Uprzejmi niecierpliwcy

17.03.09, 17:18
Zapewne spotkaliście się z sytuacją, gdy jadąc prawym pasem 2pasmówki
zostajecie zaskoczeni przez wyjeżdżającego niecierpliwca z prawej
prostopadłej. Ponieważ nie chce mu się czekać, rusza. A ponieważ (w jego
mniemaniu) nie chce nam zajechać drogi, wyjeżdża od razu na lewy. Tam się
rozpędza, zostawiając nam prawy wolny. Wczoraj widziałem taką sytuację, z tym
że jadący przede mną 2pasmówką nie wyczuł intencji wyjeżdżającego.
Przestraszył się i w momencie gdy wyjeżdżający przecinał prawy, on odbił na
lewy. Wyjeżdżający zorientował się i z lewego zaczął uciekać na prawy. Problem
w tym, że obaj wykonywali ruchy synchroniczne, z tym że przestraszony jechał o
wiele szybciej cały czas ostro hamując. Cudem nie doszło do wypadku.
    • jureek Re: Uprzejmi niecierpliwcy 17.03.09, 17:24
      Nie, dzięki Bogu, nie spotkałem się z taką sytuacją. Może dlatego, że gdy widzę
      kogoś z prawej, a lewy pas mam wolny, to zmieniam pas na lewy zostawiając prawy
      wolny dla wjeżdżającego.
      Jura
      • trypel Re: Uprzejmi niecierpliwcy 17.03.09, 17:41
        jureek napisał:

        > Nie, dzięki Bogu, nie spotkałem się z taką sytuacją. Może dlatego,
        że gdy widzę
        > kogoś z prawej, a lewy pas mam wolny, to zmieniam pas na lewy
        zostawiając prawy
        > wolny dla wjeżdżającego.
        > Jura
        >


        Święte słowa. Jakbyśmy tak wszyscy robili to i wyjechac byłoby
        łatwiej i wypadków pewnie mniej. Tylko do tego jeszcze trzeba wiedzy
        że pas rozbiegowy służy do rozbiegania sie a nie zatrzymywania na
        końcu :)
        • sokolasty Re: Uprzejmi niecierpliwcy 17.03.09, 20:51
          Mnie drażnią inne zachowania. Zawodnik wyjeżdża mi pod nosem z prawej i rozpędza
          się poboczem, że niby mi nie przeszkadza.
        • tomek854 Re: Uprzejmi niecierpliwcy 17.03.09, 20:52
          > że pas rozbiegowy służy do rozbiegania sie a nie zatrzymywania na
          > końcu :)

          Albo na początku...
      • inguszetia_2006 Re: Uprzejmi niecierpliwcy 17.03.09, 19:07
        jureek napisał:

        > Nie, dzięki Bogu, nie spotkałem się z taką sytuacją. Może dlatego,
        że gdy widzę
        > kogoś z prawej, a lewy pas mam wolny, to zmieniam pas na lewy
        zostawiając prawy
        > wolny dla wjeżdżającego.
        > Jura
        >
        Witam,
        Też tak robię, bo się boję uderzenia z prawej.
        Nie ma w tym miłosierdzia,jest za to twarda,żołnierska strategia;-D
        Pzdr.
        Inguszetia
        • sokolasty Re: Uprzejmi niecierpliwcy 17.03.09, 20:51
          Wolę dostać z prawej, jestem wtedy dalej od wypadku.
    • simon921 Re: Uprzejmi niecierpliwcy 17.03.09, 19:20
      Takiej akcji jeszcze nie widziałem, ale ja w miarę możliwości przy pustym lewym
      pasie zjeżdżam wcześniej na niego jak widzę, że ktoś się chce włączyć.

      Natomiast raz miałem "fajne" zdarzenie. Gość wyjeżdżał ze stacji - na prawym
      była kolumna tirów - rozpędził się i wjechał między tiry (pewnie jakieś
      85-90km/h) i od razu na lewy. A ja na lewym 140... Uratowało mnie to, że jak
      zacząłem wyprzedzać tira, to widziałem, że gość wyjeżdża ze stacji i coś mnie
      tknęło i puściłem gaz (czyli jak mi wyjechał pewnie miałem ze 120 już), a i tak
      prawie go pchnąłem.
      • inguszetia_2006 Re: Uprzejmi niecierpliwcy 17.03.09, 19:36
        Witam,
        Wiesz,o tym "tknęło mnie" to można by napisać ciekawą książkę.
        Dzisiaj miałam okropny sen. Było powstanie, warszawskie ma się
        rozumieć(he, he...) i córka mi się gdzieś zgubiła. Sam rozumiesz,w
        Warszawie;-D Przeszukiwałam każdy skrawek miasta, bez skutku,
        nigdzie jej nie było... Byłam załamana, płakałam i biegałam jak
        opętana. Nikt mi nie chciał pomóc, nikt jej nie widział itp. Z
        koszmaru wyrwał mnie budzik. I prawdziwe łzy mi ciekły po
        policzkach. Już wiedziałam,że coś się wydarzy i się wydarzyło.
        Czułam to jak wychodziłam z domu. "Tknęło" mnie po tym śnie.
        Nie lubię takich "tknięć". A już najbardziej nie lubię w samochodzie.
        Prócz tego, że mnie dziś ciężarowy chciał łupnąć, to jeszcze
        zgubiłam komórkę. A moja koleżanka portfel. I jak tu nie wierzyć
        intuicji?;-D
        Pzdr.
        Inguszetia
        • staszek585 Re: Uprzejmi niecierpliwcy 17.03.09, 21:41
          No dobrze, inguszetia, kobiet mają dobrze bo mają intuicję, a co my mamy zrobić?
          A takiego bezmyślne wyjeżdżanie to zwykłe chamstwo.
          Oczywiście, jak jest wolny lewy pas to zjeżdżam na niego, żeby wyjeżdżającemu
          ułatwić. Ale jak on mi się wbije przede mnie to nie wiem? Bezmyślny.
          Pas "rozbiegowy" to inna sprawa. Rzeczywiście warto by i budować takie pasy i
          przekonać kierowców, że służą do rozpędzania. Bo niektórzy to albo wjadą i nie
          wiedzą co zrobić, albo mimo rozbiegowego pchają się pod koła jadących sąsiednim
          pasem. I to z niewielką prędkością.
          • jbl25 Re: Uprzejmi niecierpliwcy 17.03.09, 23:17
            Znacie taki moment na Puławskiej, jak się jedzie od strony Centrum, a chce się skręcić na Wyścigi ? Tam są dwa wjazdy z prawej, oba maja swoje pasy rozbiegowe, i tam właśnie często samochody jak tylko wjadą z górki to oni te pasy rozbiegowe traktują, że można od razu na lewy pas, nie ważne, że ciągła, że samochód jedzie.

            Inny przykład, jak się jedzie od strony Południowej, zjazd z Mostu Siekierkowskiego, na Wał Miedzeszyński, to tam jest niby pas "rozbiegowy". On jest taki rozbiegowy, że mimo tego, że jak zjeżdżam na tym zjeździe to już wtedy patrze co się dzieje na Wale po mojej lewej, to często muszę prawie na końcu pasa poczekać, żeby się wbić, bo pas jest za krótki (a nie chcę tak jak w wyżej przytoczonym przypadku przecinać ciągła).

            Także budujmy pasy rozbiegowe, ale takie dla samochodów, a nie trycykli, czy samochodzików sterowanych drogą radiową...
          • emes-nju Re: Uprzejmi niecierpliwcy 18.03.09, 14:02
            staszek585 napisał:

            > No dobrze, inguszetia, kobiet mają dobrze bo mają intuicję

            Nie chcesz byc posadzonym o seksizm, nie pisz o kobiecej intuicji.

            Przeciez wszyscy wiedza, ze kobieca intuicja, to ewolucyjny efekt
            milionow lat bezmyslnosci ;-)




            PS Potraktujcie to jako lichy kawal, a nie moje credo zyciowe.
    • jane14 Kierunkowzkazy !!! 18.03.09, 08:13
      Widywałem podobne sutuacje ...
      Oczywiście absurdem jest rozpedzanie sie lewym pasem. Ale pomijajac
      motywacje, bywaja sytuacje gdy na przykład chcemy odrazu po
      wjechaniu na głowna zajać lewy pas (skret w lewo na pobliskim
      skrzyzowaniu).
      Wtedy poprostu trzeba to sygnalizować lewym kierunkowskazem jeszcze
      oczekujac na wjazd. Oczywiście można tak robić o ile mamy do
      czynienia z jezdnia jednokierunkowa i nasz kierunkowskaz nie
      zostanie odczytany jako zamiar skretu w lewo.
      Podobnie nadjeżdzajacy powinien zawczasu i wyraźnie kierukowskazem
      zasygnalizować zamiar zmiany pasa by ułatwić właczenie sie do ruchu.
      Wtedy zapewne unikniemy takich przygód.
      No i ważne jeśli chcesz kogoś wpuscic z prawej przed siebie to tego
      nie rób chyba ze za wjazdem nie ma miejsca do kontynuowania jazdy),
      o ile on sygnalizuje zamiar zajecia lewego pasa.
      Zwalniajac i wpuszczajac go, jednocześnie ograniczasz mu widocznosc
      na lewy pas. Ktos kto cie np. wyprzedza w takiej sytuacji i też ma
      zasłonieta widocznośc na wjeżdzajace z prawej auto, ma duże szanse
      na dzwon z twoim "protegowanym"...
      • simr1979 Re: Kierunkowzkazy !!! 18.03.09, 12:27
        jane14 napisał:


        > Oczywiście absurdem jest rozpedzanie sie lewym pasem.

        Postawmy kropke nad "i"... KAŻDE rozpędzanie jest absurdem!

        > bywaja sytuacje gdy na przykład chcemy odrazu po
        > wjechaniu na głowna zajać lewy pas (skret w lewo na pobliskim
        > skrzyzowaniu).

        A "pobliskie skrzyżowanie" już za póltora kilmetra! Cieszycie się ?

        > Wtedy poprostu trzeba to sygnalizować lewym kierunkowskazem jeszcze oczekujac na wjazd.

        Jedyna nadzieja, że za "pobliskim skrzyżowaniem" czeka już umówiony psychiatra :)


        > jeśli chcesz kogoś wpuscic z prawej przed siebie to
        > tego nie rób

        Nie rób! - najlepiej w ogóle nikogo nie wpuszczaj, ani z prawej, ani z lewej, ani przed siebie, ani za siebie - najlepsza gwarancja bezpiecznego dojechania do celu podróży to zupełnie pusta droga :)
        • jane14 Re: Kierunkowzkazy !!! 18.03.09, 12:43
          Widze że sytuacje na drodze czujesz równie dobrze jak rozumiesz
          przepisy ...
          • sokolasty Re: Kierunkowzkazy !!! 18.03.09, 20:59
            > [...] gdy na przykład chcemy odrazu po
            > wjechaniu na głowna zajać lewy pas (skret w lewo na pobliskim
            > skrzyzowaniu).
            > Wtedy poprostu trzeba to sygnalizować lewym kierunkowskazem jeszcze
            > oczekujac na wjazd.

            Czekaj, popraw mnie, jeżeli źle zrozumiałem. Sugerujesz używanie lewego
            kierunkowskazu w celu sygnalizowania skrętu w prawo? Ciekawa interpretacja PoRD,
            ciekawa zaiste."
            • klemens1 Re: Kierunkowzkazy !!! 18.03.09, 21:35
              > Czekaj, popraw mnie, jeżeli źle zrozumiałem. Sugerujesz używanie
              > lewego
              > kierunkowskazu w celu sygnalizowania skrętu w prawo?

              Przy wjeździe na jezdnię jednokierunkową skręcić można tylko w prawo. Lewy
              kierunkowskaz sygnalizuje chęć zajęcia lewego pasa.
              • sokolasty Re: Kierunkowzkazy !!! 18.03.09, 21:47
                O, następny?
                • klemens1 Re: Kierunkowzkazy !!! 19.03.09, 18:00
                  Tyle tylko zrozumiałeś?
                  • sokolasty Re: Kierunkowzkazy !!! 19.03.09, 20:16
                    Z czego?
                    • klemens1 Re: Kierunkowzkazy !!! 19.03.09, 21:13
                      sokolasty napisał:

                      > Z czego?

                      Jak nie wiesz z czego, to na początek załóż że z tego o czym się tu pisze.
                      • sokolasty Re: Kierunkowzkazy !!! 19.03.09, 22:03
                        Odniosłem się do sygnalizowania lewym kierunkiem skrętu w prawo. Wyjaśnij, co
                        widzisz dziwnego w moim zdziwieniu.
                        • jane14 Re: Kierunkowzkazy !!! 19.03.09, 23:07
                          sokolasty napisał:

                          > Odniosłem się do sygnalizowania lewym kierunkiem skrętu w prawo. Wyjaśnij, co
                          > widzisz dziwnego w moim zdziwieniu.

                          Bo zdziwienie budzi ktoś kto nie zna przepisów i w dodatku też obyczajów.
                          Przepisy stawiają sprawę jasno. Kierunkowskazu używasz do sygnalizacji zamiaru
                          zmiany pasa lub kierunku.
                          Przepis nie precyzuje co w sytuacji równoczesnej zmiany i jednego i drugiego ma
                          pierwszeństwo w sygnalizowaniu zostawiając wybór (byc może pochopnie) rozsądkowi
                          kierowcy. Rozsadek kierującego powinien podpowiedzieć mu ze w tych warunkach
                          gdzie przyczyna nieporozumienia może być zmiana pasa powinien ja zawczasu
                          zasygnalizować.

                          Wiem że to rozumowanie może nie odpowiadać twojemu poczuciu rozsądku dlatego
                          wspomniałem o obyczaju. Stosuje bowiem ten sposób sygnalizacji od zawsze i nie
                          miałem jak na razie problemu ze zrozumieniem go przez innych kierujących. Wnoszę
                          z tego ze jednak większość w takiej sytuacji wie co zamierzam a w końcu to
                          nadrzędny cel sygnalizacji...
                          • sokolasty Re: Kierunkowzkazy !!! 20.03.09, 08:43
                            1. Z jednej strony dziwi Cię, że nie znam przepisów, z drugiej stwierdzasz, że
                            przepisy nie regulują spornego przypadku.

                            2. Twój zdrowy rozsądek jest widać inny niż mój zdrowy rozsądek.

                            3. Co kraj, to obyczaj, cóż zrobić.
                            • jane14 Re: Kierunkowzkazy !!! 20.03.09, 10:23
                              sokolasty napisał:

                              > 1. Z jednej strony dziwi Cię, że nie znam przepisów, z drugiej
                              stwierdzasz, że
                              > przepisy nie regulują spornego przypadku.

                              Przypadek nie jest sporny to tylko ty sie o to spierasz, a przepisów
                              rzeczywiście nie znasz skoro twierdzisz że jadac w prawo nie mozna
                              uzyc lewego kierunkowskazu czy odwrotnie...

                              > 2. Twój zdrowy rozsądek jest widać inny niż mój zdrowy rozsądek.

                              I tak niech pozostanie, mnie to nie przeszkadza...

                              > 3. Co kraj, to obyczaj, cóż zrobić.

                              Ten obyczaj jest wynikiem Konwencji Wiedeńskiej...
                              • sokolasty Re: Kierunkowzkazy !!! 20.03.09, 11:26
                                > Przypadek nie jest sporny to tylko ty sie o to spierasz

                                Noo, logiczne po całości.



                                > przepisów
                                > rzeczywiście nie znasz skoro twierdzisz że jadac w prawo nie mozna
                                > uzyc lewego kierunkowskazu czy odwrotnie...


                                Znajdź ten przepis. Mogę się zawsze mylić.
                                • jane14 Re: Kierunkowzkazy !!! 20.03.09, 12:59
                                  sokolasty napisał:

                                  > Znajdź ten przepis. Mogę się zawsze mylić.

                                  Sam sobie znajdź.
                                  Co ty jesteś prezes analfabeta, co mu wszystko trzeba na biurko pod
                                  nos podsunac...a i tak nie zrozumie.
                                  • sokolasty Re: Kierunkowzkazy !!! 20.03.09, 18:59
                                    ...
                                    ...
                                    a, zresztą
                                  • sokolasty Re: Kierunkowzkazy !!! 20.03.09, 19:10
                                    jane

                                    Jednak napiszę. Zarzucasz mi nieznajomość przepisu, wg którego skręt w prawo
                                    można sygnalizować lewym kierunkiem. Uzasadnij to, tylko ad rem, nie prymitywnie
                                    ad personam. Inaczej Twoje widzimisię można w buty wetknąć.
                                    • klemens1 Re: Kierunkowzkazy !!! 23.03.09, 21:29
                                      Przecież ci w miarę wyraźnie napisał, że ten lewy kierunkowskaz nie sygnalizuje
                                      skrętu, tylko co innego. Ja z kolei napisałem ci że w prawo i tak trzeba
                                      skręcić, więc sygnalizacja tego faktu nie ma sensu.
                                      To wystarczająco dużo wskazówek żeby nawet niezbyt bystry osobnik zrozumiał twój
                                      "paradoks".
                                      • sokolasty Re: Kierunkowzkazy !!! 25.03.09, 21:37
                                        1. Sygnalizować należy skręcając i na nakazie.


                                        2. "5. Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować
                                        zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania
                                        niezwłocznie po wykonaniu manewru."

                                        Ustawodawca widać nie doprecyzował ustępu w PoRDzie, skoro nic na ten temat jest
                                        napisane (to w ramach odniesienia się do przepisów, nie obyczajów i zwyczajów).

                                        3. Gdybym jadąc główną jednokierunkową zauważył kierowcę na podporządkowanej z
                                        prawej z załączonym lewym kierunkiem, uznałbym, że się pomylił i nacisnął wajchę
                                        nie w tę mańkę, w życie nie wpadłoby do mojej głowy, że sygnalizuje
                                        przeskoczenie pasa (inna sprawa, że jak mogę zjechać na lewy, to zjeżdżam, a jak
                                        nie mogę, to i kierownik z prawej podporządkowanej tam też nie wjedzie).



                                        W każdym razie dziękuję klemensowi i jane za wykład. Ja przynajmniej wiem, kiedy
                                        jeżdżę niezgodnie z przepisami.
                        • klemens1 Re: Kierunkowzkazy !!! 23.03.09, 21:27
                          sokolasty napisał:

                          > Odniosłem się do sygnalizowania lewym kierunkiem skrętu w prawo.
                          > Wyjaśnij, co
                          > widzisz dziwnego w moim zdziwieniu.

                          Już to wyjaśniłem. Wyjaśnij czego nie rozumiesz w wyjaśnieniu.
        • nazimno Re: pusta droga, hehe. 18.03.09, 14:28
          """
          najlepsza gwarancja bezpiecznego dojechania do celu podróży to
          zupełnie pusta droga :)
          """
          Czyzby?

          Pusta droga, prosty odcinek, idealne warunki pogodowe i ...
          ....auto na polu albo w rowie.

          Jedyna gwarancja dotarcia do celu podrozy sa uslugi przediebiorstwa
          pogrzebowego. Amen.




      • tymon99 Re: Kierunkowzkazy !!! 27.03.09, 10:32
        sygnalizujesz _lewym_ zamiar skrętu _w prawo_??
    • emes-nju Re: Uprzejmi niecierpliwcy 18.03.09, 13:58
      sven_b napisał:

      > Zapewne spotkaliście się z sytuacją, gdy jadąc prawym pasem
      > 2pasmówki zostajecie zaskoczeni przez wyjeżdżającego niecierpliwca
      > z prawej prostopadłej.

      Jeszcze pol biedy jak z prawej, bo prawa zwykle lepiej widac.

      Mi kiedys na gierkowce zdarzyl sie "dublecik". Jechalem prawym pasem
      i z lewej, zza barier, wyjechal taki jak Twoj, "uprzejmy" -
      natychmiast wyladowal na prawym pasie. Dalem po hamulcach i
      skoczylem na lewy pas. Wtedy wjechal na niego z lewej kolejny
      miszcz. Ten juz nie byl "uprzejmy" i majestatycznie rozpedzal sie na
      lewym pasie...

      Malo nie narznalem w zbroje. Od tego czasu chorobliwie nienawidze
      skretow w lewo na dwujezdniowkach (z dwujezdniowek bez pasa do
      skretu i na dwujezdniowki bez rozbiegowki).

      Obydwu miszczuf udalo mi sie lyknac poboczem. Od tego czasu wiem, ze
      w wiekszosci miejsc na trasach takich, jak gierkowka, da sie
      wydzielic pasy do skretu w lewo i pasy rozbiegowe. Ja sie
      zmiescilem :-P

      PS Swientoszki! Wazna informacja! Tam nie bylo ograniczenia, bo to
      cos nie bylo nawet skrzyzowaniem - ot, jednostronny wyjazd z
      gruntowej drogi. Jedynym jego (z trudem) widocznym sladem byla
      krotka przerwa w barierze. Przerwa w takich miejscach jest krotka,
      zeby bylo gorzej widac, i zeby na pasie rozdzielajacym nie bylo
      miejsca na samochod oczekujacy na pusta droge. No, chyba po to,
      nie...?
      • staszek585 Re: Uprzejmi niecierpliwcy 18.03.09, 14:06
        "Jedynym jego (z trudem) widocznym sladem byla krotka przerwa w barierze.
        Przerwa w takich miejscach jest krotka, zeby bylo gorzej widac, i zeby na pasie
        rozdzielajacym nie bylo miejsca na samochod oczekujacy na pusta droge. No, chyba
        po to, nie...?"
        Bezmyślność naszych "specjalistów od dróg" nie jest niczym ograniczona.
        Ostatnio widziałem takie wyjazdy między ekranami akustycznymi. Ekrany blisko
        jezdni, wąski przesmyk między nimi i wyjazd. Po paru "dzwonach" pewnie następny
        "specjalista" opracuje program poprawy bezpieczeństwa w tym miejscu. I wykaże
        się działaniem!!!
        • emes-nju Re: Uprzejmi niecierpliwcy 18.03.09, 15:32
          staszek585 napisał:

          > Po paru "dzwonach" pewnie następny "specjalista" opracuje program
          > poprawy bezpieczeństwa w tym miejscu. I wykaże się działaniem!!!

          Nie wiem czy w "moim" konkretnie miejscu, ale dzialania na gierkowce
          juz (z trudem) widac - sa zamaskowane szara farba.

          Oczywiscie nikomu nie wpada do glowy likwidacja czesci
          takich "skrzyzowan" czy wydzielanie pasow do skretu!
          • staszek585 Re: Uprzejmi niecierpliwcy 18.03.09, 20:25
            No i to jest właśnie tragiczne. Wymaga się od kierowców dużo. Uzyskać prawo
            jazdy jest bardzo łatwo. Przepisów taki nie zna. Przecież nauczył się testów,
            kto mu podskoczy? No i ledwie jeździ, a uważa się za "miszcza kierofnicy". Też
            mu nikt nie podskoczy, jakim prawem ktokolwiek ma mi zwracać uwagę?
            Ale drogi projektują podobno specjaliści. To gdzie oni się pochowali? Czy to
            naprawdę sztuka zaprojektować wyjazd?
            U nas każde skrzyżowanie to swoiste "dzieło sztuki". W ironicznym znaczeniu.
            Czyli niepowtarzalne, udziwnione, utrudniające ruch. A powinno być proste,
            czytelne, logiczne. Tak, żeby nawet "miszcz kierofnicy" bezpiecznie przejechał.
            • sokolasty Re: Uprzejmi niecierpliwcy 18.03.09, 21:03
              Niezłe emes miałeś przeżycie. Spisałbym numery urwensonów i na policję.

              Oczywiście w razie czego przyczyną byłaby prędkość. Jakbyś jechał wolno, to byś
              wyhamował.
              • emes-nju Re: Uprzejmi niecierpliwcy 19.03.09, 11:06
                sokolasty napisał:

                > Niezłe emes miałeś przeżycie.

                Oj, niezle... Musialem sie zatrzymac, zeby przeszedl mi dygot (nawet
                teraz, wiele lat po tym, czuje emocje). A jak przeszedl, to trafil
                mnie szlag na kretynow-samobojcow. Oni sobie po prostu, nienerwowo,
                jeden po drugim wjechali na trase szybkiego ruchu (swietoszki -
                nawet 90 km/h, to szybki ruch).

                Ale naprawde szlag mnie trafil jak po remoncie gierkowki z wyjatkiem
                jakosci asfaltu i fotoradarow co kilometr, w zasadzie NIC sie nie
                zmienilo! No, moze troche... Takie przypadki/wypadki beda sie teraz
                odbywac "bezpiecznie", bo zgodnie z obowiazujaca 70-tka :-P

                > Spisałbym numery urwensonów

                Wiesz, ze nawet ich nie zauwazylem. Moze nie walczylem o zycie, ale
                bylo goraco.
                • rekrut1 Re: Uprzejmi niecierpliwcy 19.03.09, 19:42
                  Pozwolę sobie wrócić na chwilę do początku. Nie wiem jak inni ja
                  dość często spotykam się z takim zjawiskiem: z prawej strony
                  dojeżdża auto, kierowca zatrzymuje się, pewnie się rozgląda, (w tz.
                  między czasie ja bardzo się do niego zbliżam)uznaje że odległość nas
                  dzieląca jest wystarczająca abym nie zrobił mu krzywdy i pełen wiary
                  że "zachował szczególną ostrożność" wyjeżdża mi przed maskę.
                  Zawsze mam trudności z zaszufladkowaniem takiego delikwenta, wariat
                  czy samobójca(a może jedno i drugie?).
                  Pozdr.
                  Pazdzioch
                  • emes-nju Re: Uprzejmi niecierpliwcy 20.03.09, 11:42
                    rekrut1 napisał:

                    > z prawej strony dojeżdża auto, kierowca zatrzymuje się, pewnie się
                    > rozgląda, (w tz. między czasie ja bardzo się do niego zbliżam)
                    >uznaje że odległość nas dzieląca jest wystarczająca abym nie zrobił
                    > mu krzywdy i pełen wiary że "zachował szczególną ostrożność"
                    > wyjeżdża mi przed maskę.

                    Zwykle majestatycznie i z pelna swiadomoscia, ze za Toba nic nie
                    jedzie ;-)

                    > Zawsze mam trudności z zaszufladkowaniem takiego delikwenta,
                    > wariat czy samobójca(a może jedno i drugie?).

                    Moze po prostu slepy. A jezeli tak, to "jedno i drugie" ;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja