emes-nju
16.03.09, 11:15
Wraze czolgi maja coraz mniej przepraw w drodze ku Bialorusi i Rosji!
Szkoda tylko, ze Warszawiacy nie bardzo maja jak przejechac z jedego
konca miasta na drugi... I to nawet tacy Warszawiacy jak ja - jak
uslyszalem o remoncie, zaczalem odkurzac bicykl.
Otoz bicyklem tez nie moge juz przejechac, bo autobusy na "moim"
odcinku trasy W-Z moga jechac, ale rowerem juz nie wjade. Pewnie,
zebym korkow nie powodowal :-P
Alternatywne dla mnie trasy prowadza przez zmasakrowany most
Lazienkowski (sciezki brak - trzypasmowy ciagly, czesto stajacy ruch
o predkosci dopuszczalnej, he, he..., 80 km/h jest), albo przez
stojace na debowo bardzo strome podjazdy pod Ksiazeca lub Tamke (tam
jeszcze roweru brakuje) :-/ No dobra - moge tez wybrac sie rowerem
na "Kryterium Karowej" - musze tylko kupic sobie amortyzowany rower
albo przyczepic nowa wielka d..., bo nie wiem jak uda mi sie zrobic
stromy podjazd po bardzo nierownej kostce. Wybor miedzy kila, a
rzezaczka.
Zeby nie bylo nieporozumien - nie protestuje przyciwko remontowi, a
raczej terminom. Czy nie mozna by zrobic tego w czasie wakacji
zamiast konczyc tuz przed?