Dodaj do ulubionych

Dzisiejszy mandacik

IP: *.com 24.04.08, 23:22
Zdarzyło się. Jechałem dziś o godzinie 15-ej, w pełnym słońcu z
wyłączonymi światłami. Byłem więc niewidoczny. Jak mnie patrol w Skodzie
zauważył, do teraz się dziwię. Pojawili się za mną, burknęli syreną,
zjechałem do zatoki przystankowej. Łysy reketer w czarnej mycce wysiadł,
za kierownicą siedziała ruda lala udająca "policjantkę". Gadał coś o
światełkach i przymusie włączania. Nie słuchałem dokładnie, bo wymowę
miał plugawą a zresztą co nowego mógł powiedzieć? Oni zawsze tacy sami.
Potem poprosił mnie, abym wysiadł (nie jechałem sam) i już bez świadków
rzucił standardowym tekstem żebraka, poprzedzonym kilkoma pytaniami typu
"gdzie pracuję" etc. Jako, że brzydzę się polską policją i żebrakami, to
obrzydzony byłem podwójnie i "nie zrozumiałem" aluzji. W odwecie starszy
sierżant na spółkę z rudą szantrapą "pisali" mandat na 100 złotych przez
50 minut. Tak oto zemścili się na niepokornym, który zamiast płaszczyć się
przed "władzą" i zrozumieć ich żebracze aluzje nie zareagował odpowiednio.
Piszę to ze złością, nie z uwagi na mandat. Pies im mordę lizał i ich
głupie przepisy o światłach mijania w pełnym słońcu. Ale akcja żebracza
plus zemsta za niedomyślność dowodzą jedno - młode pokolenie policjantów
jest tak samo wredne, głupie i prymitywne jak ich starsi koledzy.
"Policjant" to nie zawód, to defekt charakteru. To powinno się leczyć.
Obserwuj wątek
    • Gość: akodo tak na prawdę to nie wiadomo o co Ci chodzi IP: *.chello.pl 24.04.08, 23:33
      ze przepis Ci nieodpowiada? Pewno nie tylko ten i nie tylko Ty masz zastrzeżenia.

      ze zagapiles się i straciles stówe? Pewno, tez bym sie wkurzyl

      bo takie uogólnienia jakie przeprowadziłeś na końcu to chyba zbyt mądre nie są co?
      • jureek Re: naprawdę nie zrozumiałeś... 24.04.08, 23:55
        ... o co mu chodziło? Wydaje mi się, że wyraził się jasno, że nie o przepis
        chdziło, ani nie o stówę, ale o to, że policjanci w ramach zemsty za to, że
        gościu w łapę nie dał, przez 50 minut wypisywali mandat. Skąd ja to znam? To
        samo miałem, 2 tygodnie po wprowadzeniu obowiązku świecenia, też stówa była, też
        strasznie długo to wypisywanie trwało, ale dopiero teraz zdałem sobie sprawę ze
        znaczenia dziwnych aluzji, które padały ze strony policjantów, zanim zabrali się
        do wypisywania mandatu.
        Jura
        • emes-nju Re: naprawdę nie zrozumiałeś... 25.04.08, 10:09
          jureek napisał:

          > nie o przepis chdziło, ani nie o stówę, ale o to, że policjanci w
          > ramach zemsty za to, że gościu w łapę nie dał, przez 50 minut
          > wypisywali mandat.

          Jak zlapali mnie na nie moim przekroczeniu predkosci, to pierwsza propozycja brzmiala 500 zl. Po moim spokojnym protescie natychmiast przypomnieli sobie o tym, ze jak mnie namierzali to wyprzedzalo mnie cos duzego (mnie zatrzymali, bo to przeciez naturalne, ze wyprzedzana Alfa jedzie szybciej od wyprzedzajacego ja vana - bo to Alfa :-P ). Skonczylo sie na 100 zl + prawie godzina. Zapewne tez dlatego, ze pyskowalem zamiast po propozycji 5 stow zaproponowac "dogadanie sie".

          Gdybym wiedzial, ze tyle to bedzie trwalo, to chyba odmowilbym mamndatu i korzystajac z tego, ze na pokladzie mialem dwojke swiadkow, odmowilbym przyjecia mandatu. Naiwniak myslalem, ze wyskocze ze 100 zl i po 5 min bedzie po sprawie...
      • Gość: :))) Re: tak na prawdę to nie wiadomo o co Ci chodzi IP: *.com 25.04.08, 05:28
        Gość portalu: akodo napisał(a): (...)> bo takie uogólnienia jakie
        przeprowadziłeś na końcu to chyba zbyt mądre nie są
        > co?

        Och, to tyko doświadczenie. Jeszcze nie spotkałem jak żyję kontroli
        drogowej, by żebrak w białej czapeczce nie robił podchodów do
        portfela. Zwyczajnie straciłem cierpliwość i wyrozumiałość dla
        reketerów w mundurach. Jeśli ci, którzy mają dbać o praworządność
        sami tak się szmacą, to skąd mają się wziąć ciągle nowe zasoby
        szacunku dla władzy i prawa w narodzie?

        Znam do urzygu te tłumaczenia: jak lekarz bierze, to to są tylko
        nieliczne przypadki w morzu kryształu, jak policjant żebrze, to nic
        powiedzieć nie można, bo się tych uczciwych obraża. A ja mówię tylko
        o żebrakach w mundurach. Uczciwy niech się nie obraża, bo to nie o
        nim.

        Gadka o niesłusznym uogólnianiu ma zawsze jeden cel: spostponować
        opowiadacza i utopić temat w górnolotnych frazach o przewadze
        uczciwości, która została sponiewierana. A nie traćmy z oczu faktów:
        policja żebrze, łasi się o łapówki, wymyśla preteksty. Znamy to?
        Znamy. I to napełnia niesmakiem. Ryba psuje się od głowy. U nas
        głowa jest zgnita od zawsze.
        • emes-nju Re: tak na prawdę to nie wiadomo o co Ci chodzi 25.04.08, 10:25
          Gość portalu: :))) napisał(a):

          > Jeszcze nie spotkałem jak żyję kontroli drogowej, by żebrak w
          > białej czapeczce nie robił podchodów do portfela.

          Najbardziej spektakularne zebractwo mialem jak jakies 15 lat temu prowadzilem kurs zeglarski. Mialem wiec w bagazniku liny (miekkie i stalowe), zaciski, bloczki, kupe narzedzi itd. - drobny warsztat do robienia malych napraw, zeby nie trzeba bylo za kazdym razem ciagnac lodki do szkutnika albo szkutnika do lodki.

          Zatrzymano mnie wtedy do zwyklej rutynowej kontroli - zjawisko prawie teraz, z wyjatkiem akcji, nieznane. Po skontrolowaniu mnie i auta (starenki byl wiec chlopcy byli pewni, ze sie do czegos czepna, ale nie bylo do czego), zebracy kazali mi otworzyc bagaznik. Zobaczyli te platanine, pomysleli i orzekli, ze przewoze w samochodzie "towary niebezpieczne"...

          Nie chcialem sie spoznic na kurs wiec zapytalem od razu "ile". Tak ich zaskoczylem (wlasciciele pelnoletnich samochodow raczej zebrza o laske, a nie od razu proponuja wyskakiwanie z kasy), ze dostalem tylko pouczenie :-)
    • habudzik Re: Dzisiejszy mandacik 24.04.08, 23:42
      NIe wierze że wlepili Ci mandat za niemanie świateł ale to głupstwo . Nie wierze
      że robili to 50 minut chyba że tyle zajęło zidentyfikowanie pojazdu wraz z
      właścicielem a to już super bo wiemy czy auto za..eś czy zabrałeś Papie .
      • jureek Re: Dzisiejszy mandacik 24.04.08, 23:58
        habudzik napisał:

        > NIe wierze że wlepili Ci mandat za niemanie świateł ale to głupstwo

        Ja taki mandat zapłaciłem już w 2 tygodnie po wprowadzeniu obowiązku świecenia.
        Nie trwało to może 50 minut, ale 30 na pewno. I też kazali mi wysiadać z
        samochodu i przejść do ich radiowozu.
        Jura
      • Gość: :))) Re: Dzisiejszy mandacik IP: *.com 25.04.08, 05:18
        habudzik napisał:

        > NIe wierze że (...) bo wiemy czy auto za..eś czy zabrałeś Papie

        To, że nie rozumiesz, co czytasz, już wiemy. To, że jesteś zwykłym
        chamem, sam pokazujesz co rusz. Idź leczyć pryszcze.
        • Gość: Poll Re: Dzisiejszy mandacik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.08, 08:36
          Nie napisałem przecież nic chamskiego . Oni naprawdę sprawdzali czy nie ukradłeś
          samochodu . Mnie jak złapali w zeszłym roku to nawet słyszałem jak z centrum
          dowodzenia ktoś policjantom mówił że samochód jest pod względem prawnym ok , że
          ja mam czyste konto ( nie karany nigdy ) i potwierdzali miejsce zarejestrowania .
          • tbernard Re: Dzisiejszy mandacik 25.04.08, 09:58
            No to jeszcze brakuje, aby sprawdzili, czy skarpety ma nie kradzione, czy
            narkotyków w tyłku nie przewozi, czy dokumenty które im pokazuje nie są
            podrabiane i tak można wiele, wiele i wiele sprawdzać przez pół dnia albo dłużej.
            • habudzik Re: Dzisiejszy mandacik 25.04.08, 11:16
              Mogą sprawdzić nr ser. telefonu czy radia i bardzo dobrze , ja nie mam nic
              naprzeciw temu .
              • ogi.wawa Re: Dzisiejszy mandacik 25.04.08, 12:06
                Sprawdzają bo mają do tego prawo, a nawet taki obowiązek. Trwa to
                długo bo od jakiegoś czasu maja super wypasione bazy danych made in
                UE.
                • Gość: gosc Re: Dzisiejszy mandacik IP: *.chello.pl 25.04.08, 15:30
                  Trwa to
                  > długo bo od jakiegoś czasu maja super wypasione bazy danych made
                  in
                  > UE.

                  Trzeba się cieszyć że tylko z UE się połączyliśmy, jak połaczymy się
                  z resztą świata ko kontrola będzie trwała pół dnia
    • inguszetia_2006 Re: Dzisiejszy mandacik 25.04.08, 08:22
      Witam,
      Niestety, takie sytuacje się zdarzają;-)Mnie dopadł taki patrol "za
      zakrętem" w poznańskiem;-)Przekroczyłam prędkość i to znacznie, a że
      to był teren zabudowany(pusto, głucho i pola;-)),to dozwolone było
      60, zdaje się. Widzę, że to kultowy tekst; "Gdzie Pani/Pan pracuje"?
      Odpowiedziałam, że "nie daję i nie biorę", a to byli starzy
      wyjadacze, więc zaczęli wypisywac mandat;-)Trwało to 20-30 minut.
      Nie byli skorzy do rozmów, pogadali coś o sądzie grodzkim, jak
      kwestionuję mandat i takie tam szlagiery;-)
      Pzdr.
      Inguszetia

      • ogi.wawa Re: Dzisiejszy mandacik 25.04.08, 12:07
        A co mieli cie spytać czy chcesz drinka z palemką :-))
        • jureek Re: Dzisiejszy mandacik 25.04.08, 12:09
          ogi.wawa napisał:

          > A co mieli cie spytać czy chcesz drinka z palemką :-))

          Pytanie tak samo nie na miejscu jak pytanie, gdzie pracuję.
          Jura
          • htoft Re: Dzisiejszy mandacik 25.04.08, 23:05
            Mają prawo spytać, a Ty niestety masz obowiązek powiedzieć, gdzie pracujesz. Mój kolega zapłacił za to sporą grzywnę (rozprawa przed sądem grodzkim)
            • jureek Re: Dzisiejszy mandacik 25.04.08, 23:15
              htoft napisał:

              > Mają prawo spytać, a Ty niestety masz obowiązek powiedzieć, gdzie pracujesz.

              To, że mają prawo, nie zmienia faktu, że pytanie o miejsce pracy w przypadku
              popełnienia wykroczenia drogowego jest bez sensu.
              Możliwe, że ostał się taki paragraf w kodeksie wykroczeń. To chyba jakiś relikt
              komuny, wtedy nawet w dowodzie były pieczątki o zatrudnieniu.
              Jura

              P.S. Mógłbyś podać podstawę prawną skazania za odmowę odpowiedzi na pytanie o
              miejsce pracy?
              • jureek Re: Dzisiejszy mandacik 25.04.08, 23:20
                jureek napisał:

                > P.S. Mógłbyś podać podstawę prawną skazania za odmowę odpowiedzi na pytanie o
                > miejsce pracy?

                Już znalazłem - artykuł 65 Kodeksu Wykroczeń.
                Trzeba zmienić ten relikt komunizmu.
              • jane14 Re: Dzisiejszy mandacik 05.05.08, 08:25
                jureek napisał:

                > P.S. Mógłbyś podać podstawę prawną skazania za odmowę odpowiedzi
                na pytanie o miejsce pracy?

                W postepowaniu mandatowym (jak i sądowym) odmówić możesz tylko wtedy
                gdy uważasz że odpowiedź może cie obciązyć. W innym przypadku musisz
                udzielić odpowiedzi. Jeśli jej odmawiasz, utrudniasz postepowanie.
                Policjant w postepowaniu mandatowym moze i musi pytać o miejsce
                pracy i np. osiagane dochody, itp. Ponieważ zarówno on jak i sąd
                przy wymierzaniu kary zobligowany jest do uwzglednienia sytuacji
                materialnej obwinionego. Jest to wiec pytanie jak najbardziej
                uzasadnione.

                • Gość: gamdan Re: Dzisiejszy mandacik IP: *.193.160.245.b.tvsat364.lodz.pl 05.05.08, 21:03
                  To oczywiste, że odpowiedź na pytanie "gdzie pracuję" może mnie obciążyć. Jak
                  podam, że jestem dyrektorem firmy "Import-Export" to od razu dostanę maxa. A gdy
                  powiem, że jestem aktualnie bezrobotny to mogę liczyć na "względy".
                  Dlaczego odmowa podania miejsca zatrudnienia jest utrudnianiem postępowania?
                  Postępowanie dotyczy wykroczenia drogowego i nie ma ŻADNEGO związku z zajmowanym
                  stanowiskiem.
                  Co z tego, że policjant spyta mnie o osiągane dochody skoro nie jest w stanie
                  zweryfikować czy mówię prawdę?
                  A może powinienem mieć przy sobie ostatni PIT?
                  Papuzie gadanie.
                  Z doświadczenia wiemy, że funkcjonariusz zawsze uwzględni Twój wygląd,
                  zachowanie i wartość bryczki.
        • inguszetia_2006 Re: Dzisiejszy mandacik 25.04.08, 14:22
          Witam,
          Jakby to były fajne chłopaki, to by nie pytały; "Czy chcę?", tylko
          od razu przyniosły;-)
          Pzdr.
          Inguszetia
    • Gość: kop z polobrotu Re: Dzisiejszy mandacik IP: *.chello.pl 04.05.08, 14:20
      >Oni zawsze tacy sami.


      g...no prawda. jezeli rozmawiasz z nimi kulturalnie i potrafisz
      przyznac sie do bledu, oni potraktuja cie z takim samym szacunkiem.
      nie rozumiem dlaczego tyle osob uwaza, ze "kulturalnie =
      lizusowsko". tak ciezko powiedziec, ok, zlamalem prawo, przyjmuje
      mandat, dziekuje za upomnienie, milego dnia. nie, trzeba koniecznie
      uniesc sie honorem, rzucac sie, tlumaczyc i k..wic na "@#^*$^& psy"
      i "lysych reketerow" i "rude lale"
      to nie oni tworza przepisy, jedynie je egzekwuja. taka ich robota, w
      dodatku przerabana bo na codzien musza sie uzerac z ciezkimi,
      nerwowymi przypadkami.
      idz do sejmu i obrzucaj blotem poslow.
    • Gość: karolek Re: Dzisiejszy mandacik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.08, 16:59
      Gość portalu: :))) napisał(a):

      > Zdarzyło się. Jechałem dziś o godzinie 15-ej, w pełnym słońcu z
      > wyłączonymi światłami. Byłem więc niewidoczny. Jak mnie patrol w
      Skodzie
      > zauważył, do teraz się dziwię. Pojawili się za mną, burknęli
      syreną,
      > zjechałem do zatoki przystankowej.

      kogut policyjny u Ciebie nie "wyje" tylko burczy, ale to nic, to
      dopiero poczatek

      > Łysy reketer w czarnej mycce wysiadł,
      > za kierownicą siedziała ruda lala udająca "policjantkę".

      ciekawy opis patrolu policyjnego. Czy do tekstu "udajaca
      policjankte" moze dopisz od razu na swoj temat ze "udajesz kierowce"

      > Gadał coś o
      > światełkach i przymusie włączania. Nie słuchałem dokładnie, bo
      wymowę
      > miał plugawą a zresztą co nowego mógł powiedzieć? Oni zawsze tacy
      sami.

      Kolejny ciekawy opis co robi i jak sie wyslawia policja.

      > Potem poprosił mnie, abym wysiadł (nie jechałem sam) i już bez
      świadków
      > rzucił standardowym tekstem żebraka,

      "poprosil mnie" - tutaj mnie zaskoczyles. Przeciez powinenes
      napisac "warknal na mnie" albo "zaszczekal"

      > poprzedzonym kilkoma pytaniami typu
      > "gdzie pracuję" etc. Jako, że brzydzę się polską policją i
      żebrakami, to
      > obrzydzony byłem podwójnie i "nie zrozumiałem" aluzji.

      A moze tam nie bylo aluzji? Moze to Twoja wybujala fantazja cos Ci
      podpowiada?
      > W odwecie starszy
      > sierżant na spółkę z rudą szantrapą "pisali" mandat na 100 złotych
      przez
      > 50 minut. Tak oto zemścili się na niepokornym, który zamiast
      płaszczyć się
      > przed "władzą" i zrozumieć ich żebracze aluzje nie zareagował
      odpowiednio.

      "ruda szantrapa", "zemscili sie". A moze powinenes to zglosic
      natychmiast do ich przelozonego? No jak moze taka "ruda szantrapa
      udajaca policjantke" tak sie zachowywac wobec wobec tak przyjaznie
      nastawionego uzytkownika drogi, ktory zapomnial wlaczyc swiatel i ma
      w zwiazku ztym pretensje do wszystkich, tylko nie do siebie?


      > Piszę to ze złością, nie z uwagi na mandat. Pies im mordę lizał i
      ich
      > głupie przepisy o światłach mijania w pełnym słońcu.

      nie "ich glupie przepisy" tylko przepisy KK. Policja sobie tego nie
      wymyslila
      > Ale akcja żebracza
      > plus zemsta za niedomyślność dowodzą jedno - młode pokolenie
      policjantów
      > jest tak samo wredne, głupie i prymitywne jak ich starsi koledzy.
      > "Policjant" to nie zawód, to defekt charakteru. To powinno się
      leczyć.

      powinno sie leczyc takich "udajacych kierowcow". Nie widzisz ze od
      pierwszego zdania ziejesz nienawiscia do kazdego kto ma mundur
      policjanta na sobie? Nie wlaczyles swiatel i do kogo masz pretensje?
      Policjant wykonuje swoja prace, ma moze nie zauwazac samochodow z
      wylaczonymi swiatlami? Jeden daje mandat, inny zatrzyma i po
      wlaczeniu swiatel pusci dalej, to zalezy od czlowieka, jeden da
      sobie przetlumaczyc ze sie zapomnialo, ze sie dopiero ruszylo, inny
      jest sluzbista. U Ciebie widac ze policjant wzbudza w Tobie agresje.
      Ciekawe jak bys sie zachowal, gdyby jakis policjant tak o Tobie
      mowil albo pisal "kretyn za kierownica", "przyglup udajacy kierowce"
      itp.
      Nie zycze Ci zebys kiedykolwiek wzywal policje na ratunek, ale
      jezeli cos takiego Ci sie zdarzy, to pomysl ze bedziesz z
      utesknieniem czekal na ratunek od "lysego reketera", "rudej lali
      udajacej policjantke", "rudej szantrapy" i na dodatek bedziesz
      musial wysluchiwac "plugawej wymowy". Wtedy im powiedz ze brzydzisz
      sie "polska policja".
      Ciekae kim jestes? Pewnie jakims nadczlowiekiem, bo sie strasznie
      wywyzszasz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka