ice-tea
26.02.04, 12:49
Jestem ze swoim chlopakiem prawie 4 lata(za kilka miesiecy minie), ale mimo,
ze go kocham, nie potrafie czuc prawdziwego podniecenia.Odczuwam potrzebe
kochania i w ogole, ale nie czuje i nie potrafie poczuc tego "dreszczyka"
emocji.Tak sie czuje tylko jak sie dotykam i to tez nie reka.Wiem, ze moze to
przez to, ze tak dlugo jestesmy ze soba, moje cialo juz za
bardzo "przyzwyczailo sie" do partnera. Bardzo dlugo sie rozbudzam przy
stosunku i czesto sama sobie w tym musze pomoc, a nawet jak sie rozbudze, to
daleko do prawdziwego podniecenia.Czy da sie cos zrobic? nie mieszkamy ze
soba, spotykamy sie 2-3 razy w tygodniu. Nieraz go namawialam, by byl dla
mnie bardziej "brutalny", bo wtedy czuje lekkie podniecenie, ale trudno mi go
do tego ciagle zmuszac, bo jest z natury raczej spokojny, czuly(co kiedys mi
sie nawet w nim podobalo), poza tym rzadko ma na to wystarczajaco duzo werwy,
a ja jestem wymagajaca jesli chodzi o czas niestety:( Chcialabym z nim
byc,ale coraz bardziej mnie to meczy. Najgorsze jest to, ze mam duzy
temperament i to mnie strasznie frustruje. Bardzo dbam o odżywianie, ruch,
ale to nic nie pomaga! Doradzcie mi cos:(