Dodaj do ulubionych

Hamuj czytelnie!

08.08.09, 20:19
Drobna różnica w sposobie hamowania - najpierw kierunkowskaz, później hamulec (a nie odwrotnie), wbrew pozorom bardzo wpływa na czytelność jazdy - ułatwia ocenę sytuacji przez jadącego za nami.

Od razu widać, czy hamujemy planowo - parkujemy, skręcamy - czy raczej z powodu sytuacji na drodze przed nami, wtedy jadący za nami nie muszą zastanawiać się, jak nas ominąć...

Filmowy przykład.

Hamujmy z głową!

I kierunkowskazem... ;-)

Pozdrawiam,
Mejson
Obserwuj wątek
    • staszek585 Re: Hamuj czytelnie! 08.08.09, 21:45
      Byłoby prosto i jasno. No i czytelnie.
      Tylko czy Ci co czytają to forum rozpropagują to do wszystkich?
      • habudzik Re: Hamuj czytelnie! 09.08.09, 01:04
        staszek585 napisał:

        > Byłoby prosto i jasno. No i czytelnie.
        > Tylko czy Ci co czytają to forum rozpropagują to do wszystkich?

        Nie wszyscy bo niektórzy uważają że :
        jeździjmy na tyle daleko od poprzedzającego nas samochodu by przepalony kierunek
        nie był "winny" stłuczce czy wypadkowi .
        • staszek585 Re: Hamuj czytelnie! 09.08.09, 09:41
          Habudziku, odnoszę wrazenie, że nie rozumiesz o co chodzi. Co prawda nie dziwi mnie to bardzo, ale...
          Moim zdaniem nie ma chyba alternatywy dla propagowania jazdy czytelnej, jasnej. Każdy z nas potrzebuje czasu, aby cokolwiek zauważyć, potrzebuje czasu, aby podjąć decyzję i potrzebuje czasu, aby tą decyzję wykonać. Czytelna jazda bardzo ułatwia życie innym. Na dobrą sprawę to \odpowiednio wczesne włączenie kierunkowskazu potrzebne jest właśnie tylko tym innym, nie kierowcy, który zamierza skręcić. Ten kierowca zazwyczaj wie, gdzie chce jechać czy co chce zrobić. To inni nie wiedzą. Mogą sie tego dowiedzieć właśnie na podstawie sygnalizowania zamiarów przez kierowcę.
          • habudzik Re: Hamuj czytelnie! 09.08.09, 11:03
            staszek585 napisał:

            > Habudziku, odnoszę wrazenie, że nie rozumiesz o co chodzi. Co prawda nie dziwi
            > mnie to bardzo, ale...
            > Moim zdaniem nie ma chyba alternatywy dla propagowania jazdy czytelnej, jasn
            > ej. Każdy z nas potrzebuje czasu, aby cokolwiek zauważyć, potrzebuje czasu, aby
            > podjąć decyzję i potrzebuje czasu, aby tą decyzję wykonać.


            Dlatego jedź od niego daleko co zapewni Ci możliwość wykonania decyzji .


            Czytelna jazda bard
            > zo ułatwia życie innym.

            No to konsekwentnie na nią tez potrzeba czasu i miejsca .
    • iberia.pl Re: Hamuj czytelnie!-jedno pytanie 09.08.09, 16:57
      jak sie to ma do hamowania silnikiem? Nie po to hamuje silnikiem
      zeby muskac pedal hamulca zeby sie stopy zaswiecily.Owszem sa
      sytuacje kiedy to robie, ale nie zawsze.
      • tiges_wiz Re: Hamuj czytelnie!-jedno pytanie 09.08.09, 17:01
        chyba nie zalapalas o co tu chodzi.
        a tu chodzi tylko o ten kierunkowskaz, ktory pozwala innym na wczesniejsze
        zorientowanie sie w sytuacji i zareagowanie odpowiednie
        • iberia.pl Re: Hamuj czytelnie!-jedno pytanie 09.08.09, 17:21
          zalapalam:-P.
          A przy okazji zadalam inne pytanie, bo akurat hamowanie silnikiem
          moze byc postrzegane jako malo czytelne.
          • tiges_wiz Re: Hamuj czytelnie!-jedno pytanie 09.08.09, 17:27
            dlaczego? wlasnie o to chodzi przyy zakrecaniu. wlaczamy kierunek, zaczynamy
            hamowac silnikiem i dopiero na koniec hamulcami jak sie trzeba zatrzymac. nikt z
            tylu nie powinien byc zaskoczony
            • iberia.pl Re: Hamuj czytelnie!-jedno pytanie 09.08.09, 17:33
              mialamna mysli hamowanie silnikiem niekoniecznie przed skrecaniem:-).
              • tymon99 Re: Hamuj czytelnie!-jedno pytanie 09.08.09, 17:38
                jeśli nie redukujesz o trzy biegi naraz, hamowanie silnikiem jest raczej
                niegwałtowne. jeszcze nikt mi nigdy w tył z tego powodu nie wjechał..
                • staszek585 Re: Hamuj czytelnie!-jedno pytanie 09.08.09, 18:16
                  Jeżeli ktoś rozumie hamowanie silnikiem tak jak opisał to Tymon, to zgoda. Wtedy hamowanie silnikiem może być bardzo niebezpieczne.
                  PS:
                  A do Habudzika: jazda zwykle wymaga i miejsca i czasu.
                  • iberia.pl Re: Hamuj czytelnie!-jedno pytanie 09.08.09, 18:20
                    dla mnie hamowanie silnikiem to po prostu zdjecie nogi z gazu.
                    • staszek585 Re: Hamuj czytelnie!-jedno pytanie 09.08.09, 18:44
                      Iberio, tak myślałem. Czyli wszystko ok.
              • pacanek_ten_prawdziwy Re: Hamuj czytelnie!-jedno pytanie 09.08.09, 18:34
                iberia.pl napisała:

                > mialamna mysli hamowanie silnikiem niekoniecznie przed skrecaniem:-).

                Hallo !!!!!

                Jezeli "nie koniecznie przed skrecanie " tylko w celu powolnego wytracenia szybkosci co jest spowodowane sytuacja drogowa to przeciesz nie wlaczysz kierunkowskazu ,chyba ze prawy jak chcesz sie zatrzymac ,ale wtedy przeciez bedziesz hamowala
                Pozdrawiam pacanek
                • iberia.pl Re: Hamuj czytelnie!-jedno pytanie 09.08.09, 20:18
                  pacanek_ten_prawdziwy napisała:

                  > iberia.pl napisała:
                  >
                  > > mialamna mysli hamowanie silnikiem niekoniecznie przed
                  skrecaniem:-).
                  >
                  > Hallo !!!!!
                  >
                  > Jezeli "nie koniecznie przed skrecanie " tylko w celu powolnego
                  wytracenia szyb
                  > kosci co jest spowodowane sytuacja drogowa to przeciesz nie
                  wlaczysz kierunkows
                  > kazu ,chyba ze prawy jak chcesz sie zatrzymac ,ale wtedy przeciez
                  bedziesz hamo
                  > wala
                  > Pozdrawiam pacanek


                  czytanie ze zrozumieniem nie jest twoja mocna strona:-D
                  • pacanek_ten_prawdziwy Re: Do iberi !!! 09.08.09, 21:30

                    Hallo iberia !!!!

                    Przyznaje sie ze byc moze nastapilo tu olbrzymie nieporozumienie i ja naprawde
                    nie potrafie czytac ze zrozumieniem!!!
                    Juz tyle lat uplynelo odkad siedzialem w szkolnej lawie , a do biblioteki taj
                    daleko !!!!
                    Cytuje:
                    "jak sie to ma do hamowania silnikiem? Nie po to hamuje silnikiem
                    zeby muskac pedal hamulca zeby sie stopy zaswiecily.Owszem sa
                    sytuacje kiedy to robie, ale nie zawsze. "

                    "A przy okazji zadalam inne pytanie, bo akurat hamowanie silnikiem moze byc
                    postrzegane jako malo czytelne. "
                    "mialamna mysli hamowanie silnikiem niekoniecznie przed skrecaniem:-). "

                    "dla mnie hamowanie silnikiem to po prostu zdjecie nogi z gazu. "

                    A wiec ( ja wiem zdania nie zaczyna sie od zwrotu "a wiec " ) napisz mi prosze
                    jeszcze raz o co tobie wlasciwie chodzi - prosze pomoz mi zrozumiec twoje
                    wypowiedzi !!!!

                    Tu napisalas :
                    forum.gazeta.pl/forum/w,510,98785591,98804959,Re_Hamuj_czytelnie_jedno_pytanie.html
                    ze jak hamujesz silnikiem to nie potrzeba naciskac pedalu hamulcowego aby sie
                    swiatla hamulcowe wlaczyly.

                    Zgadzam sie z toba .

                    "https://forum.gazeta.pl/forum/w,510,98785591,98805512,Re_Hamuj_czytelnie_jedno_pytanie.html"

                    Tu piszesz ze hamowanie silnikiem mize byc slabo postrzegalne .

                    Tu nie zgadzam sie z toba bo hamowanie silnikiem jest delikatnym i lagodnyn
                    zmniejszaniem predkosci a wiec bardzo czytelnym dzialaniem dla jadacymi za toba .
                    Mowa jest o "normalnym" a nie "wyczynowym" hamowaniu silnikiem ,prawda ??

                    "https://forum.gazeta.pl/forum/w,510,98785591,98805792,Re_Hamuj_czytelnie_jedno_pytanie.html
                    "
                    Czyli chodzilo tobie o zmniejszenie predkosci ale bez zatrzymania sie ????

                    "https://forum.gazeta.pl/forum/w,510,98785591,98805792,Re_Hamuj_czytelnie_jedno_pytanie.html

                    Piszesz tu o hamowaniu silnikiem poprzez zdjscie nogi z gazu .
                    Dlatego prosze wytlumacz mi czego tu nie zrozumialem ,
                    dajac moja odpowiedz ze przy hamowaniu silnikiem w celu zmniejszenia predkosci
                    nie potrzeba i nie powinno sie wlaczac kierunkowskazu ,bo o to w tym temacie
                    przeciez "chodzi" .

                    Pozdrawiam pacanek co ma problemy /ale tylko czasami/ ze zrozumieniem czytanego
                    tekstu - bo ten za "ciezki " jest
                    • iberia.pl pacanku-nie habudzikuj, n/t 09.08.09, 21:35

                      • pacanek_ten_prawdziwy Re: pacanku-nie habudzikuj, n/t 09.08.09, 23:05

                        Hallo !!!!

                        Tylko na to ciebie stac -ponizac habudzika ????
                        Mialas mi wytlumaczyc czego nie zrozumialem - nawet tego nie potrafisz
                        • jantoni.jajcorz Re: pacanku, są dyskutujące baby 10.08.09, 23:37
                          i jest iberia, najbardziej kłótliwe babasko jakie spotkałem na forum
                          [nie tylko A-M]
                          EOT
                  • phelix Re: Hamuj czytelnie!-jedno pytanie 11.08.09, 12:25
                    Staszek 585 ma do Was cierpliwość. tylko ciekawe, jak długo.
    • tbernard Re: Hamuj czytelnie! 09.08.09, 23:02
      O ile innych złych interpretacji takie miganie nie wprowadza, to jak najbardziej uzasadnione jest takie wcześniejsze zasygnalizowanie. Często jednak nie jest tak idealnie. Mogą być na przykład blisko siebie kolejne odnogi od drogi głównej i zamiganie wcześniej przed hamowaniem mogłoby wprowadzić w błąd na przykład chcącego wyjechać z pierwszej bocznej uliczki podczas gdy migający ma zamiar w następną wjechać. Używanie kierunkowskazów wymaga myślenia. Sporo ludzi ma z tym problem i wtedy albo migają tylko dla poprawności politycznej, bo tak według nich jest przepisowo chociaż żadnej pożytecznej informacji to nie daje w danej sytuacji, inni nie migają wcale.

      A odnośnie podwątku o hamowaniu silnikiem, to jestem zwolennikiem takiej techniki. Na ogól jest to hamowanie łagodne (bez ostrych redukcji) i stopy są zbędne. Za to jak się już zapalą, to oznacza hamowanie poważniejsze. Tak mnie instruktor uczył i mi to zostało. Gdyby większość tak była uczona, to by jazda była płynniejsza, przy okazji wymuszająca bezpieczniejsze ostępy.
    • edek40 Re: Hamuj czytelnie! 10.08.09, 10:38
      Kiedys pisalem o zebraniu w mojej wsi i o postulac postawienia ograniczenia na
      prostej szosie, bo jeden pan ciagle bal sie o zadek swojego auta.

      Jesli zas chodzi o wyrazna jazde, to dodalbym jeszcze taka jazde w ciagu aut,
      aby naciskanie na hamulec bylo mozliwie jak najrzadszej. To kwestia rowniez
      bezpieczenstwa "hamulcowego" - takiego, co to nie potrafi utrzymywac predkosci.
      Otoz naraza sie on na najazd. Jak bowiem w krotkiej chwili odroznic bezustanne
      opieranie nogi na hamulcu od wdepniecia go np. na widok pieska. A ze czujnosc
      uspiona, to i reakcja moze byc ciut spozniona.
    • 1realista Re: Hamuj czytelnie! 10.08.09, 19:58
      Filmik świetnie sie nadaje na kursik prawa jazdy. W sumie wczesne sygnalizowanie jest naturalne dla kierowcy. Zagubieni raczej sie nie nauczą.
      • kozak-na-koniu Re: Hamuj czytelnie! 11.08.09, 07:55
        1realista napisał:

        > W sumie wczesne sygnalizowani
        > e jest naturalne dla kierowcy. Zagubieni raczej sie nie nauczą.

        Pod warunkiem, że jest to rzeczywiście sygnalizowanie czegoś.
        Niestety, jest pewien tyb kierowców, którzy nie snają innych
        czynności, jak naciskanie na przemian pedału gazu i hamulca -
        niekoniecznie po to, by przyhamować. Dłuższa jazda za takimi może
        być męcząca i stresująca (bo nigdy nie wiadomo do końca co taki
        zrobi), więc przy nadarzającej się okazji zawsze staram się takich
        wyprzedzić i oddalić na bezpieczną odległość.
    • habudzik Re: Hamuj czytelnie! 10.08.09, 23:23
      Kiedy piszemy o kierowcy kontra pieszy to ten pierwszy ma prawo być zmęczony ,
      chory , pokłócony z żoną , zły na szefa i to tłumaczy jego dziwne zachowanie
      wobec pieszego ale gdy piszemy kierowca kontra poprzedzający nas inny kierowca
      to ten drugi nie ma prawa być ani zmęczony , ani chory ani wiele jeszcze innych
      rzeczy które spowalniają reakcję . Wtedy takie tłumaczenie nawet nam nie chce
      przez myśl przejść . Dlaczego? Ano dlatego że i w pierwszym przypadku i w drugim
      myślimy tylko o sobie . Egoiści .
      To post do Edzia przede wszystkim .
    • nazimno Moze lepiej: 11.08.09, 14:16
      rob wszystko czytelnie, gdy kierujesz pojazdem.
    • edek40 Ty mejson do dobrze znasz to miejsce :) 12.08.09, 12:01
      Jade dzis sobie ul. Marywilska w Warszawie. Przede mna mercedes z pulawskimi
      numerami (informacja nie bez znaczenia, bo wiadomo ze najwiecej kraks powoduja
      Warszawiacy). Zblizamy sie do rozjechania sie jednojezdniowki na dwie jezdnie.
      Hamulec. Dojezdzamy do zjazdu na estakade wjezdzajaca na Trase Torunska (eeee,
      Most Grota). Hamulec. Calkowicie puste polaczenie sie z estakada z przeciwnego
      kierunku. Hamulec. Wjazd na most, rowniez calkowicie pusty. Hamulec. Wjazd
      miedzy barierki zwazajace jezdnie. Hamulec. Zjazd na ul. Modlinska (gosc jedzie
      prosto). Hamulec. Zjadz na Modlinska w druga strone (gosc jedzie nadal prosto).
      Hamulec. Bezkolizyjne i widoczne z daleka polaczenie z glownym nurtem ruchu na
      moscie. Hamulec. Proba zmiany pasa na prawo. Hamulec. Ufff - udalo sie. Zmiana
      na skrajny prawy pas. Hamulec. Ufffff. Jedzie prawym. Mnie blokuje ciezarowka,
      wiec mercedes jedzie szybciej ode mnie tym prawym. Zjazd na Gdansk, juz za
      Wisla. Hamulec. Skret. Ufffff.

      Co najmniej w polowie wypadkow to nie bylo tylko oparcie nogi na hamulcu. To
      bylo krotkie, ale raczej zdecydowane hamowanie. Dlaczego? Moze ktos z
      "bezpiecznych" kierowcow mi to wyjasni. Gosc jechal powoli, wiec bezpiecznie.
      Zapewne dlatego nie rozumiem jego techniki jazdy.
      • mobile5 Re: Ty mejson do dobrze znasz to miejsce :) 12.08.09, 14:20
        edek40 napisał:
        To
        > bylo krotkie, ale raczej zdecydowane hamowanie. Dlaczego?

        To szkoła Szymiego, czyszczenie tarcz hamulcowych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka