Gość: Alex
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
14.10.04, 14:45
Mam problem, jakieś 2 m-ce temu poznałam super chłopaka, który mi się podoba,
bardzo. On ma dziewczynę (brzydką, ale on jest z gatunku tych co patrzą na
wnętrze), w każdym razie jest z nią dość długo i totalnie mnie olewa, a
właściwie to nie olewa tylko ze mną nie gada zbyt często(nieśmiały, sam
rozmowy z dziewczyną nie zacznie). Ale mi się on na serio podoba. Co
radzicie: dać sobie spokój (próbowałam, nie umiem) czy jakoś zwróócić jego
uwagę? Poradźcie jak sprawić żeby zerwał z dziewczyną nie robiąc z siebie
idiotki (muszę jeszcze 3 lata z nim do klasy chodzić, więc byłoby głupio).
Dodam, że mam 16 lat.