IP: *.aster.pl / *.acn.pl 04.06.04, 17:02
Jestem oziebla kompletnie nic nie czuje podczas stosunku, no czasem czuje
bol. Do tej pory udawalam ze jest mi dobrze ale teraz mam juz tego dosyc,
nienawidze seksu i zaczynam nienawidziec narzeczonego, wole sie z nim nie
spotykac bo boje sie ze bedzie chcial sie kochac.
Obserwuj wątek
    • Gość: maja Re: Ozieblosc IP: 195.68.232.* 04.06.04, 19:43
      Nie, tak nie moze być! nie udawajcie nigdy dziewczyny bo same kręcicie na
      siebie bata. Nie wiem ile masz lat. U kobiety wygląda to trochę inaczej niz u
      meżczyzn. Kobieta musi nauczyć się odczuwania przyjemności. Nie wiem czy wiesz
      ale odpowiednikiem penisa, u dziewczyn jest łechtaczka i tam jest centrum
      naszej roskoszy. A czy sama też nie potrafisz doprowadzić się do razkoszy? Jest
      coś takiego jak masturbacja - zobacz co lubisz i jak lubisz. A potem naucz
      twojego partnera. Zacznijcie swoje zycie erotyczne od pieszczot, poznania
      siebie, dopiero później decydujcie się na pełne współzycie. Najpierw niech da
      ci rozkosz pieszczotami. Gdy nauczycie się ty i on jak dawać sobie nawzajem
      rozkosz, podczas normalnego seksu ty mozesz dodatkowo dotykać się lub on ciebia
      i będzie ok! Nie wstydź się mówić czego pragniesz, faceci lubią odważne i
      otwarte kobiety, i zależy im bardzo aby uszczęśliwiać swoje wybranki. Musi być
      jednak między wami uczucie i pełne zaufanie.
      Jest mało kobiet które osiągają orgazm tylko z samego stosunku, a moze nie ma
      ich wcale. Kobiety wstydzą sie o tym mówić dlatego jest tyle niejasności.
      Gdybyśmy miały łechtaczkę w ''środku'' to na pewno nie miałybyśmy problemu z
      orgazmem. Ale jak mamy go mieć - podczas gdy ona znajduje się gdzies indziej.
      Trzeba po prostu po nią sięgnąć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka