Dodaj do ulubionych

Wywiad Andrzejem Markowskim

27.03.08, 15:33
www.motofakty.pl/artykul/polak_za_kierownica_2.html
Potwierdza niestety, to ze glowny problem lezy w naszych glowach.
Byc moze infrastruktora troche poprawi sytuacje, ale czy jest przyczyna?
Obserwuj wątek
    • edek40 Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 27.03.08, 15:44
      Troche na pewno, bo samochody beda mniej stloczone, a i ciagle zmiany predkosci przestana byc monotonna zmora.

      Mi jednak to zdanie sie podoba:

      "Czy wariatów na drodze można pozbyć się zwiększając kary za nieprzepisową jazdę? A może wystarczy zasada zero tolerancji?

      Takie przedmiotowe traktowanie kierowców nic nie da. Należy ich uczyć szacunku do siebie samych i do innych. Tylko w ten sposób można sprawić, że na drogach będzie bezpieczniej. Nauką szacunku można pozbyć się patologicznych zachowań wynikających z naśladownictwa. Zanim sami siądziemy za kółko, widzimy, jak prowadzą samochody nasi dziadkowie, rodzice, znajomi. Jeśli oni robią to bez szacunku dla innych, czyli łamią przepisy, brak im kultury jazdy i są agresywni, to jest duże prawdopodobieństwo, że przejmiemy od nich część tych cech."

      Nie chwalac sie, od dawna postuluje polozenie wiekszego nacisku na upowszechnianie swiadomosci kierowcow, zamiast tepego karania. Siec fotoradarow redukuje predkosc w swojej strefie. Nie eliminuje agresywnych i chamskich zachowan, ktore tez moga byc tragiczne w skutkach. Dopiero "wychowanie" kierowcow na szersza skale zaowocuje jakimis wynikami. Radary beda wtedy lapac tych, ktorych wyedukowac sie nie da.
      • habudzik Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 27.03.08, 16:24
        edek40 napisał:

        > Troche na pewno, bo samochody beda mniej stloczone, a i ciagle zmiany predkosci
        > przestana byc monotonna zmora.

        To znaczy że teraz gdy sa bardziej stłoczone jesteśmy bardziej agresywni ? Ty na
        prawde nie widziałeś tłoku na ulicach . W Brazyli 5 pasów w jedna strone a do
        nich dochodza trzy i wszystkie samochody stoja . Nikt na nikogo nie trąbi nie
        macha łapami ( chyba że w geście pozdrowienia ) a wyobrażasz sobie co by w
        takiej sytuacji było w Polsce ??? To nie prawda że południowcy maja temperament
        , to Polacy mają go najwięcej .



        > Mi jednak to zdanie sie podoba:
        >
        > "Czy wariatów na drodze można pozbyć się zwiększając kary za nieprzepisową jazd
        > ę? A może wystarczy zasada zero tolerancji?
        >
        > Takie przedmiotowe traktowanie kierowców nic nie da. Należy ich uczyć szacunku
        > do siebie samych i do innych.

        Jak nauczyć szacunku kogoś kto jest na naukę odporny ? Bedziesz ich wzywał na
        przymusowe szkolenia ? Kto za to zapłaci ? Lepsza jest opcja "0" która się juz
        sprawdziła .
        • edek40 Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 27.03.08, 16:47
          > To znaczy że teraz gdy sa bardziej stłoczone jesteśmy bardziej agresywni ? Ty n
          > a
          > prawde nie widziałeś tłoku na ulicach . W Brazyli 5 pasów w jedna strone a do
          > nich dochodza trzy i wszystkie samochody stoja . Nikt na nikogo nie trąbi nie
          > macha łapami ( chyba że w geście pozdrowienia ) a wyobrażasz sobie co by w
          > takiej sytuacji było w Polsce ??? To nie prawda że południowcy maja temperament
          > , to Polacy mają go najwięcej .

          Nie wiem jak jest w Brazylii. Slyszalem, ze ladnie, ale wycinaja to na masowa skale. Ale widze, ze nie tylko Francja jednym korkiem stoi. Czy w tych krajach da sie w ogole gdziekolwiek dojechac? Czy w ogole warto miec samochod? Czy w korku stoi sie juz od wyjazdu z parkingu czy da sie choc troszke ruszyc, zanim auto staje sie pomnikiem? Generalnie wiem juz gdzie nie jechac. Nie pojade do Francji i Brazylii. Bo tam buduja drogi razem z korkami.

          > Jak nauczyć szacunku kogoś kto jest na naukę odporny ? Bedziesz ich wzywał na
          > przymusowe szkolenia ? Kto za to zapłaci ? Lepsza jest opcja "0" która się juz
          > sprawdziła .

          Najpierw nalezy zaczac uczyc, a potem wyciagac wnioski z tej nauki. Zanim nie zacznie sie tego robic, wszelkie komentarze sa zbedne. Skad wiesz, na ile odporni na edukacje motoryzacyjna sa Polacy? Czy tez, jak zwykle, wpisujesz nas w obrazliwe schematy?

          Skad tys sie urwal, ze tak jezdzisz po swoich rodakach i sobie?
          • habudzik Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 27.03.08, 19:49
            edek40 napisał:


            > Nie wiem jak jest w Brazylii. Slyszalem, ze ladnie, ale wycinaja to na masowa s
            > kale. Ale widze, ze nie tylko Francja jednym korkiem stoi.

            Nie byłeś a głos zabierasz . Nie uważasz że cos jest w zwiazku z tym nie tak
            ???? Nie masz pojecia a jednak cos tam sobie twierdzisz . To zabawne .





            > > Jak nauczyć szacunku kogoś kto jest na naukę odporny ? Bedziesz ich wzywa
            > ł na
            > > przymusowe szkolenia ? Kto za to zapłaci ? Lepsza jest opcja "0" która si
            > ę juz
            > > sprawdziła .
            >
            > Najpierw nalezy zaczac uczyc, a potem wyciagac wnioski z tej nauki. Zanim nie z
            > acznie sie tego robic, wszelkie komentarze sa zbedne. Skad wiesz, na ile odporn
            > i na edukacje motoryzacyjna sa Polacy?

            Bo nie docierają do nich żadne nauki jaki już mieliśmy okazje ogladać .




            Czy tez, jak zwykle, wpisujesz nas w obr
            > azliwe schematy?

            Nie powinniśmy sie obrażać bo tacy jesteśmy . Tak nas postrzegaja inni . Czyżby
            niesłusznie uważaja nas za np. pijaków ?



            > Skad tys sie urwal, ze tak jezdzisz po swoich rodakach i sobie?
            • edek40 Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 08:17
              > Nie byłeś a głos zabierasz . Nie uważasz że cos jest w zwiazku z tym nie tak
              > ???? Nie masz pojecia a jednak cos tam sobie twierdzisz . To zabawne .

              W glowie mi sie nie miesci, ze sa kraje gdzie buduje sie drogi razem z korkami.

              > Bo nie docierają do nich żadne nauki jaki już mieliśmy okazje ogladać .

              Jakie nauki?

              > Nie powinniśmy sie obrażać bo tacy jesteśmy . Tak nas postrzegaja inni . Czyżby
              > niesłusznie uważaja nas za np. pijaków ?

              Jak zwykle - pisz za siebie.

              Wiem, ze statystyka to obca Ci dziedzina wiedzy (nie rozrozniasz na przyklad uparcie dlugosci sieci drogowej od gestosci sieci drogowej). Jednak w pijanstwie wyprzedzaja nas chocby Czesi czy Niemcy. Chlaja wiecej na glowe niz Polacy. Inna sprawa jest siadanie za kierownica po spozyciu. Tu mamy dwie kwestie - slabosc surowego prawa, wynikajaca z braku kontroli na drogach (fotoradary sprawy nie zalatwia, nawet fototrapy od sikania) oraz kwestia uznania kogos za jadacego niezgodnie z przepisami. W Niemczech jest to bodaj 0,5 promila. MOze dlatego lapia mniej pijanych?
              • habudzik Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 10:10
                edek40 napisał:

                > > Nie byłeś a głos zabierasz . Nie uważasz że cos jest w zwiazku z tym nie
                > tak
                > > ???? Nie masz pojecia a jednak cos tam sobie twierdzisz . To zabawne .
                >
                > W glowie mi sie nie miesci, ze sa kraje gdzie buduje sie drogi razem z korkami.

                Nie wiem o jakich krajach piszesz ale Brazylia do nich nie należy . Ty na prawde
                nie widziałeś prawdziwych korków .




                > > Bo nie docierają do nich żadne nauki jaki już mieliśmy okazje ogladać .
                >
                > Jakie nauki?

                A choćby te z kampanii Tonka K. , PZU , zapnij pasy , tego gościa na H co
                reklamował czipsy .


                > > Nie powinniśmy sie obrażać bo tacy jesteśmy . Tak nas postrzegaja inni .
                > Czyżby
                > > niesłusznie uważaja nas za np. pijaków ?
                >
                > Jak zwykle - pisz za siebie.

                Nie zamierzam pisać za siebie tylko za nas . We wszystkich miastach Małopolski
                wypito wódy za więcej kasy niż wynosi budżet tego wojewóctwa ale w tych miastach
                nie mieszka wiecej niż połowa wszystkich mieszkańców tego rejonu


                Jednak w pijanstwie
                > wyprzedzaja nas chocby Czesi czy Niemcy. Chlaja wiecej na glowe niz Polacy.

                Ale piwa a nie wódki . Niemcy i Czesi są rekordzistami w piciu piwa .
                • edek40 Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 10:43
                  > Nie wiem o jakich krajach piszesz ale Brazylia do nich nie należy . Ty na prawde
                  > nie widziałeś prawdziwych korków .

                  Zupelnie wystarcza mi, ze Ty widziales.

                  > A choćby te z kampanii Tonka K. , PZU , zapnij pasy , tego gościa na H co
                  > reklamował czipsy .

                  Po pierwsze calkiem mi nie osiadly w glowie. Poza kampania, gdzie na ladnym zdjeciu widac jak ktos wylata z samochodu. Rasza to szum medialny typu: stop wariatom drogowym. Co wnosi ta kampania nowego? czy pokazuje dlaczego nalezy jezdzic wolniej? Czy cokolwiek, lopatologicznie pokazuje?

                  > Nie zamierzam pisać za siebie tylko za nas . We wszystkich miastach Małopolski
                  > wypito wódy za więcej kasy niż wynosi budżet tego wojewóctwa ale w tych miastach
                  > nie mieszka wiecej niż połowa wszystkich mieszkańców tego rejonu

                  Ja nie siadam pijany za kolkiem. Spozywam tez rozsadne ilosci, znacznie ponizej sredniej. Pisz wiec o sobie.

                  > Ale piwa a nie wódki . Niemcy i Czesi są rekordzistami w piciu piwa .

                  Dlatego sa grubymi pijakami. W przeliczeniu na czysty spiryt chlaja wicej od nas.
                  • habudzik Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 14:17
                    edek40 napisał:

                    > > Nie wiem o jakich krajach piszesz ale Brazylia do nich nie należy . Ty na
                    > prawde
                    > > nie widziałeś prawdziwych korków .
                    >
                    > Zupelnie wystarcza mi, ze Ty widziales.

                    No to przynajmniej prawde napisałeś.



                    > > A choćby te z kampanii Tonka K. , PZU , zapnij pasy , tego gościa na H co
                    > > reklamował czipsy .
                    >
                    > Po pierwsze calkiem mi nie osiadly w glowie.

                    I właśnie o to chodzi że niestety ale do ludzi to nie dociera . Co bys nie
                    napisał co być nie pokazał to oni i tak tego nie zrozumieją bo nie chcą . Wolą
                    przełączyć telewizor na Idola czy BB .


                    >
                    > > Nie zamierzam pisać za siebie tylko za nas . We wszystkich miastach Małop
                    > olski
                    > > wypito wódy za więcej kasy niż wynosi budżet tego wojewóctwa ale w tych m
                    > iastach
                    > > nie mieszka wiecej niż połowa wszystkich mieszkańców tego rejonu
                    >
                    > Ja nie siadam pijany za kolkiem. Spozywam tez rozsadne ilosci, znacznie ponizej
                    > sredniej. Pisz wiec o sobie.

                    A ja nie o Tobie pisze tylko o nas Polakach i o tym jaka opinię żeśmy sobie
                    wypracowali .




                    > > Ale piwa a nie wódki . Niemcy i Czesi są rekordzistami w piciu piwa .
                    >
                    > Dlatego sa grubymi pijakami. W przeliczeniu na czysty spiryt chlaja wicej od na
                    > s.

                    No właśnie o to chodzi że nie , w tej niechlubnej statystyce prowaadzimy my .
                    Wspomniane Małopolskie to szczyt wszystkiego . Wraz z niemowlętami i starcami w
                    hospicjach wypijaja flaszke spirytu tygodniowo !!!!!
      • cimoszewicz Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 17:40
        edek40 napisał:

        > Nie chwalac sie, od dawna postuluje polozenie wiekszego nacisku na upowszechnia
        > nie swiadomosci kierowcow, zamiast tepego karania.

        A ja sie obawiam, że na kursach kierowców jest już za późno na uczenie szacunku
        wobec innych. Tego można nauczyć się tylko w rodzinie, najskuteczniej z
        przykładu innych:

        Cała sprawa sprowadza się do tego:
        "Zanim sami siądziemy za kółko, widzimy, jak prowadzą samochody nasi dziadkowie,
        rodzice, znajomi. Jeśli oni robią to bez szacunku dla innych, czyli łamią
        przepisy, brak im kultury jazdy i są agresywni, to jest duże prawdopodobieństwo,
        że przejmiemy od nich część tych cech" – Osobiście myślę, że z pewnościa
        przejmiemy te cechy.
    • emes-nju Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 27.03.08, 15:57
      tiges_wiz napisał:

      > Potwierdza niestety, to ze glowny problem lezy w naszych glowach.

      I dlatego pisze o edukacji. Zwroc uwage ile z tego, co wypisuje jest mniej lub bardziej zbiezne z tym, co mowi pan psycholog. Nawet w kwestii niklej skutecznosci karania ;-)

      > Byc moze infrastruktora troche poprawi sytuacje, ale czy jest
      > przyczyna?

      Jedna z przyczyn agrasji jest, jak to Edek kiedys napisal, "mentalnosc kolejkowa" - drog jest za malo, a wiec dochodzi do walki o (znowoz edkowe) pomarancze rzucone na Boze Narodzenie.

      Nalezy tez wziac pod uwage to, ze bezpieczniejsze, mniej kolizyjne (to najwazniejsze!) drogi beda zabijac mniej ludzi. Bez zmian w mentalnosci kierowcow - ot tak, z automatu. Ale poprawa infrastruktury (od lokalnej, po miedzynarodowa) musi zajac duzo czasu. Dlatego tak niesamowicie wazna jest edukacja komunikacyjna spoleczenstwa. Nie nauka jazdy, a edukacja komunikacyjna. Kto czyta wywiady z jakims psycho... no, tym od wariatow? :-) A gdyby takie informacje o nas samych na drodze (przedstawiane w latwy do przyjecia sposob, a nie poprzez "niestrawne" grzmienie z ambony) pojawialy sie pomiedzy reklamami, a "Tancem na lodzie", to przynajmniej czesc ludzi byc moze zastanowilaby sie nad soba.
      • habudzik Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 27.03.08, 16:29
        emes-nju napisał:

        > tiges_wiz napisał:
        >
        > > Potwierdza niestety, to ze glowny problem lezy w naszych glowach.
        >
        > I dlatego pisze o edukacji. Zwroc uwage ile z tego, co wypisuje jest mniej lub
        > bardziej zbiezne z tym, co mowi pan psycholog. Nawet w kwestii niklej skuteczno
        > sci karania ;-)

        Karanie nie jest mało skuteczne tylko u nas słabo stosowane . Nie rozumiem
        dlaczego tak sie upierasz przy tym by stosować niesprawdzone metody i
        eksperymentować skoro mamy namacalne dowody na to że bezlitośnie egzekwowane
        prawo może nie zmienia poglądów kierowcy ( bo o to ciężko ) ale zmusza go do
        jego przestrzegania mimo woli ? Właściwie nie jest ważne czy kierowca
        zaakceptuje nauke poprzez portfel czy nie ważne że się nauczy .
        • edek40 Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 27.03.08, 16:52
          > Karanie nie jest mało skuteczne tylko u nas słabo stosowane . Nie rozumiem
          > dlaczego tak sie upierasz przy tym by stosować niesprawdzone metody i
          > eksperymentować skoro mamy namacalne dowody na to że bezlitośnie egzekwowane
          > prawo może nie zmienia poglądów kierowcy ( bo o to ciężko ) ale zmusza go do
          > jego przestrzegania mimo woli ? Właściwie nie jest ważne czy kierowca
          > zaakceptuje nauke poprzez portfel czy nie ważne że się nauczy .

          Habudzik, Ty musiales jako dziecko byc wychowywany pasem i dlatego nie rozumiesz, ze mozna wychowac w inny sposob. Co wiecej edukacja kojarzona z bolem przynosi gorsze efekty, niz ta stymulowana pozytywnymi bodzcami. Rozumiem, ze nie wiesz o czym pisze?
          • habudzik Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 27.03.08, 19:27
            edek40 napisał:
            Co wiecej edukacja kojarzona z bolem przyno
            > si gorsze efekty, niz ta stymulowana pozytywnymi bodzcami. Rozumiem, ze nie wie
            > sz o czym pisze?

            Pokaż mi jeden kraj w którym zdecydowane przestrzeganie przepisów i surowe kary
            za ich notoryczne łamanie nie przyniosły skutku ?
            • mobile5 Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 27.03.08, 19:38
              habudzik napisał:
              > Pokaż mi jeden kraj w którym zdecydowane przestrzeganie przepisów i surowe kary
              > za ich notoryczne łamanie nie przyniosły skutku ?

              Wiem, to tylko statystyka i nie dotyczy samej motoryzacji:
              "O tym, jak się mylimy twierdząc, że Polska to taki Dziki Wschód, przypominają wiktymolodzy. Podkreślają, że w 2005 r. w Polsce wskaźnik przestępstw na 100 tys. mieszkańców wyniósł 3 578,9, podczas gdy w Niemczech - 8 045,7, a w uchodzącej za bezpieczną Szwecji - aż 13 785 (w tej liczbie Szwedzi zawierają wykroczenia). O ile w Polsce liczba przestępstw od 2003 r. systematycznie spada, o tyle w Niemczech od 2001 r. rośnie. W 2005 r. liczba zabójstw w Polsce wynosiła 2,1 na 100 tys. mieszkańców, gdy tymczasem ten wskaźnik w sąsiednich Niemczech to 3, zaś w USA aż 5,5. Liczba gwałtów w Polsce w 2005 r. to 5,1 na 100 tys. mieszkańców, podczas gdy w Anglii i Walii - 7,78, w Niemczech - 10,7, w Szwecji - 29,03, a w USA - 32,2."
              • habudzik Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 27.03.08, 19:56
                To raczej nic nadzwyczajnego , nie chodzi bowiem o ilość tego czy tamtego na 100
                czy na 1000 lecz o to że podnoszenie ( ogólnie pisząc ) rygoru obniża te liczby
                i to zdecydowanie . Nie wiem ile wypadków na 100 ludzi jest we Framcji ( nie
                chce mi się szukać ) ale wiem że ściągnięcie cugli tak mocno że oczy im wyszły
                spowodowało iż nagle liczba wypadków spadła ( ile by nie wynosiła wcześniej ) a
                przeciez o to nam chodzi . Chyba że nie .
                • mobile5 Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 27.03.08, 20:08
                  habudzik napisał:

                  > To raczej nic nadzwyczajnego , nie chodzi bowiem o ilość tego czy tamtego na 10
                  > 0
                  > czy na 1000 lecz o to że podnoszenie ( ogólnie pisząc ) rygoru obniża te liczby
                  > i to zdecydowanie .
                  ...ale wiem że ściągnięcie cugli tak mocno że oczy im wyszły
                  > spowodowało iż nagle liczba wypadków spadła

                  Nie sądzę żeby polski aparat represji był skuteczniejszy od szwedzkiego, amerykańskiego, czy niemieckiego, jednak wskaźniki są właśnie takie. Więc może na drogach oprócz knuta potrzebne są trochę szersze działania i nie ma co temu zaprzeczać tylko dlatego że piszą o tym Edek, Emes i inni.
                  • habudzik Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 27.03.08, 20:49
                    mobile5 napisał:


                    > Nie sądzę żeby polski aparat represji był skuteczniejszy od szwedzkiego, ameryk
                    > ańskiego, czy niemieckiego, jednak wskaźniki są właśnie takie.

                    Nie sadze by wszelkie gwałty i rozboje w Polsce były zgłszane a nawet wiem to
                    doskonale że takie rzeczy w ciemnogrodzie są zachowywane w pamięci tak że jeśli
                    pomnożysz razy dwa ilość wykrytych i zgłoszonych gwałtów , kradzieży i rozbojów
                    to otrzymasz bliższą prawdzie liczbe przypadajacą na 100 mieszkanców naszego
                    kraju .




                    Więc może na dro
                    > gach oprócz knuta potrzebne są trochę szersze działania i nie ma co temu zaprze
                    > czać tylko dlatego że piszą o tym Edek, Emes i inni.

                    Te szersze działania oprócz prób szkolenia to jakie ???? I gdzie one sie
                    sprawdziły ?
                    • mobile5 Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 27.03.08, 20:59
                      habudzik napisał:
                      > Te szersze działania oprócz prób szkolenia to jakie ????
                      Cała infrastruktura impregnacie.

                      I gdzie one sie
                      > sprawdziły ?
                      >
                      We świecie Habudzik, we świecie.
                      • habudzik Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 27.03.08, 21:22
                        mobile5 napisał:

                        > habudzik napisał:
                        > > Te szersze działania oprócz prób szkolenia to jakie ????
                        > Cała infrastruktura impregnacie.

                        A do tego czasu co ? Wolna amerykanka bo nie ma rond ?
                        I co , podwojenie ilości mostów na Wiśle spowoduje że przestaniemy się
                        zastanawiać czy pieszy już jest czy jescze nie na przejściu ? A może zaczniemy
                        zatrzymywać się na pomarańczowym coby na czerwonym już nie jeździć . Skąd Ty żeś
                        się urwał ?




                        > I gdzie one sie
                        > > sprawdziły ?
                        > >
                        > We świecie Habudzik, we świecie.

                        W którym ? Może w tamtym ? Możesz konkretnie wskazać miejsce ? Jak na razie
                        najwięcej buduje Francja a mimo wszystko wzrasta natężenie ruchu przy
                        jednoczesny spadku ilości wypadków i o od konkretnego dnia .
                        • mobile5 Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 27.03.08, 21:35
                          Może piwko?
                          • habudzik Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 27.03.08, 21:37
                            Nie znam takiego kraju ? Gdzie leży ?
                      • habudzik Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 00:04
                        mobile5 napisał:

                        > I gdzie one sie
                        > > sprawdziły ?
                        > >
                        > We świecie Habudzik, we świecie.

                        I doczekam sie wreszcie odpowiedzi w jakim kraju głaskanie przestępcy czy
                        bandyty za kółkiem lub uczenie go jak to nieładnie łamać przepisy ruchu
                        drogowego sprawdziło się ???
                        Bo ja mam przykłady gdzie surowy kodeks i natychmiastowa egzekucja z wysokimi
                        karami czyni z kraju jedno z bezpieczniejszych miejsc na Ziemi . A jest tego
                        troche , jest jest .
                        • edek40 Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 08:20
                          > Bo ja mam przykłady gdzie surowy kodeks i natychmiastowa egzekucja z wysokimi
                          > karami czyni z kraju jedno z bezpieczniejszych miejsc na Ziemi .

                          Ja wiem, ja wiem!!!! Bialorus, Kuba, Korea Pln. Tu rzeczywiscie ludzie sa grzeczni. Jednak wydawalo mi sie, ze jednak bedziemy rownac do innych :(
                          • habudzik Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 09:54
                            edek40 napisał:

                            > Ja wiem, ja wiem!!!! Bialorus, Kuba, Korea Pln. Tu rzeczywiscie ludzie sa grzec
                            > zni. Jednak wydawalo mi sie, ze jednak bedziemy rownac do innych :(

                            Sarkazmem sie nie wywiniesz pytanie było : pokaż mi jeden kraj w którym
                            zdecydowane przestrzeganie przepisów i surowe kary
                            za ich notoryczne łamanie nie przyniosły skutku ?
                            Znasz takie miejsce na Ziemi ?
                            • edek40 Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 10:46
                              Bo na przyklad w USA za zabojstwo glaszcza po glowie, wiec i zabojstw maja sporo.
                              • habudzik Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 14:19
                                Nie wiem co to maiało znaczyć ale myśle że mi to wyjaśnisz .
                                • edek40 Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 14:35
                                  No trudno. Chyba musze kawe na lawe. Prawo w wielu stanach USA dopuszcza karanie zabojcow smiercia. Jednak zabojstwa tam wciaz istnieja. Co wiecej, USA nie jest krajem, w ktorym liczba zabojstw jest najnizsza w cywilizowanym swiecie.

                                  Tyle na temat srogosci kary i efektow.
                                  • habudzik Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 15:07
                                    Już Ci tłumaczyłem że liczby nie grają roli . Nie graja roli wielkości tylko
                                    tendencje wraz z innymi czynnikami jak liberalizacja i dostępność broni . Ten
                                    matoł M5 pisał że w USA jest wiecej przestępstw na 100 mieszkańców i to jest
                                    prawda . Tylko nie zadał sobie pytania dlaczego tak jest . W USA jest
                                    przestępstwem federalnym sprzedaż piwa komuś kto nie ukończył 21 lat ( nie we
                                    wszystkich stanach ) a u nas zgwałcona na zabawie wiejska dziewczyna nie przyzna
                                    się do tego matce nie mówiąc już o policji bo w ciemnogrodzie panuje
                                    przekonanie że "jak suka nie da to pies nie weźmie" . W USA pójdziesz siedzieć
                                    za to że w Twoim samochodzie gdy Ty kierowałeś ja otworzyłem butelke wódki a u
                                    nas mojego kolege w stanie "wczorajszym" puszczono do domu " byle byś ostrożnie
                                    jechał " . W USA jesteś aresztowany gdy podczas kontroli drogowej policjant
                                    bedzie Ci chciał wypiasć mandat a Ty weźmiesz do ręki banknoty ( bez względu na
                                    to jakie miałeś zamiary wobec nich i policjanta ) . Widzisz zasadniczą różnice w
                                    ocenie co i gdzie jest przestępstwem ??????
                                    • mobile5 Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 15:11
                                      habudzik napisał:
                                      Ten
                                      > matoł M5 pisał że w USA jest wiecej
                                      Gdzie mi tam w matołectwie do "wzorcowego Habudzika".
                                      • Gość: Poll Re: Wywiad Andrzejem Markowskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.08, 16:47
                                        A to już Twoja opinia . Wiesz to lepiej wiec nie mam odwagi podważać Twojego
                                        doświadczenia .
                              • inguszetia_2006 Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 29.03.08, 09:54
                                Witam,
                                Miałeś na myśli karę śmierci, prawda, Edku? Takie "głaskanie" jednak
                                nie ma funkcji wychowawczej, lecz przede wszystkim odwetową. I ta
                                funkcja jest zawsze funkcją nadrzędną w systemie wymierzania
                                sprawiedliwości. O czym przypominam, bo wielu osobom w tej dyskusji
                                umknął ten "drobny", lecz zasadniczy fakt.
                                Pzdr.
                                Inguszetia
                                • emes-nju Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 31.03.08, 11:00
                                  inguszetia_2006 napisała:

                                  > Miałeś na myśli karę śmierci, prawda, Edku? Takie "głaskanie"
                                  > jednak nie ma funkcji wychowawczej, lecz przede wszystkim odwetową.

                                  Kazda kara ma jakis element odwetu :-) Wychowaczo dziala w dosc ograniczonym stopniu. Wywoluje raczej strach przed konsekwencjami, a tym samym czesto skierowuje dzialania na unikniecie odpowiedzialnosci (szczegolnie jezeli nadzorca jest nieco slepawy), a nie na unikniecie podlegajacego karze dzialania. Po minieciu fotoradaru wiekszosc daje wiec buta :-P

                                  Ale odwet typu kara smierci powinien miec jakis aspekt odstraszajacy. Sadzac jednak z amerykanskich statystyk, nie ma...
                                  • habudzik Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 31.03.08, 11:18
                                    emes-nju napisał:

                                    > Kazda kara ma jakis element odwetu :-) Wychowaczo dziala w dosc ograniczonym st
                                    > opniu. Wywoluje raczej strach przed konsekwencjami, a tym samym czesto skierowu
                                    > je dzialania na unikniecie odpowiedzialnosci (szczegolnie jezeli nadzorca jest
                                    > nieco slepawy), a nie na unikniecie podlegajacego karze dzialania. Po minieciu
                                    > fotoradaru wiekszosc daje wiec buta

                                    Dlatego należy tak ustawiać radary by kierowcy nie mieli pojecia czy są
                                    namierzani czy nie . Przenoszenie pustej puszki z miejsca na miejsce lub jej
                                    zamaskowanie ale nie do końca nie kosztuje prawie nic a efekt murowany .




                                    >
                                    > Ale odwet typu kara smierci powinien miec jakis aspekt odstraszajacy. Sadzac je
                                    > dnak z amerykanskich statystyk, nie ma...

                                    A sądzisz że gdyby kary śmierci tam nie było to powodów do jej stosowania byłoby
                                    tyle samo czy może więcej . Co maja z tym wspólnego liczby ? Ja uwazam że i tak
                                    w Ameryce jest mało przestępstw zważywszy na to że obok McDonald's stoi kiosk z
                                    możliwym do nabycia legalnie M-16 .
                                  • tbernard Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 07.04.08, 11:22
                                    > Ale odwet typu kara smierci powinien miec jakis aspekt odstraszajacy. Sadzac je
                                    > dnak z amerykanskich statystyk, nie ma...

                                    Najpierw należało by znieść karę śmierci, potem przypatrzeć się statystykom, czy
                                    przestępstwa które się pod nią kwalifikowały spadają, czy wzrastają.
                • edek40 Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 08:37
                  > Nie wiem ile wypadków na 100 ludzi jest we Framcji ( nie
                  > chce mi się szukać ) ale wiem że ściągnięcie cugli tak mocno że oczy im wyszły
                  > spowodowało iż nagle liczba wypadków spadła ( ile by nie wynosiła wcześniej ) a
                  > przeciez o to nam chodzi . Chyba że nie .

                  Tiges przytaczal dane. W Czechach w 100 wypadkach ginie bodaj 5,1 osoby, w Niemczech 1,9, w Polsce ponad 11, zas w Twojej represyjnej i ultrabezpiecznej Francji z rondami na autostradach ponad 6 (szesc) osob. Nalezy pamietac, ze w to do Polski sprowadzane sa auta, w ktorych w Twojej Francji wystrzelily juz poduszki i zadzialaly napinacze, co zapewne troszke pogarsza nam statystyki. Francuzi rozbijaja sie sprawnymi autami, na 11000 km autostrad (przypominam, ze na autostradzie praktycznie wyeliminowane jest ryzyko czolowego czy bocznego zderzenia, a wiadomo, ze to najniebezpieczniejsze zderzenia), na ktorych w odroznieniu od Niemiec, sa ograniczenia predkosci. Polacy tlocza sie na traktach z czasow Gomulki w samochodach, ktore rozpadaja sie na kawalki w razie wypadku. Nie jest wciaz niczym nazdwyczajnym spotkac na drodze nieoswietlony woz konny czy rowerzyste.

                  Tez nie wiem ile jest wypadkow na 100 mieszkancow. Jednak bardziej miarodajne sa dane mowiace o skutkach tych wypadkow. I tu widac, ze kilkadziesiat lat motoryzacji, duzo lepsze drogi nie zmniejszyly radykalnie ilosci zabitych, pomimo faszystowskiego podejscia do kierowcow we Francji. Nie mam pojecia czy we Francji ktos zabawial sie w edukacje kierowcow (nie na kursach). Wiem zas, ze w Niemczech tak. W latach 70 i poczatku 80tych rzad przeznaczal spore sumy na edukacje medialna. Pomoglo? A nadal na wielu autobahnach nie ma ograniczen predkosci. I tez zdarzaja sie korki. I duzo wiecej Polakow niz we Francji.
                  • tiges_wiz Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 08:55
                    mozna sobie policzyc ;)
                    Niemcy: 336 619 wypadkow / 82 000 000
                    GB: 203 709 / 58 789 194
                    Hiszpania: 89 142 / 40 499 799
                    Francja: 82 736 / 63 713 926
                    Polska: 48 100 / 38 190 608

                    Niemcy maja współczynnik 1.6, Austria 1.9, jezeli chodzi o zabitych do ilosci
                    wypadkow. Widac z tego, ze jezeli chodzi o liczne wypadkow, to jest ich
                    stosunkowo nieduzo (podobnie jak we Fracji), ale dziwnym trafem i my i Francja
                    przodujemy, jezeli chodzi o tragiczne skutki tych wypadkow.
                    • kozak-na-koniu Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 09:15
                      Wszystko zależy od punktu widzenia i interpretacji statystyk: np. w
                      GB i we Włoszech w ostatnich 2 - 3 latach odnotowano gwałtowny
                      wzrost wypadków z udziałem motocyklistów i rowerzystów, co daje im
                      miejsce w czołówce, wraz z Grecją, Hiszpanią... /Eurostat/
                    • inguszetia_2006 Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 10:46
                      Witam,
                      To że my i Francuzi przodujemy, to mnie wcale nie dziwi, bo Francuzi
                      są podobni do Polaków w swoje bucie i arogancji. Francuzi uważają
                      się za pępek świata, ich kuchnia to poezja, kraj-cud cudów, kobiety
                      najpiękniejsze, poezja najlepsza, malarstwo najwyśmienitsze itp. Z
                      tym,że oni faktycznie mają się czym chwalić, szczególnie jeśli idzie
                      o dorobek kulturalny;-) Pewnie mają też wysokie mniemanie o sobie
                      jako kierowcach, bo udziela im się ogólnonarodowa mania wielkości;-)
                      Pzdr.
                      Inguszetia
                      • edek40 Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 10:52
                        To chyba niezle spostrzezenie.
                      • kozak-na-koniu Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 14:02
                        Buta i arogancja jest cechą wszystkich bogatych i liczących się w
                        świecie państw, szczególnie tych, wywodzących się z kultury
                        atlantyckiej, a także tych biedniejszych i mniej liczących się,
                        które jednak uważają się za lepsze od jeszcze biedniejszych i
                        jeszcze mniej liczących się. Francuzi (także angole) natomiast
                        ostatnio doszli do wniosku, że znaczący odsetek wykroczeń (do 30%,
                        szczególnie na głównych szlakach) jest dziełem podróżujących po ich
                        kraju obcokrajowców (nie, nie tylko olaków - także Niemców, Włochów,
                        Portugali...) i walczą o to, by wszystkie państwa UE wreszcie
                        dogadały się co do możliwości egzekwowania mandatów...:-)
                  • habudzik Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 10:02
                    edek40 napisał:

                    > > Nie wiem ile wypadków na 100 ludzi jest we Framcji ( nie
                    > > chce mi się szukać ) ale wiem że ściągnięcie cugli tak mocno że oczy im w
                    > yszły
                    > > spowodowało iż nagle liczba wypadków spadła ( ile by nie wynosiła wcześni
                    > ej ) a
                    > > przeciez o to nam chodzi . Chyba że nie .
                    >
                    > Tiges przytaczal dane. W Czechach w 100 wypadkach ginie bodaj 5,1 osoby, w Niem
                    > czech 1,9, w Polsce ponad 11, zas w Twojej represyjnej i ultrabezpiecznej Franc
                    > ji z rondami na autostradach ponad 6 (szesc) osob. Nalezy pamietac, ze w to do
                    > Polski sprowadzane sa auta, w ktorych w Twojej Francji wystrzelily juz poduszki
                    > i zadzialaly napinacze, co zapewne troszke pogarsza nam statystyki. Francuzi r
                    > ozbijaja sie sprawnymi autami, na 11000 km autostrad (przypominam, ze na autost
                    > radzie praktycznie wyeliminowane jest ryzyko czolowego czy bocznego zderzenia,
                    > a wiadomo, ze to najniebezpieczniejsze zderzenia), na ktorych w odroznieniu od
                    > Niemiec, sa ograniczenia predkosci.

                    A znasz dane nt Francji z lat ubiegłych ? Wiesz ile wcześniej ginęło ich na 100
                    wypadków ? Czy wiesz jakim samochodami do dziś dnia poruszają się Francuzi ?
                    Pamietasz Reno 5 albo jeszcze lepiej 4 ? Pamietasz może Peżo 104 lub Citro CX ?
                    Tam tego nie zapomnieli .
                    • edek40 Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 10:51
                      > A znasz dane nt Francji z lat ubiegłych ? Wiesz ile wcześniej ginęło ich na 100
                      > wypadków ? Czy wiesz jakim samochodami do dziś dnia poruszają się Francuzi ?
                      > Pamietasz Reno 5 albo jeszcze lepiej 4 ? Pamietasz może Peżo 104 lub Citro CX ?
                      > Tam tego nie zapomnieli .

                      U nas nie zapomnieli wciaz maluchow, bigfijatow czy polonezow. Z reguly skorodowanych.

                      A danych z lat ubieglych nie znam. Nie wiem tym samym, czy w Polsce w latach ubieglych nie ginelo 120 osob na 100 wypadkow.
                      • habudzik Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 14:21
                        U nas juz maluchów i dużych Fiatów jeździ zdecydowanie mniej niż tam tych które
                        wymieniłem .
                        • edek40 Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 14:37
                          Habudzik, bywasz Ty na tzw. prowincji? Jezdza zuki, nyski, tarpany, robury, samorobki, maluchow mnostwo. To, ze tego nie widzisz w Warszawie to nie oznacza, ze zniknely. Zniknely z duzych miast. W mniejszych kroluja porozbijane wielokrotnie golfy II i ople kadetty/astry.
                          • habudzik Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 15:08
                            Stary , ja mieszkam w większe wsi niż Ty i widuje czasami robury żuki ale
                            tarpana to nie widziałem ze 100 lat .
        • klemens1 Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 10:38
          > mamy namacalne dowody na to że bezlitośnie egzekwowane
          > prawo może nie zmienia poglądów kierowcy ( bo o to ciężko ) ale
          > zmusza go do jego przestrzegania mimo woli ?

          To by oznaczało, że kierowca, nie weryfikując swoich poglądów nt. ograniczeń,
          nie musiałby płacić mandatów.
          • habudzik Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 14:36
            klemens1 napisał:

            > > mamy namacalne dowody na to że bezlitośnie egzekwowane
            > > prawo może nie zmienia poglądów kierowcy ( bo o to ciężko ) ale
            > > zmusza go do jego przestrzegania mimo woli ?
            >
            > To by oznaczało, że kierowca, nie weryfikując swoich poglądów nt. ograniczeń,
            > nie musiałby płacić mandatów.

            Nie . To oznacza że nie rozumiesz znaczenia słowa weryfikacja .
            • klemens1 Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 15:16
              > > > mamy namacalne dowody na to że bezlitośnie egzekwowane
              > > > prawo może nie zmienia poglądów kierowcy ( bo o to ciężko ) ale
              > > > zmusza go do jego przestrzegania mimo woli ?
              > >
              > > To by oznaczało, że kierowca, nie weryfikując swoich poglądów nt.
              > > ograniczeń, nie musiałby płacić mandatów.
              >
              > Nie . To oznacza że nie rozumiesz znaczenia słowa weryfikacja .

              Weryfikacja oznacza, że po niej albo coś ulegnie zmianie, albo nie. Jeżeli kierowca nie
              zmieni poglądów, to tak jakby ich nie weryfikował.
              Czyli:
              [brak weryfikacji] -> [brak zmiany poglądów]
              [brak zmiany poglądów] -> [możliwa taka jazda żeby nie płacić mandatów]
              to drugie wynika z tego co sam napisałeś - zacytowane na samym początku.

              Oświeć mnie teraz na czym polega błąd w powyższym rozumowaniu wynikający z
              mojego nierozumienia słowa "weryfikacja".
              • habudzik Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 17:40
                No to przeczytaj koziołku matole co napisałem wcześniej
                " mamy namacalne dowody na to że bezlitośnie egzekwowane prawo ..." Bezlitośnie
                egzekwuje sie od kogoś kto go nie przestrzega .To jasne ? czy nie ? A teraz dalej :
                " zmuszanie do przestrzeganie mimo woli "
                • klemens1 Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 31.03.08, 10:17
                  Lachociągu, nie irytuj się, bo znowu powycinają posty.
                  Napisałeś:
                  "bezlitośnie egzekwowane prawo może nie zmienia poglądów kierowcy ( bo o to
                  ciężko ) ale zmusza go do jego przestrzegania mimo woli"

                  1. Jeżeli kierowca jest zmuszony do przestrzegania prawa, ale NIE ZMIENIŁ
                  POGLĄDÓW (sam to napisałeś), to będzie musiał płacić czy nie?

                  2. Jeżeli kierowca NIE ZMIENIŁ POGLĄDÓW (sam to napisałeś), to skąd pewność że je
                  zweryfikował?

                  Odpowiedz po kolei, wentylator na łepetynę ustaw na maxa.
                  • habudzik Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 31.03.08, 10:26
                    Kierowca został zmuszony do przestrzegania przepisów mimo iż kłóci sie to z jego
                    pogladami .
                    • habudzik Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 31.03.08, 10:44
                      Już bardziej nie moge podpowiadać jesli zabawa ma być dalej przednia .
                      Przepraszam .
                    • klemens1 Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 03.04.08, 11:46
                      > Kierowca został zmuszony do przestrzegania przepisów mimo iż kłóci sie to z
                      > jego pogladami .

                      Nie twierdzę że nie. Tylko gdzie ta potrzeba weryfikacji - opis masz wyżej.
                      Pamiętaj że pozostało ci jedynie wymigiwanie się od odpowiedzi że to niby nie ten
                      temat. Nie masz jaj żeby odpowiedzieć z sensem.
                      • habudzik Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 03.04.08, 13:11
                        klemens1 napisał:

                        > > Kierowca został zmuszony do przestrzegania przepisów mimo iż kłóci sie to
                        > z
                        > > jego pogladami .
                        >
                        > Nie twierdzę że nie. Tylko gdzie ta potrzeba weryfikacji - opis masz wyżej.
                        > Pamiętaj że pozostało ci jedynie wymigiwanie się od odpowiedzi że to niby nie t
                        > en
                        > temat. Nie masz jaj żeby odpowiedzieć z sensem.

                        Potrzeba weryfikacji jest ale to nie ten watek i tu na to odpowiadac nie będę
                        więc próżna Twoja chęć bicia piany . Wskrześ wątek o weryfikacji jeśli chcesz .
                        • klemens1 Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 03.04.08, 14:03
                          > Potrzeba weryfikacji jest ale to nie ten watek i tu na to odpowiadac nie będę

                          W innym wątku nie ma sensu tego kontynuować bo napiszesz że to nie w tym wątku
                          pisałeś że kierowca z niezmienionymi poglądami będzie przestrzegał przepisów.

                          Sam oczywiście przywołujesz tematy z innych wątków, ale jak tobie to nie pasuje to
                          się tłumaczysz jak niedorozwinięty bachor. Jesteś żałosnym tchórzem bez jaj.
                          • habudzik Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 03.04.08, 15:13
                            W kazdym razie na pewno w watku o wywiadzie nie bede pisał o tym co potrafi
                            nanjowszy radar laserowy i jego optyczny celownik . O tym pisze w innym zreszta
                            własnym watku .
    • Gość: qwert Re: Wywiad Andrzejem Markowskim IP: *.chello.pl 27.03.08, 16:34
      Agresja bezinteresowna u nas nie jest, jest to odpowiedż na hamskie
      i cwaniackie zachowania innych kierowców- wciskaczy, zajeżdżaczy itp.
      Gdyby takich kierowców spotykało sie sporadycznie nie byłoby agresji.
      Ile razy można stojąc w korku na spokojnie patrzeć jak pasem do
      prawosktrętu czy wydzielonym jedzie cwaniaczek i staje przed
      wszystkimi. Ile razy można stać na lewym pasie a gdy zapali się
      zielone to myślacy inaczej przed nami włącza kierunkowskaz albo
      włącza go gdy zaczyna skręcać- i się nie wkurzać i nie zacząć machać
      rękoma.
    • inguszetia_2006 Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 27.03.08, 21:53
      Witam,
      W 80% zgadzam się z Panem Markowskim, ale... To moje "ale" bierze
      się z faktu, że jestem nauczycielem praktykiem;-)Otóż,wszelką
      edukację zaczynamy w DOMU. Uczenie szacunku dla innych na kursie
      prawa jazdy to nauka po ... wiadomo czym;P A zatem; jak rodziców
      zmusić, by szanowali się nawzajem, szanowali swoje dzieci, sąsiadów,
      byli uprzejmi dla pani w sklepie itd.? To jest problem
      nierozwiązywalny, choć "Takie rzeczypospolite, jakie ich młodzieży
      chowanie".
      Po drugie; taka edukacja zwróci się dopiero w następnym pokoleniu,
      czyli za 20 lat,zakładając,że wszyscy rodzice staną się rodzicami
      idealnymi i będą szacunku dla innych uczyć od małego.
      Po trzecie, są jednostki niereformowalne i nieedukowalne z punktu
      widzenia biochemii. Innymi słowy mówiąc, istnieją ludzie, którym
      uczucia wyższe(skutek mikrourazów głowy albo wad wrodzonych),nie są
      znane. I nigdy nie będą. To są fakty, o których wiadomo już od dawna.
      Podsumowując; edukacja tak! Ale przede wszystkim w domu. A tego nikt
      nie jest w stanie wyegzekwować.Czyli pojawia się hasło utopijne.
      Piękne,mądre i ze wszech miar słuszne, tylko jak wytłumaczyć
      dziecku, które przy byle okazji dostawało klapsy, albo widziało, jak
      tatuś bije mamę,że innemu kierowcy należy się szacunek. Takie
      dziecko nie szanuje samego siebie, bo podświadomie czuje do siebie
      pogardę,że nie udało mu się przeciwstawić tyranowi w domu, więc
      pogardza też innymi... I to dziecko potem, skrzywdzone i
      nieszczęśliwe, jest agresywne na drodze. Bo tu jest kimś ważnym...
      A wiezie traumę i strach! Paradoks.
      Pzdr.
      Inguszetia


      • habudzik Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 27.03.08, 22:30
        inguszetia_2006 napisała:

        > Witam,
        > W 80% zgadzam się z Panem Markowskim, ale... To moje "ale" bierze
        > się z faktu, że jestem nauczycielem praktykiem;-)Otóż,wszelką
        > edukację zaczynamy w DOMU. Uczenie szacunku dla innych na kursie
        > prawa jazdy to nauka po ... wiadomo czym;P A zatem; jak rodziców
        > zmusić, by szanowali się nawzajem, szanowali swoje dzieci, sąsiadów,
        > byli uprzejmi dla pani w sklepie itd.? To jest problem
        > nierozwiązywalny, choć "Takie rzeczypospolite, jakie ich młodzieży
        > chowanie".
        > Po drugie; taka edukacja zwróci się dopiero w następnym pokoleniu,
        > czyli za 20 lat,zakładając,że wszyscy rodzice staną się rodzicami
        > idealnymi i będą szacunku dla innych uczyć od małego.

        I dokładnie masz racje . Pisałem już Emesowi/Edkowi że nie da się wyedukować
        obecnie już jeżdżących więc zostało jeszcze nam sporo czasu az pojawią się nowi
        supermani za kierownicą a co do tego czasu ???? Co mamy teraz zrobić ?
        • mobile5 Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 27.03.08, 22:37
          habudzik napisał:
          Co mamy teraz zrobić ?
          >
          Rozstrzeliwać? Byłoby szybciej.
          Może jeszcze jedno piwko?
          • habudzik Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 27.03.08, 23:18
            mobile5 napisał:

            > habudzik napisał:
            > Co mamy teraz zrobić ?
            > >
            > Rozstrzeliwać? Byłoby szybciej.
            > Może jeszcze jedno piwko?

            Możesz sobie jeszcze jedno czy dwa walnąć , mi to nie przeszkadza . Topienie
            jednak łez w kieliszku bo nie potrafi sie dowieść własnych teorii to nie
            najlepszy pomysł .
        • edek40 Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 10:56
          > I dokładnie masz racje . Pisałem już Emesowi/Edkowi że nie da się wyedukować
          > obecnie już jeżdżących więc zostało jeszcze nam sporo czasu az pojawią się nowi
          > supermani za kierownicą a co do tego czasu ???? Co mamy teraz zrobić ?

          Glupis jak but. Edukowac trzeba wszystkich, niezaleznie od wieku i stazu za kierownica. Nie wiem czy potrzeba az 20 lat na wyedukowanie, jednak jedna sprawa nie budzi watpliwosci - stracilismy juz 20 lat od odzyskaia prawa do powszechnej motoryzacji. A teraz probuje sie to nadrobic fotoradarami. Nadal z reszta calkowicie pomijajac kwestie powszechnej edukacji.
          • habudzik Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 14:24
            To Tyś głupi bo kolejny raz nie odpowiadasz na pytania .
            • edek40 Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 14:56
              Edukowac. To mamy zrobic. Mandat przytrafia sie stosunkowo niewielkiej ilosci kierowcow. Spot "reklamowy" miedzy wiadomosciami, a pogoda oglada kilka milionow ludzi. Powtarzany w roznych kombinacjach, aby nie znudzic i nie zmonotonniec,moze zaczac przynosic choc niewielkie efekty dosc szybko.

              W latach 70tych w Polsce byla prowadzona kampania antynikotynowa. Pierwsze widoczne efekty zaczela przynosic juz po roku. Z ludzmi tak to juz jest, ze wszyscy wiedz o tym, ze palenie szkodzi i moze prowadzic nawet do smierci. Jednak chetnie doprowadzaja do uspienia w sobie tej wiedzy. Wiec trzeba ja przyblizac. Zaden zdrowy na umysle kierowca nie wyjezdza na droge z zamiarem zamordowania kogos. Nie powinien byc taka mysla sparalizowany, jednak powinien miec 100% swiadomosci, ze wsiada do bardzo ciezkiego, czesciowo sterowanego pocisku. Nalezy wbijac do wyrzygania kiedy pocisk staje sie niesterowany, jakie zachowania moga prowadzic do wypadkow, jakie sa konsekwencje wypadkow. Do wyrzygania i od dzis. Moze sie zdziwisz, ale postuluje karanie kierowcow. Ale, do diaska, nie tylko za predkosc. Odpowiada ona TYLKO za 30% wszystkich wypadkow. To oznacza, ze za 70% NIE ODPOWIADA. Za duzo jezdze, abym mial watpliwosci - policji na drogach jest zastraszajaco malo, zatrzymanie "w locie" widzialem moze kilka razy w zyciu. Codziennie zas widze sytuacje, od ktorych wlos mi sie nie jezy tylko dlatego, ze jezdze wielkim autem i ryzyko smierci jest nieco zminimalizowane.
              • habudzik Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 15:10
                edek40 napisał:

                > Edukowac. To mamy zrobic. Mandat przytrafia sie stosunkowo niewielkiej ilosci k
                > ierowcow. Spot "reklamowy" miedzy wiadomosciami, a pogoda oglada kilka milionow
                > ludzi. Powtarzany w roznych kombinacjach, aby nie znudzic i nie zmonotonniec,m
                > oze zaczac przynosic choc niewielkie efekty dosc szybko.

                Może gdzie indziej by przyniósł ale u nas nie przynosi . I co im zrobisz ? Oni
                sie przerzucają na inny kanał oglądać "Na wspólnej" i temu podobne . Zmusisz ich
                do oglądania o własnej głupocie nukowych mundrości ? Kto to zniesie ?
                • edek40 Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 15:21
                  Jezeli akcja antynikotynowa przyniosla skutek i to szybko, to skad przekonanie, ze nie zacznie dzialac edukacja kierowcow? Zglupielismy?
                  • habudzik Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 16:49
                    edek40 napisał:

                    > Jezeli akcja antynikotynowa przyniosla skutek i to szybko, to skad przekonanie,
                    > ze nie zacznie dzialac edukacja kierowcow? Zglupielismy?

                    Akcja nikotynowa przyniosła skutek ???????? Gdzie????? W USA w Szwecji ???? Bo
                    na pewno nie u nas .
                    • habudzik Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 16:50
                      Oczy-wiście antynikotynowa - źle napisałem .
                    • edek40 Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 17:57
                      > Akcja nikotynowa przyniosła skutek ???????? Gdzie????? W USA w Szwecji ???? Bo
                      > na pewno nie u nas .

                      Jak zwykle czytasz i nie rozumiesz, a ponadto demonizujesz.

                      Otoz prowadzona krotko w latach 70tych ubieglego wieku w komunistycznej Polsce akcja antynikotynowa przyniosla znaczny spadek palaczy. Byl na tyle zauwazalny, ze pomimo istnienia zelaznej kurtyny, zainteresowaly sie nim kraje z tzw. zachodu. Oczywiste jest rowniez to, ze jak to u nas, po pierwszych sukcesach akcji zaprzestano. Zapewne mieli dokladnie takie podejscie do edukacji jak Ty - raz powiedziec i miec w d... czy zostalo zapamietane i zastosowane w praktyce.

                      Nie zauwazam jednak podobnej akcji w zakresie poprawy bezpieczenstwa. Statyczna akcja "stop wariatom drogowym" to cos, co mogloby zadzialac na nieczytatych woznicow z poczatku XX wieku. Dzis trzeba czyms ludzi poruszyc, a akcje ponawiac, sprawdzajac skutecznosc i modyfikujac w zaleznosci od efektow.

                      Ale Ty wolisz pasem, nie?
                      • mobile5 Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 18:00
                        edek40 napisał:
                        > Ale Ty wolisz pasem, nie?

                        Choć na swoim przykładzie wie najlepiej, że pas nie uczy rozumu.
                        • emes-nju Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 18:03
                          mobile5 napisał:

                          > edek40 napisał:
                          > > Ale Ty wolisz pasem, nie?
                          >
                          > Choć na swoim przykładzie wie najlepiej, że pas nie uczy rozumu.

                          Kazdy, kto obrywal pasem "gloryfikuje" te metode, zeby SOBIE zracjonalizowac traumatyczne przezycia. Dzieci bite, bija potem swoje dzieci i uwazaja, ze tak jest dobrze :-/
                        • edek40 Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 18:03
                          To nie dokonca tak. On wlasnie nie wie, ze od pasa rozumu nie przybywa, ale mysli ze tak.
                          • mobile5 Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 18:19
                            Prawda, nieświadomi są szczęśli.
                            • habudzik Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 18:33
                              No i co , dzieci sobie już poutyskiwały na bezwzględnych wychowawców ? To teraz
                              do roboty , aaaasio !!!!
      • emes-nju Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 11:20
        inguszetia_2006 napisała:

        > (...) wszelką edukację zaczynamy w DOMU.

        Bez watpienia.

        > Uczenie szacunku dla innych na kursie prawa jazdy to nauka po ...
        > wiadomo czym;P

        Wiesz... Wydaje mi sie, ze powszechna edukacja komunikacyjna nie tylko na nauce szacunku polega. Zacznijmy w ogole cos robic w tym kierunku! Wedlug mnie nauczenie zasad ruchu zaowocuje powstawaniem pewnych wiezi na drodze. W permanantnie zakorkowanej i dobrze zmotoryzowanej (na 1000 mieszkancow) Warszawie takie wiezi coraz bardziej widac - wpuszczamy sie, ustepujemy pieszym, coraz mniej agresji. Tylko, ze uczymy sie tego sami. Gdyby ktos zechcial w tym pomoc, byloby szybciej i skuteczniej, bo bardziej jednolicie.

        > Po drugie; taka edukacja zwróci się dopiero w następnym pokoleniu,
        > czyli za 20 lat

        Warszawska edukacja drogowa "oddolnie", za to naprawde skutecznie, funkcjonuje od kilku lat - wystarczyl rok-dwa od rozpoczecia sie koszmarnych korkow i zasady wspolzycia z poszanowaniem innych zaczely sie tworzyc. CZESC ludzi zrozumialo prosta prawde, ze jak ja kogos wpuszcze, to ktos wpusci mnie. Mozna sie tego uczyc "w boju" - mozna przy pomocy np. TV.

        Nie przesadzajmy. Ale nawet jezeli zajmie to az 20 lat, to chyba nie jest to wystarczajacy powod, zeby nic nie robic?

        > Po trzecie, są jednostki niereformowalne i nieedukowalne z punktu
        > widzenia biochemii.

        Po wyedukowaniu kierowcow (oraz znakologow, bo teraz naprawde trzeba miec anielska cierpliwosc, wiedze i ponadprzecietna spostrzegawczosc i orientacje, zeby w 100% przestrzegac przepisow - znam kilku ludzi z Zachodu, ktorzy po nieco dluzszym pobycie w Poslce zaczynaja nieco bardziej po polsku podchodzic do naszych szalenie nadregulowanych przepisow) znacznie latwiej bedzie tych niereformowalnych "odcedzic". Teraz przeciez praktycznie kazdy jest "piratem" - od przykladnego ojca rodziny, ktory wcale nie jest typem patologicznych, po kompletnego kretyna...

        > Piękne,mądre i ze wszech miar słuszne, tylko jak wytłumaczyć
        > dziecku, które przy byle okazji dostawało klapsy, albo widziało,
        > jak tatuś bije mamę,że innemu kierowcy należy się szacunek.

        Sorry... A na Zachodzie dzieci nie dostaja klapsow? Tatusie/mamusie nie bija wspolmalzonkow? Bajki!

        Ale idac tym tokiem myslenia, zaostrzanie kar (klapsy) nie spowoduje zwiekszenia szacunku dla prawa... Co najwyzej strach, ale nie od dzis wiadomo, ze strach jest najgorsza motywacja ludzkich zachowan! Napisal to zreszta Markowski - po minieciu fotoradaru, ktorego sie "boimy", dajemy buta. Niewolnik urywa sie spod kontroli "pana" az do nastepnego "panskiego" oka w postaci kolejnego fotoradaru. Bez szacunki i zrozumienia dla prawa to sie nie zmieni, nawet jak za przekroczenie predkosci beda publiczne chlosty na gola pupe :-P
        • inguszetia_2006 Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 11:45
          Witam,
          Nie bądź taki czepialski, Emes_nju;-)Trzeba edukować, trzeba
          uświadamiać, trzeba robić kampanie społeczne. Jestem za. A co do
          szacunku, to ja tylko skomentowałam słowa Pana Markowskiego, bo On o
          szacunku mówił jak o czymś fundamentalnym. No i na koniec, przecież
          ja nie pisałam o Polsce, tylko ogólnie.
          A bicie dzieci jest w wielu krajach zabronione i wierz mi,że
          przestrzega się tam tego rozporządzenia. Spróbuj uderzyć dziecko w
          USA, np. na Florydzie... Tam masz szansę nie zobaczyć swojego
          dziecka przez kilka lat, a jak urzędnicy będą mieli ochotę, to i do
          końca życia. Prawo ostre jak brzytwa, ale i skuteczne. Rodzice
          szybko się nauczyli na Florydzie,że dziecko ma swoje prawa. Ci
          którzy go nie przestrzegają,tracą dzieci. A dzieciaki też znają
          swoje prawa, bo nauczyciele im o nich mówią. Sytuację praw dziecka
          znam bardzo dobrze,a prawo Florydy też, bo mieszka tam mój brat i...
          siostrzeniec. Upiorny, niesforny nastolatek, który zna swoje prawa
          aż za dobrze;-)
          Pzdr.
          Inguszetia
          • emes-nju Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 12:24
            inguszetia_2006 napisała:

            > Nie bądź taki czepialski, Emes_nju;-)

            Nie jestem czepialski. No, moze z lekka :-)

            Ty jestes nauczycielka, a ja wieloletnim, patentowanym (wiec po naprawde solidnym szkoleniu - z wkladaniem do glow podstaw psychologii wlacznie) instruktorem zeglarstwa. Ze swojego doswiadczenia wiem, ze nie ma cienia szans na utrzymanie porzadku (calodobowego, z nieuniknionym brakiem permanentnej kontroli - nie tylko w czasie godzin lekcyjnych, na ktorych zawsze jest nauczyciel/nauczycielka!) wylacznie karami. "Karniaki" oczywiscie byly obowiazkowe (nigdy nie mogly ponizac czy tlamsic - najczesciej staralismy sie wymyslac cos nieco upierdliwego, ale dowcipnego), ale nie byly jedyna metoda temperowania zapedow mlodych ludzi. Najlepiej dzialal wlasny przyklad. A jakim przykladem, chocby tylko na drogach, swieci polska waaaadza...?

            > Spróbuj uderzyć dziecko w USA, np. na Florydzie...

            Sprobuj uderzyc PUBLICZNIE!

            W domu, dopoki nie ma sladow, a dziecka nie wychowalismy na Pawlika Morozowa, nadal "mozna" (zwroc uwage na cudzyslow) bic... Nie pisze o katowaniu, a o "normalnym" klapsie.
            • inguszetia_2006 Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 13:41
              Witam,
              I z tym PUBLICZNIE, to strasznie się mylisz;-)Ludzi tam uczy się,że
              jak słyszą płacz za ścianą, to nie ma co zawracać sobie głowy
              sprawdzaniem, co się dzieje, tylko trzeba dzwonić po policję,a ona
              najlepiej sprawdzi sama;-) Po karczemnej awanturze, którą mój brat
              urządził synowi,a ten wrzeszczał i krzyczał,bo pyskaty jest, pół
              godziny później do drzwii pukała policja. Wezwali ją sąsiedzi;-)
              A i jeszcze dodam jedno,że dziecko uczone jest od małego w szkole,
              że jak tatuś lub mamusia biją, to trzeba krzyczeć i liczyć na
              sąsiadów;-)
              Pzdr.
              Inguszetia
              • simr1979 Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 13:56
                inguszetia_2006 napisała:


                > I z tym PUBLICZNIE, to strasznie się mylisz;-)Ludzi tam uczy się,że
                > jak słyszą płacz za ścianą, to nie ma co zawracać sobie głowy
                > sprawdzaniem, co się dzieje, tylko trzeba dzwonić po policję,a ona
                > najlepiej sprawdzi sama;-) Po karczemnej awanturze, którą mój brat
                > urządził synowi,a ten wrzeszczał i krzyczał, bo pyskaty jest, pół
                > godziny później do drzwi pukała policja. Wezwali ją sąsiedzi;-)

                Wcale się em-es nie myli.
                Skoro sąsiedzi słyszeli awanturę (musiała być głośna, skoro wezwali policję), to
                była ona PUBLICZNA...
    • emes-nju Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 10:34
      Straznie duzo tu demonizowania i idealizowania. Demonizujemy sami siebie, a idealizujemy cywilizacje Zachodu.

      Mobile wrzucil dane o przestepczosci, a ja wrzuce jak Niemcy SWIADOMIE i Z PREMEDYTACJA, wykorzystujac podobno klasycznie polskie cwaniactwo, ewidentnie lamiac prawo (nie tylko polskie), odzyskuja prawo jazdy odebrane im najczesciej za jazde po pijaku (podobno tylko my pijemy) i po narkotykach.

      Cytat:

      "W 2007 r. w jeleniogórskim ośrodku do egzaminów przystąpiło 10 tys. Polaków i prawie 1,6 tys. Niemców. (...)

      Może dlatego oficjalnie mało mówi się, że to w wielu przypadkach alkoholicy lub narkomani".

      Koniec cytatu.

      Warto ---> POCZYTAC <-
    • inguszetia_2006 Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 10:56
      Witam,
      Tak sobie jeszcze pomyślałam, że za 100 lat będą śmiać się z naszych
      postów, bo problem przemieszczania się zostanie rozwiązany przez
      tzw. teleportację;-) A jednostki ułomne,tępe, pozbawione uczuć
      wyższych nie będą występować w przyrodzie, bo tę sprawę rozwiąże
      inżynieria genetyczna;-)
      Pzdr.
      Inguszetia
      • emes-nju Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 11:31
        inguszetia_2006 napisała:

        > Tak sobie jeszcze pomyślałam, że za 100 lat będą śmiać się z
        > naszych postów, bo problem przemieszczania się zostanie rozwiązany
        > przez tzw. teleportację;-)

        Alez gdziez tam! Z cala pewnosci nigdy nie uda sie zaspokoic potrzeb spolecznych i kanalow do teleportacji bedzie za malo, co bedzie wywolywacc agrasje, brak szacunku dla innych itd. :-D

        > A jednostki ułomne,tępe, pozbawione uczuć wyższych nie będą
        > występować w przyrodzie, bo tę sprawę rozwiąże inżynieria
        > genetyczna;-)

        A tego to ja akurat bym nie chcial. Glownie dlatego, ze nie chce, zeby ktos, bez konsultacji ze mna decydowal jaki poziom mojego kretynizmu trzeba zmodyfikowac, a jaki jeszcze jest akceptowalny :-D Moze mi z moim ketynizmem czy tepota dobrze?

        Do tego takie odgorne decyzje spoleczne sa poteznym bodzcem do poteznych naduzyc - wyobraz sobie, ze ludziom wmowi sie, ze trzeba ich zmodyfikowac, ludzie w to uwierza lub zostana zmuszeni, a modyfikujacy zrobia z nas armie tepakow zmuszanych do pracy na konto modyfikujacych ich inzynierow genetycznych...
        • tiges_wiz Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 11:39
          chcialem tylko zauwazyc, ze zasada nieoznacznosci w dalszym ciagu obowiazuje ;)

          wiec nie da sie zeskanowac czlowieka ;) jak poznamy gdzie sa poszczegolne
          czastki, to nie bedziemy wiedzieli jak sie poruszaja. Puszczenie w ruch czegos
          takiego moze dac dziwne skutki ;)

          a jak wiemy jak sie poruszaja, to nie wiemy gdzie sie znajduja ;)
          Mysle ze dzialanie na chybil-trafil nie jest najlepszym rozwiazaniem ;)
          • apache5 Re: Wywiad Andrzejem Markowskim 28.03.08, 17:08
            Wywiad super, chętnie będę czytał takie wypowiedzi, a ich jakość może ukróci
            agresję i złośliwości , nie tylko na drodze.
            • Gość: rekrut1 Re: Wywiad Andrzejem Markowskim IP: *.aster.pl 29.03.08, 12:31
              Warto by zwrócić uwagę na wynik sondy. W pewnym sensie odzwierciedla
              treść artykułu dotyczącą samooceny. Proszę zwrócić uwagę że stan
              techniczny pojazdu znalazł się na szarym końcu.
              Ostatnie opady śniegu, wielu kierowców wymieniło już opony na
              letnie, w wawie było wiele stłuczek(zaraz się dowiem że najlepiej
              się jeździ po śniegu na letnich)podejrzewam że w sondzie nikt nie
              powiązań tego faktu ze stanem technicznym. To nie zarzut to po
              prostu fakt.
              Do myślenia daje też tylko 29% - nadmierna prędkość i ponad 51% -
              zły stan dróg i brawurowa jazda. Staram się w moich postach
              podkreślać te dwie przyczyny. Zabrakło mi pytania o agresywną i
              nonszalancką jazdę, jest ona przyczyną niemałej liczby wypadków.
              Z przykrością muszę się zgodzić z pozostałą oceną polskich kierowców
              (choć nie do końca)i muszę przyznać ze wstydem że w jakiejś części
              dotyczy i mnie(z wrodzonej skromności muszę przyznać że Pan
              Markowski tak niezupełnie pisał o mnie).
              A czy takie artykuły mogą ukrócić:"agresję i złośliwości , nie tylko
              na drodze" jak napisał apache5, wątpię.
              Pozdr.
              Pazdzioch
              • Gość: na zimno Prawdziwa przyczyna wypadkow jest glupota ludzka. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.04.08, 10:31

                To jest praprzyczyna.

                Agresja, brawura, stan drog,...,(inne okreslenia) sa wtorne.
                Glupota wystepuje powszechnie w kazdej populacji i na to nie ma rady.
                Malo tego - glupota dosiegnie kazdego, niezaleznie od wyksztalcenia.

                Minister (jeden) uzyl slowa "nonszalancja" w stosunku do pewnej
                grupy osob, ktore przyczynily sie do wypadku calkiem nie drogowego,
                ale czy pomiedzy niebem a ziemia nie ma pewnych analogii?

                Sztuka uzywania eufemizmow nie zmienia sedna problemu.
                • simr1979 Re: Prawdziwa przyczyna wypadkow jest glupota lud 07.04.08, 11:02
                  IMHO jednak nie ma analogii - do zawodu pilota Z ZASADY bardzo trudno się
                  dostać(mam tu na myśli badania predyspozycji psychofizycznych), podczas gdy
                  uprawnienia i dostęp do prowadzenia samochodu są Z ZASADY powszechne...
                  • Gość: na zimno Re: Prawdziwa przyczyna wypadkow jest glupota ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.04.08, 11:40

                    Zgoda, ale tylko co do tego, ze do zawodu pilota trzeba wykazac
                    sie okreslonymi predyspozycjami, ktore sa restrykcyjnie
                    testowane w czasie badan wstepnych, szkolen, egzaminow,
                    praktyki codziennej.

                    Badania te nie sa w stanie wykryc glupoty, poniewaz badan
                    tego typu jeszcze nie zdefiniowano, a i samo wykrywanie
                    czegos, co ujawnia sie dynamicznie w trakcie rozwoju sytuacji
                    jest utrudnione. Analogia w fizyce jest szukanie czastek zwanych
                    "neutrino" - niby sa, ale...

                    Mozna powiedziec jedynie, ze glupota w zawodach zwiazanych z
                    lotnictwem ma male szanse na rozprzestrzenianie sie jak epidemia, to
                    na pewno.

                    Powszechnosc dostepu do uprawnien kierowcy jest oczywista,
                    choc sie z tym nie zgadzam, aby tak bylo.
                    W "tym temacie" glupota jest atrybutem, ktory nie tylko, ze ujawnia
                    sie szybciej niz w lotnictwie, to jeszcze rozprzestrzenia sie
                    jak epidemia. I to jest prawdziwe nieszczescie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka