Gość: Tina
IP: 67.71.16.*
13.07.04, 18:14
Witam Was,
Pewnie was zanudze moim problem ale chodzi mi o moja crazy love. Otoz z moim
chlopakiem jestem juz prawie 3 lata tylko problem jest taki ze on jest
obcokrajowcem. Na ogol klocimy sie o kulture, nasze rodziny ale zawsze do
siebie wracamy jak do tej pory. Tylko ze nasze awantury sa glosne i okropne
my sie nie klocimy normalnie tylko sama niewiem jak to nazwac. W jeden dzien
wyznajemy sobie milosc a za pare dni klocimy sie jak pies z kotem. Nasz
zwiazek jest bardzo powazny a zaczelam go majac 17 lat, wiem ze wyda wam sie
to glupie. Mam zamiar sie pobrac, miec rodzine itd. On jest starszy odemnie o
2 lata. Sama juz niewiem jak jest ten nasz zwiazek, taki zakrecony, najpierw
sie klocimy a potem mamy seks i sie kochamy. Obydwoje jestesmy o Siebie
bardzo zazdrosci tylko ze on tego nie pokazuje a ja tak. Dzis tez sie
poklocilismy :( Z drugiej strony jest takie przyslowie "kto sie lubi ten sie
czubi" ale bez przesady, naprawde niewiem co robic. Ja go tak bardzo kocham i
nie wyobrazam sobie zycia bez niego. Pozatym obydwoje jestesmy uparci i
przewaznie to ja ustepuje albo dochodzi do jakiegos kompromisu. Moze mi ktos
doradzi jak mam postepowac w tym trudnym zwiazku, moze mi by sie przydal
punkt widzenia ze strony faceta. Z gory dziekuje wam, i pozdrawiam :) TINA.