Dodaj do ulubionych

Czy mógłby mi ktoś doradzić?

15.02.12, 11:03

Witam,
Być może kwestia ta pojawiła się już niejednokrotnie, wtedy proszę o podanie linku.
Chcę nauczyć się w rok języka angielskiego, tak by móc się komunikować na wyjeździe, czytać także naukowe teksty w obrębie danej dziedzinyi po prostu, po roku wyjechać gdzieś i móc si swobodnie komunikować w jęz. angielskim. Czy systematyczna nauka własna może mi to zapewnić? Nie stać mnie niestety na zainwestowanie w szkołę językową. Stąd moje drugie pytanie. Jeśli jest możliwe opanowanie języka na takim poziomie, samodzielnie. Jestem bardzo zmotywowana. Tylko nie wiem jak sobie rozplanować naukę, do jakich sięgnąć pomocy. Mógłby mi ktoś pomóc? Poza tym, podoba mi się melodia języka. Bardzo dziękuję.
Obserwuj wątek
    • pierwszy-donosiciel Re: Czy mógłby mi ktoś doradzić? 15.02.12, 11:14
      Zapoznaj się bardzo dokładnie z tą ofertą.

      Bardzo polecam.

      Ale jeden rok, to stanowczo za mało...


      Ot co...
    • snowy.owl Re: Czy mógłby mi ktoś doradzić? 23.02.12, 20:47
      Czytaj książki i oglądaj filmy wyłącznie w języku angielskim. Jeśli zaczynasz od zera, zacznij od bajek dla dzieci, książek o podstawach gramatyki (niezastąpiony Murphy), następnie przerzuć się na lekkie komedie, które już kiedyś widziałaś po polsku.
      Napisy (angielskie) bardzo ułatwiają rozumienie filmów, ale z kolei rozleniwiają, bo się skupia na czytaniu, nie na słuchaniu.

      Nie łap sie za czytanie ambitnych i skomplikowanych ksiąg. Jak już się wprawisz w prostszych bajkach dla dzieci, zabierz się za czytanie prostych, przesłodzonych babskich młodzieżowych romansideł - łatwo załapać przewidywalną fabułę, więc nie trzeba każdego słowa sprawdzać w słowniku; co więcej, większości znaczeń sama się domyślisz:)

      Poszukaj radia internetowego po angielsku. BBC4 ma świetne słuchowiska, prezentowane tak wyraźnie, że nie trzeba być mocno osłuchanym z językiem, by załapać. Wrzuć sobie do słuchania na iPoda w drodze do pracy/miasta, czy przed zaśnięciem.
      Zapomnij o istnieniu polskich portali informacyjnych, przerzuć się na BBC.

      Jeśli uczysz się kompletnie sama, słówek najlepiej uczyć się grupami. Jednego dnia kolory, drugiego zwierzęta, trzeciego wyposażenie kuchni, czwartego przymiotniki przeciwstawne (zimny ciepły, dobry zły), itd.

      Jesli nie będziesz miała styczności z lektorem, zapomnij o natychmiastowej swobodnej komunikacji. Ale zapewniam, jeśli przez rok będziesz codziennie samodzielnie się szkoliła i językiem osłuchiwała, po paru tygodniach praktyki za granicą będziesz bez problemu się komunikować:)
    • jobi Re: Czy mógłby mi ktoś doradzić? 23.02.12, 21:15
      Wow, nieźle ambitne plany, ale jak będziesz pracować systematycznie, to całkiem realne.

      Mogę Ci polecić stronkę, z której ja korzystam www.englishworldwide.ning.com
      Możesz sobie poczytać blogi innych, sama podyskutować, spotkać ludzi z którymi na Skypie można pogadać po angielsku, ale też możesz spotkać nauczyciel (tzw. native speaker) co dają lekcje za darmo.

      Ale też jest fajna BBC Learning English - też znajdziesz tam ciekawe informacje, słówka, quizy. Mają oni swój kanał na YouTube, gdzie możesz pooglądać/posłuchać ich lekcji.
      Polecam ich serię "Flatmates" - krótkie filmiki z tekstem - dobre bo używają codziennego słownictwa w wielu sytuacjach jakie możesz spotkać.
      • mietowa_kawa Re: Czy mógłby mi ktoś doradzić? 24.02.12, 16:25
        Witajcie,
        Dziękuję za wszystkie bardzo pomocne rady. Póki co pracuje z Murphym czerwonym. Mam też fiszki audio. I jakieś fragmenty bajek po angielsku też audio. I rozmówki polsko-angielskie. Jestem bardzo zmotywowana jak pisałam. Więc znalezienie chociaż godziny czasu dla mnie każdego dnia, to nie jest problem. NIe wiem tylko jak rozplanować sobie naukę. Jak to rozłożyć. Czy w Warszawie są jakieś obcojęzyczne biblioteki skąd można wypożyczyć książki rzecz jasna. Co tam jeszcze.. Nie wiem gdzie znaleźć nauczycieli, którzy pracowali by za darmo, a zmotywowana uczennica, to dobra uczennica. Dzięki jeszcze raz.
        • snowy.owl Re: Czy mógłby mi ktoś doradzić? 24.02.12, 19:03
          > Czy w Warszawie są jakieś obco
          > języczne biblioteki skąd można wypożyczyć książki rzecz jasna. Co tam jeszcze..

          Ja nie w Wawy, więc tamtejszych bibliotek nie znam, ale już wiele lat temu w mojej małej miejskiej bibliotece bywały książki angielskojęzyczne. Niewiele ich było, może 20 na krzyż, ale i bajki były, i powieści.
          Sprawdź w lokalnych wypożyczalniach, coś muszą mieć.
        • jobi Re: Czy mógłby mi ktoś doradzić? 25.02.12, 00:41
          Warszawy nie znam, ale wydaje mi się, że na pewno coś znajdziesz. Poszukaj przy uniwersytecie, może przy British Council, może przy jakiś szkołach językowych, popytaj w księgarniach językowych. Albo po prostu wrzuć w internet "biblioteki anglojęzyczne warszawa".
          • pierwszy-donosiciel Once Upon a Time... 25.02.12, 09:42
            Każda angielska bajka zaczyna się: Once Upon a Time...

            Już to wyrażenie nie da się dosłownie przetłumaczyć na polski... ( Dawno, dawno temu żyli sobie...) Ale dzisiaj nikt tak nie mówi. Klasyczne bajki są pisane staromodnym archaicznym językiem ...

            Mam więc pewne wątpliwości, czy bajki są naprawdę dobrą lekturą dla dorosłych obcokrajowców...

            Ot, co...
            • snowy.owl Re: Once Upon a Time... 25.02.12, 10:48
              > Mam więc pewne wątpliwości, czy bajki są naprawdę dobrą lekturą dla dorosłych o
              > bcokrajowców...

              Ja się języków zaczynałam uczyć z bajek i w dwóch śmigam biegle.

              Przecież nie w tym rzecz, by zaadaptować słownictwo z bajek, tylko by załapać podstawowe konstrukcje zdań i najprostsze słownictwo.
              Jasne, można próbować czytać artykuły, ale ktoś, kto nie zna dobrze języka prędzej się po dwóch tekstach zniechęci, niż do nauki zachęci. Co to za zabawa czytać coś, gdzie co drugie słowo trzeba sprawdzać w słowniku?

              Poza tym "once upon a time" dotyczy baśni. Współczesne bajki raczej traktują o mamach z Marsa lub krecie, któremu kupa wylądowała na głowie:D
    • mietowa_kawa Re: Czy mógłby mi ktoś doradzić? 25.02.12, 12:19
      Po pierwsze bardzo Wam dziękuję, jesteście skarbnicą wiedzy i jeszcze wzmacniacie moją motywację!
      Mam jeszcze jedno pytanie, (nie wykluczone, że nie ostatnie) czy na British Council trzeba się rejestrować, bo wydaje mi się, że tak, przynajmniej dostaje takie info, ale próżno szukam linku, może mi ktoś podrzucić. Dziękuję.
      • snowy.owl Re: Czy mógłby mi ktoś doradzić? 25.02.12, 12:34
        Poleciłabym Ci audiobooki i opowiadania Roalda Dahla:
        "Charlie and the chocolate factory", "James and the giant peach", "The magic finger", "The Twits", "Matilda" czy "The witches" - kilka z nich nawet zekranizowano - itd.

        Facet ma to do siebie, że w tekstach każdą sprawę tłumaczy powoli i na kilka różnych sposobów, do tego jego dziecięce bajki są intrygujące nawet dla dorosłych. (Już nie wspominając o niezwykłych opowiadaniach dla dorosłych, ale językowo to już wyższa szkoła jazdy).

        Nie znasz nikogo z UK, kto mógłby Ci te bajki skombinować i przywieźć do Polski?
        • mietowa_kawa Re: Czy mógłby mi ktoś doradzić? 25.02.12, 12:49
          Dzięki, niestety nie mam nikogo w UK... Nad czym ubolewam...
        • jobi Re: Czy mógłby mi ktoś doradzić? 25.02.12, 12:54
          Chodziło mi o siedzibę British Council w Warszawie - tu masz link i info, że maja bibliotekę:

          www.britishcouncil.org/pl/poland-partner-libraries-network.htm
          A bajki - jak najbardziej. Ja przeczytałam Kubusia Puchatka - fajne, polecam.
          • mietowa_kawa Re: Czy mógłby mi ktoś doradzić? 25.02.12, 13:21
            jobi napisała:

            > Chodziło mi o siedzibę British Council w Warszawie - tu masz link i info, że ma
            > ja bibliotekę:
            >
            Dzięki
    • pierwszy-donosiciel Re: Czy mógłby mi ktoś doradzić? 25.02.12, 16:40
      W codziennym języku angielskim jest masa idiomów, z którymi nawet spece na niniejszym forum mieli pewne kłopoty...

      Obejrzy sobie powyższy wątek... (jeśli masz ochotę)

      I powiedz, co o tym sądzisz...

      Fragmenty są z kursu angielskiego w szkole w San Francisco dla uczni i studentów z ameryki łacińskiej (po kilku latach nauki języka angielskiego).
      Po przybyciu do San Francisco skarżyli się, że Amerykanie mówią całkowicie inaczej, aniżeli ich uczono w szkole...

      Ta powyższa szkoła wymyśliła sobie kurs z naciskiem na idiomy i pytania/odpowiedzi z codziennego życia w Ameryce.. Krótka historia na 1/2 arkusza A4, następnie rozbudowana na pytania/odpowiedzi na 16 stronach A4...

      Ot co...
    • mietowa_kawa Re: Czy mógłby mi ktoś doradzić? 27.02.12, 17:53
      Nie wiem czy zaglądacie jeszcze do tego wątku. Ale mam jeszcze jedno pytanie. Jakie są polecane strony z ćwiczeniami gramatycznymi (z kluczami: co by można było sobie sprawdzić czy dobrze zrobiłam). Dzięki, i dobrego dnia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka