sven_b
17.03.09, 17:18
Zapewne spotkaliście się z sytuacją, gdy jadąc prawym pasem 2pasmówki
zostajecie zaskoczeni przez wyjeżdżającego niecierpliwca z prawej
prostopadłej. Ponieważ nie chce mu się czekać, rusza. A ponieważ (w jego
mniemaniu) nie chce nam zajechać drogi, wyjeżdża od razu na lewy. Tam się
rozpędza, zostawiając nam prawy wolny. Wczoraj widziałem taką sytuację, z tym
że jadący przede mną 2pasmówką nie wyczuł intencji wyjeżdżającego.
Przestraszył się i w momencie gdy wyjeżdżający przecinał prawy, on odbił na
lewy. Wyjeżdżający zorientował się i z lewego zaczął uciekać na prawy. Problem
w tym, że obaj wykonywali ruchy synchroniczne, z tym że przestraszony jechał o
wiele szybciej cały czas ostro hamując. Cudem nie doszło do wypadku.