IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 28.07.02, 15:47
Pewien podróżnik idzie drogą chcąc dotrzeć do miasta. Dochodzi do miejsca
gdzie droga rozwidla się na dwie nowe, z których tylko jedna prowadzi do
miasta. Przy rozwidleniu stoją dwaj bracia. Jeden z nich zawsze mówi prawdę,
drugi zaś zawsze kłamie (podróżnik nie wie, który jest który). Jakie pytanie
powinien postawić braciom podróżnik, aby się dowiedzieć, która droga prowadzi
do miasta?
Obserwuj wątek
    • kopperek Re: Droga 28.07.02, 15:59
      Piękna zagadka, z gatunku moich ulubionych, tych czysto
      logicznych. Apeluję, żeby nie wpisywać tu na razie pełnej
      odpowiedzi, bo widzę, że to zazwyczaj zniechęca innych
      użytkowników...
      • jhbsk Re: Droga 29.07.02, 12:04
        W każdym razie trzeba wybrać tę drugą drogę, dobrze myślę?
        • Gość: johndoe Re: Droga IP: *.tlsa.pl 29.07.02, 12:28
          jhbsk napisała:

          > W każdym razie trzeba wybrać tę drugą drogę, dobrze myślę?

          zalezy jak zadasz pytanie:)
        • kopperek Re: Droga 29.07.02, 13:58
          jhbsk napisała:

          > W każdym razie trzeba wybrać tę drugą drogę, dobrze myślę?

          Dobrze myslisz; nawiasem mowiac nie byloby zle, gdyby w tresci bylo wyraznie powiedziane, ze wystarczy zadac JEDNO pytanie.
          • Gość: Ibis TYLKO JEDNO PYTANIE IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 29.07.02, 14:58
            No cóż, może faktycznie nie sprecyzowałem... można zadać tylko JEDNO pytanie,
            obaj bracia na to pytanie odpowiadają, a po tych odpowiedziach podróżnik musi
            się zorientować, która droga prowadzi do miasta.
            • kopperek wiem, jestem upierdliwy, ale.... 29.07.02, 15:44
              ....ale czy na pewno konieczne jest uslyszenie odpowiedzi od OBU braci????

              • Gość: Ibis Re: wiem, jestem upierdliwy, ale.... IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 29.07.02, 20:50
                Odpowiem Ci tak: ja znam takie rozw. tej zagadki, które uwzględnia odpowiedzi
                obu braci na jedno i to samo pytanie... ale jeśli masz jakiś inny pomysł
                podziel sie nim (moze ta zagadka ma więcej niz jedno rozw. i może wystarczy
                tylko jedno pytanie do jednego z braci, ale pamietaj, że nie wiadomo, który
                jest który...)
                • kopperek Re: wiem, jestem upierdliwy, ale.... 29.07.02, 20:54
                  Podchodzisz do jednego (powiedzmy A) i pytasz: jesli zapytalbym tego drugiego (B), ktora droga isc, to co on by mi odpowiedzial? Dostajesz odpowiedz i wybierasz druga trase. Niezaleznie od tego, czy A jest prawdomowny, czy tez klamie. OK?
                  • karolina.lechowicz Re: wiem, jestem upierdliwy, ale.... 30.07.02, 01:48
                    Masz racje,
                    ale to jest bardzo stara i znana zagadka, wiec nie trzeba bylo dlugo myslec.
                    • Gość: Dorota Re: wiem, jestem upierdliwy, ale.... IP: *.csk.pl 31.07.02, 21:57
                      I CZEMU TO DOWODZI MOJEJ NAIWNOŚCI I GŁUPOCIE, ale 1 rzeczy naprawde bym nie
                      zniosła i nawet nie chcę myśleć
                  • jhbsk Re: wiem, jestem upierdliwy, ale.... 30.07.02, 08:08
                    No to dobrze kombinowałam :-)))
                    • kopperek Re: wiem, jestem upierdliwy, ale.... 31.07.02, 23:50
                      jhbsk napisała:

                      > No to dobrze kombinowałam :-)))

                      Tak, w dodatku byłaś pierwsza:)

                      Pozdrawiam
                  • Gość: Ibis Re: wiem, jestem upierdliwy, ale.... IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 31.07.02, 21:40
                    kopperek napisał:

                    > Podchodzisz do jednego (powiedzmy A) i pytasz: jesli zapytalbym tego drugiego
                    (
                    > B), ktora droga isc, to co on by mi odpowiedzial? Dostajesz odpowiedz i
                    wybiera
                    > sz druga trase. Niezaleznie od tego, czy A jest prawdomowny, czy tez klamie.
                    OK
                    > ?

                    Tak, właśnie takie pytanie trzeba zadać. Gwoli wyjaśnienia: założeniem zagadki
                    (przynajmniej w wersji, którą ja znam), było to, że obaj bracia odpowiadają na
                    pytanie (problem polegał oczywiście na tym, by zadać takie pytanie, na które
                    bracia dadzą taką samą odpowiedź i wiedzieć czy wskazują dobrą czy fałszywą
                    drogę). Masz jednak rację, że to pytanie wystarczy zadać jednemu z nich
                    (nieważne czy prawdomównemu, czy kłamcy - bo i jeden i drugi wskażą fałszywą
                    drogę). No i to by było na tyle, co do tej zagadki
                  • Gość: Dorota Re: wiem, jestem upierdliwy, ale.... IP: *.csk.pl 31.07.02, 21:54
                    Nie wymagajcie cudów, ile razy mnie oszukaliście a potem wyśmieliście.
                    Jeszcze resztki rozumu mi zostały
                • Gość: Dorota Re: wiem, jestem upierdliwy, ale.... IP: *.csk.pl 31.07.02, 21:52
                  Ten kto ma umysł, mną manipuluje i juz nawet nie jestem sobą
    • Gość: Szon Re: Droga IP: 213.17.165.* 29.07.02, 12:54
      przy założeniu że bracia znają drogę, pytanie powinny być:
      Czy któryś z was wie, którą drogą się idzie do miasta?
      Kłamca powie: Nie, a ten drugi że Tak.
      Inne pytanie testowe może być: 'Czy macie rodzeństwo'. Ale to chyba zbyt
      oczywiste........
      • Gość: johndoe Re: Droga IP: *.tlsa.pl 29.07.02, 14:00
        Gość portalu: Szon napisał(a):

        > przy założeniu że bracia znają drogę, pytanie powinny być:
        > Czy któryś z was wie, którą drogą się idzie do miasta?
        > Kłamca powie: Nie, a ten drugi że Tak.
        > Inne pytanie testowe może być: 'Czy macie rodzeństwo'. Ale to chyba zbyt
        > oczywiste........

        Kłamca powie: Nie, a ten drugi że Tak.
        no wlasnie, a Ty po takiej odpowiedzi wiesz,ktora to droga?
        jestes niezly :)
      • kopperek Re: Droga 29.07.02, 14:01
        Tak , takie pytanie da Ci odpowiedz kto jes prawdomownym a kto klamca, ale aby dowiedziec sie ktoredy isc, musisz zadac kolejne. A jakie JEDNO pytanie zadac, zby od razu wiedziec, ktoredy isc?
      • Gość: Dorota Re: Droga IP: *.csk.pl 31.07.02, 21:59
        To była wspólna decyzja, bardziej moja, zacznijcie ode mnie.To ja chciałam
        dokonać aborcje a mąż mnie powstrzymał.
    • Gość: Dorota Re: Droga IP: *.csk.pl 31.07.02, 21:49
      Jeśli jest tak wysoka cena nowej drogi, to jest ludzkie życie, to ja nie moge,
      będę dalej nie wiem czego szukać i nigdy nie znajdę spokoju. ALE JA NAWET O TYM
      NIE CHCĘ SŁYSZEĆ, ten człowiek jest ojcem moich dzieci i należy się jemu
      szacunek. Mogę wyjechać to jest inny kontynent i zamknąć rozdział w swoim
      życiu.Jeśli wam to wystarcza to dobrze jesli nie to trudno być może ze szkodą
      dla obu stron.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka