Dodaj do ulubionych

Rondo - zasłyszane na kursie ;)

24.06.09, 19:11
Witam,

w związku z nieskończonymi i nieustającymi dyskusjami na temat rond,
chciałbym się z wami podzielić tym, co wczoraj na kursie na prawko
usłyszałem (kursuję się na koleją kategorię, generalnie prawo jazdy
jakiś czas już mam).

Rondo -> czyli skrzyżowanie o ruchu okrężnym. Skrzyżowanie, a
więc:

o ile znaki nie mówią inaczej, obowiązuje pierwszeństwo z prawej
strony. No ale zazwyczaj mamy znaki A-7, więc jakby ustalmy uwagę na
klasycznych rondach, gdzie wjeżdzający pierwszeństwa ustępują.

Na skrzyżowaniu można skręcić w lewo, w prawo, jechać na wprost - w
zależności od ukształtowania jezdni. W związku z tym obalamy tu
pierwszy mit, iż na rondzie w lewo skręcić się nie da. Oczywiście w
lewo nie zawsze będzie skręt o 270 stopni, czasem 250, czasem 300,
czasem rondo ma 5 wlotów - kwestia umowna, jednakże tak czy tak,
nigdzie nie jest zdefiniowane, pod jakim kątem muszą się schodzić
drogi, aby była mowa o skręcie w lewo. Można w lewo skręcać.

Sprawa druga - ustawienie pojazdu przed owymi skrętami ;). Wiadomo, o
ile znaki pionowe i poziome nie mówią inaczej,
* w prawo skręcamy od prawej krawędzi jezdni
* w lewo skręcamy od lewej krawędzi jezdni jednokierunkowej, lub od
osi jezdni.
* na wprost jedziemy z dowolnego miejsca na jezdni

Zatem, wykluczone jest objeżdzanie ronda prawym pasem - z tego pasa
można jechać tylko na wprost lub w prawo.

Kwestia kierunkowskazów:
* kierunkowskazów używamy przed wjazdem na skrzyżowanie, chcemy
skręcić w lewo - lewy, w prawo - prawy, na wprost - żaden. Poza tym,
kierunkowskazu używamy do sygnalizowania zmiany kierunku ruchu.
Nazwa skrzyżowanie o ruchu okrężnym nic nie mówi o kształcie wyspy
wokół której jeździć będziemy, w szczególności może ona być
prostokątna. Stąd, przy zjeżdzaniu z ronda sygnalizujemy to prawym
kierunkiem wtedy, gdy zmieniamy kierunek ruchu (na okrągłych rondach
zatem, używamy prawego kierunku).

* zmiana pasa na rondzie - wiadomo, zasada ogólna, pierwszeństwo dla
tego kto jest po prawej stronie.

Ewentualne kolizje - ktoś wjechał prawym pasem na rondo i je objeżdza
o 270 st., my zaś lewym i chcemy tylko 180 st. Dochodzi do kolizji,
czyja wina? Nasza, nie ustąpiliśmy pierwszeństwa z prawej strony.
Drugie auto może bonusem dostać mandat za nieprawidłową (i
niebezpieczną) jazdę po rondzie.

Jak to się wam podoba?
Obserwuj wątek
    • w357 :-) :-) :-) 24.06.09, 20:28
      Przejżyj historyczne wywody (na tym Forum) o "rondzie" lub wpisz w
      Gooooglarkę --> Rondo Radosława lub nawet poczytaj tylko -->
      forum.gazeta.pl/forum/w,510,89930126,89930126,Wlaczac_kierunkowskaz_opuszczajac_rondo_Radoslawa_.html
      i może się zorientujesz , że szkoda czasu na nowe wywody rondlowe :-)

      Do póki w Polsce nie będzie jednakowego oznakowania na wszystkich
      skrzyżowaniach o ruchu okrężnym (zwanymi często Rondami), to
      dyskusje tego typu mogą się ciągnąć w nieskończoność.
      • habudzik Re: :-) :-) :-) 24.06.09, 22:56
        w357 napisał:


        > Do póki w Polsce nie będzie jednakowego oznakowania na wszystkich
        > skrzyżowaniach o ruchu okrężnym (zwanymi często Rondami), to
        > dyskusje tego typu mogą się ciągnąć w nieskończoność.

        Dyskusje w tej sprawie ciągnąć się będą dopóty dopóki nie zaczniemy odbierać
        prawa jazdy tym którzy nie znają języka polskiego i nie wiedzą co oznacza słowo
        np : kierunek , zwrot , skręt oraz różnicę pomiędzy widocznością a widzialnością .
    • habudzik Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 24.06.09, 22:53
      tomeck3145 napisał:

      > Na skrzyżowaniu można skręcić w lewo, w prawo, jechać na wprost - w
      > zależności od ukształtowania jezdni. W związku z tym obalamy tu
      > pierwszy mit, iż na rondzie w lewo skręcić się nie da.

      Na rondzie w lewo skręcić nie możemy .
      • beor Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 06.07.09, 12:43
        habudzik napisał:

        > Na rondzie w lewo skręcić nie możemy .
        Tak samo jak nie możemy skręcić w lewo na rondzie Dmowskiego w Wawie, nawet gdy
        nie działają światła, a na naszym pasie jest strzałka "pas tylko do skrętu w
        lewo" ????

        Pewnie masz rację... :->
    • nelsonek Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 24.06.09, 23:01
      Jesli mozna zapytac. Na jaka kategorie sie kursujesz?:)
    • zgryzliwy1 Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 25.06.09, 01:51
      tomeck3145 napisał:

      > * zmiana pasa na rondzie - wiadomo, zasada ogólna, pierwszeństwo
      > dla tego kto jest po prawej stronie

      ja pierdziele takich instruktorow, ktorzy ucza ze "zasada ogólna,
      pierwszeństwo dla tego kto jest po prawej stronie"
      !!!
      smieje sie tez z takich niby-kierowcow, ktorzy robia juz drugi kurs, a nie maja
      pojecia o pierwszenstwie przy zmianie pasa ruchu
      • szaser Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 25.06.09, 08:28
        Każdy, kto zmienia pas ruchu MUSI ustąpić pierwszeństwa wszystkim
        znajdującym się na pasie, który mamy zająć. Natomiast dopiero przy
        jednoczesnej chęci zmiany pasa na ten sam przez kilka pojazdów,
        wpuszczamu tych z prawej.
        • zgryzliwy1 Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 26.06.09, 00:59
          szaser napisał:

          > Każdy, kto zmienia pas ruchu MUSI ustąpić pierwszeństwa wszystkim
          > znajdującym się na pasie, który mamy zająć. Natomiast dopiero przy
          > jednoczesnej chęci zmiany pasa na ten sam przez kilka pojazdów,
          > wpuszczamu tych z prawej.

          wlasnie, tylko dlaczego instruktor(?) uczy czegos innego ?
      • tomeck3145 Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 25.06.09, 09:14
        to był skrót myślowy, chodziło mi o jednoczesną próbę zajęcia wolnego
        pasa, nawet nie wpadło mi do głowy żeby pisać o zajętym pasie ruchu....
      • tomeck3145 Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 25.06.09, 09:32
        Sformułowanie o pierwszeństwie z prawej dość niefortunnie wyszło,
        raczej skrót myślowy z którego się wycofuję.

        Chciałem zasygnalizować inną rzecz, że po prostu nie można ronda
        objeżdzać zewnętrznym (prawym) pasem, oraz że przed wjazdem na rondo
        używamy jednak kierunkowskazów lewych lub prawych (zjeżdzając czasami
        również, prawego).

        Dodatkowo chciałem zasygnalizować, że taka interpretacja stoi w jakby
        w sprzeczności w tym, że pierwszeństwo ma pojazd znajdujący się na
        pasie ruchu, lub z prawej strony.

        Przejrzałem pobieżnie dość pord, i nie znalazłem paragrafu tudzież
        rozdziału szczególnego dla skrzyżowania dla ruchu okrężnym poza
        jednym - na rondzie można wyprzedzać.

        A więc poza tym jest to normalne skrzyżowanie z normalnymi zasadami
        jak na każdym skrzyżowaniu, nie jest to jednak zestaw 4 skrzyżowań na
        których jedzie się po łuku - po prostu skrzyżowanie, na którym ruch
        jest wokół wyspy, i wbrew habudzikowi, da się na nim skręcić w lewo
        objeżdzając wyspę o 270 stopni.
        • szaser Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 25.06.09, 10:40
          Oczywiście, że używamy kierunkowskazów, reszta to
          nadinterpretacja "starych, wygodnych i wyjątkowo mądrych" kierowców.
          Nigdzie nie ma przepisu, który zwalniałby kierowcę z sygnalizowania
          zmiany kierunku ruchu. Przez nie sygnalizowanie kierunku jazdy na
          skrzyzowaniu z ruchem okrężnym, mozna oblać egzamin!
    • simr1979 Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 25.06.09, 10:22
      tomeck3145 napisał:


      > Jak to się wam podoba?

      Misiu, koło twojego (lub tatowego/mamowego) samochodu nigdy jeszcze nie
      potoczyło się po prawdziwym rondzie....w przeciwnym razie nie wypisywałbyś
      podobnych bzdur o skręcaniu "w lewo", a tym bardziej o jego sygnalizowaniu. Te
      ostatnie ponadto dowodzą, że nie rozumiesz, po co w ogóle na drodze używa się
      kierunkowskazów...
      • nazimno Nooooooo, teraz sie zacznieeeeeee... 25.06.09, 10:39
        Bedzie wesolo jak nigdy!
        • tomeck3145 Re: Nooooooo, teraz sie zacznieeeeeee... 25.06.09, 10:46
          :D
      • tomeck3145 Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 25.06.09, 10:50
        nie twierdzę że mam rację ;)

        Przytocz mi przepis o używaniu kierunkowskazów na skrzyżowaniu (rondo
        = skrzyżowanie o ruchu okrężnym).

        Co do skrętu w lewo: rondo = skrzyżowanie o ruchu okrężnym.
        Skrzyżowanie -> skręt w lewo dozwolony ;) Wydaje mi się, że skoro w
        pord nie ma zakazu skrętu w lewo na rondzie (na skrzyżowanie), to
        jest to możliwe.

        Wiem co masz na myśli - skręt lewo na rondzie oznaczałby jazdę pod
        prąd ;) Nic bardziej mylnego - rondo to zwykłe skrzyżowanie, tyle że
        rozległe. Znajdź mi przepis w pord, który mówi inaczej (że rondo nie
        jest skrzyżowaniem, a zestawem np. 4 skrzyżowań, i na każdym można
        jechać tylko prosto lub w prawo).

        Koło samochodu, dokładnie - mamowego, swojego się nie dorobiłem,
        ciągle pozyczam od rodziców zadbanego złoma z 210k przebiegu ;D
        • kozak-na-koniu Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 25.06.09, 11:03
          Bo polskie przepisy wszystko dotyczące tej sprawy zwalają do
          wspólnego worka i zupełnie nie widzą różnicy pomiędzy skrzyżowaniem
          z wysepką oznaczonym znakami C-12 "ruch okrężny" i pozostałymi
          skrzyżowaniami - z wysepką, ale bez ruchu okrężnego (oznaczonych
          znakami C-10 "nakaz jazdy z prawej strony znaku") a nawet bez
          wysepki. Skutek - pełna dowolność interpretacji oraz tak
          zwana "partyzantka", także jeśli chodzi o współgranie oznakowania
          pionowego z poziomym. Amatorom mrygania w lewo na rondzie oznaczonym
          znakami C-12 "ruch okrężny" memento: pamiętajta, zawsze,
          choćby to był zakręt na zwykłej drodze należy sygnalizować zmianę
          kierunku jazdy.:)))
          • tomeck3145 Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 25.06.09, 11:08
            właśnie o tym mówie - oba typy skrzyżowań są w jednym worze, i
            obowiązują te same przepisy, obowiązki itp. Nie twierdze że to źle albo
            dobrze, ale ustawodawca ich nie rozróżnia! Zatem przed rondem chcąc
            skręcić w LEWO należy ustawić się na lewym pasie i włączyć lewy
            kierunkowskaz ;) A potem zjeżdzając, w związaku ze zmianą kierunku
            jazdy prawy kierunkowskaz!
            • staszek585 Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 25.06.09, 11:38
              Wg. mnie, zasady przytoczone przez Tomeck3145 są jasne i powinny być zrozumiane.
              Oczywiście po wyjaśnieniu odnośnie zmiany pasa ruchu. Z tym był błąd.
              Na rondzie da się skręcić w lewo, mimo że Habudzik ma inne zdanie. Habudziku,
              na rondzie da się też zawrócić. Co gorsza, zawracanie na rondzie ma taki sam
              stopień skomplikowania jak jazda prosto na rondzie. Jeżeli na tym rondzie
              wprowadzono ruch okrężny, oczywiście.
              I jest o niebo łatwiejsze niż zawracanie na skrzyżowaniu o innym niż rondo
              kształcie.
              Z dyskusji wygląda, że z rozumieniem tych zasad jest, delikatnie pisząc,
              różnie. I w tym jest problem.
              PS:
              Natomiast nie widzę szans aby każde skrzyżowanie w kształcie ronda było tak
              samo zbudowane i oznakowane. Bo "rondo" to tylko kształt skrzyżowania.
              Żądanie, aby każde rondo było tak samo oznakowane to tak, jakby żądać, że
              każde skrzyżowanie w kształcie krzyża też było tak samo oznakowane ?!

              • kozak-na-koniu Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 25.06.09, 11:49
                Idąc tym tokiem myślenia, lewy kierunkowskaz powinno się włączać
                przed każdym
                skrzyżowaniem a prawy kierunkowskaz powinno się
                włączać zjeżdżając z każdego skrzyżowania - z wysepką czy
                bez, z ruchem okrężnym czy bez - nawet skręcając w lewo na zwykłym
                skrzyżowaniu, bez wysepki. Dobrze kombinuję?:)
                • tomeck3145 Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 25.06.09, 11:56
                  No właśnie nie! Są takie ronda, a jest ich sporo, że zjeżdzając z
                  niego nie wrzucasz kierunkowskazu!

                  Np rondo Onz w warszawie, rondo de gaule'a itp. Skręcając na nich w
                  lewo albo jadąc prosto nie wrzucasz kierunku, gdyż kierunek jazdy
                  ustaliłeś dużo wcześniej! Prawy kierunkowskaz wrzucasz wtedy, gdy
                  zmieniasz kierunek jazdy na skrzyżowaniu.

                  Tak twierdzi instruktor ;)
                • staszek585 Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 25.06.09, 12:20
                  Kozaku lewy kierunkowskaz powinno się włączać przed każdym skrzyżowaniem.
                  Oczywiście o ile zamierzasz na tym skrzyżowaniu skręcić w lewo. Albo zawrócić. DDDDD
                  • kozak-na-koniu Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 25.06.09, 17:29
                    Problem w tym, że z ronda właściwego (takiego oznaczonego
                    znakiem "ruch okrężny") zjechać można tylko skręcając w prawo.
                    Inaczej się nie da. A jaki kierunkowskaz i kiedy (przed, w trakcie
                    czy po) włącza się, chcąc na przykład skręcić w lewo na rondzie
                    rondopodobnym - takim, oznaczonym znakami "nakaz jazdy z prawej
                    strony znaku"? A w ogóle, to czy nie lepiej byłoby wszystko uprościć
                    i ujednolicić, żeby nie utrudniać wszystkim życia? Oprócz normalnych
                    ludzi bywają również ludzie hahudzikokształtni, których od myślenia
                    głowa boli...:)
                    • habudzik Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 25.06.09, 18:59
                      Ale ci ludzie znają przepisy i wiedzą że wszystkie znaki we Frampolu stoją
                      prawidłowo , także ten nieszczęsny wyśmiewany przez Ciebie D-1
                      • kozak-na-koniu Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 26.06.09, 08:18
                        Ssaki habudzikokształtne nie znają przepisów i nie rozumieją nawet
                        drukowanego dużymi literami. One tylko charczą i bełkoczą trzy po
                        trzy. Co innego prawidłowe, bo zgodne z przepisami, co innego
                        nieprawidłowe bo niezgodne z logiką, zdrowym rozsądkiem i
                        niepotrzebne. Ja użyłem tego drugiego pojęcia. Jak jeszcze ze sześć
                        razy to przemyślisz, to może w końcu zrozumiesz, ale nie zmuszam do
                        myślenia, bo wiem że w przypadku takich, jak Wy nawet zasada
                        działania cepa urasta do problemu porównywalnego z kwadraturą koła.
                        No, teraz weź urlop i przyswój sobie nowe pojęcia.:P
                        • habudzik Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 26.06.09, 12:35
                          kozak-na-koniu napisał:

                          > Ssaki habudzikokształtne nie znają przepisów i nie rozumieją nawet
                          > drukowanego dużymi literami. One tylko charczą i bełkoczą trzy po
                          > trzy. Co innego prawidłowe, bo zgodne z przepisami, co innego
                          > nieprawidłowe bo niezgodne z logiką, zdrowym rozsądkiem i
                          > niepotrzebne.

                          Nie ma przepisów które dopuszczaja nielogiczne oznakowanie . To we
                          Frampolu jest i logiczne i zdroworozsadkowe oraz potrzebne .



                          >Ja użyłem tego drugiego pojęcia.

                          Nie , Ty uzyłeś pojęcia że znak D-1 jest błednie postawiony (
                          niewłasciwe miejsce ) a nie nielogicznie . Napisałeś że D-1 odwołuje
                          D-2 i masz rację ale... D-1 powinien tam stac i stoi zgodnie z
                          logiką , rozsądkiem a najwazniejsze że z przepisami . I to w
                          odpowiedniej odległości a jaka to odległość to sobie już musisz sam
                          policzyć . Chyba że nie dasz rady policzyć to ja Ci pomogę ale nieco
                          później bo zabawy nigdy dość .
                          • staszek585 Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 26.06.09, 12:43
                            Habudziku, w ramach ćwiczenia umysłu pomyśl:
                            Czy przepisy są dla ludzi, czy ludzie dla przepisów?
                            PS:
                            Dawno już napisano:
                            "szanujmy mądrych, ....
                            śmiejmy się z głupich, choć i przewielebnych"
                            • habudzik Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 26.06.09, 12:44
                              staszek585 napisał:

                              > Habudziku, w ramach ćwiczenia umysłu pomyśl:
                              > Czy przepisy są dla ludzi, czy ludzie dla przepisów?

                              A co to ma do0 rzeczy w omawianym Frampolu?
                              • kozak-na-koniu Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 26.06.09, 14:45
                                Skrzyżowanie we Frampolu jest omawiane w innym wątku a tu są
                                omawiane inne sprawy. Nie zawracaj doopska.
                                • habudzik Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 26.06.09, 16:11
                                  A ja sobie o nim tu wspominam bo zabawa jest przednia gdy Cię złapie
                                  na nieznajomości przepisów i zasad .
                          • kozak-na-koniu Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 26.06.09, 14:44
                            habudzik napisał:

                            > Nie , Ty uzyłeś pojęcia że znak D-1 jest błednie postawiony (
                            > niewłasciwe miejsce ) a nie nielogicznie . Napisałeś że D-1
                            odwołuje
                            > D-2 i masz rację ale...

                            Kłamiesz, dziecko. Napisałem to:

                            forum.gazeta.pl/forum/w,510,96889168,97031921,Re_Zagapil_sie_biedaczek_.html

                            Jak masz problemy z pojmowaniem tekstu pisanego, to się zgłoś do
                            logopedy, albo ja wiem gdzie jeszcze...:P
                            • habudzik Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 26.06.09, 16:09
                              kozak-na-koniu napisał:


                              > Kłamiesz, dziecko. Napisałem to:
                              >
                              > forum.gazeta.pl/forum/w,510,96889168,97031921,Re_Zagapil_sie_biedaczek_.html

                              I właśnie w tym poście kwestionujesz zgodność z prawem postawia D-1
                              bo jak piszesz , nie krzyżówka odwołuje . Według Cibie znak ten stoi
                              tam niezgodnie z przepisami bo poprzedni D-1 nie został jeszcze
                              znisiony .
                              • kozak-na-koniu Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 26.06.09, 18:11
                                Albo, jak zwykle kłamiesz, albo, przygłupie, nic nie zrozumiałeś.
                                Nie szkodzi. Przeczytaj tekst jeszcze raz i jeszcze raz i jeszcze...
                                Może w końcu zrozumiesz. Czasu masz dużo, a jak nie zrozumiesz, to
                                też nie szkodzi.
                                • habudzik Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 26.06.09, 23:26
                                  Do tego nie potrzebowałem dużo czasu . Wystarczyło że napisałeś "...Dwa
                                  przeczące sobie znaki w odległości kilku -kilkunastu metrów."
                                  Znaki nie przeczą sobie a to oznacza że pisałeś o przepisach . Nie wiesz jednak
                                  jak one brzmią i stad Twój problem . Znaki i to wszystkie na skrzyżowaniu w
                                  Frampolu , stoją zgodnie z przepisami i zgodnie z logiką . Wydaje Ci się jednak
                                  że nie bo nie znasz do końca przepisów nie mówiąc już o logice.
                                  • kozak-na-koniu Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 27.06.09, 00:00
                                    forum.gazeta.pl/forum/w,510,96889168,96935292,Re_Zagapil_sie_biedaczek_.html
                                    • habudzik Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 27.06.09, 00:10
                                      I co , uważasz że ten sarkazm ( zresztą pod moim adersem ) uznam za tłumaczenie
                                      że wcale nie miałeś na myśli iż D-1 stoi tam niewłaściwie , nielogicznie ,
                                      nieprzepisowo?
                                      Otóż to był sarkazm Z Twojej strony bo w rzeczywistości Ty równiez uważasz , że
                                      tych znaków jest za dużo , stoją zbyt bliskao siebie i sa niepotrzebne .
                                      • kozak-na-koniu Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 27.06.09, 09:48
                                        Zgodnie z zasadami netykiety, odpowiadam tu, przygłupie:

                                        forum.gazeta.pl/forum/w,510,96889168,97039786.html
                                        I na tym kończę dyskusję na ten temat, gdyż nie ma ani z kim, ani o
                                        czym.:P
                                        • kozak-na-koniu Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 27.06.09, 09:50
                                          Ten link jest poprawny:

                                          forum.gazeta.pl/forum/w,510,96889168,97175610,Re_Zagapil_sie_biedaczek_.html
                                        • habudzik Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 27.06.09, 10:20
                                          kozak-na-koniu napisał:

                                          > Zgodnie z zasadami netykiety, odpowiadam tu, przygłupie:

                                          Ty i ta sretykieta , to dopiero numer . Przynajmniej zmusiłem Cię do odpowiedzi .
                                          • kozak-na-koniu Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 27.06.09, 10:35
                                            Zmusiś, to To se możesz - tatusia, żeby Ci kupił zagraniczną
                                            wycieczkę - jak sprzeda buroki.:)))
                                            • habudzik Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 27.06.09, 13:35
                                              kozak-na-koniu napisał:

                                              > Zmusiś, to To se możesz -
                                              A jednak zmusiłem .
                                              • kozak-na-koniu Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 28.06.09, 21:05
                                                Chrzanisz debilu, buroki jeszcze nie urosły. Dopiero w listopadzie
                                                sprzeda.
                                                • habudzik Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 29.06.09, 00:02
                                                  kozak-na-koniu napisał:

                                                  > Chrzanisz debilu, buroki jeszcze nie urosły. Dopiero w listopadzie
                                                  > sprzeda.

                                                  Taaaak , a to skund cukier teraz jest ? Z poprzednich lat???
                                                  • kozak-na-koniu Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 29.06.09, 08:31
                                                    Sprowadzajo z Kuby - to je taka wyspa na morzu. Majo dużo wody, to
                                                    cukier robio z trzciny.
                                                  • habudzik Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 29.06.09, 09:38
                                                    To pewnikiem zielony jest jak z zielska
                    • tomeck3145 Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 25.06.09, 20:56
                      > Problem w tym, że z ronda właściwego (takiego oznaczonego
                      > znakiem "ruch okrężny") zjechać można tylko skręcając w prawo.

                      Nie prawda. Przykład - rondo przy dw. centralnym w warszawie.
                      Jedziesz alejami jerozolimskimi w stronę ochoty. Jeśli jedziesz
                      prosto - nie kręcisz kierownicą w ogóle - zjeżdzasz jadąc na wprost.
                      Jeśli skręcasz w Chałbińskiego w stronę Mokotowa - kręcisz raz w
                      lewo, i zjeżdzasz z ronda.

                      Rondo - skrzyżowanie o ruchu okrężnym. Nakazuje objechanie wyspy i
                      już.
                      • kozak-na-koniu Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 26.06.09, 08:23
                        Dawno tam nie byłem i chwilowo się nie wybieram, bo nie mam nic do
                        roboty w tym mieście - molochu i w ogóle go nie lubię. Czy tam stoją
                        znaki "ruch okrężny", czy "nakaz jazdy z prawej strony znaku, a może
                        znaków nie ma w ogóle? Poza tym, nie rozwiązano problemu używania
                        kierunkowskazów na zwykłych zakrętach na zwykłej, mniej więcej
                        prostej drodze - tam przecież trzeba kręcić kierownicą, czyli
                        zmieniać kierunek jazdy - migać, czy nie???;)
        • simr1979 Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 25.06.09, 12:32
          tomeck3145 napisał:


          > Wiem co masz na myśli - skręt lewo na rondzie oznaczałby jazdę
          > pod prąd ;)

          Oczywiście, że tak.

          > Nic bardziej mylnego - rondo to zwykłe skrzyżowanie,

          PoRD nie rozróżnia skrzyżowań "zwykłych" i "niezwykłych".
          Definicja jest prosta:
          "skrzyżowanie - przecięcie się w jednym poziomie dróg mających jezdnię, ich połączenie lub rozwidlenie, łącznie z powierzchniami utworzonymi przez takie przecięcia, połączenia lub rozwidlenia..."

          Ilość przecinających/rozwidlających/łączących się dróg może być dowolna - to raz, a po drugie - z definicji nie wynika, jakoby na skrzyżowaniu musiałby by być możliwy skręt w lewo. Na rondzie akurat nie jest. :)

          • staszek585 Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 25.06.09, 12:56
            Simr1979, na rondzie najczęściej jest możliwy skręt w lewo.
            Czy jak skręcasz w drogę dwujezdniową w lewo to włączasz kierunkowskaz? Czy
            to oznacza , że skręcisz w pierwszą jezdnię tej drogi? I pojedziesz "pod prąd" ?
            PS:
            Zacytowałeś pięknie definicję skrzyżowania. "Rondo" to tylko jeden z
            możliwych kształtów skrzyżowania. Nie cztery skrzyżowania na obwiedni, nie "nie
            wiadomo co". Tylko kształt skrzyżowania.
            Po co utrudniać proste rzeczy?
            • simr1979 Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 25.06.09, 13:36
              staszek585 napisał:

              > Czy jak skręcasz w drogę dwujezdniową w lewo to włączasz kierunkowskaz?

              Analogia fałszywa - w opisanej wyżej sytuacji sygnalizacja kierunkowskazem:

              1) opisuje zgodnie ze stanem faktycznym zmianę kierunku ruchu (sygnalizacja lewym kierunkowskazem poprzedza skręt w lewo), czyli przeciwnie niż ma to miejsce w przypadku ronda, gdzie ZAWSZE skręca się w PRAWO.

              2) ma charakter JEDNOZNACZNY (skręcić w lewo można tylko w jedną odpowiednią jezdnię drogi poprzecznej), podczas gdy w przypadku ronda ilość jezdni odpowiadających ogólnemu kierunkowi podróży "w lewo" (jakkolwiek by to rozmydlone pojęcie rozumieć) może być większa niż jeden.
              • staszek585 Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 25.06.09, 13:49
                Teoretyzować oczywiście można. Tzw. dyskusja akademicka.
                I dojdziemy np. do tego, że, zgodnie z Twoim twierdzeniem, na rondzie ZAWSZE
                skręca się w prawo, ale kierownicą należy skręcić w LEWO, bo inaczej wyspy nie
                objadę. :-)
                A skoro jest to skrzyżowanie to na pewno po to bym mógł zmienić kierunek
                ruchu, nie? I skoro np. Wrocław jest po LEWEJ stronie drogi, którą jadę i mam
                przed sobą skrzyżowanie, a ja chcę do Wrocławia jechać, to chcę (na
                skrzyżowaniu)skręcić w lewo, nie?
                A jak to zrobię to inna sprawa. I te wszystkie skręty pośrednie WYMUSZA na
                mnie właśnie kształt skrzyżowania. Jak na skrzyżowaniu jest wyspa to jakoś MUSZĘ
                ją objechać. Nie ma innego wyjścia, nie?
                PS:
                Nikt nie zabronił, aby na jakimkolwiek skrzyżowaniu nie było więcej niż
                dwie drogi. I na skrzyżowaniu innym kształcie niż rondo możesz spotkać np. dwie
                czy trzy drogi w lewo. I co wtedy?
                Skręcając w lewo w drogę dwujezdniową ZAWSZE mogę wjechać albo pod prąd na
                pierwszą jezdnię, albo prawidłowo w drugą jezdnię. Wybieram właściwą na
                podstawie znaków. Dlaczego "na rondzie" miałbym wjeżdżać "pod prąd" z powodu
                tego, że włączyłem lewy kierunkowskaz?
              • arekmiz Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 02.07.09, 14:29
                > 2) ma charakter JEDNOZNACZNY (skręcić w lewo można tylko w jedną
                odpowiednią je
                > zdnię drogi poprzecznej), podczas gdy w przypadku ronda ilość
                jezdni odpowiadaj
                > ących ogólnemu kierunkowi podróży "w lewo" (jakkolwiek by to
                rozmydlone pojęcie
                > rozumieć) może być większa niż jeden.

                Goowno prawda. Skręć w lewo na Nowosolnej w Łodzi. Będziesz miał 3
                ulice do wyboru. :-) Rozumiem, że w którą z nich chcesz skręcać
                będziesz pokazywał częstotliwością migania kierunkowskazu......
    • inguszetia_2006 Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 25.06.09, 11:31
      Witam,
      Mnie się nie podobają ronda w ogóle. Szczególnie jak jestem na lewym
      pasie i chcę zjechać i mi nie dają;-D Powinno być tak, że dwóch ci
      nie daje, to trzeci ma ci dać;-D Żeby żyło się lepiej;-DDD
      Pzdr.
      Inguszetia
      • staszek585 Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 25.06.09, 12:17
        Inguszetia podoba mi się ten pomysł !!!
        Ale co będzie, jak zrobimy drobną zmianę: dwie mi nie dały, to trzecia MUSI ?
        PS:
        Nie jesteś czasem feministką ? DDDD
        • lysy.liberal Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 25.06.09, 19:41
          inguszetia podsunęła też pomysł dla wszystkich niedopieszczonych
          płci obojga. Ustawiać się jako trzeci/a :D
    • crannmer Problem znacznie sie zmniejszy, jak... 25.06.09, 13:51
      ... jak do kierownikow dotrze, ze:

      1. nie kazde rondo jest skrzyzowaniem o ruchu okreznym
      2. nie kazde skrzyzowanie o ruchu okreznym jest rondem

      A jak zaczna odrozniac jedno od drugiego, to zastowanie wlasciwych dla rodzaju
      skrzyzowania przepisow nie bedzie juz problemem.
      • staszek585 Re: Problem znacznie sie zmniejszy, jak... 25.06.09, 21:48
        Crannmer napisał:
        "jak do kierownikow dotrze, ze:
        1. nie kazde rondo jest skrzyzowaniem o ruchu okreznym"

        Też bym chciał tak. Ale chyba parę lat nie wystarczy?

        PS:
        "Kierownik" to to okrągłe (najczęściej) kółko w samochodzie, które trzyma
        się rączkami :-)
        • edek40 Re: Problem znacznie sie zmniejszy, jak... 26.06.09, 09:39
          > "Kierownik" to to okrągłe (najczęściej) kółko w samochodzie, które trzyma
          > się rączkami :-)

          No dobra. Gdzie jest wiec miejsce dla kierownika pojazdu samochodowego?
          • kozak-na-koniu Re: Problem znacznie sie zmniejszy, jak... 26.06.09, 10:35
            edek40 napisał:

            > No dobra. Gdzie jest wiec miejsce dla kierownika pojazdu
            samochodowego?

            Na fotelu dyrektora.:)
      • hrabia-monter-christo Re: Problem znacznie sie zmniejszy, jak... 26.06.09, 01:40
        crannmer napisał:

        > 1. nie kazde rondo jest skrzyzowaniem o ruchu okreznym
        > 2. nie kazde skrzyzowanie o ruchu okreznym jest rondem

        > A jak zaczna odrozniac jedno od drugiego, to zastowanie wlasciwych
        > dla rodzaju skrzyzowania przepisow nie bedzie juz problemem.

        moze dla ciebie, bo ..... specyficznie, znaczy sie po swojemu uwazaniu, myslisz
        w PoRD nawet jeden raz nie pojawia sie slowo "rondo" wiec nie ma co odrozniac i
        nie ma jak stosowac wlasciwych przepisow do "rond" nawet po zrozumieniu roznic
        • szaser Skasować ronda! 26.06.09, 07:55
          Parę lat temu wątek dotyczący tzw. rond osiągnął prawie 1000 postów.
          Więc może na razie uznajmy je za zwykłe skrzyżowania, w różnym
          stopniu komplikujące zasady przestrzegania prawa o ruchu drogowym,
          co niewątpliwie zwiększa niebezpieczeństwo na drodze. Coś w tym
          jest, skoro nikt nie ma wątpliwości, jak pokonywać normalne
          skrzyżowanie a wielu obecnie omija np. rondo Babka w Warszawie (i ja
          też).
          Codziennie na rondzie Wiatraczna ktoś mi zajeżdża drogę próbując ze
          środkowego pasa (który zaczyna prowadzić prosto w Grochowską)
          skręcić w Wiatraczną myśląc, że to „normalne rondo”, skoro jeszcze
          dodatkowo przed wjazdem ma wielki napis RONDO WIATRACZNA.

    • kozak-na-koniu Według definicji... 26.06.09, 10:54
      ...Przyjętej w artykule 2 ustawy:
      "skrzyżowanie - przecięcie się w jednym poziomie dróg
      mających jezdnię, ich połączenie lub rozwidlenie, łącznie z
      powierzchniami utworzonymi przez takie przecięcia, połączenia lub
      rozwidlenia; określenie to nie dotyczy przecięcia, połączenia lub
      rozwidlenia drogi twardej z drogą gruntową lub stanowiącą dojazd do
      obiektu znajdującego się przy drodze;".
      Dlaczego tylko "w jednym poziomie"? Jest to poważne niedopatrzenie,
      gdyż istnieją przecież skrzyżowania wielopoziomowe. Poza tym,
      należałoby uściścić na jakim odcinku drogi odbywa się skrzyżowanie:
      czy rząd przecznic i wlotów dróg podporządkowanych, krzyżujących się
      z daną drogą (prostą, zakręcającą albo po okręgu) także może być
      traktowany jak jedno skrzyżowanie, czy raczej jak zespół skrzyżowań?
      • nazimno Analiza PoRD to rzezbienie w ...wnie. 26.06.09, 11:15
        Juz dawno temu postulowalem, aby "odchwaszczeniem" PoRD
        zajeli sie logicy lub matematycy do spolki z prawnikami.

        Inaczej ten belkot pseudoprawny bedzie interpretowany przez kazdego
        sedziego, policjanta, "rzeczoznawce" i t.p. za kazdym razem inaczej.

        Szkoda nerwow i czasu.

        • kozak-na-koniu Re: Analiza PoRD to rzezbienie w ...wnie. 26.06.09, 11:20
          No cóż, żeby zostać politykiem i dostać się do parlamentu - głównego
          producenta ustaw nie trzeba być logikiem (nadmiar logiki i zdrowego
          rozsądku raczej tam przeszkadza), wystarczy umieć wrzeszczeć.:)
      • inguszetia_2006 Re: Według definicji... 26.06.09, 11:17
        Witam,
        Te definicje są okropne.
        Wątpię, żeby ktoś "normalny" to czytał. Szczerze wątpię.
        Pzdr.
        Inguszetia
        • kozak-na-koniu Re: Według definicji... 26.06.09, 11:22
          Głupie - nie głupie, ale powinni czytać. Może mniej bzdur by
          wypisywali na internetowych forach.;)
          • staszek585 Re: Według definicji... 26.06.09, 12:04
            Język polski jest bardzo piękny, ale i bardzo skomplikowany.
            W dodatku często używamy różnych określeń na to samo. Kto np. porówna słowa:
            kolaborant i współpracownik będzie zdziwiony ?!
            Definicja "ronda" - kolisty plac od którego promieniście rozchodzą się ulice.
            Słownik języka polskiego.
            Nie ma nic ani o pierwszeństwie, ani o znakach. To tylko kształt skrzyżowania.
            Tak jak na skrzyżowaniu w kształcie krzyża nie ustalamy pierwszeństwa na
            podstawie kształtu, tak i tu też nie.
            PS:
            Skrzyżowanie o ruchu okrężnym to już co innego.
            • kozak-na-koniu Re: Według definicji... 26.06.09, 13:59
              Otóż to - i teraz niech się każdy przyzna: czy
              opuszczając "rondopodobne" skrzyżowanie (takie bez ruchu okrężnego)
              dróg dwujezdniowych lub drogi dwujezdniowej z jednojezdniową, nie
              widząc w tle odwróconego znaku "ustąp pierwszeństwa" -
              obowiązującego nadjeżdżających z prawej strony zawsze,
              odruchowo ustępują im pierwszeństwa? Jeśli nie - to przwdziwy cud i
              skutek głęboko zakorzenionych nawyków, że tak rzadko zdarzają się
              kolizje. Jak się zachowują i kiedy migają, widząc znak "ruch
              okrężny" i układ pasów, który za cholerę nie pozwala jechać po
              okręgu? Ech, czacha dymi...:)
              • nazimno Cuda, panie, cuda... 26.06.09, 14:06
                Tak to prawdziwy cud. Sa tez inne.

                Nasi spece od prawa (nie tylko PoRD) sa mistrzami swiata w cudownych
                interpretacjach wymyslonych przez siebie swietych wersetow.

                Przyklad: "pomrocznosc jasna" i wiele innych.
              • habudzik Re: Według definicji... 26.06.09, 14:25
                A na najbardziej zwariowanym rondzie na swiecie czyli wokół Łuku
                Triumfalnego stosunkowo mało jest kolizji mimo iz nikt nie wie jakie
                tam panują zasady i przepisy jakie obowiazują . To bowiem zalezy od
                kultury jazdy , skupianiu się nad jazda a nie dywagowaniem w myslach
                czy mam pierwszeństwo czy nie .
                • nazimno PoRD z jednym tylko artykulem. 26.06.09, 14:31

                  Art 1. Ratuj sie kto moze!

                  (koniec PoRD)
                • kozak-na-koniu Re: Według definicji... 26.06.09, 14:37
                  Jak będziesz grzeczny a tatuś sprzeda buroki, to Ci opłaci wycieczkę
                  zagraniczną i będziesz mógł się przyjrzeć jak w niektórych krajach
                  wyglądają zasady ruchu na drogach i ulicach lokalnych, szczególnie
                  tam, gdzie nie jest nawalone tyle znaków, co u nas. Dla ułatwienia
                  powiem Ci, że tam z reguły jest stosowana "zasada prawej ręki". U
                  nas jest inaczej.
                  • habudzik Re: Według definicji... 26.06.09, 16:10
                    Pisałem o rondzie a nie o ulicach . Tam nie króluja przepisy tylko
                    kultura .
                    • kozak-na-koniu Re: Według definicji... 26.06.09, 18:14
                      Tam nie ma ronda, tam jest plac. Rondo u nich nazywa się inaczej, a
                      przepisy obowiązują wszędzie. Jak, przygłupie, ociec sprzedadzo
                      buroki, to sam zobaczysz.
                      • habudzik Re: Według definicji... 26.06.09, 23:32
                        kozak-na-koniu napisał:

                        > Tam nie ma ronda, tam jest plac. Rondo u nich nazywa się inaczej, a
                        > przepisy obowiązują wszędzie. Jak, przygłupie, ociec sprzedadzo
                        > buroki, to sam zobaczysz.

                        To jest rondo matole i to dość bezpieczne mimo wolej amerykanki .
                        • kozak-na-koniu Re: Według definicji... 26.06.09, 23:49
                          Nie wypowiadaj się, przygłupie, w sprawach, o których nie masz
                          pojęcia.
                          • habudzik Re: Według definicji... 27.06.09, 00:12
                            kozak-na-koniu napisał:

                            > Nie wypowiadaj się, przygłupie, w sprawach, o których nie masz
                            > pojęcia.

                            Nie robię tego , nie piszę o gotowaniu .
                            Palc gwiazdy to co innego a rondo wokół niego to co innego . Jak na Placu
                            Defilad zrobia rondo to napiszesz że to nie rondo tylko plac Defilad ?
      • jacrem68 Re: Według definicji... 27.06.09, 00:10
        > Dlaczego tylko "w jednym poziomie"? Jest to poważne
        niedopatrzenie,
        > gdyż istnieją przecież skrzyżowania wielopoziomowe.

        Możesz mi wyjaśnić jak wygląda skrzyżowanie wielopoziomowe?
        I jeszcze jakiś przykład takiego skrzyżowania? Za kółkiem od ponad
        20 lat i jakoś takiego skrzyżowania nie doświadczyłem...
        • kozak-na-koniu Re: Według definicji... 27.06.09, 09:55
          Nie bierz wszystkiego zbyt dosłownie. Na temat migania na rondach na
          tym forum polało się już tyle wody, że pozostają już tylko kpiny.
          Inaczej zrobi się powódź.:)

          pl.wikipedia.org/wiki/Skrzy%C5%BCowanie_bezkolizyjne
      • pocieszne Re: Według definicji... 27.06.09, 01:52
        kozak-na-koniu napisał:

        > Dlaczego tylko "w jednym poziomie"? Jest to poważne niedopatrzenie,
        > gdyż istnieją przecież skrzyżowania wielopoziomowe.

        powszechnie wiadomo, ze jest coraz wiecej kolizji pomiedzy tymi na gornym i
        dolnym poziomie takich skrzyzowan
        a ci z "gory" - jak zwykle - bezprawnie uzurpuja sobie pierwszenstwo

        jak najszybciej trzeba to unormowac
    • tomeck3145 a ja tylko chciałem... 27.06.09, 10:55
      podzielić się nowością, iż PORD nie rozróżnia skrzyżowania o ruchu
      okrężnym od innego skrzyżowania, i obowiązują dokładnie te same zasady
      używania kierunkowskazów, ustępowania pierwszeństwa oraz wybierania
      pasa przed skrzyżowaniem...
      • hrabia-monter-christo Re: a ja tylko chciałem... 27.06.09, 23:04
        tomeck3145 napisał:

        > podzielić się nowością, iż PORD nie rozróżnia skrzyżowania o ruchu
        > okrężnym od innego skrzyżowania....

        nowosc, powiadasz ?
        to zapodaj od kiedy ta ....nowosc obowiazuje
    • barone Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 28.06.09, 23:55
      Tak jak napisał kolega "w357", potrzebne są jednoznaczne przepisy
      dotyczące skrzyżowań o ruchu okrężnym.

      Coraz częściej potwierdza się to, co pisał kiedyś pewien użytkownik
      tego forum, że jeżeli są jakiekolwiek wątpliwości co do interpretacji
      danego przepisu, to ten przepis jest źle sformułowany.
      Programiści wiedzą, o co chodzi. Program ma być idiotoodporny :)))
      • habudzik Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 29.06.09, 09:39
        Nie , to kursy na PJ powinny idiotów eliminować .
        • tomeck3145 Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 29.06.09, 13:14
          > Nie , to kursy na PJ powinny idiotów eliminować .

          Masz rację, ale to Ty uparcie twierdzisz, że na skrzyżowaniu nie da się
          skręcić w lewo :)
          • habudzik Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 29.06.09, 13:19
            tomeck3145 napisał:

            > > Nie , to kursy na PJ powinny idiotów eliminować .
            >
            > Masz rację, ale to Ty uparcie twierdzisz, że na skrzyżowaniu nie da się
            > skręcić w lewo :)

            Nie to raczej niezrozumienie się wzajemne a nie upór. Ja mam na myśli że nie
            można wjeżdżając na rondo pomylić się i skręcić w lewo . Tak jak na pewnym
            filmiku z kursu na prawo jazdy zrobiła pewna pani .
          • habudzik Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 29.06.09, 13:23
            www.youtube.com/watch?v=qL4UrpU8Egk
            O to o ten filmik chodziło
    • emes-nju Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 29.06.09, 12:26
      tomeck3145 napisał:

      > Kwestia kierunkowskazów:
      > * kierunkowskazów używamy przed wjazdem na skrzyżowanie, chcemy
      > skręcić w lewo - lewy, w prawo - prawy, na wprost - żaden.

      Slusznie!

      Tylko co zrobic jak rondo ma np. 7 wylotow...

      Ja nie mam kierunkowskazu prawego i prawszego, lewego i lewszego.
      Nie mam tez zadnego sygnalu, ktory poinformuje jadacych za mna, ze
      jade prosto, jednakowoz nieco w lewo lub w prawo.
      • tomeck3145 Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 29.06.09, 13:13
        Myśle, że ronda o 7 wylotach to wielkie place, więc tu akurat bardziej
        istotna jest sygnalizacja zjazdu, niż dywagowanie, czy klient będzie
        skręcał w 6 czy 7 zjazd....
        • emes-nju Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 29.06.09, 14:02
          tomeck3145 napisał:

          > Myśle, że ronda o 7 wylotach to wielkie place

          Ale wciaz ronda.

          A co z rondami, ktore maja tylko 5 wylotow? A co z rondami, ktorych
          wyloty ukladaja sie na jednej polowce kolka? A co z rondami, ktore
          maja 3 wyloty umieszczone dokladnie co 120 st? A co...?
          • barone Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 29.06.09, 23:14
            Najlepiej, jakby ronda miały 12 zjazdów/wjazdów, a każdy samochód
            na tylnej szybie wyświetlacz w kształcie zegara. Jaka cyfra, taki zjazd :)))
            • barone Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 29.06.09, 23:16
              barone napisał:

              > Jaka cyfra, taki zjazd :)))

              Właściwie liczba :))
    • beor Re: Rondo - zasłyszane na kursie ;) 06.07.09, 12:38
      Analogiczną informację dostała moja żona na kursie który właśnie odbywa. Cieszę
      się, że to co twierdzę od wielu lat jest właściwe.

      > Ewentualne kolizje - ktoś wjechał prawym pasem na rondo i je objeżdza
      > o 270 st., my zaś lewym i chcemy tylko 180 st. Dochodzi do kolizji,
      > czyja wina? Nasza, nie ustąpiliśmy pierwszeństwa z prawej strony.
      > Drugie auto może bonusem dostać mandat za nieprawidłową (i
      > niebezpieczną) jazdę po rondzie.
      Tu nie do końca bym się zgodził. Wszystko zależy od tego jak przedstawisz swoją
      wersję wypadku i jak przedstawi ją druga strona.
      Generalnie art 4 PoRD: mam prawo oczekiwać, że pozostali użytkownicy drogi
      stosują się do przepisów (tu: skręcają w lewo z lewego pasa).

      > Jak to się wam podoba?
      Bardzo. Nareszcie normalność.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka