wacikowa Re: o Kryszaku... 06.09.08, 00:10 Nie przepadam za nim. Strasznie trzepie tymi kudłami:) Odpowiedz Link
wubetka Re: o Kryszaku... 06.09.08, 21:02 i jest malo smieszny. a stara sie byc, bo ostatnio tylko w kabaretach sie uskutecznia. ale on to i tak jest ok. daniec dziala mi za to wybitnie na nerwy ;D Odpowiedz Link
zbyfauch Re: o Kryszaku... 06.09.08, 22:15 Ooooo...Daniec to też mój faworyt. Uwielbiam ten chłopo-robotniczy dowcip. Idę na tubę poszukać Mumia. Odpowiedz Link
zbyfauch Re: o Kryszaku... 06.09.08, 22:16 W przerwie między odcinkami Monty Pythona. Właśnie oglądam CD przywiezioną z Polski. Odpowiedz Link