Dodaj do ulubionych

a moze "tips & tricks"?

26.03.07, 15:54
tips & tricks - naprosciej mozna przetlumaczyc jako sposoby i triki.
Przyznaje, ze gdy czytam czasem jakies wypowiedzi - na szczescie rzadko - az
sie glupio czuje. Z tych wypowiedzi jednoznacznie przeswituje brak wiedzy.
Forum nie jest na pewno miejscem gdzie sie mozna zajac uswiadamianiem czy
edukacja seksualna ale moze ktos ma jakies sposoby na okreslone problemy/sytuacje?
Przyklad - przedwczesny wytrysk i co kobieta moze zrobic aby pomoc omijajac
cala zenujaca procedure chodzenia do lekarza/terapeuty.
Przyklad - tzw "ozieblosc" kobiety i jakich sposobow powinien mezczyzna
sprobowac aby rozbudzic partnerke poniewaz uwazam, ze zdrowa pod wzgledem
fizycznym i psychicznym kobieta nie moze byc oziebla - ma tylko problem,
ktorym jest niedoswiadczony mezczyzna u jej boku.
Mnie osobiscie interesuje odpowiedz na pytanie czy kobieta moze cos zrobic aby
przedluzyc czas trwania wytrysku u mezczyzny tak aby przedluzyc u niego czas
trwania orgazmu.
Obserwuj wątek
    • groszek_73 Re: a moze "tips & tricks"? 26.03.07, 15:58
      ja działam zawsze intuicyjnie...
      • piesogrodnika2 Re: a moze "tips & tricks"? 26.03.07, 16:29
        nie rozumiem o czym piszesz. intuicyjnie przedluzasz sobie wytrysk? za to
        powinien byc oskar albo nobel
        • groszek_73 Re: a moze "tips & tricks"? 26.03.07, 16:32
          piesogrodnika2 napisał:
          > nie rozumiem o czym piszesz. intuicyjnie przedluzasz sobie wytrysk? za to
          > powinien byc oskar albo nobel

          nie przesadzaj. to siedzi w głowie. ja bardzo długo miałem z tym problem.
          okazało się że to był problem psychiczny [uważałem że nien jestem seksownym
          facetem], który pogłębiał się przez rzadki seks. Nie pomagały farmaceutyki ani
          techniki.
          • piesogrodnika2 Re: a moze "tips & tricks"? 26.03.07, 17:12
            Dalej nie rozumiem. Nie mozesz wydalic ze siebie wiadra ejakujatu bo go
            produkujesz srednio tyle co na lyzce stolowej sie zmiesci. Orgazm u mezczyzny
            zaczyna sie tuz przed ejakujacja i konczy gdy ona ustaje i tu nie ma znaczenia
            czy ktos sie czuje seksownie czy nie. To jest oddzielone od naszej psychiki a
            tylko kobieta moze wydluzyc czas trwania wytrysku dzialajac na genitalia
            partnera, czyli wydluzyc czas trwania orgazmu. Moze ty nie przeczytales
            dokladnie mojego pytania?
            A moze ty piszesz o problemie przedwczesnego wytrysku?
            • gomory Re: a moze "tips & tricks"? 27.03.07, 08:55
              > Orgazm u mezczyzny
              > zaczyna sie tuz przed ejakujacja i konczy gdy ona ustaje i tu nie ma znaczenia
              > czy ktos sie czuje seksownie czy nie.

              To twierdzenie zostalo juz zweryfikowane - istnieja techniki tantry,
              umozliwiajace mezczyznie orgazm bez wytrysku.
              Nie zgadzam sie rowniez z Twoim zdaniem, ze osiagniecie orgazmu to czysta
              mechanika nie polaczona z psychika. Sadze, ze jest polaczona i to niezwykle
              silnie. Wladajac zupelnie swoimi emocjami, bylbys w stanie rowniez panowac
              orgazmem niezaleznie od bodzcow ktore stosuje kobieta.
              • groszek_73 Re: a moze "tips & tricks"? 27.03.07, 18:25
                gomory: dokładnie - jeśli umiesz kontrolować emocje w takiej sytuacji, umiesz
                kontrolować orgazm. to niełatwe, bo mnie namiętność ponosi, ale można to zrobić,
                bo wtedy jest większa satysfakcja.
              • piesogrodnika2 Re: a moze "tips & tricks"? 27.03.07, 22:46
                To twierdzenie zostalo juz zweryfikowane - istnieja techniki tantry,
                umozliwiajace mezczyznie orgazm bez wytrysku.
                Nie zgadzam sie rowniez z Twoim zdaniem, ze osiagniecie orgazmu to czysta
                mechanika nie polaczona z psychika. Sadze, ze jest polaczona i to niezwykle
                silnie. Wladajac zupelnie swoimi emocjami, bylbys w stanie rowniez panowac
                orgazmem niezaleznie od bodzcow ktore stosuje kobieta.

                Nie mam zamiaru stosowac zadnych technik tantry. Jestem malo skomplikowanym
                facetem, nie mam zamiaru zyc w jaskini o wodzie i korzonkach, dac sie zakopywac
                na tydzien pod ziemie, zatrzymywac oddech na 2 dni, miec orgazmy bez wytrysku i
                stosunki utrzymywane wylacznie z Genia Grabowska i Renia Raczkowska.
                Orgazm to psychika, ktora musi byc podparta doznaniami fizycznymi. Nie moge miec
                orgazmu podniecajac sie mysleniem o czyms tam. Moze ja to tak napisalem - ze to
                czysta mechanika, nie bede sprawdzal. Podobno orgazm wystepuje u mezczyny w 2
                przypadkach bez podniecenia seksualnego. W wyniku porazenia pradem oraz przy
                przerywaniu rdzenia paciezowego. Wiem to jeszcze z podrecznika medycyny sadowej
                gdzie byly opisywane przypadkowe samobojstwa przy razeniu siebie pradem i przy
                wieszaniu sie - obydwa - robione w celu uzyskania satysfakcji seksualnej.
                A jezeli chodzi o orgazm - tak, z cala pewnoscia mezczyzna moze wybrac moment
                kiedy bedzie mial orgazm nie moze miec jednak wplywu na jego intensywnosc odczuwania
    • gardenersdog Re: a moze "tips & tricks"? 27.03.07, 02:34
      Napiszę, bo nick niemal blizniaczy...
      Otóż takie tips & tricks to chyba tylko w erze.
      Seks to nie algorytm; ma na niego wpływ mnóstwo 'dookolnych' czynników, często
      indywidualnych, jednostkowych.
      Forum pokazuje szereg typowych sytuacji, ale pokazuje też, że rutynowe,
      'intuicyjne' :-)) środki zaradcze często nie działają...
      Bo na forum podaje się właśnie zarys sytuacji. Poza tym takie zbiorcze triki
      mogą tylko potęgować frustrację - "skoro działają u reszty, dlaczego nie w moim
      przypadku?"
      Pozdrawiam niemal nickmiennika;)
      • piesogrodnika2 Re: a moze "tips & tricks"? 27.03.07, 03:32
        Nie bardzo rozumiem o co chodzi. O to aby udowodnic, ze to bez sensu? Takie
        pisanie? To jest forum gdzie kazdy moze sie wypowiadac w ramach ustalonych przez
        administracje regul. Zadalem pytanie i ciekawy jestem czy dostane jakas
        odpowiedz i tylko to w zasadzie mnie interesuje bo po to zalozylem watek. A
        jezeli tego nie lubisz to mi przykro ale nic na to nie poradze.
        Bardzo czesto dyskusja zjezdza na bok bo zamiast odniesc sie do tematu ludzie
        zaczynaja polemizowac czy warto.
        Posluze sie cytatem z innego forum gdzie padlo stwierdzenie, ze kiedys nastapi
        taka chwila kiedy ludzie zamiast dyskutowac "dlaczego" zaczna rozmawiac o "w
        jaki sposob". Oczywiscie kazdy moze pisac co mu sie podoba ale to wcale nie
        popchnie sprawy do przodu jezeli zaczna padac stwerdzenia, ze nie warto bo to i
        tak nic nie da. Tez masz pozdrowienia ode mnie
        • inna39 Re: a moze "tips & tricks"? 27.03.07, 08:25
          Witam. Właściwie już sam sobie odpowiedziałeś w treści postu na zadane przez
          siebie pytanie. Mnie mój partner nauczył jak wydłużyć u niego czas trwania
          orgazmu właśnie działając na genitalia. Kiedyś nawet nie wiedziałam, że jest to
          możliwe. Pozdrawiam
          • piesogrodnika2 Re: a moze "tips & tricks"? 27.03.07, 09:15
            Nie pisalbym o tym gdybym nie wiedzial, natomiast nie jest to dla mnie odpowiedz
            na to pytanie poniewaz na mnie to nie dziala. Dziala na mnie jak kobieta sciska
            silnie miesnie otaczajace pochwe z rownoczesnym skierowaniem miednicy w dol tak
            aby na siurka tkwiacego w pochwie mocno naciskac koscia lonowa. Ale nie kazda
            kobieta umie tak wycwiczyc miesnie aby to zrobic a czasem jest to zwiazane z
            budowa miednicy i przedsionka pochwy wiec dlatego zadalem wlasnie takie pytanie.
            Tez ciebie pozdrawiam
            • inna39 Re: a moze "tips & tricks"? 27.03.07, 09:48
              To jest odpowiedź na Twoje pytanie, tyle tylko, że nie dla Ciebie - ponieważ na
              Ciebie ten sposób nie działa. Ale i tak jest sukces, bo jesteś bardzo świadomy
              czego oczekujesz. Mam nadzieję, że tą świadomością podzieliłeś się z partnerką.
              Pomijając kwestię samej partnerki możesz sam doprowadzić do takiego ułożenia
              aby kość łonowa naciskała na penisa. Nam się to udaje więc jak widzisz, nie
              wszystko zależy tylko od kobiety, od jej wyćwiczonych mięśni i budowy miednicy
    • gomory Re: a moze "tips & tricks"? 27.03.07, 10:03
      > Przyklad - przedwczesny wytrysk i co kobieta moze zrobic aby pomoc omijajac
      > cala zenujaca procedure chodzenia do lekarza/terapeuty.

      Przede wszystkim powinna sie wykazac zrozumieniem, ze facet to nie automat
      ktory jest w stanie sie usztywnic zawsze i na zawolanie. Musi miec swiadomosc,
      ze im bardziej mezczyznie bedzie zalezalo na podtrzymaniu znajomosci, tym dla
      niego wiekszy stres i mozliwosc chwilowych problemow z erekcja lub z
      przedwczesnym wytryskiem. Zwlaszcza jesli jest on niedoswiadczony. Wysmiewanie,
      poddawanie w watpliwosc jego meskosci sprawy nie rozwiazy, a jedynie poglebi
      problem. Problem z erekacja w jakis okolicznosciach kiedys tam mial, ma lub
      bedzie mial w zasadzie kazdy mezczyzna, wiec to nie jest nic nadzwyczajnego.
      Kobieta nie powinna tego wiazac ze swoim erotyzmem, i robic sobie zarzutow bo
      to slepa uliczka.
      W kwestii samej techniki: chcac przedluzyc czas trwania stosunku, kobieta moze
      starac sie tak dobierac pozycje, by przylegac jak najmniejsza powierzchnia
      ciala do partnera. Zmniejsza to ilosc odbieranych przez niego bodzcow. Unikac
      takich w ktorych to ona dyktuje tempo i sile ruchow. Daje to mezczyznie np.
      mozliwosc spowolnienia dzialan jesli zauwaza zblizanie sie orgazmu.
      Moze emanowac spokojem :). Lezec obok i niespiesznie bawic sie we wzajemne
      glaskanie, leciutkie pieszczoty, skupiajac sie nie tylko na erekcji. Umozliwia
      to partnerowi oswojenie sie z cialem.
      Moze sprobowac tez powtorki lub zwiekszenia czestotliwosc. W zaleznosci od
      wieku, temperamentu mezczyzna po pewnym czasie jest zdolny do powtornego
      odbycia stosunku. Czas "pomiedzy" mozna zapelnic innymi pieszczotami.
      Dlugie rozlaki bez zblizen powoduja, ze dostarczajac pozniej niewielkich
      pieszczot (lub samego widoku nawet) daje sie taka ilosc podniecenia, ze nie
      jest w stanie on opanowac naturalnej reakcji.
      Moga razem przeprowadzac "cwiczenia", uczace partnera panowania nad wytryskiem.
      Moze to odbywac sie bez penetracji. Reka, ustami, w charakterze lozkowej
      zabawy. Latwo wtedy mezczyznie pokazywac nadciagajacy moment ejakulacji.
      Partnerka zreszta takze moze wtedy poznac ten moment po jego reakcjach.
      Kobieta moze dbac o diete swojego faceta, jego kondycje fizyczna, lechtac
      dobrym slowem meskie ego, a przed lozkowymi figlami zaserwowac uspokajajaca
      herbatke z np. melisy ;).
      Jesli mezczyzna dolozy do tego meska baterie trickow, to para z czasem powinna
      sie doskonale zegrac w czasie :).
      • piesogrodnika2 Re: a moze "tips & tricks"? 27.03.07, 22:25
        Zaraz, zaraz. Tu nie chodzi o przedluzenie trwania zblizenia, w taki sposob aby
        odwlec orgazm u mezczyzny poniewaz przyjete jest, ze stosunek ulega przerwaniu
        zaraz po wytrysku bo wtedy ustaje wzwod i nie mozna kontynuowac. Przy
        odpowiednim zgraniu mozna doprowadzic do tego aby po wytrysku nie stracic wzwodu
        ale to moze sie odbyc chyba tylko ze stala partnerka. Mozna tez dochodzic do
        orgazmu "dobrowolnie, miec orgazm na "zamowienie" jezeli sie wie jak opozniac.
        Czasem dochodzi do tego, ze mezczyzna nie ma orgazmu i mimo wszystko ma
        satysfakcje jak z atomowego wytrysku. Powtarzam pytanie. Jak przedluzyc czas
        trwania ejakujacji, poniewaz czesc odczuwania przez mezczyzne orgazmu bierze sie
        z draznienia nablonka wyscielajacego cewke moczowa przez wypychana sperme. Wiec
        im dluzej sperma sie "przeciska" tym dluzej trwa odczucie przyjemniosci/rozkoszy
        dla faceta. Mozna to osiagnac przez scisniecie reka, miesniami pochwy,
        naciskajac koscia lonowa, czopujac na chwile ujscie cewki moczowej aby zwiekszyc
        cisnienie w srodku. Meski czlonek ma laczna dlugosc taka jak jest mierzona od
        czubka zoledzi az do podstawy a podstawa znajduje sie nie w miescu gdzie jest
        kosc lonowa ale w okolicy odbytu. Kobieta moze wepchnac jadra do srodka tak aby
        nie byly narazone na nacisk bedac w mosznie i moze dzialac na cale pracie od
        podstawy az do szczytu. Przy odrobinie praktyki moze objac reka prawie cale
        pracie na obwodzie tuz przy podstawie musi jednak zwiekszyc kat ustawienia
        pracia odciagajac go w kierunku nog. W momencie gdy mezczyzna zaczyna
        sygnalizowac rozpoczecie wytrysku - kobieta lezac miedzy nogami mezczyzny
        (najlepiej na boku, bo to najmniej dla dziewczyny meczace) moze przekladac
        zacisniete dlonie coraz wyzej w kierunku zoledzi - tak jakby przesuwala ciasny
        pierscien. Jezeli towarzyszy temu jeszcze silne blokowanie ujscia cewki moczowej
        - w tym przypadku tylko ustami lub jezykiem to facet zacznie odjezdzac z
        rozkoszy a czas do momentu wytrysku podwoi sie przynajmniej. Ale to mozna zaczac
        robic dopiero jak zaczyna sie wytrysk i mezczyzna juz go nie moze zatrzymac,
        jezeli bedzie za wczesnie- wytrysku nie bedzie, skonczy sie na paru mimowolnych
        skorczach w podbrzuszu. Drugie to jest w czasie zblizenia kiedy kobieta sciska
        miesniami pochwy pracie prawie tak mocno aby uniemozliwoc wyciagniecie a
        rownoczesnie naciskajac miednica w dol wywiera nacisk koscia lonowa na pracie.
        Jezeli zrobi to bez proby "zatrzymania" pracia w pochwie przez zacisniecie
        miesni - to pracie "wyskoczy" ze srodka i wytrysk bedzie taki jak przy stosunku
        przerywanym. Czy sa jeszcze jakies sposoby?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka