Dodaj do ulubionych

P-13 bez A-7

10.11.08, 15:03
Witam.

Wyobraźmy sobie skrzyżowanie z wyglądu zwykły krzyż (północ-południe,
wschód-zachód) po jednym pasie w każdą stronę. Na oko równorzędne. Ale, ale,
za prosto by było. Na dwóch wlotach np. północ-południe namalowana jest linia
warunkowego zatrzymania w kształcie trójkątów P-13, ale nie postawiono
pionowego znaku A-7. Czy ta linia P-13 w tym przypadku coś znaczy czy tak
sobie ją artysta namalował dla przyjemności?
Czytamy przecież że:
P-13 - "linia warunkowego zatrzymania złożona z trójkątów" - wskazuje miejsce
zatrzymania pojazdu w celu ustąpienia pierwszeństwa wynikającego ze znaku
pionowego A-7
Ale przecież tam tego znaku pionowego nie ma. Od razu dodam że ta radosna
twórczość ma miejsce na terenie parkingu przy pewnym supermarkecie. Zostałem
obtrąbiony i prawie rozjechany przez kola który gnał centralna alejką i
wymagał ode mnie zatrzymania na tym czymś.
Obserwuj wątek
    • dogberry Re: P-13 bez A-7 10.11.08, 15:23
      Właśnie tacy durnie jak Ty powodują wypadki. Widziałeś tę linię i celowo się nie
      zatrzymałeś bo nie ma znaku pionowego. Nie mam słów.
      • starypryka Re: P-13 bez A-7 10.11.08, 15:34
        Już mi nawrzucałeś, dziękuję, a teraz przejdźmy do konkretów:

        Linia dosyć dobrze zatarta była tak że ją wypatrzyłem po fakcie (a gdyby śnieg
        tam leżał?) to raz. A dwa że kolo nie miał znaku pionowego D-1 "droga z
        pierwszeństwem" to dlaczego uznał że ma pierwszeństwo?
        • kontik_71 Re: P-13 bez A-7 10.11.08, 15:43

          • kontik_71 cholerny enter 10.11.08, 15:43
            A moze tamten jechal z prawej?
            • starypryka Re: cholerny enter 10.11.08, 15:48
              Ón był z mojej lewej, dokładnie na 9 ;)
              • nazimno Przeczytaj sobie te dyskusje: 10.11.08, 16:35

                www.naukajazdy.pl/assets/modules/forum/viewtopic.php?p=3139&sid=d542a5713ef96753fdc019c82af09114

                Gdy oznakowanie jest do d...y, za konsekewencje powinien
                byc odpowiedzialny decydent, ktory takie wlasnie oznakowanie
                zatwierdzil i zlecil do wykonania.

                Pozostaje tzw. zdrowy rozsadek, ktory nakazuje uwazac na idiotow.
                W tym przypadku dotyczy on tzw. organizatora ruchu.

                Powinienes miec swiadomosc tego, ze kazdy uczestnik ruchu
                stara sie interpretowac wszystkie okolicznosci na swoja,
                a nie cudza korzysc. Dlatego nalezy w takich blednie
                oznakowanych miejscach zrezygnowac ze swoich racji.

                Per saldo sie to oplaca.
                • starypryka Re: Przeczytaj sobie te dyskusje: 10.11.08, 17:08
                  Starałem się dojść do tego czy ta linia coś znaczy czy nie i wychodziło mi że
                  nie. Na tą dyskusje nie trafiłem. Ale najlepsza jest wypowiedz władzy. Że takie
                  coś jest nielegalne i należy to zmienić ale co ma robić kierowca w obecnej
                  sytuacji już władza nie napisała...

                  A sposób napisania obecnego prawa o ruchu to jest jakiś koszmar. Odsyłacze do
                  definicji, z definicji do przepisów ogólnych i tak w kółko. Z tego co pamiętam
                  sprzed 30 lat to "stary kodeks drogowy" był jakiś prostszy i jaśniejszy.
                  • nazimno Nie tylko wiec ja sie nad PoRD znecam 10.11.08, 17:53

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=87038200&a=87039764
                    Jesli PoRD zneca sie nad nami, to jak Kuba Bogu tak Bog Kubie.

    • tomek854 Re: P-13 bez A-7 10.11.08, 16:19
      Generalnie to, że są to znaki poziome oznacza tylko że są mnniej ważne od
      pionowych.

      Jeżeli byłby znak "droga z pierwszeństwem", światła albo policjant to mógłbyś te
      linie olać. Niestety nie było, a zatem linie obowiązują.

      Co prawda to jest dosyć głupie, bo faktycznie na śniegu nie zobaczyłbyś takich
      linii, ale teoretycznie wina jest Twoja.
      • starypryka Re: P-13 bez A-7 10.11.08, 16:37
        tomek854 napisał:

        > Jeżeli byłby znak "droga z pierwszeństwem", światła albo policjant to mógłbyś t
        > e
        > linie olać. Niestety nie było, a zatem linie obowiązują.

        Ale co one te linie znaczą? Według mnie i rozporządzenia ministrów ble, ble, ble
        nie są to znaki regulujące pierwszeństwo a tylko tych tyczy się Art. 5. punkt 3:

        Art. 5. 1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani
        stosować się do poleceń i sygnałów dawanych przez osoby kierujące ruchem lub
        uprawnione do jego kontroli, sygnałów świetlnych oraz znaków drogowych, nawet
        wówczas, gdy z przepisów ustawy wynika inny sposób zachowania niż nakazany przez
        te osoby, sygnały świetlne lub znaki drogowe.

        2. Polecenia i sygnały dawane przez osoby kierujące ruchem lub uprawnione do
        jego kontroli mają pierwszeństwo przed sygnałami świetlnymi i znakami drogowymi.

        3. Sygnały świetlne mają pierwszeństwo przed znakami drogowymi regulującymi
        pierwszeństwo przejazdu.

        Czyli nic nie znaczą...
    • nazimno To jest bledne oznakowanie! 10.11.08, 16:21
      A-7 Ustąp pierwszeństwa

      Ostrzega o skrzyżowaniu z drogą z pierwszeństwem. Znak A-7
      znajdujący się w obrębie skrzyżowania dotyczy tylko najbliższej
      jezdni, przed którą został umieszczony. Przepis stosuje się
      odpowiednio do znaku A-7 umieszczonego przed torowiskiem pojazdów
      szynowych lub w innych miejscach przecinania się kierunków ruchu.
      Umieszczona pod znakiem A-7 tabliczka T-6c lub T-6d wskazuje
      rzeczywisty przebieg drogi z pierwszeństwem przez skrzyżowanie.
      Gruba linia na tabliczkach oznacza drogę z pierwszeństwem

      P-13

      Linia warunkowego zatrzymania złożona z trójkątów
      Wskazuje miejsce zatrzymania pojazdu w celu ustąpienia
      pierwszeństwa wynikającego ze znaku pionowego A-7.

      To znaczy, ze brakowalo tam A-7.

      Niezaleznie od bledow oznakowania, przeoczenie P-13
      skonczyc moze sie dzwonem. Ciekawe, jakby sie zachowali
      rzeczoznawcy, policjanci i sad.




      • kos52 Re: To jest bledne oznakowanie! 10.11.08, 17:33
        Oczywiście,że błędne oznakowanie ale:
        1. Kierujący powinien stosować się do znaków drogowych przed
        ogólnymi zasadami pierwszeństwa.
        Dlatego widząc linię warunkowego zatrzymania P-13 nie sprawdza czy
        stoi przed nią znak A-7 ! tylko ustępuje pierwszeństwa w tym miejscu
        pojazdowi na drodze poprzecznej.
        Linia P-13 jest poziomym znakiem drogowym.
        Znak A-7 zabrał ze sobą złomiarz.
        2.Drogi wewnętrzne mogą być znakowane zgodnie z odpowiednim
        roporządzeniem lub nie. Kto ich potrafi do tego zmusić, jeśli nawet
        drogi publiczne potrafią być znakowane niezgodnie z przepisami?
        3.Jeśli w tym miejscu jest koniec drogi wewnętrznej i wjazd na drogę
        publiczną to będzie to włączanie się do ruchu.

        pozdr
        • nazimno Pare slow komentarza. 10.11.08, 18:10
          Samochodami na ogol poruszaja sie normalni ludzie, a nie
          rzeczoznawcy sadowi zarabiajacy na orzeczeniach.
          Tych juz jest znacznie mniej.

          Nie wymagaj od kierowcy w dynamicznej sytuacji drogowej
          blyskawicznej oceny bledow oznakowania, analizy,
          a nastepnie wybrania "tego jedynie slusznego" wariantu
          manewru. Na to nie ma czasu. Kierowca powinien
          miec proste, jednoznaczne oznakowanie. Jesli tak nie jest
          to powinno sie wziac za kark "znakologa". Tyle.

          Dlatego tez organ "znakujacy" powinien sie dostosowac do
          zasad oznakowania bezwzglednie. Jezeli tego nie zrobil,
          to policja powinna REAGOWAC tak samo jak na wykroczenia
          kierowcow.

          To, ze ktos dzieki zdrowemu rozsadkowi uratowal sie przed
          niechybnym dzwonem nie oznacza wcale, ze bledne oznakowanie
          mozna pozostawic domyslom innych potencjalnych ofiar.
          I tyle tej calej filozofii blednych decyzji.
        • staszek585 Re: To jest bledne oznakowanie! 10.11.08, 18:12
          Zgodnie z prawem (PoRD art1.1) ustawa reguluje zasady ruchu na drogach
          publicznych oraz w strefach zamieszkania.....
          Czyli mamy jasność?
          Nie całkiem, bo PoRD art.1.2 podaje, ze przepisy ustawy stosuje się również do
          ruchu odbywającego się poza drogami publicznymi, jeżeli jest to konieczne dla
          uniknięcia zagrożenia bezpieczeństwa tegoż ruchu.
          To teraz mamy jasność: nie obowiązują, ale należy je stosować!!!!!
          Nigdzie nie znalazłem, ze znaki poziome są mniej ważne od pionowych, może źle
          szukałem. Praktyka podpowiada, że mogą być niewidoczne lub nieczytelne. Ale znak
          pionowy może zabrać "złomiarz" :-(
          P.S.
          Za oznakowanie odpowiada zarządca drogi/terenu.Przedmówca słusznie napisał, jak
          to w praktyce wygląda.
          Tak, że zostaje nam zdrowy rozsądek i wspomaganie przepisami.
          A PoRD wyraźnie nakazuje zachowanie "szczególnej ostrożności w miejscach gdzie
          przecinają się kierunki ruchu - art.25.3.
          Bo, kto był winien ustalą biegli i prawnicy po paru miesiącach (oby), a Ty
          będziesz miał auto rozbite (oby tylko).
          Stąd rada: masz wątpliwości - puść go. Niech jedzie, Ty na tym nie stracisz.
          • starypryka Re: To jest bledne oznakowanie! 10.11.08, 18:32
            staszek585 napisał:

            > Nigdzie nie znalazłem, ze znaki poziome są mniej ważne od pionowych, może źle
            > szukałem. Praktyka podpowiada, że mogą być niewidoczne lub nieczytelne. Ale zna
            > k
            > pionowy może zabrać "złomiarz" :-(

            Trochę jest to nadinterpretacja. Bo omawiany poziomy znak nic nie mówi o
            pierwszeństwie, on tylko wskazuje miejsce gdzie się zatrzymać w wypadku
            wystąpienia odpowiedniego znaku pionowego. Sam w sobie nie znaczy nic...
            • nazimno Dlatego wlasnie odpowiedzialny za teren, 10.11.08, 18:57
              na ktorym to oznakowanie sie znajduje, powinien napotkac wkrotce na
              swej drodze "strozow porzadku", ci powinni zrobic protokol i
              stosowne zdjecia do dokumentacji, przekazac sprawe dalej.

              Niech sad nalozy grzywne za "potencjalne zagrozenie zdrowia
              i zycia" klientow supermarketu.

              Jak juz ktos cos robi za pieniadze, to niech rzynajmniej za to
              odpowiada.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka