29.04.09, 12:06
Tak sobie czytam te wątki i pomyślałem że może by można mniej
poważnie? Wybrańcy narodu pracują!
Ostatnio dowiedziałem się(w ramach walki z palaczami tytoniu)że
blach na kółkach jest moją własnością natomiast to wewnątrz to
przestrzeń publiczna. Dlatego ma w niej obowiązywać zakaz palenia.
Bo chyba nie chodzi to o bezpieczeństwo? Znając przekorę gatunku
ludzkiego gdyby nie zakaz Adaś i Ewa nigdy by tego paskudztwa
(owocu) do ust nie wzieli.
W ramach mody na "zakazy" i uregulowania zachowań obywateli zabrania
się:rozmów przez telefon komórkowy, picia alkoholu(zwłaszcza w
czasie jazdy bo można narozlewać)a teraz paleni tytoniu.
A ja się pytam co z jedzeniem i najważniejsze, co z seksem podczas
jazdy?
Moim zdaniem czynność ta jest bardzo niebezpieczna(podczas jazdy),
zwłaszcza dla kierowcy.
Pozdr.
Pazdzioch
Obserwuj wątek
    • kontik_71 Re: Zakazy 29.04.09, 12:32
      Nie doczytales do konca.. Zakaz palenia w auci mialby byc w momencie
      przewozenia w nim dzieci.. W sumie, nawet jako palacz, zgadzam sie z
      idea tego pomyslu.. Inna sprawa, ze normalny czlowiek nie pali majac
      blisko siebie dzieci, wiec zakaz dotyczylby tylko slabsza umyslowo
      grupe doroslych.
      • nioma Re: Zakazy 29.04.09, 12:42
        jestem za zakazem palenia przy dzieciach bo malolaty sie same nie
        obronia. ale juz jak sie jedzie samemu? albo w towarzystiwe
        doroslych osob? to juz tylko i wylacznie prywatna sprawa kierowcy.

        jestem przeciwna wprowadzeniu zakazu uprawiania seksu a aucie,
        bardzo przyjemna sprawa.
        • kontik_71 Re: Zakazy 29.04.09, 13:23
          To tez nikt nie ma zamiaru zakazywac palenia w aucie gdy sie jedzie
          samemu i/lub z doroslymi..

          A seks w aucie jest wyjatkowo przydatny na dlugich trasach, dodaje
          sil na nastepne setki kilometrow :)
        • jane14 Re: Zakazy 29.04.09, 13:34
          nioma napisała:

          > jestem przeciwna wprowadzeniu zakazu uprawiania seksu a aucie,
          > bardzo przyjemna sprawa.

          Oczywiście, zgoda !
          Ale jednak ja jestem za zakazem uprawiania seksu w aucie

          > ... przy dzieciach bo malolaty sie same nie
          > obronia. ale juz jak sie jedzie samemu? albo w towarzystiwe
          > doroslych osob? to juz tylko i wylacznie prywatna sprawa kierowcy.

      • babaqba Re: Zakazy 30.04.09, 18:25
        Widać trend: wpisać do kodeksów wszystkie zachowania, które się władzy
        nie podobają. Już i tak większość przepisów prawa jest masowo olewana.
        Kto się przejmuje zakazem rozmawiania przez telefon? W Warszawie NIKT!
        Kto po Warszawie jeździ 50 km/h? NIKT. Kto wywozi na wsi śmieci na
        wysypisko a szambo do oczyszczalni? Bardzo nieliczni. Kto przestrzega
        nakazu zbierania gówien po psie i zakazu wprowadzania psów do takiego
        lasku bielańskiego? NIKT. Zamiast edukować, wychowywać serwuje się nam
        "prawa", które pokazują społeczeństwu jedno: nie ma powodu aby prawo
        szanować, bo jest nieegzekwowalne, często drakońskie, głupie... W tłoku
        giną prawa potrzebne i ważne. Dewaluacja prawa ma swoje efekty. Co
        oczywiście nie uruchamia myślenia u posłów (oni wiedzą jak to się robi?)
        i odpowiedzią jest jeszcze więcej praw do nieprzestrzegania i jeszcze
        większe kary, których nikt nie egzekwuje. Po co?
    • nazimno Co do tego seksu, to ja proponuje 29.04.09, 13:21
      zakazac seksu tylko samochodach poruszajacych sie w terenie
      zabudowanym. Niepelnoletni mogliby przez przypadek zagladac przez okna, a to
      bylaby "obraza moralnosci" w miejscu publicznym.

      Takie numery malolaty ogladaja "na full wypas" w swoich
      multimedialnych komorakach.

      I niech tak juz pozostanie.
      • kontik_71 Re: Co do tego seksu, to ja proponuje 29.04.09, 13:24
        Uprawianie seksu w miejscach publicnych nie jest dozwolone wiec
        dodatkowy zakaz tylko dla aut bylby zupelnie niepotrzebny..:P
        • trypel Re: Co do tego seksu, to ja proponuje 29.04.09, 13:46
          ale jakby przyciemnić szyby workami na śmieci to chyba mozna by było
          • kontik_71 Re: Co do tego seksu, to ja proponuje 29.04.09, 13:50
            Pewnie tak :) Ale z drogiej strony jest pytanie czy spolkowanie w
            trakcie jazdy jest dobrym pomyslem... Pomijam fakt, ze zasloniecie
            sobie szyb workami na smieci powoduje gwaltowny wzrost
            prawdopodobienstwa wypadku :P
            • trypel Re: Co do tego seksu, to ja proponuje 29.04.09, 13:53
              Absolutnie kierowca powinien być skupiony na jezdzie i ręce powinien na
              kierownicy trzymać!!!
              Ale jesli pasażerka obok ma ochotę to przecież bronić jej nie wolno - to nie ona
              prowadzi a jak ma sie dziewczyna nudzić to niech sie czyms pozytecznym zajmie.
              • kontik_71 Re: Co do tego seksu, to ja proponuje 29.04.09, 13:56
                No nie wiem.. a co z ograniczeniem ruchow kierowcy przez glowe oraz
                kark znajomej :P ?
                • trypel Re: Co do tego seksu, to ja proponuje 29.04.09, 13:58
                  ważny jest samochód, w maluchu to ciężko ale jak auto duze to trzeba tylko na
                  dziury w asfalcie uważać bo miejsca dosyć.
                  Najgorzej to na motocyklu bo tylko prace ręczne wchodzą w grę :(
                  • kontik_71 Re: Co do tego seksu, to ja proponuje 29.04.09, 14:02
                    > ważny jest samochód, w maluchu to ciężko ale jak auto duze to
                    > trzeba tylko na dziury w asfalcie uważać bo miejsca dosyć.

                    Nie do konca.. wiekosc auta nie zmienia odleglosci ledzwie - ramiona
                    kierowcy.. wiec problem z glowa oraz ramionami pasazerki jest zawsze
                    taki same :P

                    > Najgorzej to na motocyklu bo tylko prace ręczne wchodzą w grę :(

                    No chyba, ze pasazerka ma zdolnosci akrobatyczne a la "kobieta waz"
                    :)
                  • nazimno Ja sobie ten seks skomentowalem dla jaj,a tu widze 29.04.09, 14:02
                    koledzy zmierzaja do zrobienia habilitacji z tego tematu...
                    • kontik_71 Re: Ja sobie ten seks skomentowalem dla jaj,a tu 29.04.09, 14:05
                      Wiesz, nie wiem czy wiesz, ale seks jest podstawa ludzkiej
                      egzystencji.. Nie mozna pomijac tej kwestii :P
                      • trypel Re: Ja sobie ten seks skomentowalem dla jaj,a tu 29.04.09, 14:12
                        a głodnym chleb na myśli :D
                        • kontik_71 Re: Ja sobie ten seks skomentowalem dla jaj,a tu 29.04.09, 14:13
                          Nie miales lunchu :P ?
                          • trypel Re: Ja sobie ten seks skomentowalem dla jaj,a tu 29.04.09, 14:17
                            Niestety do jutra trzeba poczekać :D
                            • rekrut1 Re: Ja sobie ten seks skomentowalem dla jaj,a tu 29.04.09, 17:23
                              Kierowca wylądował na drzewie, zjawia się policjant. No ładnie żeś
                              pan sobie auto urządził.
                              Auto jak auto, pan zobaczy tam, w polu co pasażerka trzyma w ręku.
                              Pozdr.
                              Pazdzioch
                              PS. I to by przemawiało przeciw!:)))
                              • trypel Re: Ja sobie ten seks skomentowalem dla jaj,a tu 29.04.09, 18:39
                                w ręku to pół biedy
                                gorzej jak by sie bidulka zadławiła
    • naprawdetrzezwy Kiedyś przejechałbym człowieka. 30.04.09, 23:54
      Bo chciałem w fiacie 125p skorzystać z popielniczki.
      Nauczyłem się nie palić w czasie jazdy.


      I pomogło - do tej pory nie zabiłem nikogo...
      Więc system z niepaleniem działa.
      :-)


      A co do seksu w czasie jazdy - jeśli kierowcy nie przeszkadza, to
      sobie dogadzaj ile chcesz.
      Ale IMO to dość intymna czynność...
      ;-)
      • kozak-na-koniu Re: Kiedyś przejechałbym człowieka. 01.05.09, 07:24
        Podobno w bólach, ale i do nas przychodzi moda na niepalenie. Za to,
        poważniejszą przyczyną wypadków przez rozkojarzenie wydaje się być
        gadanie przez telefon w czasie jazdy, jedzenie i picie itd.. A jak
        zakaz palenia dostosować do palenia przy dzieciach we własnym domu i
        jak go wyegzekwować? Jakiś monitoring, kontrole bez uprzedzenia?
        Czyżby dzieci odymiane w domowym ognisku truły się mniej od tych,
        odymianych w pojazdach mechanicznych? Chyba jest odwrotnie, gdyż pęd
        powietrza w czasie jazdy zapewnia lepszą wentylację. A co z domami
        ogrzewanymi piecami i kominkami???:)
        • rekrut1 Re: Kiedyś przejechałbym człowieka. 01.05.09, 17:54
          Czyżby dzieci odymiane w domowym ognisku .......
          Z tym ogniskiem (zwłaszcza w domu) to ja bym uważał, pamiętaj o
          ostatnich pożarach.
          Pozdr.
          Pazdzioc
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka