Dodaj do ulubionych

Autostrada działa nasennie na kierowców?

24.08.09, 17:17
miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,6959652,Autostrada_dziala_nasennie_na_kierowcow_.html

Ciekaw jestem waszych spostrzeżeń. Ja już dawno zauważyłem, że kiedy
nie jestem zmuszony do ciągłej koncentracji i wypatrywania
niebezpieczeństw, jedzie się jakby gorzej ;)
Obserwuj wątek
    • rekrut1 Re: Autostrada działa nasennie na kierowców? 24.08.09, 17:24
      Jazda z jednakową prędkością na długich, często prostych odcinkach
      rzeczywiście wpływa uspokajająco i nasennie na kierującego
      pojazdem. W celu zapobieżenia takim sytuacją powinny być np. co 2 -
      3 Km usytuowane garby poprzeczne które niewątpliwie zapobiegły by
      takim sytuacjom.)DD
      Pozdr.
      Pazdzioch
    • inguszetia_2006 Re: Autostrada działa nasennie na kierowców? 24.08.09, 20:00
      Witam,
      Raczej nie działa. Ale jest warunek; trzeba słuchać ulubionej muzyki.
      Kiedyś przejechałam 400km. bez postoju i to wszystko przy Mozarcie;-D
      Nawet nie zauważyłam, jak podróż dobiegła końca. Teraz jestem już
      tak zaprogramowana na Mozarta, że bez niego nie ruszam w trasę. Jak
      mnie muli, to Mozart i dłuuuga.
      Pzdr.
      Inguszetia

      • black.tiguan Bach przebija Mozarta ;) 24.08.09, 22:55
        Polecam szczególnie 3. Koncert Brandenburski ;)
        Najwyraźniej pasażerka kierownika Skody nie brzmiała jak Mozart.

        Kiedyś, dawno temu, w czasie remontów na DK-1 między Częstochową i
        Zawierciem było kilkunastokilometrowe chyba zwężenie. Snując się o 6 rano
        w kolumnie z prędkością 50km/h poczułem, że oczy mi się chcą zamykać.
        Zjechałem na najbliższy parking i dopiero po kilku minutach mogłem jechać
        dalej ;)
        • habudzik Re: Bach przebija Mozarta ;) 25.08.09, 09:45
          No w tym przypadku wszystko przebija 5 symfonija Beethoveńska .
          Śmierć puka w lusterko
        • tomek854 Re: Bach przebija Mozarta ;) 25.08.09, 19:16
          Ten koncert Brandenburski to szczególnie polecasz z Mozarta? :)
          • black.tiguan Re: Bach przebija Mozarta ;) 26.08.09, 02:13
            Za szybko czytasz ;)

            A wystarczyło spojrzeć na "tytuł" swojego postu, panie tomku854..

            Tak to bywa, jak się chce zbyt szybko dowalić ;)
            • tomek854 Re: Bach przebija Mozarta ;) 27.08.09, 02:56
              Słusznie :-)

              Tak po prawdzie prawie nie czytam tytułów, bo prawie nigdy nikt nie zmienia :-)
    • misiu-1 Re: Autostrada działa nasennie na kierowców? 24.08.09, 20:19
      To zależy od prędkości. Jadąc przepisowe 130km/h zasypia się łatwiej niż przy
      200km/h.
    • kozak-na-koniu Re: Autostrada działa nasennie na kierowców? 25.08.09, 08:04
      Każda długa, monotonna jazda prowadzi do przytępienia koncentracji i
      zmysłów. Wóczas nietrudno nawet o sekundowe zaśnięcie za kierownicą -
      bez najmniejszej świadomości incydentu. Dlatego tak ważne jest
      robienie przerw w dłuższej podróży, stosowanie zmiennej dynamiki
      jazdy (kiedy trzeba - spokojnie, kiedy można - dynamiczniej), od
      czasu do czasu wyprzedzanie - choćby tylko po to, by nie patrzeć
      stale w tył tego samego poprzedzającego; rozmowy, pojadanie,
      popijanie (bezalkoholowego piwa oczywiście), popalanie...:)
      • nazimno "Lewopasowcy" najczesciej zasypiaja jadac lewym. 25.08.09, 09:27
        Niektorym udaje sie tak jechac np. od poczatku zgorzeleckiego
        odcinka A4 az do Krakowa. Sen, sen, sen...

      • rekrut1 Re: Autostrada działa nasennie na kierowców? 25.08.09, 17:36
        Ani symfonia, ani wyprzedzanie tylko garby(niezawodny środek na
        senność)co 2-3km. :)
        Pozdr.
        Pazdzioch
        • nazimno Gadatliwa tesciowa... 25.08.09, 17:49
          To jest dopiero zabawa!
    • emes-nju Re: Autostrada działa nasennie na kierowców? 25.08.09, 16:01
      Bez wiekszego klopotu przejezdzam grubo ponad 1000 km po
      autostradach - nawet w nocy.

      Jedn warunek. Musze byc wypoczety.

      Przekadajac to na nasze. Jezeli jade z Polski i na autostrady
      wjezdzam po wielu godzinach walki na naszych duktach, to "padam" na
      autostradzie po bardzo krotkim czasie. Jezeli jade do Polski, to
      autostradami moge smigac dosc dlugo i "padam" dopiero w kraju.

      Mam wrazenie, ze mnie bardziej usypia zmeczenie niz droga. A ze na
      autostradzie mniej sie mecze...
      • nazimno A powiniens dostac zaraz po przekroczeniu 25.08.09, 16:30
        granicy "sasiad/Polska" dodatkowa adrenalinke, biorac pod uwage
        warunki jazdy. U mnie np. wk...e eliminuje sennosc lepiej niz mocna
        kawa.

        emes-nju:
        "
        Jezeli jade do Polski, to
        autostradami moge smigac dosc dlugo i "padam" dopiero w kraju.
        "
        • emes-nju Re: A powiniens dostac zaraz po przekroczeniu 25.08.09, 16:32
          Jaka adrenalinke? Czlowiek jest juz tak zaadaptowany, ze nawet za
          bardzo sie nie wk..., a tylko meczy.
    • tomek854 Re: Autostrada działa nasennie na kierowców? 25.08.09, 19:19
      Jak dla mnie tak.

      Generalnie autostrady ułatwiają życie, nie raz robiłem trasy Szkocja - Polska i
      gdyby nie autostrady pewnie byłbym bardziej zmęczony.

      Ale to prawda - nużą. Samochodem to jeszcze pół biedy bo jadąc te 150 ma się
      określoną ilość bodźców. Ale ciężarówką, kiedy turlasz się 90 na godzinę, w
      porywach z górki 100, to jest masakra.

      Nie raz zjeżdżałem z autostrady i jechałem ze 20 km równoległą drogą żeby się
      trochę ożywić.
    • marek.dumle Nie. Nie działa 25.08.09, 22:37
      Po prostu czasem trzeba wreszcie zatrzymać się i odpocząć.
    • edek40 Oczywiscie 26.08.09, 11:29
      Zauwazono to nawet w kilku krajach (z wyjatkiem Francji i Szwajcarii, o Norwegii
      nie wpominajac). Np. we Wloszech badano (de)koncentracje w czasie jazdy z
      przepisowa predkoscia wspolczesnym, wiec cichym i komfortowym pojazdem.
      No i wynik badan dal wiele do myslenia. Ale tylko badaczom. Ci bowiem
      wnioskowali o podniesienie limitu do 160 km/h. Jednak juz nawet we Wloszech
      zagoscila na dobre speedofobia. Kierowcy lepiej niech zasypiaja przy 130 km/h...
      • jorn Re: Oczywiscie 27.08.09, 23:33
        U mnie ta granica przebiega w przypadku autostrad gdzieś między 120, a 130 km/h. Jadąc przez B lub NL z obowiązującą tam prędkością 120 muszę walczyć z sennością, w PL, CZ czy F przy 130 nie mam już tego problemu. Dlatego uważam, że 130 za minimum przyzwoitości, jeśli chodzi o ograniczanie prędkości na autostradach, chociaż jestem zwolennikiem rozwiązania niemieckiego, czyli braku ograniczenia. Po prostu autostrada z racji swej konstrukcji jest bardzo bezpieczną drogą.

        Na zwykłych drogach jednojezdniowych takie minimum, to 90 (chociaż lepsze jest 100), przy duńskim 80 senność przychodziła bardzo szybko.

        Pozdrawiam
        • cynamonika Re: Oczywiscie 05.10.09, 16:54
          Dla wielu kierowców (TIRów) autostrada służy "przerwie w pracy".
          Kiedyś widziałam gościa we Włoszech, który czytał książkę przez
          100km, jednocześnie prowadząc samochód. Nie ma to jak książka i
          tempomat :D, no i CB!
          • zgryzliwy1 Re: Oczywiscie 05.10.09, 17:20
            cynamonika napisała:

            > Kiedyś widziałam gościa we Włoszech, który czytał książkę przez
            > 100km, jednocześnie prowadząc samochód.

            jechalas obok niego 100km ????
            a moze razem z nim, tylko jestes malo gadatliwa i wolal czytac :-)
        • basia961 Re: Oczywiscie 06.10.09, 06:18
          Jorn, na niemieckich autostradach nie ma ograniczenia?
          To po jakie licho zaraz po granicy i tablicy "witamy...", stawiają drugą z
          limitami prędkości? A na tablicy jak wół stoi "autostrada 130"...
          To tak dla zmylenia przeciwnika? :)))
          Nie wierzysz? Pojedz, zobacz...
          • hrabia-monter-christo Re: Oczywiscie 06.10.09, 06:27
            basia961 napisała:

            A na tablicy jak wół stoi "autostrada 130"...
            > To tak dla zmylenia przeciwnika? :)))
            > Nie wierzysz? Pojedz, zobacz...

            a dobrze znasz niemiecki ?
            • basia961 Re: Oczywiscie 06.10.09, 14:19
              To są "obrazki", sądzę że nawet ty zdołasz je zrozumieć...
              • hanni Re: Oczywiscie 06.10.09, 14:57
                basia961 napisała:

                > To są "obrazki", sądzę że nawet ty zdołasz je zrozumieć...

                Obawiam sie jednak, ze w przypadku znaku z liczba 130 przed wjazdem na
                niemieckie autostrady nie chodzi o 130 w czerwonym okregu tylko na niebieskim
                tle, co nie znaczy maksymalna dopuszczalna tylko zalecana predkosc.

                Znak
              • hrabia-monter-christo Re: Oczywiscie 07.10.09, 00:50
                basia961 napisała:

                > To są "obrazki", sądzę że nawet ty zdołasz je zrozumieć...

                rozumie, ale nie po twojemu ha ha ha
                to jest zalecana szybkosc a nie ograniczenie

                wyjedz na rok do ju es ej, tam cie naucza rozumienia piktogramow
    • hrabia-monter-christo Re: Autostrada działa nasennie na kierowców? 05.10.09, 17:15
      to calkiem naturalny objaw, tak dzialaja nasze zmysly
      brak lub zmniejszenie ilosci/intensywnosci bodzcow wplywa na zmniejszenie
      percepcji na bodzce a co za tym obnizenie koncentracji
      i nie chodzi wcale o usypianie, bo to raczej skrajnosc, ale o podwyzszenie progu
      reakcji na bodzce
      dlatego, warto zadbac o dostarczenie zmyslom "sztucznych" podniet - jak np.
      glosna muzyka?
      • nazimno I dlatego nie powinno sie zasypiac 05.10.09, 18:00
        jadac ciagle lewym pasem, buhahah.

        Dobrze jest sobie jechac ciagle wyprzedzajac i powracajac na prawy pas, gdy
        tylko mozliwe, zwlaszcza w nocy. Stala adrenalina
        nie pozwala zasnac. Glosna muzyka nic nie daje.

        Kiedys sie o tym przekonasz ( tzn nie zycze Ci tego).

        Oczywiscie, nie jest to jedyny powod powracania na pas prawy
        na autostradzie.
        • hrabia-monter-christo Re: I dlatego nie powinno sie zasypiac 05.10.09, 20:14
          nazimno napisał:

          > jadac ciagle lewym pasem, buhahah.
          > Kiedys sie o tym przekonasz ( tzn nie zycze Ci tego).

          a o czym to wasc gledzisz ?
          wiesz aby, z czego rzysz ?
          • nazimno Re: 06.10.09, 10:01
            Kpie sobie z Twojego gledzenia o "zasypianiu" i "analizie
            psychologicznej" tego zjawiska.

            A jezdzac po naszej przecudnej A4 w (PL) mam wrazenie, ze wiekszosc
            kierowcow zasypia na lewym pasie, choc po horyzont prawy jest pusty.
            To takie lewicowe odchylenie po latach komuny, przenioslo sie
            tym razem na drogi.

            Wiec moze warto sie czasem obudzic.

            • hrabia-monter-christo Re: 07.10.09, 00:56
              nazimno napisał:

              > Kpie sobie z Twojego gledzenia o "zasypianiu" i "analizie
              > psychologicznej" tego zjawiska.

              koles, cos ciezko kapujacy jestes :-(
              akurat to ja pisalem, ze to nie jest zasypianie
              poza tym to raczej sfera fizjologii a nie psychologii

              ale coz, jak rozumiesz .... tak masz
              masz cos mundrego jeszcze ?
              • nazimno Powaznie? Fizjologii? 07.10.09, 10:05
                To po cholere Ci "wlaczanie glosnej muzyki", co?
                No, chyba, ze przy muzyce lepiej ci sie.....
                A to wtedy przepraszam.

                • hrabia-monter-christo te psycholog, masz cos jeszcze ??? 07.10.09, 17:45
                  nazimno napisał:

                  > Powaznie? Fizjologii?
                  > To po cholere Ci "wlaczanie glosnej muzyki", co?
                  > No, chyba, ze przy muzyce lepiej ci sie.....

                  ano tak, ale tobie widac fizjologia kojarzyz sie tylko z jedzeniem i sra.niem

                  a co do muzyki (m.inn.) to proste jak kolo - dostarcza dodatkowych bodzcow

                  Fizjologia – nauka o czynnościach życiowych organizmów. Bada ona prawa
                  rządzące pracą narządów, komórek, tkanek oraz zachodzących w tych organizmach
                  procesów integracyjnych i regulacyjnych.


                  • nazimno Panie hrabio,zycze powodzenia w uzywaniu naarzdow. 07.10.09, 18:23
                    Mozgu tez (przynajmniej od czasu do czasu).




                    • hrabia-monter-christo Re: Panie hrabio,zycze powodzenia w uzywaniu naar 08.10.09, 23:55
                      nazimno napisał:

                      > Mozgu tez (przynajmniej od czasu do czasu).

                      to tak samo, jakby glupek namawial do madrosci
                      • nazimno Wiec nie namawiaj. 09.10.09, 10:30
                        • hrabia-monter-christo l i c h o t a 09.10.09, 18:33
                          coraz bardziej przypominasz habudzika z tym dziecinnym "odgryzaniem" sie, przez
                          malpowanie
                          sam juz nic nie potrafisz wymyslic ?
    • hanni Czyli "Autostrady zabijaja" 06.10.09, 10:29
      Czuje, ze to nastepny slogan po rozbudowie autostrad w Polsce majacy
      usprawiedliwic tak wysoka ilosc ofiar na wschodzie Europy.
      No bo skoro juz teraz zabijaja "drogi" i "drzewa"....
      • edek40 Re: Czyli "Autostrady zabijaja" 06.10.09, 10:50
        > Czuje, ze to nastepny slogan po rozbudowie autostrad w Polsce majacy
        > usprawiedliwic tak wysoka ilosc ofiar na wschodzie Europy.
        > No bo skoro juz teraz zabijaja "drogi" i "drzewa"....

        Poczytaj statystyki. W Polsce, podobnie jak w innych krajach, autostrady
        powoduja wzrost bezpieczenstwa. Nie takie twory drogowe, jak "bezpieczna
        osemka", bo one eksportuja smierc i zniszczenie na drogi, ktore nawet w polskich
        realniach nie moga uchodzic za tranzytowe.
        • kozak-na-koniu Re: Czyli "Autostrady zabijaja" 06.10.09, 10:55
          Trzeba natychmiast zlikwidować wszystkie autostrady i zrobić jak w
          Szwajcarii. Szwajcaria to kulturnyj narod. Tam nie mają autostrad,
          tylko wąskie, kręte i kompletnie porozwalane drogi górskie. Po tych
          drogach jeżdżą jak po autostradach i ginie ich mniej jak pieszych w
          Warszawie, a nawet w Berlinie bo wiedzą, że przy zderzeniu z
          prędkością większą jak 40km/godz. wydziela się energia a od
          hamowania ze 120 obraz na siatkówce oka robi się mały jak cholera,
          więc jak oni hamują, to się zatrzymują tam, gdzie wtedy stało ZOMO,
          albo jeszcze bliżej.
          • edek40 Re: Czyli "Autostrady zabijaja" 06.10.09, 11:01
            > więc jak oni hamują, to się zatrzymują tam, gdzie wtedy stało ZOMO,
            > albo jeszcze bliżej.

            Czasem wydaje mi sie, ze to mocno niesprawiedliwe, ze to my mielismy ZOMO...
        • hanni Re: Czyli "Autostrady zabijaja" 06.10.09, 11:22
          edek40 napisał:

          > Poczytaj statystyki.

          Wlasnie czytam i widze, ze w Polsce zabija sie statystycznie kilka razy wiecej
          ludzi na drogach niz gdzie indziej, gdzie jezdzi sie jeszcze wiecej.

          > W Polsce, podobnie jak w innych krajach, autostrady powoduja
          > wzrost bezpieczenstwa.

          Autostrady powoduja przede wszystkim wzrost ruchu. Ruch na pozostalych drogach,
          ktore stanowia zdecydowana wiekszosc drog (nawet w Niemczech to 95%!) pozostaje
          bez zmian.

          I mimo to, ze Niemcy oprocz o wiele wiekszego ruchu na drogach krajowych i
          lokalnych maja jeszcze ruch na autostradach (gdzie tez zabijaja sie ludzie)
          laczna ilosc ofiar jest tam nizsza niz w Polsce.
          • kozak-na-koniu Re: Czyli "Autostrady zabijaja" 06.10.09, 11:24
            hanni napisał:

            > Autostrady powoduja przede wszystkim wzrost ruchu. Ruch na
            pozostalych drogach,
            > ktore stanowia zdecydowana wiekszosc drog (nawet w Niemczech to
            95%!) pozostaje
            > bez zmian.

            Ach, towarzyszu, to odkrycie zasługuje na Nobla! Jak to sobie
            wyliczyliście? Możecie podać wzór?
            • hanni Re: Czyli "Autostrady zabijaja" 06.10.09, 13:13
              Znow widzisz podwojnie? Nic nie wyliczylem. To ogolnie dostepne dane. Dla ciebie
              ciagle jeszcze prawie jak cud nie z tej ziemi, co?
              • kozak-na-koniu Re: Czyli "Autostrady zabijaja" 06.10.09, 14:49
                Widzę, towarzyszu, że macię dostęp do jakichś tajnych/poufnych
                danych. Czy moglibyście uchylić rąbka tajemnicy i mnie doinformować,
                gdyż jest mi to niezbędnie potrzebne. Potrzebuję informacji takich,
                jak te:
                - jaka jest powierzchnia Polski/Niemiec?
                - Ile ludności ma Polska/Niemcy/
                - Ile kilometrów dróg znajduje się w Polsce/Niemczech, z rozbiciemna
                poszczególne kategorie dróg?
                - Ile pojazdów jest zarejestrowanych w Polsce/Niemczech?
                - ile kilometrów przejeżdza się ogółem rocznie w Polsce/niemczech, z
                rozbiciem na poszezgólne rodzaje dróg oraz pojazdów?
                - ile pojazdów niezarejestrowanych w tych krajach jeździ po
                poszczególnych drogach tych krajów i jaki kilometraż to reprezentuje
                rocznie (chodzi o tranzyt, turystów, obcokrajowców - rezydentów
                itd.)?
                Za przewidywany brak odpowiedzi z góry dziękuję.
                • hanni Re: Czyli "Autostrady zabijaja" 06.10.09, 14:53
                  Czyli powierzchnia Polski, Niemiec, ludnosc, odsetek kilometrow autostrad itd to
                  wszystko dla ciebie jeszcze "tajne/poufne dane"?

                  Jeszcze cie nie wypuscili z piwnicy od ostatniej wojny?
                  • kozak-na-koniu Spodziewałem się... 07.10.09, 08:07
                    ...Takiej odpowiedzi. Towarzyszu, ja nie prosiłem o komentarz na
                    poziomie wiejskiego głupka, tylko o suche, konkretne oraz wiarygodne
                    dane. Obudźcie się, weźcie codzienną porcję pigułek, albo ja wiem...
                    Wiarygodne dane - czyli z wiarygodnego źródła. Nie interesują mnie
                    luźne interpretacje i skojarzenia, ani opisy pojedynczych
                    doświadczeń wykonanych dla zabawy przez lokalnych naukowców.
                    • hanni Re: Spodziewałem się... 07.10.09, 09:17
                      kozak-na-koniu napisał:

                      > ja nie prosiłem o komentarz na poziomie wiejskiego głupka,

                      Nie wsciekaj sie tak bo ci cos peknie. Czy to moja wina, ze liczbe ludnosci,
                      liczbe dopuszczonych samchodow, odsetek autostrad w ogole drog itd. uwazasz za
                      "poufne/tajne dane"?

                      > tylko o suche, konkretne oraz wiarygodne dane.

                      To nie koncert zyczen. Naucz sie korzystac z wyszukiwarki i tego co masz
                      (ponoc) miedzy uszami.
                      • kozak-na-koniu Re: Spodziewałem się... 07.10.09, 09:31
                        hanni napisał:

                        > Nie wsciekaj sie tak bo ci cos peknie.

                        Ja się nie wściekam, tylko po raz kolejny, towarzyszu, wykazałem Wam
                        że pieprzycie jak potłuczony, nie zadając sobie minimum trudu by
                        rzeczone pieprzenie choć trochę uwiarygodnić.

                        Czy to moja wina, ze liczbe ludnosci,
                        > liczbe dopuszczonych samchodow, odsetek autostrad w ogole drog
                        itd. uwazasz za
                        > "poufne/tajne dane"?

                        Towarzyszu, ja wiem że w Wydziale Propagandy KC nie było czegoś
                        takiego, jak poczucie humoru. Cóż, musicie się nieco przestawić na
                        nowe obyczaje oraz kryteria.

                        > To nie koncert zyczen. Naucz sie korzystac z wyszukiwarki i tego
                        co masz
                        > (ponoc) miedzy uszami.

                        Nauczcie się, towarzyszu, pisać z sensem bo nie wszyscy czytający
                        Wasze wypociny reprezentują Wasz poziom umysłowy. Tacy potrzebują
                        trochę więcej, jak truizmów, pierdół oraz ogólników - po uważaniu
                        wybranych prosto z kilku szmatławców oraz z TVN Turbo.:P
                        • hanni Re: Spodziewałem się... 07.10.09, 09:54
                          kozak-na-koniu napisał:


                          > Ja się nie wściekam,

                          Wsciekasz sie wsciekasz.

                          > tylko po raz kolejny, towarzyszu, wykazałem Wam
                          > że pieprzycie jak potłuczony, nie zadając sobie minimum trudu by
                          > rzeczone pieprzenie choć trochę uwiarygodnić.

                          Zeby cos "wykazac" trzeba miec argumenty. Ty nie masz zadnych, domagasz sie
                          tylko danych, ktorych nie rozumiesz i nie potrafisz znalezc.

                          > Towarzyszu, ja wiem że w Wydziale Propagandy KC nie było czegoś
                          > takiego, jak poczucie humoru. Cóż, musicie się nieco przestawić na
                          > nowe obyczaje oraz kryteria.

                          Pierniczenie o tym, ze wspomniane dane sa "poufne/tajne" ma tyle wspolnego z
                          "humorem" co taki komuch jak ty i inteligencja.

                          • kozak-na-koniu Re: Spodziewałem się... 07.10.09, 10:52
                            Odpowiecie, towarzyszu na pytanie, czy będzie zwykłe blebleble?
                            Rozumiem, te kompleksy i poczucie nizszości nie dają spokoju...:)))
                            • hanni Re: Spodziewałem się... 07.10.09, 11:01
                              kozak-na-koniu napisał:

                              > Odpowiecie, towarzyszu na pytanie?

                              Na ktore?

                              P.S.
                              Znow sie tak wq.. wiles ze widzisz podwojnie?
                              • kozak-na-koniu Re: Spodziewałem się... 07.10.09, 11:06
                                hanni napisał:

                                > Na ktore?

                                Na to:
                                forum.gazeta.pl/forum/w,510,99373768,101200801,Re_Czyli_Autostrady_zabijaja_.html

                                > P.S.
                                > Znow sie tak wq.. wiles ze widzisz podwojnie?

                                Do towarzyszy zawsze należy się zwracać w liczbie mnogiej.
                                • hanni Re: Spodziewałem się... 07.10.09, 17:49
                                  kozak-na-koniu napisał:

                                  > Na to:
                                  > forum.gazeta.pl/forum/w,510,99373768,101200801,Re_Czyli_Autostrady_zabijaja_.html

                                  Tam jest cala kupa pytan. O ktore zatem ci chodzi?

                                  > Do towarzyszy zawsze należy się zwracać w liczbie mnogiej.

                                  To zwracaj sie tak do swoich towarzyszy-komuchow a nie do przypadkowych ludzi
                                  nie majacych z wami nic wspolnego.
                                  • kozak-na-koniu Re: Spodziewałem się... 08.10.09, 07:59
                                    hanni napisał:

                                    > Tam jest cala kupa pytan. O ktore zatem ci chodzi?

                                    O wszystkie, bo wszystkie stanowią pewną logiczną całość.

                                    > To zwracaj sie tak do swoich towarzyszy-komuchow a nie do
                                    przypadkowych ludzi
                                    > nie majacych z wami nic wspolnego.

                                    Ależ, aj się właśnie tak do Was zwracam, towarzyszu. Coś nie pasi?
                                    • hanni Re: Spodziewałem się... 08.10.09, 09:26
                                      kozak-na-koniu napisał:

                                      > O wszystkie,

                                      Zapomniales mnie jeszcze sopytac cos o woja tesciowa.

                                      > bo wszystkie stanowią pewną logiczną całość.

                                      Juz nie raz pisalem, zebys nie uzywal slow, ktorych nie rozumiesz.



          • pocieszne Re: Czyli "Autostrady zabijaja" 07.10.09, 01:02
            hanni napisał:

            > Autostrady powoduja przede wszystkim wzrost ruchu. Ruch na
            > pozostalych drogach, ktore stanowia zdecydowana wiekszosc drog
            >(......) pozostaje bez zmian.

            znaczy sie, jak juz miejscowe wyrobia norme na zwyklych drogach, to se dodatkowo
            wyjezdzaja na autostrady - coby te statystyki podniesc ?
    • bimota Re: Autostrada działa nasennie na kierowców? 06.10.09, 14:38
      To dlatego, ze przy autostradzie nie ma drzew.. A rowy.. ? Nie pamietam... :P
    • swan_ganz trzeba popylac tyle ile fabryka dała 07.10.09, 10:35
      to wtedy nie ma miejsca na monotonię bo zawsze coś fajnego się
      dzieje i człowiek nie traci czujności....:-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka