Dodaj do ulubionych

po raz drugii

07.01.08, 14:38
jest mi łatwo pisać o tym, choc moze problem nie jest tak duzy
to jednak mam wrazenie ze nie sprostam- tym razem

znamy sie z mezem od 8lat, malzenstwem jestesmy 3 lata i zdaje sie
ze przyszedl czas na kryzys no nie pierwszy, ale jakos tym razem
mnie przerasta. Zdaje sie ze przyczyna jest zauroczenie sie meza w
innej kobiecie i pewnie dlatego mnie to przerasta.
Oczywistą sprawa jest dla mnie ze zalezy mi bardzo na naszej
rodzinie - mamy wspaniałą córke. I staram sie poprawic nasze uczucia
ale szybko pekam jak wyczówam że w jakims zachowaniu wychodzi brak
uczuc meza wobec mnie spowodu innej kobiety.
Swiadoma jestem ze to zauroczenie napewno wynika z naszych
wczesniejszych relacji i jakis brakow z mojej strony za ktorymi
stesknil sie moj mąz.
Rozmawialismy na ten temat jgo ozieblosci wobec mnie ktora sie
ujawnia w blachych zachowaniach w danej sytuacji ... Najpierw zaczoł
oskarzac mnie o wiele roznych spraw od łózkowych po codzienne
zachowania teksty ,moj uraz do jego rodziców itd... nastepnie
stwierdzil ze to bardziej ja wmawiam mu ze tak jest i ze tak
naprawde mnie kocha tylko brakuje moze tej mlodzienczej ekspresji...
czemu mysle ze jest zauroczony? poniewaz czesto zdaza mu sie mnie
przyrownywac do naszej przyjaciolki samotnej mamy bardzo zaradnej i
ogolnie fajniejszej zdaje sie, nie tylko to jest przyczyna mojej
diagnozy byly tez inne sytuacje zreszta poniekad wspomnialam o niej
w rozmowach i nie bylo zaprzeczenia raczej przemilczenie. No i
nieuczciwie odczytalam kiedys na history naszego komunikatora
internetowego rozmowy slowa w jakich uzyl wobec niej nie uzywa do
poprostu kumpel...kochaniutka....
raczej nie sa to moje urojenia dlatego o tym pisze...
teraz po tej rozmowie mam wrazenie ze zrobil sie bardziej
nadwrazliwy na swoim punkcie nic zlego o nim nie moge powiedziec
bardziej musze sie naginac i starac a on tylko czeka az sprawie ze
na nowo sie we nie zakocha tak mniej wiecej wygladaja nasze obecne
relacje ja sie staram ale kazda sytuacja w ktorej widze w jego
zachowaniu uczucie do innej osoby niz ja podcina mi moja cierpliwosc
i sie wkurzam po czym on stwierdza ze psuje dzien i ze dzien juz
stracony itd i ogolnie pewnie udowadniam ze jestem nie za fajna a mu
psuje dzien i chec podzielenia sie ze mna swoimi doswiadczeniami np
w pracy. zas jesli chodzi o to czy ja moge sie z nim dzielic swomi
uczuciami hm no to juz gorzej. Ostatnio umarła wazna dla mnie osoba
dla niego napewno mniej nikt z rodziny. Starsza kobieta moja
przyjaciólka - totalny brak zrozumienia i ozieblosc bardzo duza
sztywnosc w reakcji z jego strony mnie spotkala po podzieleniu sie
wiadomoscia.
jak byc w tej sytuacji madrym ? sa jakies dobre rady eliksir ;)
cd.
wsumie się sytuacja powtarza coprawda jest chwilami lepiej, ale za
raz na nowo powrót do tego samego kiedy widze że uczucia męża są
niepewne "zdezorientowane". Zaobserwowałam że nawroty zauroczenia
męża maja miejsce po wizytach u tej naszej przyjaciółki samotnej
mamy - bardzo ja lubimy i jej dziecko - odwiedzamy ją dość często
nie wiem może nie powinniśmy... choc wydaje mi się to głupie bo wiem
że nie jest to za sprawą naszej przyjaciółki to mądra osoba chyba
mogę jej zupełnie zaufać i wiem że ona tego dalej niie rozkręci.
Teraz jak były swieta i długi czas wolny bardzo często się
widywaliśmy... ona ma w podobnym wieku córke, dziewczynki lubią
razem się bawić, a zarazem mąż ma tez zawsze swietne alibi aby
spedzać u niej dużo czasu...
Obserwuj wątek
    • kicia031 Re: po raz drugii 07.01.08, 15:52
      1. ograniczyc do 0 kontakty meza z przyjaciolka.
      2. przestac zabiegac o jego uczucia, zajac sie soba, moze zauroczyc
      jakims kolega. I koniecznie mezowi o tym wspomniec, i porownywac go
      z nowym obiektem na kazdym kroku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka