabronione jest używanie świateł awaryjnych
          podczas ruchu pojazdu(nigdy takiego dziwnego zachowania nie
          widziałem)"
          Wyobraź sobie że są samochody w których w przypadku gwałtownego
          (awaryjnego) hamowania swiatła awaryjne włączją się AUTOMATYCZNIE- i
          to samochody wcale nie z górnej półki.
          W niemczech jak dojeżdżasz do korka na autostradzie jako ostatni to
          masz obowiązek właczyć właśnie światła awaryjne.
        • wojtek33 Re: Autostrada i wyprzedzanie 14.03.08, 11:13
          Gość portalu: rekrut1 napisał(a):

          > -Po drugie zdecydowanie zabronione jest używanie świateł
          awaryjnych
          > podczas ruchu pojazdu(nigdy takiego dziwnego zachowania nie
          > widziałem)i używanie ich do zasygnalizowania hamowania jest
          > karygodne.

          Normalnie poproszę o wyłączenie systemu automatycznego zapalania
          awaryjnych przy gwałtownym hamowaniu żeby nie wyjść na zaściankowego
          i nie tak doświadczonego jak Paździoch.
      • simon921 Re: Autostrada i wyprzedzanie 14.03.08, 09:51
        Na zderzaku nie jeżdżę - z przodu i z tyłu było pusto - gościu
        ewidentnie nie chciał wyjechać tylko włączył kierunek. Ale przy
        prędkości mojej ok. 130 jego na oko 90-100 noga sama idzie na
        hamulec.
        Jeśli leci kolumna z prędkością niewiele większą to zwykle starcza
        miejsca na wyrównanie do ich prędkości i wtedy kierunek - raczej nie
        ma problemu z wjazdem, tylko czasem trzeba to zrobić ciut wcześniej.
        A jak duża różnica i mało miejsca to trudno - trzeba chwilę poczekać.
        A co do nadużywania hamulca to zauważyłem dziwną manię - dojeżdżanie
        do wyprzedzającego lewym pasem (najlepszy przykład 2 TIRy;)) i
        dawanie mocno po heblach będąc już na jego zderzaku - po co po
        prostu puścić gaz wcześniej? Jak jedzie jeden, dwóch jeszcze nie ma
        problemu, ale jak kilku za nim ciągnie, to któryś już może nie
        widzieć TIRa i się robi gwałtownie hamująca kolejka - średnio
        bezpiecznie.
        • tiges_wiz Re: Autostrada i wyprzedzanie 14.03.08, 10:03
          jezeli nie wymagaloby to ode mnie jakiegos gwaltownego hamowania, to bym go
          puscil. Moim zdaniem lepiej zeby zmienil pas przed kims, kto sie tego spodziewa
          niz mialby sie pchac na sile ;) ..
      • emes-nju Re: Autostrada i wyprzedzanie 14.03.08, 10:15
        tbernard napisał:

        > > nagle jedno z nich włącza parę metrów przede mną kierunkowskaz. I
        > > z automatu noga idzie mi na hamulec,
        >
        > Zauważyłem, że hamulca to najczęściej na autostradzie używają ci co
        > grzeją grubo ponad przepisową prędkość.

        Nie uprawiasz demagogii?

        Na trasie szybkiego ruchu, jezeli widze jakas "niewyrazna" sytuacje, STOPem daje jadacym z tylu informacje, ze cos sie dzieje. Nie musze hamowac - wystarczy, zeby zapalily sie swiatla. To taka sama informacja dla jadacych z tylu jak kierunkowskaz.
        • tbernard Re: Autostrada i wyprzedzanie 14.03.08, 10:58
          Może faktycznie trochę demagogii wcisnąłem.
          W sumie, to lepiej zachować szczególną ostrożność przy uogólnieniach ;)

          Jednak nie mogę powstrzymać się aby o coś spytać.
          Piszesz:
          > Na trasie szybkiego ruchu, jezeli widze jakas "niewyrazna" sytuacje, STOPem daj
          > e jadacym z tylu informacje, ze cos sie dzieje. Nie musze hamowac - wystarczy,
          > zeby zapalily sie swiatla. To taka sama informacja dla jadacych z tylu jak kier
          > unkowskaz.
          Co do tej informacji którą wysyłasz tym z tyłu, to po co ona jeżeli nie hamujesz
          czyli sytuacja tego nie wymaga (pomimo enigmatycznej "niewyraźności")? Nie
          lepiej aby była wysłana właśnie wtedy gdy jednak hamowanie jest konieczne? Czy
          aby w ten sposób nie osłabiasz czujność innych?
          • emes-nju Re: Autostrada i wyprzedzanie 14.03.08, 11:15
            Za niewyrazna uznaje sytuacje, ktora moze wymagac awaryjnego hamowania - np. klient sygnalizujacy wyjazd prosto pode mnie.

            Nie jestem hamulcowym i STOPu nie naduzywam. Ale w opisywanej sytuacji, jezeli dobrze zrozumialem to, co napisal Simon, raczej dalbym sygnal STOPem.
            • simon921 Re: Autostrada i wyprzedzanie 14.03.08, 11:33
              Za mną nikogo nie było akurat, ale nogę miałem już na hamulcu. Ale
              fakt, że w takiej sytuacj też wolę mignąć stopem. Bo jakby jednak
              doszło do gwałtownego hamowania, to ten z tył jest już uprzedzony.
              Przynajmniej ja jak mi ktoś mignie stopem na autostradzie zdwajam
              uwagę.
            • tbernard Re: Autostrada i wyprzedzanie 14.03.08, 11:39
              Istotnie, w tej opisanej sytuacji to chyba prawidłowe zachowanie.
              Chyba poniosło mnie i nieco tą sytuację urozmaiciłem o moje spostrzeżenia, które
              w tym przypadku wcale nie musiały mieć miejsca.

              Ponadto w wątku tym zupełnie przez przypadek dowiedziałem się (i nie tylko ja),
              że w niektórych autach awaryjne automatycznie się włączają przy gwałtownym
              hamowaniu, tak więc moja kontrowersyjna wypowiedź jakiś pozytyw przyniosła.
              • emes-nju Re: Autostrada i wyprzedzanie 14.03.08, 11:45
                tbernard napisał:

                > w niektórych autach awaryjne automatycznie się włączają przy
                > gwałtownym hamowaniu

                Swietny patent! Zdaje sie, ze Citroeny to maja.

                Zawsze jak musze awaryjnie hamowac na trasie szybkiego ruchu, wlaczam awaryjne (nawet jak nikt za mna nie jedzie - to odruch). Absorbuje wiec glowe i rece do drugorzednej dzialalnosci :-)
    • Gość: miecio Re: Autostrada i wyprzedzanie IP: *.chello.pl 14.03.08, 10:54
      W polsce niema nawyku ptrzenia w lusterka przed zmianą pasa czy
      innego manewru, nasze drogi to jednojezdniowe dukty gdzie pas obok
      jest dla przeciwnego kierunku. Tam gdzie jest sieć autostrad ludzie
      patrzą czy jak zmieni pas to ktoś nie zaparkuje mu w bagażniku.

      "Dawno temu w Niemczech byla akcja propagandowa nazwana: Jedz
      wyraznie."
      U nas zanają tylko akcje "suszarka"- reszta przerasta możliwości
      intelektualne naszych decydentów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka