Dodaj do ulubionych

Ja, Narzeczony, Przyjaciel, jego Narzeczona :((

IP: 62.87.130.* 24.03.04, 21:48
Słuchajcie, sytuacja jest taka, że rady nie daję....

Ja jestem z Narzeczonym, z którym jest fantastycznie.Jesteśmy razem długo.
Myślę, że powinno się skończyć to ślubem. POwinno, bo teraz to już nie
wiem....On piastuje dość ważne stanowsiko.
Jakiś czas temu poznałam jego znajomych z pracy. Było tam kilku chłopaków, bo
to w zasadzie karda męska jest. Wszyscy przyjęłi mnie bardzo ciepło. Przez
jakiś czas musiałam się z nimi kontaktować- taka sytuacja zaistniała. Z
jednem z nich poruszaliśmy różne problemy Jego, moje- tak jakoś wyszło.
Radziłam Mu w kłopotach sercowych- miał poważne wątpliwości co do swojego
związku.
Wszystko byłoby fajnie, gdyby nie wspólne wyjście nasze w czwórkę.
Było 'poprawnie', ale nie zapomne tego uczucia, które miałam, jak Przyjaciel
trzymał na kolanach dziewczyne, a mnie z kolei np. całował mój Miły..
Rzucaliśmy naisebie niesamowite spojrzenia, które płonęły uffffff!
Potem otrzymałam oczywiście niesamowite smsy, w których domyślacie się, co
było. Ostatnio spotakliśmy się- doszło do pocałunków, nie tylko...:(
wczoraj otrzymałam smsa od Przyjaciela, że oznajmił dziewczynie koniec
związku. Niby nie miałam nic z tym wspólnego, ale nie bardzo wierzę......Co
robić??
Obserwuj wątek
    • Gość: daj sobie spokój Re: Ja, Narzeczony, Przyjaciel, jego Narzeczona : IP: *.bsk.vectranet.pl / 195.85.229.* 24.03.04, 22:23
      Spojrzenia,sms...?Czy to daje ci jakakolwiek gwarancje na przyszłość?A może po
      prostu szukasz przygody?Jeśli tak powinnaś wybrac kogoś z poza znajomych swego
      narzeczonego.Zranisz go,a cały wasz czas spędzony razem straci na
      wartości.Myśle,że nie warto.Każda z nas co jakiś czas teskni za czymś
      nowym,dreszczem romansu,flirtu.Faceci tez tak maja.Ale pomyśl co jest
      wazniejsze.Miłość czy przelotny flirt?Czego chcesz?
      Skoro tyle czasu jestescie razem,Twój facet musi miec coś w sobie.Popatrz na
      niego i przypomnij sobie co czułaś gdy cię zdobywał.Jeśli to nie pomoże rozstań
      sie z nim.I poprzez szacunek dla Niego,bo przecież go kochałaś nie afiszuj się
      zbyt wcześnie nowym związkiem.Zdrade odradzam!!!Stracisz szacunek do samej
      siebie!
    • Gość: k Re: Ja, Narzeczony, Przyjaciel, jego Narzeczona : IP: 5.2.* / *.chello.pl 24.03.04, 22:42
      zdradzilas swojego narzyczonego z jego przyjacielem
      kochana nie masz wyboru
      rozstan sie z facetem z ktorym jestes bo to nie fair teraz tak wszystko ukrywac
      co prawda rozwalilas ten zwiazek ale moze sie uda z tamtym?
    • Gość: k Re: Ja, Narzeczony, Przyjaciel, jego Narzeczona : IP: 5.2.* / *.chello.pl 24.03.04, 22:45
      zreszta tamten koles rozstal sie ze swoja dziewczyna zamiast ja dalej oklamywac
      i zdradzac
      to okropne co zrobilas-ja tak mysle ale mysle tez ze powinnas sprobowac z
      tamtym bo moze to naprawde ten jedyny:)
      obecny zwiazek uznalabym za przekreslony:(
      • Gość: olive :(( IP: 62.87.130.* 24.03.04, 22:55
        wszystko się zgadza...czuję się jak ostatnia...na razie to nie wiem co zrobić,
        albo może wiem, ale odwagi brak...
        czuję, że spaprałam sobie wszystko przez te kilka głupich pocałunków :((
        ale ja nic nie czuję, po za tym, że podoba mi się fizycznie TYLKO
        wam się nigdy nie zdarzyło całować bez uczucia? czy to jest jednoznaczne z
        rozpadem związku? pisałam, że On nie zerwał ze swoja dziewczyną z mojego
        powodu. To już od dawno wisiało....
    • as.ca.nio Re: Ja, Narzeczony, Przyjaciel, jego Narzeczona : 25.03.04, 00:39
      Nie wiem czy pocałunki to już zdrada?W pewnym sensie tak.Nie wiem czy ja bym
      zrezygnowała ze stałego związku w imie fascynacji.Potrzebujesz czasu by podjąc
      decyzje.Nie rób nic pochopnie,ochłoń.Emocje zazwyczaj żle doradzaja.Nie wiem
      jak się czujesz,nigdy nie przechodziłam przez taką sytuacje co ty.Ale przestań
      czynić sobie wyrzuty.
      Poza tym nie wierze w miłośc od pierwszego wejrzenia,pożądanie owszem ale
      miłość potrzebuje czasu by dojrzeć.Jakąkolwiek decyzje podejmiesz konsekwencje
      będą twoje.Cóż,cena dorosłości.Pozdrawiam.
    • Gość: k do olive IP: 5.2.* / *.chello.pl 25.03.04, 12:12
      moim celem nie bylo wcale Cie zdolowac
      sama calowalam sie kiedys z facetem bez uczucia:(ale potem slono mi przyszlo za
      to zaplacic:(zranilam bardzo bliska mi osobe,ktora nie byla jeszcze moim
      partnerem ale uznala to za zdrade:(
      sluchaj:znasz swojego narzeczonego i wiesz co jest dla niego zdrada
      dla mojego chlopaka calowanie byloby zdrada wiec musisz sie zorientowac jak
      Twoj by zareagowal
      nie mozna tez wykluczyc ze nie udaloby Ci sie z tamtym Przyjacielem
      pomysl tez nad tym co tak naprawde czujesz do swojego Narzeczonego bo skoro nie
      powstrzymalas sie i wystarczylo ze ktos inny Ci sie spodobal czy zafascynowal
      to moze Twoje uczucie nie jest wystarczajaco silne a przeciez nawet jeszcze nie
      wzieliscie slubu
      moim zdaniem nie ma sensu ukrywac calej sprawy
      jak Twoj narzeczony sie dowie pozniej w inny sposob to znienawidzi w pierszej
      kolejnosci swojego kumpla a potem Ciebie:(ze mu to zrobiliscie i ze to
      ukrywaliscie
      byc moze Ci wybaczy i wszystko sie ulozy tak tez moze byc
      tylko nie wiem do jakiego stopnia Wy sie posunelisci?calowanie i nie tylko a to
      juz jest cos

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka