Gość: dzordz
IP: *.vibamt.dk
22.06.03, 20:23
Slucham sobie plytki Art Blacley & The Messengers z roku 1955
monofonicznej,zremasterowenej w systemie 24 bitowym i jest jak w
mono,instrumenty w srodku pomiedzy kolumnami, ale,ale jest jakas przestrzen,
trabka tu, saks tam ,talerze owdzie .Czary jakies,czy co?. A moze typowe
stereo to tylko humbug? .Przed laty sluchalem w antykwariacie w Berlinie
radioli na krysztalku sprzed 55 lat, co za dzwiek, pamietam go do dzis! Hej