Gość: olive
IP: 62.87.130.*
24.03.04, 21:48
Słuchajcie, sytuacja jest taka, że rady nie daję....
Ja jestem z Narzeczonym, z którym jest fantastycznie.Jesteśmy razem długo.
Myślę, że powinno się skończyć to ślubem. POwinno, bo teraz to już nie
wiem....On piastuje dość ważne stanowsiko.
Jakiś czas temu poznałam jego znajomych z pracy. Było tam kilku chłopaków, bo
to w zasadzie karda męska jest. Wszyscy przyjęłi mnie bardzo ciepło. Przez
jakiś czas musiałam się z nimi kontaktować- taka sytuacja zaistniała. Z
jednem z nich poruszaliśmy różne problemy Jego, moje- tak jakoś wyszło.
Radziłam Mu w kłopotach sercowych- miał poważne wątpliwości co do swojego
związku.
Wszystko byłoby fajnie, gdyby nie wspólne wyjście nasze w czwórkę.
Było 'poprawnie', ale nie zapomne tego uczucia, które miałam, jak Przyjaciel
trzymał na kolanach dziewczyne, a mnie z kolei np. całował mój Miły..
Rzucaliśmy naisebie niesamowite spojrzenia, które płonęły uffffff!
Potem otrzymałam oczywiście niesamowite smsy, w których domyślacie się, co
było. Ostatnio spotakliśmy się- doszło do pocałunków, nie tylko...:(
wczoraj otrzymałam smsa od Przyjaciela, że oznajmił dziewczynie koniec
związku. Niby nie miałam nic z tym wspólnego, ale nie bardzo wierzę......Co
robić??