lotka.z
18.09.08, 22:21
Dzisiaj musialam zjechac w zatoczke autobusowa na bardzo ruchliwej
ulicy. Na tylnym siedzieniu moje dziecko 2 latek zrobil bunt na
pokladzie i zaczal szarpac sie z pasami od fotelika. Zatrzymalam
sie w zatoczce autobusowej , wlaczylam swiatla awaryjne. Trwalo to
ok.3 minut . Cale szczescie w tym czasie nie bylo zadnego autobusu.
Czy gdyby zatrzymala mnie policja zrozumialaby mnie czy wypisala
papierek ?
lotka